PDA

Zobacz pełną wersję : Serwisowanie Nikona D300 z USA



trm
25-06-2008, 15:03
Witam

Zastanawiam się nad sprowadzeniem nikona D300 (+obiektyw, lampa) ze stanów, ale jak przyszło co do czego zacząłem się mocno zastanawiać nad gwarancją.

Poczytalem troche na forum jak wygląda sytuacja z serwisem w Warszawie. I teraz mam pytanie.

Czy jeżeli będę miał sprzęt bez gwarancji na Polskę, to czy ZA DODATKOWĄ OPŁATĄ będę mógł go serwisować w warszawskim serwisie? i jakby co - ile ta dodatkowa oplata wynosi.

A drugie pytanie: jakie jest prawodopodobieństwo awarii czy potrzeby serwisowane nikona D300? Poza wynikajacymi z użytkowania, to czy zdarzaja się jakieś sytuację w których aparat tego wymaga?

A może serwis na Postępu jest tak mało godny zaufania że te paredzisiąt dolarów na shiping (dużo znajomych jeździ do USA, wiec też nie jest najgorzej) nie jest taka straszną sprawą?

Z gory dziękuję za odpowiedzi.

Jacek S
25-06-2008, 15:09
Będziesz mógł serwisować, tka jakby był po gwarancji, czyli pełnopłatnie. Stawka będzie zależna od tego co się zepsuje!

markB
25-06-2008, 15:10
1. Będziesz musiał zapłacić tyle ile żądają za naprawy pogwarancyjne.
2. Jeśli przez rok nic sie nie stanie z aparatem to wygrałeś, bo normalna gwarancja jest roczna.
3. Serwisowanie zależy od użytkowania. W warunkach amatorskich zwykle nic się złego z aparatami tej klasy nie dzieje, chociaż oczywiście można mieć pecha i kupić wadliwą puszkę. Normalnie aparat wymaga najczęściej tylko czyszczenia matrycy, a to gwarancja i tak nie obejmuje.

misinek
26-06-2008, 21:53
Kupiłem D300 zestaw w USA (rodzinka:-)) i w środku w pliku gwarancji mam jedną na USA, a drugą roczną worldwide i jako jeden z serwisów GWARANCYJNYCH jest wymieniony Nikon Polska ul. Postępu - czyli gwarancja ta zobowiązuje przedstawicieli do wypełniania zobowiązań gwaranta.
Mam nadzieję, że nie będę musiał mieć kontaktu z jakimkolwiek serwisem :-)
pzdr.

Patryk Salczyński
26-06-2008, 22:11
Witam:) Pierwszy post, kiedyś musi być ten pierwsz raz:) Moja puszka z osprzętem przyleciała do mnie 15 czerwca. Brat leciał do Kanady na urlop więc nadażyła się okazja zakupu za okazyjną cenę. Sprzęt dostałem bez pudełek z wiadomych powodów, dokumentacja z jaką mogłem się zapoznać to jedynie rachunki, gwarancji na oczy nie widziałem.Wszystko zostało u znajomych w Kanadzie!!! Więc i ja dołączyłem do grona tych co przez rok będą obgryzać paznokcie w obawie o sprzęt. Pozdrawiam!!!!!!

fotojacek
26-06-2008, 22:26
Kupiłem D300 zestaw w USA (rodzinka:-)) i w środku w pliku gwarancji mam jedną na USA, a drugą roczną worldwide i jako jeden z serwisów GWARANCYJNYCH jest wymieniony Nikon Polska ul. Postępu - czyli gwarancja ta zobowiązuje przedstawicieli do wypełniania zobowiązań gwaranta.
Mam nadzieję, że nie będę musiał mieć kontaktu z jakimkolwiek serwisem :-)
pzdr.

Teoretycznie masz rację ale:
Czy masz podbite obie?
a jeśli tak to i tak nic nie daje bo Nikon PL robi naprawy gwarancyjne pod warunkiem ze dostarczysz gwarancję europejską i polską z kopią dowodu zakupu, w każdym innym wypadku gwarancja bedzie odrzucona.

wacki4
27-06-2008, 08:19
ale jak wiem to nikon ma, jak wiekszosc firm, mozliwosc wykopienia gwarancji miedzynarodowej. 100 usd chyba kosztuje jesli mnie pamiec nie myli, trzeba popytać sprzedawców.

trm
27-06-2008, 14:23
Witam:) Pierwszy post, kiedyś musi być ten pierwsz raz:) Moja puszka z osprzętem przyleciała do mnie 15 czerwca. Brat leciał do Kanady na urlop więc nadażyła się okazja zakupu za okazyjną cenę. Sprzęt dostałem bez pudełek z wiadomych powodów, dokumentacja z jaką mogłem się zapoznać to jedynie rachunki, gwarancji na oczy nie widziałem.Wszystko zostało u znajomych w Kanadzie!!! Więc i ja dołączyłem do grona tych co przez rok będą obgryzać paznokcie w obawie o sprzęt. Pozdrawiam!!!!!!

hmmm czemu bez pudełek. Robi się tak że aparat się bierze w łapska do podręcznego (radosny turysta), a pudełko się rozkłada i na płasko w walizce kładzie podobno, albo miedzy albumy czy inne duże książki. Tak czy inaczej musieli by być bardzo perfidni żeby taki rzeczy kontrolować.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

kymaj
01-08-2008, 05:25
ale jak wiem to nikon ma, jak wiekszosc firm, mozliwosc wykopienia gwarancji miedzynarodowej. 100 usd chyba kosztuje jesli mnie pamiec nie myli, trzeba popytać sprzedawców.


no o jak w ostateczności to wygląda? mając wykupioną miedzynarodową gwarancję bedzie mozna serwisowac w warszawie??

marekm
01-08-2008, 10:24
hmmm czemu bez pudełek. Robi się tak że aparat się bierze w łapska do podręcznego (radosny turysta), a pudełko się rozkłada i na płasko w walizce kładzie podobno, albo miedzy albumy czy inne duże książki. Tak czy inaczej musieli by być bardzo perfidni żeby taki rzeczy kontrolować....

....a styropianowe wkładki się kruszy i przewozi w woreczkach. Po powrocie do domu, wszystko pięknie się odbuduje. :mrgreen:

grudzinsky
01-08-2008, 10:56
serwis na "Podstepu" zyje chyba jeszcze w latach 80tych ;) kupilem szklo Nikkora w UK z gwarancja brytyjska i miedzynarodowa :) znaczy sie tu w UK chonoruja skoro sprzedaja :) co innego, ze szklo bylo z dystrybucji holenderskiej :D
skoro NIKON daje do swoich produktow WORLDWIDE'a to wszystkie serwisy na swiecie powinny go chonorowac bez zadnego ALE!

Macro
02-08-2008, 13:48
Ale nie honorują. Temat przewija się co jakiś czas na forum.
Zagraniczne zakupy z marki NIKON kończą się ważną gwarancją w przypadku szkieł i lamp, ale nie aparatów.

awedpk
05-08-2008, 09:16
Witam,

Nie ma problemu jeżeli kupiles sprzet z miedzynarodową gwarancja. Nasz udany serwis musi to uznac. Ja mialem podobny problem z SB-800 i o malo sie w sadzie nie skonczyło ale uznali chyba sie przestraszyli. A zreszta zgodnie z prawem musza uznac.

tese112
06-08-2008, 10:12
....a styropianowe wkładki się kruszy i przewozi w woreczkach. Po powrocie do domu, wszystko pięknie się odbuduje. :mrgreen:
Ja w swoim pudełku z D300 nie miałem ani grama styropianu ale papierowe wytłoczki które wrzuciełm do bocznej kieszonki plecaka w bagarzu głównym a pudełko i papiery na płasko i tak jak piszą, też do bagarzu. Dwa razy już tak robiłem i nigdy żadnych problemów nie było.

kymaj
07-08-2008, 15:53
nie chcę zakładać nowego tematu, jesli tu mowa o USA to mam pytanie z innej beczki, mysle ze przyda sie ściągającym sprzet z USA otóż...


ktos kupuje mi sprzet o wartosci np 2600$ , rozpakowuje go znaczy wyjmuje z pudelka, wyjmuje instrukcje (normalna procedura.. ehhe) pisze na paczce wartosc 30$ (zeby uniknac cla) ale myk jest taki ze chce ja ubezpieczyc na 2600$ i czy urzad celny bedze widziec to ubezpieczenie i przywali mi clo czy tylko bedzie widziec wartosc i ewentualnie nie zaplace CŁA


pokrotce chce uniknac cla ale jednoczesnie chce ja ubezpieczyc, da sie tak?

sevenoo
07-08-2008, 16:00
z tego co sie orientuje to srednio sie da, moja ciocia zajmuje sie transportem i ma pojecie o tych procedurkach a d300 lezy w USA i czeka az ktos bedzie jechal bo sie boja wyslac ...

kymaj
12-08-2008, 21:47
jednak z tym moim kombinowaniem to nie wyjdzie, 10 na 10 osób zapytanych w śród znajomych w jUSA odradza

Macro
12-08-2008, 22:14
Witam,

Nie ma problemu jeżeli kupiles sprzet z miedzynarodową gwarancja. Nasz udany serwis musi to uznac. Ja mialem podobny problem z SB-800 i o malo sie w sadzie nie skonczyło ale uznali chyba sie przestraszyli. A zreszta zgodnie z prawem musza uznac.

Pff - ile razy można mówić. Nikon Polska oficjalnie uznaje gwarancje na lampy, obiektywy etc, ale na aparaty nie!

Jakubas
13-08-2008, 12:34
Ok, to jest jasne, a czy ktos sie orientuje jaka polityke prowadza serwisy np w Czechach lub Niemczech?

sheva
13-08-2008, 16:14
niemcy przyjmuja bez szemrania

Jakubas
14-08-2008, 00:29
Bosko, ostatnia watpliwosc prysla :D

kymaj
14-08-2008, 02:22
za tydzień napisze czy w Danii tez :)

doktor
14-08-2008, 08:42
A propos serwisu w Niemczech, czy ma ktoś informacje jak on działa, w sensie czy jest równie błyskawiczny jak nasz, czy może - wiem, że wydaje się to niemożliwe - ale nawet odrobinę szybszy

Jakubas
16-08-2008, 09:43
Jest szybszy. Swego czasu czesc osob z forum wysylala sprzet do niemiec i wszyscy byli zadowoleni.