Witam.
Mam problem z D80.
Kupiłem go w Fotojoker i podczas drugiego używania pojawiła się usterka.
Po zrobieniu zdjęcia lustro nie opada z powrotem do pozycji wyjściowej (pozostaje na górze), co uniemożliwia zrobienie kolejnego zdjęcia. Dopiero po ponownym naciśnięciu migawki, lustro opada na dół.
Na trzeci dzień zaniosłem go do sklepu, by wymienić go na sprawny egzemplarz, ale sprzedawca powiedział, że go nie może wymienić, tylko muszę oddać go do naprawy i czekać dwa tygodnie (zejdzie pewnie dłużej). Jeżeli po naprawie usterka się ponownie pojawi, to dopiero wtedy mogę żądać wymiany na nowy.
Sugerowano mi powołać się na „niezgodność towaru z umową”, ale niczego to nie zmieniło.
Mówiąc szczerze, nie uśmiecha mi się go naprawiać. Wolałbym nowy nierozkręcany aparat, a nie taki, w którym było już grzebane. W końcu kupiłem wadliwy towar, a nie taki, który zepsuł się z biegiem (dłuższym) czasu.
Dziwią mnie takie praktyki Fotojokera względem klienta. W końcu jak na nasze warunki D80 nie jest tak tanim aparatem i klient kupując towar tak renomowanej firmy jak Nikon, powinien mieć satysfakcję z dobrze wydanych pieniędzy, a nie irytację z bubla. Nie wspomnę, że cała kwota, jaką wydałem w Fotojokerze, przy zakupie (razem z obiektywami) lekko przekroczyła 6 tysięcy.
Wiadomo, zawsze się może zdarzyć, że produkt będzie wadliwy, bo jest to nie do uniknięcia. Tym niemniej wymiana aparatu w takim wypadku powinna być od ręki, gdyż podważa to reputację danej firmy.
Wiem jedno. Nigdy już nic nie kupię w Fotojokerze, żałuję, że wydałem u nich te pieniądze. Na przykład w Media Markt takie sprawy załatwiane są od ręki i nie jest to kryptoreklama.
Może ktoś z was miał podobne problemy i może mi coś doradzić w tej kwestii.
Będę zobowiązany.
Pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami