Zobacz pełną wersję : Monitor vs odbitka
grinberg
20-01-2008, 01:00
Witajcie.
Poczytałem forum, neta ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na pytania dręczące duszę pstrykacza, który chciałby ewoluować w stronę świadomej fotografii: dlaczego zdjęcie na wyświetlaczu puszki (D50), na monitorze LCD czy w laptopie wygląda OK (oczywiście jak dla amatora) a na CRT widać żółtą lub zielonkawą dominantę, jest dużo ciemniejsze i takie też odbitki dostaję z labu? Skąd mam w takim razie wiedzieć czy zdjęcie, które zrobiłem będzie poprawne czy trzeba pokombinować coś u stawieniami? W wielu postach trafiłem na skargi na zażółcone zdjęcia, ale ich autorzy zwalają winę na laby. Często pisano, żeby zrobić odbitki testowe, wziąć profil ICC i obrabiać zdjęcia pod lab - rozumiem ale mi chodzi o to, żeby nauczyć się robić zdjęcia, które będą wymagały jak najmniej obróbki a trudno się uczyć widząc swoje błędy dopiero po zgraniu na kompa.
To co napisałem wyda się pewnie wielu z was naiwne, ale trudno - każdy kiedyś zaczynał.
Pozdrawiam i proszę pokornie wskazówki i porady bardziej doświadczonych osób.
trudno się uczyć widząc swoje błędy dopiero po zgraniu na kompa.
trudno to było na analogu
...miej choć troche cierpliwości, rób dużo zdjęć i wyciągaj wnioski, za jakiś czas nabierzesz doświadczenia.
spróbuj obejrzeć zdjęcia jednocześnie na wyświetlaczu i na monitorze, zobaczysz różnice i wyczujesz jak oszukuje wyświetlacz i czego sie spodziewać po zgraniu na komputer
powodzenia
Wyświetlacz LCD aparatu nie nadaje się do oceny poprawności zdjęcia - bardzo mocno przekłamuje barwy, wyświetla stosunkowo niewielką ilość kolorów, jest przekontrastowany - uwala informacje zapisane w światłach i cieniach. Te same uwagi tyczą się kiepskich monitorów LCD, które w dodatku fabrycznie są zazwyczaj ustawione na zbyt jasne wyświetlanie (a LCD jest znacznie jaśniejsze od CRT). Polecam zapoznać się z treścią tego tekstu:
http://monitory.mastiff.pl/faq.php?ID=89
http://monitory.mastiff.pl/faq.php?ID=90
Wyświetlacz LCD aparatu nie nadaje się do oceny poprawności zdjęcia
No, te nowsze już się trochę poprawiają, ale generalnie tak jest.
W moim aparacie (D50) wyświetlacz jest ustawiony praktycznie permanentnie na wyświetlanie przepałów (highlights). Drugi w kolejności oglądam histogram. Z niedoświetlonego zdjęcia coś masz szansę uratować. Z wielkiej plamy 255 255 255 nie uratujesz już nic.
"trudno się uczyć widząc swoje błędy dopiero po zgraniu na kompa"
Niezupełnie masz rację. Na komputerze widzisz zdjęcie, a wszystkie potrzebne Ci informacje masz zapisane w EXIF (czas, przesłona, pomiar światła itp.).
Kolor aparat zarejestrował prawidłowo (chyba że skopał balans bieli, ale przy ustawieniu "auto" to się zdarza b. rzadko i raczej nie należy tego ruszać. Poza tym od tego NEF, żeby drobne korekty wprowadzić w komputerze.
Ale przede wszystkim musisz zainwestować w niezły monitor (wątek gdzieś tu na forum ze wskazówkami doświadczonego kolegi). Po odpowiednim ustawieniu nie powinieneś mieć problemów.
No i na koniec musisz znaleźć zaufany, dobry lab. (Wskazówka - to nie będzie kiosk ruchu z odbitkami "już od 0,19 PLN").
Paweł
No, te nowsze już się trochę poprawiają, ale generalnie tak jest.
W moim aparacie (D50) wyświetlacz jest ustawiony praktycznie permanentnie na wyświetlanie przepałów (highlights). Drugi w kolejności oglądam histogram. Z niedoświetlonego zdjęcia coś masz szansę uratować. Z wielkiej plamy 255 255 255 nie uratujesz już nic.
"trudno się uczyć widząc swoje błędy dopiero po zgraniu na kompa"
Niezupełnie masz rację. Na komputerze widzisz zdjęcie, a wszystkie potrzebne Ci informacje masz zapisane w EXIF (czas, przesłona, pomiar światła itp.).
Kolor aparat zarejestrował prawidłowo (chyba że skopał balans bieli, ale przy ustawieniu "auto" to się zdarza b. rzadko i raczej nie należy tego ruszać. Poza tym od tego NEF, żeby drobne korekty wprowadzić w komputerze.
Ale przede wszystkim musisz zainwestować w niezły monitor (wątek gdzieś tu na forum ze wskazówkami doświadczonego kolegi). Po odpowiednim ustawieniu nie powinieneś mieć problemów.
No i na koniec musisz znaleźć zaufany, dobry lab. (Wskazówka - to nie będzie kiosk ruchu z odbitkami "już od 0,19 PLN").
Paweł
W wyświetlanie przepałów też nie należy do końca wierzyć. Aparat rejestruje światło liniowo (gamma=1) a histogram wyświetla dla nieliniowego przekształcenia (gamma ok. 2), więc tak naprawdę z NEF-a można jeszcze często wyciągnąć informację nawet z obszarów teoretycznie uznanych przez aparat za przepalone.
więc tak naprawdę z NEF-a można jeszcze często wyciągnąć informację nawet z obszarów teoretycznie uznanych przez aparat za przepalone.
No właśnie tego tłumaczenia mi brakowało. Zauważyłem, że z miejsc przepalonych (migających, wiecie) czasem udaje się wyciągnąć trochę i na początku się ucieszyłem, że jestem cudotwórca, a potem się zmartwiłem, że mi aparat zgłupiał trochę...
Nie pomyślałem o różnicach w gammie.
Ale chyba najlepszym sposobem zbdania expozycji jest obejrzenie histogramu.
No właśnie tego tłumaczenia mi brakowało. Zauważyłem, że z miejsc przepalonych (migających, wiecie) czasem udaje się wyciągnąć trochę i na początku się ucieszyłem, że jestem cudotwórca, a potem się zmartwiłem, że mi aparat zgłupiał trochę...
Nie pomyślałem o różnicach w gammie.
Ale chyba najlepszym sposobem zbdania expozycji jest obejrzenie histogramu.
Histogram też jest wyświetlany dla odlinearyzowanych danych, więc nic z tego. Jedynym sposobem jest zbadanie histogramu w ACR, który jest wyświetlony dla gamma=1
W wyświetlanie przepałów też nie należy do końca wierzyć.
Jasne, ale ja mówię o przypadkach beznadziejnych, gdzie czyjaś cała buzia lub szmat nieba miga sobie - z tego już nigdy nie uzyskamy brzoskwiniowej cery ani głębokiego błękitu.
P.
Jasne, ale ja mówię o przypadkach beznadziejnych, gdzie czyjaś cała buzia lub szmat nieba miga sobie - z tego już nigdy nie uzyskamy brzoskwiniowej cery ani głębokiego błękitu.
P.
Właśnie z "tego co miga" czasem można jeszcze to i owo wydobyć. Cudów "a'la Fuji" oczywiście nie będzie, ale informacja o przepałach jest nieco bardziej pesymistyczna niż to, co tak naprawdę będziemy mieli w NEF-ie.
Rozmywamy się...
Gdy widzę jak pół wyświetlacza mryga na czarno, wiem że mimo wszystko spepszyłem ekspozycję i powinienem nacisnąć spust jeszcze raz, z odpowiednią poprawką.
Po co potem "ratować", jak można spróbować zrobić dobrze na miejscu?
To właśnie wielka zaleta syfry.
[quote=PaSkal;565896]Rozmywamy się...
Gdy widzę jak pół wyświetlacza mryga na czarno, wiem że mimo wszystko spepszyłem ekspozycję i powinienem nacisnąć spust jeszcze raz, z odpowiednią poprawką.
Po co potem "ratować", jak można spróbować zrobić dobrze na miejscu?
To właśnie wielka zaleta syfry.[/quote
:(
Po co potem "ratować", jak można spróbować zrobić dobrze na miejscu?
Bo Doda już zakryła oba atrybuty macierzyństwa i następnym razem pokaże dopiero za tydzień? :?
To tylko taka mała dygresja, na temat pewnej upierdliwości. Aparaty cyfrowe w optymalny sposób rejestrują jasne partie. Z uwagi na ten fakt dobrze jest unikać niedoświetleń i lekko prześwietlać, bo w ten sposób uzyskujemy lepszą tonalność i mniejszy szum. Jednocześnie jednak musimy unikać przepaleń, bo wtedy już wogóle jesteśmy w lesie - dlatego przydałaby się precyzyjna informacja o prześwietleniu. No więc na takową informację w praktyce nie ma co liczyć, bo histogram i "przepaleniowskaz" są już podawane po przeliczeniu danych do gammy ok. 2...
Bo Doda już
Ah, jak to się trzeba pilnować i wszystkie możliwości uwzględnić, bo koledzy natychmiast niedociągnięcia i niedopatrzenia wszelakie wyłapią... ;-)
W takich przypadkach pewnie braketujemy jak króliki w rui.
Jednocześnie jednak musimy unikać przepaleń, bo wtedy już wogóle jesteśmy w lesie - dlatego przydałaby się precyzyjna informacja o prześwietleniu. No więc na takową informację w praktyce nie ma co liczyć, bo histogram i "przepaleniowskaz" są już podawane po przeliczeniu danych do gammy ok. 2...
Aż tak źle nie jest, tzn. nie ma tak, że jest przepałm a "przepaleniowskaz" tego nie pokaże (zakładam, że korzystamy też z informacji o przepaleniach na poszczególnych kanałach -> histogram RGB). Może być ew. w drugą stronę (nie ma przepału, a "przepaleniowskaz" pokaże), ale to jest mniej groźne.
grinberg
21-01-2008, 23:29
Dziękuję bardzo za wasze (p)odpowiedzi.
Wilus - brakuje mi raczej czasu niż cierpliwości ale rozumiem intencję. Z analogiem chyba nie zdecydowałbym się zacząć przygody z fotografią.
Czornyj - linki zacne - dziękuję.
PaScal - info w Exif - zgoda, tylko mi chodziło o to, że jeżeli obraz na wyświetlaczu zdaje się mieć poprawną ekspozycję i kolory a potem okazuje się że jest inaczej, to dopiero na kompie mogę to zobaczyć (oczywićie warunek poprawnie skalibrowany monitor) ale wtedy konieczna jest rzeźba a nie drobne korekty w PS. Nie zrozumcie mnie źle - mam w sobie na tyle pokory i samokrytyki, żeby rozumieć, że nauka poprawnego fotografowania to długi proces. Widzę jednak, że na tej drodze jest też przystanek "Obrobka NEF - poziom podstawowy" i tu czeka mnie dłuższy popas :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.