Zobacz pełną wersję : D50 zimą
Witam!
Przeczytałem w instrukcji obsługi że zakres działania aparatu D50 jest od 0 do 40C. Czy ktoś z was pań i panów ( szczęśliwych posiadaczy D50-tki) robił fotki na mrozie przez dłuższy okres czasu? Co może się stać z aparatem?
Bylo juz wiele razy w stosunku do roznych modeli. I nie ma wiekszego problemu z uzytkowaniem apparatow na mrozie, pamietaj tylko zeby po powrocie do domu aparat polezal godzine czy dwie przed ponownym jego wlaczeniem. A no i zabierz drugi akumulator w plener :)
Witam!
Przeczytałem w instrukcji obsługi że zakres działania aparatu D50 jest od 0 do 40C. Czy ktoś z was pań i panów ( szczęśliwych posiadaczy D50-tki) robił fotki na mrozie przez dłuższy okres czasu?
Tak. Jakieś 5 godzin na powietrzu przy około -20 stopniach.
Co może się stać z aparatem?
U mnie nic się nie stało. Zauważyłem tylko, że warto zaopatrzyć się w obiektyw VR, bo poniżej zera aparat zaczyna się trząść z zimna. :D
ogólnie to nie ma problemów, tylko pamiętaj że akumulatorek mniej popracuje przy niskich temp. :-)
I nie wychodź z domu w którym jest 20 stopni natychmiast na dwór, gdzie jest -20, niech aparat poleży chwilę w torbie na takim mrozie czy jakoś inaczej się przyzwyczai :-)
Był już wątek o foceniu zimą.
Najważniejszym jest chyba nie narażać sprzętu na duże skoki temperatury (trzymasz aparat przy kominku a później na -20'C ;) i na odwrót). Zapasowe baterie najlepiej trzymać blisko ciała.
Nie trzymaj aparatu w śniegu ;) i nie polewaj wodą na mrozie. W ogóle nie polewaj wodą ;)
Mnie aparat nie odmówił współpracy nawet w temp. -20 a łaziłem ładnych pare godzin dzień w dzień.
Nie obawiaj się.
Nikony pancerne są!
I tu sie wam chwali panowie za konkrety :) dzieki i pozdro na tym nowym roku!!
Ostatnio: las, -15, godzina cykania. Aparat zniósł to lepiej niż właściciel, któremu łapy zamarzały... eh zamiast nowego szkła kupie sobie jakieś wygodne do focenia rękawiczki :)
Zresztą popatrz na zdjęcia z ostatniego pleneru wrocławskiego... chłopaki dali czadu :)
A czy ktoś miał taką dziwną przypadłość, że mu autofocus w obiektywie "piszczał". Tzn podczas focenia na mrozie w moim kicie 18-55 daje się słyszeć taki metaliczny dźwięk podczas ustawiania ostrości, dodam iż w bardziej friendly temperaturach wszystko pracuje bez żadnych dziwacznych dźwięków niewiadomego pochodzenia.
copywriter2000
04-01-2008, 14:06
Ktoś juź o tym kiedyś pisał na forum. Autofocus i metaliczny dźwięk na mrozie...
Aparat zniósł to lepiej niż właściciel, któremu łapy zamarzały... eh zamiast nowego szkła kupie sobie jakieś wygodne do focenia rękawiczki :)
o właśnie, macie jakieś sprawdzone materiały na rękawiczki żeby dało się w tym foty robić?:P Takie grube zimowe których używam na snowboardzie odpadają bo w te małe guziczki nie trafię ;D A te bardziej przylegające do ciała są zwykle cieńsze więc i marznie człowiek:-)
o właśnie, macie jakieś sprawdzone materiały na rękawiczki żeby dało się w tym foty robić?
Rozglądnij się za zimowymi rękawiczkami rowerowymi. Zwykle są cieńsze niż cywilne zimowe, a na tyle ciepłe, że dobrze chronią przed mrozem. Ja sam używam Biemme A-Tex.
Ja focę w zwykłych skórzanych rękawiczkach za 25zł od ruskich i jest git :)
A może coś takiego?
http://www.allegro.pl/item290479008_rekawiczki_jaxon_neoprenowe_najtanie j_rozm_xl_.html
:)
Xanthurius
05-01-2008, 10:09
Spokojnie możesz sobie pykać na mrozie. Tylko przed wyprawą naladuj na full akumlatorek! No i po powrocie poczekaj z godzinkę - dwie przed włączeniem, tak aby puszka się zagrzała, a skondensowana na powierzchni wilgoć odparowała!
Z moim D50 nic sie nie stało po dwóch spacerach po lesie i wieczornym foceniu stolicy.
Rękawiczki miałam to i palce nie zmarzły.
A i dodam - że aparat był bez torby, na pasku i tyle. :mrgreen:
No dobra to i ja się pochwalę.
Wprawdzie nie D50 ale też D:
7 dni jazdy na nartach. Aparat cały czas był ze mną w małej, badziewnej torbie Lowepro, która wisiała mi na ramieniu. Mocowałem ją tylko do pasa biodrowego plecaka. Temperatury od -2 do -12. Śnieg się sypał do środka...
I działa.
shaddixx
05-01-2008, 22:43
mi kiedys obiektyw zamarzł na mrozie.. pozniej efekt był taki ze miał opory na pierścieniu zmiany ogniskowej i wypadła soczewka w środku..
Z body nie miałem problemów:D
mi kiedys obiektyw zamarzł na mrozie.. pozniej efekt był taki ze miał opory na pierścieniu zmiany ogniskowej i wypadła soczewka w środku..
A mi wczoraj zaparowały wszystkie soczewki od środka po powrocie do domu. :-D
PS.
Co ty robiłeś z tym obiektywem, że zamarzł? Kąpałeś go w przeręblu :twisted: ?
shaddixx
06-01-2008, 09:30
heh nie wiem. Traktowany był z należytym szacunkiem;) Moze miałem pecha.
A może coś takiego?
http://www.allegro.pl/item290479008_rekawiczki_jaxon_neoprenowe_najtanie j_rozm_xl_.html
:)
ja szukałbym raczej takich z zakrytymi palcami. Na dni jesienne/wiosenne gdy jest chłodno ale nie mroźnie można wykorzystać zwyczajne polarowe (obciąć im palce) ale na mróz obcięte palce się chyba nie sprawdzają.
ja szukałbym raczej takich z zakrytymi palcami. Na dni jesienne/wiosenne gdy jest chłodno ale nie mroźnie można wykorzystać zwyczajne polarowe (obciąć im palce) ale na mróz obcięte palce się chyba nie sprawdzają.
A może coś takiego?
http://www.allegro.pl/item288681547_super_rekawiczki_skorzane_meskie_xl_ okazja_.html
PS.
Na allegro sie nie opłaca ich kupować, lepiej iść na bazar, jeszcze można się potargować:twisted:
macie jakieś sprawdzone materiały na rękawiczki żeby dało się w tym foty robić?: Ja na czas focenia zakładam takie zwykłe niby bawełniane - kupiłem na bazarze za 3 zeta klik (http://allegro.pl/item291099236_rekawiczki_bawelniane_dla_fotografa_ faktura_vat.html)- na all są nawet - nazwali je "dla fotografa" :) A po foceniu konkretne skórzane i do przodu. Aparat przy przejściu z ciepłego na zimne i na odwrót w torbie. Oprócz rękawiczek polecam ciepłe buty, kalesony, czapkę na uszy i koniecznie dobrą kurtkę. Ręce potrzesz i się rozgrzeją - gorzej jak tyłek zmarznie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.