PDA

Zobacz pełną wersję : ...a D200 padł



nem
28-04-2008, 22:36
Witam szanownych forumowiczów.

Dzisiaj mój ukochany nikon dedwieście podziękował za współpracę. Po przestawieniu na samowyzwalacz i naciśnięciu spustu migawki wyłączył się i już nie ma zamiaru włączyć. Totalny zgon. Jedynie z włożoną baterią w wizjerze widać oznaczenia punktów AF (o dziwo zwykłych i rozszerzonych na raz). Nie mam pojęcia co się mogło stać. Jutro wysyłam puszkę do Warszawy, ale z ciekawości - co to może być?

edit, pozdrawia Was żaba :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/3006/abkase8.jpg)

Pozdrawiam serdecznie,
--
Łukasz Lubosz

ajt
28-04-2008, 23:07
A wciskałeś reset od spodu?

Nikopol
28-04-2008, 23:08
o wielki Władco Światła i Królu Półcieni - racz przyjąć Jego Matrycowość d200 do swego Majestatu.

Może jeszcze go wskrzeszą? Eeee, na pewno go wskrzeszą! Będzie dobrze!

Żaba YO! :D

nem
28-04-2008, 23:37
A wciskałeś reset od spodu?

Hm, nie, z przyjemnością wcisnę, ale gdzie jest?

Jacek_Z
29-04-2008, 00:07
Nie mam pojęcia co się mogło stać. Jutro wysyłam puszkę do Warszawy, ale z ciekawości - co to może być?
zakładam, że akku w pełni naładowany?
odłącz na chwilę zasilanie i jednoczesnie odepnij obiektyw. Zmontuj zestaw ponownie dopiero po chwili.

nem
29-04-2008, 00:09
Próbowałem z innym akumulatorem, ten sam efekt. Po odłączeniu wszystkiego i przeczekaniu prawie godziny - niestety dokładnie tak samo.

sToh
29-04-2008, 00:55
d200 hmm... :)
mam zamiar kupić...

a ile czasu żył ?

nem
29-04-2008, 01:15
7000. Weź mnie tu proszę nie grobowo :) Mam nadzieję, że to tylko lekka, aparatowa grypka.

sToh
29-04-2008, 01:43
7000 ...

hmmm to wg. mnie to lekki kaszelek mu dolega.

nem
29-04-2008, 13:55
Swoją drogą jak komponowałem opis uszkodzenia dla serwisu, przypomniałem sobie, że aparat niedawno wyłączył się w ten sam sposób po włączeniu opcji AF-Assist - pomogło wyjęcie i włożenie baterii, później AF-Assist z aparatu nie był już używany. W przypadku samowyzwalacza, o ile pamiętam, również używana jest ta magiczna lampka (celem informacji o pozostałym czasie). Czyżby żaróweczka wykończyła mi aparat? :)

Fotjaro
30-04-2008, 11:26
Ja bym jeszcze spróbował wyjąć baterie i odpiąć obiektyw ,następnie włączyć aparat(na sucho - bez prądu) i podusić wszystkie guziki łącznie z pokrętłem z lewej szczególnie, pokrętłami z prawej , i różnymi naraz najlepiej jak najwięcej.Ważne by każdy guzik/pokrętło nadusić/ustawić w każdej możliwej pozycji.
Następnie wyłączyć aparat i przeczyścić styki w komorze baterii.
Odczekać z godzinkę i włączyć aparat bez szkła i bez ustawionego pokrętła na samowyzwalacz tylko normalnie .
Podobnie postawiłem kiedyś tak do życia aparacik compaktowy :-)

kubalmar
30-04-2008, 11:53
Odczekać z godzinkę i włączyć aparat bez szkła i bez ustawionego pokrętła na samowyzwalacz tylko normalnie .
Podobnie postawiłem kiedyś tak do życia aparacik compaktowy :-) A jak udało ci sie odłaczyc obiektyw? ;-)

Nikopol
30-04-2008, 15:05
A to już zahacza o szamanizm, no ale wszystko dobre co pomoże ;-)

Fotjaro
30-04-2008, 18:14
A jak udało ci sie odłaczyc obiektyw? ;-)

Noo...;-) uzylem pilki a potem skleilem;-)))

adamouse
30-04-2008, 19:34
Noo...;-) uzylem pilki a potem skleilem;-)))

Może tzw. klucz rosyjski ;) Dla niewtajemniczonych to urządzenie składa się z młotka i przecinaka :D

Fotjaro
30-04-2008, 23:29
A to już zahacza o szamanizm, no ale wszystko dobre co pomoże ;-)

:-) :-) powaliło mnie to na dechy :-) :-) :-)