Close

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: ELWA a D40X

  1. #1

    Domyślnie ELWA a D40X

    witam,
    byl juz watek na temat starych lamp, ale niestety nic o lampie ELWA nie bylo wspomniane.
    czy ktos wie czy mozna bezpiecznie uzywac tej lampy do lustrzanki cyfrowej?
    z gory dzieki za odpowiedz
    filias

  2. #2

    Domyślnie

    Dałeś za aparat ponad dwa tysiące złotych. Czy warto ryzykować uszkodzenie body, podłączając lampę wartości 20zł ?

  3. #3

    Domyślnie

    probowalem juz chyba ze wszystkimi starymi lampami jakie tylko znalazlem. Z tego co wiem uklad goracej stopni w nikonie jest zupelnie inny niz w canonie. (informacja od forografa ktory sieka d70 zdjecia od x lat przy pomocy kilka rosyjskich starch lamp) nikon ma ukladzik z tyrystorem, ktory w jakis sposob zabezpiecza go przez nadmiernym napieciem.

    Ja zaryzykowalem nic się nie stalo

  4. #4

    Domyślnie

    normalnie kamikadze jesteś - ja mam stracha przy każdej niefirmowej lampie, nawet studio wyzwalam z błysku
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  5. #5

    Domyślnie

    Elwa ma chyba 54V na stopce (wczoraj z ciekawości mierzyłem bo mi brakło jednego błysku w studio). Jej moc to około 1/8 lub 1/4 mocy SB28 więc nie za wiele. Osobiście nie jestem zwolennikiem podpinania takich wynalazków do sprzętu - masz niewielką kontrolę nad błyskiem (dwa tryby: albo błyska albo nie), zero regulacji palnika, i do tego długo się ładuje. Niby nikon ma zabezpieczenie do 250V ale weź Ty chłopie dołóż 100zł i kup coś ciekawszego, albo chociaż fotocelę do tej elwy żeby móc jakoś kreatywnie jej użyć!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •