Zobacz pełną wersję : NIKON D70S CRASH TEST!
Wszysko zaczelo sie niewinnie...od czekoladek, ktore moja 2 letnia corka chciala sprobowac, podczas gdy ja, szczesliwy po zakonczonej sesji zdjeciowej z mala, pakowalem drewno do kominka. Zobaczylem tylko, ze razem z pudelkiem czekoladek leci on...moj Nikos ukochany, o ktorego zawsze tak dbalem ;-). Polozylem go oczywiscie dalej, aby dziecko nie zlapalo za pasek, zapomnialem o tym pudle czekoladek...a pozniej bylo tylko wielkie bam! Wysokosc 130 cm, podloze - parkiet. Uderzyl obiektywem, posypalo sie szklo...ja mialem juz wstepny zawal...poszedl filtr UV, aby go zdjac niezle sie nameczylem, bo nieco sie gwint wypaczyl. Na obiektywie 3 male kropeczki, przy samym obrzezu, takze nie wplywa to na jakosc zdjec. Elektronika bez zarzutu, nic nie lata w srodku. Jednym slowem chyba dam mu 5 gwiazdek. Odpadla jeszcze oslonka ekranu, ulamal sie zaczep. Mam nadzieje, ze bedzie chodzic tak jak dawniej, tylko nieco plastik na obiektywie razi, bo musialem walczyc nozyczkami, aby zdjac filtr...ciesze sie, ze te 4000 nie poszly w bloto! Pozdrawiam. Co za pechowy dzien...a doslownie z godzine przed upadkiem patrzylem na niego i tak sobie pomyslalem, co to za udany zakup byl...
Michal
[/list]
Cuś słabitki masz egzemplarz. Rocznika zaliczł nieco lepsze glebowanie, a straty mniejsze.
Jednak nie zazdroszczę sytuacji.
wspolczuje
Radze dobrze sprawdzic go teraz pod katem back/front focus bo lustro moglo sie delikatnie przemiescic
jezeli aparat spadl.. i filtr sie wbil w obiektyw.. to polecam wyjsc na balkon i zdecydowanie acz ostroznie opukac miejsce gwint-filtr i filtr sie odkreci normalnie. Kolega ze swoim soligorem 19-35 wpadl pod samochod.. filtr potluczony w drobny mak ale spial sie z obiektywem maksymalnie.. i go opukalem i smiga.
szymony, ale Rocznik miał osłonkę na obiektywie i to ona się połamała
Z filtrem juz sobie poradzilem, zdjecia tez wychodza ok, nie zauwazylem zmian w ostrzeniu. Mam nadzieje, ze bedzie mi sluzyc jeszcze przez dlugi czas.
Michal
No to drogo kosztowały cię te czekoladki bynajmiej strachu współczuję gdyż milimetry dzieliły mojego nikosia przed upadkiem kiedy mój 1.5 roczny syn zamażył pofotografować
musialem walczyc nozyczkami, aby zdjac filtr...
Ja rozumiem że w nagłej potrzebie wino można otwierać pilniczkiem do paznokci, pensetą, czy śrubokrętem, ale żeby do filtra startować z nozyczkami!? Masakra!
shyster, to nieciekawie jak nic w środku nie lata! Czujnik położenia aparatu powinien latać :wink: :mrgreen:
shyster, ciesz sie ze miales filtr zalozony 8)
moj spadl w szyi (pasek sie rozplatal) polar pekl na pol grip sie lekko rowwalil ale sie naprawilo i z kitem cos nie tak bo czasm klika przy lapaniu af a pozatym to nic sie nie stalo wszystko dziala jak dawniej obiektyw o dziwo tez.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.