PDA

Zobacz pełną wersję : Światłomierz



Adams
22-12-2007, 01:04
Cześć,
Przymierzam się do zakupu światłomierza i tu zaczynają się problemy :-( zupełnie nie wiem co wybrać. Z używanych widuję Minoltę V, ale czesto różnica jest niewielka i można się pokusić o nowego i tu zostaje Sekonic ale który, czym się różnią wersie Cine, Zoom Master, Dual Master. Szukać w seri 5 czy 7? Za wszelkie podpowiedzi dzięki.

Czornyj
22-12-2007, 01:47
508-ka to praktycznie światłomierz idealny, który ma wszystko co potrzeba do szczęścia. Jej następcami były 608, 558 i 758, które były jeszcze ulepszone - wprowadzono w nich radiowe wyzwalanie, dostosowano do potrzeb fotografii cyfrowej (łącznie z wgrywaniem krzywych aparatów), wprowadzono więcej informacji na wyświetlaczu w okienku spota, można uśrednić więcej pomiarów itd. itd.

Wersje "cine" jak sama nazwa wskazuje są dostosowane do potrzeb filmowców, cokolwiek by to nie znaczyło (nie znam się na potrzebach filmowców więc nie mam pojęcia). Do analoga polecam 508 lub 608

Co do nazw - 508 to zoom master, 608 to super zoom master, 558 to dual master, 758 to digital master, ale o ile się nie mylę konstrukcyjnie to praktycznie to samo, z coraz większą ilością bajerów. Wszystkie mają kopułkę do pomiaru światła błyskowego i regulowanego spota 1-4°.

Jeślibyś ew. nie potrzebował spota, to daruj sobie te klamoty i kup 358.

mikkay
22-12-2007, 01:52
Zapytaj Jacka_Z - z tego co się orientuję to ma ten światłomierz. Powinien coś więcej ci powiedzieć... słyszałem, że dobry i polecany... ale nie miałem go nigdy, więc odsyłam do Jacka... mam nadzieję, że się nie wkurzy :)

Władca Pixeli
22-12-2007, 01:59
Jeślibyś ew. nie potrzebował spota, to daruj sobie te klamoty i kup 358.
A jak zmienisz zdanie i będziesz potrzebował spota to można dokupić przystawkę do 358 - 1, 5, 10 stopni.
Kupuj 358 i rób zdjęcia :mrgreen:

Czornyj
22-12-2007, 02:50
A jak zmienisz zdanie i będziesz potrzebował spota to można dokupić przystawkę do 358 - 1, 5, 10 stopni.
Kupuj 358 i rób zdjęcia :mrgreen:

Jeśli ktoś planuje kupić światłomierz głównie do spottingu, to 508 wzwyż będzie lepsiejszy. Do studia - zbędny wydatek. W studiu najbardziej lubiłem 308-kę, bo była malusia.

Adams
22-12-2007, 12:58
Spot się jak najbardziej przyda, wiec szukamy dobrej ceny :-)
Dzieki za podpowiedzi.

turbo
22-12-2007, 13:19
A co daje owy spot? (w sporym uproszczeniu)Tez powolutku się rozglądam za flashmiarką :)

Czornyj
22-12-2007, 13:45
W Sekonicach od 508 wzwyż masz hiperprecyzyjny, 1°-4° spot, którym możesz sobie dokładnie obmierzyć fotografowaną scenę, wyciągnąć z owych pomiarów konstruktywne wnioski (vide system strefowy Adamsa) i pyknąć ekspozycję, która będzie trafiona jak w mordę strzelił.

Adams
22-12-2007, 23:44
i pyknąć ekspozycję, która będzie trafiona jak w mordę strzelił.


:-)

Jacek_Z
25-12-2007, 23:05
Ja mam Minoltę flashmeter V. W komplecie jest wymienialna płaska płytka. W sekonicach jest to prościej rozwiązane - by światło było zbierane z węższego kąta to kopułka się chowa. Spot to w minolcie dodatkowy duży wydatek. Ale ja nie używam spota - bo on mierzy światło odbite, a nie padające. Co ma swoje konsekwencje w praktycznym użytkowaniu. Przystawkę spota, tórego kiedyś kupiłem - odsprzedałem. To kwestia ulubionych metod pracy.
Światłomierza minolty używam tylko do pomiaru błysku (padającego). Do zastanego (odbitego) - nigdy, wtedy zawsze światłomierz z body.
Tem model minolty ma sporo bajerów, nie używam tego wszystkiego. Ważne jest wskazywanie udziału światła zastanego do błyskowego. Oczwiście światłomierzem, który nie ma takiej opcji można też to otrzymać - użyć po prostu dwa razy (jeden pomiar błysku i jeden ciągłego) i ma sie to samo. Natomiast mieć tą opcję jest bardzo wygodne dlatego, że po pomiarze kręcąc kółkiem z boku (zmiana czasu) pokazują się zmiany proporcji zastane/błysk, wskaźnik błysku stoi w miejscu, a wskaźnik zastanego wtedy wędruje po skali.
Motyl ma sekonica 358, leży u nas w studiu, ale ja go nie używam, Jarek by musiał napisać co o nim sądzi. Z tego co wiem jest zadowolony.