Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Nikiszowiec
Sam byłem i trochę się bałem, bo po pierwsze trochę strachliwy jestem, a po drugie na jednym z rogów ulic stało trzech dresików i się przyglądali jak się przemieszczam po ich dzielnicy...
Ale jakby spędzić tam więcej czasu i nieco spokojniej to mogłoby być cudnie...
1 kotek
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/3323/img7927minizk7.jpg)
2
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/1295/img7933miniue5.jpg)
3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/712/img7951miniwn4.jpg)
4
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/8585/img7957minido9.jpg)
ostatnie fajne ,
natomiast z calego serca radze Ci kolego poruszac sie w grupie jesli Ci aparat i prosty nos mily ,
w ten sam sposob , kolega stracil ... aparat ze statywem , portfel , lancuszek , komorke i auto wraz z dokumentami , panowie dresy czekali na niego przed samochodem ...
david555
10-03-2008, 20:40
"Familoki" dość "urokliwe" i jeśli to faktycznie Katowice Nikiszowiec, to rada powyżej, to dobra rada.
Ojtam, przesadzacie :mrgreen:
Trza sie umieć dogadać ;) Tak czy siak, jak ktoś chętny na nikisz, to moge być tłumaczem :P
A fotki przyjemne, chociaż mam niedosyt ilościowy ;)
Dobrze... od dziś sam tam nie będę jeździł ;)
Odważyłem się tez jeszcze na takie kadry. W podwórku i na klatce schodowej... Jak tylko wszedłem na tę klatkę od razu skrzypnęły drzwi... Zastanawiałem się dlaczego ludzie tak czają. I po chwili, wychodząc, zobaczyłem pana wysiadającego z Fiata Panda obrandowanego jako "Firma Windykacyjna" :mrgreen: Zdziwiłem się, że aż tak się tego typu firmy afiszują...
5
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img353.imageshack.us/img353/6079/img7947minise0.jpg)
6
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img353.imageshack.us/img353/5766/img7931minirp2.jpg)
7
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img353.imageshack.us/img353/6883/img7932miniri1.jpg)
Ojtam, przesadzacie :mrgreen:
Trza sie umieć dogadać ;) Tak czy siak, jak ktoś chętny na nikisz, to moge być tłumaczem :P
A fotki przyjemne, chociaż mam niedosyt ilościowy ;)
A co? znasz TAMbylców? Mi to by się marzyła taka sesja "środowiskowa" stamtąd... no ale iść do nich bez "tłumacza" to jakby prosić się o wp...dol...
Tylko po co po takie "klimaty" jechać do katowic?Mieszkasz widzę na Targówku, zapraszam na warszawskie Szmulki za dworcem wschodnim, jest równie,a może i bardziej urokliwie, a o wiele bliżej.Poziom ryzyka straty sprzętu i zębów jak promieniowanie w czarnobylskiej zonie.
wiem wiem :)
Ostatnio jeżdżę na rowerze tamtędy ;)
A co? znasz TAMbylców? Mi to by się marzyła taka sesja "środowiskowa" stamtąd... no ale iść do nich bez "tłumacza" to jakby prosić się o wp...dol...
Nie znam tambylców, ale znam język :mrgreen: Poza tym wierze w swoje możliwości negocjacyjne ;)
(...) wierze w swoje możliwości negocjacyjne ;)
... też wierzyłem :???: dopóki nie "zatańczyli ze mną kujawiaczka" ...
... też wierzyłem :???: dopóki nie "zatańczyli ze mną kujawiaczka" ...
Na nikiszu?
Na nikiszu?
nie, nie - inne okoliczności "przyrody" - Poznań / Garbary
Ja wtedy włosy 56cm ;) + skóra ramonezka kontra "łysykark" + dress
nie, nie - inne okoliczności "przyrody" - Poznań / Garbary
Ja wtedy włosy 56cm ;) + skóra ramonezka kontra "łysykark" + dress
Łooo... ile ja miałem takich akcji :mrgreen: Negocjacje, albo dawałem dyla, albo w ryja ;) Innej opcji często nie było ;)
zapraszam na warszawskie Szmulki za dworcem wschodnim, jest równie,a może i bardziej urokliwie, a o wiele bliżej.Poziom ryzyka straty sprzętu i zębów jak promieniowanie w czarnobylskiej zonie.
Niestety musze rozczarowac .... ta legenda dogorywa ;)
fragles - też tam kiedyś byłem z aparatem i rozumiem twój niepokój :-) choć nie sądzę by było tam bardziej niebezpiecznie niż na jakimkolwiek większym blokowisku.
Mimo wszystko warto się tam wybrać, niekoniecznie z aparatem - miejsce ma swój klimat i jest jak żywy skansen Śląska, w końcu nie bez powodu właśnie w tej scenerii powstaje sporo filmów o "śląskiej tematyce".
david555
11-03-2008, 17:06
fragles - też tam kiedyś byłem z aparatem i rozumiem twój niepokój :-) choć nie sądzę by było tam bardziej niebezpiecznie niż na jakimkolwiek większym blokowisku.
Mimo wszystko warto się tam wybrać, niekoniecznie z aparatem - miejsce ma swój klimat i jest jak żywy skansen Śląska, w końcu nie bez powodu właśnie w tej scenerii powstaje sporo filmów o "śląskiej tematyce".
No i dotknęliśmy meritum sprawy, że pośród "familoków" najlepiej spacerować z Kaźkiem Kutzem.:D
Ma chłop uważanie pośród Hanysów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.