PDA

Zobacz pełną wersję : Stabilność Windows



stig
06-06-2008, 05:31
To w kontekscie klamliwych informacji z dyskusji na temat Apple, tudziez wbrew opiniom, iz "Vista jest lepsza, bo XP sie wali"... ;) Wlasnie rzucilem okiem na uptime mojego systemu. Minelo mu wlasnie 30 dni od ostatniego restartu. I jak sobie przypominam -- wczesniej musialem go zretartowac po instalacji SP3, wiec teraz pewnie mialby ponad 60 dni (od poczatku kwietnia pracuje wylacznie w domu).
Moze troche napisze co ten komputer robil przez ostatni miesiac:
-- przemielone kilka tysiecy NEFow (PhotoShop, NC NX i NX2),
-- okolo 200 zdjec obrabianych na "cacy" (Photoshop, tablet, zaawansowany retusz, szparowanie, etc.),
-- projekty i sklad (Photoshop, CorelDRAW, Illustrator, InDesign):
* 3 billboardow,
* 4 plakatów (w jednym z nich plik PSD (B2, 200 DPI) mial 950 MB),
* 6 ulotek, itp. materialow,
* 1 pracy magisterskiej.
-- przetransferowane kilkadziesiat gigabajtow z i do internetu,
-- wypalonych kilkanascie plyt DVD.

Caly czas dzialaja w systemie nastepujace programy:
-- Total Commander
-- Miranda
-- WinAMP
-- The Bat
-- Maxthon
-- Yahoo Widget z kalendarzem synchronizujacym z Google Calendar
-- Samurize
-- NOD32

Dodatkowo uruchamiane:
-- Photoshop, Illustrator, InDesign, DreamWeaver, Bridge
-- Nikon Capture NX i NX2
-- Word, Exel
-- CorelDRAW
-- ACDSee
-- Nero, WhereIsIt
-- FlashFXP, Skype
-- Arles Image Web Page Creator
-- TextPad
-- Media Player Classic

Jak widac po powyzszym -- ten system jak najbardziej nadaje sie do pracy grafika-fotografa, a przy tym pracuje sie na nim naprawde szybko i sprawnie. Wymyslanie bzdur, ze teraz to juz trzeba Visty, zeby dalo sie szybko i stabilnie -- mozna miedzy bajki wlozyc.

cinek85
06-06-2008, 05:55
Dobrze Stig prawisz. Windows nie jest taki zły jak mówią. Przyłączam się jednocześnie do stowarzyszenia ludzi robiących restart raz w miesiącu :)

kiemlo
06-06-2008, 09:25
# uptime
09:21:47 up 591 days, 1:16, 1 user, load average: 0.84, 0.78, 0.55

stig
06-06-2008, 09:32
# uptime
09:21:47 up 591 days, 1:16, 1 user, load average: 0.84, 0.78, 0.55

:D No -- w zadnym wypadku nie twierdze, ze jestem rekordzista z tymi smiesznymi 30 dniami.

Erie
06-06-2008, 09:42
no ja się nie moge pochwalić ostatnimi czasy uptimami dłuższymi niż tydzień :(, ale wynika to ze stabilności sieci elektrycznej (za dużo klimatyzatorów i siada sieć), jednak wcześniej miałem po parę miesięcy włączony komputer

pebees
06-06-2008, 09:56
stig każdy system jest na tyle stabilny, na ile umiejętnie zarządza nim jego administrator. Ja muszę dziś zrestartować kompa w pracy, bo sporo upgradów robiłem, ale czas pracy mojego jest podobny do Twojego komputera ...


Czas pracy systemu: 31 dni, 23 godzin, 33 minut, 28 sekund


kiemlo nie porównuj serwerków do kompów domowych ;-) A jak już tak się chwalisz, to pierwszy z brzegu...


# uptime
09:37:28 up 724 days, 21:37, 1 user, load average: 7.01, 6.05, 4.88

kiemlo
06-06-2008, 10:31
kiemlo nie porównuj serwerków do kompów domowych ;-) A jak już tak się chwalisz, to pierwszy z brzegu...
No tak, nie ma się czym chwalić :-) Ale przy okazji nałożyłem zapomniane uaktualnienia, aktualny uptime - 6 minut :-D

karmel
06-06-2008, 10:57
Ja używam XP co prawda tylko amatorsko, ale nigdy nie miałem problemów ze stabilnością. Dużo osób narzeka na Windows chyba tylko dla zasady. Ja tam nic więcej nie oczekuję i jestem zadowolony z XPka.

malasana
06-06-2008, 11:27
Wtrace sie do dyskusji z racji zawodowych i pozafotograficznych zainteresowan. Zgadzam sie, windows XP (zreszta Vista rowniez) potrafi dzialac stabilnie. Warunek: dobre zabezpieczenie systemu (antywirus, firewall, etc. - wbudowana w system zapora nie wystarcza), rozsadna administracja czyli pilnowanie porzadku w systemie. Idealem jednak byloby, zeby system sam w sobie potrafil zachowywac sie stabilnie w dowolnym okresie bez specjalnej opieki i rozszerzania go o dodatkowe aplikacje zabezpieczajace. A to oferuje np. Linux. (i nie chce w tym momencie bron Boze rozpoczynac odwiecznej wojny - doskonale znam i rozumiem powody korzystania z produktow Microsoft). Poprostu stweirdzam fakt. Pozdrawiam:)

Erie
06-06-2008, 11:54
... Warunek: dobre zabezpieczenie systemu (antywirus, firewall, etc. - wbudowana w system zapora nie wystarcza)

mity - mam system bez antywirusa, firewalla innego niż ten w systemie i wystarczy - system stabilny, bez wirusów (wystarczy zapobiegać, a nie potem leczyć i nie łączyć się z dziwnymi stronami)


rozsadna administracja czyli pilnowanie porzadku w systemie.

z tym się zgodzę, choćby cotygodniowa defragmentacja pomaga bardzo mocno w zachowaniu stabilności


Idealem jednak byloby, zeby system sam w sobie potrafil zachowywac sie stabilnie w dowolnym okresie bez specjalnej opieki i rozszerzania go o dodatkowe aplikacje zabezpieczajace. A to oferuje np. Linux. (i nie chce w tym momencie bron Boze rozpoczynac odwiecznej wojny - doskonale znam i rozumiem powody korzystania z produktow Microsoft). Poprostu stweirdzam fakt. Pozdrawiam:)

gdybyż jeszcze taki system istniał :D, bowiem wychwalany Linux ma do tego niemal tak samo daleko jak Windows

malasana
06-06-2008, 12:01
Niestety, nie moge sie zgodzic. Bez firewalla Windows XP jest bezbronny jak niemowle, nie musimy sie laczyc z zadnymi stronami, wystarczy poczekac, klopoty znajda nasz komputer same.

Co do Linuxa, nie chce sie wdawac w kolejna dyskusje:) W obliczy faktow, ktore znam i doswiadczen ze swojej pracy zawodowej (zajmuje sie projektowaniem systemow czasu rzeczywistego w telekomunikacji) po prostu mam odmienna opinie. Dla mnie platforma o zdecydowanie wiekszej stabilnosci i niezawodnosci jest Linux. Pozdrawiam:)

Erie
06-06-2008, 12:09
Niestety, nie moge sie zgodzic. Bez firewalla Windows XP jest bezbronny jak niemowle, nie musimy sie laczyc z zadnymi stronami, wystarczy poczekac, klopoty znajda nasz komputer same.

Co do Linuxa, nie chce sie wdawac w kolejna dyskusje:) W obliczy faktow, ktore znam i doswiadczen ze swojej pracy zawodowej (zajmuje sie projektowaniem systemow czasu rzeczywistego w telekomunikacji) po prostu mam odmienna opinie. Dla mnie platforma o zdecydowanie wiekszej stabilnosci i niezawodnosci jest Linux. Pozdrawiam:)

Ja nie napisałem, że nie ma firewalla wcale - został ten z Windy to raz (jest wbrew pozorom wystarczający w większości przypadków, a jak ktoś się mocno uprze to nawet super hiper firewall będzie nic nie warty), a dwa firewall całej sieci, w którą jest wpięty mój komp.

Linux systemem czasu rzeczywistego? Z tego co pamiętam z zajęć system czasu rzeczywistego musi gwarantować wykonanie operacji w określonym czasie, a tego ani Linux ani Windows nie gwarantuje. W takich rozwiązaniach były stosowane różne QNXy czy jak je tam zwali i temu podobne systemy. Choć od czasu kiedy miałem z tego zajęcia dużo się mogło zmienić, ale wątpię aby klasyczny Linux był takim systemem.

hedgehog
06-06-2008, 12:11
Niestety, nie moge sie zgodzic. Bez firewalla Windows XP jest bezbronny jak niemowle, nie musimy sie laczyc z zadnymi stronami, wystarczy poczekac, klopoty znajda nasz komputer same.

Systemowy firewall + aktualizacje + jakiś tam działający w tle antywirus, trochę głowy na karku i Winda śmigać będzie jak ta lala. Oczywiście, jeśli nie ściąga się i nie instaluje całego niepotrzebnego szmelcu... Tylko, że to się tyczy wszystkich systemów, łącznie z Symbianem na komórki i systemem w moim zegarku. Ha ha.

Linuks jest fajny, ale do zastosowań graficznych fatalny, Apple jest fajne ale drogie, dobrze utrzymana Winda to nie wieszający się zanadto kompromis między ceną i jakością. Jak dla mnie ok.

Krzysiek82
06-06-2008, 12:15
Linux systemem czasu rzeczywistego? Z tego co pamiętam z zajęć system czasu rzeczywistego musi gwarantować wykonanie operacji w określonym czasie, a tego ani Linux ani Windows nie gwarantuje. W takich rozwiązaniach były stosowane różne QNXy czy jak je tam zwali i temu podobne systemy. Choć od czasu kiedy miałem z tego zajęcia dużo się mogło zmienić, ale wątpię aby klasyczny Linux był takim systemem.

Erie - dobrze mówisz. Tylko nie zwane QNXy, a po prostu QNX - system operacyjny czasu rzeczywistego (to jest jego nazwa). Był jeszcze jeden, który się bardziej wybił i był znany, ale zapomniałem nazwy :???:

malasana
06-06-2008, 12:20
Linux systemem czasu rzeczywistego? Z tego co pamiętam z zajęć system czasu rzeczywistego musi gwarantować wykonanie operacji w określonym czasie, a tego ani Linux ani Windows nie gwarantuje. W takich rozwiązaniach były stosowane różne QNXy czy jak je tam zwali i temu podobne systemy. Choć od czasu kiedy miałem z tego zajęcia dużo się mogło zmienić, ale wątpię aby klasyczny Linux był takim systemem.

Ja nie napisalem, ze Linux (w swojej pierwotnej postaci) jest systemem czasu rzeczywistego - oczywiscie, ze nie jest. Natomiast jest powszechnie wykorzystywany w branzy, w ktorej pracuje jako stabilna platforma dla serwisow i narzedzi nie wymagajacych realtime'u natomiast wzorowej bezawaryjnosci. I moim zdaniem sprawdza sie nie tylko tam, na desktopie rowniez.

Zgadzam sie, ze w chwili obecnej mozliwosci obrobki grafiki na systemach linuksowych nie sa tak rozbudowane jak na Mac lub Windows - ale za to juz musimy podziekowac dostawcom oprogramowania (w pierszej kolejnosci firmie Adobe), ktorzy dyskryminuja ta platforme.

Erie
06-06-2008, 12:29
Erie - dobrze mówisz. Tylko nie zwane QNXy, a po prostu QNX - system operacyjny czasu rzeczywistego (to jest jego nazwa). Był jeszcze jeden, który się bardziej wybił i był znany, ale zapomniałem nazwy :???:

Nie pamiętałem dokładnej nazwy (to było parę lat temu jak się tym na laborkach bawiliśmy), stąd określenie "QNXy czy jak je tam zwali".

Co do stabilności linuxa (to do malasany) - jest taka jaka jest, ani lepsza ani gorsza od dobrze skonfigurowanego Windowsa (szczególnie 2003), jednakże do zastosowań graficznych totalnie się nie nadaje z uwagi na brak aplikacji, nie tylko Adobe. Po prostu nikomu się nie opłaca produkować aplikacji na linuxa, bo środowisko jego użytkowników oczekuje darmowych aplikacji. A jak sam wiesz praca i pomysł kosztują.

malasana
06-06-2008, 12:40
Co do stabilności linuxa (to do malasany) - jest taka jaka jest, ani lepsza ani gorsza od dobrze skonfigurowanego Windowsa (szczególnie 2003), jednakże do zastosowań graficznych totalnie się nie nadaje z uwagi na brak aplikacji, nie tylko Adobe. Po prostu nikomu się nie opłaca produkować aplikacji na linuxa, bo środowisko jego użytkowników oczekuje darmowych aplikacji. A jak sam wiesz praca i pomysł kosztują.

Nie do konca tak jest. Z pewnoscia jest masa uzytkownikow genialnego narzedzia jakim jest PS, ktorzy by chetnie przesiedli sie na darmowy i wydajniejszy system operacyjny jakim jest Linux, gdyby byla tylko taka mozliwosc. I wcale nie oczekiwaliby, zeby PS byl za free, skoro i tak za niego placa uzywajac pod Windows. Nie pisze tego hipotetycznie, slyszalem wiele takich glosow i opinii. Brak Photoshopa pod linuksem paradoksalnie jest czesto wytaczanym argumentem przeciwko Linuksowi. Osobiscie sadze, ze juz w niedalekiej przyszlosci Adobe dojrzeje do tej decyzji - w obliczu lawinowo wzrastajacej popularnosci dystrybucji takich jak Ubuntu.

hedgehog
06-06-2008, 12:44
Powiem tak: jeśli Adobe rozwiąże zarządzanie kolorem pod Pingwinem i wypuści swoją suitę na Linuxa i każe za nią zapłacić, to zapłacę i przesiądę się z przyjemnością. Podejrzewam, że nie tylko ja :)

malasana
06-06-2008, 13:00
Powiem tak: jeśli Adobe rozwiąże zarządzanie kolorem pod Pingwinem i wypuści swoją suitę na Linuxa i każe za nią zapłacić, to zapłacę i przesiądę się z przyjemnością. Podejrzewam, że nie tylko ja :)

Z pewnoscia nie bedziesz jedyny. I nagle sie okaze, ze wszyscy beda bic sie w piersi i niedowierzac: "Jak przez tyle lat moglismy pracowac pod windows..." :)

Tr0n
06-06-2008, 13:06
Adobe nie ma dochodów z pirackich wersji Photoshopa, a niestety wołanie o PSa pod Linuxa nie płynie z korporacji które to PSa kupują za duże pieniądze, a jak korporacje nie chcą mieć Windows to maja Appla który w dziedzinie grafiki jest chwalony od dawna. Mi nie brakuje PSa pod Linuxem, mam Gimpa i wolę go zdecydowanie od PSa (ale nie wykorzystuje go do zarabiania pieniędzy - gdybym zarabiał na zdjęciach możliwe, że wolałbym PSa bo jest bardziej przystosowany do obróbki masowej). Mi pod Linuxem brakuje NXa. Niestety ale najlepiej i najszybciej RAWy obrabiam właśnie NXem, oczywiście jak zrobię RAW pod NXem to potem w każdym programie wcześniej czy później dojdę to tych samych efektów ale zajmuje mi to dużo więcej czasu.
Co do samych systemów, to właściwie nie ma to znaczenie czy to windows, linux czy mac, każdy system który służy do wykonywania określonych czynności jest stabilny. Niestabilność systemów bierze się z używania różnych niesprawdzonych aplikacji, gier które wymieniają biblioteki systemowe i wreszcie z wadliwego sprzętu i sterowników.

Update: nie mówię że cześć osób nie kupiła by PSa pod Linuxa jednak zdecydowana większość miałaby pirackiego, a wykorzystanie Linuxa w firmach jest zbyt małe zeby się to Adobe opłacało

stig
06-06-2008, 13:27
Adobe nie ma dochodów z pirackich wersji PhotoshopaBezposrednio oczywiscie, ze nie -- ale koniec koncow, zarabia dzieki piratom wieksze pieniadze, niz gdyby ludzie uzywali tylko legalnych wersji, a oni popularyzowali Shopa przy pomocy reklam.

Erie
06-06-2008, 13:31
dokładnie - dla adobe linux nie jest potrzebny bo ma OS X dla tych co chcą stabilniej niz windows, a dla osob zainteresowanych grafiką zawodowo to czy wydadzą na system operacyjny te 100 zł, 300 zł czy będą mieli go za darmo jak linuxa to jest pryszcz bo system (sprzet + inne opogramowanie) graficzny kosztuje np. 30 000 zł

Krzysiek82
06-06-2008, 13:34
Bezposrednio oczywiscie, ze nie -- ale koniec koncow, zarabia dzieki piratom wieksze pieniadze, niz gdyby ludzie uzywali tylko legalnych wersji, a oni popularyzowali Shopa przy pomocy reklam.

Dokładnie, podobna rzecz miała / ma się z narzędziami programistycznymi firmy Borland. Firma dobrze wie, że studenci czy już absolwenci korzystają z lewych produktów, ale wychodzi z założenia, że skoro student się przyzwyczai do danego narzędzia, to potem wymusi to na pracodawcy, a ten kupi. Racja w tym jest. Nasze nawyki co do programów powodują, że w pracy chcemy na tym samym pracować, w jakiś sposób dajemy to odczuć, a że brać programistów jest spora, to i spore potencjalne wyniki. To też walka z konkurencją, przyzwyczaić dużą liczbę studentów do swoich produktów.

Tr0n
06-06-2008, 13:50
Bezposrednio oczywiscie, ze nie -- ale koniec koncow, zarabia dzieki piratom wieksze pieniadze, niz gdyby ludzie uzywali tylko legalnych wersji, a oni popularyzowali Shopa przy pomocy reklam.

Właśnie to jest problem, często producenci oprogramowania jak Microsoft czy Adobe nie robią naprawdę nic aby tłumic piractwo. Kiedyś rozmawiałem na jednej konferencji z osobą bardzo zorientowana w tej materii i wnioski były ciekawe
1. Zabezpieczenia np numery seryjne nie są tak naprawdę do zabezpieczania programów tylko żeby ktoś instalujący na lewo miał świadomość, że omija jakieś zabezpieczenia a więc robi coś złego
2. Firmie nie opłaca się sprzedawać oprogramowania profesjonalnego dla użytkowników domowych po niższej cenie bo koszt wsparcia jest zbyt wysoki, a jak ma się wersję nielegalną to wiadomo wsparcia nie ma
3. Lepiej jak Kowalski używa naszego nielegalnego oprogramowania niż tańszego czy darmowego konkurencji
4. Kowalski w domu używa nielegalne oprogramowanie ale jego pracodawca będzie je już musiał kupić
5. Pewne funkcje lub ich brak są bardzo dobrze opłacane przez inne firmy, np brak wersji pod linux czy po co MS jest potrzebne DRM
itp

Niestety piractwo jest na rękę firmom produkującym software bo jak np przekonać kogoś że Gimp mu wystarczy jak w księgarni są książki do każdej wersji CSa w wersjach od "dla opornych" do specjalistów (czy oni potrzebują tych książek?) a książki do PSE czy Gimpa to prawdziwa rzadkość

matidz
06-06-2008, 15:42
Powracajac do stabilnosci. Windowsowi nie mam nic do zarzucenia pod warunkiem ze sie o niego dba tzn nie instaluje syfu nie wlazi sie tam gdzie nie trzeba i co jakis czas sie aktualizuje. Natomist z linuksem jest dokladnie odwrotnie, bez odpowiedniej konfiguracji to jest wg mnie kompletna porazka(patrz ubuntu). Natomiast o dobrze skonfigurowanym Linuksie sie zapomina. Obecnie kozystam z Gentoo(v. 2004.0) ktorego instalowalem na poczatku 2004 roku, fakt instalacja +konfiguracja zajela mi kilka tygodni. Ale od tamtego czasu nic sie nie wysypalo i dziala tak jak w 2004. Na chwile obecna cala zabawa przy nim polega na wpisaniu 2 linijek i zostawieniu kompa na 2-3dni odpalonego - caly system jest rekompilowany i wszystko co bylo zainstalowane jast uaktualniane. Na codzien wkozystuje go do programowania(najczesciej C++ i PHP). Co do wydajnosci: Kiedys odpalalem po kilka(do 8) systemow na raz pod emulatorami(VMware czy jakos tak)- do testowania aplikacji sieciowych. 512 ramu nawet do polowy nie bylo zapchane, jedynie ff sie dluzej odpalal-przez dosyc duze uzycie dysku. CPU tez specjalnie nie wariowal. Co do aplikacji grafiki to sie zgodze ze miedzy innymi dzieki Adobe Windows wymiata.
A troche odchodzac od temtu: smieszy mnie jak ktos chwali Linuksa za to ze jest OpenSource najczesciej niewiedzac co to oznacza. Bo nie wielu z nich ma pojecie czym jest jezyk programowania a jeszcze mniej potrafi z niego kozystac, a prawie nikt nie ingeruje w samo zrodlo jakiegokolwiek programu ktorego uzywa a juz na pewno kernela(kiedys sie bawilem w pisanie modulow jadra i wiem ze znalezienie kogokolwiek kto ma o tym pojecie graniczy z cudem).

KozaK
06-06-2008, 15:47
Dobrze zestawiony sprzęt (odpowiednio dobrane i kompatybilne komponenty) i jego mądre używanie gwarantują niemal 100% niezawodność systemów z grupy Windows i nie tylko. Sprawdzone ;) Najwięcej krzyku o brak stabilności robią ci, którzy kupili jakiegoś śmiecia w pierwszym lepszym "profi" sklepie komputerowym, odpalają na nim wszystkie możliwe programy, przeglądają strony internetowe wątpliwej treści moralnej itp. itd., przykłady można mnożyć. Obecnie używam jedynie laptopa z legalnym systemem operacyjnym (uczelnia daje, to trzeba korzystać :)) i od października nie miałem ani razu zwisu jakiegoś programu (noo, może poza firefoxem), nie mówiąc już nawet o konieczności stosowania twardego resetu. Komp chodzi średnio 14h na dobę, nie ma żadnych problemów.
W tym czasie zdążyłem "ratować" kilka komputerów znajomych i znajomych znajomych - w większości źródłem problemów było tragiczne dobranie podzespołów (na litość, do topowego mainboard-a Asusa podłączać zasilacz za 30zł...), a w pozostałych wręcz kretyńskie używanie systemu - zainstalowany tony programów, bardzo dużo spowalniaczy, cracki i inne badziewia. Z komputerem trzeba delikatnie, to się odwdzięczy należycie. Ja złego zdania na temat Windowsa nie powiem, źle mogę mówić co najwyżej o zidiociałych użytkownikach i pseudo-fachowcach montujących komputery sprzedawane w sklepach.

edit: widzę, że poprzednik zawarł mniej więcej to samo co ja :)

hedgehog
06-06-2008, 15:50
Z komputerem trzeba delikatnie, to się odwdzięczy należycie. Ja złego zdania na temat Windowsa nie powiem, źle mogę mówić co najwyżej o zidiociałych użytkownikach i pseudo-fachowcach montujących komputery sprzedawane w sklepach.

Święte słowa :)

matidz
06-06-2008, 16:00
co do "fachowcow", to kilka mc temu padl dysk w kompie taty, ktory potrzebowal kompa na nastepny dzien(stwierdzilismy ze najwyzszy czas zeby cos nowego kupic), to poszedlem do goscia(w sklepie zajmujacym sie skladaniem kompow) i wybralem cos w miare sensownego i kazalem kilka rzeczy pozmieniac miedzy innymi dolozyc stacje dyskietek-bo tata ma wiele rzeczy na dyskietkach. Przywoze kompa do domu przegladam co jest w pudelku, patrze tasmy FDD, troche zdziwiony bylem ale sobie pomyslalem moze ze stacja dyskietek byly oprocz tych z plyta. Zainstalowalem windowsa, nastepnego dnia tata raportuje ze w moim komputerze nie ma stacji dyskietek :) Wiec mysle moze jakas nowa opcja w windowsie albo w biosie, szukam na forach i nic. Moze jakas zworka na plycie glownej otwieram kompa i szukam zworki, nic, tak patrze FDD jest tylko przykrecone :) ani zasilanie ani tasma nie podpieta :)

ADAM1
06-06-2008, 20:30
Dużo tu wypowiedziano słów i zupełnie niepotrzebnie, bo:

Każdy wie, że XP to bardzo solidny system,

tak więc szkoda czasu na jego reklamowanie, bo broni się sam.

szymony
07-06-2008, 13:22
Dużo tu wypowiedziano słów i zupełnie niepotrzebnie, bo:

Każdy wie, że XP to bardzo solidny system,

tak więc szkoda czasu na jego reklamowanie, bo broni się sam.

Którego z końcem miesiąca już nie kupisz, no chyba że z komputerem o mocy obliczeniowej kalkulatora ;-)

Erie
07-06-2008, 13:26
Którego z końcem miesiąca już nie kupisz, no chyba że z komputerem o mocy obliczeniowej kalkulatora ;-)

co jest jawnym kretynizmem M$, bowiem Vista jest tylko zapchajdziurą jak Windows Me, a nie gotowym produktem :(, ale trzeba być "marketingowo poprawnym" :(

ADAM1
07-06-2008, 13:35
Którego z końcem miesiąca już nie kupisz, no chyba że z komputerem o mocy obliczeniowej kalkulatora ;-)

Krzysiaczku, nie wierzysz chyba, że świat tak łatwo da sobie odebrać XP?

Będzie walka i mikro-soft przegra ją co najmniej na rok, mam nadzieję.:D

Erie
07-06-2008, 13:46
Krzysiaczku, nie wierzysz chyba, że świat tak łatwo da sobie odebrać XP?

Będzie walka i mikro-soft przegra ją co najmniej na rok, mam nadzieję.:D

LOL, świadomość klientów jest doskonała - JUŻ TEN ROK WŁAŚNIE MIJA - M$ już dawno chciał wycofać XPka bo Vista za słabo się sprzedawała.

ADAM1
07-06-2008, 13:54
LOL, świadomość klientów jest doskonała - JUŻ TEN ROK WŁAŚNIE MIJA - M$ już dawno chciał wycofać XPka bo Vista za słabo się sprzedawała.

Pamiętasz Me, był to podobny niewypał jak Vista i nawet kijem nie można było nagonić do kupowania tego szajsu, tak więc nie panikuj, bo to rynek wymoże na mikro-sofcie, to, co jest temu rynkowi potrzebne.

Może sobie mikro-sofcik zgrzytać zębami, ale większość potencjalnych klientów, straciła zaufanie do Visty i nie wyda na ten system ani centyma.

Czekamy na siódemkę, jadąc XP.

hedgehog
07-06-2008, 14:21
Czekamy na siódemkę, jadąc XP.

A ja sądzę, że Vista doczeka się momentu, w którym będzie działać jako-tako. Pamiętacie XP przed pierwszym i drugim SP? Waliło się toto jak drzewa w czasie wyrąbu, wszyscy psioczyli na lewo i prawo. Po latach mamy jednak całkiem fajny, stabilny system. Wydaje mi się, że i z Vistą tak będzie za rok czy dwa... :)

Co nie zmienia faktu, że zostaję przy XP. :))

ADAM1
07-06-2008, 14:34
Wydaje mi się, że i z Vistą tak będzie za rok czy dwa... :)


Tyle, że za rok przewidywana jest premiera siódemki, więc Vista już nie zdąży "spoważnieć" i szkoda na nią zachodu i nerwów.

Erie
07-06-2008, 14:34
A ja sądzę, że Vista doczeka się momentu, w którym będzie działać jako-tako. Pamiętacie XP przed pierwszym i drugim SP? Waliło się toto jak drzewa w czasie wyrąbu, wszyscy psioczyli na lewo i prawo. Po latach mamy jednak całkiem fajny, stabilny system. Wydaje mi się, że i z Vistą tak będzie za rok czy dwa... :)

Co nie zmienia faktu, że zostaję przy XP. :))

Nie będzie tak - Windows Me też nie łatali - nie wiem czy był choć jeden service pack do Me. Wprowadzą Windows 7 czy jak on się tam będzie nazywał a o Viście szybciej sie zapomni niż się pojawiła.

hedgehog
07-06-2008, 14:39
Nie będzie tak - Windows Me też nie łatali - nie wiem czy był choć jeden service pack do Me. Wprowadzą Windows 7 czy jak on się tam będzie nazywał a o Viście szybciej sie zapomni niż się pojawiła.

Też dobrze :)

szymony
08-06-2008, 08:24
Czekamy na siódemkę, jadąc XP.
Jak wyjdzie 7 będziesz czekał za następnym :mrgreen:
7 świetnie wygląda na papierze (Vista zresztą też na początku zapowiadała się nieźle), niestety M$ już zaczyna mieszać. Ostatnio "ogłosił" iż 7 będzie na jądrze Visty, bo jest z niego zadowolony. Krótko mówiąc następny system to będzie wiśta z nowymi wodotryskami.

Ps. kupiłem jeszcze jedną licencje na XP, niech leży jeść nie woła.