PDA

Zobacz pełną wersję : D40 - czy warto...?



Strony : 1 [2]

Jacek_Z
31-10-2007, 22:47
piotr - skoro o to chodziło z utopią. Tak, dlatego chce mieć w cyfrakach AF.


Jacek - a może problem w tym, że wiele osób, które wypowiada się w tym wątku, nie chce 85/1.8 do portretu ... Może 55-200 lub kit ma robić również za szkło portretowe. Rozumiem to, jeżeli chodzi o względy finansowe, ale zupełnie nie rozumiem, jeżeli chodzi o ostateczny produkt, którym jest zdjęcie - jasne obiektywy dają nie tylko przewagę w krótkich czasach, małej GO, ale też pozwalają na generowanie (zwykle) pięknych obrazków o dobrej kolorystyce, kontraście, jakości, z możliwością łatwiejszego rejestrowania świetła zastanym, itd. Wg mnie to powinno być właśnie kryterium przy robieniu dalekosiężnych planów zakupowo-rozwojowych - chcę mieć dobrą jakość - nie tylko taką, co daje mi przejście na większa matrycę niż w hybrydzie, ale taką, jaką dają mi dobre obiektywy. Uważam, że skok jakościowy jest tutaj porównywalny do tego przy zakupie samej lustrzanki przez posiadacza aparatu kompaktowego.
zgadzam sie z tym i własnie o tym piszę. Sporo nieco lepszych szkieł od zestawu 18-55 i 55-200 jest bez AF-S. Polecane jasne zoomy Tamrona 17-50/2.8 i 28-75/2.8, makro Tamrona 90/2.8, tańsze nieco dłuższe tele 70-300 G albo D-ED, jasny długi tele 80-200/2.8 Polecana szeroka Tokina 12-24 ma ewentualnie zastęcę postaci sigmy 10-20 która ma silnik, ale niektórzy jej nie lubią za podobno mydło na rogach. Portretówka 85/1.8 to jeden z przykładów, szerzej omówiony. Ale tak jest z dużą ilościa optyki - jak chcesz coś nieco lepszego, kitowa optyka nie da rady czegoś robić - to pojawią się duże problemy. Nie powinno sie myślec - to będzie kiedyś, jakoś to będzie, wtedy zobaczę co kupić. Wtedy okaże się, że należy sprzedac body albo dokupic droższe obiektywy niż by mozna było stosowac z d50. Ta oszczędność w zakupie d40 okaże się, że nie jest oszczędnością.

Fenek
31-10-2007, 22:50
Proponuję zajrzeć do wizjerów i potem pisać.
Osobiście zaglądałem. Czyżbym dostał nagłego pomylenia wzroku na czas patrzenia w wizjer D40? ;) Wizjer tego aparatu jest jasny (nie wiem jak się ma do D50/D70s które w ręce nawet jeśli miałem to tego nie pamiętam) ale rozmiarowo to nie D80/D200. Pomyśl: po co producent miałby podawać fałszywe zaniżone dane na temat wizjera? Przecież powinno to służyć za rewelacyjny chwyt marketingowy - "wizjer jak w modelach półprofesjonalnych!"...

piotr w
31-10-2007, 23:20
Osobiście zaglądałem. Czyżbym dostał nagłego pomylenia wzroku na czas patrzenia w wizjer D40?

Sam pisałeś, że wizjery D40 i D50 nie różnią się, teraz piszesz, że nie miałeś D50 w ręku. Różnica jest spora, D40 jet znacznie jaśniejszy niż D50 i zauwżalnie większy, z D80 różnica jest już mniejsza.

Sever
31-10-2007, 23:24
D40 ma gorszy wizjer niz D200 (d80 ma taki sam jak d200).
Ale ten (d40) wizjer jest lepszy niż d50/70. Nie jest większy (może trochę) ale jest taki ... jaśniejszy..


Ostanio jednak pobawiłem sie Pentaconem Six z kominkiem. .... tam to dopiero jest ... po prostu telewizor w porównanio do naszych ;)

piotr w
31-10-2007, 23:33
Nie powinno sie myślec - to będzie kiedyś, jakoś to będzie, wtedy zobaczę co kupić. Wtedy okaże się, że należy sprzedac body albo dokupic droższe obiektywy niż by mozna było stosowac z d50. Ta oszczędność w zakupie d40 okaże się, że nie jest oszczędnością.

Zakup używanego D50 niestety obarczony jest ryzykiem. Czy w razie usterki używki, ta oszczędność nie jest zbyt kosztowna? Każdy kij ma dwa końce.

Ujmę to tak: D40 - aparat dla amatora, przed którym droga jeszcze długa i istnieje konieczność rozwoju.
D80 - dla zaawansowanych i poszukujących, którzy są ukierunkowani i o fotografii wiedzą więcej.

Fenek
31-10-2007, 23:50
Sam pisałeś, że wizjery D40 i D50 nie różnią się, teraz piszesz, że nie miałeś D50 w ręku. Różnica jest spora, D40 jet znacznie jaśniejszy niż D50 i zauwżalnie większy, z D80 różnica jest już mniejsza.
Musiało Ci się z kimś innym pokręcić, bowiem nie przypominam sobie abym pisał że D40 i D50 mają identyczne wizjery. ;) A jeśli jakimś cudem tak napisałem to jakaś pomroczność jasna widocznie.

piotr w
01-11-2007, 00:43
Musiało Ci się z kimś innym pokręcić, bowiem nie przypominam sobie abym pisał że D40 i D50 mają identyczne wizjery. ;) A jeśli jakimś cudem tak napisałem to jakaś pomroczność jasna widocznie.

Oj, przepraszam, to był kronos28. Wielkie sorry.

Wątek rośnie jak ciasto drożdżowe, czas go opuścić.

ziuteczny
01-11-2007, 09:29
no to dla rozładowania atmosfery :))
(chyba już było)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

jamirq
01-11-2007, 10:03
Ja powiem tak. Mam D40 zrobiłem nim ponad 6000 zdjęc od poczatku lipca. Jestem zadowolony, obiektywy mam z silnikiem jedynie 50/1.8D ostrzy manualnie, ale to tez jest w koncu jakas przyjemnosc. nie fotografuje zawodoweo, co nie oznacza, ze nie przykladam sie do tego co robie. Wbralem go ponieważ miałem jeszcze do wyboru Canona 400D, ale za 2500zł, a D40 dostałem za 1300 (nówka w media markt). Za róznicę dokupiłem 55-200VR, torbę i karte pamięci.

Wybór został dokonany świadomie, a cena była dodatkowym czynnikiem, który w moim przypadku miał sens rozpatrzenia. Jestem zadowolony ze sprzętu i myśle, że jak ktos ma D40 i chce coś innego to niech po prostu go sprzeda. gadanie, że jest to jakiś kastrat nie ma sensu, bo każdy wie co kupuje i musi się z pewnymi ograniczeniami liczyć, ktore nie zawsze mają znaczenie. Mam to szczęście, ze dla mnie nie jest to strata.

lewAp7
01-11-2007, 10:49
Ci co chca taniego body - kupujcie d50. Jest niewiele droższy.
Dla mnie dyskwalifikujące d40 jest brak śrubokręta. Inne wady - te trzy pol AF itd - są jak najbardziej do wybaczenia. Da się z tym żyć. Natomiast brak silnika może skutkować, że....
Zwyczajny Fotoamator. Tematyka zdjęć jak u Zwyczajnego Fotoamatora - taka jak wymienił ten koleś od "bachorów" (Fenek chyba... brzydko, swoją drogą...ale na niski poziom kultury nic nie poradzimy). Fociłem Canonem A610 w 99% używając preselekcji przysłony, czasu oraz bawiłem się manualem. Byłem zadowolony, ale się zepsuł. Poznałem jego zalety i wady, i to czego najbardziej mi brakowało to większe użyteczne iso, raw, możliwość większego panowania nad GO. Mogę kupić hybryde, ale w moim przypadku to wyrzucenie pieniędzy w błoto - nie zapewni mi tego czego chcę... zapewni mi to natomiast najtańsza lustrzanka z kitem + jakies dodatkowe tele. Mam na razie do wydania ok. 1500-1700zł, w przeciągu kilku/kilkunastu miesięcy "doskrobię" na tele... Na dużo większe wydatki mnie nie stać i nie chcę - wolę te pieniądze przeznaczyć na tzw. wspólne cele rodzinne. Max. moja inwestycja to 3000zł.
Jakiekolwiek body bym niekupił i tak skończę z max. 3 obiektywami: kit, tele, jakaś tania stałka... Bo foto to moje hobby, bawię się tym, moją ambicją jest mieć najładniejszy album w rodzinie...
Dyskwalifikujące jest dla mnie to co piszesz o dyskwalifikacji d40 - ten aparat jest właśnie dla mnie. Powstał dla takich ludzi jak ja, nie wstydzę się tego, że nie chcę dalej się "rozwijać" zmieniając i kupując coraz to nowe szkła. Nie biorę pod uwagę używek (nie stać mnie wydać 1300-1500zł na coś co za miesiąc może przestać działac - to loteria), więc dlaczego nie możesz mi zaproponować d40? d80? Zabiję Cię śmiechem! Z nikonów TYLKO d40! Na dzień dzisiejszy nie ma innej alternatywy w tej firmie!

Autorze Wątku! Jeśli jesteś osobą podobną do mnie, wiesz czego chcesz - weź d40! Jeśli zaczynasz i nie masz jeszcze sprecyzowanych wymagań - NIE BIERZ ŻADNEGO NIKONA! Na dzień dzisiejszy nie ma Ci nic do zaoferowania! Przyjrzyj się najtańszym modelom pentaksa, olympusa, canona!

Na razie tyle... może po weekendzie jeszcze podyskutuję, teraz mam ważniejsze rzeczy na głowie....

Fenek
01-11-2007, 12:19
@lewAp7
Toteż D40 jest aparatem właśnie dla Ciebie - wiesz że mało prawdopodobne, że Cię to wszystko wessie, zależy Ci na fajnych ujęciach rodzinnych etc. Wszyscy tutaj jedynie cały czas przekonują że D40 nie jest dla osoby, która traktuje fotografię nieco poważniej. Tzn: taka osoba sporo nim zawalczy ale na 90% i tak czeka ją stosunkowo niedługa zmiana body, no chyba że ten ktoś preferuje zawsze i wszędzie statyczne widoki, gdzie jest obojętne, czy to AF czy MF + jednocześnie ma ograniczone fundusze.

PS. Od kiedy użycie określenia "bachory" jest niskim poziomem kultury? Nie lubię dzieci, więc tak je określam. Przez ostatnie dwa lata użycia określenia "kaczki" jakoś nikt nie piętnował jako chamstwo...

@piotr w
W sumie to Cię rozumiem, sam zaczynam się gubić już powoli w tym wątku. I zapowiada się na to, że też trzeba będzie go opuścić. ;) Albo niech najlepiej moderator go zamknie - wszystko o D40 chyba powiedziane (i wady i zalety, dla kogo on jest przeznaczony etc.), a niedługo zostaną tylko same sprzeczki.

Jacek_Z
01-11-2007, 13:31
to nie pierwsze życzenie o zamknięcie wątku. Ulegam tej prośbie.
Z obu stron padło tyle argumentów, że czytający potencjalny kupiec będzie mógł wyciagnąc wnioski. My nie wiemy czy ktoś ma zamiar się zajmować fotografią poważniej, dłużej, rozwijać się, czy po prostu chce aparat do robienia zdjęć, mają one być dobre - i to tyle.