Zobacz pełną wersję : Mam problem duży
Witam,
Panowie (i Panie:)) Mam duży problem, mianowicie: Pewna osoba - niestety mi bliska - upuściła moją D70-tkę. Przy upadku odpiął mi się kitowy obiektyw (jemu nic się nie stało - testowałem pod każdym kątem) ale body lekko pękło w okolicach mocowania paska (prawy zaczep) Do tego mam jakby rysy na matówce lub lustrze (nie są to paprochy). Body jest pęknięte w taki sposób że przy dotykaniu palcem w okolicach pokrętła (t) lekko pracuje (szczelina się mniejsza lub zwiększa). Mimo to mocowanie paska nie rusza się. Co ja mogę zrobić z tym wszystkim bo jestem po prostu załamany :(( Chłopaki pomóżcie (tylko bez cynicznych komentarzy bo naprawdę już mam wystarczającego doła:(
Valdek_Tychy
13-12-2005, 12:50
Jeżeli puszka chodzi tak jak trzeba a nie chcesz wywalać kupy kasy (albo i więcej)na obudowę to moja prpopozycja brzmi - kupić dobry klej i bardzo delikatnie posklejać.Co do rys - prawdopodobnie pęknięcie i tu pomoże tylko wymiana.Tak ja to widzę.
Obudowę sklej. A jeśli masz rysy na matówce czy lustrze (nie widać nic na zdjęciach), to albo wymień porysowany element, albo naucz się z tym żyć.
no tak, myślałem o tym ale jakoś boję się że kiedyś mi pasek odpuści z cięższym obiektywem. A co zrobić odnośnie matówki - lustra ( nie podejmę się czyszczenia sam - po prostu się boję ;) Ale są tam ewidentnie jakieś rysy. Ile kosztuje wymiana matówki albo lustra (albo jednego i drugiego - zakładając najgorszy scenariusz) ? Kurde no spać nie mogę po nocach :(
Feliks myślę, że problem masz raczej psychologiczny, niż techniczny ;-)
heh no może faktycznie za bardzo panikuję :P ale odnośnie sklejenia: pęknięcie jest przy samym pokrętle - nie wiem jak to zrobić żeby nie zalać klejem owego własnie pokrętła - a druga sprawa jakiego kleju najlepiej jeżeli już używać.
Valdek_Tychy
13-12-2005, 13:07
heh no może faktycznie za bardzo panikuję :P ale odnośnie sklejenia: pęknięcie jest przy samym pokrętle - nie wiem jak to zrobić żeby nie zalać klejem owego własnie pokrętła - a druga sprawa jakiego kleju najlepiej jeżeli już używać.
już pisalem - bardzo delikatnie a klej,może być kropelka
ok. Bedę musiał to zrobić :/ Myślałem żeby dać to do serwisu ale pewnie kosztowałoby to majątek.
odnośnie sklejenia: pęknięcie jest przy samym pokrętle - nie wiem jak to zrobić żeby nie zalać klejem owego własnie pokrętła - a druga sprawa jakiego kleju najlepiej jeżeli już używać.
Jeżeli nie masz zdolności do majsterklepkowania, to lepiej się za to nie zabieraj, bo pogorszysz sprawę. Ja bym rozbebeszył body, skleił obudowę i złożył ponownie. Jeśli masz aparat na gwrancji, to musisz jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie czy Ci sie to kalkuluje. Za wymianę uszkodzonych elementów serwis złoji Ci skórę, ale zachowasz gwarancję na przyszłe ewentualne usterki. Klejąć i kombinując samemu stracisz ją bezpowrotnie.
PS. jeśli lustro jest w ten czy inny sposób niepełnosprawne, to może mieć to wpływ na poprawne działanie AF-a
no gwarancja jest jeszcze - czyli sugerujesz że powinienem najpierw spróbować na gwarancji. Ciekawe jaki mi rzucą koszt bo wiadomo że usterka z mojej winy.
amator D50
13-12-2005, 21:28
Z kropelką trzeba uważać :twisted: można nią skutecznie połączyć obudowę z korpusem wewnętrznym aparatu :shock: najlepiej by było zdemontować pękniętą część i skleić... pamiętać trzeba też że opary mogą skutecznie zanieczyścić szkiełko wyświetlacza (biały nalot) - w przypadku nierozbierania apartu... co do gwarancji to wątpie żeby uznali...
moze jak sam sie boisz daj jakiemuś znajomemu fachurze co by zalepił, ewentualnie szpeca poszukaj i za pare złociszy ci moze zrobi. do serwisu nie dawaj bo tam sie płaci jak za mokre zboze, chyba ze bardzo chcesz zachowac gwarancje...
taa. dzwoniłem do serwisu powiedzieli że jeżeli zaniosę to tracę gwarancję z automatu. Powiedziałem kolesiowi mniej więcej co jest grane z aparatem. Stwierdził że trzeba wymienić całą obudowę. A ogólny koszt całej naprawy cytuję: " nie powinien być raczej większy od ceny nowego body :| .... Ogólnie jeżeli mam zawieźć, czekać 4 tygodnie i zapłacić za tą zabawę 90 zeta na dzien dobry (za [przegląd) to ja to chyba chrzanie :/ ... Powiedział też że mogły powstać mikrourazy (mikropęknięcia w środku) i że może to rzutować na elektronikę aparatu w przyszłości. Powiedziałem mu że jak dla mnie poza obudową wszystko ok. On na to że i do 0,5 roku mogą wyjść takie usterki.... lol....
Na moje pytanie co obejmuje gwarancja odpowiedzieli- że na pewno nie żadne urazy mechaniczne ... no to jakie wobec tego ?
Z całym szacunkiem - ŻADNA gwarancja nie obejmuje urazów mechanicznych. To tak, jakbyś zaliczył dzwona i przyholował wrak do serwisu żądając naprawy gwarancyjnej.
no spoko rozumiem ale wobec tego wytłumacz mi co obejmuje? :)
Feliks popsucie sie elektroniki, matrycy, urwanie w srodku srubki-dupki itp. Ale niektóre urazy mechaniczne też (np. pęknięcie przy zmianie temperatury, samoistne).
Ta gwarancja to już chyba i tak mało warta. Serwis NP napewno rejestruje wszystkie naprawy (łacznie z opisem ich przyczyn). Nawet jak naprawisz (odpłatnie) w NP, a potem, w przyszłości, coś ci się zepsuje to zapewne i tak powiedzą, że to skutek wcześniejszych uszkodzeń związanych z upadkiem i gwarancji nie podlega. Niestety mamy tylko jeden serwis autoryzowany.
Kurcze, ale ciężka sytuacja :( Współczuję Ci. Ja nie wiem co bym zrobił w takiej sytuacji ...
Najbardziej odpowiednim wyjściem wydaje się chyba zrobić to samemu, tzn. rozkręcić obudowę, posklejać i ponownie założyć. Oczywiście masz wtedy po gwarancji, no ale z drugiej strony płacić tyle za naprawę to też głupota ... :? Czy na pewno zdjęcia wychodzą dobrze ? i czy widzisz tą rysę w wizjerze ???
Obawiam, że jak nie teraz to w przyszłosci mogą być z tym body różne problemy. Nie wiadomo co od wstrząsu mogło się jeszcze stać ... Proponuję bardzo dokładnie go przetestować we wszystkich dziedzinach.
Pozdrawiam,
Piotrek
zdjęcia wychodzą normalnie i niby wszystko jest oka. Tak widać rysę pod światło przez wizjer. Rozumiem że matówka (lub lustro) do wymiany. Chociaż nie wpływa to ani na jakość zdjęć ani też na pracę AF. Wszystko jest w porządku teoretycznie - żadnych luzów, elektronika działa poprawnie, nic nie lata, tylko widoczne lekko pęknięcie i rysy w wizjerze które są widoczne pod światło. Aparat rymsnął z plecaka który pewna istota (niestety kochana - nie zobowiązana do poniesienia kosztów) nie dopieła i poleciał .... :( No nic z ryskami da się żyć skoro nie zakłóca zdjęć. Pęknięcie też niby nie robi na razie problemu. Sam raczej nie podejmę się klejenia bo ... poprostu się boję i nie mam zbytnio talentu do takich zabiegów :P... Może ktoś ma kogoś kogo mógłby polecić żeby obejrzał sprzęt i coś doradził ?
Mogę Ci doradzić tylko jedno.To (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=76880688) chyba jest aukcja dla Ciebie . Przekładka i po kłopocie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
a nie ma różnicy pomiędzy D70s a D70 obudową?
W (s) jest dodatkowe gniazdo na wężyk spustowy.
ale w (s) jest chyba większy LCD rozważam ten zakup bo to by było niegłupie.
e tam gadacie, idziesz do sklepu, kupujesz d200 a kochanej istocie mowisz jak bardzo kochales tamten aparat, ale jakos przezyjesz z nowym (to moze jeszcze jakiegos vr pozwoli kupic :mrgreen: ) ....... co mi podsunelo pomysl, tylko jak by tu zonie d70 podlozyc do wypadku ?!?! :twisted:
Władca Pixeli
14-12-2005, 05:58
....... co mi podsunelo pomysl, tylko jak by tu zonie d70 podlozyc do wypadku ?!?! :twisted:
Po co tracić D70. Kup D200 a ona i tak nie zobaczy różnicy, tak jak Ty nie widzisz ile ona ma nowych sukienek. :wink:
Po co tracić D70. Kup D200 a ona i tak nie zobaczy różnicy, tak jak Ty nie widzisz ile ona ma nowych sukienek. :wink:
Za wielka kałużą być może nie, ale tu na pewno zobaczy różnicę w stanie konta i całą kunspiracyję szlak trafi. :wink:
A moja w ciemię nie jest bita (głupiej baby bym nie brał) i aparata rozróżnia O !
no z tym kontem to fakt ;) niestety cenowo to pojechali z tematem :) ...
no z tym kontem to fakt ;) niestety cenowo to pojechali z tematem :) ...
Pojechali i nie wrócili, a w każdym razie długo nie wrócą.
Swoją drogą współczuję, bo ja chyba bym się złapał za liście i walił gąbem w ścianę z rozpaczy.
Ja LOWE NIKON Deee, wery mać.
Ja pierdziu. Rozumiem, że użytkujemy dobry sprzęt, ale w cenie takiego body powinno być Auto Casco, na wypadek użycia przez żonę.
Na szczęćsie moja, obchodzi sięz aparatem profesjonalnie i z należytą ostrożnością.
Nawet mi czasem zwraca uwagę, żebym przełożył padek przez głowę.
Trzyma kciuki za Twój portwel.
Pozdr.. Zbycho
no nic dam go na sprawdzenie i najwyżej wymienię matówkę i lustro w razie potrzeby. Obudowę na razie zostawie... mam nadzieję że to koniec usterek :/.. koszt to w sumie bedzie pewnie z 600 -700 zeta, bo sama matówka to koło 300,- ... nie wiem ile lustro :/...Tylko 4 tygodnie minimum wyjęte z życiorysu... ;(
I jeszcze pytanie.. Czy na pewno pęknięta matówka nie wpływa w żaden sposób na pracę aparatu??? I czym może się objawiać ew. uszkodzenie lustra przy pracy z AF.
Valdek_Tychy
14-12-2005, 12:46
ale w (s) jest chyba większy LCD rozważam ten zakup bo to by było niegłupie.
A ja radzę olej to,sklej sam lub zleć komuś bardziej manualnie zaawansowanemu i pstrykaj,pstrykaj ile się da. Oddawanie do naprawy do NP mija się z celem bo jak ktoś już wyżej zauważył mimo,że utrzymasz gwarancję to każdą następną usterkę przypiszą temu wypadkowi czyli faktycznie gwarancję będziesz miał tylko na obudowę.Kupowanie uszkodzonego body raz że drogie (cenę osiągnie pewnie ok.600-700 zł.) to nie gwarantuje sukcesu.Sam nie przełożysz (nie umiesz skleić to jak sobie z tym dasz radę?) więc musisz oddać do servisu a to są koszty i nie masz żadnej gwarancji,że po jakimś czasie coś nie strzeli w nim a gwarancji i tak już nie będziesz miał. Tubka dobrego kleju (nie koniecznie kropelka) kosztuje 10-20 zł. stówka dla kogoś kto to zrobi i szlus.Jak się kiedyś zepsuje to skutki będą takie same jak wyżej - nie masz gwarancji i płacisz tyle,że wcześniej poniosłeś mniejsze koszty (brak naprawy w NP,nie kupowałeś uszkodzonego body i nie płaciłeś za przekładkę)Powtarzam OLEJ TO :!: :!: :!: aha - jak znam życie, właściciele Nikonów są tak przeczuleni w sprawach swoich cacek,że jak sądzę owe pęknięcie które ma pewnie kilka mm długości urosło w Twoich oczach do wielkości grand kanionu a może nawet nie trzeba z tym nic robić,chyba,że się mylę to patrz - porada nr 1 - klej :mrgreen:
no ale lustro i matówka?? ok obudowa to jedno, ale te dwie rzeczy jeszcze :/ ....
Valdek_Tychy
14-12-2005, 12:53
no to wymień to lustro i matówkę jeśli musisz zawsze to będzie taniej niż wszystko.
OK. Dzięki wszystkim za rady i wsparcie :)... zawsze lepiej jak ktoś doradzi... Temat możemy uznać za zamknięty, no chyba że znowu się obudzę zlany potem i bedę krzyczał że mi aparata pobiła podłoga ;-) ... Jeszcze raz DZIĘKI.
Feliks, do 3 razy sztuka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ciesz sie ze to tylko d70 a nie d2x :twisted: przy d200 juz bedziesz wiedzial jak dbac o bezpieczenstwo.
Władca Pixeli, collateral damage :twisted:
moze i d70 od d200 nie pozna (choc ryzykowne nadal), ale "byl jeden aparat, a sa dwa" to gorsza sprawa, no chyba ze rozmnazanie przez paczkowanie wmowie ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.