Zobacz pełną wersję : Martwe / gorące pixele
bronczek
07-03-2008, 01:10
Witam.
Nabylem kilka dni temu D80 z obiektywem 18-135.
Po pewnym czasie zauwazylem 2 martwe pixele i 2 gorace.
Wymienialem 4x aparat na mowy w Media. Kazdy byl z blednymi pixelami na martycy.
Czy to norma w Nikonie? Czy taka serja? W serwisie mowia ze nie powinno byc ani jednego, ale 1 jest dopuszczalny.
Prosze o jakas odp.
Pozdrawiam, Michal
My Net
niestety zdaza sie to dosc czesto :/ wiec jak nie znajdziesz egzemplarza bez zadnych hotow/deadow pozostaje oddanie aparatu do mapowania w serwisie.
Opisz w jaki sposob sprawdzales. ja kiedys tez tak myslalem i okazalo sie to bledem programu: "Digital image" z Microsoft.
no ja uznalem, ze kolega jest pewien, ze te padniete pixele wystepuja, a nie fotografowal czarny dekielek od obiektywu i stad stwierdzil ta wade :)
Troche nie chce mi sie wierzyc w to ze 4 aparaty i ten sam problem. Moze przyczyna byla bledna technika sprawdzania. Warto o to zapytac by wyeliminowac pomylke.
W jaki sposob sprawdzales te hot pixele? Jakie były parametry zdjecia (ISO, czas) ?
Poza tym polecam przeczytac to:
http://www.kenrockwell.com/tech/hot-pixels/index.htm
cytuje:
Every camera does this.
Even if it's OK today, your camera may start doing it tomorrow.
Don't worry about it. If you look hard enough you'll always find them.
DON'T return a camera because of hot pixels. The replacement will, too, over time.
Likewise, don't bother hand-picking a camera. I used to do this, and even the ones I picked as clean eventually picked up some hotties.
Sensors are analog, and as you analog circuit designers know, everything matters. Over time hot pixels will come and go. They won't move, but their intensity will vary.
bronczek
07-03-2008, 10:25
Robilem foto przy zamknietej klapce z czasem naswietlania 1,3. (serwis prosil o takie sprawdzenie)
Zgrywalem na pc i przy zoom-ie 2x widzialem juz " + " z mialych pixeli.
Robiac foto danego kolory widzialem w tym samym miejscu biale pixele ustawione w + i 2 pixele swiecace na osrtre kolory.
Nie ma się co tym przejmować. Rzadko kto ma aparat bez wadliwych pikseli. Na normalnych powiększeniach tego nie widać. Ponadto nie pokazują się zawsze, potrzeba albo ciemnych fotek, albo długiego naświetlania, albo wysokiego ISO. Jak będziesz robił coś w wielkości A2, to sobie te parę pikseli wystemplujesz w programie graficznym. Możesz dać do mapowania, ale weź pod uwagę, że z czasem ilość błędnych pikseli na matrycy wzrasta i zamiast robić fotki twoja puszka będzie stała dużą część czasu na mapowaniu u Nikona.
kto ich nie ma?
chyba tylko ten z wadą wzroku :-)
kto ich nie ma?
chyba tylko ten z wadą wzroku :-)
Ja nie mam, bo tydzień temu byłem "zrobić" mapowanie w serwisie :) Przy okazji powiedziano mi, że prędzej czy później w każdym aparacie, nawet po mapowaniu, wyskoczy kilka hot-ów.
Niestety nadal je masz. Mapowanie nie naprawia wadliwych pikseli, tylko program przetwarzający dane pomija te piksele przy tworzeniu obrazu. Pobiera dane z sąsiednich, prawidłowo pracujących, pikseli. Taka swoista interpolacja.
Niestety nadal je masz.
A gdzież tam niestety ;) Niech sobie będą, niech nawet zaprawą murarską w serwisie to naprawiają - nie widać ich na zdjęciach i to wystarczy.
bronczek
08-03-2008, 00:43
Wymienilem na now sprzet.
Ten ma tylko jeden hot. (jak na razie) :)
Zabieram sie za fotki. Kiedys moze to zamapuje jak bede w wa-wie.
Pozdrawiam, Michal
My Net
Wymienilem na now sprzet.
Ten ma tylko jeden hot. (jak na razie) :)
1 na 10000000 ! Czym wy się martwicie ? To tylko obraz, a nie kod programu czy dane bilansowe w banku :)
bronczek
09-03-2008, 00:51
Witam.
Panowie chyba stracilem zaufanie do firmy Nikon.
Moj 6 nowy aparat z jakas skaza. Teraz mam ciemna plame na kazdej fotce. Niezaleznie od zoom.
Oczywiscie obiektyw jest czysty. Probowalem na innym i to samo.
Oto plama: (pomiedzy kominami)
http://my.net.pl/~bronczek/foto/DSC_0021_mini.JPG
http://my.net.pl/~bronczek/foto/DSC_0021.JPG
Co to moze byc?
Jutro jade po nowy aparat. Mysle ze to ostatnia wymiana :)
Pozdrawiam, Michal
Oto plama: (pomiedzy kominami)
http://my.net.pl/~bronczek/foto/DSC_0021_mini.JPG
http://my.net.pl/~bronczek/foto/DSC_0021.JPG
Co to moze byc?
Jutro jade po nowy aparat. Mysle ze to ostatnia wymiana :)
Pozdrawiam, Michal
Paproch-gigant na matrycy? Do apteki, kupno gruszki nr.7 lub 9 i akcja...
P.S. IMO jednak, lepiej jakbyś go oddał zamiast wymieniać, z tego co widzę to "nowy" i tak będzie miał jakąś straszliwie dyskwalifikującą go wadę... Może tym razem krzywy odblask na obudowie czy brudny dekielek... :lol:
velaskez
09-03-2008, 08:32
A jak grucha nie pomoże, to do serwisu...
Z drugiej strony to dziwne, na każdym z tych 6 miałeś to w tym samym miejscu?
a ja slyszalem , ze do Media to wszystkie sprzety przyjezdzaja od razu popsute , powaznie , serwisant od TV mowil , ze do supermarketow ,wszystkie buble z tasm produkcyjnych ida ,
Oto plama
A kto Ci kazał zaglądać do środka puszki?? :p
A o plamach było setki razy na forum. Do apteki po gruchę, psiuknąć kilka razy i po sprawie. Aha, zanim psiukniesz do puszki to sprawdź czy nie jest z talkiem w środku (albo z czymś innym) :D
Nie próbuj z odkurzaczem, bo już paru osobom wciągnęło lustro. Pędzelkiem też nie próbuj.
bronczek
09-03-2008, 12:02
Wymienie na nowy.
Panowie, ale co to za firma ze 6 "nowy" aparat ma jakas wade.
Nie jestem upierdliwy - pogodzilem sie z pixelami, ale 2 dniowy aparat aby mial juz paprochy na matrycy? :) - parodia
Decydujac sie na znana firme - wymagam od nich stabilnosci ... nie kupuje zabawki (hp) za 300 zl albo jakiegos no name.
Mam drugi aparat za 700 zl i czegos takiego tam nie ma:) (PANASONIC DMC-LZ7EG)
Wymienie na nowy.
Panowie, ale co to za firma ze 6 "nowy" aparat ma jakas wade.
To nie jest wada aparatu. I chyba będziesz rekordzistą jeśli chodzi o wymanę body. Ale może lepiej zażądaj zwrotu pieniążków?
Nie jestem upierdliwy
Jesteś
- pogodzilem sie z pixelami, ale 2 dniowy aparat aby mial juz paprochy na matrycy?
Zdejmowałeś obiektyw? W sklepie, w domu?
Mam drugi aparat za 700 zl i czegos takiego tam nie ma:) (PANASONIC DMC-LZ7EG)
No to już wiadomo jaki jest aparat w sam raz dla ciebie.
TZdejmowałeś obiektyw? W sklepie, w domu?
zdejmować może nie zdejmował, ale musiał założyć :)
ja rozumiem, jak by aparat miał pękniętą matrycę, albo coś naprawdę poważnego, ale wymieniać aparat z powodu paprochu na matrycy :|
paproch na matrycy, no to do apteki kupić gruszkę i przedmuchać, a gruchę to i tak będziesz musiał kupić, chyba że będziesz oddawał co miesiąc do czyszczenie bo każdy paproszek będzie cię denerwował :|
a ja slyszalem , ze do Media to wszystkie sprzety przyjezdzaja od razu popsute , powaznie , serwisant od TV mowil , ze do supermarketow ,wszystkie buble z tasm produkcyjnych ida
Może coś w tym jest, że bywa tam drugi sort. Byłem niedawno w saturnie (to samo co MM) i z ciekawości oglądałem sobie lustro sony a700. No i jakoś tak niepewnie szkło było do puszki przypięte, więc je odpiąłem żeby przykręcić normalnie. Ale skoro szkło było odpięte zajrzałem do środka. To co zobaczyłem zdumiało mnie zupełnie. Lustro było zafajdane na maksa ( jakby ktoś kichnął do środka siarczyście :) ) i do tego chyba chciał je palcem wyczyścić, bo był na nim wielki rozmazany odcisk palca.
A wracając do tematu. Swoją puszkę wymieniałem 2 razy. Za pierwszym razem były to syfy na matrycy których gruszka nie ruszyła. Poszedłem do sklepu poinformować ich o tym, myśląc że może jakiś rabacik na plecak czy filtr dostanę. Ale wymienili mi puszkę, złośliwcy jedni :). Tym razem matryca czysta, ale na lcd 2 hot piksele. Czyli z deszczu pod rynnę. Dostałem trzecią puszkę.
Moja rada, przestań rozczulać się nad sprzętem a lepiej rób to nad fotkami. :) Koledzy wyżej dobrze ci piszą, że to pierdoły, nic poważnego czym trzeba by sobie było głowę zawracać.
żółto-czarny
09-03-2008, 14:55
Wymieniałeś, wymieniałeś, aż w końcu doczekałeś się wady, która naprawdę wkurza. Co do tego Panasa, to z reguły obiektywu się nie zdejmuje, zatem o syfki trudno :)
Nawiasem pisząc, u mnie hotties zaczęły się pojawiać dopiero po mniej-więcej 2,5 roku (pojedyńcze sztuki). Może dlatego, że nie kupowałem w MM, a może dzisiaj nie robią już matryc tak jak kiedyś ;)
każdy powazny sklep dostaje egzemplarze pokazowe ... i tam ludzie wciskają plauchy i chuchają do środka
inna sprawa że nieuczciwi (inaczej t trudno nazwać) sprzedawcy czasami sprzedają te egzemplarze jako noirmalny towar ( czasami można kupić taniej)
informacje o tym że w MM czy innym sklepie sprzewdaje się gorsze nikony czy sony niż w sklepie XX to taka czarna wołga - nikt nie ma w tym interesu kolego ... :/
może do MM nie trafia sprzęt gorszej jakość, ale też ważne jak się go przechowuje itp. ja słyszałem o jazdach w MM, że na magazynie to się dzieją najróżniejsze rzeczy, a to coś spadnie a to ktoś potrąci :P
Ja swoja D80-tke kupilem w MM. Zadnych, nawet najmniejszych problemow nie mialem, zadnych hotow, deadow, zapackanej matrycy, wszystko cacy! I do tego moglem zwrocic aparat do 10 dni po zakupie bez podania zadnej przyczyny. Moze sie zdazaja przypadki jakis trefnych egzemplarzy sprzetu w sklepach typu MM, ale nie mozna generalizowac!
Wymienie na nowy.
Panowie, ale co to za firma ze 6 "nowy" aparat ma jakas wade.
Nie jestem upierdliwy - pogodzilem sie z pixelami, ale 2 dniowy aparat aby mial juz paprochy na matrycy? :) - parodia
Decydujac sie na znana firme - wymagam od nich stabilnosci ... nie kupuje zabawki (hp) za 300 zl albo jakiegos no name.
Mam drugi aparat za 700 zl i czegos takiego tam nie ma:) (PANASONIC DMC-LZ7EG)
Uuuuu, chłopie...... Masz poważny problem. Na pewno nie dotyczy on aparatu
żółto-czarny
10-03-2008, 09:20
Moze sie zdazaja przypadki jakis trefnych egzemplarzy sprzetu w sklepach typu MM, ale nie mozna generalizowac!
Fartowne przypadki, jak widać, też się zdarzają ;)
Fartowne przypadki, jak widać, też się zdarzają ;)
czy ja wiem :) ja raczej farciarzem nie jestem :D
Zależy co się kupuje w MM. Jeśli to popularny D80 z nieotwieranego opakowania to o fart łatwo. Niestety pojedyncze egzemplarze droższych aparatów (D300, D3 itp.) oraz drogie obiektywy (też siedzące pojedynczo na wystawie) są totalnie obmacane przez klientów, a także pracowników. Stąd kupa paprochów w środku i linie papilarne na korpusie i nie tylko. W MM Polska nie znają pojęcia egzemplarzy wystawowych. Podobnie rzecz wygląda w innych sklepach. Ponadto można mieć podejrzenia, że w sieciach typu MM lub Saturn sprzęt zwracany (z niepodbitą gwarancją) w zachodniej Europie jest przekazywany do wschodnioeuropejskich oddziałów.
bronczek
10-03-2008, 23:16
Trafilem na sztuke bez wad.
Eh. Ciekawe jak to jest z innymi markami aparatow.
Trafilem na sztuke bez wad.
Spox, w ciągu miesiąca jeszcze wymienisz parę razy. Bo wcześniej czy później znów będziesz mieć plamy :D
Władca Pixeli
11-03-2008, 00:57
Trafilem na sztuke bez wad.
To tylko Ci się tak wydaje.
Przekręc delikatnie aparat na boki a przekonasz się, że Nikon nie potrafi poprawnie skęcić wszystkich cżęści w środku aparatu :mrgreen:
To tylko Ci się tak wydaje.
Przekręc delikatnie aparat na boki a przekonasz się, że Nikon nie potrafi poprawnie skęcić wszystkich cżęści w środku aparatu :mrgreen:
hehehehe :mrgreen:
To tylko Ci się tak wydaje.
Przekręc delikatnie aparat na boki a przekonasz się, że Nikon nie potrafi poprawnie skęcić wszystkich cżęści w środku aparatu :mrgreen:
hehehehe... :lol: to jest obowiazkowy tekst w tego typu watkach :D
Olaska19
18-03-2008, 23:54
Powiedzcie mi... Jak sprawdzić obecność tych gorących bądź martwych pixeli? Wydaje mi się nierealne "osobiste" przejrzenie 10 000 000 "krateczek"...
Powiedzcie mi... Jak sprawdzić obecność tych gorących bądź martwych pixeli? Wydaje mi się nierealne "osobiste" przejrzenie 10 000 000 "krateczek"...
Jeśli ich nie widzisz to się nie przejmuj i zapomnij o nich. Mówię poważnie.
Olaska19
19-03-2008, 00:31
O tym też pomyślałam, ale wiesz... Skoro można na gwarancji z tego powodu wymienić sobie sprzęcik na nowy, to czemu nie...;-)
O tym też pomyślałam, ale wiesz... Skoro można na gwarancji z tego powodu wymienić sobie sprzęcik na nowy, to czemu nie...;-)
A następny aparat będzie miał ich (pikseli) mniej? Jesteś pewna?
Olaska19
19-03-2008, 00:43
pozwoliłam sobie na drobny żarcik... Wydaje mi się absurdalne wymieniać aparat z powodu 4 pixeli.... 4 na 10 000 000!
Ola ;-)
pozwoliłam sobie na drobny żarcik...
Dowcipna koleżanka... :mrgreen:
Kilka godzin temu zostałem posiadaczem D80... jak się później okazało dostałem gratis jeden hot-pixel.
Fakt ten rzucił się cieniem na moją radość z lustrzanki, ale uwzględniając, że sklep aktualnie nie ma nowych D80 na stanie (maja jeden ale na nim zauważyłem jeden dead-pixel na wyświetlaczu) oraz, że za tydzień niecały jadę do Niemiec doszedłem do wniosku, że szkoda zawracania "dupy" sobie i innym. Jak wrócę za trzy miesiące to zobaczymy co będzie - jeśli nowe hot-pixele się pojawią to się pomyśli o interwencji w ramach gwarancji.
Ale mam takie extra pytanie - czy możliwe jest aby hot-pixele zniknęły same od siebie? Miałem kiedyś sytuację, że monitor LCD w trakcie transportu przejechał ekranem po jakimś kancie i się zrobiła rysa na około 2 cm, włącznie ze sporą ilością hot-pixeli pod nią. Jak na złość, był to prawie nowy monitor. O dziwo z czasem hot-pixele zaczęły pracować poprawnie i teraz jedyną pamiątką po tamtym zdarzeniu jest rysa na zewnętrznej stronie ekranu. Czy pixele na matrycy też mogą tak same od siebie ruszyć i działać poprawnie?
Witam Wszystkich!To mój pierwszy post na forum.Od niecałego miesiąca jestem posiadaczem D60.Jestem zadowolony z tego modelu,ale ostatnio robiłem kilka zdjęć nocnych i zauważyłem pojawiające się kolorowe plamki [czerwone,niebieskie i jasnozielone].Te jasnozielone są w kształcie krzyżyków i domyślam się,że są to hoty.Naliczyłem ich conajmniej 13 (bez niebieskich i czerwonych) i pytanie,czy jest to "normalna" ilość czy mam trefną matrycę?Pytam się,bo póki mam gwarancję to chciałbym ją wykorzystać.I jeszcze drugie pytanie.Mam 18-55VR i przy naświetlaniu powyżej 45s w dwóch rogach zdjęcia pojawia się jasna poświata.Było ciemno jak w d i nie było żadnego źródła światła.Czy coś nie tak jest z obiektywem czy to wina matrycy albo czegoś innego?Z góry dziękuję za pomoc.Dla niektórych mogą to być głupie pytania,ale dopiero zaczynam zabawę z dSLR.
1 zdjęcie z połączenia kilku 30s zdjęć.To była pierwsza próba i dlatego są przerwy w ścieżkach gwiazd.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/dbb6c2811908c8d4m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dbb6c2811908c8d4.html)
2 zdjęcie ISO 400 / F5.6 / 287 s.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/ca5a1dbc2835f457m-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ca5a1dbc2835f457)
Było ciemno jak w d i nie było żadnego źródła światła.
Zrób zdjęcie testowe z zasłoniętym obiektywem, wtedy będzie pewność, że jest ciemno jak w ...,
a tak, to kto wie, może jakieś "lewe" światło odbijało się np. od filtra itp,
chociaż coś mi się przypomina, że ktoś już na forum pisał o takich niebieskich zafarbach
chociaż coś mi się przypomina, że ktoś już na forum pisał o takich niebieskich zafarbach
ano pisal :) to jest efekt grzejacej sie matrycy, niestety :( jeden z minusow fotografii cyfrowej. Ale jak focisz w zimie to efekt jest znacznie mniejszy, ale za to szybciej padaja akumulatory, cos za cos :)
kronos28
21-03-2008, 15:31
Zrób zdjęcie testowe z zasłoniętym obiektywem, wtedy będzie pewność, że jest ciemno jak w ...,
a tak, to kto wie, może jakieś "lewe" światło odbijało się np. od filtra itp,
chociaż coś mi się przypomina, że ktoś już na forum pisał o takich niebieskich zafarbach
nooo to doczytaj... bo to nie "lewe" światło
Ta poświata pojawia się podczas długich czasów naświetlania i jest wynikiem grzania się elektroniki umiejscowionej w pobliżu matrycy i wpływu ciepła na nią (dlatego takie zdjęcia nieba itd. najlepiej robić w mroźną zimową noc - ale nie tylko z powodu zmniejszonego wpływu owego ciepła ale też zwiększonej przejrzystości powietrza w zimie).
Hoty wyskakiwać będą zawsze przy długich czasach naświetlania - zrób normalne zdjęcie z normalnych czasem (znaczy się krótkim) i zobacz czy nadal tam są - raczej nie bedzie. Im dłuższy czas naświetlania tym większe prawdopodobieństwo, że ci wyskoczą hoty - i żadna gwarancja nic na to nie poradzi - to jest norma.
hoty są standardem - nie ma matryc idealnych (bez dedów/hotów) kazda matryca ma jakieś hoty - tylko są one (matryce) mapowane od razu w fabryce. Robi to też serwis nikona - za free. Po jakimś czasie zresztą i tak ci się znowu pojawią...
Ale jak nie ma ich przy normalnych czasach/czułościach albo jest mooze jeden albo dwa to po kiego sobie głowę zawracać takimi pierdołami, ja się pytam?
velaskez
21-03-2008, 15:32
zafarb piękny! :) normalka
Dzięki za szybkie i wyczerpujące odpowiedzi.Rzeczywiście na zdjęciach z czasem 1-2s pojawiają się tylko 2 małe czerwone plamki,ale trzeba szukać z lupą.Fotki były robione 2 tygodnie temu o 2 nad ranem.Z tego co pamiętam to było -10 stopni.Musiałem iść po drugą kurtkę.To była pierwsza taka zimna noc od jakiegoś czasu i niebo było obsiane gwiazdami więc chciałem spróbować sił w tego typu fotografii.Teraz pytanie:co radzicie aby uniknąć takiego efektu przy dłuższych czasach naświetlania?Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi.Mam nadzieję,że niedługo będę miał coś wartego pokazania.
co radzicie aby uniknąć takiego efektu przy dłuższych czasach naświetlania?
chodzi o to, ze tego nie da sie uniknac :/ jakis ostro grzejacy element ukladu znajduje sie przy matrycy i powoduje jej nagrzewanie sie przy dluzszych czasach, nie da sie tego obejsc, jedynie, jak pisalem mozesz robic zdjecia jak jest naprawde zimno, ale sam wspomniales, ze bylo -10, wiec pomysl jakby wygladalo zdjecie w temp. powiedzmy 15 st. No pozostaje Ci tylko skrocic czasy :D Niestety cyfra niesie za soba pewne ograniczenia, ale o ile sie nie myle u Canona takie zjawisko jest sporo mniejsze albo go nie ma wcale... tfu, tfu, co ja pisze... ;)
żółto-czarny
21-03-2008, 19:18
2 zdjęcie ISO 400 / F5.6 / 287 s.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/03/ca5a1dbc2835f457m-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ca5a1dbc2835f457)
Patrząc na ten efekt i biorąc pod uwagę czas, czułość i temperaturę - jest nawet gorzej niż w D70 (subiektywne wrażenie rzecz jasna) :neutral:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.