PDA

Zobacz pełną wersję : Nowy D80-Fotojoker-problem



Tomasz Płaza
29-08-2007, 08:52
Witam.
Mam problem z D80.
Kupiłem go w Fotojoker i podczas drugiego używania pojawiła się usterka.
Po zrobieniu zdjęcia lustro nie opada z powrotem do pozycji wyjściowej (pozostaje na górze), co uniemożliwia zrobienie kolejnego zdjęcia. Dopiero po ponownym naciśnięciu migawki, lustro opada na dół.
Na trzeci dzień zaniosłem go do sklepu, by wymienić go na sprawny egzemplarz, ale sprzedawca powiedział, że go nie może wymienić, tylko muszę oddać go do naprawy i czekać dwa tygodnie (zejdzie pewnie dłużej). Jeżeli po naprawie usterka się ponownie pojawi, to dopiero wtedy mogę żądać wymiany na nowy.
Sugerowano mi powołać się na „niezgodność towaru z umową”, ale niczego to nie zmieniło.
Mówiąc szczerze, nie uśmiecha mi się go naprawiać. Wolałbym nowy nierozkręcany aparat, a nie taki, w którym było już grzebane. W końcu kupiłem wadliwy towar, a nie taki, który zepsuł się z biegiem (dłuższym) czasu.
Dziwią mnie takie praktyki Fotojokera względem klienta. W końcu jak na nasze warunki D80 nie jest tak tanim aparatem i klient kupując towar tak renomowanej firmy jak Nikon, powinien mieć satysfakcję z dobrze wydanych pieniędzy, a nie irytację z bubla. Nie wspomnę, że cała kwota, jaką wydałem w Fotojokerze, przy zakupie (razem z obiektywami) lekko przekroczyła 6 tysięcy.
Wiadomo, zawsze się może zdarzyć, że produkt będzie wadliwy, bo jest to nie do uniknięcia. Tym niemniej wymiana aparatu w takim wypadku powinna być od ręki, gdyż podważa to reputację danej firmy.
Wiem jedno. Nigdy już nic nie kupię w Fotojokerze, żałuję, że wydałem u nich te pieniądze. Na przykład w Media Markt takie sprawy załatwiane są od ręki i nie jest to kryptoreklama.
Może ktoś z was miał podobne problemy i może mi coś doradzić w tej kwestii.
Będę zobowiązany.
Pozdrawiam

volumen
29-08-2007, 09:20
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/ - dobrze doradzą, a jak trzeba, to pomogą.

kaszpir
29-08-2007, 09:27
Wiem że to brzydko zabrzmi ale wcale się Fotojokerowi sie nie dziwię ...

Wiedzą że jakby dali Ci nowy aparat to do nich wróciłby po długim czasie naprawiony aparat którego nie da się "normalnie" sprzedać.
Oczywiście można go sprzedać jako nowy i wcisnąć jakiemuś klientowi ...
Ale to było by zwykłe świństwo aby używany-naprawiony aparat sprzedać jako nowy ...

A sklep nie obniży ceny bo Nikon mu nie zwróci kasy za to że będzie musiał sprzedać nowy aparat jako naprawiany i do tego używany ...

A Media markt ? Oni mają pełno towaru , więc dadzą Ci nowy produkt , a tamten wyślą do naprawy i taki używany , naprawiany pójdzie ponownie do sprzedaży jako nowy ...
i tak Ty dostaniesz nowy (lub też naprawiany kogoś innego ;) a ktoś kto kupi dostanie Twój naprawiany ;-)
Istna ruletka ;)

PS.
Ja sam kupiłem plazmę Samsunga w marcu. Popsuła się po kilku dniach :(
Pech chciał że kartonu nie miałem , a firma sprzedajaca (Agito) mówi że zwrot towaru jest możliwy w ciągu chyba 7 czy 14 dni ale ... , pod warunkiem że karton jest nieotwarty , a towar wogóle nie używany ...
Czyli to nic to nie daje , bo jak sprawdzisz że jest uszkodzony ???
Serwis przyjechał , zabrał plazmę i po tygodniu przywiózł (wystarczyło wgrać oprogramowanie).
Po 2-3 miesiącach znów sie popsuła i tym razem naprawa trwała miesiąc !!!
Okazało się że serwis główny wcale sie nie spieszył z naprawą , ale przyśpieszył jak okazało się że po miesiącu musieli by mi dac nowy TV ...
I tak naprawa trwała dokładnie miesiąc , jeszcze jeden dzień zwłoki i by musieli by mi dać nowy TV ...

kubaman
29-08-2007, 09:33
nie wiem jak jest w Nikonach, ale przecież to wygląda jak MLU :?

yakin
29-08-2007, 09:41
a ja musze stanac w obronie FJ... (tak sie sklada, ze od dluzszego czasu czytam to forum, ale nigdy wczesniej nic nie pisalem - Witam wszystkich :) )

Dwa lata temu kupilem u nich Kodaka DX6490. Po roku i dwoch miesiacach pojawily sie 4 martwe piksele na matrycy. Zalezalo mi, zeby je usunac, wiec aparat zareklamowalem. Bez slowa - mimo, ze po gwarancji - FJ (niestety juz byly sklep na centralnym) - przyjal aparat i po miesiacu zaproponowano mi dwa modele w zamian "uszkodzonego" (m.in. P850).
Obydwa lepsze od tego, ktory reklamowalem (w koncu minal ponad rok - tamtego juz nie bylo w sprzedazy).
Potraktowano mnie naprawde BARDZO profesjonalnie.

A miesiac temu nabylem - rowniez w FJ - Nikosia :o) + 3 szkielka.

Niechcialbym, zeby zabrzmialo to jak reklama - po prostu w moim przypadku zasluzyli na pochwale.

Krisu
29-08-2007, 10:17
A nie grzebal kolega w ustawieniach aparatu i nie wlaczyl sobie przypadkiem funkcji podnoszenia lustra? Radze sprawdzic! Moze nie bedzie potrzebna zadna naprawa - lub na skroty - reset do ustawien fabrycznych body!

Kyo
29-08-2007, 10:26
bo fotojoker to fotopomyłka jest

BugsBunny
29-08-2007, 10:28
D80 nie ma MLU, tylko Exposure Delay
to jest wadliwy aparat i należy postraszyć FJ rzecznikiem praw konsumentów - to zawsze działa, oddziały są w każdym większym mieście
opisywano czasem w tym modelu usterkę mechanizmu podnoszenia lustra

madmips
29-08-2007, 10:30
kupiłem w FJ F65 - i do dzisiaj pięknie chodzi :)

legologo
29-08-2007, 10:37
FotoJoker działa na swoją korzyść. Jak już ktoś pisał skontaktuj się z Federacją Konsumentów, postrasz FJ sądem.

prz3mo
29-08-2007, 10:39
Niestety w FJ nie ma zwrotów. Dlatego czasem lepiej jest kupic coś wysyłkowo, bo wtedy przysluguje 10 dni.

mariuniu
29-08-2007, 10:39
... Dwa lata temu kupilem u nich Kodaka DX6490. Po roku i dwoch miesiacach pojawily sie 4 martwe piksele na matrycy. Zalezalo mi, zeby je usunac, wiec aparat zareklamowalem. Bez slowa - mimo, ze po gwarancji - FJ (niestety juz byly sklep na centralnym) - przyjal aparat i po miesiacu zaproponowano mi dwa modele w zamian "uszkodzonego" (m.in. P850).
Obydwa lepsze od tego, ktory reklamowalem (w koncu minal ponad rok - tamtego juz nie bylo w sprzedazy).
Potraktowano mnie naprawde BARDZO profesjonalnie.

A miesiac temu nabylem - rowniez w FJ - Nikosia :o) + 3 szkielka.

Niechcialbym, zeby zabrzmialo to jak reklama - po prostu w moim przypadku zasluzyli na pochwale.

Ale weź pod uwagę to co napisano wczesniej - FJ musiałby wysłac sprzęt do serwisu a po odbiorze sprzedać go jako nowy-uzywany. W Twoim przypadku gdy FJ wysłał aparat do serwisu zapewne także otrzymał w zamian nowszy model (w zamian już nie produkowanego) więc dając od ręki klientowi nowy z połki żadnego extra-super-profesjonalizmu nie popełnił.

pdzran
29-08-2007, 10:39
Nie lubie FotoJokera , kiedys poszedlem kupic filter UV i usilnie czlowiek chcial mi wcisnac jakis no-name ... dlaczego ? ... akurat tylko taki mial.

fragles
29-08-2007, 10:45
Niestety w FJ nie ma zwrotów. Dlatego czasem lepiej jest kupic coś wysyłkowo, bo wtedy przysluguje 10 dni.


Jak to "nie ma zwrotów"???

A prawo?

afterall
29-08-2007, 10:48
Reklamuj na warunkach niezgodości towaru z umową. Sprzedawca nie ma jednak obowiązku wymieć Ci towar na inny - nowy, od ręki.
Napisz dokładnie w dokumencie reklamacyjnym swoje żądania. W ciągu 14 dni sklep pewnie poinformuje Cię o sposobie załatwienia sprawy... niestety w FJ ciężko będzie wymienić od razu towar na nowy.
Pamiętaj, że sprzedwaca przyjmując towar będzie chciał sprawdzić, czy na przykład nie doszło do uszkodenia mechanicznego, więc... 14 dni na odpowieź a później nie wiadomo...
Powodzenia życzę.

afterall
29-08-2007, 10:50
Jak to "nie ma zwrotów"???

A prawo?

Prawo nie przewiduje możliwości zwrotu towaru PEŁNOWARTOŚCIOWEGO, zakupionego bezpośrednio w sklepie ot tak.
Zależy to od dobrej woli sprzedawcy, a najcześciej od woli zarządającego firmą.

prz3mo
29-08-2007, 10:51
Prawo nie przewiduje możliwości zwrotu towaru PEŁNOWARTOŚCIOWEGO, zakupionego bezpośrednio w sklepie ot tak.
Zależy to od dobrej woli sprzedawcy, a najcześciej od woli zarządającego firmą.

Dokladnie tak.

maq123
29-08-2007, 10:54
w FJ w Galerii w Łodzi jest również "profesjonalna" obsługa
nie dość, że według nich Nikkor 50 1.8 ma plastikowy bagnet,
stwierdzili również, że robiąc zdjęcie i oglądając je na komputerze nie da się stwierdzić czy obiektyw mydli i czy nie ma BF/FF


jakoś nie zachęcają tam do zakupu czegokolwiek

prz3mo
29-08-2007, 10:59
w FJ w Galerii w Łodzi jest również "profesjonalna" obsługa
nie dość, że według nich Nikkor 50 1.8 ma plastikowy bagnet,
stwierdzili również, że robiąc zdjęcie i oglądając je na komputerze nie da się stwierdzić czy obiektyw mydli i czy nie ma BF/FF


jakoś nie zachęcają tam do zakupu czegokolwiek

Profesjonalizm, a raczej jego brak pracownikow FJ to juz inna bajka... Tez mialem okazje tego doswiadczyc.

kaszpir
29-08-2007, 11:42
Niestety w FJ nie ma zwrotów. Dlatego czasem lepiej jest kupic coś wysyłkowo, bo wtedy przysluguje 10 dni.

Ja kupiłem wysyłkowo plazmę no i ?
Popsuł się po kilku dniach ...

No i ?

Przeczytałem na stronie Agito.pl że mogę zwrócić w ciągu 10dni ale ...

- towar musi być nie rozpakowany i nie może być śladów używania

A jeśli wyślę im towar który nie spełnia w/w wymagań to mi odeślą i obciążą mnie kosztami ...


Widać możliwość zwrotu jest , ale ...
No właśnie , towaru który nie był otwarty i używany ...
Widać trzeba być jasnowidzem aby wiedzieć że towar jest sprawny i działa ok bez otwierania ;)

Też się wcale temu nie dziwię , bo słyszałem wypowiedzi ludzi pracujących w hipermarketach że "modne" było kupienie jakiegoś wypasionego TV , sprzętu na czas świąt , komunii , olimpiady aby zaraz po zakończeniu oddać ten sprzęt ...
Ludzie wykorzystywali to jako możliwość wypożyczenia sprzętu a potem ktoś inny musiał kupić taki sprzęt jako nowy , co według mnie było nie fair wobec takiego kupującego ...

PS. Nie jest tak różowo jak niektórzy myślą. Jeśli takie MM lub jakiś hipermarket przyjmie uszkodzony i używany towar i da od razu nowy , to nie ma się co oszukiwać. Ktoś kupi jako nowy sprzęt używany i do tego naprawiany ...
Nie wiem czy ktoś z Was chciałby kupić np. taki TV plazmowy z przebiegiem 2000godzin jako nowy , lub aparat na którym zostało zrobione np. 1000zdjęc jako nowy i w cenie jak za nowy sprzęt ...

volumen
29-08-2007, 11:44
Prawo nie przewiduje możliwości zwrotu towaru PEŁNOWARTOŚCIOWEGO, zakupionego bezpośrednio w sklepie ot tak.
Zależy to od dobrej woli sprzedawcy, a najcześciej od woli zarządającego firmą.
Tyle, że kolega ma NIEPEŁNOWARTOŚCIOWY towar i to jest przedmiotem tematu wątku. Więc FJ (i każdy inny sklep) może sobie wystawić 329245924 kartek z napisem: Zwrotów nie przyjmujemy. Federacja Konsumentów uwielbia takie karteczki :)

Myślę, że najlepiej skorzystać z prawa o niezgodności towaru konsumenckiego. Trwa to długo, ale krócej, niż wysłanie do serwisu Nikona. Najlepiej zadzwoń do rzecznika praw konsumentów (w każdym dużym mieście jest przedstawiciel), przedstaw sprawę i działaj.

tomek s
29-08-2007, 11:46
No właśnie, jak to nie ma zwrotów, a odpowiedzialność sprzedawcy, nie ma żadnej ?? Wymiana na inny egzemplarz z powodu niezgodności z umową zakupu !!! Sprzedawca sprzedaje, ja kupuję i płacę za pelnowartościowy towar, nie za uszkodzony ! Wada fabryczna, więc zwrot do punktu, w którym został zakupiony

leon28
29-08-2007, 11:57
nie wiem jak jest w Nikonach, ale przecież to wygląda jak MLU :? dokladnie tak, wyglada to jak wstepne podnoszenie lustra, przy czym jesli tak jest (jesli d80 ma taka funkcje, a wydaje mi sie, ze nie ma), to niestety pracownicy fotojoker nie popisali sie wiedza na temat sprzetu.

pn
29-08-2007, 11:59
D80 tego nie ma.

PS. I to jest tak naprawde jednyny powod dla ktorego musze sie meczyc z 30D... :-(

pdzran
29-08-2007, 12:01
Z kilkudniowej praktyki z D80 wiem, ze ma podglad GO - przycisk po prawej stronie obiektywu pod funkcyjnym , jednak lustro opada, jak sie ten przycisk pusci i jest takze podnoszenie lustra do czyszczenia ale ot juz trzeba wybrac z menu.
Jest jeszcze tryb bulb ale ten dziala w ten sposob, ze po wcisnieciu spustu podnosi sie lustro a po zwolnieniu opada - chyba, ze jest inny tryb bulb'a a nie wyczailem go polegajacy na tym, ze wciska sie spust i lustro sie podnosi a po powtornym wcisnieciu opada.
Reasumujac :
Jesli po wcisnieciu spustu lustro idzie do gory i nie opada, to jest to jakas wada i chyba bylo o tym na Forum.

afterall
29-08-2007, 12:16
Tyle, że kolega ma NIEPEŁNOWARTOŚCIOWY towar i to jest przedmiotem tematu wątku. Więc FJ (i każdy inny sklep) może sobie wystawić 329245924 kartek z napisem: Zwrotów nie przyjmujemy. Federacja Konsumentów uwielbia takie karteczki :)

Wiem, to była odpwiedź na pytanie dlaczego nie ma zwrotów, z zaznaczeniem, że chodzi o towar pełnowartościowy.
Jeśli towar jest OK, to Federacja nie zmusi sprzedwcę do jego przyjęcia jeśli on takiej woli nie wyrazi.

Tutaj IMO tylko na zasadzie niezgodności.

yakin
29-08-2007, 12:57
Ale weź pod uwagę to co napisano wczesniej - FJ musiałby wysłac sprzęt do serwisu a po odbiorze sprzedać go jako nowy-uzywany. W Twoim przypadku gdy FJ wysłał aparat do serwisu zapewne także otrzymał w zamian nowszy model (w zamian już nie produkowanego) więc dając od ręki klientowi nowy z połki żadnego extra-super-profesjonalizmu nie popełnił.

Alez jak najbardziej "popelnil"... Prawda jest taka, ze nie chcialem pisac calej rozprawki n.t. perturbacji z opisywana reklamacja, ale problem polegal na tym, ze mi byl potrzebny aparat na wyjazd, a serwis Kodaka z Belgii(?) nie zwracal aparatu zbyt szybko. Pan ze sklepu obiecal, ze postara sie o wymiane, uzgodni sprawe z "górą" i na drugi dzien zadzwoni... i zadzwonil.
Nie zamierzam tu z nikim walczyc o opinie - wszystko zalezy od konkretnego czlowieka w konkretnym sklepie.
W moim przypadku byl bardzo profesjonalny.

I zycze wszystkim takich reklamacji :D

m@rcin
29-08-2007, 13:17
Takie zasady sa dobre przy sprzedazy gaci a nie telewizorow, ale my nic na to nie poradzimy.

kronos28
29-08-2007, 13:24
d80 nie ma MLU, jest unoszenie lustra na 0,4s przed otwarciem migawki. Aparat ewidentnie ma wadę i trzeba go serwisować.


Z kilkudniowej praktyki z D80 wiem, ze ma podglad GO - przycisk po prawej stronie obiektywu pod funkcyjnym , jednak lustro opada, jak sie ten przycisk pusci

w podglądzie GO lustro nie jest unoszone, tylko przymykana jest przysłona do zadanej wartości, panie kolego ;)

Prawda jest taka, że jak ktoś kupuje w sklepach "sieciowych" pokroju FJ czy MM to będzie traktowany jako jeden z 100000000 klientów, którzy dziennie robią tam zakupy itd. czyli na zasadzie "następny proszę". IMHO należy unikać jak ognia takich sklepów - nie od dziś wiadomo, że obsługa tam wiedzą nie grzeszy, a klienta ma i tak za "tego co nic nie wie i da sobie najgorszy bubel wcisnąć". Małe sklepy z fachowcami lub zapaleńcami to jest coś co lubię - weźmy takie RaysFoto - fachowcy, można pogadać, fachowo doradzą, szeeeroki asortyment, i nie próbują wepchnąć za wszelką cenę czegoś czego w zasadzie się nie potrzebuje. Może i w małych sklepach jest "drożej" ale zobaczcie jak na tych promocjach z MM i FJ wychodzą ludzie - większość sprzętu który jest "kopnięty" od nowości i większość wątków z uszkodzeniami związanych zaczyna się od słów "kupiłem tydzień temu aparat w MM...". Nie wiem jak wy sądzicie ale ja myślę, że tu coś jest nie tak... Nie od dziś wiadomo jak to jest w "elektromarketach" - sprzęt serwisowany, powystawowy sprzedawany jako nowy, odrzuty (i na niego suuuupeerr promocje "nie dla idiotów") itd. Dlaczego? Bo i tak się im opina nie zepsuje - ludzie i tak przyjdą. Jakby mały sklep wykręcał takie numery to po paru "miechach" by padł z braku klientów. Ot i cała filozofia.

fragles
29-08-2007, 13:27
w d80 można unieść lustro jednym naciśnięciem spustu, a zamknąć poprzez wyłączenie aparatu (tryb pracy przy czyszczeniu filtra) - ale trzeba to świadomie uruchomić w menu.

Tomasz Płaza
29-08-2007, 22:57
A nie grzebal kolega w ustawieniach aparatu i nie wlaczyl sobie przypadkiem funkcji podnoszenia lustra? Radze sprawdzic! Moze nie bedzie potrzebna zadna naprawa - lub na skroty - reset do ustawien fabrycznych body!
Nie, nie jestem aż tak głupi :).Funkcja podnoszenia lustra trochę inaczej działa. Nawet gdybym ją włączył, to po wyłączeniu aparatu, lustro powinno opaść, a tak nie jest. Aparat resetowałem. Myślałem nawet o ponownym wgraniu oprogramowania, ale bałem się ewentualnej utraty gwarancji.
Pozdrawiam.

prz3mo
29-08-2007, 23:12
Nie, nie jestem aż tak głupi :).Funkcja podnoszenia lustra trochę inaczej działa. Nawet gdybym ją włączył, to po wyłączeniu aparatu, lustro powinno opaść, a tak nie jest. Aparat resetowałem. Myślałem nawet o ponownym wgraniu oprogramowania, ale bałem się ewentualnej utraty gwarancji.
Pozdrawiam.

Wczytanie nowego firmware nie powoduje utraty gwarancji, ale moim zdaniem to nie jest kwestia softu i raczej to nic nie da.

Tomasz Płaza
29-08-2007, 23:26
Też mi się wydaje, że będzie to kwestia mechaniki.Jakieś trybko się blokuje i dopiero przy ponownym wyzwoleniu migawki zostaje odblokowane.

prz3mo
29-08-2007, 23:27
Też mi się wydaje, że będzie to kwestia mechaniki.Jakieś trybko się blokuje i dopiero przy ponownym wyzwoleniu migawki zostaje odblokowane.

Szkoda,ze Ci sie to przytrafiło, bo D80 to naprawde fajna puszka :) Zresztą jeszcze ją pokochasz :)

sv
29-08-2007, 23:45
No właśnie, jak to nie ma zwrotów, a odpowiedzialność sprzedawcy, nie ma żadnej ?? Wymiana na inny egzemplarz z powodu niezgodności z umową zakupu !!! Sprzedawca sprzedaje, ja kupuję i płacę za pelnowartościowy towar, nie za uszkodzony ! Wada fabryczna, więc zwrot do punktu, w którym został zakupiony


kiedyś kupiłem 2 aparaty i obiektyw (za grubą kasę) bezpośrednio w Nikon Polsa; jeden z aparatów przyszedł uszkodzony; myślicie, że wymienili mi na nowy? musiałem czekac aaż Nikon naprawi aparat który Nikon sp....dolił.

JanuszWaw
29-08-2007, 23:55
Cześć,
problem tu polega na tym jak to udowodnić. Ostatnio na jednym z forum foto opisywano sytuację, gdy po sprawdzeniu u oficjalnego dystrybutora na PL okazało się, że szkiełko nie tylko było (nie)nowe, ale już kilkakrotnie ... naprawiane. A sprzedane jako ... nowe. I (próbowano lub) pobrano cashback za szkło :P Tak wynikało z dyskusji na forum. Fakt nie podlegający dyskusji. Szkło wymieniono od ręki. Gorzej jeśli takie szkło sprzedał mi ... oficjalny dystrybutor na PL :( Gdzie szukać pomocy ?
Pozdr -

d80
30-08-2007, 19:04
Wiecie może gdzie we Wrocławiu jest dobry sklep z Nikonem?Tylko nie internetowe i żadne tam fotodżokery.
Pozdrawiam i dzięki z góry za odpowiedź.

Andrzej_D
30-08-2007, 20:50
Witajcie!
Kupiłem niedawno D40 we wspomnianej sieci FJ i jak się później okazało z błędem - nie wyłączała się elektronika, nawet po wyłączeniu przełącznikiem. Na drugi dzień zaniosłem tenże aparat do sklepu z żądaniem wymiany na sprawny i wolny od wad. Sprzedawcy owego sklepu byli życzliwi i chętni do wymiany na sprawny aparat, ale jak się okazało bez decyzji Centrali Nikona nie mogą tego zrobić.
Po paru telefonach i faksie na którym należało zapewnić że aparat nie nosi cech używania i ok 2 godzinnym oczekiwaniu na decyzję jakiegoś pana Kazia lub Zdzisia udało mi się wymienić na nowy i sprawny.
Wniosek stąd taki że to chyba Nikon mając sprzęt II gatunu na rynek wschodni, chce zrobić tzw dużą sprzedaż. Taka sytuacja jak wspomniana wcześniej nie mogłaby mieć miejsca na tzw. dawnym Zachodzie. Sądzę że NIkon Polska powinien zmienić stosunek do klienta bo to właśnie tu na rynku wschodnim są olbrzymie pieniądze do wyjęcia - Zachód dawno już kupił to co mu potrzebne...

barjab
30-08-2007, 22:13
Witam

Po pierwsze przykro mi, iż autora wątku spotkała tak niefartowna sytuacja. Niestety pech i tyle chyba można powiedzieć. Przy masowej produkcji błędów niestety nie da się uniknąć.


Nie będę robił wykładu z prawa cywilnego ale odwiedź www federacji konsumentów i poczytaj co to jest odpowiedzialność za niezgodność towaru z umową, co to jest gwarancja i jak się te dwie instytucje mają do siebie. Dużo ci się wyjaśni. Słuchając niektórych z przedmówców daleko nie zajedziesz i tylko nerwów sobie napsujesz (nie wszystkich oczywiście).

Pozdrawiam

BugsBunny
30-08-2007, 22:25
było, ale przypomnę: http://www.federacja-konsumentow.org.pl/download/FS/1x.pdf
w tym wypadku towar jest wadliwy
jeżeli wierzyć tekstowi z linku, w takim przypadku wybór naprawa/wymiana należy do kupującego, czyż nie?

ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej..., art.8.1

barjab
30-08-2007, 22:42
Edytowałem, coś mam intelektualnie zły dzień i mi się powaliło ze zwrotem pieniędzy z tego wszystkeigo.

Pozdrawiam

BugsBunny
30-08-2007, 22:43
Edytowałem, coś mam intelektualnie zły dzień i mi się powaliło ze zwrotem pieniędzy z tego wszystkeigo.

Pozdrawiam
nie trać głowy :mrgreen:

barjab
30-08-2007, 22:45
:oops:

biegly
30-08-2007, 23:08
Drodzy, mieszkam w Irlandii i tu nie ma czegoś takiego! Jest wymiana lub kaska.O reszte sie martwi sprzedawca bo on nabył jak klient trefny towar!I to jest nie tylko ze sprzetem. A co do FJ, mialem tam już dwie sytuacje ze chciałem puknąć gościa.Raz szukalem ramek do zdjec z podpórką sprzedawca pokazał gdzie sie znajdowały owe, zapłaciłem wziołem a to ścienne a z podpórkami nie ma!!! A on mi pieniedzy nie zwróci, bo się nie da, dzieki bogu bylem handlowcem wiec po 20min. rozmowy co można, a co nie wytłumaczylem jak może zrobić korekte na trefny towar jaki mi sprzedał i udało sie. Nastepnum razem szukałem ładowarki do beterii, była taka jakiej oczekiwałem za 120zl. Mówie ok, ale jak on minie może przekonać o ładowaniu paluszków normalnych i tych małych?
Nie było widać mocowań,sprzedawca zakładać chce się o butelke koniaku!!!!
Drodzy o co chodzi????
Rozumie kupiłem jest dobrze, ale pomoc od nich !
Widze czasami w FJ fajne promocje ale NIE KUPUJE!

piotr w
31-08-2007, 17:05
było, ale przypomnę: http://www.federacja-konsumentow.org.pl/download/FS/1x.pdf
w tym wypadku towar jest wadliwy
jeżeli wierzyć tekstowi z linku, w takim przypadku wybór naprawa/wymiana należy do kupującego, czyż nie?

ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej..., art.8.1

Chciałem tylko zauważyć, że tekst jest interpretacją ustawy i dotyczy niezgodności z umową kupna-sprzedaży. To jest bardzo ważne, bo oznacza to, że chodzi o wady występujące w momencie zakupu !

Na szczęście większość przypadków (również ten z bieżącego wątku) można podpiąć pod te ustawę, ale nie wszystkie.
Czy zacinająca się po półtorarocznym użytkowaniu migawka jest wadą, która była w momencie zakupu? Nie zawsze. Jak to udowodnić, skoro przez 1,5 roku aparat robił idealne zdjęcia? Czy wtedy mogę iść do sklepu i oddać aparat, żeby mi bezpłatnie naprawiono? Proszę się nie zdziwić, jeżeli nie. Taki przypadek nie "podpina" się pod ustawę. Gwarancja już nie działa. I co wtedy? Amba.

BugsBunny
31-08-2007, 18:52
"(...);w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania" - Art.4.1 wspomnianej ustawy
nie jest długa, warto sobie znaleźć i przeczytać

d80
31-08-2007, 19:23
Czy w razie konieczności zacytowanie sprzedawcy art.4.1 cokolwiek pomoże?
Jeżeli nie to co wtedy?

volumen
31-08-2007, 21:36
Czy w razie konieczności zacytowanie sprzedawcy art.4.1 cokolwiek pomoże?
Jeżeli nie to co wtedy?
Przed wizytą zadzwonić do rzecznika praw konsumenckich - http://www.konsument.net4.pl/rzecznik.htm
Tak przygotowany idziesz do sklepu, jak coś zaczynają ściemniać, nie wdajesz się w dyskusje, tylko znowu dzwonisz do rzecznika. Ci ludzie naprawdę pomagają i naprawdę angażują się w problemy konsumenta. Dlatego nie warto się szarpać ze sprzedawcą, który często nie zna prawa. Dzwońcie, dzwońcie i jeszcze raz dzwońcie - to nie boli!!!

Tomasz Płaza
01-09-2007, 15:04
Bardzo dziękuję, wszystkim za wsparcie merytoryczne i duchowe .
Pozdrawiam.

fader_audio
02-09-2007, 23:26
Powinno pomóc, sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź, jeżeli nie przyzna racji możena wypisać wniosek do sądu p[olubownego a oni wyślą kogo trzeba do sklepu na mediacje i po sprawie.

leon28
02-09-2007, 23:28
Powinno pomóc, sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź, jeżeli nie przyzna racji możena wypisać wniosek do sądu p[olubownego a oni wyślą kogo trzeba do sklepu na mediacje i po sprawie. po sprawie jesli sprzedawca bedzie chcial poddac sie mediacji i skorzystac z dobrodziejstwa sadu polubownego. jesli nie to niestety ale bez sadu sie nie obedzie

jamirq
04-09-2007, 20:06
Tylko pamietaj, że chcąc odstapić od umowy musisz oddać także sprzet w momencie skladania roszczenia. jak tego nie zrobisz to sie pożegnaj.

Wiem to z własnego doświadczenia przez błąd własnie rzecznika konsumentów, który o tym drobnym fakcie mnie nie poinformował. Sąd zresztą też potrzebował 3 miesięcy 4 rozpraw, aby stwierdzić ze nie miałem prawa składać pozwu, który zreszta został napisany przez Panią rzecznik konsumentów. Po 2 rozprawie gwarancja sie skonczyła wiec aparat poszedł sie lulać. Nadmienię, ze aparat był naprawiany 2 razy przez serwis producenta i za każdym razem coś było nie tak.

piotr w
05-09-2007, 14:32
Wiem to z własnego doświadczenia przez błąd własnie rzecznika konsumentów ...

Mam nadzieję, że ku przestrodze, przeczyta to cała rzesza forumowiczów. A druga rzesza przestanie wypisywać BZDURY O 2 LATACH GWARANCJI UDZIELANEJ PRZEZ SKLEP bez względu na wszystko ! Tak się składa, że prawo działa w dwie strony i obejmuje dwie strony (kupujących i sprzedających).

fader_audio
06-09-2007, 12:59
Jeśli udowodni się taką wadę przed sprzedawcą trudno by było mu powiedzieć że aparat jest 100% sprawny, wg mnie sprawa jest wygrana

pasza
16-09-2007, 15:58
W FJ kupilem body (D80), 18-135 oraz VR 70-300 i jak do tej pory (odpukac) jestem zadowolony. Nie tweirdze ze nie zdarzaja sie problemy ze sprzetem nabytym w tych punktach, natomiast w moim przypadku wszystko wyglada ok.

pasza
16-09-2007, 15:59
nie wiem dlaczego ale data moje rejestracji to 05 2006, gdzie w rzeczywistosci byl 08 2007 :)