PDA

Zobacz pełną wersję : Czy warto?



aknoimak
06-01-2008, 18:28
Na początku chciałbym pozdrowić wszystkich użytkowników forum gdyż jestem tu pierwszy raz. Jestem amatorem który miał już do czynienia z lustrzanką tylko że analogową.
Siedzę w pokoju, obok bawi się moja córka a żona płacze bo nie stać nas na Canona Eosa 400D. Jak podliczyła same akcesoria: karta pamięci ładowarka i akumulator kosztują ok 500 zł. Powiedziałem jej to może nikona D40X jest tańszy ( różnica w cenie około 250 do 300zł), ale nie wiemy ile kosztują wyżej wymienione akcesoria potrzebne do funkcjonowania samego apartau. Poza tym mnie zniechęca do tego modelu tylko 3 polowy autofokus, ponieważ na mojej analogowej lustrzance ostrość ustwiałem najczęściej na jeden z czujników autofokusa ( a było ich 7 w analogu Canonie Eosie300V).
Przesiadka na system Nikona nie była by bolesna ponieważ posiadam tylko praktycznie obiektyw kitowy od analoga oraz stałkę 50mm f/1.8 . Czy to ma sens żeby kupować D40X? Co mi doradzicie?
Wiem można zawsze przekadrowywać ale to jest trochę ryzykowne i nie daje zawsze pewności co do ostrości żądanego fotografowanego obiektu - sam się już przekonałem na swoich zdjęciach ( chyba że kiepski ze mnie fotograf) :cry:. D40 nie chcę bo ma 6 mega pixeli a ja chciałbym też kadrować i fotki w ramkę na ścianę dlatego jedyna ewentualność to D40X i to powiedzmy szczerze całkowicie na raty. Na koniec chciałem dodać że fotografuję krajobrazy i moje prawie 2 letnie dziecko.
Pozdrawiam wszystkich

aandrzej
06-01-2008, 18:40
Witam

Tak sobie 'na szybko' sprawdziłem:

D40x:
http://www.euro.com.pl/cyfrowe-lustrzanki/nikon-d40x-zoom-kit.bhtml

30 rat x 66,63 zł

400D:
http://www.euro.com.pl/cyfrowe-lustrzanki/canon-eos-400d.bhtml

30 rat x 83,30 zł (ładowarka i akumulator w komplecie :) )

Wychodzi niecałe 17 pln różnicy - skoro i tak chcesz kupić na raty to chyba nie jest jakaś astronomicznie duża kwota ... :) Bierz 400d - zadowolona żona to podstawa ! :)

timi
06-01-2008, 18:48
Zastanow sie nad tym który będzie ci bardziej odpowiadał. Przy kupnie na raty, ta różnica w cenie nie będzie aż tak bolesna.

aknoimak
06-01-2008, 19:02
Faktycznie nie pomyślałem żeby to rozkładać aż na 30 rat bo myśleliśmy o 20 ratach ale to jest dobry pomysł i chyba tak zrobię. W każdym razie dzięki za sugestie.:)

andrzejek
06-01-2008, 20:23
A może zastanowic sie nad używanym sprzętem, z reguły maja caly potrzebny osprzęt i cena atrakcyjniejsza.?Tyle, że w takim ukladzie raty raczej odpadaja.Pozdrawiam.

lewAp7
06-01-2008, 21:47
d40 vs 400d - cena Nikona przeważa w jego stronę. D40X vs 400d - zdecydowanie Canon. To moje bardzo subiektywne zdanie.
Na raty różnica niewielka - brałbym Canona.

Odnośnie pól AF: czy to będzie 3 czy 5, czy 7, 9 - dla mnie to jeden czort. Dopiero liczba ok. 15 (obstawienie centrum kadru, mocnych punktów i odległości pośrednich) i więcej może mieć "znaczące znaczenie". To też moje bardzo subiektywne zdanie.

gracias
06-01-2008, 21:53
Kup sobie Canona.

Vodafone
06-01-2008, 23:29
Siedzę w pokoju, obok bawi się moja córka a żona płacze bo nie stać nas na Canona Eosa 400D...

Zona płacze ponieważ nie stać was na Nikona D80,ale ukrywa to przed Tobą gdyż nie wie jak Ci to powiedzieć - ona już wie iż lepiej mieć nawet Nikona D40x niż kupować lepszego Canona !!! Z powodu Canona nikt nie płacze !!! :mrgreen:

Ps.
cyt: Siedzę w pokoju, obok bawi się moja córka... i nawet nie zdaje sobie sprawy ,że tatus może dokonać najgorszego wyboru w swoim życiu i kupi Canona
Porozmawiaj z zoną a przekonasz sie ze mam rację !!! :mrgreen:

aknoimak
07-01-2008, 00:01
Vodafone muszę ci powiedzieć, że to co napisałeś już się zdarzyło:-D ale przy zakupie mojej pierwszej lustrzanki analogowej tylko że wtedy żona była moją narzeczoną a dziecka jeszcze nie miałem. Byłem zły na siebie że wybrałem Canona Eosa 300V zamiast Nikona 70 czy75 nie pamiętam tej numeracji wiem że zaczynała się od siódemki. Jak potem wyczytałem że lepiej naświetla film to się wściekałem na sprzedawców którzy mi wcisnęli tego Canona. Wtedy jeszcze nie miałem w życiu lustrzaki nawet w rękach. Kobieta w sklepie mówi mi o Body a ja coś tam znam angielskiego i myślę sobie [I]jakie ciało!?[I] :mrgreen:Potem kazała mi celować w coś na półkach sklepowych i naciskać guzik do połowy ale do cholery nie wiedziałem po co naciskać ten guzik tylko do połowy a nie do końca żeby zrobić zdjęcie:mrgreen:. Za szybko mówiła i przekonała mnie do Canona. To było kiedyś. Teraz kupuję cyfrę po przeczytaniu wielu testów i opini na temat obu aparatów zarówno C400D jak i ND40X.
Kupię Canona 400D choć wizualnie bardziej podoba mi się nikon.

Gacek80
07-01-2008, 01:25
Jak podliczyła same akcesoria: karta pamięci ładowarka i akumulator kosztują ok 500 zł. Powiedziałem jej to może nikona D40X jest tańszy ( różnica w cenie około 250 do 300zł), ale nie wiemy ile kosztują wyżej wymienione akcesoria potrzebne do funkcjonowania samego apartau.

Karte SD 2GB dostaniesz za 69pln (Kingston) w Fotojoker, a ładowarke i akumulator to Nikon i Canon dają w zestawie (chyba że coś się zmieniło)

Pozdrawiam

who
07-01-2008, 02:42
Kupię Canona 400D choć wizualnie bardziej podoba mi się nikon.

a co ci leży lepiej w ręce?? :> bo to jedna z najważniejszych rzeczy ;) bo i nikonem i canonem zrobisz dobre zdjęcie, więc przy niewielkiej różnicy w cenie to idź do sklepu pobaw się jednym pobaw się drugim i dopiero decyduj

Kazzam
07-01-2008, 03:44
Stawiam na Nikona D40x. Dlaczego? Powód prozaiczny - skoro trzeba przycisnąć pasa, to lepiej brać sprzęt który dłużej posłuży, a jakościowo wykonanie Nikona bija Canona na głowę, także... Poza tym kit Nikonowski lepszy od Canonierskiego. Jeśli źle mówię to niech mnie ktoś poprawi :)
Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru!

lewAp7
07-01-2008, 10:40
Faktycznie, wszyscy mówią że nikonowski kit lepszy... ale można przecież kupić samą puszkę, bo aknoimak już jakieś obiektywy canona ma. Poza tym na rynek weszła już (albo lada chwila wejdzie) poprawiona wersja canonowskiego kita - podobno dużo lepsza... I do Canona podepnie, bez problemu, dużo więcej obiektywów niż do d40x, nie wspominając o pomiarze światła z manualami (bo w canonie chyba jest) - a nóż się córce zachce pobawić... :D
W sumie to nie ma co się rozpisywać, autor wątku przerobił już specyfikacje obydwu aparatów, to wie "co z czym".

bogdi64
09-01-2008, 22:43
nie wiem czy to coś ci pomoże, ale nikon ma najmniejszą awaryjność wśród lustrzanek (tańsze modele), kolega mój który prowadzi serwis powiedział, że gdyby nie "tanie" (podstawowe modele) lustrzanki cyfrowe canona to by musiał zamknąć biznes

pieczarek
10-01-2008, 20:59
D40x:
http://www.euro.com.pl/cyfrowe-lustrzanki/nikon-d40x-zoom-kit.bhtml
30 rat x 66,63 zł

400D:
http://www.euro.com.pl/cyfrowe-lustrzanki/canon-eos-400d.bhtml
30 rat x 83,30 zł

Oczywiście podana informacja to marketingowa hucpa. Kolega kupował kilka dni temu w Euro AGD Pentaxa K10D. Też na 30 rat z oprocentowaniem 0%. Próbowali na nim wymusić "dobrowolne" ubezpieczenie kredytu w wysokości 0,7% miesięcznie. I ten cymbał (mój kolega) gotów był to z radością wziąć. No bo przecież na wypadek choroby, bezrobocia itd., to wspaniała sprawa. Tylko, że podnosi to realne oprocentowanie bezpłatnego kredytu do niemal 30%. Udało mi się mu wytłumaczyć, żeby nie grzeszył biorąc tak kretyński kredyt. Oprócz tego w umowie o kredyt na zakup sprzętu jest dodatkowa niespodzianka. Na chama wciskają kartę kredytową z limitem 1000 zł (na początek). Bez karty nie dostaniesz kredytu i nie odbierzesz upatrzonego towaru. Tu już się nie krępują i otwarcie piszą (drobnymi literkami), że kredyt oprocentowany nominalnie 4% w rzeczywistości kosztuje 25% rocznie. Kolega po przeszkoleniu już wie, że w ciągu 14 dni od otrzymania karty kredytowej odeśle ją do Cetelem Bank. No, po prostu nie skorzysta z tego łaskawie przyznanego limitu. Dzięki mojej pomocy kredyt będzie dla niego faktycznie oprocentowany na 0%. Ale ilu jest ludzi bezmyślnie łykających wciskany im kit i bez zastanowienia podpisujących przedstawiane im papiery? I owa bezprocentowa sprzedaż ratalna wcale nie musi być Wam przyznana. To tylko na ulotkach jest napisane, że wystarczy przedstawić dowód osobisty. Tak więc, zalecam daleko posuniętą ostrożność przy tego typu "okazyjnych" zakupach.

A Pentax K10D, to wspaniała maszyna. Z krótkiego używania oceniam, że ergonomię ma lepsza niż mój Nikon D80. Otrzymywanym obrazkom też niczego nie można zarzucić. Kolega miał wiadro starych pentaxowych szkieł. I dla niego ten aparat, to naprawdę bomba.