Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Analog umiera ?



nikonfan
07-01-2006, 04:11
Dzisiaj przeczytałem w Foto Video Digital, że "sprzedaż tego typu urządzeń (analog) spadła w pierwszdej połowie 2005 o ok. 40 %. Treendu tego nie powstrzymała nawet slina redukcja cen o 25 %".
Czy to już jest naprawdę koniec analoga ?

Władca Pixeli
07-01-2006, 04:25
Czy to dotyczy wszystkich apratów filmowych czy tylko "małpek"?

ryba747
07-01-2006, 10:37
"Foto Video Digital" sama nazwa już wskazuje na to, że bedą chwalić to co cyfrowe. Przecież żaden dealer nie zaprponuje klientowi towaru z asortymentu konkurencji.
Moim skromnym zdaniem analog był jest i będzie. Weźmy pod uwagę chociażby fotografję czaerno-białą, wszyscy zgodnie piszą, że żaden aparat cyfrowy tak dobrze nie odwzorowuje tego rodzaju fotografii co analog. Poza tym przynajmniej jeżeli chodzi o mnie, fotografia cyfrowanie daje tego "smaczku" który oferuje analog. W fotografii analogowej musisz podziałać głową, zanim zrobisz zdjęcie, w cyfrowym aparacie pstrykaz, a jak nie wyjdzie to do kosza. I to właśnie moim zdaniem daje przewagę analogowi. Pozdrawiam.

Dark
07-01-2006, 11:19
Też myślę, że to drobna przesada. Z większą dostępnością cyfrówek zwiększyła się liczba amatorów fotografii (amatorów i amatorów, w obu znaczeniach ;) ). Jeśli zasmakują już w manualu na cyfrze, część z nich na pewno spróbuje analogów. W każdym razie sam planuję trenować technikę na cyfrze (koszty - dla mnie bardzo ważna sprawa), by zacząć focić normalnym aparatem.

Analogi były i będą... chyba, że stworzą kiedyś "supercyfry" o identycznych lub lepszych parametrach. Choć pasjonaci i tak zostaną przy klasycznych zdjęciach.

groseb
07-01-2006, 11:46
Moim zdaniem i to oparte na tym co zauważyłem:
Fotografia tradycyjna na pewno nie zginie , chyba wszyscy pamiętamy jak to było, jak wchodziła fotografia kolorowa.
W tedy też były spekulacje że masowa fotografia cz-b zginie.
I co , nie zginęła , powiem więcej kosztuje z natury więcej i jest bardzie dla koneserów niż zwykłego pstrykacza.
Na pewno już się stało tak że cyfra w pewien sposób wyparła analoga na dalszy plan, ale jestem przekonany że nie zginie.

Konrad G.
07-01-2006, 11:55
Nie zginie nie zginie...ja słyszałem że Kodak ma przestać produkować negatywy i co? jak narazie ma się dobrze. Poza tym profesjonalne filmy i tak są nadal używane a do tego cyfrówka nie jest w stanie zapewnić takich kolorów rozpiętości tonalnej jak dobry film. DUżo ludzi pewnie też robi zdjecia analogami dla slajdów. Dodam wiecej film analogowy ma większy zakres rejestracji niż matryca.

darsedz
07-01-2006, 13:12
Panowie, wystarczy sobie popartzeć na branżę fonograficzną, dobra muzyka pojawia się na CD i winylu, ktory jest dziś trendy... czy dlatego że mniej poręczny, "trudniejszy" w obsłudze.... nie dlatego, ze jego możłiwosci daleko wykraczają poza możliwości CD.

Pytanie tylko na ile zmienić to może wejście takich standardów jak DVD-Audio i SACD

MzMarcin
07-01-2006, 13:13
No weźcie jakieś kółko wzajemnej adoracji czy co? Wedle mnie to między bajki można wsadzić tą „niezaprzeczalną i dobitną” przewagę analogowego małego obrazka nad cyfrą. Sorry ale po takich dyskusjach dobitnie widać, że analog to już naprawdę kółka wzajemnej adoracji wyznawców jedynej słusznej drogi. Jakie mam prawo do udziału w dyskusji? Od paru miesięcy „z przymusu” znowu robię na „kolorowym” analogu i przyznaję się przeżywam KATUSZE. Jakość którą daje mi każdy negatyw i slajd nie będący velvią, albo świeżuteńką provią wywołaną w świeżuteńkiej chemii to lipa! Dla mnie oczywiście(i oczywiście mogą być inne zdania). W moim mieście nie ma poza tym nawet analogowego labu więc… o czym gadanie. Ostatnio zrobiono mi odbitkę 25x38 ze skanu z provii. Jak Boga kocham! Z małpki za 500zł wycisnął bym lepszą jakość!!
Ale chyba nie temat o tym ;)
Analog umiera hmmm wystarczy wziąć do ręki F100 i D200 by stwierdzić co jest lepiej wykonane i czym „łatwiej” robić dobre zdjęcia. Nawet taki głupi a bardzo przynajmniej dla mnie potrzebny licznik stanu akumulatora w D200 to potęga jak mi to facet pokazał to mmmm ;). Analog nie umarł i już nie umrze bo zawsze będą ludzie lubiący robić zdjęcia na kliszy. Sam nie na widzę kolorowego analogu, a ubóstwiam b&w z kliszy. Bo ta fotografia ma jedynie dusze. Od początku do samego końca własnymi rękoma robisz wszystko… reszta to płacz ludzi(często zajebistych fotografów), którzy po prostu przywykli do tego ze lab odwala za nich brudną robotę. Gdzie tam dusza? Wkładasz denny drogi negatyw, cykasz te marne 36 klatek(których i tak i tak jest zawsze za mało w decydującym momencie) i dumny niesiesz do miłej pani z labu hłe hłe. Nie nie to nie dla mnie…

gALL
07-01-2006, 13:54
Maly obrazek juz zostal przescigniety przez cyfre (wcale nie tansza i nie latwiejsza w obsludze), sredni format na razie sie broni. Ale to nie zmienia faktu, ze sa maniacy (np. ja) co lubia babrach sie w chemii i samemu odprawiac te czarna magie i inne gusla, widziec jak pojawia sie obraz na papierze, decydowac co i jak od poczatku do konca.

Takie watki jak ten zaczynaja u mnie powodowac wysypke oraz to ze mam slinotok i wscieklizne ... przestancie pierniczyc o zgodnie/wyzszosci idzice porobic zdjecia a nie cykac fotki. A czym to juz wasza sprawa! Tylko do cholery pokazcie potem zdjecia na papierze przynajmniej 15x21 a nie na ekranie w 800x600 pixeli.

pebees
07-01-2006, 16:37
gALL, i za te słowa masz u mnie piwko :)

Czornyj
07-01-2006, 16:43
zdjecia na papierze przynajmniej 15x21.
eee, to chyba wglądówki :wink:

pebees
07-01-2006, 16:51
Czornyj, hmmm... 15x21 wglądówki.. to ja jednak jestem filatelista ;-)

Czornyj
07-01-2006, 16:59
he he, żartuję. Ale na poważnie, to wg mnie sensowny format wystawowy zaczyna się od 30x40 (choć to nędza). 15x21 to już trzeba z nosem przy odbitce oglądać...

pebees
07-01-2006, 17:02
Ja też żartuję :) Niestety u mnie w mieście nie ma miejsca, gdzie by można było zrobić 30x40 i większe, a poza tym, to chyba na razie nie mam nic, co by na taki format zasługiwało :D

Czornyj
07-01-2006, 17:13
Niestety u mnie w mieście nie ma miejsca, gdzie by można było zrobić 30x40 i większe W nie tylko w każdym mieście, ale na każdym terenie zabudowanym jest przeważnie takie miejsce - to łazienka :wink:

pebees
07-01-2006, 17:21
Czornyj, niestety, nie potrafię sam zrobić sobie dobrze odbitek kolorowych, i to jeszcze większych niż 30x40 ;-)

Imago
07-01-2006, 19:14
Nie umiera i nie umrze, bo męczenie studentów barytem najwyraźniej sprawia wykładowcom przyjemność... :twisted:

Przykład:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img213.imageshack.us/img213/5466/barycik9ic.jpg)

A na serio to pomódlcie się za mnie bo jak to co widzicie powyżej źle wyschnie, nie odklei się od szyby albo po prostu nie spodoba się wykładowcy - zostanie odrzucone, to mogę tylko pomarzyć o feriach... :?

No dobra pożartowalim sobie a teraz na poważnie. Nie umiera. Bo wciąż są pasjonaci dla których cyfra to tylko notatnik a właściwe zdjęcia robią na kliszach, uwielbiają spędzać czas w swojej małej ciemni i czerpią satysfakcję z tego, że nie zlecili roboty laborantowi, który mógłby wszystko spartolić...

Pozdrawiam. :D

kronos28
07-01-2006, 19:19
spieranie sie o to co lepsze analog czy cyfra jest jak wieczna walka AMD vs INTEL czy ATI vs. NV. Każda technologia ma swoich zwolennikow i przeciwnikow. Analog nie zniknie bo np. starzy wyjadacze i profesjonalisci nie rozstana sie z tym (sam znam jednego co jak slyszy syfrowka to dostje spazmow). Prawda jest taka, ze analog jest droższy w eksploatacji niz cyfra. Tutaj nie ma tak, ze wpadasz do domu podlanczasz sciagasz foty z aparatu i juz widzisz efekty swojej pracy. Mi osobiscie podoba sie moment odbierania fotek z labu :) (sorki ale z chemii mialem 3 wiec wlasnoreczne wywolywanie zdjec to nie dla mnie ;) ale kto wie). Prawda jest tez taka, ze w analogu trzeba 10 razy sie zastanowic zanim strzeli sie foto bo jak cos nie poleci po twojej mysli to klatka w plecy.

Te statystki tycza sie pewnie w 99% rynku małpek i aparatow lustrzanko podobnych jak np. nikon 8700. W profesjonalnej i artystycznej fotografii mysle ze prym nadal wiedzie analog

[ Dodano: Sob 07 Sty, 2006 ]
Imago

ciekawe foto za brzoza wyglada jakby sie zaraz miala owinąc wokół tego drugiego drzweka. Zawze lubilem b&w foto. Maja one swoj charakter i urok ktory w jakis sposob ucieka z fotografii kolorowej

wist
07-01-2006, 21:58
Witam.
Odwieczny dylemat dyskusyjny cyfra czy umierający analog. Podobnie było kilkanaście lat temu gdy cy fotografia kolorowa wyprze cz-b. i kiedy będzie jej koniec. Jak dzisiaj widać jeszcze fotografia cz-b ma się nieźle. Sądze iż jeszcze długo fotografia analogowa będzie istniała na rynku. Nie po to koncerny fotograficzne tyle inwestowały w produkcje materiałów fotograficznych, aby teraz z tych dochodów na koszt cyfry zrezygnować. jest jeszcze spora grupa osób wykonujących 2-4 filny rocznie (np na wakacjach), dla tórych kupno nowego aparatu cyfrowego jest wydatkiem zbędnym. Ponadto dla dobrej jakości odbitek czy slajdów jak do tej pory analog jest niezastąpiony. Co z tego iż sprzedaż sprzętu cyfrowego w zeszłym roku była dużo większa. Marketing, chęć posiadania idiot-kamery cyfrowej ( bo tak wypada) miały na to swój wpływ. Lecz co się okazuje, po pewnym czasie pracy na sprzęcie cyfrowym wiele osób wraca do sprzętu analogowego. Przy wielu pracach cyfra jest na pewno nizastąpiona - szybkość uzyskania efektów pracy i to nie podlega dyskusji. Sądze że pomimo mocnej ekspansji cyfry w tą dziedzinę, długo nie zabraknie nam jeszcze materiałów do pracy na sprzęcie analogowym. ni istotne jest jednak na czym wykonujemy zdjęcia, najważniejszy jest efekt koncowy - WIELE UDANYCH ZDJĘĆ bez względu na to na jakim sprzęcie je wykonujemy.

Rave
07-01-2006, 22:42
niechcialo mi sie czytac wybaczcie ale ze niby czego na studiach beda uczyc? jak wywolywac RAWY? nie wierze.

nikonfan
07-01-2006, 23:53
Dzisiaj byłem w Media Markt (Kraków) z analogów zostały tylko same małpki i dwie lustrzanki (olek IS 500 i Nikon F 80) reszta wymieciona, nie ma nic.

Tomek
07-01-2006, 23:59
U mnie wręcz odwrotnie.
Na gwiazdkę kupiłem sobie analogowego Nikosia.

kacperek
08-01-2006, 00:34
A mnie kusi F100:)

Konrad G.
08-01-2006, 00:48
Nikofan zapomnij o Media Markt...polecam foto plusa na studenckiej (na podwalu)

Bomboloni
09-01-2006, 09:32
Zadam małe pytanko ... a teatr umarł od kiedy telewizja opanowała świat ?:) ... i czy książki umarły odkąd mamy komputerki i net ...też zapytam się ?

[ Dodano: Pon 09 Sty, 2006 ]

No weźcie jakieś kółko wzajemnej adoracji czy co? Wedle mnie to między bajki można wsadzić tą „niezaprzeczalną i dobitną” przewagę analogowego małego obrazka nad cyfrą. Sorry ale po takich dyskusjach dobitnie widać, że analog to już naprawdę kółka wzajemnej adoracji wyznawców jedynej słusznej drogi. Jakie mam prawo do udziału w dyskusji? Od paru miesięcy „z przymusu” znowu robię na „kolorowym” analogu i przyznaję się przeżywam KATUSZE. Jakość którą daje mi każdy negatyw i slajd nie będący velvią, albo świeżuteńką provią wywołaną w świeżuteńkiej chemii to lipa! Dla mnie oczywiście(i oczywiście mogą być inne zdania). W moim mieście nie ma poza tym nawet analogowego labu więc… o czym gadanie. Ostatnio zrobiono mi odbitkę 25x38 ze skanu z provii. Jak Boga kocham! Z małpki za 500zł wycisnął bym lepszą jakość!!
Ale chyba nie temat o tym ;)
Analog umiera hmmm wystarczy wziąć do ręki F100 i D200 by stwierdzić co jest lepiej wykonane i czym „łatwiej” robić dobre zdjęcia. Nawet taki głupi a bardzo przynajmniej dla mnie potrzebny licznik stanu akumulatora w D200 to potęga jak mi to facet pokazał to mmmm ;). Analog nie umarł i już nie umrze bo zawsze będą ludzie lubiący robić zdjęcia na kliszy. Sam nie na widzę kolorowego analogu, a ubóstwiam b&w z kliszy. Bo ta fotografia ma jedynie dusze. Od początku do samego końca własnymi rękoma robisz wszystko… reszta to płacz ludzi(często zajebistych fotografów), którzy po prostu przywykli do tego ze lab odwala za nich brudną robotę. Gdzie tam dusza? Wkładasz denny drogi negatyw, cykasz te marne 36 klatek(których i tak i tak jest zawsze za mało w decydującym momencie) i dumny niesiesz do miłej pani z labu hłe hłe. Nie nie to nie dla mnie…


no cóż ... jeśli trafi Ci się "poważna " fota na międzynarodowy konkurs fotografii np. prasowej to życzę powodzonka ... jeśli wiesz o czym mówię .Pozdrawiam :?

radziu.art.pl
09-01-2006, 09:51
poki co musze robic na cyfrze bo analog troche drogo wychodzil mam nadzieje ze za pare alt bedzie mnie stac na to zeby miec dwa systemy i analogowy i cyfrowy bo nie ma nic fajniejszego od zapachu wyjmowanej swiezej kliszy z opakowania :)

Spinner
09-01-2006, 11:12
poki co musze robic na cyfrze bo analog troche drogo wychodzil mam nadzieje ze za pare alt bedzie mnie stac na to zeby miec dwa systemy i analogowy i cyfrowy bo nie ma nic fajniejszego od zapachu wyjmowanej swiezej kliszy z opakowania

No z tymi kosztami to moze byc niestety inaczej niz myslisz... No chyba, ze mowisz o swoich awansach i co za tym idzie duzych podwyzkach... :mrgreen:

Pzdr
Spinner

sailor
09-01-2006, 12:37
Ostatnio zrobiono mi odbitkę 25x38 ze skanu z provii. Jak Boga kocham! Z małpki za 500zł wycisnął bym lepszą jakość!!

jak ma sie do dupy skan to dostaje sie do dupy odbitke. mozemy sprawdzic .. bierzez dowolna malpke za 500pln, ja biore slajd z analoga. bez zadnych korekt. ja nie poprawiam nic ty rowniez nie dotykasz jpga. odbitka 30x40cm. porownujemy jakosc .. jak nie bedzie roznicy robimy 50x60 .. co ty na to ?? ale mysle ze nie trzeba bedzie ...

za gallem rzygac sie chce na dyskusje o wyzszosci jednych sswiat nad drugimi. ale nie dam sobie wcisnac kretynizmow


Gdzie tam dusza? Wkładasz denny drogi negatyw, cykasz te marne 36 klatek(których i tak i tak jest zawsze za mało w decydującym momencie) i dumny niesiesz do miłej pani z labu hłe hłe. Nie nie to nie dla mnie…

denny negatyw .. czy ty kiedykolwiek miales analoga w rece .. a jesli tak to uzyles go poslugujac sie rowniez mozgiem?? moglbys pokazac jakies efekty swojej pracy??
skoro ci 36 klatek za malo zeby zrobic dobre zdjecie to kup sobie kamere..

cyfry uzywa sie bo jest a)szybciej b) taniej c) latwiej . zaden z tych punktow nie oznacza ze lepiej.

Rave
09-01-2006, 12:42
cyfry uzywa sie bo jest a)szybciej b) taniej c) latwiej . zaden z tych punktow nie oznacza ze lepiej.

Moze byc taniej, wcale nie jest szybciej a juz napewno nie latwiej.

JELO
09-01-2006, 13:11
cyfry uzywa sie bo jest a)szybciej b) taniej c) latwiej

I to jest cale sedno sprawy-ludzie poprostu zrobili sie leniwi, a pozatym nie wiem skad sie wzielo zdanie ze na cyfrze czlowiek szybciej sie nauczy- mz nic bardziej mylnego-niestety wiekszosc ludzi majacych cyfre robi zdjecia bez zadnego zastanowienia a przy analogu trzeba sie dwa razy zastanowic zamin strzli sie klatke, poanalizowac wszytskie warunki ekspozycji, itp :mrgreen:

darsedz
09-01-2006, 14:28
Myslę JELO, że coś w tej łatwości nauki jest własnie w cyfrze. W niej widzisz w miarę szybko mniej więcej jaki efekt uzyskałeś, możesz coś poprawić i zmienić jakieś ustawienia aparatu i trzaskasz znów.
W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania. Oczywiście to kwestia doświadczenia.

sailor
09-01-2006, 14:51
W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania
i dlatego myslisz a nie krecisz filmy :)

MzMarcin
09-01-2006, 15:07
sailor,
"i dlatego myslisz a nie krecisz filmy"
A co ci przeszkadza w myśleniu przy robieniu cyfrą? no co? Dobry fotograf ma gdzieś to czym robi... robi tym co mu się podoba. Później postaram się odpisać na resztę z wcześniejszych postów...

pebees
09-01-2006, 15:10
Ja tam nie wiem, co by było gdybym miał cyfrę. Czasem pobawię się pożyczoną, ale to pewnie nie to samo co własna. W każdym razie ostatnio na dłuższym spacerku zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.
Aha - i jeśli cyfra tak pomaga w nauce, to rozumiem, że wszyscy, którzy mają powiedzmy więcej niż 10 tysiecy cyknięć migawki, są już super obeznani z techniką i ogólnie fotografią? No to skąd tyle tych 'słabych zdjęć'? :)

sailor
09-01-2006, 15:11
zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.

bo jeszcze myslisz analogowo :)

darsedz
09-01-2006, 15:15
zrobiłem całe 4 zdjęcia, wychodzi mi średnio jedno na 50 minut (mniej więcej). Dlatego nie wiem, skąd u Was takie przebiegi tych migawek.

bo jeszcze myslisz analogowo :)

albo jesteś tak dobry, że nie musisz więcej razy spustu naciskać :D

10 tys. zdjęc ... to tylko stan licznika a nie wskaźnik jakości zdjęć :?

pebees
09-01-2006, 15:25
sailor, może i myślę analogowo, nie wiem, ale jak nie mam tematu, to co mam fotografować? a jak mam, to raz wszystko ustawię, tak jak powinno być (albo jak mi się wydaje, że powinno być) i po sprawie, więc znowu tylko jedno zdjęcie, no może dwa (z filtrem, którego nie mam :D i bez ).
darsedz, nie jestem tak dobry hehe, ale widzisz, stan licznika skądś się bierze, jeśli jest tam 10 czy 20 tysięcy cyknięc, to mam takie pytanie - po co tyle było cykania, jeśli dalej zdjęcia są be? :D

JELO
09-01-2006, 16:04
Myslę JELO, że coś w tej łatwości nauki jest własnie w cyfrze. W niej widzisz w miarę szybko mniej więcej jaki efekt uzyskałeś, możesz coś poprawić i zmienić jakieś ustawienia aparatu i trzaskasz znów.
W analogu na efekty musisz czekać a to co uzyskujesz jest czasem nie do zaakceptowania. Oczywiście to kwestia doświadczenia.

A bo tu juz jest wazna wyobraznia i jakas tam podstawowa wiedza na temat naswietlania, kompozycji itp. Czemu w wiekszosci zdjecia sa pratkycznie cale zmieniane w PS- usuwanie niepotrzebnych rzeczy z kadru, bawienie sie kolorami, kadrowanie - a to cala sztuka zrobic zdjecie-przelac na papier i ma sie podobac. I to jest zdjecia a nie dzielo PS. Niestety coraz wiecj ludzi fotografuje PSem a nie aparatem. Po co na jednej sesji nacykac 500 zdjec jak i tak wiekszosc bedzie do wyrzucenia. Bo niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem. Wiec reasumujac cyfra mz odurnia fotografie :twisted: :mrgreen: :mrgreen:

tarde
09-01-2006, 18:20
stan licznika skądś się bierze, jeśli jest tam 10 czy 20 tysięcy cyknięc, to mam takie pytanie - po co tyle było cykania, jeśli dalej zdjęcia są be? :D
Czuję się wywołany do odpowiedzi, bo na liczniku mojego D70 jest prawie 20 tys. :D Po co tyle cykania? Po to, żebym mógł dzisiaj powiedzieć, że widzę sporą różnicę pomiędzy zdjęciami z pierwszego pleneru na który poszedłem, a tymi z ostatniego. Robienia zdjęć można nauczyć się tylko w jeden sposób - fotografując. Nie wiem czy moje zdjęcia są "be", ale wiem że niektórym się podobają i nie tylko ja widzę postęp w ich jakości. :)

A bo tu juz jest wazna wyobraznia i jakas tam podstawowa wiedza na temat naswietlania, kompozycji itp.
Zgadzam się w 100%. Tylko zarówno wyobraźnia, jak i wiedza na temat naświetlania, kompozycji, itp, nie bierze się z nikąd. Z książek i dobrych rad innych fotografów można poznać tylko teorię, żeby zdobyć wiedzę potrzebna jest jeszcze praktyka. Żeby umieć wyobrazić sobie jak to co widzimy w rzeczywistości będzie wyglądało na zdjęciu, potrzeba minimum doświadczenia, zrobienia pewnej liczby zdjęć i zastanowienia się nad nimi - dlaczego uzyskany efekt jest taki a nie inny. Sama teoria na temat naświetlania też nic nie da, a na pewno nie zastąpi praktyki. I w tym zdobywaniu doświadzenia cyfra jest doskonałym narzędziem. Daje możliwość nieograniczonego eksperymentowania z kadrem, perspektywą, eskpozycją, itp. Jeśli tylko później wyciągnie się wnioski z tych eksperymentów, to cyfra wcale nie udurnia, za to wzbogaca doświadczenie i rozwija wyobaźnię o której wcześniej wspomniałeś. Oczywiście można cykać bezmyślnie fotki i zgadzam się, że wiele osób tak robi. Ale twierdzenie, że cyfrówka "odurnia", bo można bezmyślnie cykać setki zdjęć, jest tak samo sensowne, jak twierdzenie, że analog ogranicza bo trzeba się liczyć z kosztem każdego zrobionego zdjęcia. Cyfra daje tylko pewne możliwości - między innymi szybkość podglądu i oceny efektów, dane w EXIFie i koszt całej zabawy prawie niezależny od liczby zrobionych zdjęć - a jak uzytkownik to wykorzysta to świadczy tylko i wyłącznie o nim. W dodatku wcale nie stanem licznika, na zasadzie im mniej cyknięć tym lepszy fotograf, ale jakością zdjęć które prezentuje.

Po co na jednej sesji nacykac 500 zdjec jak i tak wiekszosc bedzie do wyrzucenia. Bo niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem.
A jakie to ma znaczenie :?: Jakie ma znaczenie ile w ogóle zdjęć się robi z danej sesji? Moim zdaniem, ważne jest tylko ile z tych zdjęć jest na tyle dobrych, że można je pokazać. Ja bym wolał zrobić 1000 zdjęć i móc z tego pokazać 10 (czyli statystycznie 1% dobrych z całości ), niż zrobić 36 i móc z tego pokazać 5 (czyli 14% dobrych). Nadal bym miał o 5 dobrych zdjęć więcej (statystycznie o 100% dobrych zdjęć więcej :D ). Inna sprawa, że jestem człowiekiem leniwym i nie chciałoby mi się przeglądać i sortować setki zdjęć, potem usuwać kiepskie, itp. Ale to wcale nie znaczy, że cnotą jest robienie jak najmniejszej liczby zdjęć i wcale nie świadczy to o klasie fotografa. Każdy wypracowuje sobie własny warsztat, a oglądający powinien, moim zdaniem, oceniać tylko efekt koncowy.

Czemu w wiekszosci zdjecia sa pratkycznie cale zmieniane w PS- usuwanie niepotrzebnych rzeczy z kadru, bawienie sie kolorami, kadrowanie - a to cala sztuka zrobic zdjecie-przelac na papier i ma sie podobac
Na jakiej podstawie zakładasz, że tak jest "w większości"??? Napiszę jeszcze raz - jestem leniem i jeśli miałbym się bawić w PSie i coś usuwać, coś dodawać, itp, to wolę już w trakcie robienia zdjęcia tak skadrować, abym miał później jak najmniej zabawy w PSie. Co do zmiany kolorów, kontrastu, nasycenia - w fotografii klasycznej można tak dobrać negatyw i proces wywołania, aby uzyskać zamierzony efekt. W cyfrze matryca jest niewymienna i można te parametry zmieniać dopiero po zbrobieniu zdjęcia. A że jest łatwiej, można to robić wielokrotnie i poprawiać błedy... czy to sprawia, że efekt końcowy jest gorszy lub mniej wart? Moim zdaniem nie.

Robert W
09-01-2006, 20:06
W oststnich miesiącach 2005 kupiłem F100 i FM3A, czy więc analog umiera - u mnie z pewnością nie. :)

pozdrawiam

MzMarcin
09-01-2006, 20:16
„Wiec reasumujac cyfra mz odurnia fotografie”
-śmiem dodać „MI” DAJE MOŻLIWOŚCI o których nawet nie można marzyć na analogu…

Sailor
„denny negatyw .. czy ty kiedykolwiek miales analoga w rece .. a jesli tak to uzyles go poslugujac sie rowniez mozgiem?? moglbys pokazac jakies efekty swojej pracy??
skoro ci 36 klatek za malo zeby zrobic dobre zdjecie to kup sobie kamere..

cyfry uzywa sie bo jest a)szybciej b) taniej c) latwiej . zaden z tych punktow nie oznacza ze lepiej.”

Facet do jasnej cholery od paru latek robię analogiem :), zaczynałem od najgorszego aparatu na świecie bo od smeny ;) to było za najlepszych lat mojego życia czyli lat przedszkolnych :). Fotografii uczył mnie świętej pamięci dziadek, który właśnie Smeną trzaskał takie fotki że ehhhhhhhhh. To że wiem jak przepiękne efekty uzyskiwał na smenie i nie wiadomo jakich filmach co raz motywuję mnie do dalszej pracy. Boże jak śmieszą mnie właśnie tacy analogowcy, którzy to bez filmu Ilforda, wywoływacza za pół „bańki”, najlepszego papieru ilforda nie widzą fotografii. W „KOLOROWYM” analogu nie na widzę wprost tych „REAL”, provi velvi za koszmarne pieniądze… tych debilnych drogich labów i użerania się z miłą panią bo mi klisze „pochlastali” albo gość wziął 20zł!!!!!!!!! Ludu i mi w starej chemii slajd za 5 dych wywował. Cyfra daje mi dokładnie to czego oczekuję, chodzi mi o jakość, czas, pieniądze i przede wszystkim „MOJE”(powtarzam mówię cały czas o sobie i niektórzy nie chcą tego zauważyć, mówię o tym co mi jest potrzebne)potrzeby
Miałem tutaj wielce robić się wylewny i tłumaczyć po kolei co i jak myślę.
Skwituję to wszystko tak:
Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon mi to bez różnicy serio(chodz oczywiście mam jakieś swoje preferencje). Liczą się własne potrzeby, to co jest nam wygodne i to z czym się dobrze czujemy w ręku. Ja dopiero po stracie cyfry i przymusowym powrocie do analoga w pełni doceniłem i pokochałem wręcz cyfrę. Cyfra dla mnie to jest to i koniec… nie wiem co by był gdyby nie było PS, wiele moich zdjęć by pewnie nie powstało. Tak i mówię to otwarcie.
A co do tych wedle ciebie niewystarczających dla mnie 36 klatek do zrobienia dobrego zdjęcia. Słuchaj mi kompletnie o co innego chodzi… Mam jedno body(no trzy ale tamtych nie liczę bo to zabytki ledwo co na chodzie ;)). Wkładam do niego Fuji Realę no nie? Cykam sobie plenerek ot robię 4 dobre zdjęcia i co mam wyjąć je co z nimi zrobić skoro zbliża się wieczór mam wyjść i wiem że będę chciał porobić zdjęcia. I weź teraz zmieniaj ten durny film na jakiś czulszy, bla bla i to jak mam czas a rzadko go mam. Prosty przykład… cyfra daje możliwości i kto tego nie zrozumie cóż szkoda mi jego.
Wyobraź sobie sytuacje idziesz po mieście wyskakuje ci jakiś fenomenalny motyw, ty za aparat a tam kompletnie inny niż trzeba do danej sytuacji film. Cykasz dwie klatki i jeb film się skończył, no to ty pewnie do kieszeni po nastepną poleczkę? No nie? I w tłumię chlast mlast ładujesz ją tam sobie. Patrzysz a tu nic ciekawego już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma. I co później powiesz? Nie ważne na czym robisz na jakim negatywie czy drogim czy najtańszym, czy cyfrą za 500zł czy zestawem d200 za 15 tys. Liczy się to co złapiesz w kadrze. Liczy się FOTKA ZDJĘCIE TO CO PRZEDSTAWIA Myślisz że kogoś będzie obchodził kolorowy szum/duży szum, że ci ktoś będzie patrzył w piele czy kogoś będzie obchodziło że zrobiłeś to na provii czy velvi. Człowieku liczy się Zdjęcie chwila moment to co przedstawia i dlatego ze względu że nie mogę sobie pozwolić by zabierać ze sobą, albo mieć pod ręką ze 3 analogowe body(z różnymi filmami i obiektywami) ja wybieram cyfrę. Świadomie… z jej minimalnymi wadami i ogromnymi możliwościami. Bo dobre body, dobry obiektyw, dobry film to są możliwości i o tym ludzie często zapominają kupując drogie zabawki…

JELO
09-01-2006, 20:36
zaczynałem od najgorszego aparatu na świecie bo od smeny


Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon mi to bez różnicy serio

jedno troszke wyklucza drugie :mrgreen: :mrgreen:


Fotografii uczył mnie świętej pamięci dziadek, który właśnie Smeną trzaskał takie fotki że ehhhhhhhhh.

jak widzisz bez PSa tez sie da :twisted:


Wyobraź sobie sytuacje idziesz po mieście wyskakuje ci jakiś fenomenalny motyw, ty za aparat a tam kompletnie inny niż trzeba do danej sytuacji film. Cykasz dwie klatki i jeb film się skończył, no to ty pewnie do kieszeni po nastepną poleczkę? No nie? I w tłumię chlast mlast ładujesz ją tam sobie. Patrzysz a tu nic ciekawego już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma

No tu niestety przyklad Ci nie do konca wyszedl, na cyfrze tez moze Ci sie karta skonczyc, i co bedziesz szybko wymienial na druga, czy tez moze bedziesz na szybkiego zdjecia kasowal :mrgreen:

A wracajac do tematu to chyba nikt tu nie udowadnial jaka to cyfra jest bleee, tylko ze wprowadza pewna maniere i jest mz malo edukacyjna ze tak sobie powiem :P :D

zielin
09-01-2006, 20:45
ja zaczalem przygode z fot od cyfry i bardzo zaluje - jakbym przez te 2 lata bawił sie z analogiem to pewnie bym dalej zaszedł.

Czornyj
09-01-2006, 20:55
ja zaczalem przygode z fot od cyfry i bardzo zaluje - jakbym przez te 2 lata bawił sie z analogiem to pewnie bym dalej zaszedł.
ja zacząłem przygodę z fot od średnioformatowego analoga i też bardzo żałuję - jakbym przez te kilka lat bawił się z cyfrą to pewnie bym dużo więcej zarobił i teraz dla zabawy kupowałbym sobie różne, fajne analogi, będące obecnie w niskich cenach ;)

MzMarcin
09-01-2006, 21:07
JELO,
"No tu niestety przyklad Ci nie do konca wyszedl, na cyfrze tez moze Ci sie karta skonczyc, i co bedziesz szybko wymienial na druga, czy tez moze bedziesz na szybkiego zdjecia kasowal"
A co ci się szybciej skończy film(36 klatek) czy karta? Poważnie pytam… jakie jest prawdopodobieństwo ze nie bekiesz miał miejsca na karcie? Minimalne 1 do 100 w porównaniu z filmem. A ISO facet? W cyfrze ISO zmieniasz w sekundę, a w twoim wspaniałym wypasionym f100 ile? Chyba tyle samo co i w moim xxxxxxxxxx wymoderowano (alf) wypasionym F80? ;) :)
bardzo proszę szanujcie swój język bo my nie gęsi, jak mawiał pewien poeta...

Ludzie ja kocham analog, ale analog czarnobiały jako „hobby w hobby”. Takie focenie dla samej przyjemności focenia. Miło nie powiem sobie powywoływać filmy od czasu do czasu, pogadać w ciemni z ciekawymi ludźmi. Ale całkowitej zabawy tak jak teraz w całości na analogu kolorowym i czarnobiałym to nie widzę…

JELO
09-01-2006, 21:14
tak samo moze sie skonczyc miejsce na karcie jak i na kliszy, nie widze roznicy :P

A co ma do tego iso?????????????? :?: :?:
Czy lazac na powietrzu musisz co chwile zmieniac iso ???? :?:
Ja robie w 99% na iso 400- w kazdym miejscu, na dworzu w pomieszczeniu, rano, w poludnie i wieczorem. I jakos nie widze potrzeby ciglej zmiany :twisted:

Zapomniales o moim wypasionym F50 :P :P :P

I chyba podchodzisz za bardzo emocjonalnie :mrgreen:

CodeBoy
09-01-2006, 22:38
To ja tez cos napisze bo watek jest fajny :)
Wychowalem sie na analogu, troche tych aparatow mialem, zaczolem od Lubitela 166B czyli sredni format :) i tam bylo 12 fotek i sie zwijalo klisze na szpulke, na tym zrobilem pierwsze fotki z wycieczki do Krakowa potem aparacik mi sie popsul, bo bylem dzieckiem i go nie szanowalem, ale fotki z niego mam do dzis, ba mam nawet jedna klisze czysta :) oczywiscie nie zdatna do niczego bo naswietlona :) Na tym aparacie poznalem co to czulosc i czemu jest HL i FL :)
Potem byla cmiena, to juz prosta malpka byla, ale na tym tez pstrykalem do zajechania i tez kilka zdjec wyszlo, potem zenith no i tu juz probowalem robic zdjecia i nawet mi wyszly choc niektorzy juz wtedy mieli juz super hiper nikony z AF np F801 :-). Potem nastepny analog Chinon CS to jest super zabawka , mam ja tak jak zenitha do dzis. ale chcialem wiecej fovic , ale ceny niestety zapora straszna. kupilem Canona a60 i zrobilem na nim kolo 20k zdjec do dzis i to byla pierwsza moja cyfrowka. I powiem szczerze bardzo wtedy duzo sie nauczylem nt fotografi, oczywiscie mialem przedtem podbudowe merytoryczna i na a60 robilem 90% fot na M :) i teraz w koncu przyszedel czas na D70s i po 4k zdjec, glownie dokumentacja imprez dlatego tyle zdjec przyszla kolej na pierwsze moje powiekszenie 50x70 i wyszlo z D70s :)
w sumie ciesze sie ze zaczolem od analoga bo uczy myslenia :) ale lubie cyfre za pewnosc zdjec, kilka razy pekl mi film, a bylem juz 300km od miejsca gdzie robilem te zdjecia to boli i to bardzo.
Moim zdaniem obie technologie sa dobre i nie da sie wykazac zwyciezcy :)

andrzejp
09-01-2006, 23:14
Myślę,że nie chodziło tu o wykazanie zwycięscy. Każdy bronił (chyba) swoich
racji,ale czy był na tyle obiektywny - nie wiadomo!! Popieram przedmówców i zgadzam się na 100% ,że zdjęcia przerobione w kompouterach to już nie fotografia -
- może grafika komp?Jestem za analogiem w każdym calu,śmieszy mnie
gdy widzę zdjęcia na różnych forach,przerobione w PS ,a pod nimi psalmy
chwalne - cóż za piekne foty,itp.uwagi. Mówienie lub tłumaczenie sobie ,
że tylko cyfrą można się nauczyć tanio robić nie przekonuje mnie.
Czasami odnosze wrażenie, że cyfra niektórym zastępuje książki -wiedzę
teoretyczną. Po co czytać ?Zrobić 1000 zdjęć i może coś z tego będzie.A jak nie wyjdzie to PeSik zostanie jeszcze. Niestety teoria jest potrzebna o czym niektórzy zapominają
lub jest im tak wygodniej. Koledzy cyfraki proszę się nie obrażać ale wielu
jest tkich co faktycznie bezmyślnie cykają masę fotek.
Pozdrawiam.

[ Dodano: Pon 09 Sty, 2006 ]
jeszcze jedno znam takich co strzeliła im karta.I co cała masa poszła...

Konrad G.
09-01-2006, 23:25
Mnie jedno co boli (a może to zazdrość) żę teraz byle jaką małpką cyfrową można robić super zdjecia i w dużej mierze za człowieka myśli aparat...wystarczy wziąć robaka przełączyć na makro podnieść kolory i ostrość a później strzelić wysłać na np. PLfoto i będąc totalnym zerem fotograficznym zbierać same "wybitne"...wiem bo kiedyś tak robiłem a o fotografii miałem zero pojęcia...a teraz mimo że używam analoga i ciągle staram się udoskonalać swoje zdjęcia to musiałbym mieć specjalny obiektyw do makro za kilkatysięcy zł i fotografować na slajdach typu velvia by bez obróbki komputerowej osiagnąć takie wyniki (jak w minolcie a1 którą przestałem używać bo wolę analoga) jak za czasów kiedy zacząłem sam myśleć za swoje zdjęcia. Może trochę to przekolorowałęm ale wraz z rozwojem fotografii coraz więcej ludzi zaczyna fotografować bezmyślnie i wrzucać poprzerabiane na maksa zdjecia.

No...ale jak przyjdzie czas na odbitki z cyfrówki to zaczynają się schody :-]

sailor
09-01-2006, 23:35
niech mi powie ktos z uzytkownikow cyfry ile zdjec z jednej karty nadaje sie do czegos?? Bo smiem twierdzic ze gora 10% co i tak by bylo niezlym wynikiem.

technicznie jakies 80%, artystycznie pewnie zadne .. do klienta z tych 80% trafia 5-10szt




weź teraz zmieniaj ten durny film na jakiś czulszy, bla bla i to jak mam czas a rzadko go mam

wyciagniecie kasety z wlozonym do neij drugim filmem do sredniego formatu i zmiana zajmuje prawie tyle co zmiana iso :) analog to rowniez a rczej przede wszystim format wiekszy niz 24x36mm :) a na malym obrazku zaws emozna przeforsowac.. :)

już nie ma motyw uciekł „fotki życia” nie ma. I co później powiesz?

ze musialem byc bardzo pijany skoro nie moglem uchwycic modelki w studio ..
nie rozumiem czemu wciaz nawiazuejsz do fotografii reporterskiej .. to jedynie maly wycinek .. widziales kiedys odbitke na barycie ?? albo slajd 4x5 cala?? (to mneij wiecej kartka a4) a wyobrazasz sobie bieganie z linhofem po miesice zeby sfotografowac kolejna rozkrwawiona twarz i zdobyc nagrode na WPP?? ...

Liczy się to co złapiesz w kadrze.
i robei to z pelna premedytacja .. myslac nad kazdym kadrem .. jeszcze zanim wezme aparat do reki .. siedzac pod prysznicem zastanawiam sie czy dane oswietlenie bedzie wystarczajaco dobre .. a ty znow o reporterce..

[ Dodano: Pon Sty 09, 2006 10:39 pm ]

Prawdziwy fotograf ma w dupie czym zdjęcie robi, czy to zenit Nikon Canon


taaaaa ... biorac pod uwage jakosc szkiel .. pozwole sie nei zgodzic ..


z drugien beczki .. piszesz .. "denny negatyw" a potem zachwycasz sie smiena ... zdecyduj sie ...albo rybki albo akwarium :)

MzMarcin
10-01-2006, 00:01
"widziales kiedys odbitke na barycie ?? albo slajd 4x5 cala?? "
Dwa razy w tygodniu co raz, jak na szybie przyklejony taśmami się suszy i nie rób z siebie takiego szpeca ;).
Poza tym mi chodzi cały czas o mały obrazek… zresztą wybaczcie ja o jednym wy o drugim(jak tak przekręcać wypowiedzi można, Bożeee ciut nie jak w sejmie). Niechaj każdy robi czym mu pasuje ja wiem swoje ty wiesz swoje.

ALF
10-01-2006, 01:43
"kto chce mierzyć drogę przyszłą, musi wiedzieć skąd się wyszło" ckn

uczę dzieciaków podstaw fotografii...mają różnisty sprzęciorek, poczynając od klasycznych małpek, przez pentaxy, zenity i minolty lustrzane, HPki i inne syfrkai aż do najnowszego syfrowego olka...największe postępy robią ci, którzy cykają klasycznymi lustrzankami...
też zaczynałem od smieny 8M, zenita E itd. od 36 lat cykam klasycznym sprzętem, a od 4 syfrakami...jak wszystko w naszym świecie, jeden i drugie mają swoje zalety...chcę zarchiwizować 200 widokówek - biorę D50, chcę zrobić piękną panoramę gór o zachodzie - biorę F70, chcę zrobić zbliżenie śnieżki - biorę FG...zgadnijcie dlaczego? :D

Władca Pixeli
10-01-2006, 02:30
chcę zrobić zbliżenie śnieżki - biorę FG...zgadnijcie dlaczego? :D
Bo ma psełdo podnoszenie lustra. :mrgreen: Małpki cyfrowe mają centalną migawkę, więc też aparatem nie telepie. :wink:

ALF
10-01-2006, 02:35
chcę zrobić zbliżenie śnieżki - biorę FG...zgadnijcie dlaczego? :D
Bo ma psełdo podnoszenie lustra. :mrgreen: Małpki cyfrowe mają centalną migawkę, więc też aparatem nie telepie. :wink:

nie pseuda, a normalne ino zsynchronizowane z samowyzwalaczem :P
ale jak porównam fotkę z mojej sigmy z wynkiem takiej małpki to łolaboga :twisted: nio, chyba co taka małpka za 2500 złociszy, ale czy to ma sens? :roll:

Konrad G.
10-01-2006, 10:50
Hehe a ja najczęściej używam FMki :-P zgadnijcie dlaczego?

Hehe nie nie...nie dlatego że jestem anty cyfrowy, ale nikt u mnie w domu nie dotyka się do sprzętu co nie ma autofocusa więc wiem że jak założę droższy film to mi go nikt nie wypstryka na pierdoły...ot...kolejna zaleta manualnego analoga :-]

sailor
10-01-2006, 12:26
"widziales kiedys odbitke na barycie ?? albo slajd 4x5 cala?? "
Dwa razy w tygodniu co raz, jak na szybie przyklejony taśmami się suszy i nie rób z siebie takiego szpeca

nie robie z siebie speca..ja ogolnie jestem maly durny chlopek roztropek ktory na niczym sie nie zna .. ale skoro 2 razy w tyg robisz cos na barycie i duzym formacie a potem wyrazasz sie o analogu per denny negatyw to chyba czas do lekarza ... :)

Bomboloni
10-01-2006, 13:12
jesli nie uda ci sie zrobic zdjecia zycia to nie martw sie ...
reszta nie przystoi, do publikacji na forum. Apeluje się o troszkę ogłady - szymony

sailor
10-01-2006, 14:16
jednak wladza czuwa :)

pebees
10-01-2006, 14:20
Nie władza, a cenzura :D

JELO
10-01-2006, 14:37
ja bylem grzeczny :lol:

ALF
10-01-2006, 19:59
ja bylem grzeczny :lol:

pomyliły ci się 2 rzeczy - czas oraz jedna literka...powinno byc - ja jestem grzeszny

JELO
10-01-2006, 20:02
:twisted: :twisted: :twisted:

Bomboloni
10-01-2006, 23:50
nie no ...cóz kocham was :oops:

Jacek_Z
11-01-2006, 01:44
kochani :oops: serce rośnie jak sie to czyta. Są ludzie którzy doceniaja to co daje analog. Na razie jest on jakościowo lepszy (choć to nie jest najistotniejsze w tym wszystkim).
P.S. - MzMarcin lubi komputer i grafiki, wolno mu. Ale niech nie udowadnia jego wyższości.

Ale jest jedno ale. Temat brzmi przypomnę - analog umiera? a odpowiedź jest niestety twierdząca. :cry:
Niestety to już Kopernik udowodnił, że słaby pieniądz wypiera lepszy.
Takie czasy. Nie musi być lepiej, błędne jest takie założenie. Musi byc szybciej, łatwiej, taniej - podpisuję sie pod tym stwierdzeniem jednego z poprzedników.
Gorzej, że skutkuje to jedncześnie fotograficznym "grafomaństwem" i niedokształceniem.

Były wczesniej wtrącenia, że telewizja nie wyparła teatru. Jak to. Porównajcie sobie ile godzin rocznie statystyczny polak spędza przed telewizorem, a ile w teatrze.
Analog to będzie nisza dla wtajemniczonych i tyle.

MzMarcin
11-01-2006, 02:52
"P.S. - MzMarcin lubi komputer i grafiki, wolno mu. Ale niech nie udowadnia jego wyższości." Żadnej grafiki nie lubię :) nigdy nic nie "dorysowuję" do zdjęcia. Jedyne co robię to właśnie wyciąganie fotki(czyli kolorki takie jak chcę a nie takie jak mi daje konkretny film ;), kontrast, cienie). Portrety(robione dla siebie) są zawsze naturalne, nic nie mydle i nie usuwam.

„Gorzej, że skutkuje to jedncześnie fotograficznym "grafomaństwem" i niedokształceniem. „
Nie do końca bo przyznam że także dzięki cyfrze „miliony” wspaniałych zdolnych ludzi mogło wreszcie odkryć i zająć się fotografią. I nie chodzi że taniej młodzi ludzie po prostu inaczej traktuję cyfrę mniej się jej boją… ale to inny temat.

”Analog to będzie nisza dla wtajemniczonych i tyle.” Z jednej strony chciałem przyklasnąć i napisać „I PRAWIDŁOWO”, ale jak mi cenę za papier podniosą (i cholender jasny Agfy podobno nie ma kurcza ostatnio już z ich papierem miałem problemy) i tak dosyć drogi. Filmy skoczą, chemia skoczy to będzie bida delikatnie mówiąc. Dopuki jest popyt to i cena jako taka...

orion_64
11-01-2006, 08:55
"Mogę wtrącić?" Temat, jak patrzę rzeka, więc myślę że mogę też i swoje zdanko wtrącić. Osobiście uważam że analog może nie tyle co umrze, ale poprostu zostanie wyparty z rynku dla przeciętnego, a może i nawet więcej niż przeciętnego pstrykacza, ja nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem cyfrówek, traktuję to poprostu jako koleją technikę(jednym ułatwiającą życie innym dającą poprostu więcej możliwości wyrażenia tego co chciał).
MzMarcin napisałeś tak o papierze jakby w fotografii cyfrowej nie był on potrzebny, ba nawet wogóle nie używany :mrgreen: z resztą się zgodzę
"Analog to będzie nisza dla wtajemniczonych i tyle." - a ja bym to inaczej, analog to będzie nisza dla tych co go kiedykolwiek używali i mieli przyjemność z tego sposobu fotografowania, te wtajemniczenie zabrzmiało jakoś tako.. czarna magia :twisted:

już uciekam - nie traktujcie tego postu jako dodatkowego kija w mrowisko, ot takie moje skromne zdanie, niestety nie będę mógł kontynuować dyskusji, wpadam tylko na chwilę na forum i czytam wszystko

Jacek_Z
11-01-2006, 12:20
uściśle więc o co mi chodziło z ta niszą i z tymi wtajemniczonymi
pisząc, że bedzie to nisza miałem na mysli że będzie (za pewien czas) w stosunku do cyfry rynkiem mikroskopijnym, droższym i to nie tylko trochę jak teraz, a wiele, wiele bardziej, co tym bardziej przyczyni się do tego, że nie bedzie popularny
.
jeśli chodzi o tych wtajemniczonych - nie będzie łatwo odróżnić zdjęć zrobionych cyfrą a analogiem i niewielu bedzie to w dodatku obchodziło, czym to zdjęcie jest robione. Tych co to odróżnią, docenią, że to ciemnia, baryt itd będzie garstka. Jak garstka ludzi słucha płyt analogowych albo chodzi regularnie do teatru. Będzie to taki snobizm, ale w moim postrzeganiu taki bardzo pozytywny.

Konrad G.
11-01-2006, 12:26
Jacek_Z napisał:
"analog umiera? a odpowiedź jest niestety twierdząca."

No cóż jak narazie tego za bardzo nie czuję bo dostępność materiałów do fotografowania nie zmalała jakoś znacznie. Natomias...jeśli umiera to na pewno nie umrze...oby tylko nie przestali produkować filmów fotograficznych :-(

Czornyj
11-01-2006, 12:38
Materiały są i będą. Podejrzewam, że tak długo, jak długo będzie ich potrzebował przemysł filmowy (który chyba dość sporo ich zużywa)

nikonfan
11-01-2006, 12:51
Orion 64 napisał:

MzMarcin napisałeś tak o papierze jakby w fotografii cyfrowej nie był on potrzebny, ba nawet wogóle nie używany z resztą się zgodzę

Ostatnio przeczytałem w "Rzeczpospolitej", że 80 % zdjęć zrobionych cyfrówkami nigdy nie jest drukowane. Co to za przyjemność oglądać zdjęcia na komputerze albo na telewizorze ?

[ Dodano: Sro 11 Sty, 2006 ]
Jacek Z napisał:

Ale jest jedno ale. Temat brzmi przypomnę - analog umiera? a odpowiedź jest niestety twierdząca.
Niestety to już Kopernik udowodnił, że słaby pieniądz wypiera lepszy.
Takie czasy.

To jest prawda, czasy się zmieniają i większość ludzi obecnie przesiada się na cyfrę, tego zjawiska nikt i nic nie powstrzyma.

Jacek_Z
11-01-2006, 12:55
mowicie o dzisiaj, czy o za 5 -7 - 10 lat?
dostepnosc materialow juz bardzo jest ograniczona, nie latwo zobaczyc caly asortyment w jednym sklepie/hurtowni
ja w wojewodzkim miescie nie moglem dostac w najwiekszej hurtowni 20 sztuk dia kodaka 120 - 100 ISO, juz mi bylo obojetne czy VS czy inny - nic, zadnego, Velvi tez nie - na zamowienia bo nie schodzi. Za kilka dni sciagna. A terminy waznosci "swiezych" materialow - pol roku? - przezucaja miedzy hurtowniami, a nie nowe dostawy.
W Warszawie, Krakowie nie ma problemu, ale w malych miasteczkach?
tasma filmowa bedzie produkowana wiecej lat jak zauwazyl Czornyj, ale to wymuszone przez przemysl filmowy i bedzie coraz drozsza.
Kodak zaprzestal produkcji papieru czarno - bialego. Jak to cos nie znaczy to ja nie wiem.
Ale jak zbankrutuje jakas firma typu Ilford to co - skąd?
Ja nad tym bardzo ubolewam, lubie duze cz-b powiekszenia i fotografie analogowa.

nikonfan
11-01-2006, 13:00
Aha i jeszcze jedno.
Mam analoga i przez 4 lata nie zepsuł się ani razu.
Czytam różne fora fotograficzne i jestem przerażony awaryjnością cyfraków.
Inwestujesz w sprzęt kupę kasy a dostajesz kupę gów...
Nowe maszyny i już mają wady, dodatkowo denerwujący jest kurz na matrycy (wyjątek Olympus E-500).

Jacek_Z
11-01-2006, 13:02
nikonfan napisal - Ostatnio przeczytałem w "Rzeczpospolitej", że 80 % zdjęć zrobionych cyfrówkami nigdy nie jest drukowane. Co to za przyjemność oglądać zdjęcia na komputerze albo na telewizorze ?

dodam - a pewnie czesc z nch jest jeszcze nie na zasadzie odbitka na papierze foto, ale z drukarki atramentowej stojacej w firmie - bo papier i tusz kosztuje.
Panowie - rządzi rynek i jego prawa, a nie fotografowie.
Fotografowie to powinni zakazac aparatow w telefonach komorkowych - i co, ktos poslucha?
To fajne hobby, ale kiedys fotograficy mieli taki domowy monopol. A teraz robi zdjęcia każda małolata. Krzywicie się? Bo ja zgrzytam zębami. :evil: Rynek cholera

Czornyj
11-01-2006, 13:20
To pomyśl jak kiedyś musieli się wściekać malarze-portreciści! I to wielokrotnie - najpierw jak gnoje holendrzy wymyślili farbki olejne, potem - jak zaczęto je produkować na masową skalę a gwoździem do trumny była nieszczęsna fotografia. Pewnie teraz w zaświatach złośliwie się cieszą, że owa rewolta zaczyna pożerać swoje dzieci ;)

Jacek_Z
11-01-2006, 13:39
możliwe, taka kolej losu. Cierpimy za winy przodków. :(

Konrad G.
11-01-2006, 14:47
Wydaje mi się że w tej dyskusji ważne jest to...jak kto patrzy na fotografię...ja w dużej mierze fotografuję dla siebie...aparatem zachowuję chwile, a że lubię je zachowywać w artystyczny i estetyczny sposób to już moja sprawa. Do fotografii cyfrowej za wiele nie mam (poza tym że teraz każdy cfaniak z cyfrówką zrobił ładniejszą fotkę i uważa się za super fotografa i nie zwraca uwagi na to że fotografia to długi proces samokształcenia) ale dobrze by było gdyby rynek aparatów cyfrowych nie ograniczał rynku tym którzy wciąż fotografują analogowo.

sailor
11-01-2006, 15:09
możliwe, taka kolej losu. Cierpimy za winy przodków. Sad

jakmowil hrabia Monte Christo ... za grzechy ojcow beda cierpiec dzieci do piatego pokolenia ;)

wist
11-01-2006, 21:36
Cyfra czy analog – dyskusja od momentu kiedy aparat cyfrowy stał się popularny i „trafił pod strzechy”. Pozwala szybko oglądać efekty ale tak jak pokazuje praktyka poniżej 20% tych zdjęć przelewanych jest na papier. Reszta archiwizowana jest na lepszych lub gorszych płytach CD-R. I tu zaczyna się generalna przewaga analoga nad cyfrą. Zdjęcia wykonujemy dla przyjemności lub „chleba” , a istotną rzeczą jest to aby po latach można było nieraz wykonać ponowne odbitki. Okazuje się iż popularne płyty CD-R wytrzymują 3-5 lat i po tym okresie należałoby wykonać kopie zapasową (które mało kto wykonuje). Nie ma tego problemu z negatywami. Wytrzymują w dobrych warunkach znacznie dłuższy okres czasu.
A co do dostępności filmów „ tych lepszych”. Problem polega na tym iż na dzień dzisiejszy nikt nie trzyma wielkich zapasów materiałów, gdyż dostawy z hurtowni są szybkie, a trzymanie nadmiaru filmów to zamrożenie gotówki. Dotyczy to na dzie dzisiejszy prawie wszystkich towarów, które chcemy kupić w większej ilości.

Jacek_Z
11-01-2006, 22:15
20 rolek filmów to ma być duża ilość dla hurtowni? I dlaczego nie maja one 2-3 lat gwarancji a 4 miesiące?

wist
11-01-2006, 22:21
Widocznie HURTOWNIA hurtowni nierówna. Rzeczywiście 20 rolek to niewiele a zastanawiające jest dlaczego tylko 4 m-ce gwarancji. Proponuje poszukać innego dostawcy.

Jacek_Z
11-01-2006, 22:42
inni dostawcy w mieście też nie mieli. Będę ściągał z Poznania albo z Warszawy na przyszłość - wysyłkowo.
Co do terminu gwarancji - jak po kilku dniach towar dotarł to pan powiedział, że towar wędruje między magazynami w europie, tak by zszedł, a nie ma swiezej produkcji.
Ja jestem ich stałym klientem i przy okazji rozmawiałem o innych sprawach.
Co do obrotu w swojej hurtowni to stwierdził, że dawniej sprzedawał około 20 tys rolek filmów, a teraz sprzedaje około 3 tys. A sporo hurtowni się pozamykało! On jest dzieki temu jeszcze na rynku - bo przejął zaopatrzenie tych zakładów fotograficznych, które dawniej kupowały papier w rolkach do labów od innych. A teraz mimo, że obsługuje wiele więcej labów i sklepów ma takie samo zejście papierów jak dawniej, a negatywów wiele mniej. Ludzie robią mniej odbitek. Zostawiają sobie pliki cyfrowe na monitory albo drukują na drukarkach.
Analog umiera. Ceny korpusów analogowych poszły na łeb w ostatnim roku - dwóch. Takie ceny za F5, F100!!!, a za duży i wielki format? Na allegro był duży zestaw Sinara p2 za niecałe 10 tysiecy, to samo z cenami Hasela i Mamiyi - wiem bo to obserwuję i żałuję że nie sprzedałem 2 lata temu. Tylko optyka sie trzyma, bo pasuje do cyfry.
Mam nadzieję, że Nikon nie zrobi numeru i że nie wymyśli zmiast FF jakiegoś nowego systemu z inną optyką (chodzi mi o nie mocowanie typu F)

pebees
11-01-2006, 22:50
Jacek_Z, jeśli chodzi o filmy to polecam, nie tyklko Tobie, http://fotograf.fir.pl/sklep/index.php . Dobre ceny, uczciwa i szybka realizacja. W sumie niedużo tam na razie kupiłem (jakieś ze 40 filmów), ale mam dobre zdanie i naprawdę, jeszcze raz, POLECAM.

A co do Nikona i jego planów.. nie sądzę, by nie weszli w końcu w pełną klatkę. Chyba, że mają w zanadrzu jakieś naprawdę cudo, albo zmieniają politykę o 180 stopni.

CodeBoy
11-01-2006, 23:04
No i koniec analogu od Nikona :(
http://www.nikon.co.uk/press_room/releases/show.aspx?rid=201
As a result of the new strategy Nikon will discontinue production of all
lenses for large format cameras and enlarging lenses with sales of these
products ceasing as soon as they run out of stock. This also applies to
most of our film camera bodies, interchangeable manual focus lenses and
related accessories. Although Nikon anticipates that the products will
still be in retail distribution up to Summer 2006.

Jacek_Z
12-01-2006, 00:07
pebees - podałes fajny link, ale nie mogę z nich korzystac bo nie maja tego co chcę - udowadnia to niestety to co mówiłem
w spisie filmów jest z firm Fuji i Kodak tylko jedna pozycja ze średniego formatu (120) !!! :evil:
w dodatku jest to Velvia 50 - o której słyszałem ze nie jest już robiona, zastąpiona Velvią 100.

nie jestem płynny w angielskim, a te materiały w drugim linku o końcu analoga są dość długie. Będa robić tylko F6 i FM10 i kilka obiektywów - tyle pojąłem
może ktoś napisać co wyczytał tam więcej?

i znowu moge powiedzieć tylko że wykrakałem analog umiera :evil:

Czornyj
12-01-2006, 00:41
Dokładnie tyle. F6 FM10 i garść podstawowych obiektywów MF, żeby konserwatyści nie dostali zawału. Podziękowali plastikowym SLR-om (w sumie niewielka szkoda), długim nikkorom MF, shiftowi 28mm, obiektywom powiększalnikowym i WF. Reszta to marketingowy bełkot...

Konrad G.
12-01-2006, 00:43
Jacek_Z, a patrzyłeś tutaj? http://www.fotofilm.com.pl/shop/main/index.php

Jacek_Z
12-01-2006, 00:48
dzięki, tu zaopatrzenie w materiały 120 jest lepsze (teoretycznie)

bombel
12-01-2006, 00:57
Przypomina mi się dyskusja sprzed lat (sprzed tylu, że jeszcze nie było internetu, co samo w sobie może dziś wydawać się dziwne) - czy umrze dźwiękowa płyta czarna z dziurką - jedyny szlachetny nośnik muzyki.

I co? Zalew CD jest, a LP ani nie umarł, ani nie jedyny szlachetny - co kto lubi.

A ileż to było wydziwiania, że książka papierowa zaniknie przez internet i dzisiejszą młodzież... Co prawda kupowanie książek spada, jak donosi prasa, ale mnie biblioteka papierowa przyrasta. Czytelnictwo może spadać, ale mnie rośnie i jak dla mnie, to to jest ważne.

A wracając do meritum - w dobie globalizacji to było do przypuszczenia. Nawet Bentley już nie jest brytyjski, tylko należy do BMW - ot, taki paradoksik...

Spokojnie. Nikona rynek do tego zmusza, tak im się wydaje. Jak nie Nikon, znajdzie się ktoś, ktoś będzie analogi robił, i jak znam życie za parę lat przyjdzie na nie moda, jak dzisiaj na winyle. Będzie się wspominało o ekskluzywności... Kto wie, czy nawet młodzi Dominikowie (ci od najlepszych obiektywów) nie będą wtedy wpadać z pytaniem, jaki to teraz analog zakupić. Najlepszy, rzecz jasna.

Jacek_Z
12-01-2006, 01:05
pisząc, że analog umiera wiadmo, że nie mam na myśli że nie będzie go już wcale. Ale co to za życie jak sie będzie miało 0,01% rynku?
jak jest z popularnścią winyli w dobie CD i już mp3 ?
ile to procent rynku?
zostanie to tylko niszą nieistotną dla ogółu, tylko dla pasjonatów i tyle :)
ale to nie powód do zmartwienia.

sailor
12-01-2006, 01:10
Jacku .. jeszcze jakis czas temu mialem swietny kontakt z czlowiekiem posiadajacym hurtownie ktory sprowadzal mi prawie wszystko co chcialem .. lacznie z moja ulubiona agfa rsxII w srednim formacie, ktora od 2 lat w polsce jest jakos dziwnie nie do dostania :( .. nie wiem czy jeszcze ma takie mozliwosci ale jesli chcesz to moge przekazac namiar. faktem jest ze czas oczekiwania czasem byl ok 1.5 tyg ale przeciez mozna kupowac z wyprzedzeniem :)

Jacek_Z
12-01-2006, 01:43
na dzisiaj nie mam potrzeby, sezon kalendarzowy mi sie skończył, zostało mi w dodatku trchę niewykorzystanych materiałów w lodówce. będe potrzebował gdiześ za pół roku pewnie :lol:
Jak się domyślasz klienci chca wszystko na jutro (ach ta cyfra)
i czasami nie mogę czekać wcale. (co nie znaczy że w 1 dzień robię zdjęcia, o nie)
Dziękuję za chęć pomocy.

Ijon Tichy
12-01-2006, 04:38
zostanie to tylko niszą nieistotną dla ogółu, tylko dla pasjonatów i tyle
ale to nie powód do zmartwienia.

Ja się martwię, bo tylko dla pasjonatów oznacza bardzo wygórowane ceny :(

Konrad G.
12-01-2006, 11:18
bombel, napisał: Czytelnictwo może spadać, ale mnie rośnie i jak dla mnie, to to jest ważne.

Może i racja, ale zobacz, nikt nie ogranicza Ci dostępu do książek, owszem nie są one najtańsze, ale ich cena w porównaniu do tego co było przed dobą internetu jakoś specjalnie nie wzrosła, do tego nagle nikt nie zmniejszył drastycznie drukowania książek i nie stwierdził że to jest nieopłacalne bo przecież jest internet itp. Do czego zmierzam, jak masz ochotę kupić sobie książkę idziesz do księgarni albo zamawiasz z netu i za kilka dni masz, a z analogami zacznie się inaczej, producent zakończył produkcję a więc dostepność analogowych aparatów znacznie spadnie i mimo że będziesz miał ochotę kupić "książkę" i powiększyć kolekcję to nie będziesz miał na to albo pieniążków bo stanie się to sprzęt dla koneserów - bardzo drogi, albo nie będziesz miał gdzie kupić bo nie będzie nigdzie towaru.

Arashi20
12-01-2006, 13:11
Ja uważam, ze fotografia analogowa wciąż żyje i istnieje.
Powody czemu jest przyjemna:
1-Fotografia analogowa była dłużej niz fotografia cyfrowa.
2-Fotografia analogowa była dłużej doskonalona :twisted:
3-No czy każdy nie lubi bawic sie z chemia i kuwetkami oraz koreksikami.
4-przedewszytkim zero AutoFocus'a.
5-No poprostu sprzed doskonały nie zamieniłałym starą analogową lustrzanke na inny aparat, bo sama fotografuje na aparatach po pradziadku i jeszcze po kimś z rodzinki.

PS:I uwazam że nie umarła,choć większość fotografów uważa że lepiej zrzucic je na kompa niż samemu wywołać. No bo po co marnować czas, no nie.

bombel
12-01-2006, 14:16
Konrad G., oczywiście masz rację, jesli idzie o dostęp do książek - rzecz w tym, że najwidoczniej nie wyraziłem się ściśle. Przykład z książkami nie dotyczył produkcji czegokolwiek, a samego typu dyskusji!

Po prostu co jakiś czas wybuchają dyskusje: a to czy umiera teatr (bo kino), czy umiera kino (bo telewizja), czy wymierają książki (bo internet i kultura obrazkowa), czy kończy się żywa muzyka (bo komputery i sample), czy przypadkiem 'prawdziwa sztuka' już nie umarła (bo ziemniaki w Zachęcie i Nieznalska z jajami), a na koniec czy przypadkiem nie kończy się świat (bo ogólna degrengolada, upadek obyczajów, wszechogarniająca głupota i rozbestwiona a bredząca młódź).

Przykład z książakami tyczył takiego sposobu rozumowania.

Oczywiście wolałbym, żeby Nikon ne wyrzucał za burtę swoich analogów, ale to jeszcze nie znaczy, że analogowa fotografia umiera. Jak z książkami - ludzie już nie czytają (albo coraz mniej) - ale jakoś książki nie umierają. Teatr nie jest ostatnio na topie, jeśli porównujemy go z kinem, ale nikt już nie wieszczy jego śmierci. Tak samo pomimo impetu cyfrowej fotografii analogowa nie skończy się, a przynajmniej nie tak szybko. Będą istnieć obok siebie, dokąd ktokolwiek będzie odczuwać taką potrzebę - inaczej nie może być, bo istnieje prawo popytu i podaży, któremu nawet Nikon nie da rady.

PS
A a propos cen książek - mam całe półki książek w cenie po złotówce czy dwa; i nie są to komiksy... Kiedyś to tak kosztowało, a teraz pomimo wielokrotnie wyższych cen dalej się sprzedają.

Konrad G.
12-01-2006, 14:54
Teraz już wszystko rozumiem bombel i zgadzam sie z Tobą :-) a co do książek po złotówce to w takich sklepach gdzie sprzedają tanie książki można kupić dużo ciekawej lektury po bardzo niskich cenach :-)

Jacek_Z
12-01-2006, 15:41
Arashi20 - nie zgadzam sie z pierwszymi 4 punktami, (5 nie podlega dyskusji bo to subiektywne twoje odczucia)
1-Fotografia analogowa była dłużej niz fotografia cyfrowa.
2-Fotografia analogowa była dłużej doskonalona
3-No czy każdy nie lubi bawic sie z chemia i kuwetkami oraz koreksikami.
4-przedewszytkim zero AutoFocus'a.

ad1. - to nie jest żaden argument w rozumowaniu rynkowym
ad2. - i co z tego, w ostatnich latach postęp był za to szybszy, a doświadczenia z tego w cyfrze się przydają (choćby ergonomia, optyka)
ad3. - nie kazdy lubi ciemnię, nie każdy ma warunki do ciemni
ad4. - nie rozumiem - analogi mają AF, chyba, że jesteś ortodoksyjnym wyznawcą analoga :) i AF w analogu dla ciebie to za duzo

bombel - po raz któryś piszę, że słowo "umrze" jest trochę nieodpowiednie, chodzi o zupełną marginalizację analoga. Tak jak teatru, płyt winylowych itd. Co do książek - stoją jeszcze najlepiej, ale internet nie jest powszechnie dostępny. A jak za kilka lat, jak będzie taki ogólnodostępny i ta sytuacja potrwa następne parę lat, to porozmawiamy o sytuacji książki na rynku. Nie umrze oczywiście. Ale....
Ja się z tego nie cieszę, ja tego nie popieram, ale mam takie obserwacje.

bombel
12-01-2006, 16:27
Rozumiem Twoje zdanie Jacku i na dodatek częściowo się z nim zgadzam. Ale częściowo.

Mówisz o marginalizacji analogów. Hmmm... A może należałoby raczej powiedzieć o zalewie cyfry... Przykład: dawniej było 100 fotografów w mieście, rzecz jasna wszyscy analogowi. Teraz cyfry zeszły pod strzechy i w tym samym mieście fotogafujących jest 100 000 (D), plus naszych starych, dobrych stu (A).

Czy to oznacza marginalizację? Być może tak, być może nie - nie podejmę się odpowiedzieć. W każdym razie to wcale nie jest (lub nie musi być) pewnik.

I wiesz - jakoś ciągle widzę młodych gniewnych, którzy lecą na to swoje ASP z teczkami papieru pod pachą. I ciągle mają brudne łapska od farb i chemikaliów - a przecież byle litografię łatwiej dziś zrobić pod PSem niż w naturze. Też jojczą, też deliberują, oczywiście też wybrzydzają - ale w końcu biorą te rylce i dłubią.

Marginalizacja... No i co? Co to szkodzi? Najwyżej będziesz mógł się chwalić, że masz bardziej ekskluzywne hobby - nie to co plebs, z tymi megawszystkimi sprawami. Co marginalizacja Ci szkodzi (dokąd będą filmy, chemia i kawałek miski)?

sailor
12-01-2006, 16:31
w tym samym mieście fotogafujących jest 100 000 (D), plus naszych starych, dobrych stu (A).



raczej 100 000 (d) 90 (D+A) 10 (A) tych 10 A to ludzie ktorzy nei przekonali si edo cyfry i ie jest im ona potrzebna do zarabiania na chlebek i maselko

Jacek_Z
12-01-2006, 17:06
bombel - z tych starych dobrych stu nadal 90 lubi analoga, ale jednocześnie 80 z tych stu na okrągło pracuje na cyfrze.
tak myślę (np. ja tak mam)

napisałeś do mnie: Co marginalizacja Ci szkodzi (dokąd będą filmy, chemia i kawałek miski)?

absolutnie mi nie szkodzi.
To, że coś takiego widzę, to nie znaczy, że coś takiego mi się podoba (zalew cyfrą). uważam snobizm za pozytywną cechę.

pebees
12-01-2006, 17:16
Ludzie .. filmy tak szybko nie znikną, bo z nimi zniknęłoby dużo innych gałęzi przemysłu. Producenci labów, skanerów do filmów, producenci części chemii, producenci podkładów pod te emulsje, i mnóstwo innych gałęzi.Błona filmowa to nie tylko trochę emulsji, która pokrywa folijkę i tu przemysł się kończy. Dopóki ludzie będą mieli negatywy, naświetlone, czy też slajdy zresztą, dotąd będą produkowane skanery (te do labów też), a tym samym, jak będą skanery, to dalej będzie się robić filmy, by było co skanować :) Zalecam więc spokój :>

Jacek_Z
12-01-2006, 17:32
widzę, że to co napisałem jest traktowane w kategorii pańki. Nie taki miałem zamiar.
Co do skanerów - służą do skanowania nie tylko negatywów i slajdów, ale nieprzeźroczystych materiałów też, więc ich produkowanie nie ma dużo wspólnego z koniecznością istnienia filmów. Mało kto teraz inwestuje w bęben, wolą już płaskie z opcją.
Laby będą dalej, by robić odbitki z cyfry, tu analg tez nie jest warunkiem istnienia.
Co do zaniku gałęzi przemysłu - ma to miejsce. Kodak nie produkuje papieru czarno - białego, a wszedł w kompakty cyfrowe (z lustrzanek się wycofał). Polaroid - zbankrutował. Fuji - produkuje matryce Super CCD i full kompaktów. Producenci filmów szukają sobie miękkiego lądowania, to widać.
Ja nie widzę powodów do paniki. Po prostu tak jest i z tym trzeba się pogodzić. Rozwija się cyfra i fotografia nie ginie. :)
kończy się jedna epoka - ale zaczyna się druga.

gALL
12-01-2006, 20:31
A Kodak na tym "miekkim ladowaniu" w cyfrze o malo nie wyzional ducha. Na razie ma niezla zadyszke, jak emerety po biegu finalowym na olimpiadzie na 100m przez plotki. Bez namiotu tlenowego i respiratora sie nie obeszlo.

Konrad G.
12-01-2006, 22:59
No...to czas zacząć kupować obiektywy i korpusy zanim zacznie się panika i ludzie zaczną podbijać ceny :-P

pebees
12-01-2006, 23:02
E tam, sprzedadzą te d50, d70 i d200, to pokażą pełną klatkę, więc obiektywy będą :) Poza tym leży ich pewnie w magazynach, hurtowniach i sklepach mnóstwo.. :)

kiemlo
12-01-2006, 23:05
Ja to tam czekam, aż MM zaczną wyprzedawać te zestawy FM3a + 45/2.8, co im zalegają na wystawach ;-)

Ale generalnie z dostępnością nowego sprzętu analogowego i manualnego nie jest rewelacyjnie. Od dawna nikt tego nie sprowadza, bo nikt tego nie kupuje...

Konrad G.
13-01-2006, 13:02
kiemlo gdzie Ty widziałeś takie zestawy w MM?! Może jak będzie przecena to zrobimy mały szturm!? :->

kiemlo
13-01-2006, 13:24
Chyba w każdym w Warszawie są :-) Tylko kierownictwo jeszcze nie zrozumiało, że lepiej to w końcu sprzedać, choćby za parę stów... :lol:

Konrad G.
13-01-2006, 14:14
Kurcze u nas w Krakowie to tylko jeden srebrny F80 stoi od dłuższego czasu :-P i parę obiektywów Sigmy :-P

JELO
13-01-2006, 14:20
Czy to ze nikon przestał produkować po czesci aparaty analogowe to oznacza koniec fotografii tradycyjnej Cos mi sie wydaje ze mamy chyba troszke wiecej producentow aparatow analogowych, zreszta lustrzanki sa chyba w dosc sporej mniejszosci w analogu, zapomnielismy o malpkach?? Jestem pewien za prawie kazdy polak ma taka wlasnie malpke w domu, na kazdym rogu mozna spotkac ludzi cykajacych fotki wlasnie takimi aparatami. I to chyba najbardziej oni napedzaja rynek fotografii analogowej. Jest ich duzo, duzo wiecej. Ja wiem ze wedlug nas nikon jest najlepszy, ale niestety swiat na nikonie sie nie konczy. :twisted:

pmp
13-01-2006, 17:47
za pclab.pl:

Legenda fotografii nastawia się na nowe technologie. Firma zamierza zakończyć produkcję większości swoich analogowych aparatów fotograficznych. Japoński producent chce przenieść swe moce produkcyjne na wytwarzanie sprzętu cyfrowego i podążać drogą, którą wcześniej wybrali już inni producenci.

Prócz większości z wytwarzanych przez siebie modeli analogowych body, firma pozbędzie się także wielu przeznaczonych im obiektywów. W ofercie pozostać mają dwa analogowe modele Nikona, F6 oraz, poza Europą, FM10. Firma nie zdecydowała się przedstawić dokładnych ram czasowych odchodzenia od produktów.

Decyzja Nikona to, tak jak w innych podobnych przypadkach, skutek zmniejszonej sprzedaży aparatów analogowych. CNET za gazetą New York Times wspomina, że w ostatnim roku fiskalnym działowi firmy odpowiedzialnemu m.in. za aparaty fotograficzne udało się sprzedać sprzęt za 1,5 mld dolarów. Tylko 3 proc. tej sumy pochodziło ze sprzedaży analogowych modeli. Rok wcześniej było to 16 proc. Dla kontrastu, modele cyfrowe odpowiadały za 75 proc. sprzedaży zeszłego roku. Trzy lata wcześniej było to 47 proc.

Jakubas
13-01-2006, 21:10
tak, to dzisiaj... wlasnie skonczylem ogladac Wiadomosci i dowiedzialem sie o tym, co napisane powyzej - przedstawiciel NP oznajmil przed kamera, z usmiechem na twarzy i D50 w reku, ze Firma odchodzi od produkcji aparatow analogowych pozostawiajac 2 modele. Zapewne te, ktore wymienil pmp. Nigdy nie mialem analogowego Nikosia, ale tez zaczynalem od kliszy... i jakos tak melancholijnie sie zrobilo...

... i w dodatku piatek 13-ego...

Czornyj
13-01-2006, 21:40
Kurcze u nas w Krakowie to tylko jeden srebrny F80 stoi od dłuższego czasu :-P i parę obiektywów Sigmy :-P
ale za to jaki ładny d200 i to z gripem!!!

Ayot
14-01-2006, 15:04
***Re: Analog umiera ?*** (...)
Czy to już jest naprawdę koniec analoga ?

Analog umiera mniej więcej tak, jak fotografia wielkoformatowa. ;) Wszystkiego analogowego w 2006 roku! :) AJ

Konrad G.
15-01-2006, 23:20
ale za to jaki ładny d200 i to z gripem!!!

Nom :-) Jak go zobaczyłem to mi szczęka opadła... przydałoby się trochę kasy na taki sprzęcik :-)

gALL
15-01-2006, 23:24
ZIEEEEEEEEEEEEEEEW ... tyle trzepiania piany, a moglo powstac w tym czasie pare dobrych zdjec.

pebees
15-01-2006, 23:29
gALL, no, i to na kliszach, póki są :D

Seeker
16-01-2006, 01:54
Najgorsze, ze przez cyfre umiera porzadna fotografia, reszta to pikus.

sailor
16-01-2006, 02:43
przez cyfre umiera porzadna fotografia

tak umiera jak umieraja porzadne ciuchy przez zalew chinszczyzny .. po prostu jest masa chlamu .. ilosc dobrych zdjec nadal pozostaje w normie :) i tak jest w kazdej dziedzinie ..

pjolofoto
24-01-2006, 21:13
Ludzie co wy gadacie ! ! ! Reportaz prasowy na filmie nie ma szans. Jest zbyt wolny .
Analog niestety umrze smiercia wolna i bolesna. Nikt nie bedzie inwestowal pieniedzy w opracowywanie nowych materialow.
A jak wiadomo "Jesli cos sie nie rozwija ,cofa sie"
Po 20 latach fotografowania STWIERDZAM :
-ogladajac najlepsze zdjecia ( kultowe jak i swoje ) nie jest wazne czy powstaly by one B&W ,kolor ,sepia , czy cyfra . Lub co tam jeszcze. Sa REWELACYJNE !!!
Poniewaz mowia ,przekazuja wartosci .
I mysle ze na tym trzeba sie skupic .


Sam FOTOGRAFUJE Kiewem 66 i Nikonem f-80 ,
i zdaje sobie sprawe ze raczej z sentymentu ,tylko slajdzik.

piotr05
25-01-2006, 00:55
analog ma sie swietnie :D

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://h1.ripway.com/cyryl/amiszkiaaaa.jpg)

Konrad G.
25-01-2006, 13:23
Jeśli umiera to ok...ale mam nadzieję że jak już umrze to DSLRy z matrycą FF będą na porządku dziennym i nie będę musiał się martwić o jakieś obiektywy DX czy kupować coś specjalnie pod mnożnik 1,5.

boolek
26-01-2006, 02:03
Amish Paradise??!!
:mrgreen:

Konrad G.
04-02-2006, 19:51
Zna ktoś z Was może jakiś sklep internetowy gdzie jest duży wybór slajdów kodaka i fuji ?

wkrass
04-02-2006, 20:05
bhphotovideo.com

Konrad G.
04-02-2006, 20:21
tyle że to jest strona in USA... a ja bym prosił o jakąś polską...

Spinner
05-02-2006, 01:52
ja bym prosił o jakąś polską...

"Prociem": http://www.fotograf.fir.pl/sklep/index.php :mrgreen:

pzdr
Spinner

Konrad G.
05-02-2006, 04:32
Ooooo :-) Dziękuję Spinner :-)

andrzejek
15-02-2006, 22:14
[Witam wszystkich.Analog umiera....prawda..i zostalo mu chyba niedlugo tego życia.Umiera bo: umieraja jego klienci...nie tyle ludzie..co aparaty.Wystarczy przejsc sie do byle sklepu foto...sama cyfra...nie ma wszedobecnych kiedyś malych automatycznych kompaktow.Dopoki te stare czesto chinskie plastikowe stwory żyją napedzaja jeszcze przemysl filmowo-wywolywawczy, gdy ich zabraknie , zabraknie tego kola zaqmachowego.To nie solidnie zbudowane lustrzanki jak Nikony, Minolty, Pentaksy, Canony itp. lecz wlasnie "małpki" napedzja wszystkie dzialajace jeszcze laboratoria.Jeśli ich zabraknie...tej solidnej reszty bedzie za malo ..albo za drogo.Analog umiera juz w trakcie wywolywania, bo analogowe laby sa juz reliktami...i powoli wiekszosc filmow czy slajdow jest czy bedzie skanowana ..czyli i tak jest przeksztalcana w plili cyfrowe.Chyba ten etap....laboartoria ..jest tym co wbija powoli gwozdz do trumny analoga, jesli nie mamy ciemni i nie bawimy sie w wywolywanie (np. b&w) skazani jesteśmy na laby..jesli bedziemy w mniejszosci..tych labow nie wykarmimy...i jesli ceny zaczna isc w gore (filmy s, slajdy itp.) to bedzie coraz gorzej.Analog umiera..bo np. Nikon hamuje sprzedaz swoich manualnychi obiektywow.....nie robiac ich kompaktybilnymi z cyfrowymi aparatami (nie wszystkimi).Jako potencjalny kupiec ich manualnych obiektywow musze sie b. zaqstanawiac, bo wiem, że nie beda wspolgrac z cyfra i utopie pieniadze..miast kupowac obiektywy AF.A gdyby tak Nikon kontynuwal tradycje kompatybilnosci nowych korpusow, gdyby np. dodal do obecnych manualnych obiektywow CPU (jak niedorzy dodaja) to bez wahania kupilbym kilka takich obiektywow na dziś i na odlegle jutro.Ciekawe jakie manualne obiektywy zaprezentuje Zeiss....czy beda bez CPU?Och, zbyt ciemno te moje wypowiedzi zabrzmialy..to chyba wynik ciemnosci za oknem.Ale jutro też bedzie slonce.Pozdrawiam.

Konrad G.
15-02-2006, 22:32
Nie wyobrażam sobie życia bez mojego manualka FM... :'( jak analog padnie i nie będę mógł używać tych wspaniałych manualnych aparatów to będe sięczuł jakby połowa mnie umarła...nie to jest nie możliwe...to tak jakby nagle umarły książki papierowe, muzyka klasyczna...to jest niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!

Paweł Tometczak
15-02-2006, 22:46
[Witam wszystkich.Analog umiera....[ciach] bedzie slonce.Pozdrawiam.

Jasne. A świstak siedzi i zawija...:)
Analogowe pozdrowienia. Pewnie fotki czarno-biale miały umrzeć jak pojawiły się kolorowe :P

Jacek_Z
16-02-2006, 00:15
Andrzejek, nie wierzę że napisałeś :shock: :
Nikon hamuje sprzedaz swoich manualnychi obiektywow.....nie robiac ich kompaktybilnymi z cyfrowymi aparatami (nie wszystkimi).Jako potencjalny kupiec ich manualnych obiektywow musze sie b. zaqstanawiac, bo wiem, że nie beda wspolgrac z cyfra i utopie pieniadze..miast kupowac obiektywy AF.A gdyby tak Nikon kontynuwal tradycje kompatybilnosci nowych korpusow, gdyby np. dodal do obecnych manualnych obiektywow CPU (jak niedorzy dodaja) to bez wahania kupilbym kilka takich obiektywow na dziś i na odlegle jutro.Ciekawe jakie manualne obiektywy zaprezentuje Zeiss....czy beda bez CPU?

20 lat nie starczyło, że byś się przestawił na system AF?
Dlaczego dzis chcesz kupowac nadal obiektywy manualne? Prawie wszystkie przestały byc produkowane, poczytaj komunikaty firmy Nikon. Sporo obiektywów AF jest dokładnymi odpowiednikami starych manuali. Sporo obiektywów AF (nie G) może pracować w manualnych Nikonach. Sporo obiektywów jest we wtórnym obiegu i wszystko nadal możesz kupić.
Zeiss wypuści lada chwila obiektywy niestety manualne i niestety bez CPU i wszyscy się dziwią po co?
Zaczynac dziś produkcję obiektywów bez informacji do automatyki w większości body i bez exif w aparatach cyfrowych?
Jestem ciekaw czy użytkownicy np canona narzekają na to, że nie ma nowych obiektywów FD. I że obiektywy od EOS nie sa kompatybilne z manualnymi canonami. Bez przesady z oczekiwaniem absolutnej kompatybilność do przodu i wstecz obiektywów i korpusów nikona (i analogowych i cyfrowych). kto to ma? NIKT.

Konrad G.
16-02-2006, 02:14
"Dlaczego dzis chcesz kupowac nadal obiektywy manualne?"

Wiem że to nie pytanie do mnie, ale ja odpowiem...
Chociażby nawet dlatego że obiektywy MF są metalowe, ustawiając ostrość samemu masz poczucie integralności z aparatem, mają miły opór w czasie ustawiania ostrości, są trwalsze niż obiektywy AF w porównywalej cenie, są lepiej wykonane...można by tak wymieniać bez końca...albo jeszcze dłużej. Dla mnie fotografowanie MF to przede przyszkim przyjemność, miodność, radość, wyczucie aparatu, satysfakcja, wyzwanie. Powiedz mi...masz do wybrou samochód z automatyczną skrzyniąbiegów i z manualną. Co wybierzesz? Wydaje mi sie że z manualną bo zapewne lubisz to uczucie kiedy siedzisz za kierownicą i nie naciskasz tylko gazu i hamulca ale jeszcze robisz coś...i to jest właśnie przyjemne. Autofocus jest owszem szybszy dokładniejszy w niektórych sytuacjach, ale jest nudny...

...i za to właśnie cenię sobie Nikona i Pentaxa...że mimo rozwoju autofocusa i różnych gigabajerów w swojej ofercie mieli bardzo bardzo długo aparat bez AF Nikon FM3a i Pentax MZ-M. Pamiętali że są jeszcze tacy co lubią robić to samemu :mrgreen:

andrzejek
16-02-2006, 12:25
Andrzejek, nie wierzę że napisałeś :shock: :

20 lat nie starczyło, że byś się przestawił na system AF?
Dlaczego dzis chcesz kupowac nadal obiektywy manualne? Prawie wszystkie przestały byc produkowane, poczytaj komunikaty firmy Nikon. Sporo obiektywów AF jest dokładnymi odpowiednikami starych manuali. Sporo obiektywów AF (nie G) może pracować w manualnych Nikonach. Sporo obiektywów jest we wtórnym obiegu i wszystko nadal możesz kupić.
Zeiss wypuści lada chwila obiektywy niestety manualne i niestety bez CPU i wszyscy się dziwią po co?
?
Jestem ciekaw czy użytkownicy np canona narzekają na to, że nie ma nowych obiektywów FD. I że obiektywy od EOS nie sa kompatybilne z manualnymi canonami. Bez przesady z oczekiwaniem absolutnej kompatybilność do przodu i wstecz obiektywów i korpusów nikona (i analogowych i cyfrowych). kto to ma? NIKT.@Może powiem tak.Co prawda nie robię 20 lat na AF, ale całe mlode lata robilem na tym co bylo (Smiena, Zenit potem Ptaktica) a na koncu kupilem sobie coś wowczas kosmicznego AF Nikona..bo nie moglo byc inaczej.Tak jak przesiadka z malucha na Mercrdesa..każdy by sie cieszył.Ale po jakimś czasie....zaczalem tesknic do czegos lekkiego, małego bez bzykajacych silniczkow, nie rozpraszjacego , z lepszym wizjerem do manualnego ostrzenia i jak znalazł....manual.Obiektywy manualne oprocz solidniejszej budowy lepiej sie recznie ostrzy itp..Przecież mozna miec takze full bajeranckie body..i używac manualne obiektywy.Dlatego twiersdze, że Nikon niejako wymuszjac zakup nowych czy to AF czy DX obiektywow przez brak kompatybilnosci MF z niektorymi cyfrantami...zabija sprzedaż manualnych .Nie tylko ja mam ochotę wpiac nawet do przyszlej cyfry obecne obiektywy..., ale skoro wiem, że nie da rady..to ich nie kupie..albo mniej niż chce.Jeśli sie czyta fora zagraniczne to wielu ich uczestnikow z checia i nadzieją czeka na nowe ZF Zeissa...martwiac sie jednoczesnie tym, że moze nie pasowac do cyfrowych body.Skoro można bylo zrobic np. 45/28 manualny z CPU do FM3A, mozna bylo wzbogacic manualne obiektywy o CPU...badz zrobic wszystkie obecne cyfry kompatybilne z MF(czemu nie)?.Nikon jak zwykle jest w rozkroku..ani do przodu..ani do tyłu, zostajac w tyle za Canonem.A wracajac do tematu śmierci analoga..to niestety analog umiera....ten proces sie zaczal i nie widze ani jednej przeslanki, ktora to zahamuje.Prawie cala masoewa produkcja aparatow analogowych stanela...(pomijam F6 i niektore Canony..i wszystko sie kreci dopoki plastikowe małpki są jeszcze w użyciu.Z ich kresem (jakże kruchym)..beda sie zwijac laboratoria..beda też producenci klisz...bo nie bedzie komu ich kupowac.Nie mam zamiaru pisac tu katastrodicznych wizjitylko stwierdzam co powoli nastepuje.I dlatego stane wbrew rozsadkowi i portfelowi i kupie sobie jeszcze manualne body i MF obiektywy...zawsze bedzie jakas pamiatka dla dziecka)))))Pozdrawiam.

gALL
16-02-2006, 13:30
Jeśli sie czyta fora zagraniczne to wielu ich uczestnikow z checia i nadzieją czeka na nowe ZF Zeissa...martwiac sie jednoczesnie tym, że moze nie pasowac do cyfrowych body.Skoro można bylo zrobic np. 45/28 manualny z CPU do FM3A, mozna bylo wzbogacic manualne obiektywy o CPU...badz zrobic wszystkie obecne cyfry kompatybilne z MF(czemu nie)?.

Beda pasowac do rasowego cyfrowego body jakim jest D200 i jednocyfrowe D.
A do wykastrowanych aparatow gdzie zadacydowali marketingowcy i spece od ciecia kosztow to nie beda i juz. Poza tym powiedz mi szczerze, ilu uzytkownikow D50/D70 stac na szklo Zeissa? Oni sie zastanawiaja jak dac proteze typu M42 a nie jak kupic szklo za n-tys zl.
Poza tym jak sobie wyobrazasz takie D70 sterujace przyslona manuala z korpusu ??? Jak juz to miej pretensje do marketingowcow, ze kazali wywalic pomiar przy przyslonie roboczej.

Manuali z uP bylo slownie 3 w tym super zoom 1200-1700 (zobaczy ile on kosztuje).

A Canona nie przywoluj, bo on robi owszem wszystko na EF ale to co dostajesz w cenie szarego zjadacza chleba to optyczna tragedia, problemy ze szklami Sigmy i pare innych przypadlosci.

Jacek_Z
16-02-2006, 14:40
andrzejek - jakie manualne body robi canon? chyba myślicie o analogach a piszecie o manualach. to dwie różne sprawy. manualnie nastawiana ostrośc z canona przed systemem EOS to były obiektywy FD, tych dawno nie produkują (obiektywów i body).
Z tego co piszesz wynika, że na tym polu canon bardziej szanuje swoich użytkowników, a to od kilkunastu lat nieprawda.
co do obiektywów AF które się żle używa ręcznie kręcąc. tęsknisz do dobrych obiektywów czy do kiepskich? retoryczne pytanie. tanie szkło było i jest kiepskie w tym względzie, cieńki pierścień nastawiania ostrości, brak oporu itd. należałoby może jednak pisać o konkretnym obiektywie. Taka 180/28 AF. przestawiasz na obiektywie przełącznik na M, możesz obracać szerokim pierścieniem z pięknym, lekkim, miękkim oporem. To szkło z górnej półki, ale o coś takiego chyba chodzi? Jest cała gama tak zrobionych obietywów. jakiego zaresu ogniskowych albo stałek ci brakuje w takim wykonaniu? konkretnie, czego ci brak? co miałeś w manualu a czego nie skonstruowano, nie masz w AF?
i moje pytanie drugie do ciebie - jakiego twojego manualnego obiektywu nie możesz stosować z Nionem D200 chocby? Też konkretnie proszę. Pomogę ci znaleźć odpowiedniki.

andrzejek
16-02-2006, 19:23
andrzejek - jakie manualne body robi canon? chyba myślicie o analogach a piszecie o manualach. to dwie różne sprawy. manualnie nastawiana ostrośc z canona przed systemem EOS to były obiektywy FD, tych dawno nie produkują (obiektywów i body).
Pisałem a analogowych aparatach (Nikon F6 oraz Canony..analogowe) jako przyklad tego, jak mało zostalo, tym bardziej jesli sie porowna do tego sprzed paru lat.Skoro zabraknie karabinow (aparatow) nikt nie bedzie też produkowal do nich amunicji(klisza itp.).Ja akurat widze teraz bardzo wyrazne zmiany, gdyż ostatnie 10 lat nie mialem z foto do czynienia..i patrze dziś poprzez pryzmat zawalonych sprzetem sklepow sprzed 10 lat. fdo obiektywów AF które się żle używa ręcznie kręcąc. tęsknisz do dobrych obiektywów czy do kiepskich? retoryczne pytanie. tanie szkło było i jest kiepskie w tym względzie, cieńki pierścień nastawiania ostrości, brak oporu itd. należałoby może jednak pisać o konkretnym obiektywie. Taka 180/28 AF. przestawiasz na obiektywie przełącznik na M, możesz obracać szerokim pierścieniem z pięknym, lekkim, miękkim oporem. To szkło z górnej półki, ale o coś takiego chyba chodzi? Jest cała gama tak zrobionych obietywów. jakiego zaresu ogniskowych albo stałek ci brakuje w takim wykonaniu? konkretnie, czego ci brak? co miałeś w manualu a czego nie skonstruowano, nie masz w AF?
i moje pytanie drugie do ciebie - jakiego twojego manualnego obiektywu nie możesz stosować z Nionem D200 chocby? Też konkretnie proszę. Pomogę ci znaleźć odpowiedniki.Takiej 180/2,8 AF ED nie kupię z tego powodu, że nie wiem czy i jesli to kiedy Nikon wypusci cyfre z full frame, bo ten 1,5 crop mi sie bardzo nie podoba.Podobnie mam wielkie obiekcje żeby kupić nowe manualne 24mm, 28mm, 35mmf2 oraz 105mm/2,5 oraz 185mmf2,8 b z przyczyn, ktore podalem.Nie znam obecnej specyfiki i kompatybilnosci Nikonowskich cyfrowych SLR, podpieram sie tym co czytalem, że aby MF dzialaly z pomiarem światla itp. trzeba kupic body znacznie droższe niż D70s np. .Ale zaczyna sie tu troche inny wątek...jak dla mnie..paskudnego cropa..i Nikonowska postawa Hamletowa..ktora nie mowi nic, czy Nikon kiedykolwiek zrobi Full frame, czy też nie...co też byloby fajna informacja...bo wtedy byloby wiadomo, w co warto inwestowac.Dlatego podalem wczesnie przyklad Canona, ktory raz a dobrze zmienil bagnet i konsekwentnie sie tego trzyma..przynajmniej na teraz.A konczas ten wątek szkla Nikona"; to MF 28mm nie ma swojego odpowiednika w AF jesli chodzi o jakosc optyczną oraz 105f2,5 podobnie, bo np. AF 85f1,8 ma kiepski "bokeh" znacznie mniej miły niż MF 105f2,5 itp.Ale to już wykracza poza ten wątek.Pozdrawiam.

Jacek_Z
16-02-2006, 22:16
wracając do canona crop ci tam nie przeszkadza? tez tam jest. co z tego, że zmienili bagnet - nie ma to nic do rzeczy. nie ma to nic wspólnego z cropem.
jeśli tu myślisz o body takim jak D70 to tam nie jest odpowiednikiem 5D z ff.
20D ma cropa - on jest podobny cenowo do D70. U canona będziesz też miał na tym poziomie cenowym dylemat co dalej będzie robiła firma, jaki crop zostawi 1,6, 1,3 czy FF.

obiektywy o których piszemy kryją całą klatę więc jeśli nikon wypuści FF to nic się nie stanie, będziesz mógł ich uzywać.
180/2.8 działa i na cropie i na ff tez będzie. możesz ją kupić, podobnie jak i dalej wymienioną przez ciebie listę.
nie widzę tych problemów z 28 i 105 o których piszesz.
28 mm stałka f 1,4 ma bardzo fajny szeroki pierścien do obracania manualnego i ma porzełącznik M-A. będzie ci sie podobał, zapewniam. no cóż, jest droższy do 28/2.8
105 masz do wyboru dwa obiektywy. 105 DC f 2.0 - to samo, to obiektyw portretowy z szerokim pierścieniem jak ktoś lubi ręcznie. albo 105/2.8 micro - ostro rysujący, też z szerokim pierścieniem do manualnego ostrzenia.
zamiast 85/1,8 kup 85/1.4 - bokeh wiele lepszy, ma szeroki pierścień do manuala.
jeśli było cie stac na dużo dobrej optyki to tez będzie cie stac na D200 który obsłuży manuale i nie będziesz musiał tej optyki zmieniać.
jeśli do tej pory masz manualną optykę to nie rozumiem - jak ją kupowałes dawniej to sporo na nią wydałeś i powininno cię tez być stac na (nowe?) dobre konstrukcje AF, czy na D200. konstrukcje zeissa tez tanie nie są - a traktujesz je jako alternatywę.
Jeśli manuale nikora ci się podobają, to pewnie ze względu na cenę na rynku wtórnym. ale ta cena jest niższa dlatego, że nie dają wszystkich funkcji we współpracy ze współczesnymi body. Gdyby były produkowane to nowe w sklepie kosztowałyby podobnie. to nie przypadek, że wyginęły. nie dają wygody w automatyce - przestano je produkować. ale jak lubisz kręcić manualnie, to są bardzo dobre obiektywy AF którymi możesz to robić.

andrzejek
16-02-2006, 23:58
[quote="Jacek_Z"]wracając do canona crop ci tam nie przeszkadza? tez tam jest. co z tego, że zmienili bagnet - nie ma to nic do rzeczy. nie ma to nic wspólnego z cropem.
jeśli tu myślisz o body takim jak D70 to tam nie jest odpowiednikiem 5D z ff.
20D ma cropa - on jest podobny cenowo do D70. U canona będziesz też miał na tym poziomie cenowym dylemat co dalej będzie robiła firma, jaki crop zostawi 1,6, 1,3 czy FF.
Nie chce mowic tu co lepsze Canon czy Nikon, tylko twierdze, ze w przypadku Canona łatwiej o decyzję inwestowania w obiektywy wiedzac, że full frame z 5D już jest...a jutro bedzie bardziej dostepne...jesli berzemy pod uwage przyszly zakup cyfry.W Nikonie nie wiadomo nic....i trudno cos kupic w obiektywach nie wiedzac do konca czy bedzie crop 1,5 czy bedzie full frame..dosc istotna roznica szczegolnie w ogniskowych 20, 24mm, 28mm, 35mm i nie tylko majac na uwadze to, że w chwili obecnej mamy zamiar podpiac te obiektywy do manualnego czy analogowego body.i
obiektywy o których piszemy kryją całą klatę więc jeśli nikon wypuści FF to nic się nie stanie, będziesz mógł ich uzywać.
180/2.8 działa i na cropie i na ff tez będzie. możesz ją kupić, podobnie jak i dalej wymienioną przez ciebie listę.
nie widzę tych problemów z 28 i 105 o których piszesz.
28 mm stałka f 1,4 ma bardzo fajny szeroki pierścien do obracania manualnego i ma porzełącznik M-A. będzie ci sie podobał, zapewniam. no cóż, jest droższy do 28/2.8
105 masz do wyboru dwa obiektywy. 105 DC f 2.0 - to samo, to obiektyw portretowy z szerokim pierścieniem jak ktoś lubi ręcznie. albo 105/2.8 micro - ostro rysujący, też z szerokim pierścieniem do manualnego ostrzenia.
zamiast 85/1,8 kup 85/1.4 - bokeh wiele lepszy, ma szeroki pierścień do manuala.
jeśli było cie stac na dużo dobrej optyki to tez będzie cie stac na D200 który obsłuży manuale i nie będziesz musiał tej optyki zmieniać.Nie jest moim celem porownywanie co lepsze MF czy AF Nikona.Nie zajmuje sie fotografia zwodowo i nie muszę kupowac szkiel typu 28f1,4 bo to dla mnie (!) przerost formy nad trescia..i mf 28f2,8 w moim przypadku bylby nad wyraz okWspomnianego D200 nie planuje w najblizszej przyszlosci...bo co ona przyniesie , tegom nie wiem.Chcialbym tylko miec tę możliwosc , że jesli bede chcial kupic slr cyfrowe za sensowne pieniadze bedzie taka mozliwosc i bedzie mogla ta lustrzanka obslugiwac posiadane manualne obiektywy..Obiektywu
jeśli do tej pory masz manualną optykę to nie rozumiem - jak ją kupowałes dawniej to sporo na nią wydałeś i powininno cię tez być stac na (nowe?) dobre konstrukcje AF, czy na D200. konstrukcje zeissa tez tanie nie są - a traktujesz je jako alternatywę.Konstrukcje Zessa nie ja traktuje jako alternatywe ale wiele osob piszacych na roznych forach zagranicznych..m. inn. nikoniarze, jako cos o fajnym bokehu itp.w konkurencyjnej do Nikona cenie.Zresztą nie mowie to o teoretycznych zakupach najlepszych obiektywow ale o praktycznym wykorzystaniu obecnie posiadanych i tych, ktore by sie chcialo kupic (pare manualnych szkiel nikona)
Jeśli manuale nikora ci się podobają, to pewnie ze względu na cenę na rynku wtórnym. ale ta cena jest niższa dlatego, że nie dają wszystkich funkcji we współpracy ze współczesnymi body. Gdyby były produkowane to nowe w sklepie kosztowałyby podobnie. to nie przypadek, że wyginęły. nie dają wygody w automatyce - przestano je produkować. ale jak lubisz kręcić manualnie, to są bardzo dobre obiektywy AF którymi możesz to robićWlasnie to chce caly czas powiedziec..szkoda, że Nikon nie umozliwil w produkowanych korpusach cyfrowych ( nie tylko wybranych najdroższych) wykorzystania manualnych obiektywow w takim zakresie jak np. w F90, F100 itp.W ten sposob , przynajmniej ja to odbieram...spore grono osob zamiast tej manualnej optyki kupuje AF...i to nie ich wina czy wybor..ale droga, ktora wytyczyl wlasnie Nikon. Jestem akurat w tej sytuacji jak wspomnialem, że ze wzgledu na ograniczonosc we wspolpracy z najnowszymi korpusami nie kupie ani tylu ani takich jak bym chcial manualnych obiektywow.Pozdrawiam i sorry za troche nie na temat i troche off topic..choc nie do konca.

Jacek_Z
17-02-2006, 00:34
nikon dawno wskazał droge. zmyliło cie to, że nie zmienił bagnetu i to co było zaletą stało się dla ciebie wadą - nie widziałaś wskazówki. szanował starych uzytkowników i długo produkował obiektywy, które powinien przestać robić dawno temu.
odpowiednikiem F100 jest D200 i możesz na nim pracować z manualnymi nikkorami.
wybierasz obiektywy manualne profesjonalne i składasz je z tanimi body. bo te manuale sa teraz tanie i chcesz by chodziły z tanimi nowoczesnymi body typu D50 czy 70.
stety czy niestety firma robi sprzęt na różnym poziomie - i ciemne kitowe obiektywy, ale i zoomy o jasności 2,8, robi stałki ciemne i jasne. nie dziw się, że jeśli chcesz jakości to musisz kupować 85/1,4 a nie 1,8 itd. Albo dobrze albo tanio. Tak było, jest i będzie.

co do wielkości matrycy: jak nie wiesz jak będzie, to tylko w jedną stronę: czy będzie FF. DX jest i będzie na pewno dalej kontynuowany, nie wycofają go - bo praktycznie cała nowa optyka jest tylko dla tego formatu APS-C. czyli moja rada kompletuj optykę pod DX, będziesz miała body do nich na pewno. jak sie pojawi FF nie może zniknąć DX.
jak widzisz nikon dba, że jak ktoś ma jego optykę to żeby mógł długo ją używać. do tej opytyki DX też to będzie obowiązywać, nie popełnią samobójstwa.
mnie też złości, że nie wiem co będzie, ale nie z tych przyczyn co ciebie, z twojego punktu widzenia byłbym spokojny.