PDA

Zobacz pełną wersję : Pechowiec :(



caral
01-02-2008, 19:29
ech... ech... pecha to ja mam i to nie małego. Po szczęśliwym zakupie N50 1.8 spotkało mnie niemiłe doświadczenie. Mój D200 wylądował na dość twardą powierzchnię i stało mu się kuku

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img112.imageshack.us/img112/434/41857704sm1.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/2033/41857705ji1.jpg)
W sumie mogło być gorzej. Właściwie pękła tylko obudowa i potłukła się osłona palnika. Ale ale... przesłałem sprzęt do naprawy i po dłłłłuuuuugggiiiimm okresie (4 tygodnie) oczekiwania, dostałem swoją upragnioną "puszkę" :D Wszystko wydawało się okiej. A tu następny klopsik :( po pierwszym zdjęciu pojawił się ERROR tak bezlitośnie raniąc me oczy :( Jednym słowem "KICHA" nie wiem jak to się dzieje, co jest grane. AF odmawia posłuszeństwa, po przyciśnięciu spustu migawki słyszę ciche buczenie i tyle ... Zmiana obiektywu nic nie daje.
Może ma ktoś jakiś pomysł co może być grane??
Pozdrawiam

Browar
01-02-2008, 19:42
holera az mnie kosci rozbolaly

sprocket
02-02-2008, 00:19
Czesto czytam ze kazdy kto otrzymuje cos po naprawie z serwisu to to cos jest jeszcze bardziej zepsute - od tego mozna ciarek dostac :)

chicken
02-02-2008, 00:28
Kiedyś był podobny przypadek tu na forum i tez z D200 spadł na obiektyw i AF w body padło chyba się „śrubokręt” wygiął… poszukaj. Jak ci buczy to nie próbuj dalej bo coś się spieszy „spali silnik od AF” odepnij szkol i zobacz czy śrubokręt się chodź troszkę rusza sam nim poruszaj ale nie na sile.

Marta Baranowska
02-02-2008, 00:51
oj, to streaszne, i te wstr4zasajace zdjecia...;/

ekonet
02-02-2008, 00:54
holera az mnie kosci rozbolaly
Cholera, aż mnie kości rozbolały...

A przed wysłaniem do serwisu działał poprawnie?

arturjb
02-02-2008, 00:57
dzwon! krzycz! gryź! bij!
co oni sobie wyobrazają, tak mi 4 razy usuwali bf/ff , że kupiłem nowy aparat:/

caral
02-02-2008, 01:53
Po tym niemiłym zdarzeniu jeszcze z 2 tygodnie robiłem fociochy. Nie miałem z nim żadnych problemów. Nie widziałem też sensu wysyłać aparat do servisu na święta bo wiedziałem, że i tak przez ten czas się nikt nim nie zajmie, a okazji do zdjęć brakować nie będzie.

Zaraz po tym jak stwierdziłem, że sprzęt odmawia posłuszeństwa, zadzwoniłem do servisu. Miły głos poprosił by przesłać aparat na ich koszt, i zajmą się nim poza kolejnością. Całość pogarsza fakt że miałem jutro (właściwie dzisiaj) robić zdjęcia na ślubie mojej koleżanki z pracy, no a teraz... no właśnie. Doopa zbita.
ech...

arturjb
02-02-2008, 13:39
kurde, pozycz aparat, zebys byl z Bialegostoku rzucil bym ci jakies D50 chociaz...

caral
02-02-2008, 14:11
kurde, pozycz aparat, zebys byl z Bialegostoku rzucil bym ci jakies D50 chociaz...

Wielkie dzięki :)
Cóż, trzeba się pogodzić z rzeczywistością. Mam nadzieje, że tym razem wszystko będzie jak należy i dostane w 100% sprawny aparat.
Pozdrawiam i nie życzę nikomu podobnych doświadczeń

wiktor.bakiewicz
02-02-2008, 14:18
Ja tez mialem podobny romans z serwisem wyslalem d50 na wymiane migawki a dostalem z rozwalonym silnikiem Af, ale dobra juz zapomnialem o tym, ale przyzeklem sobie, ze jesli jeszcze raz taki cyrk mnie spotka to wale nikona i przesiadam sie na canona, oni to serwis maja cud malina, niekeidy nawet w ciagu tygodnia wszystko wymieniaja i odsylaja z jakimis gadzetami, naklejki, smycz, a moj znajomy dostal nawet termosik do samochodu :)

Jacek_Z
02-02-2008, 15:35
Pierwsze słysze, żeby canonierzy byli zadowoleni ze swojego seswisu na Żytniej. Poczytaj sobie forum CB.
Serwisy wyglądają (w Polsce) podobnie. Zalezy od szczęścia.
PS - sądzę, że większość spraw serwis załatwia OK, tylko wtedy mało kto o tym pisze. A jak coś nie tak - to jest podnoszony alarm. I dlatego takie nieciekawe są te opinie.
Ja miałem do czynienia z serwisem 3x i mogę pisac tylko pozytywnie. Body D70 było wyczyszczone w 1 dzień, po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym - razem z kurierami w obie strony zajeło to 4 dni. Mówiłem, że używam do pracy - uwierzyli na słowo. Kupiłem D200 i chciałem sprawdzic z jakiej dystrybucji - pani zanotowała numery i po chwili sama oddzwoniła! Nie miałem kłopotow z telefonami do nich.

maly5
02-02-2008, 19:53
a ja znam kanoniera ktory moze Ci powiedziec co sadzi o serwisie na Zytniej. i raczej nie beda to superlatywy tylko epitety pierwszej wody. natomiast moja przygoda z serwisem nikona na Postepu to coz .. moge sie tylko milo wypowiedziec o formie umowienia, zalatwienia, naprawienia i odeslania po uprzednim upewnieniu telefonicznym serwisu ze sie nie rozmyslilem czy maja mi odeslac do domu. o! :-)

btw, fajnie Robin ze stopka Ci sie pojawila ;-)

maly5
02-02-2008, 20:21
czy ja wiem .. nie ma reguly i nie slyszalem o serwisie ktory czasem czegos nie sp...
ja jak swoj aparat mialem zostawic w serwisie nikona to robilem to z dusza na ramieniu po kilku watkach ktore sie trafily na forum. a okazalo sie ze bylo wrecz przeciwnie. tak samo jest z Canonem i cala reszta sprzetu.

za to nie wiedzialem Robin co Ty w koncu przykupiles, ale d300 sie objawilo po tym jak wszedzie sie podpierales 3d ;p

caral
22-02-2008, 21:52
Dnia dzisiejszego spełniły się me błagania i otrzymałem (nareszcie) moje D200. Na wstępie przedstawię historię mojego romansu z serwisem Nikona.
3 stycznia 2008 – przesłałem moją puszkę w celu wymiany pękniętej obudowy. Odebrali go 4, a wprowadzono do „systemu” 8 stycznia. Aparat otrzymałem 1 lutego, niestety odmówił posłuszeństwa. Od razu zadzwoniłem do serwisu i przedstawiłem im sytuację. Poradzono mi wysłać aparat na ich koszt i dostałem gwarancję, że zajmą się nim poza kolejnością. Polecono mi również przesłać e-maila i podać szczegóły. Tak też uczyniłem i aparat wysłałem w poniedziałek (4 lutego). No i się zaczęło. Byłem pełen przekonania, że niezwłocznie się ktoś im zajmie… dzwonie więc w czwartek (7 II) i się okazało, że aparat jeszcze nie został wprowadzony do systemu, we wtorek (12 II) i środę (13 II) podobnie. Przyznam się to nie liczyłem na taką „błyskawiczną” akcję. W środę jednak wzięto mnie poważnie i po moim telefonie coś się ruszyło. W końcu go zewidencjonowano. Bodajże w czwartek czy piątek podano mi datę kiedy otrzymam aparat i stanęło na środzie (20 II). Ostatecznie aparat otrzymałem dziś (22 II). Aparat (uffffff) działa, brakuje niestety zaślepki przedniej (dzwoniłem mają odesłać ;) no i chcieli mieć pewność, że aparat jest działający. Gdy im wysyłałem aparat na liczniku było ok. 0806 zdjęć po otrzymaniu aparatu 6670?! Więc go solidnie przetestowano. Wymieniono też gumy, przednie i dolną? Przyznam się zaskoczyło mnie to trochę. Liczyłem na to, że dokładniej przykleją gumę przednią (chwytną), bo nie do końca byłem zadowolony z jej przyklejenia, a tu tak się szarpnęli. Właściwie niepotrzebnie.
A co do usterki to wymieniono silnik AF.
A tak na koniec to musiałem zapłacić za przesyłkę 40 zł.
Z wesołych rzeczy to mam działający aparat :D !!!!!!!!!!!!!!!!!! Moja Córka znów będzie obfotografowywana z każdej strony no i zakupiłem FanCiev FT-666, który jest duży i ciężki ;D
Jeśli czyta to pracownik serwisu to proszę, nie gniewaj się na mnie ;)
Przydało by się uporządkować ten serwis, zatrudnić więcej osób albo go lepiej zorganizować, bo jak na razie to masakra.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Daga
22-02-2008, 22:21
Caral, a jesteś pewien, że to Twój aparat ? Bo prawie 6 tyś zdjęć w celu przetestowania sprzętu to trochę dużo ! ;)
Ten serwis w ogóle jest do niczego. Jak na taką firmę spodziewałam sie też jakiejś lepsiejszej siedziby, kiedy pojechałam na regulację BF. No i sie rozczarowałam ;). Dobrze, że przynajmniej zrobili mi co trzeba od ręki.

Pozdrawiam

caral
22-02-2008, 22:46
Caral, a jesteś pewien, że to Twój aparat ? Bo prawie 6 tyś zdjęć w celu przetestowania sprzętu to trochę dużo ! ;)
Ten serwis w ogóle jest do niczego. Jak na taką firmę spodziewałam sie też jakiejś lepsiejszej siedziby, kiedy pojechałam na regulację BF. No i sie rozczarowałam ;). Dobrze, że przynajmniej zrobili mi co trzeba od ręki.

Pozdrawiam

Numery się zgadzają, i czuje że to mój ;) więc wygląda na to że to mój ;D

pozdrawiam

afterall
22-02-2008, 22:59
Numery się zgadzają, i czuje że to mój ;) więc wygląda na to że to mój ;D

pozdrawiam

Heh, to może być tak jak z przeszczepami...

Dostałeś aparat, niby z zewnątrz Twój, a w środku... a to matryca z D40, a to wyświetlacz z D80, a to autofokus z C.. a to silnik od trabanta ;-)
Jeśli cały czas czujesz do niego pociąg, to może magnez na magnes wymienili... nigdy nie sprawdzisz ;-)

Aha. U ruskich znane są takie przypadki ;-)

To tak w ramach odstresowania po pracy. Pozdrawiam ;)