PDA

Zobacz pełną wersję : Dziwny objaw w D200



radekk
27-04-2008, 19:57
Parę dni temu doświadczyłem czegoś bardzo dziwnego w moim D200 z przypiętym Nikkorem 18-200 mm F/3,5-5,6. Nie wiem jaki miał na to wpływ korpus, a jaki optyka.
Próbując zrobić zdjęcie aparat nie mógł ustawić ostrości, jedyne co robił to przejeżdżał za każdym razem w tą i z powrotem przez cały zakres ostrości i ustawiał na nieskończoności. Próbowałem wyłączać aparat, przełączać na tryb manualny, wyciągać baterię i odpinać obiektyw i nadal to samo. Gdy w końcu jak zrobiłem zdjęcie, to było jakieś takie rozjechane, jakby rozmyte z dziwnymi kolorami, wszystko wchodziło jakby w żółć i czerwień. Oczywiście głupi wykasowałem je po chwili zanim pomyślałem, żeby zostawić i móc przedstawić:oops::evil: Po paru minutach wszystko wróciło do normy. Nie wiem czy spowodowane to było tym, iż zrobione zostało jakieś zdjęcie, czy poprostu aparat wrócił do normalnego funkcjonowania.
Czy ktoś spotkał się z czymś takim?

sprocket
27-04-2008, 23:01
Jesli masz gruche to nie zaszkodzi sciagnac obiektyw i podmuchac w komore lustra od dolu z uniesionym korpusem, ja tez raczej na stale mam podpiety 18-200VR pod D200 a czasem cos sie zassa.
Druga sprawa to to ze w polaczeniu z VR-em i aktywnym, obiektyw troche zasysa energi ktorej D200 i tak sam potrzebuje sporo :), jesli masz nie oryginalne aku. to zastanowil bym sie tez nad tym.

radekk
28-04-2008, 00:09
Aku mam oryginalne, naładowane było w pełni. VR-a miałem wyłączonego. Tylko co ma do tego zasilanie do problemu z ustawieniem ostrości, skoro przejeżdżał z jednego końca na drugi bez żadnych problemów, jak i dziwne zdjęcie wykonane w trakcie wystąpienia tego objawu. Nawet jeśli coś mogło się znaleźć w środku i jakoś wpłynąć to na problem z ustawieniem ostrości to nie sądzę, żeby mogło mieć to również wpływ na iż aparat jakoś dziwnie wykonał zdjęcie

sprocket
28-04-2008, 00:25
Moglo cos osiasc na czujniku AF w komorze lustra, po klepnieciu pylek przemiscil sie, dlatego sugeruje dmuchanko:) - to ciezki objaw dlatego musisz myslec o wszystkim.

radekk
28-04-2008, 00:53
Ok, będę próbował, choć wówczas po zdjęciu obiektywu dmuchnąłem i po założeniu z powrotem nadal było tak samo, ale może faktycznie dopiero po zrobieniu zdjęcia to "coś" opadło. Postaram się odzyskać to zdjęcie, tylko muszę kupić czytnik do kart, bo żaden program do odzyskiwania danych nie widzi bezpośrednio aparatu. Jeśli mi się uda to przedstawię je tu i może ktoś będzie potrafił zdiagnozować czy jakiś pyłek mógł być tego przyczyną. Gorzej jak się okaże że zdjęcie było ok, a ja w panice widziałem coś niezwykłego:-P

Jacek_Z
28-04-2008, 01:01
dziwne.
zauważcie jednak, że jeżeli był paproch na czujniku AF, to najwyżej tłumaczy niemożność złapania ostrości. Ale to nie może mieć wpływu na dziwne kolory na zdjęciu.
To sprawka body, bo obiektyw nic nie może zamieszać w tej kwestii.

Tukan
28-04-2008, 16:48
Witam, ja miałem podobną sytuację ale z innym obietywem. Mi pomogło wyciągniećie akumlatora na 30 sekund. Zauważyłem że czasem dzieje się tak jak przechodzę koło silnego źródła promieniowania elektromagnetycznego np sieć napowietrzna 110 KV. Pozdrawiam

radekk
28-04-2008, 23:48
Ja byłem w Poznaniu nad jeziorem, więc raczej nie było mowy o silnym promieniowaniu więc pewnie jakiś inny powód. Ale już wiemy że nie jestem odosobnionym przypadkiem, więc coś faktycznie może takiego się pojawiać.
Niestety zdjęcia nie udało się odzyskać. Zdjęcia z przed roku znalazłem, a tego nie mógł odtworzyć:evil: Mam nadzieję że się to już nie powtórzy, a jeśli to na pewno nie skasuje wówczas zdjęcia.