Zobacz pełną wersję : d80 vs 30d
Witam wszystkich serdecznie,
...wiem że odpowiedź zważywszy na miejsce będzie dla Was wszystkich naturalna i nie pozostawiająca większych złudzeń, ale może uda się usłyszeć jakieś obiektywne opinie.
Jestem przed zakupem aparatu ... mam do wyboru, canon 30d z sigmą 18-200 VR oraz d80 z kitowym 18-55, co byście doradzili i dlaczego? Wolałbym abyście bardziej ocenili puszki aniżeli szkła, gdyż wiadomo i chyba nie ma co ukrywać, że VR Sigmy jest zdecydowanie lepszym szkłem, a do nikona również można takowe kupić co bym zapewne uczynił zaraz po otrzymaniu tej właśnie puszki :)
...więc Panie/Panowie... nie owijać, nie myśleć a doradzić tak jakbyście sami byli przed takim wyborem.
Pozdrawiam
VR od Sigmy - pierwszy raz o tym słyszę :mrgreen:
...oczywiście chodziło o DC OS :-)
Było na forum kilka tematów dot. porównania 30D do D80.
oczywiście, że było... co nie podlega żadnym wątpliwością.
Jednak zdecydowanie bardziej wolałbym ujrzeć napis : eg. d80 zamiast czytać, że już było...
bo oczywiście czytałem na ten temat nie tylko tutaj, ale i na 40 innych forach...
...czy tak trudno napisać co się myśli na ten temat?
pytanie nie dotyczyło, czy znajdę tutaj podobny temat, a to co uważacie na ten temat...
myślę, że było ono jednoznaczne... więc jeśli macie ochotę pouczać i pisać, że znajdę podobne tematy tu czy ówdzie, to dziękuję... i gratuluję trafnej odpowiedzi.
pozdrawiam.
...jeśli nie macie zdania na ten temat, jeśli nie umiecie doradzić, to proszę nie piszcie nic.
dzięki.
sam bym wybral 30d, ale to wszystko zalezy od tego czego oczekujesz po aparacie.
No coz... , choc niezbyt to bedzie popularne na tym forum, ale IMHO of course, to miedzy tymi puszkami jest przepasc. Obie przerabialem, D80 posiadam, 30D powiedzmy jest "blisko" i sadze, ze to inna polka. Kupuj 30D to jest naprawde profi sprzet, pozim szumow w porownaniu z Nikonem to inna galaktyka, a i szklarni od diaska fajnej "tam" dokupisz. Jak chcesz konkretne sample w trudnych i bardzo trudnych warunkach daj mi info na PW, jesli jakies konkretne pytania tez na PW, bo "wojna" tutaj jest niepotrzebna. A i zeby nie bylo, to podkreslam jest to moje osobiste na ten temat zdanie, ca****ace sie skrajnym subiektywizmem.
Temat wałkowany sto razy,
Używałem d80 i 30d MOIM zdaniem d80 to fajna puszka ale przy 30d to jednak zabawka,
no i kupiłem d200 :) taki d80/cegła
pozdr
Mysl bardziej o systemie - puszke i tak kiedys zmienisz, a jak zaczniesz kompletowac szklarnie, to moze byc roznie.
shadowArt
10-05-2008, 16:06
Sam nad tym myślałem, żeby przenieść się na 30d.
Porównywałem niedawno te dwie puszki ... przepaść na korzyść 30d (to oczywiście moje zdanie)
Pawel Pawlak
10-05-2008, 16:36
Sam nad tym myślałem, żeby przenieść się na 30d.
Porównywałem niedawno te dwie puszki ... przepaść na korzyść 30d (to oczywiście moje zdanie)
Generalnie to dość ciekawe i dowodzi że nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba ;)
Mianowicie ogólnie wiadomo, że d300 szumi na poziomie nie gorszym niż canon 20d,30d,40d czyli też dzieli go od d80 przepaść. Tymczasem w wielu innych wątkach można przeczytać, że przewaga d300 nad d80 i d200 jest minimalna i naprawdę przepaść dzieli wszystkie puszki od d3. I jak taki chętny na zakup jakiegoś aparatu ma cokolwiek wiedzieć ?? ;)
Powiem tak: użytkowałem D80, ale też przez kilka dni miałem 30D (ślub). W tej chwili stoję przed wyborem puszki i chyba jednak będzie to Canon.
ISO 1250 znakomite, wygodny uchwyt no i te 5fps...
Jesli nie masz wielu gratów nikusiowych albo stac Cię na stratę przy sprzedaży to dlaczego nie. Jeśli bardzo potrzebujesz lepszego ISO i tych 5fps to zmieniaj.
pioter m
10-05-2008, 19:49
Generalnie to dość ciekawe i dowodzi że nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba ;)
Mianowicie ogólnie wiadomo, że d300 szumi na poziomie nie gorszym niż canon 20d,30d,40d czyli też dzieli go od d80 przepaść. Tymczasem w wielu innych wątkach można przeczytać, że przewaga d300 nad d80 i d200 jest minimalna i naprawdę przepaść dzieli wszystkie puszki od d3. I jak taki chętny na zakup jakiegoś aparatu ma cokolwiek wiedzieć ?? ;)
Jesli chodzi o oferowana rozdzielczosc, to jest to oczywiscie prawda, ale jesli bierzemy pod uwage cala reszte, wtedy to juz inna sprawa. Masz, jak widze, d300 i doskonale zdajesz sobie z tego sprawe.
Wybor aparatu powinien byc oczywiscie swiadomy i jesli komus brakuje iso, to raczej nie kupi d80.
W przypadku posiadania juz jakiegos osprzetu do nikona nie rowazalbym przesiadki na 40d tylko na d300 wlasnie. Ale nie kupowalbym w PL. Drogo.
Pawel Pawlak
10-05-2008, 20:48
pioter m, ja wiem jak jest przewaga wysokiego iso d300 nad d80, tylko napisałem co można wyczytać na forum ;)
Po raz kolejny potwierdziła się stara prawda, że Nikon robi dobre body, a Canon zdjęcia (żeby nie było dotyczy w/w puszek).
30D to przede wszystkim wysokie iso i jakość samej matrycy! D80 jest po prostu bardziej przyjemny w użytkowaniu.
Jeżeli będą to rawy, a iso na normalnym poziomie obie puszki są OK.
Sam powoli wracam do Canona, choć ciężko rozstać się z ergonomią Nikona!
Zbigniew
10-05-2008, 21:43
Będzie bardzo subiektywnie - http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=26959
Wiele się od tego czasu zmieniło, a ja sam coraz mniej przywiązuję wagę do sprzętu (tzn. do znaczka). Tak czy siak przeszedłem swoją drogę przez różne Nikony z wyskokiem na Canona, więc dlatego się wypowiadam.
Mysl bardziej o systemie - puszke i tak kiedys zmienisz, a jak zaczniesz kompletowac szklarnie, to moze byc roznie.
Dokładnie.
Sam mam 30D i według mnie amatorkie szkła są tańsze do Nikosia i jest lepszy (większy) ich wybór. Te profi raczej w Canonie są "tańsze", choć nie wszystkie.
Jak na mój gust to weż do ręki 30D i D80, popstrykaj kilka fotek "testowych" i ten który Ci lepiej leży w ręce bierz :-)
Pawel Pawlak
10-05-2008, 21:55
Po raz kolejny potwierdziła się stara prawda, że Nikon robi dobre body, a Canon zdjęcia (żeby nie było dotyczy w/w puszek).
Hmm... Trudno mi się zgodzić z tym stwierdzeniem. MZ jest ono prawdziwe jeśli chcesz fotografować tylko powyżej iso800. Do tej czułości d80 i d200 daje obraz który umożliwia robienie naprawdę sporych powiększeń z dobrą jakością.
Zależnie od warunków, niezależnie od czułości zarówno 30D jak i d80 można zrobić także kiszkę nie nadającą się do niczego więcej jak 10x15cm. Canon ma przewagę na pewno powyżej iso 800-1000. Ale generalizacja że nikon robi dobre body a canon dobre zdjęcia to chyba jakaś pomyłka...
Szybko przeleciałem ten wątek. Z wieloma rzeczami się zgadzam. Mój kolega też miał mega przeprawy z obiektywami Canona. O Tamronie i Sigmie nawet nie wspomnę.
Ja przez pewien czas miałem 40D. Fajne body, ale lubi optykę C, niestety drogo!
Dwa dni temu byłem przypadkiem w Saturnie. Wziąłem 30D z kitem 17-85IS (czy jakoś tak). Zrobiłem sobie autoportret (to mój tajemny sposób na sprawdzenie aparatu). Strzeliłem kilka RAWów. Miło było popatrzeć na iso 1250, czy 1600, na kolor skóry i szczegóły twarzy. Sam już nie wiem... Muszę przemyśleć temat!
Masz rację Zbigniew, trzeba samemu się przekonać, co jest dla nas najlepsze, choć nie zawsze nas na to stać!
Pawel Pawlak
Napisałem, że dotyczy to w/w aparatów. Sam długo miałem D80 i bardzo chwalę sobie tę puszkę, ale pomiędzy body o których rozmawiamy jest jednak pewna różnica.
A ja wlasnie ogladam zdjecia kolegi ktore przywiozl z USA robione Canonem 40D, kolega ma oko kadry sa naprawde fajne, Las Vegas w nocy wyszło fajnie, ale np Kanion Colrado niestety 40% zdjec AF nie trafił, nie wiem może wina szkła, może body i powiem szczerze wycieczka życia wydane kupa kasy na szkło i body. Wiedza dość dobra ale amator. I co i wraca z super wycieczki, której raczej szybko nie powtórzy jeśli wogóle i kaszanka. Ja może nie mam super sprzetu ale jak jade na wycieczke to wiem ze przywioze zdjecia, ktore beda w 90% ostre a reszta to i tak marketing.
Wiec ja osobiscie uzywam N i nie zaluje, jakbym wrocil z takimi fotkami jak teraz ogladam to aparat by wyladowal na allegro.
Oczywiscie powyzsza opinia tyczy sie zastosowania typowo amatorskiego , bo wiadomo ze sa zastosowania gdzie Canon moze okazac sie lepszy od N :)
acha zeby nie bylo kolezanka pojechala do Peru z Nikonem D40, pierwsza lustrzanka w jej zyciu szklo standardowe 18-55 na 3000 zdjec slownie 4 byly nieostre :) a byly tez roibione w trudnych warunkach :)
żółto-czarny
10-05-2008, 22:05
Nie rozumiem skąd taki rozrzut, jak 30D to z S 18-200 OS, a jak D80 to tylko z najtańszym kitem :???: Przecież w podobnej cenie można mieć D80 + N 18-200 VR i nad takimi dwoma zestawami bym się zastanawiał. Jeśli nie chcesz często używać wysokiej czułości i nie zależy Ci na 5 fps, pomyśl nad tym drugim.
Znajomy na 30D, ja mam D80 jak widać... Czasem bawię się tym 30D i nie widze w nim nic szczegolnego.. Owszem mniej szumi na wyższych ISO i ma 5kl/s. i ..... i tyle. Nic ponadto (moim subiektywnym zdaniem) nie jest w nim "lepsze" niz w D80.
Poza tym zapominamy o jednej jeszcze rzeczy - 30D pozycjonowany był wyżej niz D80. Gdy obie puszki były w miare nowe - 30D kosztował dużo wiecej niz D80.
Fotokurier to IMO jedno z najbardziej przekupnych czasopism na rynku. Ichnimi testami raczej bym się nie sugerował ;)
Jacek B.
11-05-2008, 09:16
Przy wiosennych porządkach wpadł mi dziś w ręce Fotokurier nr. 2 z roku 2006, a w nim test porównawczy Canona D5 i Nikona D200 i jak myślicie który wygrał. Wygrał Nikon i to co ciekawe właśnie na polu szumów przede wszystkim na niskich czułościach, ale nie tylko na niskich. Jak Oni to zrobili ? :) Procedura testowa niby sensowna tylko, że na JPG :(
hehehe, dobre. Jesli chodzi o nieskie czułości to być może jest podobnie w D200 i 5D. Wracając do głównego tematu, robię czasem zdjecia 20D i 30D w domu i zwykle bez lampy. Wiadomo że w warunkach domowych ISO 800 to często minimum i obydwa te aparaty wygrywają z D80 i D200 pod względem jakośći zdjęć, więc ja bym brał jednak canona. Doradzanie w stylu - "zalezy do czego będziesz używał sprzętu jest trochę bez sensu". Wysokie ISO zawsze może się przydać. Ja mam D70 i D200 i jestem zadowolony ze wszystkiego co oferują te modele ale z szumami mam spory kłopot - głównie kościół i sala weselna, plener ślubny jak najbardziej ok.
Też widziałem test, zktórego wynika, że na niskich czułościach matryce Nikona są trochę "lepsze" od Canonowskich.
Też uważam, że jest to prawdą!
Ale zawęża to pole wyboru body!
Tak samo nieporozumieniem są wypowiedzi w stylu: mój znajomy był tam i tam i zdjęcia są nieostre, to znaczy sprzęt do d.... A robiąc te zdjęcia nie widział tego ( he,he ).Zdarza się, a mój kolega fotografuje piłkę ręczną na hali i zdjęcia zwalają z nóg. Używa sprzętu, niestety nie Nikona:(
Rozmawiajmy o ty co tu i teraz, o rzeczywistości jaka dzisiaj jest.
Sam mam 30D i według mnie amatorkie szkła są tańsze do Nikosia i jest lepszy (większy) ich wybór. Te profi raczej w Canonie są "tańsze", choć nie wszystkie.
Niekoniecznie. Jeśli ktoś celuje w szkła niezależnych producentów to problemu praktycznie nie ma. Dla przykładu: mnie interesują szkła: S. 10-20, T. 90 Macro, T. 17-50. Do tego Canonowska/Nikonowska 85/1,8 i więcej mi do szczęścia nie trzeba.
Też widziałem test, zktórego wynika, że na niskich czułościach matryce Nikona są trochę "lepsze" od Canonowskich.
Też uważam, że jest to prawdą!
Z technologicznego punktu widzenia matryce CMOS (30D) mają większe szumy niż CCD (Nikon D80). Kiedyś znalazłem jakiś opis że wyjątkiem od tej reguły są matryce Canon… dlaczego ?
Matryce CMOS wykonywane są w tej samej technologii co współpracujące z nimi chipy więc można zintegrować procesor z matrycą (przy okazji są tańsze w produkcji i można szybciej czytać z nich obraz) na marginesie Nikon w serii profesjonalnej też stosuje CMOS.
Pod rewolucyjnymi parametrami CMOS Canona kryje się tak naprawdę algorytm odszumiający implementowany już na poziomie chipu zintegrowanego z matrycą. Na te informacje natknąłem się kilka lat temu szukając materiałów do wykładu na temat systemów wizyjnych.
Moim skromnym zdaniem szumy nie są najważniejszym (choć istotnym) parametrem decydującym o wyborze aparatu bo to samo co robi procesor w aparacie można zrobić ofline w programie graficznym nawet z lepszym efektem. Tu przy okazji należy obalić mit o bez ingerencyjnym RAW. Preprocesing dokonywany jest w każdym aparacie i nie ma co się oszukiwać.
Ja też kupując lustrzankę zastanawiałem się pomiędzy Canonem i Nikonem, wybór padł na Nikona bo moim zdaniem Canon (miałem bliski kontakt firmowym 20D i 5D) ma kiepską ergonomię. Oczywiście jest to moja prywatna ocena, ale dążę do tego że poza samymi parametrami technicznymi aaratu, należy wziąć puszkę do ręki i zobaczyć jaka jest łatwość operowania funkcjami. Jakość fotki można poprawić w programie, ale czasu nie cofniemy !!!
chłopaczek
11-05-2008, 16:59
naprawde tak duża przewaga jest Canona 30d nad nikonem d80 pod wzgędem zdjęć? taka roznica zdjęć na korzyść 30d? ja tam ze zdjęć zrobionych swoja d80 jestem zadowolony bardzo i to nie ze wzgędu na swoje umiejetnosci, bo nie sa na nie wiadomo jakim poziomie ale samo to jakie aparat robi zdjęcia mnie zadowala i to bardzo (mowa o d80).
pzdr
Puszka jak to puszka, ale popatrz sobie co byś chciał do niej podpiąć. Popatrz jaki system jakie szkła oferuje na twoje potrzeby. Co Ci po 30D skoro podepniesz do niego mizernego kita?
Na początku chciałbym serdecznie podziękować za wszystkie opinie, sugestie i rady... dokonałem wyboru, padł on na 30d. Miałem możliwość bawienia się z d80 i szczerze powiem, że nie przypadł mi on do gustu, może łatwość obsługi, sporo przycisków i bardzo przejrzyste menu to wielkie zalety, ale jak już ktoś wyżej powiedział puszka to puszka, jakość zdjęć można polepszać programami, ale po co? skoro można wybrać lepszą puszkę i cieszyć się fotkami których nie trzeba 'sztucznie' modyfikować :-)
...na koniec mam jeszcze jedno pytanie, wpadł mi do głowy całkiem dziwny pomysł ;-) hehe
...co sądzicie na temat zakupu 20d z lepszym słoikiem? wiadomo puszka tanieje i to w szalonym tempie, a szklarnia pozostanie :-) ... i np. za rok kiedy 40d będzie w przyzwoitej cenie a 20d jeszcze na poziomie po prostu najzwyczajniej w świecie ją zamienić a słoiki zostaną i to już te z wyższej półki ?
pozdrawiam
Na początku chciałbym serdecznie podziękować za wszystkie opinie, sugestie i rady... dokonałem wyboru, padł on na 30d. Miałem możliwość bawienia się z d80 i szczerze powiem, że nie przypadł mi on do gustu, może łatwość obsługi, sporo przycisków i bardzo przejrzyste menu to wielkie zalety, ale jak już ktoś wyżej powiedział puszka to puszka, jakość zdjęć można polepszać programami, ale po co? skoro można wybrać lepszą puszkę i cieszyć się fotkami których nie trzeba 'sztucznie' modyfikować :-)
...na koniec mam jeszcze jedno pytanie, wpadł mi do głowy całkiem dziwny pomysł ;-) hehe
...co sądzicie na temat zakupu 20d z lepszym słoikiem? wiadomo puszka tanieje i to w szalonym tempie, a szklarnia pozostanie :-) ... i np. za rok kiedy 40d będzie w przyzwoitej cenie a 20d jeszcze na poziomie po prostu najzwyczajniej w świecie ją zamienić a słoiki zostaną i to już te z wyższej półki ?
pozdrawiam
Ponoc 20tka to to samo co 30tka tylko ma mniejszy wświetlacz ale wyrwanie nie zajechanej sztuki to już problem... A co do ceny 40D to delikatnie mówiąc jest ona już chyba aż zabardzo przyzwoita...
Według mnie najważniejszy jest fotograf to co on potrafi, gdyby dać małodoświadczonemu fotografowi lub laikowi 5D i D40 zdjecia byłby takie same...Wracając do tematu sam mam D80 i jestem z niego bardzo zadowolony przy zakupie zastanawaiłem sie nad 30D ale był znacznie droższy od D80 więc odpadł...Patrzyłem również na ceny obiektywów jak wiadomo Canony te 75-300 itp to lipa Canon to L, L- to duża kasa... Sigma super sprawa fajne szkła ale jest taki problem, że Canon z Sigma sie gryzie Canon nie udostępnie Sigmie tych wszystkich ważnych papierków. Co wiąże sie z wysokim ryzykiem, że to co sugetuje producent czyli szybkośc HSM'u celności AF czy ostrości na max ogniskowych może strzelić w łeb... To jest rulekta zalezy jaka trafisz trafisz dobry egzemplarz sie ciesz zły to masz wała...!! Ostatnio byłem w muzeum gdzie nie wolno używać lampy błyskowej wiec musiałem dać ISO na poziomie 800-1000 i moge powiedzieć ze te zdjecia są dobre ostre szum jest oczywiście ale nie taki jak myślałem bylo dobrze doświetlone zdjęcie więc szum też mniejszy....Wedlug mnie Nikon ze wzgledu na wybór szkieł dobrych tanich szkieł w porównanieu do canona...
Pozdro
wasilewk
11-05-2008, 23:50
Według mnie najważniejszy jest fotograf to co on potrafi, gdyby dać małodoświadczonemu fotografowi lub laikowi 5D i D40 zdjecia byłby takie same...Wracając do tematu sam mam D80 i jestem z niego bardzo zadowolony przy zakupie zastanawaiłem sie nad 30D ale był znacznie droższy od D80 więc odpadł...Patrzyłem również na ceny obiektywów jak wiadomo Canony te 75-300 itp to lipa Canon to L, L- to duża kasa... Sigma super sprawa fajne szkła ale jest taki problem, że Canon z Sigma sie gryzie Canon nie udostępnie Sigmie tych wszystkich ważnych papierków. Co wiąże sie z wysokim ryzykiem, że to co sugetuje producent czyli szybkośc HSM'u celności AF czy ostrości na max ogniskowych może strzelić w łeb... To jest rulekta zalezy jaka trafisz trafisz dobry egzemplarz sie ciesz zły to masz wała...!! Ostatnio byłem w muzeum gdzie nie wolno używać lampy błyskowej wiec musiałem dać ISO na poziomie 800-1000 i moge powiedzieć ze te zdjecia są dobre ostre szum jest oczywiście ale nie taki jak myślałem bylo dobrze doświetlone zdjęcie więc szum też mniejszy....Wedlug mnie Nikon ze wzgledu na wybór szkieł dobrych tanich szkieł w porównanieu do canona...
Pozdro
Święte słowa !!!
Dx2:
Z technologicznego punktu widzenia matryce CMOS (30D) mają większe szumy niż CCD (Nikon D80). Kiedyś znalazłem jakiś opis że wyjątkiem od tej reguły są matryce Canon… dlaczego ?
Tak szczegółowo: pokazałbyś mi bramkę bipolarną w matrycy ? No, więc ! Jeśli są tylko unipolarne (polowe), to nie tu jest pies pogrzebany...
Pzdr.
pokazałbyś mi bramkę bipolarną w matrycy ?
Pzdr.
Co to ma do rzeczy czy bipolarna czy unipolarna ? Wyobraź sobie że tranzystory polowe też szumią !!!
W przypadku matryc CMOS są po prostu bardziej czułe, co w konsekwencji powoduje powstanie większego szumu przy małym oświetleniu.
Natomiast przy długich czasach naświetlania maja lepsze wyniki niż CCD ponieważ wygenerowane elektrony nie mogą się przemieszczać poza obręb powierzchni czynnej czujnika, a CCD niestety mają taką skłonność.
Pomijając szumy CCD dają znacznie lepsze odwzorowanie barw. Wystarczy zobaczyć do katalogu cyfrowych kamer filmowych… najczęściej mają sensory CCD właśnie z tego powodu.
Pzdr.
wasilewk
12-05-2008, 08:47
Co to ma do rzeczy czy bipolarna czy unipolarna ? Wyobraź sobie że tranzystory polowe też szumią !!!
W przypadku matryc CMOS są po prostu bardziej czułe, co w konsekwencji powoduje powstanie większego szumu przy małym oświetleniu.
Natomiast przy długich czasach naświetlania maja lepsze wyniki niż CCD ponieważ wygenerowane elektrony nie mogą się przemieszczać poza obręb powierzchni czynnej czujnika, a CCD niestety mają taką skłonność.
Pomijając szumy CCD dają znacznie lepsze odwzorowanie barw. Wystarczy zobaczyć do katalogu cyfrowych kamer filmowych… najczęściej mają sensory CCD właśnie z tego powodu.
Pzdr.
Zgadzam się z powyższym.
Chodziło mi o przerwanie stereotypu, że CCD szumi a CMOS nie. NIE MA MATRYC BIPOLARNYCH !!!
Bramki bipolarne są kilkakrotnie szybsze od unipolarnych. Wojsko coś o tym wie ....
Pzdr.
Jak pisałem wcześniej, przez prawie pół roku zastanawiałem się pomiędzy Canonem i Nikonem… po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw wybór padł na D80 i jestem z tej puszki bardzo zadowolony.
Poza tym to ja robie fotki a D80 tylko je zapisuje ;)
Pzdr.
Bramki bipolarne są kilkakrotnie szybsze od unipolarnych.
Zgadzam się, ale mnie nie chodziło o porównanie w aspekcie szybkości przełączania bramki.
W przypadku matryc dużą role odgrywa dostęp do pojedynczego pixela. W CMOS dostęp do danych o obrazie odbywa się tak jak w pamieci RAM (bezpośrednio do każdego pixela - komórki), natomiast w przypadku CCD poszczególne linie są "ściągane" do krawędzi matrycy i dopiero tam można sczytać dane o jasności pixeli.
Tu wychodzą różnice w ilości klatek przy zdjęciach seryjnych ;)
Pawel Pawlak
12-05-2008, 10:51
no... d40 to taka klasa d300 jak d300 klasa 1dmk3 ;)
Ale na poważnie to i 1dmk3 (oczywiście ze sprawnym AF) i 40D uważam za świetne aparaty biorąc pod uwagę ich cenę.
Co do przewag d300 na 40D to są na tyle istotne, że jeśli miałbym iść w kierunku canona to brałbym 1dmk3 a nie 40D. Tymczasem w nikonie d300 mi wystarcza i jeśli go zmienię to raczej na jakiegoś d3x z 24mpix mpix i HSC 10.5mpix. Czyli wszystko zależy od potrzeb ;)
skydiver
12-05-2008, 11:20
Pod rewolucyjnymi parametrami CMOS Canona kryje się tak naprawdę algorytm odszumiający implementowany już na poziomie chipu zintegrowanego z matrycą (...) bo to samo co robi procesor w aparacie można zrobić ofline w programie graficznym nawet z lepszym efektem. (...). Jakość fotki można poprawić w programie, ale czasu nie cofniemy !!!
Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy, ale tym razem głupoty piszesz. Nie rozróżniasz usuwania szumu przez hardware a software. Takich efektów jak w 20d w zyciu bym nie osiagnal w d80 przy uzyciu neat image, photoshop itp.
Tak się składa że miałem d80 (z perspektywą wejścia w śluby), ale sprzedałem po paru miesiącach i kupiłem 20d. Rzeczywiście ergonomia Nikona mi o wiele bardziej podeszła, piękny ogromny wizjer, klawisze itp. Ale jakość obrazu była dla mnie najważniejsza. Jeśli mam porównać szumy d80 do 20d to powiem tak:
d80:
ISO w d80 było dla mnie akceptowalne do 640. Ale od 400ISO już trzeba było czasem uważać aby dobrze naświetlić scenę, unikać pewnych warunków. Od ISO 640 - drastycznie spadał poziom detali, ISO800 w góre do portretów w pomieszczeniu bez lampy to już istna loteria, niska dynamika barw, przeklamania kolorow i masa zabawy w RAW zeby zdjecie w ogole jakos wygladalo. ISO1600 i 3200 to raczej ciekawostka techniczna.
Canon 20D:
Porterty w pomieszczeniu na ISO800 idealne, szumu nie widac, obraz ostry. Na ISO1600 juz nieco zaszumione ale najwazniejsza sprawa: detale zawsze ostre. ISO 3200 zaszumione ale: DETALE NADAL OSTRE i aparat sie zachowuje zawsze przewidywalnie jesli chodzi o szum!
Tak jak ktoś napisał na początku wątku jakość obrazowania od ISO 400 w góra to inne galaktyki w tych aparatach.
...na koniec mam jeszcze jedno pytanie, wpadł mi do głowy całkiem dziwny pomysł ;-) hehe
...co sądzicie na temat zakupu 20d z lepszym słoikiem?
Między 20d 30d nie ma róznicy w jakosci obrazu i szumy. Jako ciekawostke Ci powiem ze 40d ma minimalnie gorsze ISO od 20D. Ponadto w 20D oraz 30D realne ISO nie jest takie samo jak nominalne. Jesli ustawisz aparat na 3200ISO to realnie ma ono wartosc 4000 ISO- to naprawde spora roznica, a wiec mozliwosc uzycia krotszego czasu. W 40d nominalne ISO juz jest takie samo jak realne.
Myśle,że to dobry pomysl zeby kupic 20D- ja sprzedalem swoj 20D pare tygodni temu za 1650zl- moim zdaniem to smieszne pieniadze za korpus polprofi i tak dobrej jakosci obrazowania, byl w stanie idealnym (przesiadam sie na 5D dlatego sprzedalem go z zalem serca:). Kilka moich uwag:
-w Canonie nie jestes w stanie sprawdzic tak jak w Nikonie ilosc rzeczywiscie zrobionych zdjec. Tak wiec kazdy w aukcji pisze ze aparat ma przebieg do 10 000klatek:) (po takiej wartosci licznik sie zeruje)
-miedzy aparatami 20d i 30d sa kosmetyczne roznice- a jedyna rzeczy ktora by mnie ciekawila w 30D to mniejszy skok ISO (o 1/3 EV). W 20D niestety mamy do wyboru tylko skok o 1EV- czyli 1250 ISO nie ustawisz.
-przy zakupie sprawdz czy nie jest zdarta farba na saneczkach. Jest ona tak delikatna ze zalozenie kilka razy lampy blyskowej sciera ją od razu- jesli jest farba masz pewnosc ze aparat byl uzywany amatorsko i nie jest zajechany.
-pamietaj ze w Canonie lepiej nie kupowac szkiel tzw. kundli. Canon skutecznie utrudnia niezaleznym producentom pełna kompatybilnosc AF- szkla typu SIGMA24-70/2.8 itp. odpadaja bo AF to loteria. (ale niewiele drozszy jest Canon 24-105L/4 IS ktory ja posiadam i jestem b. zadowolony). Z drugiej strony jesli kupisz szklo typu Sigma 18-200 AF bedzie dla Ciebie wystarczajace-nawet jesli nie trafi idealnie nie zauwazysz tego ze wzgledu na duza GO.
I jeszcze jedna mała uwaga: pamietaj ze Nikon lada moment wypusci nastepce d80 w CMOSem wiec ta przewaga Canona zniknie. Wiec jesli bardzo podchodzi Ci ergonomia Nikona to moze warto tez rozpatrzec d70s i za jakis czas wymienic na Nikona d90. Wiesz ja sie przymierzalem do pewnych szkiel jak Tamron 17-50/2.8, nowy Tamron 70-200/2.8 moze byc ciekawy, rowniez Sigma 17-35/2.8, 20/1.8 ale przez nieprzewidywalny AF obcych szkiel zdecydowalem sie kupowac tylko oryginalne szkla. W tym wypadku lepiej sprawdzi sie Nikon.
Nie rozróżniasz usuwania szumu przez hardware a software.
Z całym szacunkiem... co rozumiesz przez hardwarowe usuwanie szumu?
Bo w rzeczywistości polega to na włożeniu mikroprocesora który jest kawałkiem złomu bez softu sterującego nim. Minęły czasy filtrów opartych na elementach dyskretnych ;)
Odnośnie mojej wiedzy... nie są to moje luźne wywody tylko sam Canon o tym pisał że zastosował innowacyjny algorytm w chipsecie matrycy.
Pzdr.
Pawel Pawlak
12-05-2008, 13:19
prawda jest taka, że system NR zaimplementowany w matrycę canona jest bardzo skuteczny i z racji zasady działania niemożliwy do uzyskania w inny sposób niż właśnie "sprzętowy".
skydiver
12-05-2008, 13:33
Z całym szacunkiem... co rozumiesz przez hardwarowe usuwanie szumu?
Bo w rzeczywistości polega to na włożeniu mikroprocesora który jest kawałkiem złomu bez softu sterującego nim. Minęły czasy filtrów opartych na elementach dyskretnych ;)
Odnośnie mojej wiedzy... nie są to moje luźne wywody tylko sam Canon o tym pisał że zastosował innowacyjny algorytm w chipsecie matrycy.
Pzdr.
Nie siedze kolego w teorii Tak jak Ty i nie wyjasnie tego teoretycznie. Ja tylko dowodze ze nie uzyskasz tak jak piszesz tego co robi jakis dodatkowy uklad/chip na samej matrycy, jakas obrobka w programie graficznym. Zauwaz zreszta ze kazdy CMOS szumi inaczej. Dzis CMOSY do lustrzanek robi juz Sony, Samsung no i Canon. A jednak szumy z nich różnią się sporo. A wniosek jest prosty:
Producenci stosuja dodatkowo wlasne uklady elektroniczne redukujace szum o ktorych akurat pojecia nie mam. I dobra obrobka RAWa na komputerze juz tu niewiele pomoze.
Panowie proszę nie odbierać tego postu jako wymądrzania się, po prostu temat schodzi na boczne tory.
Parę postów wcześniej napisałem że Canon ma mniejsze szumy w swoich matrycach niż pozostali producenci i napisałem tylko jak to jest realizowane... wiec o co chodzi?
Oba rodzaje matryc CCD i CMOS mają swoje wady i zalety. CMOS lepiej radzą sobie z szumami przy słabym oświetleniu a CCD naturalniej oddają kolorystykę i kontrast. Jak już pisałem wystarczy zobaczyć na profesjonalne kamery HD. Czemu w zdecydowanej większości są matryce CCD? bo łatwiej w postprocessingu usunąć szum niż naprawić kolory i kontrast.
Na marginesie to czy jakiś algorytm (np. odszumianie) jest realizowany "sprzętowo" czy softwarowo nie wpływa na jakość tego algorytmu a jedynie na jego szybkość wykonania (zwłaszcza jeśli chodzi o czas rzeczywisty) - zainteresowanym proponuje zapoznać się z literatura dotyczącą Procesorów Sygnałowych (PC są najwolniejszym narzędziem do zabawy w przetwarzanie sygnałów).
prawda jest taka, że system NR zaimplementowany w matrycę canona jest bardzo skuteczny i z racji zasady działania niemożliwy do uzyskania w inny sposób niż właśnie "sprzętowy".
Tu zgodzę się z kolegą... ale to nie wynika ze sprzętowej realizacji NR (bo jak pisałem to i tak programik w procku sygnałowym) tylko miejsca w którym jest ona realizowana, zaraz za matrycą a nie po preprocesingu poprzedzającym zapis RAW.
Wracając do tematu, każdy ma indywidualne potrzeby... jednym zależy na minimalnych szumach... a mnie zależało na ergonomii i przy okazji niższej cenie, stąd wybór Nikona (już to wcześniej pisałem).
Ponadto D80 ma fizycznie troszkę większy sensor niż 30D (crop 1,5 zamiast 1,6).
Pawel Pawlak
12-05-2008, 17:32
co nieco można przeczytać tutaj:
http://www.canon.com/technology/canon_tech/explanation/coms.html
Ta technologia dotyczy matryc FF, w APS-C chyba nie była stosowana... przynajmniej ja natknąłem się (kiedyś) na dane o algorytmie odszumiającym,
Tu sie zgodzę w 100% że te matryce mogą być wzorcem (w kwestii szumów pewnie niedoścignionym), bo to nie odszumianie tylko zupełnie inne podejście do sczytywania danych z pixeli
Pawel Pawlak
12-05-2008, 17:55
Ta technologia dotyczy matryc FF, w APS-C chyba nie była stosowana... przynajmniej ja natknąłem się (kiedyś) na dane o algorytmie odszumiającym,
Tu sie zgodzę w 100% że te matryce mogą być wzorcem (w kwestii szumów pewnie niedoścignionym), bo to nie odszumianie tylko zupełnie inne podejście do sczytywania danych z pixeli
Patrząc na jakość nefów z d3, mamy nowy wzór :mrgreen:
ps. z tego co pamiętam w APS-C i APS-H też jest podobnie.
tomhagen
12-05-2008, 17:56
w kwestii jakości obrazu d80 i 30d na wysokim ISO polecę tą stronkę http://www.photography.ca/blog/?p=9
W dodatku D3 też ma matryce CMOS ;)
Pawel Pawlak
12-05-2008, 18:05
W dodatku D3 też ma matryce CMOS ;)
podobnie jak d300 - czyli teoretycznie bardziej szumiącą ;) w d300 ta teoria na niskich iso pokrywa się z praktyką - d300 na niskich iso szumi bardziej niż ccd w d80 i d200 (choć w żaden sposób nie przeszkadza to w uzyskaniu bardzo wysokiej jakości odbitek ;) )
ps. z tego co pamiętam w APS-C i APS-H też jest podobnie.
Oczywiście - wystarczy popatrzeć na cienie. Niezależnie od użytej technologii cienie to rejon problematyczny, bo pojawia się tutaj szum tła. Tymczasem w Canonie cienie są dlaczegoś gładziuchne jak d... niemowlęcia, co przeczy elementarnej logice (dla porówania - CMOS w moim D2X-ie w cieniach dlaczegoś taki gładziuchny już nie jest) Szum tła jest w Canonie po prostu "odcedzany", co dokładnie wyjaśniono w "white papers". Podejrzewam, że coś na podobnej zasadzie wstawił też Nikon w CMOS-ach D3/D300.
skydiver
12-05-2008, 18:18
w kwestii jakości obrazu d80 i 30d na wysokim ISO polecę tą stronkę http://www.photography.ca/blog/?p=9
Te 2 zdjecia z linku idealnie obrazuja roznice miedzy matrycami D80 i 20D. Tu jest ISO 800 , powyzej jest oczywiscie wieksza roznica. W d80 rzesy i brwi nieostre (i nie wynika to raczej ze zlego AF), sporo szumu, duzy zafarb w kolorze żółtym (pamietam ze mialem z tym kolorem czesto mase problemow w d80 przy wyzszym ISO, nie chcialo sie to usunac tak aby naturalnie wygladalo), Canon ostry i brak szumu. W 20d przy tak dobrym swietle jak na zdjeciu ISO 1600 wygladaloby niewiele gorzej.
Z trochę innej beczki.
Pomijając oczywiście fotki które się drukuje w pełnej rozdzielczości, zdjęcia często są materiałem który wymaga przeskalowania w dół z racji rozdzielczości, a to prowadzi do znacznego poprawienia stosunku sygnał szum (najlepiej gdy skalowanie odbywa się przez krotność 2).
Zaraz ktoś się zapewne doczepi, ale jeżeli materiał wykorzystywany jest w ten sposób to moim zdaniem można zaoszczędzić trochę kasy na puszcze.
Jacek B.
12-05-2008, 18:23
O co własciwie chodzi z obiektywami Sigmy i Tamrona z Bagnrtem Canona? Ktoś wcześniej pisał że ciężko dobrać. Przecież w Nikonie sprawa wygląda dokładnie tak samo, nawet bym powiedział że z firmowymi Nikkorami jest też problem.
skydiver
12-05-2008, 18:29
Z trochę innej beczki.
Pomijając oczywiście fotki które się drukuje w pełnej rozdzielczości, zdjęcia często są materiałem który wymaga przeskalowania w dół z racji rozdzielczości, a to prowadzi do znacznego poprawienia stosunku sygnał szum (najlepiej gdy skalowanie odbywa się przez krotność 2).
Ja rzadko wywoluje RAWY do pelnych 8MP tak jak ma matryca-zazwyczaj jest to 6MP. Nawet jpegi robie zazwyczaj w 6MP- chyba ze zapinam stałkę. Wtedy szumu juz prawie wcale nie widac nawet na ISO3200. To w zupelnosci wystarcza do wysokiej jakości druku A4. 8MP nie daje wcale duzego przyrostu szczegółów na APS w stosunku do 6, przy FF to juz oczywiscie inna bajka.
Pawel Pawlak
12-05-2008, 18:32
Z trochę innej beczki.
Pomijając oczywiście fotki które się drukuje w pełnej rozdzielczości, zdjęcia często są materiałem który wymaga przeskalowania w dół z racji rozdzielczości, a to prowadzi do znacznego poprawienia stosunku sygnał szum (najlepiej gdy skalowanie odbywa się przez krotność 2).
Zaraz ktoś się zapewne doczepi, ale jeżeli materiał wykorzystywany jest w ten sposób to moim zdaniem można zaoszczędzić trochę kasy na puszcze.
JEst dokładnie tak jak piszesz. Oczywiście są osoby które robią foty np. ślubne tylko w powiększeniach 60x40 (bo najwyraźniej takie mają albumy) i muszą mieć idealnie czyste iso3200 w maksymalnej rozdzielczości (najlepiej 16mpix - bo tyle oczekują w 5dmk2 ), ale wielu jest pozytywnie zaskoczonych robić odbitki z iso800 czy nawet1600 z d200/d80 w rozmiarze 13x18/21x15. Okazuje się że foty wprawdzie w 100% powiększeniu wyglądały "średnio" tymczasem na papierze jest całkiem ok! ;)
Jacek B.
12-05-2008, 18:39
Z trochę innej beczki.
Pomijając oczywiście fotki które się drukuje w pełnej rozdzielczości, zdjęcia często są materiałem który wymaga przeskalowania w dół z racji rozdzielczości, a to prowadzi do znacznego poprawienia stosunku sygnał szum (najlepiej gdy skalowanie odbywa się przez krotność 2).
Zaraz ktoś się zapewne doczepi, ale jeżeli materiał wykorzystywany jest w ten sposób to moim zdaniem można zaoszczędzić trochę kasy na puszcze.
Wczoraj przed wysyłką do labu zastosowałem ten manewr do zdjęć z D200 z ostatniego ślubu wykonanych na ISO1000. W sumie innego wyjście nie miałem bo była lekka kaszanka. Wydruk 15x21. Czekam na zdjęcia i mam nadzieję że wyszło całkiem nieźle. Zastanawiam się tylko nad wyostrzaniem. Do jakiego stopnia wyostrzać? Po wyostrzaniu jakby troche znowu szum wyłazi.
A ja niedawno odebrałem zdjęcia ze ślubu z 30D. ISO 1250 często gęsto używane. Efekt powyżej moich oczekiwań.
Pawel Pawlak
12-05-2008, 18:47
Wczoraj przed wysyłką do labu zastosowałem ten manewr do zdjęć z D200 z ostatniego ślubu wykonanych na ISO1000. W sumie innego wyjście nie miałem bo była lekka kaszanka. Wydruk 15x21. Czekam na zdjęcia i mam nadzieję że wyszło całkiem nieźle. Zastanawiam się tylko nad wyostrzaniem. Do jakiego stopnia wyostrzać? Po wyostrzaniu jakby troche znowu szum wyłazi.
Proszę Cię... ja z mam wydruki z d200 z iso800-900 we formacie 45x30 i nikt z oglądających nie zakwestionował jakości, pion krojony z poziomego kadru z d200 i iso720 o ile się nie mylę jest na foliowanej okładce informatora przyrodniczego i nikomu szum nie przeszkadza. Nie ma co wpadać w panikę... jeśli zdjęcia były dobrze obrobione to w formacie 21x15 muszą wyglądać dobrze.
MZ znacznie większym problemem z d200 jest to, że powyżej iso800 drastycznie spada DR - zwłaszcza w cieniach...
Zastanawiam się tylko nad wyostrzaniem. Do jakiego stopnia wyostrzać? Po wyostrzaniu jakby troche znowu szum wyłazi.
Ja osobiście najpierw skaluje w dół (jeśli to możliwe staram się przez 2 lub 4 - ginie najmniej szczegółów) z wygładzaniem a następnie wyostrzam najczęściej filtrem adaptacyjnym.
Jeżeli są duże szumy i skalowanie ich nie uśrednia to traktuję fotkę filtrem odszumiającym jeszcze przed skalowaniem
wasilewk
12-05-2008, 21:22
Zgadzam się, ale mnie nie chodziło o porównanie w aspekcie szybkości przełączania bramki.
W przypadku matryc dużą role odgrywa dostęp do pojedynczego pixela.
Ameryki ...
W CMOS dostęp do danych o obrazie odbywa się tak jak w pamieci RAM (bezpośrednio do każdego pixela - komórki), natomiast w przypadku CCD poszczególne linie są "ściągane" do krawędzi matrycy i dopiero tam można sczytać dane o jasności pixeli....
A to, już nie jest prawdą !
Adresowanie bezpośrednie zależy od typu procesora. Np. Motorola: tak (np.MC6800). Ale: Intel - już nie (np. Pentium)! Intel musi użyć do tego swoich rejestrów wewnętrzych. Średnio na trzy operacje Intela potrzeba tylko jednej w Motoroli. Dlatego procesory MCXXXX pracujące z tym samym zegarem, co Intelowskie są ok. trzykrotnie szybsze w operacjach zapisu i odczytu pamięci (zewnętrznej, bo na rejestrach wewnętrzych, to można sobie tylko ...). Natomiast "ściąganie do krawędzi matrycy" - to lepiej się powstrzymam (wtedy komuś nie podpadnę).
Tyle mówią aksjomaty i żadne inne dywagacje marketingowe zmienić tego nie mogą.
Pzdr.
PS.
Dlatego największym Hitem KGB było wykradzenie technologii PDP11, którą nawet ulepszyli - a nie 8088.
A to, już nie jest prawdą !
Adresowanie bezpośrednie zależy od typu procesora. Np. Motorola: tak (np.MC6800). Ale: Intel - już nie (np. Pentium)! Intel musi użyć do tego swoich rejestrów wewnętrzych. Średnio na trzy operacje Intela potrzeba tylko jednej w Motoroli. Dlatego procesory MCXXXX pracujące z tym samym zegarem, co Intelowskie są ok. trzykrotnie szybsze w operacjach zapisu i odczytu pamięci (zewnętrznej, bo na rejestrach wewnętrzych, to można sobie tylko ...). Natomiast "ściąganie do krawędzi matrycy" - to lepiej się powstrzymam (wtedy komuś nie podpadnę).
Tyle mówią aksjomaty i żadne inne dywagacje marketingowe zmienić tego nie mogą.
Pzdr.
PS.
Dlatego największym Hitem KGB było wykradzenie technologii PDP11, którą nawet ulepszyli - a nie 8088.
Po pierwsze - Bardzo Cię proszę... jak nie jesteś czegoś pewny to nie pisz ze ktoś inny mówi nieprawdę.
Po drugie - mylisz tryby adresowania procesora z fizycznym adresowaniem kości pamięci SRAM wykonanej w technologii CMOS, a tym bardziej ze sczytywaniem danych o jasności pixela z sensora w aparacie.
Natomiast "ściąganie do krawędzi matrycy" - to lepiej się powstrzymam (wtedy komuś nie podpadnę).
Masz 100% racje - powstrzymaj się.
Ja zawsze powtarzam moim studentom że jak śpią na wykładzie, to żeby lepiej sie powstrzymywali potem od dywagacji na egzaminie bo tylko się kompromitują.
Tu masz co prawda mało technicznie, ale za to przystępnie omówione działanie obu typów matryc:
http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/articlear_134979.html
Miłej lektury.
Pzdr.
wasilewk
13-05-2008, 11:58
Po pierwsze - Bardzo Cię proszę... jak nie jesteś czegoś pewny to nie pisz ze ktoś inny mówi nieprawdę.
Po drugie - mylisz tryby adresowania procesora z fizycznym adresowaniem kości pamięci SRAM wykonanej w technologii CMOS, a tym bardziej ze sczytywaniem danych o jasności pixela z sensora w aparacie.
Masz 100% racje - powstrzymaj się.
Ja zawsze powtarzam moim studentom że jak śpią na wykładzie, to żeby lepiej sie powstrzymywali potem od dywagacji na egzaminie bo tylko się kompromitują.
Tu masz co prawda mało technicznie, ale za to przystępnie omówione działanie obu typów matryc:
http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/articlear_134979.html
Miłej lektury.
Pzdr.
Tekst mówi wszystko:
"Pierwszą istotną różnicą w budowie matryc CCD i CMOS jest sposób odczytu informacji. W matrycy CMOS każdy sensor jest wyposażony w swój własny wzmacniacz i rejestr odczytu. Sensory są adresowane w podobny sposób jak komórki w pamięciach RAM, a informację z nich można pobierać dowolną liczbę razy. W przetwornikach CCD komórki nie mają własnej elektroniki sterującej. Odczyt wykonywany jest jednocześnie całymi wierszami lub kolumnami, a pomiar wyzerowuje zmierzone wartości. Poza tym podczas odczytu zgromadzone ładunki są kolejno przekazywane z jednej komórki do drugiej (patrz: ramka obok), a na to potrzeba sporo czasu - oznacza to, że przetworniki CCD działają wolniej niż matryce CMOS. Przesyłanie z komórki do komórki zgromadzonych ładunków elektrycznych wymaga też większego napięcia zasilającego matrycę (od 3 do 7,2 V; CMOS 2,5-3,3 V). Większe napięcie to też krótszy czas pracy cyfraka na akumulatorach i zwiększony poziom szumów. "
Żadnego ściągania. Po prostu odczyt sekwencyjny.
Dla mnie dyskusja nie ma sensu: wszystkie matryce są z komórek CMOS, reszta to techniczne rozwiązania, bardziej lub mniej udane, albo bełkot marketingowy.
Pzdr.
PS.
"Po pierwsze - Bardzo Cię proszę... jak nie jesteś czegoś pewny to nie pisz ze ktoś inny mówi nieprawdę." Nigdzie tak nie pisałem: czytaj dokładniej ! A jeśli nawet, to wiesz dobrze, że nie było to do Ciebie. Oburzyłem się na rzeczy, na które każdy zdrowo myślący i praktykujący elektronik, by się oburzył. Zważ, że tutaj na forum są także ludzie, którzy nie pozwalają się "wodzić za nos".
Żadnego ściągania. Po prostu odczyt sekwencyjny.
Widzę że nie czytałeś uważnie... szkoda. Czwarta strona:
"...Układy CMOS tworzą niezależną macierz, z której odczytuje się bez problemu wartości natężenia światła z dowolnej komórki, a pomiar może być przeprowadzany wielokrotnie bez utraty zgromadzonej tam informacji. Z kolei w macierzy CCD trzeba odprowadzić zgromadzony w każdej komórce ładunek do zewnętrznych kondensatorów pomiarowych, przesuwając po kolei elektrony z jednej komórki do drugiej. Czynność ta powtarzana jest tyle razy, z ilu rzędów składa się czujnik - to tak, jakbyśmy przesadzali widzów całymi rzędami w teatrze lub kinie w kierunku wyjścia..."
Dla mnie dyskusja nie ma sensu: wszystkie matryce są z komórek CMOS, reszta to techniczne rozwiązania, bardziej lub mniej udane, albo bełkot marketingowy.
i tu się Kolego mylisz… doczytaj sobie co oznacza CMOS a dopiero potem nabijaj posty.
Pzdr.
PS. Charakterystyczne kreski na matrycy CCD od uszkodzonego pixela powstają właśnie pod wpływem przesuwania obrazu do krawędzi sensora w celu sczytania wiersza.
Panowie troszke zboczyliście z toru robi się z tego mały OT kolega pytał sie o d80 i 30d a nie konkretnie o budowe matrycy itp. Każdy z Was ma racje na swój własny sposób... I prosze ta rozmowa przeistacza się w kłutnie panowie po ile Wy macie lat...:D
Niby OT, ale mozna sie dowiedziec kilku ciekawych rzeczy :P
Jacek B.
14-05-2008, 20:52
A ja niedawno odebrałem zdjęcia ze ślubu z 30D. ISO 1250 często gęsto używane. Efekt powyżej moich oczekiwań.
Dziś dostałem zdjęcia z D200 z labu. Robiłem w RAW, ISO w granicach 800-1000. Ogólnie była kaszana na 100% powiekszenia. Pozmiejszałem zdjecia przed wysyłką do 3000 DPI na dłuższym boku, wyostrzyłem i jest ok. Na 69 zdjęć które wysłałem 62 szt są 100% akceptowalne. To co mnie wkurza to jedynie to że wraz z wyższym iso obraz staje sie bardziej miękki. Doprowadza do tego szum, filtr AA i późniejsze odszumianie jeszcze doprawia ten efekt więc dobre ostre szkło to podstawa z tą puszką a następnie dobry soft do obróbki. Wracając do gównego tematu nadal obstaję przy 30D. Jeśli do ślubów to chyba będzie lepszy niż d80 czy D200.
Pawel Pawlak
19-05-2008, 16:50
gadu gadu, a Canon znów obniża cenę 40D np. w fotojekerze kosztuje 3166 zł minus 540 zwrotu. Wychodzi coś 2600zł. Nic tylko czekać na ruch Nikona w tym temacie i rączki zacierać.
Może wreszcie cenę D3 obniżą :)
No... trzeba przyznać że obniżka cena 40D z pewnością będzie inspiracją dla nikona i D3 stanieje przynajmniej o 50% W przeciwnym razie na pewno przestanie się sprzedawać bo wszyscy potencjalni chętni pobiegną po canony 40D !!
fotouśmieszek
19-05-2008, 17:46
mam d80,puszka ma rozne wodotryski na ten poziom cenowy.ALE 30d,ktore przerabialem ma lepsze obrazowanie i kolorki,jezeli ktos lubi tę słodką konwencję.sam kupilem wlasnie d200 uzywany.na Twoim miejscu,jezeli cenisz image quality bral bym kanonika,jezeli masz sloiki nikona i lubisz pp, zdecydowal bym sie na d80...
powodzenia;)
Temat już trochę przestarzały ale przypadkiem znalazłem taki post:
http://www.ceneo.pl/49449-806126g.htm
może kogoś zainteresuje.
Pzdr.
mam d80,puszka ma rozne wodotryski na ten poziom cenowy.ALE 30d,ktore przerabialem ma lepsze obrazowanie i kolorki,jezeli ktos lubi tę słodką konwencję.sam kupilem wlasnie d200 uzywany.na Twoim miejscu,jezeli cenisz image quality bral bym kanonika,jezeli masz sloiki nikona i lubisz pp, zdecydowal bym sie na d80...
powodzenia;)
Czemu, więc wróciłeś do gorszego nikona :???:
Akurat kolorki to ja sobie ustawiam na kompie po zrzuceniu rawów ;-)
pzdr
Pytanie chciałem zadać w innym wątku, ale już zamknięty, a tu niejako pasuje. Czy ja dobrze rozumiem, że jak sobie właściciel Canona 40D skompletuje zestaw obiektywów, w części np. producentów niezależnych, spasuje je pod korpus itp. to czy nie będzie ich w stanie pożyczyć swojemu koledze Canonowcowi, bo nagle nie będą łapać ostrości z jego korpusem? Ja między innymi kupiłem Nikona dlatego, że znajomy też tak zrobił. Wymiana obiektywów nie nastręcza problemów. Możemy sobie testować, pożyczać obiektywy, jak coś akurat komuś potrzeba. Niby głupota, ale nie podejrzewałem, że aż takie problemy mogą być z - było nie było - puszkami z wysokiej półki. Niesamowite. Oczywiście ignoruję błędy FF/BF rzedu 2-5mm, bo to już jest kwestia jakości szkieł, ale jakby mi nagle głupiał autofokus chyba bym się denerwował. Jak dla mnie poważna wpadka, a w przypadku niektórych zastosowań (choćby w części moich reportesrkich zdjęć) po prostu dyskwalifikująca korpus. Jeszcze do tego te pyłki na matrycy - ok są i w D80, były w D70, ale gruszka wystarczyła, nie było problemu. Oj, aż mam nadzieję, że mój znajomy, który właśnie kupił 40D dobrze wybrał i będzie zadowolony. Jak sobie wyobraże, że będzie przez takie katorgi przechodził..... brrrr. A ja po raz kolejny stwierdziłem, że D80 to dobra puszka. Oczywiście ma swoje ograniczenia (jak wszystko), ale pomijając wysokie ISO naprawdę ciężko na cokolwiek narzekać. Swoją drogą robiłem domowy test szumienia D80 w stosunku do D300 i okazało się, że D300 szumi bardzo podobnie, ale prawdopodobnie jak 40D, zachowuje dłużej szczegóły, kolory oraz ostrość. A szumy po prostu usuwa się softem, czy to w korpusie, czy potem na kompie. I jest ładnie - czego nie można z czystym sumieniem powiedzieć o D80, bo w nim tracimy bardzo i szczegóły i kolory. Ja niestety wolę trochę większe szumy D80 niż paćkę na wysokim ISO z CMOsów jak w D300 i 40d, zatem czekam sobie spokojnie na kolejną generację, czyli D90, jednocześnie co jakiś czas myśląc czy jednak nie kupic D3 i mieć większość problemów - oraz dużą ilość gotówki - z głowy.
żółto-czarny
23-05-2008, 15:00
Ja niestety wolę trochę większe szumy D80 niż paćkę na wysokim ISO z CMOsów jak w D300 i 40d
Gdyby mnie dane było wybierać, wybrałbym to drugie.
Poza tym wydaje mi się, że D90 będzie miał tego samego CMOSa, co trzysetka. Ogólnie - nie liczę na cudny skok jakościowy na tej półce :???:
cypherdid
23-05-2008, 15:51
że niby co?? i tak d3 jest w miarę tania..
w foto-net.pl np. 13457zł
Jacek B.
23-05-2008, 18:30
Sprawa źle działających szkieł w Nikonach i Canonach jest takim samym problemem wiec nie można mówić że z Canonem to Tamrony nie działają a z Nikonami zawsze. W nikonach również trzeba przebierać i to nie tylko w Sigmach i Tamronach ale również w Nikkorach - słynna osiemdziesiątka piątka. Zresztą po to jest obecnie kalibracja w D3 i D300, chociaż były opisywane przypadki na forum że dane szkło działało z D200 a z D300 zabrakło skali w kalibracji.
fotouśmieszek
23-05-2008, 20:50
Czemu, więc wróciłeś do gorszego nikona :???:
Akurat kolorki to ja sobie ustawiam na kompie po zrzuceniu rawów ;-)
pzdr
No nie wiem czy gorszy.Uzywam go do portretow dosc czesto.Ma pare ficzerow b.potrzebnych w studiu a przede wszystkim matryca d200 jest bezkonkurencyjna jesli chodzi o odwzorowanie skory.Z d80 nie mialem/potrafilem
uzyskac takiego obrazowania. Wysokich ISO praktycznie nie wykorzystuje.Poza tym d200 mierzy swiatlo perfekcyjnie w porownaniu do niestabilnego d80 itepe.... dlugo by wyliczac.Jak pojawi sie d300X ktory bedzie mial ISO 50 i
dobrze bedzie sobie radzil na niskich ISO to prosze bardzo.:-D
Ciekawe, czy autor watka juz kupil aparat, czy dalej wasze "rady" z uwaga sledzi?
Wystarczy zadac pytanie Nikon, czy Canon, a sie zaczyna ... ;) :) :)
fotouśmieszek
23-05-2008, 22:59
Ciekawe, czy autor watka juz kupil aparat, czy dalej wasze "rady" z uwaga sledzi?
Wystarczy zadac pytanie Nikon, czy Canon, a sie zaczyna ... ;) :) :)
wątek jest jak mustang na prerii - nie do opanowania:-D ale ile mozna sie naczytac:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.