PDA

Zobacz pełną wersję : Windows XP a zarządzanie kolorem.



milo_ja
29-04-2008, 22:31
Stałem się niedawno szczęśliwym posiadaczem Eizo S2231W. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że monitor ma poszerzony gamut co w prostej linii skutkuje podniesieniem saturacji zdjęć w sRGB. Wprawdzie po zainstalowaniu w systemie (Windows XP SP2) profilu monitora i oglądaniu zdjęcia w GIMPie w trybie zarządzania kolorem jest ok, ale jakoś nie specjalnie mi się widzi przeglądać zdjęcia przy poimocy GIMPa. Czy jest jakiś sposób na to, aby Windows zaczął zarządzać kolorem? Jakiś dodatkowy soft? Albo chociażby przeglądarka graficzna, która poza świadomością profilu zdjęcia (takowe znalazłem) ma też świadomość profilu monitora (takiej to już nie znalazłem)? Ponoć można zastosować sztuczkę z podmianą profilu sRGB na aRGB (ew profil monitora) w trybie awaryjnym, ale jakoś nie za bardzo jestem do niej przekonany. Komuś udało się rozwiązać sensownie ten problem?

Kamash
30-04-2008, 15:18
Bardzo ciekawy wątek, pozwalam sobie dołączyć się do pytania jako że borykam sie z tym samym..

Czornyj
30-04-2008, 15:22
Rozwiązaniem problemu jest wyłącznie używanie aplikacji z modułem zarządzania barwą. Z przeglądarek internetowych bodaj tylko Firefox 3.0 beta, z graficznych oczywiście niezawodny Bridge. Oczywiście działa tylko w przypadku otagowanych plików graficznych.

Ogólnie monitory szerokogamutowe to wbrew pozorom nic dobrego - producenci ewidentnie wyskoczyli z tym bajerem przed orkiestrę. A będzie pewnie coraz gorzej, oglądałem ostatnio profil jakiegoś syfiastego Della i prawie krył ECI RGB. Bardzo możliwe, że ktoś kto ten profil przygotowywał zamiast pomiaru wpisał sobie będąc na zdrowej bani koordynaty z d... wyjęte, tym bardziej że dlaczegoś pkt. bieli był 5000K (!!!), ale tak czy owak zabawne...

milo_ja
30-04-2008, 17:49
Rozwiązaniem problemu jest wyłącznie używanie aplikacji z modułem zarządzania barwą. Z przeglądarek internetowych bodaj tylko Firefox 3.0 beta, z graficznych oczywiście niezawodny Bridge. Oczywiście działa tylko w przypadku otagowanych plików graficznych.


Chodzi o Adobe Bridge? Ma on jakąś wersję darmową? Może zapomniałem dodać, ale zależy mi na darmowej przeglądarce. Swoją drogą, to nie rozumiem sensu dawania w przeladarkach możliwości uwzględnienia profilu z pliku, a nie dawania możliwości wyboru (lub chociażby uwzglednienia domyślnego) profilu monitora.

egoiste
30-04-2008, 17:55
nie wiem czy ja mam taki sam problem bo operujecie jakims dziwnym jezykiem ,
ale zaczne od poczatku , otwieram plik z D300 w C1pro , , zapisuje jako JPG w srgb czyli przestrzeni barwnej wiekszosci labolatoriow , ogladajac w przegladarce windowsa , zdjecia maja versus C1pro zgaszone barwy ,
otwieram w PS CS3 i znow zdjecia nabiaraja blasku , ... ale dajmy na to obrabiam je i chce zapamiatac dla WEB-a to przy tej opcji znow kolory sa zgaszone , ( w PS ) ,... sprawdzalem czyu nie mam pomieszanych przestrzeni barw , ale wszedzie jako robocza mam srgb... w czym jest problem ?

Czornyj
30-04-2008, 18:08
Chodzi o Adobe Bridge? Ma on jakąś wersję darmową? Może zapomniałem dodać, ale zależy mi na darmowej przeglądarce. Swoją drogą, to nie rozumiem sensu dawania w przeladarkach możliwości uwzględnienia profilu z pliku, a nie dawania możliwości wyboru (lub chociażby uwzglednienia domyślnego) profilu monitora.

Ponieważ jestem zadowolony z niezbyt darmowego Bridge'a, to nie bardzo znam się na modułach zarządzania barwą w przeglądarkach darmowych, ale teoretycznie muszą wykorzystywać profil monitora - inaczej nie miałyby sensu. Pogrzebałbym w ustawieniach.


nie wiem czy ja mam taki sam problem bo operujecie jakims dziwnym jezykiem ,
ale zaczne od poczatku , otwieram plik z D300 w C1pro , , zapisuje jako JPG w srgb czyli przestrzeni barwnej wiekszosci labolatoriow , ogladajac w przegladarce windowsa , zdjecia maja versus C1pro zgaszone barwy ,
otwieram w PS CS3 i znow zdjecia nabiaraja blasku , ... ale dajmy na to obrabiam je i chce zapamiatac dla WEB-a to przy tej opcji znow kolory sa zgaszone , ( w PS ) ,... sprawdzalem czyu nie mam pomieszanych przestrzeni barw , ale wszedzie jako robocza mam srgb... w czym jest problem ?

Wstaw takie zgaszone zdjęcie, pooglądamy.

milo_ja
30-04-2008, 21:20
Ponieważ jestem zadowolony z niezbyt darmowego Bridge'a, to nie bardzo znam się na modułach zarządzania barwą w przeglądarkach darmowych, ale teoretycznie muszą wykorzystywać profil monitora - inaczej nie miałyby sensu. Pogrzebałbym w ustawieniach.


Miałoby sens przy założeniu, że system używa dobry profil. Jeśli miałbym monitor pracujący w sRGB, to taka przeglądarka potrafi skonwertować zdjęcie z aRGB do sRGB (standardowa przestrzeń w XP), dzięki czemu nie będzie wyblakłe. Spróbuje sztuczki z podmianą profilu sRGB w systemie, choć troche się pękam, że to się może skończyć reinstalacją systemu, stąd moje pytanie o inne opcje.

Kamash
03-05-2008, 11:16
To ja może załączę przykładowe zdjęcie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://kamash.malnet.pl/desktopsmall.jpg)

to samo w większej rozdzielczości: http://kamash.malnet.pl/desktop.jpg
Monitor EIZO ColorEdge - kalibrowany co 7 dni kalibratorem EyeOne
W lewym oknie Photoshop CS3 z profilem monitora - Monitor RGB - 5-2-2008-1 (w zakładce color settings)
W prawym oknie przeglądarka domyślna windowsa XP - w windowsie w color management wgrany ten sam profil.
Prawe zdjęcie jest ciemniejsze - marynarka połyskuje znacznie słabiej, pojawia się również lekko żółty zafarb na twarzy.
Zdjęcie przed zapisaniem do jpg-a (save for web) jest konwertowane do profilu sRGB.

I tak dzieje się z każdym zdjęciem. Z powyższej dyskusji wynika, iż domyślna przeglądarka w windows XP ignoruje wgrany profil? W takim razie co powinienem zrobić by klient, który najprawdopodobniej obejrzy zdjęcia na swojej domyślnej przeglądarce internetowej widział zdjęcie tożsame z tym co wyświetla mój PS? Czy jest na to sposób?

Czornyj
03-05-2008, 11:34
Różnice na powyższym przykładzie wynikają mz. z konwersji do sRGB. Monitor zapewne jest kalibrowany do gamma 2,2, a sRGB ma TRC nieco odbiegającą od gammy=2,2 - szczególnie właśnie w cieniach. Jeśli nie skonwertujesz zdjęcia przed zapisem do sieci do przestrzeni sRGB, to wszystko powinno wyglądać identycznie. Rozwiązaniem problemu jest kalibracja monitora do autentycznej TRC przestrzeni sRGB.


I tak dzieje się z każdym zdjęciem. Z powyższej dyskusji wynika, iż domyślna przeglądarka w windows XP ignoruje wgrany profil? W takim razie co powinienem zrobić by klient, który najprawdopodobniej obejrzy zdjęcia na swojej domyślnej przeglądarce internetowej widział zdjęcie tożsame z tym co wyświetla mój PS? Czy jest na to sposób?

Praktycznie nie ma takiego sposobu. To, co widzi klient zawsze jest mocno przypadkowe z uwagi na to, że przeglądarki w systemie WXP nie mają modułu zarządzania barwą co przekłada się na wahania kolorystyki, a co gorsza - monitory klientów praktycznie nigdy nie są kalibrowane, co zwykle przekłada się na mocne różnice w jasności. Ostatnio doszedł też meksyk z modą na monitory szerokogamutowe, które trafiają na kompletnie nieprzygotowany do tego rynek. O ironio - od tego co zobaczy na swym cudnym moniu klient, najbardziej będzie odbiegało to, co widzimy na profesjonalnym, dokładnie skalibrowanym monitorze graficznym, bo statystycznie monitory ustawione są raczej bardzo źle niż w miarę dobrze. Dopóki przeglądarki nie będą miały zarządzania barwą na masową skalę, a monitory nie będą porządnie prekalibrowane fabrycznie do danego standardu, to projektant internetowy będzie w głębokiej d...

kubedes
05-05-2008, 14:49
W prawym oknie przeglądarka domyślna windowsa XP - w windowsie w color management
ta "przegladarka windowsa" to nieprzypadkowo nazywa się "Podgląd obrazów i faxów"
Służy zlokalizowaniu zdjęcia w folderze z plikami.

stig
05-05-2008, 17:26
Osobiscie do przegladania uzywam ACDSee, ktory ma CMSa. Na cale szczescie ja osobiscie nie mam problemow ze zgraniem kolorow w swoim systemie (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=564574&postcount=46). A na to co widzi klient, to baaardzo dlugo nie bede mial wplywu. :(

Czornyj
05-05-2008, 19:24
Na cale szczescie ja osobiscie nie mam problemow ze zgraniem kolorow w swoim systemie (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=564574&postcount=46).

Taak, tylko ty praktycznie "wyłączyłeś" CMS w swoim systemie - rozumiem, że jako profil monitora w Screen>Advanced>Color Management> masz również podpiętą Adobe RGB?

stig
05-05-2008, 21:20
Taak, tylko ty praktycznie "wyłączyłeś" CMS w swoim systemie - rozumiem, że jako profil monitora w Screen>Advanced>Color Management> masz również podpiętą Adobe RGB?Oczywiscie. Monitory mam za stare na zabawe z ich profilami, a nie mam zamiaru kalibrowac ich co kilka dni. Trenowalem juz troche rozwiazan. Wspolny AdobeRGB dla wszystkiego i odpowiedni profil CMYK (to juz dla mojej roboty), zalatwia sprawe zarowno w aplikacjach na monitorze, jak i w drukarni offsetowej i w labie. :)

Czornyj
05-05-2008, 22:20
Oczywiscie. Monitory mam za stare na zabawe z ich profilami, a nie mam zamiaru kalibrowac ich co kilka dni. Trenowalem juz troche rozwiazan. Wspolny AdobeRGB dla wszystkiego i odpowiedni profil CMYK (to juz dla mojej roboty), zalatwia sprawe zarowno w aplikacjach na monitorze, jak i w drukarni offsetowej i w labie. :)

Z punktu widzenia zarządzania barwą jest to działanie zbrodnicze, od strony zdrowego rozsądku ciężko mu coś zarzucić. Gradacja monitora CRT powinna się dość łatwo dać ustawić pod gamma=2,2 - więc jasność powinna być odwzorowana prawidłowo. Kolorymetrycznie zapewne obraz jest nieco w d..., ale to już jedynie drobna niedogodność, z którą można żyć :D

Za poprawnie skalibrowany odpowiednik LCD takiego stanowiska trzebaby dać ponad 7000PLN i już nie byłoby tak fajnie, że we wszystkich aplikacjach wszystko wygląda tak samo...

stig
05-05-2008, 22:23
ale to już jedynie drobna niedogodność, z którą można żyć :DZyje, zyje... Nadzwyczaj spokojnie. Nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby odbierajac naklad z drukarni badz odbitki z labu -- mial kolory nawet "deko" inne niz na monitorach. :)

Trevor
06-05-2008, 00:16
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img410.imageshack.us/img410/2622/costamtg6.jpg)

To jest screen z FastStone MaxView lekkiej, darmowej przeglądarki, nie wiem czy o taką opcję chodziło.
pozdrawiam

milo_ja
07-05-2008, 13:09
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img410.imageshack.us/img410/2622/costamtg6.jpg)

To jest screen z FastStone MaxView lekkiej, darmowej przeglądarki, nie wiem czy o taką opcję chodziło.
pozdrawiam

Ta opcja działa słabo (czyt. jak brak profilu w pliku, to nie ma jak mu powiedzieć, że default to sRGB). Tak się składa, że wszystkie moje pliki nie mają w sobie profilu. :(

mcl
21-10-2008, 19:37
Zmagam się z tym samym problemem, czyli monitor o poszerzonym gamucie i Windows XP.
Zgodnie z radami z wątku o kalibratorach (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=39627&page=25)

Przeglądarki z modułem zarządzania barwą to FireFox 3.0 (tu należy moduł zarządzania barwą WŁĄCZYĆ!) oraz Safari.
Włączyłem - pomogło.

W systemie należy bezwzględnie podpiąć profil monitora S2231 (właściwości:ekran>ustawienia>zaawansowane>zarządzanie kolorami) - dzięki temu moduł zarządzania barwą zorientuje się, że ma doczynienia z monitorem szerokogamutowym i podczas wyświetlania zdjęć dokona stosownej korekty.
Tak miałem ustawione.

W tej chwili jestem w sytuacji:
Firefox - wyświetla dobrze
Capture One - dobrze
Gimp - po włączeniu "Spróbuj użyć systemowego profilu monitora" jest dobrze
XnView - przeglądarka obrazków bez zarządzania - źle!
Windows XP - źle! (np. tło pulpitu, okna)

Czy da się zrobić tak, żeby Windows i aplikacje bez zarządzania kolorami pracowały poprawnie (dla grafiki bez informacji o przestrzeni lub z informacja o sRGB)?

EDIT:
Znalazłem jeszcze, że Windows pracuje: Default Windows Color Space sRGB IEC61966-2.1 zna też profil monitora, czy on nie konwertuje tego?

mcl
21-10-2008, 23:55
Tak sobie pomyślałem: Może zmiana systemu na (tfu, tfu) Vistę pomoże?

Czornyj
22-10-2008, 08:13
Kolory wyświetlane są poprawnie jedynie w aplikacjach z aktywnym modułem zarządzania barwą. Zawsze będą się trafiać aplikacje pozbawione takiego modułu - czy to prosta przeglądarka, czy systemowe okna.

Aplikacje te wyświetlają kolor mechanicznie - jeśli dany walor ma np. wartość 64,128,192 - to aplikacja pozbawiona modułu zarządzania barwą wyśle taki sygnał do monitora, a ten po prostu wyświetli walor 64,128,192 - innymi słowy w przypadku aplikacji pozbawionych zarządzania barwą zdjęcia są wyświetlane po prostu w przestrzeni barwnej monitora. I teraz - jeśli zdjęcie zostało wyrenderowane do przestrzeni sRGB, a aplikacja bezmyślnie wyświetlli je wg. liczb RGB koloru, to w przypadku monitorów szerokogamutowych, których przestrzeń ma większą objętość niż sRGB, barwy będą przesycone.

Dla odmiany - aplikacja wyposażona w CMM (Color Management Module) mając wyświetlić walor RGB 64,128,192:
- sprawdza w jakiej przestrzeni barwnej jest zdjęcie
- oblicza jakiemu wrażeniu barwnemu odpowiada w tej przestrzeni barwnej wartość 64,128,192
- sprawdza jaka jest przestrzeń barwna monitora
- szuka w tej przestrzeni takiej wartości RGB, która wywoła analogiczne wrażenie barwne, jak wartość 64,128,192 w przestrzeni źródłowej (tzn. przestrzeni barwnej owego wyświetlanego zdjęcia)
- wyświetla skorygowaną wartość RGB

Zmiana na Viśtę, OSX czy cokolwiekbądź nic tutaj nie pomoże. CMM nie są stosowane powszechnie, trafiają tylko do aplikacji związanych z grafiką.

mcl
22-10-2008, 10:52
Rozumiem już wszystko, dziękuję. Dziwi mnie tylko to, że system operacyjny/driver karty graficznej nie może jakoś globalnie założyć, że wszystko to, co ma wyświetlić jest bez zarządzania barwą (w przestrzeni sRGB). Widzi (po profilu ICM), że ma podpięty monitor o innej przestrzeni, więc wszystko jak leci konwertuje. Bo z tego wynika, że każda, nawet głupia aplikacyjka powinna posiadać CMM.
Wynika z tego, że system nie obsługuje poprawie takiego monitora, poprawie obsługują go jedynie aplikacje z zarządzaniem kolorom.

Kyle
22-10-2008, 14:38
Ta opcja działa słabo (czyt. jak brak profilu w pliku, to nie ma jak mu powiedzieć, że default to sRGB). Tak się składa, że wszystkie moje pliki nie mają w sobie profilu. :(
Po prostu załącz odpowiedni profil do plików które go nie mają. Skoro wiesz że ma być sRGB to załącz sRGB ... a tam gdzie ma być AdobeRGB załącz AdobeRGB. Coś takiego można zrobić np. w GIMP

milo_ja
22-10-2008, 20:09
Po prostu załącz odpowiedni profil do plików które go nie mają. Skoro wiesz że ma być sRGB to załącz sRGB ... a tam gdzie ma być AdobeRGB załącz AdobeRGB. Coś takiego można zrobić np. w GIMP

W GIMPie nie doszedłem do tego jak to zrobić, ale poradziłem sobie za pomocą ExifTool. Swoją drogą zarządzanie barwą zarządzaniu nie równe. Ten sam obrazek wyświetlony w GIMPie i ACDSee Pro 2 wygląda trochę inaczej mimo takich samych profili i tych samych opcji renderowania. I bądź tu mądry, pisz wiersze. :/

JK
22-10-2008, 20:46
Rozumiem już wszystko, dziękuję. Dziwi mnie tylko to, że system operacyjny/driver karty graficznej nie może jakoś globalnie założyć, że wszystko to, co ma wyświetlić jest bez zarządzania barwą (w przestrzeni sRGB). Widzi (po profilu ICM), że ma podpięty monitor o innej przestrzeni, więc wszystko jak leci konwertuje. Bo z tego wynika, że każda, nawet głupia aplikacyjka powinna posiadać CMM.
Wynika z tego, że system nie obsługuje poprawie takiego monitora, poprawie obsługują go jedynie aplikacje z zarządzaniem kolorom.

No i jest takie założenie. Nazywa się to sRGB. Jeśli wszystkie obrazki będziesz miał zapisane w sRGB, to różnice jakie zobaczysz na różnych monitorach będą wynikały tylko z ograniczonych możliwości i błędów ustawienia tych monitorów. Żeby to zjawisko wyeliminować, wprowadzono możliwość definiowania profilu dla każdego monitora niezależnie. Taki profil, to definicja korekt koloru, które należy wprowadzić, aby możliwie najlepiej zniwelować wady wyświatlania konkretnego monitora. I właśnie w tym celu warto kupować kalibratory, bo one służą do przygotowania takich indywidualnych profili dla konkretnych monitorów.

Jeśli zdjęcie obrabiamy na monitorze prawidłowo skalibrowanym, to dane w pliku są zapisane w standardzie sRGB. Oznacza to, że kolorom, które oglądamy na monitorze przypisywane są kody (składowe RGB), które tym kolorom odpowiadają w definicji sRGB. Wtedy taki obrazek wyświetlony na dowolnym innym monitorze będzie wyglądał podobnie (z dokładnością do wad konkretnego monitora). Ale jeśli ten monitor ma swój profil, to obrazki powinny być identyczne (z dokładnością do fizycznych możliwości wyświetlania kolorów - jeden monitor może być lepszy, a drugi gorszy). Jeśli jednak zdjęcie zostanie przygotowane na monitorze bez profilu i na dodatek na monitorze rozregulowanym, to plik nie będzie zapisany jako sRGB, tylko jako plik w dostosowany tylko do tego jednego konkretnego monitora. W konsekwencji nie da się takiego obrazka prawidłowo wyświetlić na żadnym innym monitorze (chyba, że trafimy na okaz podobnie rozregulowany). Każdy prawidłowo skalibrowany monitor wyświetli ten obraz inaczej niż to widział autor zdjęcia.

Jeśli obrazek jest zapisany w sRGB, a monitory mają zdefiniowane profile, to żadna aplikacja nie potrzebuje CMSu, bo ten CMS załatwia system operacyjny we własnym zakresie. Wyjątkiem są tu programy, które wyświetlają obrazy z pominięciem systemu operacyjnego (tak, tak, takie też są i sterują bezpośrednio kartą graficzną), bo tam system nie wprowadza odpowiednich korekt.

Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy kombinować z systemem koloru i zmieniamy standardowe sRGB na AdobeRGB, czy jeszcze coś innego. Programiści zauważyli, że moduł CMS zawarty w systemie operacyjnym można wykorzystać w innym celu, na przykład w celu rozszerzenia zakresu kolorystycznego, czy obsługi urzędzeń pracujących w innych standardach niż sRGB. Mechanizm jest zawsze taki sam: dla każdego urządzenia zdefiniowany jest jakiś profil (brak profilu jest tylko szczególnym przypadkiem) i jeśli te profile zostaną odpowiednio podefiniowane, to sRGB można zastąpić czymkolwiek. Jeśli parametry zostaną ustawione konsekwentnie i konsekwentnie zostaną przygotowane profile, to wszystko będzie wyświetlane poprawnie, choć pliki będą zapisane w standardzie innym niż sRGB. Ale jeśli taki plik zostanie wyświetlony za pomocą progrmu, który nie obsługuje CMS, bo jego autor założył, że system operacyjny zrobi to sam (standardowo) to wszystko się "rozjedzie". Niestety.

mcl
22-10-2008, 21:54
No i jest takie założenie. Nazywa się to sRGB. Jeśli wszystkie obrazki będziesz miał zapisane w sRGB, to różnice jakie zobaczysz na różnych monitorach będą wynikały tylko z ograniczonych możliwości i błędów ustawienia tych monitorów. Żeby to zjawisko wyeliminować, wprowadzono możliwość definiowania profilu dla każdego monitora niezależnie. Taki profil, to definicja korekt koloru, które należy wprowadzić, aby możliwie najlepiej zniwelować wady wyświatlania konkretnego monitora. I właśnie w tym celu warto kupować kalibratory, bo one służą do przygotowania takich indywidualnych profili dla konkretnych monitorów.
Czyli tak: kupuję monitor, od producenta dostaję do niego profil. Profil ten jest uśredniony czy przybliżony dla wszystkich monitorów tego modelu tak? Dokonując kalibracji uściślam ten profil dla konkretnie mojego egzemplarza. Dla lepszych monitorów różnice pomiędzy profilem producenta a "moim" nie powinny być drastyczne (pojęcie względne), tak?

Jeśli zdjęcie obrabiamy na monitorze prawidłowo skalibrowanym, to dane w pliku są zapisane w standardzie sRGB. Oznacza to, że kolorom, które oglądamy na monitorze przypisywane są kody (składowe RGB), które tym kolorom odpowiadają w definicji sRGB. Wtedy taki obrazek wyświetlony na dowolnym innym monitorze będzie wyglądał podobnie (z dokładnością do wad konkretnego monitora). Ale jeśli ten monitor ma swój profil, to obrazki powinny być identyczne (z dokładnością do fizycznych możliwości wyświetlania kolorów - jeden monitor może być lepszy, a drugi gorszy). Jeśli jednak zdjęcie zostanie przygotowane na monitorze bez profilu i na dodatek na monitorze rozregulowanym, to plik nie będzie zapisany jako sRGB, tylko jako plik w dostosowany tylko do tego jednego konkretnego monitora. W konsekwencji nie da się takiego obrazka prawidłowo wyświetlić na żadnym innym monitorze (chyba, że trafimy na okaz podobnie rozregulowany). Każdy prawidłowo skalibrowany monitor wyświetli ten obraz inaczej niż to widział autor zdjęcia.
Zgadzam się ze wszystkim.

Jeśli obrazek jest zapisany w sRGB, a monitory mają zdefiniowane profile, to żadna aplikacja nie potrzebuje CMSu, bo ten CMS załatwia system operacyjny we własnym zakresie. Wyjątkiem są tu programy, które wyświetlają obrazy z pominięciem systemu operacyjnego (tak, tak, takie też są i sterują bezpośrednio kartą graficzną), bo tam system nie wprowadza odpowiednich korekt.
Tu mi coś nie pasuje i w tym momencie mam problem, którego nie potrafię rozwiązać. Opiszę konkretny przykład.
Komputer z podłączonym monitorem Eizo S2231W, w systemie (WinXP) ustawiony profil producenta dla tego monitora.
Pobieram obrazek z internetu i ustawiam go jako tapetę oraz otwieram w GIMPie (z włączonym zarządzaniem kolorem). Zgodnie z tym, co napisałeś w pierwszym zdaniu, obrazek/tapeta powinien być wyświetlony poprawnie (jest sRGB i monitor ma zdefiniowany profil). Tak nie jest. W GIMPie jest ok, ale Windows wyświetla go źle (jaskrawe kolory).


Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy kombinować z systemem koloru i zmieniamy standardowe sRGB na AdobeRGB, czy jeszcze coś innego. Programiści zauważyli, że moduł CMS zawarty w systemie operacyjnym można wykorzystać w innym celu, na przykład w celu rozszerzenia zakresu kolorystycznego, czy obsługi urzędzeń pracujących w innych standardach niż sRGB. Mechanizm jest zawsze taki sam: dla każdego urządzenia zdefiniowany jest jakiś profil (brak profilu jest tylko szczególnym przypadkiem) i jeśli te profile zostaną odpowiednio podefiniowane, to sRGB można zastąpić czymkolwiek. Jeśli parametry zostaną ustawione konsekwentnie i konsekwentnie zostaną przygotowane profile, to wszystko będzie wyświetlane poprawnie, choć pliki będą zapisane w standardzie innym niż sRGB. Ale jeśli taki plik zostanie wyświetlony za pomocą progrmu, który nie obsługuje CMS, bo jego autor założył, że system operacyjny zrobi to sam (standardowo) to wszystko się "rozjedzie". Niestety.
Rozumiem, że jak zaczniemy się bawić w zdjęcia z profilem AdobeRGB to poprawnie będzie nam je wyświetlały tylko te programy, które rozpoznają ten profil (mają obsługę CMS).

milo_ja
23-10-2008, 15:16
Jeśli obrazek jest zapisany w sRGB, a monitory mają zdefiniowane profile, to żadna aplikacja nie potrzebuje CMSu, bo ten CMS załatwia system operacyjny we własnym zakresie. Wyjątkiem są tu programy, które wyświetlają obrazy z pominięciem systemu operacyjnego (tak, tak, takie też są i sterują bezpośrednio kartą graficzną), bo tam system nie wprowadza odpowiednich korekt.

Fajnie by było, gdyby system mógł wyręczyć program z zarządzania kolorem chociażby przy założeniu, że obrazek jest w sRGB, ale tak nie jest. Windows XP i Vista udostępniają możliwość pobrania domyślnego profilu monitora, a w porywach mogą udostępnić systemowy moduł zarządzania barwą (w Viście można nawet poustawiać domyślne opcje konwersji), niemniej nie zarządzają kolorem za aplikacje. Jak Windows dostanie RGB(50, 60, 70) to wyśle takie wartości do karty graficznej a ta do monitora. Praktyka to potwierdza. Jeśli jest inaczej to naprawdę bardzo chętnie się dowiem jak zmusić Windowsa (w moim przypadku Viste 64) do zarządzania kolorem za aplikacje, które tego nie potrafią (comajmniej tak, aby do działąło dla obrazków w sRGB).

Czornyj
23-10-2008, 15:30
System nic nie zrobi, niezależnie od tego jak są spreparowane dane. Zdjęcia zostaną wyświetlone po liczbach koloru w przestrzeni monitora. Aplikacje MUSZĄ mieć CMM by poprawnie zarządzać barwą podczas wyświetlania.

mcl
23-10-2008, 16:05
Czy w takim razie Windows korzysta w jakikolwiek sposób z profilu monitora? Czy tylko go "ma" i udostępnia aplikacjom z systemem CMS? Bo jeśli tak, to oznacza, że kalibracja i zmiana profilu monitora przynosi tylko skutek w aplikacjach z zarządzaniem kolorem.

A może mógłby ktoś, kto umie i ma narzędzia, przygotować taki profil, który jest kompletnie popsuty i powinien wywołać cuda na monitorze? Chętnie bym się przekonał co zrobi Windows z takim profilem.

JK
23-10-2008, 20:45
Macie jeszcze kilka takich rewelacji? Przecież to bardzo łatwo sprawdzić. Rozregulujcie sobie na próbę monitor (na przykład dowalcie na maksa niebieskiego), ustawcie klasyczny pulpit Windy i jakieś jasno-szare tło dla tego pulpitu (nie żadne zdjęcie, bo na jednolotym szarym tle będzie najłatwiej zaobserwować zmiany). Następnie za pomocą kalibratora (bez regulacji monitora) opracujcie profil, żeby na tym rozregulowanym monitorze kolory były wyświetlane w miarę poprawnie, a na koniec wybierzcie ten profil monitora, jako obowiązujący. Jeśli teraz "przeładujecie" Windę, to na początku (na krótko) zobaczycie "rozjechany" kolor pulpitu (ten bez uwzględniania profilu), ale po chwili nastapi korekta i kolor się zmieni na właściwy. To jest najprostszy dowód na to, że Windows XP uwzględnia profil monitora i że robi to nie tylko w odniesieniu do aplikacji bez zarządzania kolorem, ale nawet w stosunku do własnego pulpitu, który jest tylko jednokolorowym tłem.

Czornyj
23-10-2008, 22:37
Macie jeszcze kilka takich rewelacji? Przecież to bardzo łatwo sprawdzić. Rozregulujcie sobie na próbę monitor (na przykład dowalcie na maksa niebieskiego), ustawcie klasyczny pulpit Windy i jakieś jasno-szare tło dla tego pulpitu (nie żadne zdjęcie, bo na jednolotym szarym tle będzie najłatwiej zaobserwować zmiany). Następnie za pomocą kalibratora (bez regulacji monitora) opracujcie profil, żeby na tym rozregulowanym monitorze kolory były wyświetlane w miarę poprawnie, a na koniec wybierzcie ten profil monitora, jako obowiązujący. Jeśli teraz "przeładujecie" Windę, to na początku (na krótko) zobaczycie "rozjechany" kolor pulpitu (ten bez uwzględniania profilu), ale po chwili nastapi korekta i kolor się zmieni na właściwy. To jest najprostszy dowód na to, że Windows XP uwzględnia profil monitora i że robi to nie tylko w odniesieniu do aplikacji bez zarządzania kolorem, ale nawet w stosunku do własnego pulpitu, który jest tylko jednokolorowym tłem.

Pozornie.

Wdrożenie urządzenia w system zarządzania barwą opiera sie na dwóch procesach - kalibracji i profilowaniu. Kalibracja to szereg czynności polegających na optymalizacji zachowania danego urządzenia. Profilowanie polega na wykonaniu jego charakterystyki. Nadrzędną zasadą systemów zarządzania barwą jest to, że profil nie ma wpływu na fizyczne zachowanie urządzenia - z jednym wyjątkiem...

W przypadku monitorów niekalibrowalnych kalibrację gradacji i punktu bieli wykonuje się w ten sposób, że zadany cel osiąga się modyfikując zawartość LUT karty graficznej. Korekta musi być zatem za każdym razem wgrywana do LUT - w tym celu stosowana jest aplikacja, która podczas inicjalizowania systemu ładuje krzywe korekcyjne, nie ma to nic wspólnego z systemowym zarządzaniem barwą.

Wracając do naszego odstępstwa - dane kalibracyjne wgrywane w czasie startu Windowsów do LUT karty graficznej przechowywane są w tagu vcgt zapisywanym w profilu monitora. Z tego względu proces ten (ewidentnie klasyfikujący się jako kalibracja) mylony jest z profilowaniem i utożsamiany z profilem - co jest od strony formalnej całkowicie błędne.

Skalibrowany monitor jest oprofilowywany - czyli jego charakterystyka zapisywana jest w profilu. Do zapisywanych parametrów należą temperatura barwowa, gradacja (TRC) i koordynaty kolorymetryczne kolorantów monitora. Te właśnie informacje wykorzystywane są przez moduły zarządzania barwą aplikacji - na podstawie danych kolorymetrycznych kolorantów i punktu bieli, oraz TRC (krzywej odpowiedzi tonalnej) oprogramowanie jest w stanie określić przestrzeń barwną monitora i jego sposób reprodukcji jasności. Podczas wyświetlania zdjęcia CMM porównuje przestrzeń zdjęcia z przestrzenią monitora i dokonuje niezbędnych korekt, które w miarę możliwości starają się zniwelować różnice i odwzorować odpowiednie wrażenie wizualne.

Sama kalibracja jedynie optymalizuje zachowanie monitora - nie jest jednak w stanie np. zmienić fizycznych właściwości kolorantów, a nawet gdyby było to możliwe, to tak skalibrowany monitor byłby w stanie poprawnie wyświetlić tylko określoną edycyjną przestrzeń barwną. Dlatego resztę załatwia już CMS.

JK
23-10-2008, 23:44
Próbowałeś? To może jednak spróbuj.

Czornyj
24-10-2008, 09:34
Oczywiście.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/kali3.jpg)

Jak widać - krzywe korekcyjne dopasowują natywną TRC oraz temperaturę monitora do danego standardu. Natomiast kolorantów monitora już nie zmienią, bo to niepodobieństwo. Na dobrym monitorze normalnogamutowym skalibrowanym pod sRGB różnice między obrazem wyświetlanym wg. liczb a korygowanym przez CMM są niewielkie - ale bynajmniej są (a jeśli wyświetlimy wg. liczb zdjęcie w sRGB na monitorze szerokogamutowym, to już wyraźnie wychodzą totalne pierdoły). Jeśli nie próbowałeś - to może jednak spróbuj :twisted:

JK
24-10-2008, 11:33
Oczywiście.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/kali3.jpg)

Jak widać - krzywe korekcyjne dopasowują natywną TRC oraz temperaturę monitora do danego standardu. Natomiast kolorantów monitora już nie zmienią, bo to niepodobieństwo. Na dobrym monitorze normalnogamutowym skalibrowanym pod sRGB różnice między obrazem wyświetlanym wg. liczb a korygowanym przez CMM są niewielkie - ale bynajmniej są (a jeśli wyświetlimy wg. liczb zdjęcie w sRGB na monitorze szerokogamutowym, to już wyraźnie wychodzą totalne pierdoły). Jeśli nie próbowałeś - to może jednak spróbuj :twisted:

No przecież napisałem, że szopki zaczynają się wtedy, kiedy ktoś chce rozszerzyć zakres pracy monitora (te szeroko-gamutowe cudaki). Tam właśnie potrzebna jest modyfikacja danych przed ich przsłaniem do monitora. Dla sRGB tego problemu nie ma (tzn. jest, ale wynika tylko z drobnych wad monitora).

Możesz sobie uzywać dowolnie mądrych terminów (tak między nami - wychodzi z tego kompletny bełkot, którego nie da się czytać), ale wszystko i tak sprowadza się do tego, że trzeba poprzeliczać składowe koloru, czyli te Twoje numerki wysyłane do monitora. I wbrew pozorom są to bardzo proste operacje.

Jeśli jakiś ściśle określony kolor w definicji sRGB ma składowe (50,80,120), a monitor sRGB ma drobne wady, to w jego profilu masz zapisane, że trzeba te składowe zmodyfikować i przesłać do monitora inne wartości, na przykład składowe (48,79,124). Wtedy na monitorze z wadami zostanie wyświetlony taki kolor jaki chcemy uzyskać - jaki mamy zapisany w standardowym pliku z obrazkiem. Dla innego monitora, z innymi wadami, będzie to na przykład (52,76,119). Reguły tych modyfikacji są właśnie zapisane w profilu konkretnego monitora. I całe to kalibrowanie i profilowanie urządzeń sRGB sprowadza się do korekty drobnych wad i odstępstw od standardu sRGB i to właśnie robi Windows we własnym zakresie - poza aplikacją.

Ale jeśli monitor ma większy zakres kolorystyczny, to kolory sRGB o wartościach składowych z zakresu (0-255) będą na nim odpowiadały kolorom z zakresu, na przykład, (0-199) - reszta jest tą szeroko-gamutowością. Trzeba je więc przeskalować, bo inaczej kolorystyka będzie się znacznie różnić (kolory będą "wyprane"). Na dodatek powstaną nieciągłości gradientu i inne takie drobiazgi, bo monitor zamiast 256 jasności składowej dla sRGB, wyświetli tylko 200 swoich jasności (pozostałe, czyli 200-255 mogą być poza przestrzenią sRGB). To chyba oczywiste? Jeśli opracujemy odpowiedni profil, to na tym szeroko-gamutowym zobaczymy praktycznie to samo co na normalnym monitorze. Tyle, że cała ta szeroko-gamutowość weźmie w łeb, a kasa na monitor pójdzie w błoto, bo standard zapisu plików obejmuje mniejszy zakres, niż możliwości takiego monitora. Dlatego wykombinowano różne AdobeRGB i inne cudaki, w których wartości z zakresu (0-255) reprezentują zupełnie inne jasności składowych koloru niż to ma miejsce w standardowym sRGB. Tylko takie podejście pozwala wykorzystać możliwości monitora o szerszym gamucie w standardowym systemie komputerowym (np. zwykły PC-et). W konsekwencji jednak powoduje to, że standardowe aplikacje i standardowe (prawidłowo skalibrowane i oprofilowane) monitory sRGB wyświetlają te obrazki źle, bo to nie jest sRGB, bo w takim pliku do poszczególnych kolorów przypisane są zupełnie inne wartości składowych RGB. Całe zarzadzanie kolorem robi więc teraz robotę odwrotną, czyli próbuje na monitorze sRGB wyświetlić (upchnąć) to szeroko-gamutowe coś. W prosty sposób nie ma możliwości, bo się nie da (to jest chyba oczywiste). Dlatego stosowane są różne metody (kolorymetryczne, percepcyjne, i jakieś tam jeszcze inne cudowne recepty), które to robią mniej więcej, jako tako. Ale żeby mogły to zrobić, to w pliku z obrazkiem musi być zapisana informacja o tym, jak ten obrazek został przygotowany. Musi być informacja, czy to jest sRGB, AdobeRGB, czy jeszcze coś innego (praktycznie zupełnie dowolnego). Jeśli takiej informacji nie ma (obrazek jest jej pozbawiony), to zakłada się, że jest to standardowe sRGB. Dlatego właśnie można przekonwertować obrazek do sRGB i wywalić profil przed oddaniem go do labu. Oczywiście najlepiej mieć profil labu, ale jeśli go nie ma, to korzystamy ze starego dobrego sRGB, eliminując te wszystkie szeroko-gamutowe wynalazki. Tak to robią te cudowne magiczne aplikacje "zarządzajace kolorem" i to, że to robią, jest właśnie jedyną różnicą pomiedzy aplikacjami "zarzadzającymi kolorem" i tymi standardowymi, które zakładają, że wszystkie obrazki są zapisane standardowo, czyli w sRGB i żadnym kolorem zarzadzać nie trzeba, a odpowiednie korekty podczas wyświetlania obrazków na różnych (lepszych lub gorszych) monitorach wprowdzi sam system operacyjny. Po to właśnie ten system operacyjny jest.

mcl
24-10-2008, 13:08
Czytam, kombinuję i narysowałem taki schemat:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i41.photobucket.com/albums/e256/8mclaren8/tech/schemat.png)
W przypadku a) obraz sRGB wyświetlany jet błędnie na monitorze o szerokim gamucie. Zamiast czerwonego mamy super hiper czerwony.
Przypadek b) to dla mnie zagadka. Czy tak da się zrobić w systemie za pomocą profilu monitora? (Jacku, zrobiłeś mi nadzieję, że tak). Tracimy wtedy zalety szerokiego gamutu, ale mamy poprawny obraz w systemie. Wymyśliłem jeszcze jedno rozwiązanie. Można wtedy wykorzystać drugi profil, ręcznie ustawiony w aplikacjach z CMS, który by pozwalał korzystać z pełnego zakresu monitora.
I znowu moje laickie pytanie: Da się tak?

JK
24-10-2008, 13:20
Oczywiście, że się da. Te Twoje schemaciki zawierają oczywiście pewne uproszczenia, ale ogólnie mówiąc jakoś tak to można schematycznie przedstawić. A profil, o którym mówisz w punkcie B, zrobisz sobie bez trudu za pomocą każdego kalibratora. Program kalibrujący i kalibrator robą to tak:
- program zadaje monitorowi jakiś kod koloru (składowe RGB),
- monitor go wyświetla,
- kalibrator odczytuje to, co jest wyświetlone,
- porównuje ze wzrocem,
- zwraca odpowiednie kody do programu kalibrującego.
Program kalibrujący wie, że zamiast koloru, który zadał do wyświetlenia, na monitorze pojawiło się coś innego i na tej podstawie może wyznaczyć odpowiednie korekty. Tak właśnie powstaje profil dla konkretnego monitora. Oczywiście, jeśli mamy dobry monitor i odpowiedni program, to znaczną część tych korekt można zpisać nie w profilu, tylko w wewnetrznej pamięci monitora, ale cel jest zawsze ten sam - zapewnienie tego, żeby wyświetlany kolor odpowiadał kolorowi zadanemu.

Czornyj
24-10-2008, 13:43
Przypadek b) to dla mnie zagadka. Czy tak da się zrobić w systemie za pomocą profilu monitora? (Jacku, zrobiłeś mi nadzieję, że tak). Tracimy wtedy zalety szerokiego gamutu, ale mamy poprawny obraz w systemie. Wymyśliłem jeszcze jedno rozwiązanie. Można wtedy wykorzystać drugi profil, ręcznie ustawiony w aplikacjach z CMS, który by pozwalał korzystać z pełnego zakresu monitora.
I znowu moje laickie pytanie: Da się tak?

Nie da się. Jacek wymyślił sobie jakieś partyzanckie zarządzanie barwą. Nie bierze pod uwagę, że koloranty mogą się różnić nie tylko nasyceniem - ale i tonem, nie wie o tym, że sRGB ma TRC które nie do końca odpowiada gammie 2,2. Chciałby kalibracją obciąć nasycenie kolorantów monitora, tymczasem kalibracja nie służy ustawieniu odpowiednich nasyceń i tonów kolorantów, tylko ustawieniu odpowiedniej temperatury bieli i gradacji.

Jeszcze raz podkreślam - oprócz kalibracji KONIECZNE jest stosowanie w czasie wyświetlania modułu zarządzania barwą. Jest to w oczywisty sposób widoczne dla użytkowników monitorów szerokogamutowych, ale nawet monitory o normalnym gamucie praktycznie nigdy idealnie nie odpowiadają przestrzeni sRGB i również zawsze wymagają pewnych korekt. I bynajmniej nie chodzi tu o korekty, które można załatwić jakąkolwiek kalibracją.

Te przeliczenia nie są tak proste, by można było pogmerać sobie wagami RGB i uzyskać poprawne rezultaty. Zawsze potrzebne są profile wejściowy i wyjściowy, które przeliczane są na wartości przestrzeni CIE XYZ lub L*a*b - będącą mapą wszystkich wrażeń barwnych z zakresu widzialnego. Mówiąc obrazowo - geometria przestrzeni barwnych różnych urządzeń jest zbyt skomplikowana, by można było w prosty sposób przeliczać jedną na drugą.

Monitory szerokogamutowe nie powstały dla jaj, a przestrzeń AdobeRGB nie jest fanaberią wynikającą z powstania monitorów szerokogamutowych - przestrzeń ta powstała w 1998 roku, kiedy monitory szerokogamutowe nikomu się nawet nie śniły.

JK
24-10-2008, 15:07
Nie da się. Jacek wymyślił sobie jakieś partyzanckie zarządzanie barwą. Nie bierze pod uwagę, że koloranty mogą się różnić nie tylko nasyceniem - ale i tonem, nie wie o tym, że sRGB ma TRC które nie do końca odpowiada gammie 2,2. Chciałby kalibracją obciąć nasycenie kolorantów monitora, tymczasem kalibracja nie służy ustawieniu odpowiednich nasyceń i tonów kolorantów, tylko ustawieniu odpowiedniej temperatury bieli i gradacji. .......

Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować o sprawach, o których pojęcie masz dość mgliste i głównie zasłyszane. Napisałeś kiedyś samodzielnie jakiś program? A może napisałeś program, który wyświetla (przetwarza) obrazy? Jak znam życie, to nie napisałeś. Wiesz jak są sterowane na poziomie sprzętowym karty graficzne instalowane w komputerach, o których tu mówimy? Pewnie nie wiesz. Wiesz na czym polega przetwarzanie sygnałów analogowych na cyfrowe i odwrotnie oraz jak to się robi? Pewnie też nie wiesz, bo i skąd miał byś to wiedzieć. A ja takich programów napisałem w życiu sporo, zarabiam tym na życie od dwudziestu lat z całkiem niezłymi efektami. Niektóre programy obsługiwały karty graficzne z pominięciem systemu operacyjnego (miały własne sterowniki), inne korzystały z mechanizmów oferowanych przez systemy operacyjne (np. przez Windows). Napisałem też trochę programów dla mikrokontrolerów, przetwarzałem tam, między innymi, sygnały analogowe na cyfrowe i odwrotnie, zajmowałem się odszumianiem tych sygnałów i ich wykorzystywaniem do sterowania pracą różnych dziwnych urządzeń przemysłowych (skomplikowanych urządzeń). Jednym słowem trochę wiem o tym, jak to się robi, bo robię takie rzeczy dość często (ostatnio trochę rzadziej, ale już szykuje się nastepna okazja). O czym więc chcesz dyskutować? Rozumiem, że dla kogoś, kto nigdy tego nie robił, całe to zagadnienie może się wydawać bardzo skomplikowane i prawie nie do pojęcia, ale zapewniam cię, że wszystko jest dla ludzi, a jak się trochę zastanowić, to całe to "zarządzanie kolorem" sprowadza się do algorytmów o przeciętym stopniu złożoności, a w konsekwencji do kilku podstawowych działań arytmetyczno-logicznych.

Jeśli masz ochotę, to nadal pisz te swoje historyjki. Nie mój problem.

Czornyj
24-10-2008, 16:43
Jacku - z całym szacunkiem - mogłeś sobie napisać nawet milion programów z interfejsem graficznym nie mając zielonego pojęcia o zarządzaniu barwą.

Prezentujesz tutaj podejście do zarządzania barwą, które było modne za pierwszych Macintoshów - wtedy monitor kalibrowany był pod drukarkę Apple LaserWriter, a przestrzeń edycyjna (ColorMatchRGB) odpowiadała przestrzeni monitora Apple (natenczas monitory Apple były robione wyłącznie na kineskopach Trinitron, co dodatkowo ułatwiało sprawę). Niestety, od lat osiemdziesiątych trochę się pozmieniało.

Nie uważam siebie za jakiegoś wielkiego megaeksperta, a im bardziej interesuję się tematem, tym bardziej uświadamiam sobie jak niewiele wiem - ale to, o czym tutaj mówię to - doprawdy - color managementowe przedszkole. Nie ma to również zbyt wiele wspólnego z programowaniem, a więcej z teorią barwy, matematycznymi modelami percepcji, kolorymetrią i spektrofotometrią.

mcl
14-11-2008, 13:20
Kalibrowałem monitor i zauważyłem, że zmiany są widoczne w całym systemie operacyjnym. Aplikacja do kalibracji na końcu procesu ma możliwość porównania "before - after" i efekt widoczny jest wszędzie. Natomiast nie zauważyłem żadnego wpływu na problem z szerokim gamutem.
Chyba jednak jedynym wyjściem jest używanie aplikacji z CMS. W związku z tym mam pytanie: Jakie przeglądarki obrazków obsługują zarządzanie kolorem? Wiem, że XnView (mój ulubiony), FastStone, ACDSee niestety nie. ACDSee Pro działa poprawnie, ale trochę za drogi. Znacie jakieś inne?

Czy mnie się wydaje, czy Firefox po włączeniu zarządzania działa zauważalnie wolniej?

Ogólnie monitory szerokogamutowe to wbrew pozorom nic dobrego - producenci ewidentnie wyskoczyli z tym bajerem przed orkiestrę.
Zgadzam się z tym stwierdzeniem.

milo_ja
14-11-2008, 13:32
Kalibrowałem monitor i zauważyłem, że zmiany są widoczne w całym systemie operacyjnym. Aplikacja do kalibracji na końcu procesu ma możliwość porównania "before - after" i efekt widoczny jest wszędzie. Natomiast nie zauważyłem żadnego wpływu na problem z szerokim gamutem.
Chyba jednak jedynym wyjściem jest używanie aplikacji z CMS. W związku z tym mam pytanie: Jakie przeglądarki obrazków obsługują zarządzanie kolorem? Wiem, że XnView (mój ulubiony), FastStone, ACDSee niestety nie. ACDSee Pro działa poprawnie, ale trochę za drogi. Znacie jakieś inne?

Czy mnie się wydaje, czy Firefox po włączeniu zarządzania działa zauważalnie wolniej?

Zgadzam się z tym stwierdzeniem.

Testowałem wszystkie wspomniane przez ciebie przeglądarki i zarządzanie kolorem działa niestety tylko w ACDSee Pro, choć chwalą się tym XnView, FastStone(oooookropnie wolny), IrfanView i parę innych. Jedyny problem jaki zauważam w ACDSee Pro to widoczna posteryzacja przy pracy w trybie CMS, przede wszystkim w cieniach (wygląda to jakby kontrast został podniesiony i cześć szarości jest po prostu zamieniana na czerń). Nie wiem, czy to tak ma być, czy też jest to efekt używania fabrycznego profilu (póki co nie dorobiłem się kalibratora).

FF musi działać wolniej po włączeniu CMSa. W końcu CMS to całkiem sporo dodatkowego przetwarzania.

pX
14-11-2008, 13:42
Wiem, że XnView (mój ulubiony), FastStone, ACDSee niestety nie.

FastStone MaxView -> F12 -> CMS -> Enable Color Management System
FastPictureViewer również obsługuje, aczkolwiek widziałem tylko wersję Free i nie była znacząco szybsza (jeśli nie wolniejsza) od MaxView, a Free obsługuje tylko JPG i HD Photo więc jest mało uniwersalna. Wygląda za to "gładko".
Z CMS zawsze wolniej.

mcl
14-11-2008, 14:09
Ten CMS w FastStonie jest jakiś dziwny (niekompletny?). W moim przypadku nie dawał rezultatów.

pX
14-11-2008, 14:16
Nie spowalniał pracy? :wink:

Na pewno w jakiś sposób działa. Upewnij się, że pliki są prawidłowo otagowane.

milo_ja
14-11-2008, 15:00
Nie spowalniał pracy? :wink:

Na pewno w jakiś sposób działa. Upewnij się, że pliki są prawidłowo otagowane.

U mnie pliki były otagowane. FastStone działał przeraźliwie wolno a zdjęcia wyglądały tak samo, jak bez CMSa. :/ Swoją drogą wymaganie, aby każdy plik JPG miał załączony profil, aby CMS działał poprawnie, jest słabe.

pX
14-11-2008, 15:07
U mnie pliki były otagowane. FastStone działał przeraźliwie wolno a zdjęcia wyglądały tak samo, jak bez CMSa. :/
Nie wiem dlaczego u Ciebie to nie działa, ale to na pewno działa.

Swoją drogą wymaganie, aby każdy plik JPG miał załączony profil, aby CMS działał poprawnie, jest słabe.
Hm, a skąd CMS miałby mieć pojęcie w jakiej przestrzeni znajduje się dany plik?

Czornyj
14-11-2008, 15:11
Hm, a skąd CMS miałby mieć pojęcie w jakiej przestrzeni znajduje się dany plik?

Teoretycznie mógłby mieć ustawianą przestrzeń domyślną, obieraną w ustawieniach. Choć osobiście też jestem zwolennikiem tagowania - matrycowy profil syntetycznej przestrzeni edycyjnej jest mikroskopijny, a ryzyko niespodzianek znacznie się dzięki niemu zmniejsza.

mcl
14-11-2008, 15:31
Na pewno w jakiś sposób działa.
Podejdę do niego jeszcze raz i zobaczę co robi.

Upewnij się, że pliki są prawidłowo otagowane.
Problem w tym, że ja potrzebuję narzędzia uniwersalnego, które poprawnie wyświetli mi wszystko, a nie tylko specjalnie przygotowane pliki.
Dopóki większość producentów oprogramowania nie będzie narzucała tagowania w plikach to chyba pozostaje tylko ustawienie domyślne w aplikacjach otwierających pliki.

milo_ja
14-11-2008, 19:29
Hm, a skąd CMS miałby mieć pojęcie w jakiej przestrzeni znajduje się dany plik?

Standardowe sRGB?

mcl
16-11-2008, 02:38
Nie wiem dlaczego u Ciebie to nie działa, ale to na pewno działa.
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że FastStone czyta jedynie profile z pliku, natomiast profilu monitora już nie uwzględnia.

pX
16-11-2008, 10:42
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że FastStone czyta jedynie profile z pliku, natomiast profilu monitora już nie uwzględnia.
A możesz napisać jak doszedłeś do takiego wniosku? Nie to, żebym się upierał, bo ja nie korzystam z CMS w żadnej z przeglądarek poza PS, ale zastanawiam się czy nie ma u Ciebie jakiegoś błędu w torze CMSa.

Czornyj
16-11-2008, 12:08
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że FastStone czyta jedynie profile z pliku, natomiast profilu monitora już nie uwzględnia.

Jest to mało realne, ale łatwo sprawdzić. Zmień profil monitora na ProPhoto i odpal FastStone'a.

mcl
16-11-2008, 12:29
A możesz napisać jak doszedłeś do takiego wniosku?
Porównywałem dwa pliki, jeden z profilem sRGB, drugi AdobeRGB. Monitor mam o szerokim gamucie. Dla uproszczenia nazwijmy, że AdobeRGB. Aplikacje z CMS, takie jak GIMP, ACDSee Pro, ExifPro (ostatnio znalazłem) wyświetlają wszystko poprawnie. Aplikacje bez CMS np. XnView plik sRGB wyświetla przesaturowany, a AdobeRGB poprawnie. FastStone oba pliki wyświetlił przesaturowane. Znaczy to, że konwertował, ale do sRGB, a nie właściwej przestrzeni monitora. Jeśli masz monitor sRGB to w FS nie będziesz widział problemu, a w aplikacjach bez CMS pliki sRGB będziesz widział dobrze, a AdobeRGB jako wyprane.


EDIT: Czornyj, zrobiłem tak, jak napisałeś. GIMP wyświetla strasznie blado, a FastStone dalej swoje (przesaturowane).

pX
16-11-2008, 12:44
Jeśli profil monitora jest na swoim miejscu to pewnie masz rację.

Czornyj
16-11-2008, 12:50
EDIT: Czornyj, zrobiłem tak, jak napisałeś. GIMP wyświetla strasznie blado, a FastStone dalej swoje (przesaturowane).

No to ewidentnie nie czyta profilu monitora - powinien dać potworną bladaczkę o odjechanych barwach. Jest to albo totalny absurd, albo błędna konfiguracja programu.

mcl
16-11-2008, 13:00
Może autorzy dopiero tworzą CMSa w FastStonie? Na razie na zakładce CMS jest tylko opcja "Enable". To trochę biednie w porównaniu z innymi programami, gdzie można ustawiać ręcznie profile, zmieniać sposób renderowania itp. Może w przyszłości to rozbudują.

pX
16-11-2008, 14:06
Może autorzy dopiero tworzą CMSa w FastStonie?
Nie sądzę - ja mam jakąś bardzo starą wersję MaxView i wygląda to tak jak opisałeś.

Tak naprawdę to na dzień dzisiejszy chyba mało to obchodzi producentów przeglądarek.

Podobno FastPictureViewer jest zrobiony dla fotografów i jest w pełni "CMS aware". Niestety za wersję obsługującą rozsądne formaty plików trzeba od razu zapłacić.

Ja nie korzystam z CMS w przeglądarce bo nie bardzo mi się to sprawdza - wykorzystuję przeglądarkę do szybkiego podglądania zdjęć. Przy wielu dużych plikach przeglądanie z CMS (nawet na relatywnie szybkim komputerze) jest męczące.

A MaxView jeszcze postaram się sprawdzić jak włączę stacjonarny komputer.

milo_ja
16-11-2008, 14:16
Ja nie korzystam z CMS w przeglądarce bo nie bardzo mi się to sprawdza - wykorzystuję przeglądarkę do szybkiego podglądania zdjęć. Przy wielu dużych plikach przeglądanie z CMS (nawet na relatywnie szybkim komputerze) jest męczące.

A próbowałeś ACDSee Pro? Nie wiem, jak oni to zrobili, ale włączenie CMSu praktycznie nie wpływa na szybkość (no chyba, że mam za szybki komputer). Przegląda się bardzo płynnie i wygodnie. Póki co jest to najlepsza i najszybsza przeglądarka zdjęć jaką widziałem pomijając takie miłe dodatki jak bardzo rozbudowane przetwarzanie wsadowe. Naprawdę warto na nią wydać pieniądze, szczególnie jak jest promocja i tani dolar. :)

pX
16-11-2008, 14:31
A próbowałeś ACDSee Pro? Nie wiem, jak oni to zrobili, ale włączenie CMSu praktycznie nie wpływa na szybkość (no chyba, że mam za szybki komputer).
[...]
Naprawdę warto na nią wydać pieniądze, szczególnie jak jest promocja i tani dolar. :)
Hhm, $129 za przeglądarkę? Trochę sporo...
Przyjrzę się temu. Dawno nie oglądałem produktów ACDSee bo z prędkością przestały one mieć cokolwiek wspólnego po wersji 3.01, z której pewnie bym korzystał gdyby nie to, że nie potrafi wyświetlić ścieżki i nazwy oglądanego pliku w trybie pełnoekranowym (przeżyłbym nawet to, że EXIF jest dla niej "terra incognita").
Ale sprawdzę tę wersję "PRO" - może nastąpiło cudowne ozdrowienie.

edit: milo_ja - to jeszcze napisz jaki masz komputer

milo_ja
16-11-2008, 14:58
Hhm, $129 za przeglądarkę? Trochę sporo...

Jak pisałem, trzeba poczekac na promocję. Kupowałem pod koniec lipca. Było 50% zniżki, czyli $74 (z VAT to było jakieś $85), co przy dolcu w cenie 2PLN dawało jakieś 170 PLN. Nie tak źle. :)



Przyjrzę się temu. Dawno nie oglądałem produktów ACDSee bo z prędkością przestały one mieć cokolwiek wspólnego po wersji 3.01, z której pewnie bym korzystał gdyby nie to, że nie potrafi wyświetlić ścieżki i nazwy oglądanego pliku w trybie pełnoekranowym (przeżyłbym nawet to, że EXIF jest dla niej "terra incognita").
Ale sprawdzę tę wersję "PRO" - może nastąpiło cudowne ozdrowienie.

O panie. Od wersji 3 minęły eony. :) "zwykły" ACDSee doczekał się wersji 10, a "pro" wersji 2.5. Potestuj sobie zresztą sam przez 30 dni. Będziesz miał wszystkie funkcjonalności i będziesz mógł wyrobić sobie o nim zdanie.



edit: milo_ja - to jeszcze napisz jaki masz komputer
Teraz to mam Core 2 Q9300, 4GB RAM, Vista 64, ale jak kupowałem ACDSee to miałem Athlon 3000+, 1GB, WinXP i też działało rewelacyjnie szybko w porównaniu z IrfanView, FastStone i całą resztą darmowej ferajny. Nawet jeśli włączyłem tryb zarządzania kolorem, to ACDSee był szybszy, niż darmowe odpowiedniki bez zarządzania.

pX
16-11-2008, 15:06
O panie. Od wersji 3 minęły eony. :) "zwykły" ACDSee doczekał się wersji 10, a "pro" wersji 2.5. Potestuj sobie zresztą sam przez 30 dni. Będziesz miał wszystkie funkcjonalności i będziesz mógł wyrobić sobie o nim zdanie.

Tak, po drodze to ja też kupiłem jakąś wersję 5 czy 6. Muszę to odszukać jeśli nie wyrzuciłem to może na jakiś upgrade się załapię. A "PRO" sprawdzę, ale widzę, że to kombajn okrutny a ja tak naprawdę przeglądarkę potrzebuję.

milo_ja
16-11-2008, 21:33
Tak, po drodze to ja też kupiłem jakąś wersję 5 czy 6. Muszę to odszukać jeśli nie wyrzuciłem to może na jakiś upgrade się załapię. A "PRO" sprawdzę, ale widzę, że to kombajn okrutny a ja tak naprawdę przeglądarkę potrzebuję.

Ja też potrzebowałem tylko przeglądarki, ale skoro darmowej nie było takiej, która spełniałaby moje potrzeby (przede wszystkim zarządzanie kolorem), to wziąłem ACDSee Pro. A dotatki w postaci kategoryzacji i znakowania fotek, przetwarzania wsadowego, prostego edytora czy też transferu fotek okazują się z czasem całkiem przydatne. Resztę funkcjonalności póki co nie doceniłem. ;)

Soviet
19-01-2009, 21:54
Witam wszystkich to mój pierwszy post na tym forum :)
Dzisiaj zauważyłem że FireFox nie do końca korzysta z profilu. Mam galerie zrobioną we flashu i zdjęcia są przejaskrawione :( (S2231W). Wniosek taki że grafika na www musi być "surowa". Chciałbym być w błędzie.
Pozdrawiam.

milo_ja
20-01-2009, 13:16
Witam wszystkich to mój pierwszy post na tym forum :)
Dzisiaj zauważyłem że FireFox nie do końca korzysta z profilu. Mam galerie zrobioną we flashu i zdjęcia są przejaskrawione :( (S2231W). Wniosek taki że grafika na www musi być "surowa". Chciałbym być w błędzie.
Pozdrawiam.

Obstawiam, że za zarządzaniem kolorami przez pluginy odpowiadają one same. A zapewne flash player nie ma zarządzania barwą.