PDA

Zobacz pełną wersję : [ Makro ] Potrzebna identyfikacja



milo_ja
03-10-2007, 19:56
Nadszedł w moim życiu taki moment, kiedy do domu wprowadzili się nowi lokatorzy. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że goście są nieproszeni. Jakby tego było mało, mają jakieś 0,5 cm długości i pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie doprowadzając mnie, a w szczególności małżonkę do białej gorączki. Czy ktoś może pomóc w identyfikacji "lokatorów" i ew. podpowiedzieć metody "wynegocjowania" eksmisji?

Oto portrety podejrzanych (szkło niespecjlanie makro, stąd cropy 100%):


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img516.imageshack.us/img516/1835/robal2rr3.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img516.imageshack.us/img516/3474/robal1ya4.jpg)

Z góry dzięki za pomoc.

hubacz
03-10-2007, 20:17
Moim zdaniem to zwykla "szczypawka" :) nie grycie nie przenosi chorob wiec nie ma co sie bac :)

milo_ja
03-10-2007, 20:21
Jakby sobie siedziała cicho w kącie tam, gdzie bym jej nie widział, to niech jej będzie na zdrowie. Ale jak zaczyna stadnie "atakować" moje ściany, to przestaje być zabawne. I w dodatku "bezczelnie" potrafi udawać martwą. Nie wiesz może czym się żywi (coby ją zagłodzić), ew. czym ją wykurzyć?

EDIT: To chyba nie szczypawka. Szczypawka (http://foto.otwarty.pl/zdjecie,2211,szczypawka.html)

Dark
03-10-2007, 21:27
Moim zdaniem to zwykla "szczypawka" :) nie grycie nie przenosi chorob wiec nie ma co sie bac :)

Niestety, to najprawdopodobniej Alphitobius diaperinus, czyli pleśniakowiec lśniący. Cóż... choroby przenosi (akurat pisałem o nim mały artykulik):
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/alphitobius-diaperinus-plesniakowec-lsniacy-1830.html

W naturze chrząszcze zasiedlają miejsca z nagromadzoną gnijącą materią organiczną. Larwy i dorosłe chrząszcze odżywiają się martwymi organizmami i butwiejącą materią roślinną. Jest również pospolitym chrząszczem synantropijnym (towarzyszącym człowiekowi), zasiedlającym fermy drobiu i gołębniki, magazyny produktów zbożowych, spiżarnie. Notowany jako poważny szkodnik w przemyśle drobiowym. Chrząszcze atakują chore i martwe kury, pożerają je. Są też wektorami wielu groźnych bakterii i wirusów jak: Salmonella, Escherichia coli, Bacillus, Micrococcus, Streptococcus oraz nicieni i tasiemców (np. Choanotaenia i Raillietina). W ciele larw kumulują się mykotoksyny (np. F-2 wytwarzana przez grzyb Fusarium roseum), mające rakotwórcze właściwości.

Akurat moja żona będzie pisała doktorat z metod zwalczania tego chrząszcza w króliczarniach. Może podzieli się ze mną tą wiedzą :D

arachiusz
04-10-2007, 06:50
no i Dark rozwiał wszelkie wątpliwiści :)

kabanos
04-10-2007, 06:56
Jednym słowem eksmisja bez wypowiedzenia umowy najmu:mrgreen:

hubacz
04-10-2007, 08:07
A taki niewinny sie wydawal :)

milo_ja
04-10-2007, 08:44
Niestety, to najprawdopodobniej Alphitobius diaperinus, czyli pleśniakowiec lśniący. Cóż... choroby przenosi (akurat pisałem o nim mały artykulik):
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/alphitobius-diaperinus-plesniakowec-lsniacy-1830.html
Akurat moja żona będzie pisała doktorat z metod zwalczania tego chrząszcza w królikarniczarniach. Może podzieli się ze mną tą wiedzą :D

Dzięki serdeczne! Widziałem, że mogę liczyć na fachową pomoc. Ta lista drobnoustrojów nie napawa mnie optymizmem. :( Czyli wniosek z tego, że gdzieś za sofą jakaś zabłąkana kanapka wytwarza swój ekosystem i pożywia te chrząszcze? A czy Twoja żona byłaby tak miła i podesłała mi (np. na PW, albo w tym wątku) jakieś domowe sposoby na wyproszenie tego klienta z domu?

EDIT: Poczytałem trochę o nim i dodam, że mieszkam w centrum warszawy na 15 piętrze i do najbliższej fermy kurzej jest hoho... Ciekawe jak to ustrojstwo przybyło do domu.

fIlek
04-10-2007, 10:33
A nie masz zsypu na śmieci? Od tego się zaczyna. Mogą być jeszcze kratki wentylacyjne - u mnie są takie z siateczką. Trzeba je często myć, ale nieproszeni goście zostają poza domem :) A swoją drogą - Dark - respect!

milo_ja
04-10-2007, 10:56
A nie masz zsypu na śmieci? Od tego się zaczyna. Mogą być jeszcze kratki wentylacyjne - u mnie są takie z siateczką. Trzeba je często myć, ale nieproszeni goście zostają poza domem :) A swoją drogą - Dark - respect!

Ano mam z zsyp. Mam też papugi, co byćmoże się też do "inwazji" przyczynia (w końcu to ptaki), choć nigdy wcześniej z tymi robalami się nie spotkałem, a papugi mam ładnych kilkanaście lat. Myślałem, że jak pozbyłem się karaluchów i mrówek faraona będzie spokój (kratki wentylacyjne mam drobne, mieszkanie rok temu w całości odremontowane). Ehh.. :(

fIlek
04-10-2007, 12:29
Przejrzyj dobrze wszystkie kąty. No i zapobiec nowym gościm możesz uszczelniając drzwi wejściowe. Zwróć uwagę, czy bydlaki pojawiają się też o kolicach zsypu. Jeśli tak, to wal do administracji. Wiem, że to środki doraźne, ale mogą pomóc. Może przywlekliście je z piwnicy albo z działki? Tak też czasem bywa.

Dark
05-10-2007, 08:42
Chrząszcze potrafią latać, są dość mobilne. Mogły też dostać się jako larwy z jakimś niedorobionym pokarmem dla ptaków (ostatnio miałem inwazję wołka ryżowego ze świeżutko kupionego ryżu w supermarkecie).
Niestety metody, którymi zajmować się będzie moja żona raczej nie są do wykorzystania domowego. Będzie to zwalczanie "ognia ogniem" - za pomocą nicieni entomopatogennych :)
W zasadzie pozostaje tylko chemia i dokładne uprzątnięcie mieszkania. To draństwo żeruje niemal na wszystkim... jak karaczany.