Zobacz pełną wersję : JPEG v.s. Raw
Cyfrowy świat można podzielic na RAW/NEFowców i JPEGowców. Każdy zachwala swoje.
Chcialem postawić prowokującą tezę:
NEF daje tak niewiele w porównaniu do JPEGa, że nie warto inwestować tony czasu
i dodatkowej pamięci CF w jego obróbkę.
Nie jestem graficznym ekspertem, jednak dokonałem kilku prób i oto co stwierdzilem (moja subiektywana ocena!):
1. Z NEFa wcale nie da się wyciągnąć wiecej z cieni. W CS2 jest suwak EXPOSURE dla JPEGow, po dodaniu +3EV i kilku pomniejszuch korekcjach (nasycenie, kontrast itp) różnic w detalach nie zauważyłem.
2. W JPEGu da się korygowac WB tak samo jak w NEFie. W CSie - Color Balance, a w darmowym Google Pisaca jest nawet suwak WB dla JPEGow!
3. Straty kompresji JPEGow są niezauważelne W stosunku do NEFów.
4. Szum - baardzo podobny, a jeśli komuś strasznie zależy to i tak sie odszumia przy pomocy Neat Image.
Czas, jaki należy poświęcić na wywołanie RAWa jest gigantyczny. Efekt - nieadekwatny do nakładu pracy.
Do wywoływania NEFow uzywalem ACR 2.4 oraz CaptureOne 3.7, więc proszę nie pisać, że złym programem wywoływałem...
Liczę na konstruktywną krytykę, ew. sample.
Kamil
za krótko uzywam nef`a ... zeby komentowac, ale ciekaw jestem dalszej dyskusji, ktora mam nadzieje sie rozwinie
z punktem 2 nie zgodzę się zdecydowanie- modyfikacja WB w RAW a color balance w PS to dwa różne światy.
ale z całą resztą - raczej tak. do formatu na jakim pracuje większość - 15x21 nie ma sensu bawić się w RAW - o ile jpg jest dobrze zrobiony!
co oznacza m.in, że WB jest PRE w tym jpg, a naświetlenie wg. histogramu. jedyną operacją jaką muszę wykonywać na jpg jest wyostrzanie unsharp mask. Wywołując RAW też wyostrzam - więc tu remis.
oczywiście postawię też tą prowokująca tezę, że jeśli ktoś uważa że RAW ma znaczącą przewagę w takim przypadku - to znaczy, że nie umie robić jpga i nie zna dobrze swojego aparatu.
ustawieniami w menu body można wystarczająco dużo zrobić. sporo osób sobie główki nie zaprzata przy fotografowaniu, a dopiero przy otwieraniu raw manipuluje parametrami.
ja zawsze myśle przy fotografowaniu. nawet jak robię na RAW to ustawiam aparat tak jakbym pracował na .jpg - tak z przyzwyczajenia i dla nabrania kolejnych doświadczeń..
RAW ma tę przewagę, że można sprawę odkręcić, w jpg nie. Ja się jpga nie boję.
A teraz wyobrażcie sobie sytuacje, gdzie trzeba szybko zrobić zdjęcie i nie ma czasu na ustawianie WB, oraz wszystkich ustawień optimize image! no tak jak fotografuję przyrodę, np roślinki to mam czas, ale często okazuje się że trzeba wyjąć aparat i pstryknąć bez zabaw, ja osobiście robię jpgi, ale jak wiem, że scena jest niepewna wale rawy i zawsze cos wychodzi, może się nie znam, ale taka jest moja opinia :mrgreen:
kamil, odpowiedź na Twoje pytania jest prosta. Nie wiele wiesz o możliwościach zawartych w NEFach, albo nie umiesz z nich zrobić użytku. Niestety żadna z Twoich czterech tez nie trzyma się kupy. Odpowiednio operując parametrami ekspozycji, a potem obrabiając NEFy, na przykład w NC, możesz uzyskać efekty, których JPEG nigdy Ci nie da.
Korekta ekspozycji NEFa w NC i rozjaśnianie JPEGa w PS to nie to samo - różnica jest kolosalna.
Korekta balansu bieli w NEFach i korekta kolorków JPEGa suwakami w PS to też nie to samo - pisał już o tym Jacek_Z.
Straty podczas kompresji JPEGa są gigantyczne w porównaniu ze stratami podczas zapisu NEFa (w droższych puszkach NEFa można zapisywać bez kompresji).
Na koniec o szumach. Poprzez odpowiednie korekty ekspozycji, zapis NEFa i obróbkę NEFa można szumy znacznie minimalizować, tylko trzeba poczytać, pomyśleć i popróbować, żeby sie dowiedzieć jak to robić.
To wszystko nie oznacza, że w JPEGach nie da się robić dobrych zdjęć. NEFy wymyślono jednak po to, żeby dać użytkownikowi większe możliwości działania, ale mechanizmy te trzeba niestety poznać.
JK, zróbmy mały test. Proszę o zdjęcie wywołane przez Ciebie w NEFie oraz orgyginalego JPEG BASIC (czyli RAW + JPEG BASIC na aparacie). Postaram sie popracować nad JPEGiem, rezultaty ocenia Forumowicze.
Pozdrawiam,
Kamil
Widzisz ja juz to zrobiłem, bo jednak zmusiłeś mnie tym postem Kamilu do zastanowienia się nad tym problemem, rozjaśniłem mocne cienie na zdjęciu w rawie i jpgu - kolosalna różnica na plus dla rawa oczywiście, dalej juz nie testowałem, zaufałem temu co pisze Nikon na ten temat :mrgreen:
Wieczorem postaram się załączyc, narazie mam młynek w domu :evil:
OK, jasne. Jeśli jednak mozna - umiesc gdzies prosze wywolanego i dopieszczonego RAWa oraz nieruszanego JPEGa. Najlepiej, gdy zdjęcia bedzie specjalnie zepsute, aby wymagało dużo PP.
Bardzo możliwe, ze masz rację, ale najlepiej przekonać się samemu :)
Kamil
Kamil,
Prosze Cie bardzo, test na ostrosc:
1. Nef i Jpeg zrobione dokladnie w tych samych warunkach. Nef wywolany w NC4 z kompletnym brakiem wyostrzania (moja standardowa procedura) i Jpeg prosto z aparatu, ostrosc "normal", maksymalna jakosc. Zdjecie lekko niedoswietlone
2. Oba wrzucone do Photoshopa, dokladnie takie samo wyciagniecie poziomow i wyostrzenie. Koniec obroki.
3. Wycinek 100%, D70 + 50/1.8D. Plik do sciagniecia to nieskompresowany Tif:
http://www.krpolak.com/images/temp/test.tif
Jak myslisz, jest roznica?
Reszte porownan zrob sobie sam ;-)
Pozdrawiam,
K.Polak
Dzieki za test!
JPEG faktycznie trochę gorszy. Ale czy to jest przepasc, jak piszą niektórzy...
Jesli różnicę widać przy powiększeniu 100%, które odpowiada odbitce 1m x 1m :), to czasem nie warto kruszyc kopii.
Nie staram sie udowodnic, ze RAW jest gorszy :) Sam czasem lubię go użyć. Śmieszą mnie tylko wypowiedzi "wielkich fotografów" w stylu "JPEG w Dcośtam to totalna porażka". Taka wypowiedź żle swiadczy nie o sprzecie tylko o autorze.
Pozdrawiam!
Kamil
JPEG faktycznie trochę gorszy. Ale czy to jest przepasc, jak piszą niektórzy...
Ale Krzysztof zrobil tylko test na ostrosc. A jak Ci wiadomo, to nie jedyny aspekt techniczny fotografii...
Ponizej znajduje sie moje porownanie tych dwoch formatow.
Parametry: D70 z 28-70, ISO 200, WB PRE, 5.6, 1/20. Celowo niedoswietlone o nieco ponad 1 EV.
Test polegal na podciagnieciu nasycenia kolorow i oczywiscie korekty ekspozycji.
Oto wynik. Crop 100%. Potrafisz wskazac, ktore zdjecie jest z NEFa a ktore z JPGa? :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img209.imageshack.us/img209/8297/testnefjpg3et.jpg)
Wg mnie przy obróbce jpg-ów trzeba mocno uważać zz zaisywaniem, każde zapisanie to jest kolejna kompresja, która pogarsza jakość zdjęcia, kiedyś zrobiłęm sobie test na którym zapisałem plik kilkanaście razy - obserwowałem jeden mały szczegól który zmieniał się przy każdym zapisaniu.
Teraz wiem że albo od razu dokonam całej koekcji zdjęcia i zapiszę do postaci finalnej, albo zapisuję np w tif-ie.
SAm jednak na codzień używam jpg, nef tylko gdy jestem mocno niepewny warunków zdjęcia - za duż óźniej z nimi roboty ;)
ja po wiem krótko - bzdura!!! bzdura!!! bzdura!!! Jak tylko pierwszy raz miałem kontakt z NEF'em to od razu powalił mnie na kolana, to jaki daje mi komfort w pracy to długo by opisywać. Ale jak się pstryka fotki dla zabawy to może i nie widać różnicy. Wiem jedno, jeden jedyny raz pokusiłem się na jpg (tzn na ilość) w grzybowie zeszłego roku - i BARDZO żałuję!
Kamil,
wszystko zalezy od tego co chcesz pozniej z tym zdjeciem zrobic. A uzywanie tylko jpega moze swiadczyc o niezlych umiejetnosciach fotograficznych albo.... kompletnej ignorancji w tym temacie (przyklad: Ken Rockwell ;-)
A na odbitce A4 ten kawalek to bedzie 3 cm. Wystarczy, zeby zauwazyc roznice. Na A3 bedzie jeszcze gorzej itd. Ale jesli robisz "A7", to spoko, jpeg w sumie sie nada.
Pozdrawiam,
K.Polak
Co do szybkości obróbki NEFów, to polecam RawShootera.
Zanim go zobaczyłem, to NEFy pstrykałem raczej rzadko.
Programik jest naprawdę szybki.
gregoire7
13-02-2006, 23:40
prawda jest taka że w NEFach dużo łatwiej zrekompensować braki zdjęcia wykonanego niepoprawnie, a to najczęściej wynika z błędnie ustawionych parametrów przez fotografującego, no ale jak się trzaska niemalże na oślep, bo po co oszczędzać jak w korpusie siedzi CF 2 czy 4 GB, po co ingerować w jakieś balanse bieli czy korekcje ekspozycji jak w PSie czy NC wszystko się wyciągnie przecież, owszem obróbka NEFów daje OGROMNE możliwości, pracują ludzie na NEFach, bawią się kolorami, a tymczasem mało kto ma poprawnie skalibrowany monitor do takiej obróbki(podstawa - temp.bieli 6500K) i świadomość tego że kolory które widzą prawie na 100% będą inaczej wyglądały na innym monitorze, był okres kiedy robiłem w NEFach, teraz JPG, z tym że śwadomie korzystam z wszelkich ustawień aparatu, nic na AUTO, po kiego czorta ingerować później w 50 parametrów jak zazwyczaj robię w PSie regulację kontrastu i wyrównanie poziomów lub kolorów, zdjęcia zapisuję z jakością nie 12, nie 10, ale 9 lub 8, robiłem odbitki 30x45 z takich badziewnych JPGów-rewelacja, pamiętajcie że z im lepszą jakością zapisujecie JPG to tym więcej traci on na jakości przy kolejnych zapisach !!!
p.s.
mam kumpla który archiwizuje wszystkie zdjęcia w TIFFach(ok 20MB jedno zdjęcie), robi to tak na wszelki wypadek jakby miał je obrabiać kiedyś :)
NEFy są git, ale z byle fotki dzieła sztuki nie zrobią, format JPG też wymyślono aby z niego korzystać, a w dobrym JPGu także da się wszystko skorygować
gregoire7 jak sie ciesze, ze ktos podziela moje poglady. ja zgrywam wszystko surowe na DVD, wiec obrobione na odbitki jpegi zapisuje jako 11 albo 12.
dodam, ze moja 1 sesja zdjeciowa zrobiona w RAW na D200 zajmowala by okolo 9 GB, a RAW + jpg z najlepsza jakoscia okolo 11 GB - wiec 3 plyty DVD sam material nieobrobiony a nie tify. A nie wyobrazam sobie co bedzie latem w dluzszych wyjazdach. databanki maja tylko 80 GB. zaluje ze obudowy dyskow 3,5 cala nie sa OTG, bo bym kupil sobie jakieś 300 GB w obudowie.
gregoire7, Twoje rozumowanie przypomina mi starą dyskusję z moim znajomym, zwolennikiem Polaroida. On twierdził, że Polaroid to cudo bo odbitkę na papierze masz prawie natychmiast. I prawie miał rację, że Polaroid jest lepszy. Tylko, że: nie mógł zmienić kadru, nie mógł powiększyć, nie mógł wyprostować, nie mógł zrobić dodatkowych odbitek, nie mógł ......, nie mógł ......, bo nie miał negatywu. Wybacz, ale trochę mi to przypomina Twój sposób patrzenia na problem porównania JPEGa z NEFem.
JK - to dotyczylo polaroida. jpga nie.
Jeśli masz dobrego (idealnego załóżmy dla dyskusji) jpga, prawidłowy WB (nie stosuję właściwie nic oprócz PRE) prawidłowe naświetlenie (pierw mierze, potem sprawdzam histogram, studio, warunki powtarzalne) ustawiam kontrastowość, nasycenie koloru, wyastrzanie (nie muszę bo mogę później, ale ustawiam) mogę Hue. Jaką przewagę ma RAW. Nie muszę poprawiać WB, naświetlenia. Czasami niektóre niuanse na niektórych klatkach z sesji mogę w photoshopie. Zreszta pewnie resztę operacji robicie też w PS, bo po co np kadrować w NC? To co sie robi w PS CS po wywołaniu rawa mozna robić i na jpg.
nie jestem typowym fotografem - mam powtarzalne warunki pracy, czas by ustawić wszystko, nie mam szumu - pracuje na 200 - 100 ISO
dlaczego? bo nie mam czasu i miejsca, a przy małych formatach nikt nie widzi różnicy.
Przy większych formatach (A4 - A3) różnicę widzą fotografowie - klienci nie dostrzegają.
Po co mi 11 GB danych do przeliczania i zapisania już jako kilkadziesiąt GB z jednej sesji zdjęciowej! W dobrym tygodniu! gdzie miałbym ze 3 duże sesje zapisałbym 200 GB dysku twardego! Rocznie kilka tetrabajtów na pewno jak nie kilkanascie.
gregoire7
14-02-2006, 17:00
JK - absolutnie nie podważam korzyści płynących z pracy na NEFach, a jedynie słuszność wykorzystywania ich zawsze i wszędzie, nie porównuję także formatów JPG Z NEF, ten pierwszy jest wynikiem genialnych algorytmów kompresji obrazu, ten drugi to postać surowa obrazu z matrycy, czy ma sens archiwizowanie dopieszczonych już zdjęć w innym formacie niż JPG - przy jakości zapisu 10 w PSie nikt o zdrowym rozsądku nie przyczepi się do jego jakości, nawet w skali XX:1, cholernie zwracam uwagę na to co otrzymuję na obrazkach, potrafię się przypieprzyć do różnych niedoskonałości zdjęcia, ale póki w NEFach nie będzie można regulować punktu ostrości albo zmieniać kompozycji i perspektywy zdjęcia, ewentualnie korygować intensywność i kąty padania światła zastanego ;) nie są mi one do szczęścia potrzebne :)
Dobry JPG ma nad dobrym NEFem tę przewagę, że zajmuje przynajmniej 5x mniej miejsca :)
a na powyższych przykładach testowych ktoś skompromitował się nieumiejętnością obróbki JPG i tyle :)
Pozdrawiam, zarówno NEFików, jak i JPGdebeściaków ! :)
a na powyższych przykładach testowych ktoś skompromitował się nieumiejętnością obróbki JPG i tyle :)
No super! Gratuluje poczucia humoru! :) Uwazasz, ze artefakty, ktore powstaly przy rozjasnianiu JPG niedoswietlonego o ponad 1 EV (i o zdechlych kolorach) pojawily sie, bo nie potrafie obrabiac zdjec? ;) Moze jeszcze powiesz, ze sobie je tam domalowalem?? :mrgreen:
gregoire7
14-02-2006, 17:28
o w mordę !, nie chcę nikogo straszyć ale to mi wygląda na problem z korpusem !, jak dla mnie to to się nazywać musi 'D70 ARTEFACTING' ;)
gregoire7, no i prawie do historii Nikona przeszedłeś z tym 'D70 ARTEFACTING'. :D
A tak na poważnie. Jacek_Z pisze, że jeśli JPEG jest idealnie naświetlony to napewno jest bardzo dobry - zgoda. Tylko, że jeśli nie jest on idealnie naświetlony, a prawie idealnie naświetlony, to to prawie czyni znaczną różnicę. Z prawie idealnego NEFa uzyskasz bez większego trudu idealnego JPEGa, a prawie idealny JPEG zostanie na zawsze już tylko prawie idealnym JPEGiem i nic na to nie poradzisz. NEF daje większą pewność, że nie zepsujesz zdjęcia, którego zepsuć nie powinieneś, co oczywiście nie wyklucza stosowania JPEGów, jeśli ktoś tak chce. Nie wyklucza też psucia NEFów, jednego za drugim. :)
To ja jeszcze tylko powiem, ze RAW daje mozliwosc uzycia kilku konwerterow, z ktorych wiekszosc daje troche inne rezultaty, zarowno jezeli chodzi o szumy, ostrosc jak i odmienna interpretacje barw. Czyli jezeli chodzi o zdjecia to tak jakbyc zrobil fotki kilkoma roznymi body, do wyboru do koloru ;). Jpeg z aparatu jest zawsze taki sam (czyli jednym slowem kiepski).
StudioCasting
19-03-2006, 20:22
A co robicie poźniej z plikami? Duże powiększenia, druk, małe odbitki, strona www?
gregoire7
23-03-2006, 14:04
To ja jeszcze tylko powiem, ze RAW daje mozliwosc uzycia kilku konwerterow, z ktorych wiekszosc daje troche inne rezultaty, zarowno jezeli chodzi o szumy, ostrosc jak i odmienna interpretacje barw. Czyli jezeli chodzi o zdjecia to tak jakbyc zrobil fotki kilkoma roznymi body, do wyboru do koloru ;). Jpeg z aparatu jest zawsze taki sam (czyli jednym slowem kiepski).
tak, tak, i wychodzi 10 alternatywnych wersji fotografii, a każda ma niewiele wspólnego z rzeczywistym obrazem :), ale oczywiście każda ma coś w sobie więc każdą warto zachować i zapisać, najlepiej w dwóch różnych katalogach i na wszystkich dostępnych partycjach bo przecież w razie katastrofy systemu szkoda naszej pracy, nie wspomnę o konieczności zarchiwizowania wszystkiego na CD albo najlepiej na CD i DVD, oczywiście z dysku nic nie usuwamy po archiwizacji bo grzebanie po płytach jest strasznie czasochłonne :)
oświadczam że umiejętne korzystanie z narzedzi typu Photoshop pozwala mi na uzyskanie koszmarnie dobrych i przede wszystkim zamierzonych, oczekiwanych i spodziewanych efektów przy obróbce fotografii:), niemniej czasem walnę jakiegoś NEFika dla spokojności
A za tego kiepskiego jpg'a to będziesz w piekle się smażył :), wyobraź sobie że musisz zarchiwizować zdjęcie które jest sprawą Twojego życia lub śmierci a do dyspozycji masz tylko dyskietkę 1,44MB ;), mógłbym Ci zaprezentować odbitkę 30x45cm wykonaną z pliku jpg o rozmiarze 500KB, i nawet gdybyś wcześniej nie walnął 5 browarków to takiego właśnie pojemnego trzebaby mieć pampersa żeby dać upust wywowanemu wrażeniu :)
a tak poza tym jak mawiają w MM: 'jpg nie dla i......' ;)
kiedyś o procesorach AMD też wielu mawiało że to ch.jnia i badziewie...
a wracając do drugiego tematu, co robimy ze zdjęciami ?, oczywiście przenosimy na papier(przynajmniej my jpgowcy;), a nie trzymamy w szufladach i regalikach na CDVD :)
Starałem sie doczytac dokładnie wszytkie posty wyżej. Cześć z tego rozumiem ale nasuwa sie tylko jedno, zalezy do czego nam ta fota potrzebna. Powiem ,że jestem załamany. Dostałem propozycje zrobienia wystawy swoich fotografii. Usiadłem i wybrałem fotki. Nieswiadom niczego,niemajac zielonego pojęcia o technice druku fotogtafi zwróciłem sie do kolegi który zjadł na tym przysłowiowe zęby. Sprowadził mnie na zienię błyskawicznie. Z moich 18 zdjec do wydruku 30x40 nadaje sie 4 szt. Te 4 sztuki zapisane w NEFie. pozostałe w JPG moge sobie uzyc to folderku na wernisaż. powiedział mi krótku, nefa na tifa. tifa interpololować w CS2 na 300 dpi i to po kilka wartości a nie odrazu i dopiero z tego wydruk. Na szczescie w moim body od pewnego czasu nie ruszam menu w zakresie rodzaju zapisu pliku. Jest i będzie NEF. przynajmniej mam gwarancję ,że kiedys moge coć z tego zrobić.
tak, tak, i wychodzi 10 alternatywnych wersji fotografii, a każda ma niewiele wspólnego z rzeczywistym obrazem :), ale oczywiście każda ma coś w sobie więc każdą warto zachować i zapisać, najlepiej w dwóch różnych katalogach i na wszystkich dostępnych partycjach bo przecież w razie katastrofy systemu szkoda naszej pracy, nie wspomnę o konieczności zarchiwizowania wszystkiego na CD albo najlepiej na CD i DVD, oczywiście z dysku nic nie usuwamy po archiwizacji bo grzebanie po płytach jest strasznie czasochłonne :)
Widze ze nie dokonca zrozumiales o co mi chodzilo. Chodzi mi o to, ze kupujac body i uzywajac RAW, nie jestes skazany na (dla mnie za przeproszeniem kiepski) sposob konwersji wewnatrz aparatu. Nikt Ci nie kaze uzywac wszystkich konwerterow na raz, masz po prostu wybor, wybierasz ten ktory Ci najbardziej odpowiada, lub wybierasz dwa lub trzy, kazdy do innego celu, ale masz wybor. I zapewniam Cie, obrabianie w jpg jest bardziej pracochlonne, a dla mnie wrecz niemozliwe do wykonania, bo o ile w jpg WB czy poziomy, czy jasnosc bez problemu ustawisz, to niestety balans kolorow, czy wrecz zaminana kolorow jest bardzo trudna do wykonania. A co do rzeczywistosci, to zarowno fotografia analogowa jak i cyfrowa nigdy nie odda tego co jest w rzeczywistosci (na pewno nie odda rzeczywistosci jpg, chyba ze straciles przy nim pol dnia na obrobke), wiec ten argument jest raczej nietrafiony.
PS. Nie jestem fanem RAW (uzywam z przymusu), osobiscie wolalbym robic w JPG, ale niestety to co wypluwaja obecne aparaty (moze poza nielicznymi wyjatkami) po prostu jest slabe, zeszto co sie dziwic jak za konwersje odpowiedzialny jest jakis maly i niewyszukany mikrokod w pamieci aparatu.
Pozdrawiam
gregoire7
24-03-2006, 20:10
Moją opinię o jakości, dobrej jakości jpg opieram na tym co widzę na monitorze przy oglądaniu zdjęć ale przede wszystkim na tym co widzę na papierze po wywołaniu tych zdjęć, przy obróbce naprawdę rzadko, bardzo rzadko mam potrzebę korygowania balansu bieli, po prostu ustawiam go tak jak już wiem że powinien być ustawiony dla danego rodzaju światła, robię zdjęcie i jest git, później dodaję od siebie korekcję kontrastu i ewentualnie poziomów(i zapewniam że to nigdy nie zajmuje więcej jak 10 sekund), robiłem przez jakiśczas zdjęcia w NEFach, ale doszedłem do wniosku że wykorzystywanie ich zawsze i wszędzie to polowanie na wróbla z całym rzędem armat, nie należy obarczać ułomnością algorytmów kompresji jpg zaimplementowanych w DSLR, pentium6 423874GHz wcale nie skompresuje ich lepiej, może ciut szybciej :) i tyle
leszeq, trzeba było jpg zamienić sobie na TIFa, interpolować do wymaganych rozmiarów, wywołać/wydrukować, powiesić na ścianie i później psioczyć o ile byłyby racjonalne powody, jakiś czas temu dla eksperymentu wywołałem sobie fotkę z JPGa ! na formacie 40x60, powiesiłem na ścianie.., popatrzyłem..,oddałem się zadumie..;), jedyną refleksją była myśl że trzeba naprawdę mieć nierówno pod beretem żeby krytykować to zdjęcie za jakość, do dziś nikt mi nie powiedział 'stary, zje...eś to zdjęcie tym parszywym jpgiem kompletnie, serce mi się kraje jak pomyślę że pożałowałeś megabajtów na NEFa', życzę wszystkim aby bardziej skupiali się na treści fotografii, a nie biadolili nad urojonymi bądź też wykrytymi przez NASA na ich zdjęciach artefaktami, nieciągłościami tonalnymi, szumami tak wielkimi że świecą na papierze nawet w ciemnościach...
łeb dam sobie uciąć że tego bandinga z D200 to Nikon celowo wsadził w korpus żeby sprawdzić czujność testerów forumowych ;)
gregoire7,
leszeq, trzeba było jpg zamienić sobie na TIFa, interpolować do wymaganych rozmiarów, wywołać/wydrukować, jesli mozesz to powiedz cos wiecej. Zalezy mi na kilku fotach które mam tylko w jpg i musze je miec 30x40 minimum. Wiem że mój kolega dąży do doskonałosci a ja chcę poprostu tylko tyle by zdjecie wygladało nienagannie technicznie bo za artyzm to juz ja bede sie wstydził.
Nie czaje tej interpolacji. Uzywam photopaita corelowskiego, wiec nie wiem czy tym sie to da.
gregoire7
24-03-2006, 20:28
Otwórz jpg, zapisz jako TIFF, zmień parametry/wielkość obrazka - na pewno jest taka opcja w PhotoPaincie, przy 300dpi zdjęcie ma szerokość 25cm z hakiem, a więc trzeba je powiększyć do jakichś 160%(powinna byc opcja wpisywania rozmiaru zdjęcia w centymetrach), robisz to w jedym kroku, więcej w tym przypadku nie trzeba!, zapisz później oczywiście w TIFF jak tak chcą, uwierz mi że będziesz zadowolony z efektu
własnie przecwiczyłem, te z NEF to bez problemu bo One Pro 371 robi to za jednym gwizdkiem, a w paincie jak mówisz. Szkoda ze monitor tylko 19 bo nie widze całego :) dzieki
za gregoire7 (znowu) - leszeg - albo masz jednak skopane jpgi - czyli np żle ustawiony balans, niedoświetlone czy prześwietlone, albo masz przewrazliwionego kolegę. Stawiam na to drugie.
ja robie albo testy modelek (na Jpg tylko) albo do poligrafii, do offsetu. Mam więc doświadczenie w jednym i drugim. Bywało, że zdjęcie próbne modelki - z jpga było brane do druku offsetowego bo komus sie podobało. Absolutnym przegięciem było wykorzystanie zdjęcia z D70 na kalendarz formatu B1 (fakt, ze zdjęcie było na nim na 50x70 cm). To był jpg, a klient był zachwycony.
Co do twego kolegi swiadczyc też może fakt, że owszem poligrafia to tiff, ale maszyny np Fuji mają ograniczenie wielkości pliku z jakiego możesz robić powiększenie. I okazuje się, że na największe formaty koniecznie trzeba dawać jpg, bo tiff jest za duży i maszyna go nie akceptuje !!!
nie rozumiem fragmentu gdy ten kolega ci radzi:
interpololować w CS2 na 300 dpi i to po kilka wartości a nie odrazu i dopiero z tego wydruk.
dlaczego kilka razy? traci sie na kilkakrotnym przeliczaniu.
zrobienie odbitki to nie druk. Zrób sobie jedno powiększenie ze zdjęć odrzuconych i zobacz czy jest akceptowalne. jeśli pliki masz z 6 milionowej matrycy to fakt ze 30x40 to zwiększanie a nie zmniejszanie, więc wyjdą niedoskonałości.
jeśli pliki masz z 6 milionowej matrycy to fakt ze 30x40 to zwiększanie a nie zmniejszanie, więc wyjdą niedoskonałości. i własnie tego sie boję. Ten znajomy tylko mi tłumaczył i chyba własnie chodziło mu o to stopniowe dodawanie pikseli przy powiekszaniu.Nie wiem, nie czaje tego. Musze poprostu znaleźć dobry lab i poswiecic pare złotych na próby.
to "stopniowe" chyba zle zrozumiales.
zrob od razu na format jaki chcesz - 30x40 (masz taki lab?) i wyostrz lekko. powinno wytrzymać, jeśli je obrobisz.
a jesli okaze sie to zbyt kiepskie, to musisz zrezygnować z 30x40 i robić "stopniowo" czylo kolejne próby - ale za jednym razem przeliczane - coraz mniejsze. zmiana o 1 cm nie da zauwazalnego efektu.
potem zejdz do formatu 21x35 - powinno wystarczyć, bo to jest juz praktycznie nie przeliczane.
podejrzewam ze 20x 30 mi tylko pozostanie. ok tylko faktycznie musze popytac o taki lab który nie tłucze tylko widokówek z imprezek.
Wszystkim wyznawcom formatu RAW polecam ponizszy test NEF v.s. JPEG Basic @D200
http://www.kenrockwell.com/nikon/d200/quality-settings.htm
Osobiscie jesli juz pstrykam NEFy to przede wszystkim po to, by moc obrobic je w C1 Pro. Przegladniecie 200 zdjec z koncertu, genialna (nieporownywalna z NC) mozliwosc korekty WB, bardzo przyzwoite (znowu nieporownywalne z NC) odszumianie, wszystko to mozna zalatwic w 1h.
Poza tym - pstrykanie w NEFie to raczej efekt placebo dowartosciowujacy jakosc zdjecia. Przeciez NEF wywlolywany 2h w NC i CS musi byc dobry, prawda? :)
kamil, mówisz o Capture One Pro 3.7.1 lub 4 ? tam mozna odszumiać?
no dobra, rozmowny to Ty nie jesteś :wink: Intymne pytanie dałem na priw :wink:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.