PDA

Zobacz pełną wersję : Szum generowany przez D70



moshica
03-02-2006, 21:20
Witam

Mam dylemat i nie wiem co może być powodem że robiąc 2 takie same zdjęcia ze statywu wychodzą zupełnie inaczej zaszumione. Fotki robiłem w trybie M i parametry naświetlania korygowałem w odniesieniu do drabinkowego światłomierza. Tryb zapisu RAW, zapisując do jpeg'a korygowałem o jakieś 2EV na +

Pierwsze zdjęcie :
ISO200, Exposure Time : 1/50s, F-number f/5,6, Metering Mode : Central Weighted, Exposure Comp.: 0EV, Focal Lenght: 270mm, White Balance : Incadescent
http://img512.imageshack.us/img512/6505/dsc00204hg.jpg

Drugie zdjecie :
ISO200, Exposure Time : 1/25s, F-number f/5,6, Metering Mode : Central Weighted, Exposure Comp.: 0EV, Focal Lenght: 270mm, White Balance : Incadescent
http://img136.imageshack.us/img136/9568/dsc00211cy.jpg

Jak widać 1 fotka jest znacznie bardziej zaszumiona, znacznie bardziej !!!
Różnica między nimi to 1/25s, gdzie jest to co prawda 2x dłuższy czas.
W związku z takim szumem pytam czy to jest normalne, skoro ISO było najniższe.
Noise Reduction był włączony na ON, ale że czas był niższy niz 1s to aparat nie ingerował w odszumianie.
Co o tym sądzicie ?
W zasadzie szum najbardziej widać w zaciemnionych partiach obrazu, co chyba jest charakterystyczne dla D70.
W takim razie robiąc fotki w trybie M i naświetlajac wg. "drabinki" to o spieprzenie fotki nietrudno. :twisted:
Jeśli zakładam że robię w RAW i potem koryguję na maxa to może to jest złe moje podejście ? Może chodzi o jak najniższą korektę EV przy zapisie do jpeg, wówczas to co mocno niedoświetlone nie będzie tak mocno zaszumione, czy dobrze kumam ? :evil:
Co mam o tym myśleć, czekam na wypowiedź mądrzejszych ode mnie !

Pozdrawiam
Moshica

maroo
03-02-2006, 23:38
Może chodzi o jak najniższą korektę EV przy zapisie do jpeg, wówczas to co mocno niedoświetlone nie będzie tak mocno zaszumione, czy dobrze kumam ?

Dokładnie tak.
Szumy wychodzą zazwyczaj w ciemnych partiach zdjęcia.
Korekcja przy konwersji do JPG ma bardzo duży wpływ na szumy (tym bardziej, że zdjęcia mają dużo ciemnych miejsc).

Jeszcze pytanie - jak duże odbitki masz zamiar z tego robić?
Ostatnio robiłem odbitki ze zdjęć nocnych na ISO 1600.
Na kompie wyglądało to tragicznie.
Odbitki 13x18 wyglądają zupełnie inaczej.

Niedzwiedz
04-02-2006, 13:32
Jak widze pierwsze zdjecie bylo niedoswietlone dugie z korkcja o +1 EV i odrazu lepiej to wyglada

zauwazylem ze naswietlanie na swiatla w nikone daje lepsze efekty

ciekwi mnie jak by sobie poradzil z np pomiarem punktowym na swieczke i korekcja +2,3

acha a jaki miales Histroigram po kazdej focie kontrolowales to ?????

i jeszcze jedno sciaganie kolorowego szumu w neatimage daje super efekty sprobuj

moshica
04-02-2006, 13:57
Witam

Maroo Odbitek z tych zdjęć nie będe robił i przyznam się że jeszcze takowych "ciemnych" nie robiłem :?
Zazwyczaj robię tylko 10x15 ale zamierzam głównie 20x30 robić a z nocnych chcę panoramę trzasnąć, która jest gotowa tylko zanieść do labu, sam jestem ciekaw efektu, na szczęście nie ma na niej żadnego szumu widocznego 8)

Niedźwiedź robiąc te fotki tylko naświetlanie korygowałem "drabinkowym" pomiarem, aczkolwiek nie pamiętam jakie wartosci przyjmowałem. Histogramem nie kontrolowałem.

Czyli reasumując przy tego typu zdjęciach należy na "drabince" naświetlać na 0 lub na +1/3 EV co najmniej? :idea:
Czy możecie to potwierdzić ?
Bo skoro Nikoś nie doświetla to wartość 0 to miniumum z tego co widzę i pamiętam że takową się kierowałem, przy czym to pierwsze zdjęcie jest zupełną porażką i nie da się go "wyciągnąć" podbijając na prawie + 2EV wywołanie jpega. Czy w innych DSLR też tak jest czy to uroda D70 ?

Pozdrawiam
Moshica

Niedzwiedz
06-02-2006, 11:31
Ja nawet zauwazam ze przydaje sie +0,5 jezeli fotografuje ludkow (mierzac z twarzy)

JK
06-02-2006, 13:33
To może trzy przykłady na potwierdzenie waszych pomysłów, tylko że nie z D70 ale z D200. W grudniu, gdy testowałem (oczywiście dla swoich potrzeb) nowe D200 wykonałem taka próbę na ISO 1600:

- 1 - (http://www.jks.com.pl/foto/36.jpg) korekcja naświetlenia -2EV i korekcja w NC +2EV

- 2 - (http://www.jks.com.pl/foto/37.jpg) korekcja naświetlenia 0EV i korekcja w NC 0EV

- 3 - (http://www.jks.com.pl/foto/38.jpg) korekcja naświetlenia +2EV i korekcja w NC -2EV

To są cropy 1:1 z ciemnych, nieostrych fragmentów zdjęcia, bez obróbki i bez odszumiania. Dodam tylko, że na żadnej z fotek po wykonanych korektach nie było przepaleń - nawet na tej naświetlanej z korekcją +2EV (na LCD D200 była oczywiście totalnie przepalona).

I jeszcze fotka testowa (http://www.jks.com.pl/foto/39.jpg) z D200 na ISO 1600. I gdzie są te straszne szumy z Nikona? :D

PS. Na dysku znalazłem jeszcze fotkę testową (http://www.jks.com.pl/foto/40.jpg) na ISO 3200 - ta już jest trochę bardziej zaszumiona.

Niedzwiedz
06-02-2006, 15:00
JK wlasnie do takiech samych rezultatow i ja doszedlem napislaem nawet posta o takie testy wlasnie lepiej jest przeswielic a potem wyrownac

stig
06-02-2006, 15:13
Jak widać 1 fotka jest znacznie bardziej zaszumiona, znacznie bardziej !!!
Jak fotke nr 2 "wyciagniesz" do takiego samego poziomu ekspozycji jak .1, to bedziesz mial dokladnie taki sam szum. :)

JK
06-02-2006, 16:14
Niedzwiedz, nie zawsze. Dla wysokich ISO chyba tak jest, ale dla niskich niekoniecznie. Czasem można znacznie niedoświetlić, szczególnie jeśli ważny jest krótki czas naświetlania. Na ISO 200 fotka z ekspozycją korygowaną o -2EV wygląda tak (http://www.jks.com.pl/foto/34.jpg), a po wyciągnięciu w NC o +2EV wygląda już tak (http://www.jks.com.pl/foto/35.jpg). Ale to tylko dla niskich wartości ISO. To wszystko fotki testowe z grudnia 2005.

moshica
06-02-2006, 19:21
JK czyli reasumując, jeśli robię i staram się nie podnosić ISO ponad 200, to jest tylko jedno lekarstwo na to, czyli prześwietlać i robić w RAW ? :shock:
Wówczas to co zostało prześwietlone obniżać suwakiem EV. Tylko że trzeba uważać na przepalenia, bo stamtąd ze straconą informacją już nic nie zrobimy, bo jest przepalone.
W takim razie może lepiej zawsze dawać stałe na + jakąś wartość korekty ?
Najgorzej jest co zauważyłem u siebie i u Ciebie jeśli są ciemne partie obrazu i są niedoświetlone, to mamy jak mamy - totalny szum. :x

Pozdrawiam
Moshica

JK
06-02-2006, 20:11
Wygląda, że tak. Jeśli robisz NEFy. Tylko musisz sprawdzić, o ile możesz bezpiecznie podnieść korektę, żeby nie przepalać i nie przekraczać zakresu korekcji w programie do obróbki NEFów. W NC korekta od -2EV do +2EV. Pamiętaj, że ja testowałem to na D200, a na D70 nie musi być dokładnie tak samo - lepiej sprawdzić.

Moje testy, te z celowym prześwietlaniem, były robione na ISO 1600. Test z ISO 200 to wyciąganie celowo niedoświetlonych zdjęć.

Niedzwiedz
07-02-2006, 10:25
Pan Mroczek w Ksiazce o fotografowaniu pisze ze mierzy swiatlo na biala karte i koryguje o 2,3 eV na plus dla slajdu (o ile dobrze to zrozumialem ) moze tak wystarczy sprobowac

BTW robil ktos juz takie testy by naswielac na biala karte ? jak fotografowalem na slajdach uzywalem spota na srednio szare elementy lub zielen w slajdach sie to sprawdzalo,

JK
07-02-2006, 12:41
Tylko, że Mroczek nie robił tego na cyfrze. :) Dla cyfry to wszystko da się w miarę prosto wytłumaczyć.

Jeśli robimy w JPEGach to mamy ograniczone pole manewru. Wszystkie przekształcenia wykonuje soft aparatu i koniec. Można co najwyżej próbować zmieniać parametry JPEGa i nieznacznie korygować ekspozycję - podobnie jak to było dla analoga.

Jeśli robimy NEFy to mamy znacznie większe pole do eksperymentów, ale trzeba zapomnieć o LCD w aparacie, bo podgląd zdjęć, histogramów i przepaleń może nieźle stresować. :) W NEFach każda składowa koloru piksela jest zapisywana na 12 bitach (wartości z zakresu 0-4095). W JPEG to tylko 8 bitów (wartości z zakresu 0-255). Czyli podczas przekształcania NEFa w JPEGa musimy gdzieś wygubić nadmiar informacji. Można by to robić za pomoca przeskalowania według wzoru: jpeg = nef/4096*256, ale wtedy rejestracja 12 bitów przez matrycę nie ma najmniejszego sensu - wystarczy rejestrować 8 bitów, a przeskalowanie zostanie automatycznie zrealizowane sprzętowo. Korzyść z rejestracji 12 bitów mamy wtedy, gdy podczas przekształcania NEFa na JPGa możemy przesuwać okienko JPEGa o rozpiętości 8 bitów (0-255) po zarejestrowanym 12 bitowym obszarze NEFa (0-4095). Przesuwając okno JPEGa możemy w programie do wywoływania NEFów korygować ekspozycję. Jeśli przyjmiemy, że nasz obraz został zarejestrowany przez aparat tak, że 8 bitowe okno JPEGa leży dokładnie w środku 12 bitowego obszaru NEFa, to możemy go "przesunąć" o 2 bity w dół lub o 2 bity w górę. Przesuwanie o 2 bity to mnożenie lub dzielenie przez 4 - czyli korekta o -2EV lub +2EV. Wynika z tego, że jeśli prawidłowo wyznaczymy parametry ekspozycji to podczas wykonywania zdjęcia możemy je praktycznie bezkarnie korygować o -2EV lub +2EV - no może dla bezpieczeństwa o -1.5EV i +1.5EV, żeby zachować możliwość drobnej korekty błędów wyznaczania parametrów ekspozycji. Odwrotna korekta musi być wykonana w programie wywołującym, na przykład w NC.

Jeśli wiemy, że zależy nam na krótkich czasach naświetlania (np. fotografowanie sportu ciemnym obiektywem), możemy zastosować niższą wartość ISO i celowo niedoświetlić o -2EV (to daje skrócenie czasu naświetlania cztery razy), a póżniej wyciągać to w NC. Jeśli warunki na to pozwalają, możemy także prześwietlić o +2EV i również korygować w NC. Ale przed podjęciem takich decyzji warto przetestować matrycę swojego aparatu, żeby wiedzieć kiedy niedoświetlenie grozi dużymi szumami, a kiedy prześwietlenie te szumy zmniejsza. Z moich prób na D200 wynika, że dla ISO 100 i ISO 200 można bezpiecznie niedoświetlać i "wyciągać" w NC. Jeśli trzeba użyć ISO 1600 i można wydłużyć czas naświetlania, to warto znacznie prześwietlić i później wprowadzić odpowiednią korektę w NC. Do matrycy dotrze wtedy większa ilość światła (zdjęcie zostanie "dokładniej" naświetlone), czyli szumy powinny być mniejsze, co potwierdzają próby praktyczne.

Ufffff. Dużo tego wyszło. Jeśli coś pokręciłem, to mnie poprawcie. :)

Niedzwiedz
07-02-2006, 13:10
Ok rozumiem w sumie w tym samym kierunku jakoby ide :)

tylko najgorsze jest ja sie uzywa f2 i iso1600 a czasy ledwo 1/30 ;) ale to juz inny problem i wkoncu tez charakterystyczny urok fotografii