Zobacz pełną wersję : ELWA a D40X
witam,
byl juz watek na temat starych lamp, ale niestety nic o lampie ELWA nie bylo wspomniane.
czy ktos wie czy mozna bezpiecznie uzywac tej lampy do lustrzanki cyfrowej?
z gory dzieki za odpowiedz
filias
Dałeś za aparat ponad dwa tysiące złotych. Czy warto ryzykować uszkodzenie body, podłączając lampę wartości 20zł ?
probowalem juz chyba ze wszystkimi starymi lampami jakie tylko znalazlem. Z tego co wiem uklad goracej stopni w nikonie jest zupelnie inny niz w canonie. (informacja od forografa ktory sieka d70 zdjecia od x lat przy pomocy kilka rosyjskich starch lamp) nikon ma ukladzik z tyrystorem, ktory w jakis sposob zabezpiecza go przez nadmiernym napieciem.
Ja zaryzykowalem :) nic się nie stalo
normalnie kamikadze jesteś - ja mam stracha przy każdej niefirmowej lampie, nawet studio wyzwalam z błysku
Elwa ma chyba 54V na stopce (wczoraj z ciekawości mierzyłem bo mi brakło jednego błysku w studio). Jej moc to około 1/8 lub 1/4 mocy SB28 więc nie za wiele. Osobiście nie jestem zwolennikiem podpinania takich wynalazków do sprzętu - masz niewielką kontrolę nad błyskiem (dwa tryby: albo błyska albo nie), zero regulacji palnika, i do tego długo się ładuje. Niby nikon ma zabezpieczenie do 250V ale weź Ty chłopie dołóż 100zł i kup coś ciekawszego, albo chociaż fotocelę do tej elwy żeby móc jakoś kreatywnie jej użyć!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.