Zobacz pełną wersję : Lustrzanka analogowo-cyfrowa????
Zwierzecki
05-04-2006, 17:27
Lustrzanka analogowo-cyfrowa??? Przepraszam za ignorancje ale pare ladnych lat nie bylo mnie w fotografii w ogole i teraz ciezko mi sie zorientowac na rynku sprzetu fotograficznego. Teraz stare dobre lustrzanki sa powoli wypierane przez aparaty cyfrowe. Czy jest jednak mozliwosc polaczenia 1 z 2? czy istnieje aparat ktorym bede mogl utrwalic to samo zdecie na blonie monochromatycznej i w postaci pikseli komputerowych? Na zdrowie jesli wzbudze smiech takim pytaniem, ale chetnie dowiem sie czegos od mlodszych lepiej zorientowanych. Dziekuje z gory za odpowiedzi. Pozdrawiam
W srednim formacie bez problemu, w malym obrazku niestety nie :(
Zwierzecki,
Przed bodaj pięcioma laty jedna z amerykańskich firm pracowała nad wprowadzeniem modułowych tylnych ścianek cyfrowych do topowych modeli lustrzanek analogowych. Skończyło się wrogim przejęciem akcji i zamknięciem projektu, który w znaczący sposób mógł ograniczyć sprzedaż nowych aparatów cyfrowych.
Dziś to rozwiązanie stosowane jest w średnim formacie, ale jest także jeden z zacnych producentów, firma Leica, która do swoich lustrzanek małoobrazkowych R8 i R9 produkuje Digital Modul R który składa się m.in. ze ścianki tylnej zawierającej przetwornik CCD o rozdzielczości 10 mln pikseli. Został opracowany i jest produkowany wspólnie z duńską firmą Imacon A/S. Fizyczne wymiary przetwornika to 26.4 x 17.6mm - czyli jest mniejszy od klatki filmu 35mm. Krotności ogniskowej 1.37x. Cena też jest krotnością średniej krajowej, a raczej jej wielokrotnością...
Pozdrawiam
pietrucha
05-04-2006, 18:03
admin, i tu sie mylisz :>
Leica spieszy z pomoca... model R
http://www.leica-camera.com/produkte/rsystem/index_e.html
a oto cyfrowe plecki
http://www.leica-camera.com/produkte/rsystem/digitalmodul/index_e.html
W małym obrazku też się da.
Kiedyś Kodak robił cyfrowe tylne ścianki do aparatów Nikona (chyba do F90 i F80), ale było toto nieporęczne i dawno już tego nie robi.
Poza tym matryce były wtedy kiepściutkie.
ale jest także jeden z zacnych producentów, firma Leica, która do swoich lustrzanek małoobrazkowych R8 i R9 produkuje Digital Modul R który składa się m.in. ze ścianki tylnej zawierającej przetwornik CCD o rozdzielczości 10 mln pikseli.
Vadim, ja cię proszę - nazywanie tych bezecnych, krwiożerczo chciwych, kryminalnych przestępców "zacnymi producentami" to doprawdy okrutny dowcip. Przecież oni mają na wszystkim wyrąbaną taką marżę, że nawet kupno ichniej klapki do obiektywu to hardkor! Ten cały cudny Digital-R modul nie dość, że opóźniony o rok, to jeszcze niedopracowany (ostatnio był firmware fix). Już wolę paskudny, niezacny tandem Canon-Nikon, który pazernie każe kupić dwie lustrzanki, ale za to za pół ceny tego, co wydasz na Leicę.
Czornyj,
pytanie dotyczyło połączenia możliwości cyfrowych z analogowym korpusem, a nie liczenia srebrników. To, że dziś Leica przesadza z cenami, to ja wiem i zgadzam sie z Twoją opinią na ten temat.
Ale nie zgadzam się na negowanie zacności marki biorąc pod uwagę wkład tej firmy w rozwój i popularyzację fotografii na początku ubiegłego roku.
A tak na marginesie, to gdybym miał wybierać Canon-Nikon (po dwie sztuki) czy Leica (jedna sztuka) wybrałbym to drugie. Ale to taki mój osobisty wybór.
Pozdrawiam.
Żeby nie być gołosłownym to znalazłem linkę
http://www.mir.com.my/rb/photography/companies/Kodak/index1.htm#460
Poza tym są też opisane inne modele.
Dużo fajnych rzeczy do czytania i oglądania. ;)
Czornyj,
pytanie dotyczyło połączenia możliwości cyfrowych z analogowym korpusem, a nie liczenia srebrników. To, że dziś Leica przesadza z cenami, to ja wiem i zgadzam sie z Twoją opinią na ten temat.
Ale nie zgadzam się na negowanie zacności marki biorąc pod uwagę wkład tej firmy w rozwój i popularyzację fotografii na początku ubiegłego roku.
A tak na marginesie, to gdybym miał wybierać Canon-Nikon (po dwie sztuki) czy Leica (jedna sztuka) wybrałbym to drugie. Ale to taki mój osobisty wybór.
Pozdrawiam.
Ja cię doskonale rozumiem, ale tym bardziej uważam te ceny za świństwo i żerowanie na najniższych instynktach. Ale sami sobie kręcą bicz na własną d..ę (co mnie zresztą w najmniejszym stopniu nie pociesza)
Czornyj,
W tym co napisałem i Ty zacytowałeś popełniłem błąd
Napisałem "...ubiegłego roku."
Powinno być: "...ubiegłego wieku." Sto lat różnicy :wink:
:lol: za sprawą przyczyn obiektywnych - domyśliłem się ;)
To, że dziś Leica przesadza z cenami, to ja wiem ...
dziś? a kiedyś była tania? :lol:
Jacek_Z,
A kiedy mercedes 350 SL był tani?
Chyle czola. Faktycznie jest jeszcza Leica, a wlasciwie powiniennem napisac Leica jeszcze jest ;)
Panowie... Moze sie myle, ale pytajacemu chodzilo o cos zgola innego. Wy podajecie przyklady korpusow, ktore maja wymienne sciany, a z tego o co pyta Zwierzecki
czy istnieje aparat ktorym bede mogl utrwalic to samo zdecie na blonie monochromatycznej i w postaci pikseli komputerowych?
wydaje mi sie, ze chodzi o aparat, ktory po zwolnieniu migawki zarejestruje zdjecie jednoczesnie na blonie jak i na matrycy... :)
stig,
Bardzo trafne spostrzeżenie. Ale żeby mieć pewność, co autor miał na myśli, to ja proszę kolegę Zwierzecki o udzielenie wyjaśnień. Tak za jednym wyzwoleniem?
Jeśli tak stawiamy sprawę, to nie, nie ma czegoś takiego. I nie będzie.
Zwierzecki
06-04-2006, 20:02
wydaje mi sie, ze chodzi o aparat, ktory po zwolnieniu migawki zarejestruje zdjecie jednoczesnie na blonie jak i na matrycy... :)[/quote]
wlasnie o to chodzi. Bo rozumiem ze na matrycy zapisuje sie fotografia cyfrowa?
skad w ogole to pytanie. Otoz widzialem troche zdjec cyfrowych z roznego sprzetu i jakos mnie nie przekonuja, dlatego preferowalbym tradycyjna technike, ale ta jest coraz drozsza, a mi nie chce sie juz siedziec w ciemni dla redukcji kosztow... dlatego pomyslalem ze skoro zdjecia cyfrowe kosztuja tylko tyle co sprzet, to moglbym ftografowac cyfrowo a tylko perelki wywolywac w dobrym powiekszeniu 13x25 lub wiecej...stad pomysl na polaczenie technik, ale skoro to nie mozliwe? ...nie wiem co dalej jakies sugestie? tylko prosze nie sugerujcie mi drukowania zdjec z komputera-jakosc jest wciaz niezadawalajaca...
pozdrawiam
nie wiem co dalej jakies sugestie? tylko prosze nie sugerujcie mi drukowania zdjec z komputera-jakosc jest wciaz niezadawalajaca...
Ale co masz na mysli?
1. Drukowanie zdjecia na drukarce? :)
2. Czy moze chodzi Ci o sama jakosc zdjec?
ad. 1. Przeciez do robienia odbitek sluza laboratoria z cyfrowymi minilabami... Era drukowania na plujce za 300 zl odeszla w cien wraz z wejsciem do codziennej eksploatacji tych q...wsko drogich urzadzen.
ad. 2. Jakosc zdjec z cyfry niezadowalajaca? O jakim systemie mowisz? Chyba nie porownujesz zdjec z cyfrowej malpki za 700 zl do skanow ze slajdu 6x7? ;)
Zwierzecki
06-04-2006, 21:19
ad. 1. Przeciez do robienia odbitek sluza laboratoria z cyfrowymi minilabami... Era drukowania na plujce za 300 zl odeszla w cien wraz z wejsciem do codziennej eksploatacji tych q...wsko drogich urzadzen.
ad. 2. Jakosc zdjec z cyfry niezadowalajaca? O jakim systemie mowisz? Chyba nie porownujesz zdjec z cyfrowej malpki za 700 zl do skanow ze slajdu 6x7? ;)
ad1. jak wspominalem na wstepie nie jestem na czasie, wiec z czym to sie je? Ile kosztuje taka zabawa powiedzmy za odbitke 15x21?
ad2. nie. nie porownuje zadnych kompakcikow. widzialem zdjecia z nikona i canona niestety nie pamietam modeli-ale to byly drogie aparaty sprzed 1.5-2lat jesli chodzi o produkcje. nie znam sie na systemach komputerowych-ledwo obsluguje worda, wiec uzywajac skrotow myslowych do mnie nie trafisz-moge tylko przeprosic za niewiedze
pozdrawiam
ad1. jak wspominalem na wstepie nie jestem na czasie, wiec z czym to sie je? Ile kosztuje taka zabawa powiedzmy za odbitke 15x21?
Tyle samo co za odbitke z analogu... :) Laby cyfrowe robia odbitki takze z filmow, wiec chyba wszystkie laboratoria, ktore kupily minilaby cyfrowe -- nie pracuja juz w zasadzie na innych maszynach...
ad2. nie. nie porownuje zadnych kompakcikow. widzialem zdjecia z nikona i canona niestety nie pamietam modeli-ale to byly drogie aparaty sprzed 1.5-2lat jesli chodzi o produkcje.
Ale na czym dokladnie opierasz swoje spostrzezenia co do jakosci? Jak dla mnie to zdjecia z cyfrowych luster wychodza duzo lepsze jakosciowo, niz z analoga (przy takich samych obiektywach oczywiscie).
Zwierzecki
06-04-2006, 23:19
nie chce sie sprzeczac ale chyba chodzi o rozdzielczosc-zdjecia ktore widzialem byly jakies takie mniej wyraziste, poza tym glebia na dalszym planie-zero plaskie strasznie. Wiem, co powiesz: moze to wina fotografujacego lub obiektywu. Nie wiem. Postaram sie jeszcze gdzies przetestowac jakies aparaty cyfrowe samemu. Tylko teraz jakie modele?
pozdrawiam
[ Dodano: Czw 06 Kwi, 2006 ]
I jeszcze 1 pytanie. Skoro negatyw mozna skanowac, jak przeczytalem w innym temacie tego forum to co lepiej kupic: nikona cyfrowego czy tradycyjnego? Bo jesli aparaty cyfrowe zawieraja wszystkie zalety analogowych to analogowe nie maja racji bytu, tak? Nie wyrazam opini bo nie znam sie na fotografii cyfrowej. Postawilem tylko pytanie.
pozdrawiam
stig,
Masz na myśli zdjęcia z cyfry podrasowane w programie graficznym :?:
nie chce sie sprzeczac ale chyba chodzi o rozdzielczosc-zdjecia ktore widzialem byly jakies takie mniej wyraziste
Kwestia obrobki, fatalnego szkla, naswietlania z kadru 2 MP... Mozliwosci spaprania zdjecia jest wiele...
Postaram sie jeszcze gdzies przetestowac jakies aparaty cyfrowe samemu. Tylko teraz jakie modele?
Testuj oczywiscie jakiekolwiek lustrzanki cyfrowe ze sredniej polki. Wiekszego wyboru nie ma: Nikon, Canon, Konica-Minolta (teraz juz Sony).
I jeszcze 1 pytanie. Skoro negatyw mozna skanowac, jak przeczytalem w innym temacie tego forum to co lepiej kupic: nikona cyfrowego czy tradycyjnego?
To juz zalezy od Ciebie... W podjeciu takiej decyzji niestety nikt Ci nie powinien pomagac -- co najwyzej odpowiedziec na pytania zwiazane z Twoimi oczekiwaniami...
Bo jesli aparaty cyfrowe zawieraja wszystkie zalety analogowych to analogowe nie maja racji bytu, tak?
Opinia na ten temat zalezy od wielu zmiennych. Dla mnie osobiscie nie. Niemniej sa jeszcze ludzie (tudziez zastosowania fotografii), ktorzy nadal musza miec oprocz cyfry jakis sprzet srednio lub wielkoformatowy... I w tym momencie najwazniejszym czynnikiem jest cena (przy wyborze cyfra czy analog).
[ Dodano: Pią Kwi 07, 2006 6:34 am ]
stig,
Masz na myśli zdjęcia z cyfry podrasowane w programie graficznym :?:
Nie. "Wywolanego" RAWa. ;)
stig,
Zrobione D200 czy D70? Bo jeśli piszesz o D70, to absolutnie nie masz racji. A jak masz na myśli D200 to już sprawa jest bardziej dyskusyjna.
Zwierzecki,
Podobnie jakstig, uważam, że to zależy od kilku czynników, i od producentów materiałów światłoczułych. Jak ich nikt nie będzie produkował, to siłą rzeczy analogi wymrą. Ale jeżeli będą dostępne (na razie są i myślę że przez najbliższe dziesięć lat nadal będą) to z pewnością zmieni się drastycznie profil uźytkownika takiego sprzętu, analog będzie używany przez garstkę miłośników, ale jednak będzie.
Pozdrawiam
stig,
Zrobione D200 czy D70? Bo jeśli piszesz o D70, to absolutnie nie masz racji. A jak masz na myśli D200 to już sprawa jest bardziej dyskusyjna.
Nawet z D70. Zeby porownywac w ogole analoga do dobrze zrobionych zdjec z D70, trzeba zalozyc niskoczuly slajd a potem wskanowac go na "bebnie". Wtedy faktycznie mozna porownac jakosc. Ale co np. z negatywem 800 ISO? Nawet skany z materialu ISO 400 wygladaja wrecz koszmarnie -- w porownaniu do ISO 400 z D70 (poziom ziarna-szumu, czy ilosc detali). Z plikami zdjec mam do czynienia od wielu lat. Nie chcialbym juz wrocic do skanow (a tym bardziej samemu fotografowac) na maloobrazkowym analogu. A wejscie do uzytku D200 calkowicie zamknelo u mnie etap analogowy...
stig,
No to różnimy się zasadniczo w ocenie tego co widzimy. Ja na ISO 400 nie robię wcale, dla mnie podstawowym materiałem jest 100 Reala i w mojej ocenie D70 daleko odstaje jakością od tego negatywu, a o slajdach to już nawet nie piszę. Nie robię zdjęć po to, żeby je skanować, bo mi skany nie są specjalnie do niczego potrzebne. Do domowego archiwum i dla cioci w USA to ja sobie mogę płaszczaka użyć. Odbitki robię z wywołanego negatywu.
I jeżeli chcesz porównywać jakość skanu z wywołanego negatywu z jakością zdjęcia z cyfry, to nie ze mną. Porównuj odbitkę z wywołanego RAW-u z odbitką z negatywu. Ty to wiesz i ja to wiem, że można poddać obróbce każdy plik i że z największego badziewia daje się coś wyciągnąć. Ale grafika komputerowa to już jest coś zupełnie innego.
A mi osobiście nie o to chodzi w fotografii.
Porównuj odbitkę z wywołanego RAW-u z odbitką z negatywu.
Gdybym czegos takiego nie widzial, nie odzywalbym sie w tym temacie. :)
Pamietaj tez, ze fotografia, to nie tylko odbitki z labu. W moim przypadku 95% zdjec leci do druku offsetowego i po prostu nie wyobrazam sobie zeby wypuscic jakiekolwiek zdjecie (obojetnie czy skan czy cyfra) nie tykajac go w Shopie.
stig,
Każde zdjęcie, które idzie do druku offsetowego wymaga przygotowania, to jest przecież oczywiste. Pracowałem w mediach jeszcze w czasie, kiedy w drukarniach królował ołów i to była dopiero jazda.
Ale teraz bardzo Cię proszę tylko o to, żebyś nie wygłaszał kategorycznych sądów co do jakości zdjęć z analoga i nie pisz:
"...Nawet skany z materialu ISO 400 wyglądają wręcz koszmarnie -- w porownaniu do ISO 400 z D70 (poziom ziarna-szumu, czy ilosc detali)..."
bo to nie jest prawdą
Powtórzę raz jeszcze: w mojej ocenie jest zupełnie inaczej, a efekt końcowy plików cyfrowych wcale nie zależy tylko od zdyskwalifikowanego przez Ciebie analoga.
Pozdrawiam
"...Nawet skany z materialu ISO 400 wyglądają wręcz koszmarnie -- w porownaniu do ISO 400 z D70 (poziom ziarna-szumu, czy ilosc detali)..."
bo to nie jest prawdą
Powtórzę raz jeszcze: w mojej ocenie jest zupełnie inaczej,
Ale fakt, ze w Twojej ocenie jest inaczej, nie znaczy, ze ja nie moge oceniac tego wg wlasnych obserwacji, osadow, czy "widzimisie".
IMO 6 MP, przed ktorym stoi cos (obiektyw) z przynajmniej klasy sredniej, przewyzsza obrazek z analoga 36x24 (negatyw) i nic na to nie poradzisz. Jesli Tobie bardziej podoba sie negatyw, to mamy jedynie roznice pogladow i nijak tego nie rozwiazemy, bo nasze opinie sa zbyt subietktywne.
IMO 6 MP, przed ktorym stoi cos (obiektyw) z przynajmniej klasy sredniej, przewyzsza obrazek z analoga 36x24 (negatyw) i nic na to nie poradzisz.
czytałeś ten tekst (http://fototapeta.art.pl/2003/ttr.php) ?
Matrycowcy robia metoda prob i bledów - okres zycia lustrzanki cyfrowej to rok z okladem - migawka pada
w analogowym sprzecie rzecz nie do pomyslenia - rok i sprzet na złom....
danz1ger
10-04-2006, 04:46
Jeśli tak stawiamy sprawę, to nie, nie ma czegoś takiego. I nie będzie.
najblizszy tej idei byl jakis pstrykacz kodaka, ktory pokazywal na wyswietlaczu to co rejestrowala klisza ale zniknal tak nagle jak sie pojawil 4 a moze 5 lat temu.
[ Dodano: Pon 10 Kwi, 2006 ]
IMO 6 MP, przed ktorym stoi cos (obiektyw) z przynajmniej klasy sredniej, przewyzsza obrazek z analoga 36x24 (negatyw) i nic na to nie poradzisz.
czytałeś ten tekst (http://fototapeta.art.pl/2003/ttr.php) ?
analog rejestruje na kliszy to co wpada przez obiektyw, cyfra wywija rozne fikolki w swoich bebechach, zebys nie poszedl do sklepu, gdzie ja kupiles, i nie rozbil nia lba facetowi co ci ja sprzedal. jesze nie tak dawno iso1600 w cyfrze dawalo taka kasze, ze sie nadawala do krupnika.
minolta dimage scan 5400 II czyta z klatki gdzies 5200x7800 pixeli, co daje 40 megapixeli. a przy okazji: ten scaner analizuje kazdy kolor osobno wiec odpada "zgadywanie" kolorow jak sie to dzieje w cyfrze. jezeli jest taki film, ktory ma rozdzielczosc nawet 2 razy mniejsza, to 6MP ccd ciagle jeszcze skreca sie w trabke z zazdrosci. mysle, ze jest.
nowe obiektywy manualne zeissa dla nikona, 50/1.4 i 85/1.4 przy pelnym otwarciu maja rozdzielczosc 240 linii/mm, przymkniete powyzej 300. matryca D50 ma max 3008x2000 pixeli co daje 127 lini fotoceli/mm w poziomie i 129 w pionie. nie sadze, zeby ktos chcial placic za nie 500 i 1000 euro gdyby sigma za 200 zaspokajala "potrzeby" rozdzielczosci filmu.
http://www.zeiss.com/de/photo/home_e.nsf/
dobranoc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.