Zobacz pełną wersję : Zamoczyłem D70s
Po dzisiejszym sztormie mój D70s odmówił posłuszeństwa.Nie działają przyciski koło LCD, sam LCD oraz joystick.Nie widzi też karty( miedzy nawiasami pusto i nie miga dioda zapisu).Normalnie reszta działa.Mogę zmieniać ustawienia, migawka i lustro działa, pomiar tez.Teraz go susze ale nie wiem co z tego będzie.Czy ktoś miał podobne zdarzenie i czy coś pozytywnego wyszło?
susz go przez kolejne kilka dni i pod żadnym pozorem nie włączaj... możesz zrobić więcej złego, można jeszcze przedmuchać sprężonym powietrzem ale to może nanieść Ci syfu więcej. oczywiście wyjmij baterię... jeśli to była sama woda to po suszeniu może działać jeśli do tej pory niczego nie uszkodziłeś od strony elektronicznej. jeśli było tej wody dużo to susz go dłużej... jest nadzieja... później ewentualne czyszczenie matrycy, lustra i matówki... pozdr
kronos28
26-01-2008, 21:52
i oto dlaczego nie pojechałem dzisiaj nad morze (a kusiło oojjjj kusiło) ;)
połóż aparat na TV (jak masz kineskopowy) na tych wylotach wentylacyjnych - leciutkie ciepełko z niego pomoże w szybszym odparowaniu wody
Witam!
Napisałeś po sztormie… więc wnioskuje ze to woda słona a jeśli to prawda to aparat zacznie szybko korodować!! w zasadzie już koroduje od środka… Podstawa WYJMI BATERJE!! I jak najszybciej rozkręcić i wyczyścić , osuszyć elektronikę!! Jeśli nie masz zdolności do tego to zanieś go jak najszybciej do kokoś kto to zrobi. Jeśli nie wyczyścisz elektroniki z słonej wody to gwarantuje ze już po nim… Tu nie pomoże suszenie „domowym sposobem” !!
PS: napisz jak sytuacja się zmieni.
Pozdrawiam!
irek6311
26-01-2008, 21:58
Po dzisiejszym sztormie mój D70s odmówił posłuszeństwa.Nie działają przyciski koło LCD, sam LCD oraz joystick.Nie widzi też karty( miedzy nawiasami pusto i nie miga dioda zapisu).Normalnie reszta działa.Mogę zmieniać ustawienia, migawka i lustro działa, pomiar tez.Teraz go susze ale nie wiem co z tego będzie.Czy ktoś miał podobne zdarzenie i czy coś pozytywnego wyszło?Morska woda niestety niszczy elektronike i suszenie tu nic nie-da , Body potrzeba rozebrać i oczyścić dokładnie < samemu lub Serwis .
Ja na twoim miejscu lekko bym wysuszył w warunkach pokojowych i do serwisu zapakował i wysłał .
aaaa i nie pakował w nic foliowego szczelnego . Karton kilka razy gazetami owinąć .
Dlaczego do serwisu bo jak powiedział poprzednik chicken woda była za słona ...
Promachos
26-01-2008, 22:05
z manualami to jak zalalo go słoną wodą to się do wiadra ze słodką wsadzało, żeby przez przypadek nie wysechł i sól sie nie skrystalizowała bo wtedy to baj baj... a tu gdzie jest 100x więcej elektroniki podatnej na korozje itp. polecacie mu wysuszyć i wysłać?? no znawcy mówicie to bo się znacie, czy wam się tylko wydaje, że tak ma być? :)
chicken i irek mają rację - jak najszybciej przeczyścić póki jeszce żyje - jeśli coś działało to nie jest aż tak zalany i może coś z niego będzie... ale czas raczej nie działa na jego korzyść. Takie jest moje zdanie.. ale ja się przynaję, iż nie znam się na tym za bardzo :):)
jacek.gold
26-01-2008, 22:06
zacznij szukać czegoś nowego
sól zawarta w wodzie zostanie w aparacie i przy każdym wilgotniejszym powietrzu da znać o sobie :(
obecnie nadaje się na pustynię....
ps:
a dlaczego nie wsadziłeś w zwykłą reklamówkę z dziurą na obiektyw????
bo głupio wygląda???
teraz dopiero jest głupio :)
Promachos
26-01-2008, 22:33
no i oslona przytrzymac a na obiektywie filtr to by jakos dał radę.. ale to raczej rady na przyszłość ;] z solą nie ma żartów.
drhardware
26-01-2008, 22:45
poszukaj na sieci postępoewania z zalaną elektroniką, np telefonami komórkowymi. Z reguły jest to płukanie w wodzie destylowanej, potem w spirytusie, składanie i dopiero suszenie.
np:
1.Pierwszą czynnością jest rozkręcenie telefonu (na maximum części). Jeśli się nie znasz ogranicz się do minimum (bateria,karta sim,antena itp.)
2.Mnóstwo ludzi po zamoczeniu telefonu robi podstawowy błąd (suszy go).
Do czasu pełnego wysuszenia twój telefon zostanie złomem (jest to zabójcze dla elektroniki telefonu). Jak najszybciej wypłucz telefon w wodzie destylowanej (Ma to na celu usunięcie wszelakich zanieczyszczeń oraz osadów różnych związków chemicznych,które mogły znleźć się w miejscu wodowania).
3.Trzecią a zarazem najdroższą czynnością jest przepłukanie każdego elementu w czystym spirytusie. Ma to na celu związanie wody, która znajduje się w różnych zakamarkach telefonu, ponadto spirytus zmniejsza korozyjne działanie wody oraz rozpuszcza zanieczyszczenia nierozpuszczalne w wodzie.
Uwaga: spirytus może zmyć niektóre napisy (np. stemple z płytek drukowanych), ale poza tym nie jest groźny dla obudowy i elektroniki.
4.Najgorsze już za nami. Teraz wystarczy położyć go na letnim kaloryferze (nie gorącym). I spokojnie poczekać nawet 3 dni. Nie śpiesz się to może być zabójcze dla twojego telefonu.
5.Teraz weź kartę sim przetrzyj ją delikatnie jakimś wacikiem kosmetycznym ,to samo zrób ze stykami telefonu.
6.Możemy zacząć składać telefon. Włóż antenę (jeśli taka była),kartę sim itp.
7.Bateria po wodowaniu na bank się rozładowała styki baterii przetrzyj podobnie jak kartę sim i naładuj ją. Najlepiej podłącz na 3 dni.
8.Teraz twój telefon powinien działać (powinien bo niestety nie musi)
Wypłucz aparat w wodzie (jakiejkolwiek), a wtedy możesz się z nim definitywnie pożegnać.
Spokojnie, woda w Bałtyku (o ile to o to "morze" chodzi?) jest bardzo nisko zasolona i nie ma mowy o krystalizacji soli. Wyjąć zasilanie, pootwierać wszystkie komory i pozostawić na jak najdłuższy czas. Jeśli nie zmartwychwstanie, to zamawiać pogrzeb/nowy aparat (niepotrzebne skreślić).
Promachos
26-01-2008, 22:59
jeśli faktycznie zalany lekko to może zmartwychwstanie - pytanie czy masz jak / chęci / zalezy ci na tym by zwiększyc szanse na ożywienie czy chcesz czekać i ryzykować - może tym razem się uda i wstanie sam po wysuszeniu.. a jeśli nie? :) aparat ma baterie podtrzymującą, poza tą wyjmowalną en-el ileś.. dlatego lepiej by ktoś kto się zna rozkręcił i przeczyścił dokładnie, a nie wrzucać go całego do wiadra co było dobre z manualnymi analogami bez elektroniki albo chociaż z jedną baterią łatwo wyjmowalną ;)
Jak by kolega napisał ze aparat zalany ale działa i co zrobić to bym pewnie napisał aby go osuszył (osobiście nie zostawił bym tak spray i rozkręcił dla świętego spokoju). ALE jak byk jest napisane że nie działa LCD, Karty pamięci!! Więc w środku ZNAJDUJE SIĘ WODA „czytaj DUŻO wody” w pojęciu dla elektroniki. Więc suszenie a nie rozkręcanie na pewno go nie uratuje! Należy go jak najszybciej rozkręcić i wyczyścić bo tylko to może mu pomóc jeśli jest w ogóle w stanie cokolwiek mu pomóc… co do zasolenia naszego Bałtyku .. morze i nie jest taki słony ale pewno i nie czysty… a uwierz nawet woda z kranu potrafi zniszczyć elektronikę. Pisze to na podstawie ponad rocznej pracy w serwisie GSM. Tak wiec rozkręcać wyczyścić wysuszyć i szybko bo czas robi swoje.
...Spokojnie, woda w Bałtyku (o ile to o to "morze" chodzi?) jest bardzo nisko zasolona i nie ma mowy o krystalizacji soli...(niepotrzebne skreślić).
co do zasolenia naszego Bałtyku .. moze i nie jest taki słony ale pewnie i nie czysty… a uwierz nawet woda z kranu potrafi zniszczyć elektronikę. Pisze to na podstawie ponad rocznej pracy w serwisie GSM. Tak wiec rozkręcać wyczyścić wysuszyć i szybko bo czas robi swoje.
kronos28
26-01-2008, 23:36
Ale chyba zamoczył aparat podczas ostrej ulewy i massakrycznego wiatru (a byłem prawie nad morzem i widziałem - 5 minut poza samochodem i sam byłem cały mokruteńki :D - dwunastka na morzu :D jak mowią ) a nie poprzez wykąpanie go w morzu :) więc woda raczej słodka... - nooo chyba że mu wpadł do wody czego nie napisał
Padało, fale sie rozbryzgiwały, wiało.MIX na MAXA.Powalcze delikatnie ze spirytusem, a potem bede suszył.Jak cos to piszcie.
Rozebrałem.Ale tam kompletnie sucho.Zero śladów wody, zacieków.Odkręciłem ściankę z LCD i dolna z gniazdem statywu i nic.Przez bagnet nic na pewno nie wleciało.Dla pewności jeszcze styki przelecę.Ale coś mi tu nie pasi.
Może być mokro pod pokrętłem i przyciskami na górze.
połóż aparat na TV (jak masz kineskopowy) na tych wylotach wentylacyjnych - leciutkie ciepełko z niego pomoże w szybszym odparowaniu wody
Nie wiem czy to dobry pomysł, elektronika może od tego siąść. Nie polecam wszelakiego suszenia suszarkami i innymi sprzętami emitującymi ciepłe powietrze. Najlepszym sposobem wg. mnie było by pozostawienie aparatu na kilka dni w temperaturze pokojowej. I jeszcze jedno: sama woda z elektroniką nic złego nie zrobi (destylowana) właśnie w takiej wodzie można bezpiecznie myć sprzęt elektroniczny, nie jest ona przewodnikiem i nie prowadzi do zwarć, inna sprawa to słona woda.
Co post to inna koncepcja i każda po części słuszna - ja do mycia elektroniki niczego innego nie używam jak Izopropanola - wiem, że na pewno nie zaszkodzi i do tego bardzo szybko odparowuje - to taki odpowiednik spirytusu ale działa o wiele szybciej i skuteczniej :) - jeśli sprzęt Ci nie wpadł do wody to nie próbuj go nawet do niej wkładać. Jeśli go już rozebrałeś to wyczyść i poczekaj - jeśli po poskładaniu nie będzie działał to znaczy że woda nie zrobiła niczego złego poza tym, że podczas focenia porobiła zwarcia i siadła Ci elektronika. A wtedy tylko serwis Ci pomoże i dość zasobny portfel :/ pozdr
Ambrosious
27-01-2008, 14:45
Reklamówka z dziurą? No fakt: jakie to proste! Jakąś taśmą klejącą oblecieć dookoła szkiełka.. Podoba mi się . A może ktoś słyszał o czymś bardziej... wyrafinowanym i... pewniejszym? Nawet byłbym skłonny trochę za to zapłacić (w razie potrzeby) bo czasem mnie wyganiają pstrykać na deszczu! Brrrr..!
IT's ALIVE !!!!!! :) Wszystko zatrybiło.Radość nie do opisania.Rozkręciłem, wyczyściłem, zostawiłem na noc, skręciłem i śmiga.Ale sie strachu najadłem.Dziękuje wszystkim za pomoc.
A tu jak kogoś interesuje, bebechy nikona (fotki robione telefonem)
http://picasaweb.google.pl/tteekkllaa/NikonOdRodka
a to co doprowadziło do całego zamieszania(fotki nieobrabiane, no może 2 :))
http://picasaweb.google.pl/tteekkllaa/Sztorm
Pozdrawiam :)
kronos28
27-01-2008, 15:31
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/01/DSC_5770JPGimgmax720-1.jpg?imgmax=720
źródło (http://lh4.google.pl/tteekkllaa/R5udbfG3kuI/AAAAAAAAPWM/DvSGbitx4D4/DSC_5770.JPG?imgmax=720)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://picasaweb.google.pl/tteekkllaa/Sztorm/photo#5159890893615370978)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/01/DSC_5465JPGimgmax720-1.jpg?imgmax=720
źródło (http://lh3.google.pl/tteekkllaa/R5ucNPG3jZI/AAAAAAAAPLc/CTVGX_s1Ozo/DSC_5465.JPG?imgmax=720)
i ty się dziwisz że ci się aparat zamoczył :mrgreen: ;)
Stary d70 to nie D3 ;)
ps ta VRka żyje ?
HeHe To nie ja akurat. Ale kumplowi nic sie nie stało.Były 2 x VR, 18-70, drugie bodu D70 i wszystko działa.Tylko moje body focha strzeliło.
Ja się nie dziwie że mi się zamoczył, bo to tylko i wyłącznie moja głupota.Ale było tak zaje...fajnie ze nikt o tym nie pomyślał.
Mozesz teraz serwis otworzyć ;)
Reklamówka z dziurą? No fakt: jakie to proste! Jakąś taśmą klejącą oblecieć dookoła szkiełka.. Podoba mi się . A może ktoś słyszał o czymś bardziej... wyrafinowanym i... pewniejszym? Nawet byłbym skłonny trochę za to zapłacić (w razie potrzeby) bo czasem mnie wyganiają pstrykać na deszczu! Brrrr..!
http://www.pstryk.pl/?rq=details/5898&_ref=sklep4
fader_audio
27-01-2008, 17:08
świetne klimaty cos dla mnie osobiście zrobiłbym to w ten sposób że moja d80 ubralbym w jakies ubranko, można chyba gdzies kupić taki pokrowce na aparaty. mam nadzieję ze po złożeniu aoparatu żadne śrubki ci nie zostały. miałeś troszke pecha ze tak się stało robiłem fotk podczas sztormu cp5700 ale był on mniejszy był mokry ale przeżył to bez problemu, widocznie woda musiala się dostać w jakies nieszczelne miejsce. może jakieś ubranko dasz swojemu d70 nastepnym razem coś podobnego do Twojej kurtki, wraz z kapturem, pozdrawiam...
Nie zostały żadne śrubki(a jak by zostały i by działał to znaczy ze nie były potrzebne ;)).Konstrukcja łatwa do rozebrania( nie to, co niektóre laptopy).Konstruktorzy Nikona odwalili kawał dobrej roboty.Teraz to już na pewno zmontuje mu jakąś pelerynkę. Na następnym sztormie już trochę bardziej pomyśle.Trzeba uszanować potęgę żywiołu.Wczoraj emocje wzięły górę.Ale warto było :)
Ambrosious
27-01-2008, 17:31
Dzięki za linka. Już zamówiłem, ale ten mniejszy (jednoręczny) za 150,- pln
pozdrawiam na wypadek deszczu i nie tylko :-)
Co do suszenia sprzętu to czytałem, że najlepiej suszyć (pomijając rozkręcanie) w szczelnym worku z substanącą dobrze chłonącą wodę, np. wyprażona sól kuchenna zamknięta w płuciennych woreczkach. Są też te małe woreczki które znajdujemy w różnych opakowaniach(silica gel- czy jakos).
Po takiej morskiej kąpieli warto zrobić delikatną kąpiel (przepłukanie miejsc narażonych na kontakt z wodą morską) w wodzie odmineralizowanej, banieczka 5l kosztuje około 5 do 7 zł więc nie drożyzna, a na takie przypadłości jest niezastąpiona.
Dobrze że aparacik zatrybił, widać, że odwaga i rozkręcenie sprzętu na "świeżo" wytarcie czego się da, jest również dobrym lekarstwem, gratuluję zdroworozsądkowego podejścia, w końcu ludzie to wymyślili, a i nie jest też radioaktywne wewnątrz, pewnie też bym tak postąpił.
sokrates
27-01-2008, 18:58
z manualami to jak zalalo go słoną wodą to się do wiadra ze słodką wsadzało, żeby przez przypadek nie wysechł i sól sie nie skrystalizowała bo wtedy to baj baj... a tu gdzie jest 100x więcej elektroniki podatnej na korozje itp. polecacie mu wysuszyć i wysłać?? no znawcy mówicie to bo się znacie, czy wam się tylko wydaje, że tak ma być? :)
chicken i irek mają rację - jak najszybciej przeczyścić póki jeszce żyje - jeśli coś działało to nie jest aż tak zalany i może coś z niego będzie... ale czas raczej nie działa na jego korzyść. Takie jest moje zdanie.. ale ja się przynaję, iż nie znam się na tym za bardzo :):)
heee miałem to samo pisać - najpier płukanka kilka razy w słodkiej, potem do wiaderka ze słodką, a potem zastanawiać się co dalej (tzn jak to dowieść do serwisu albo w którym banku wziąć kredyt na D80)
Promachos
28-01-2008, 11:04
Reklamówka z dziurą? No fakt: jakie to proste! Jakąś taśmą klejącą oblecieć dookoła szkiełka.. Podoba mi się . A może ktoś słyszał o czymś bardziej... wyrafinowanym i... pewniejszym? Nawet byłbym skłonny trochę za to zapłacić (w razie potrzeby) bo czasem mnie wyganiają pstrykać na deszczu! Brrrr..!
na extremalne warunki to jakaś osłona eva marine - ale taka fajna z którą można nurkować to koło 1000 zł :)
co do zalania w wiaderku - no jeśłi by aparat np wpadł i całkiem sie zamoczył w słonej wodzie to wtedy by to bylo dobre - ale jak tylko zachlapało to znowu nie można przesadzać bo może ta druga bateria jednak jakieś "elektroniki" popsuć :)
Fajnie, że sie udało zreanimować puchę :)
"Co do suszenia sprzętu to czytałem, że najlepiej suszyć (pomijając rozkręcanie) w szczelnym worku z substanącą dobrze chłonącą wodę, np. wyprażona sól kuchenna zamknięta w płuciennych woreczkach. Są też te małe woreczki które znajdujemy w różnych opakowaniach(silica gel- czy jakos)."
W przypadku zawilgocenia, nie zalania i w koniecznosci przechowywania w niesprzyjajach warunkach, oraz podczas finalnego dosuszania.
Odnosnie soli, dziala ona korozyjnie, ale dopiero w kontakcie z woda. Nie krystalizacja jest najgorsza, lecz etap przejsciowy. Najbardziej szkodliwy jest stezony elektrolit. Trzeba ten etap wyeliminowac, lub ekspresowo przeskoczyc, zaleznie od posiadanych mozliwosci (majac na uwadze bardzo utrudnione suszenie zamknietej puchy).
Generalnie spiryt (czysty) jest dobrym lekarstwem.
Najpierw lufa na odwage (malutka), potem dokladne mycie, a po dokonaniu konserwacji, jako srodek odstresowujacy (dawkowac ostroznie).
Prosze pomóżcie.
Zna ktos jakis serwis w okolicach Bydgoszczy, lub kogos , kto potrafiłby, wyczyscic moj aparat?
Próbowałam zrbic to sama i chyba pogorszyłam sprawe. :cry:
Gdy usiłowałam wydmuchac paprochy (farfocle jak kto woli) cześć z nich utkneła jakos w optyce i strasznie paskudzi mi zdjecia :(
Kompletenie nie wiem co robic i najlepiej udałabym sie z tym do fachowca.
prosze jesli zancie kogos z bydgoszczy kto sie tym zajmuje , piszcie. Z góry dziekuje
Po pierwsze primo :) w przypadku zamoczenia aparatu wyjąć baterię. OFF nie wystarczy. Elektroliza zje ścieżki szybciej niż wilgoć wyschnie. Później dłuuugo suszyć w ciepłym miejscu. Kto odważny może odkręcić co się da. CZĘSTO taka procedura pomaga.
Nostromo
29-01-2008, 01:12
Generalnie największym problemem sa przestrzenie pomiedzy elementami elektronicznymi i laminatem (np. chipy). W tych miejscach zbiera się woda i bardzo trudno ją z tych miejsc usunąć. Pozatym wszelkie połaczenia taśm, wtyczki i tym podobne detale też stanowią pewien problem w takiej sytuacji. Płytki drukowane sa zabezpieczone lakierem więc jeśli nie ma "gołej" miedzi są chyba najmniej podatne na czynniki zewnętrzne. Moim zdaniem po zalaniu morską wodą trzeba jak najszybciej sprzet rozebrać (nie wolno dopuścić do jego wyschnięcia) i w pierwszej kolejności przepłukanie w wodzie destylowanej. Powoduje to rozcieńczenie słonej wody i w końcowej fazie całkowite jej usunięcie. Teraz trzeba obsuszyć elementy ręcznikami papierowymi. Kiedy pozbędziemy się nadmiaru wody czas na pirytus który "ściąga wodę" z eleentów i niedostępnych przestrzen. Dopiero taki zabieg gwarantuje 90% szansę uratowania sprzetu. Mycie samym spirytusem nie zdaje często egzaminu(Miałem wielokrotnie przyjemność reaniowaś sprzęt RTV po wylaniu kondensatorów elektrolitycznych). Okazywało się ze po paru miesiącach pojawiała sie korozja. Tylko dokładne wymycie w destylacie jest w stanie całkowicie usunąć wodę z nieobojętnym odczynem.
Mozna by do tego dodac jeszcze wazeline (bez podtekstow)
lub silikon, dla zabezpieczenia zlacz, jednak z powodu
bliskosci optyki wszelakiej nalezy bardzo restrykcyjnie
zachowac umiar.
na extremalne warunki to jakaś osłona eva marine - ale taka fajna z którą można nurkować to koło 1000 zł :)
ee, nie, te do nurkowania są strasznie toporne w obsłudze. Generalnie ogranicza się do wciskania spustu.
A weź Dodaj zdjęcia z tego Mokrego wypadu :P
mishieck
09-02-2008, 00:10
Przejrzałem fotki z "demontażu" Nikona... Jak ja bym go tak rozkręcił, to już bym go chyba nie złożył...
Jednym słowem "SZACUN" :)
Rafrashu
10-02-2008, 01:33
Są też te małe woreczki które znajdujemy w różnych opakowaniach(silica gel- czy jakoś).
Zawsze mam dwa takie woreczki w futerale.............
matka997
10-02-2008, 02:22
Prosze pomóżcie.
Zna ktos jakis serwis w okolicach Bydgoszczy, lub kogos , kto potrafiłby, wyczyscic moj aparat?
Fotomar sc, ul. Małachowskiego 13, 85-603 Bydgoszcz, tel. 052-341-26-04. _______________
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.