Zobacz pełną wersję : Radziecka lampa
Witam!!!
Ostatnio dostałem starą wysłużoną lampę błyskową. Lampa ta jest zasilana prądem 230V, prawdopodobnie jest to elektronowa lampa, posiada kabel synchro... . I tu zaczynają się pytania ???? poniżej zdjęcia lampy:
http://i185.photobucket.com/albums/x9/michail86/lampaforum.jpg
http://i185.photobucket.com/albums/x9/michail86/lampa3.jpg
http://i185.photobucket.com/albums/x9/michail86/lampa2.jpg
http://i185.photobucket.com/albums/x9/michail86/kabel.jpg
Czy któryś z forumowiczów miał do czynienia z tą lampą? Czy mogę ją "bezkarnie" podłączyć po nikona d70 za pomocą kostki i nie uszkodzić tym samym korpusu? Jeśli to podłączenie jest możliwe to jaką kostkę mam sobie kupić? Musi to być kostka firmowana logiem naszego Nikona, bo niektóre kostki np. HAMA nie "gadają" z moim nikonem.
Dziękuje za ewentualne opowiedzi
Pozdrawiam
Michaił Ptero
sokrates
03-12-2007, 20:17
szczerze? miałbym opory... nawet do kostki z fotocelą (szkoda fotoceli)
Witam!!!
Naprawdę nikt nie miał z w/w sowieckim wynalazkiem doczynienia ???? Panie Ostrowski_Marcinie, Wiecie to z doświadczenia czy tylko mniemanie z "miałbym opory... nawet do kostki z fotocelą (szkoda fotoceli)"
Pozdrawiam
Michaił Ptero
sokrates
05-12-2007, 08:21
wolałbym nie doświadczać więc doświadczenia nie mam. więc zostaje mniemanie i zdrowy rozsądek.... oczywiście możesz próbować i szczerze życzę powodzenia.
stachmuszel
05-12-2007, 10:00
Bawiłem się swego czasu troszkę lampami, podłączanymi do mojego D70s. Ta lampa jest zasilana napięciem 230V~. Pochodzi z czasów, gdzie separacja galwaniczna obwodów zasilania i układów wykonawczych(synchronizacji) nie była stosowana. Odporność gorącej stopki w Nikonach to 250V-. Moja rada - NIE RYZYKUJ.
Pozdrawiam!
No nic.... a w zasadzie coś....wielkie dzięki za dużo mej "krwawicy" żeby od tak "spsuć" sobie sprzęt.
Wielkie dzięki pozostając w temacie sowieckich lamp Tow.Ostrowski_marcinie oraz Tow.Stachumuszel
Pozdrawiam
Michaił Ptero
www.ptero.fotolog.pl
krzemiona
05-12-2007, 22:11
A czy ta lampa nie ma czasem fotoceli? Takie cos jej u góry wystaje. wtedy lampa by sie na cos przydała.
Nie nie ma.......została wymontowana w latach 80-tych podobno, tak twierdzi Wujek Romek:):):)
Z tego co pamiętam
Ta lampa wyposażona jest w fotocelę, posiada dużą moc, używali jej w zakładach fotograficznych jako namiastki lamp studyjnych ( to było kiedyś....)
Lepsze to niż zarówki błyskowe.
Ze zdjęcia wynika, że we wtyku synchronizacyjnym pozostało gniazdko, trzeba to rozdzielić bo będzie "kopało".
Pozdrawiam
W starych lampach błyskowych napięcie na stykach synchronizacyjnych (stopka, kabelek do gniazda) osiąga po naładowaniu 300V !!! Napięcie 230V (230V dawniej) to napięcie uśrednione prądu zmiennego sinusoidalnie. Kondensator lampy ładował się do napięcia maksymalnego czy to z sieci, czy z przetwornicy. Kopało tak samo, a wyniki pomiarów voltomierzem były bardzo podobne. W starych aparatach zamknięcie obwodu (zwarcie styków następowało mechanicznie, nie było elektroniki ingerującej w błysk. Później pokazały się lampy z regulacją, ale ona funkcjonowała niezależnie od aparatu dającego jedynie sygnał do błysku, była wewnątrz lampy, miała własny pomiar. Aparatów tak naszpikowanych elektroniką "niskonapięciową" jak np F80 bałbym się traktować takim napięciem. Cyfrowego to bym nawt nie radził trzymać na tej samej półce:)
Pozdrawiam ZZ
kup do tego fotocele, podlacz kabelkiem powinno dzialac .. jak jzu napisano - lepsze to niz zarowki blyskowe :) najwyzej stracisz 20pln
do body jej jednak raczej nie podpinaj
Cyfrowego to bym nawt nie radził trzymać na tej samej półce:)
Pozdrawiam ZZ
przesadzasz :)
w kazdej cyfrowce jest uklad przetwornicy wysokiego napiecia - kondensator i transformator inicujacy (generujacy na szkle banki palnika wysokie napiecie w celu wygenerowania ladunku i zjonizowania ksenonu wewnatrz - wtedy spada opornosc i nastepuje gwaltowny przeplyw ladunku z kondensatora przez luk elektryczny powstaly w palniku
tak to dziala i zawsze bedzie dzialac - chyba ze wymysla cos lepszego od palnika ksenonowego - a raczej o to ciezko - bo to wydajne zrodlo swiatla
caly myk polega na tym ze w nowoczesnym aparacie jest system pomiaru ekspozycji i sterowania lampa - najczesciej przez wygaszenie blysku - kiedys przez dodatkowy palnik ukryty dzis przez tyrystory
ale zawsze bedzie przetwornica, transformator, kondensator i palnik
a 20lat temu lampy mialy tylko to :P
20 lat temu skoro wyzwalanie bylo przez mechaniczne zwarcie stykow przez aparatnikt sie nie bawil w dokladanie jakiegos ukladu izolujacego galwanicznie obwody z wysokim napieciem
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.