Zobacz pełną wersję : ...a D200 padł
Witam szanownych forumowiczów.
Dzisiaj mój ukochany nikon dedwieście podziękował za współpracę. Po przestawieniu na samowyzwalacz i naciśnięciu spustu migawki wyłączył się i już nie ma zamiaru włączyć. Totalny zgon. Jedynie z włożoną baterią w wizjerze widać oznaczenia punktów AF (o dziwo zwykłych i rozszerzonych na raz). Nie mam pojęcia co się mogło stać. Jutro wysyłam puszkę do Warszawy, ale z ciekawości - co to może być?
edit, pozdrawia Was żaba :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/3006/abkase8.jpg)
Pozdrawiam serdecznie,
--
Łukasz Lubosz
A wciskałeś reset od spodu?
o wielki Władco Światła i Królu Półcieni - racz przyjąć Jego Matrycowość d200 do swego Majestatu.
Może jeszcze go wskrzeszą? Eeee, na pewno go wskrzeszą! Będzie dobrze!
Żaba YO! :D
A wciskałeś reset od spodu?
Hm, nie, z przyjemnością wcisnę, ale gdzie jest?
Nie mam pojęcia co się mogło stać. Jutro wysyłam puszkę do Warszawy, ale z ciekawości - co to może być?
zakładam, że akku w pełni naładowany?
odłącz na chwilę zasilanie i jednoczesnie odepnij obiektyw. Zmontuj zestaw ponownie dopiero po chwili.
Próbowałem z innym akumulatorem, ten sam efekt. Po odłączeniu wszystkiego i przeczekaniu prawie godziny - niestety dokładnie tak samo.
d200 hmm... :)
mam zamiar kupić...
a ile czasu żył ?
7000. Weź mnie tu proszę nie grobowo :) Mam nadzieję, że to tylko lekka, aparatowa grypka.
7000 ...
hmmm to wg. mnie to lekki kaszelek mu dolega.
Swoją drogą jak komponowałem opis uszkodzenia dla serwisu, przypomniałem sobie, że aparat niedawno wyłączył się w ten sam sposób po włączeniu opcji AF-Assist - pomogło wyjęcie i włożenie baterii, później AF-Assist z aparatu nie był już używany. W przypadku samowyzwalacza, o ile pamiętam, również używana jest ta magiczna lampka (celem informacji o pozostałym czasie). Czyżby żaróweczka wykończyła mi aparat? :)
Ja bym jeszcze spróbował wyjąć baterie i odpiąć obiektyw ,następnie włączyć aparat(na sucho - bez prądu) i podusić wszystkie guziki łącznie z pokrętłem z lewej szczególnie, pokrętłami z prawej , i różnymi naraz najlepiej jak najwięcej.Ważne by każdy guzik/pokrętło nadusić/ustawić w każdej możliwej pozycji.
Następnie wyłączyć aparat i przeczyścić styki w komorze baterii.
Odczekać z godzinkę i włączyć aparat bez szkła i bez ustawionego pokrętła na samowyzwalacz tylko normalnie .
Podobnie postawiłem kiedyś tak do życia aparacik compaktowy :-)
kubalmar
30-04-2008, 11:53
Odczekać z godzinkę i włączyć aparat bez szkła i bez ustawionego pokrętła na samowyzwalacz tylko normalnie .
Podobnie postawiłem kiedyś tak do życia aparacik compaktowy :-) A jak udało ci sie odłaczyc obiektyw? ;-)
A to już zahacza o szamanizm, no ale wszystko dobre co pomoże ;-)
A jak udało ci sie odłaczyc obiektyw? ;-)
Noo...;-) uzylem pilki a potem skleilem;-)))
adamouse
30-04-2008, 19:34
Noo...;-) uzylem pilki a potem skleilem;-)))
Może tzw. klucz rosyjski ;) Dla niewtajemniczonych to urządzenie składa się z młotka i przecinaka :D
A to już zahacza o szamanizm, no ale wszystko dobre co pomoże ;-)
:-) :-) powaliło mnie to na dechy :-) :-) :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.