PDA

Zobacz pełną wersję : Aparat na mrozy.



Jacek_Z
20-01-2026, 22:19
Tzn oczywiście aparat, który się mrozu nie boi i można nim focić w -20 stopniach.
Kolega fotografujący komercyjnie modę (bezlustro Sony) wyżywa się i chodzi po górach. I to hardkorowo też - skałki itp. Robi zdjęcia gór, ale robi je analogami. Skanuje, drukuje w dużych formatach, robi wystawy. Świetny gość.
Jak Wam powiem czym robi zdjęcia to nie uwierzycie. Bierze w trasę DWA aparaty, co juz jest dziwne. Jeden z nich to Nikon F5 (mały i lekki to on nie jest) a drugi to .. Start 66!!! Ten zestaw zwala mnie z nóg.
Właśnie wrócił z wypadu w Karkonosze. Było -20, wiał wiatr, zamieć. Nikon F5 odmówił pracy po 5 minutach, zdążył nim zrobić 15 zdjęć. Resztę zrobił Startem 66, on nie zawiódł :)
Zadał mi pytanie a właściwie dwa. Jaki aparat (analogowy) jest najlepszy do pracy w takim mrozie. Drugie pytanie - czy da się pogodzić by to był sprzęt dobry do tego o czym tu pisałem ale zarazem dobry do fotografowania mody. Czyli taki uniwersalny.
Macał mojego Haselka. Ma zamiar kupić taki, do fotografii mody właśnie. Haselki leżą na księżycu ;) ale czy modele z lat 90-tych (503CX, CW) można katować w takich mroźnych warunkach?
Co stanowi problem przy foceniu w niskich temperaturach? Smary?

bogdi64
20-01-2026, 22:30
Z moich doświadczeń Nikon FM, a z cyfr które pozwalały na dłuższą prace na mrozie to Sony R1

krzysztofz24
20-01-2026, 23:21
Trohe nie dziwi twoj wpis Jacku. Sam swego czasu duzo duzo chodzilem po gorach. Caly dzein na -20 a nawet lepiej sie trafialo.
Tzn przy takim czyms to w D90 zaczynal "schodkowac, smuzyc" duzy wyswietlacz przy podgladzie:-)
Ale F801 nawet nie jeknal.

Tylko moze to miec znaczenie. Bo po zakupie tego F801, miall brudna matowke. I dalem go do czyszczenai i takiego ogolnego przesmarowania, przegladu jakby.
Wiec moze ten F5 to podstawowego przegladu od nowosci nie widzial...

Ale ogolnie moja odpowiedz, to kazdy sprawny aparat w dobrym stanie sie nada na mrozy. I cyfra i analog.


P.S
To troche poza tematem i obok. Ale wiekszym zagrozeniem dla elektroniki moze byc skraplajaca sie para wodna przy gwaltownej zmianei temperatury wychlodzonego aparatu jak go wniesiemy do cieplego. Takze uwazal bym na to i stosowal taka swoista dekompresje kilkugodzinna ( a czasem nawet dluzej aparat sei nie ogrzej powoli) w torbie
Zanim sie wyjmie aparat do cielego, jak byl dlugo na mrozie.
Zawsze tak robie.

BambusZMikronezji
20-01-2026, 23:57
.
P.S
To troche poza tematem i obok. Ale wiekszym zagrozeniem dla elektroniki moze byc skraplajaca sie para wodna przy gwaltownej zmianei temperatury wychlodzonego aparatu jak go wniesiemy do cieplego. Takze uwazal bym na to i stosowal taka swoista dekompresje kilkugodzinna ( a czasem nawet dluzej aparat sei nie ogrzej powoli) w torbie
Zanim sie wyjmie aparat do cielego, jak byl dlugo na mrozie.
Zawsze tak robie.

Bardzo mądrze robisz. Dla spokojności przed wejściem do ciepłego można wyjść jeszcze baterie.

Maro66.
21-01-2026, 01:35
Jak najbardziej znaczenie mają materiały i smary. Producenci przecież określają zakres temperatur pracy sprzętu. Aparaty fotograficzne, podobnie jak zegarki zalicza się do mechaniki precyzyjnej. Skoro są produkowane zegarki, które mają wytrzymywać ekstremalnie niskie temperatury, głównie dzięki zastosowaniu specjalnych smarów, których w porównaniu do aparatu jest tyle, co zabrudzenia, to jak ważne są te w aparacie, których używa się znacznie więcej. Jeśli nie są specjalne, będą gęstnieć, co w najgorszym przypadku może spowodować urwanie się czegoś, tym samym zniszczenie w smarowanym mechanizmie. Co do wyrównania temperatur, jak jest faktycznie zimno po wyjęciu aparatu na zewnątrz zostawiam otwartą torbę. Przed powrotem wyciągam kartę lub karty, akumulator, a aparat wkładam do torby i zamykam. Tak schowany, najlepiej w domu odłożyć w jakieś chłodniejsze miejsce. Po jakichś dwóch godzinach, można rozsunąć suwak w torbie, a po kolejnych dwóch można z reguły dopiero wyciągnąć aparat.
Swoją drogą, ciekawe, czy taki Start 66 przy -20 trzyma czasy? F5 mógł polec właśnie przez smary, choćby w obiektywie. Ma również naciąg elektryczny. Profesjonalny sprzęt może nie polegnie fizycznie (że coś się urwie), ale już sam napęd podzespołów może przy oporach pociągnąć więcej prądu, akumulatorowi takie warunki również nie służą i padnie szybko. Szczególnie, jak sprzęt długo nie był serwisowany i w mechanizmach i ich smarach dodatkowo przez lata zebrał się brud i opiłki z zębatek.
Inna sprawa, to jak teraz producenci podchodzą do odporności na mróz. Otóż w bezlusterkowcach u Canona i Sony nie ma żadnego aparatu odpornego na mróz wg specyfikacji. Nikon ma trzy: Z6III, Z8 i Z9. Chyba jedynymi producentami u których każdy uszczelniony korpus jest odporny także na mróz są Fuji i Pentax (chociaż tutaj chodzi o lustrzanki), a Panasonic wszystkie wyższe modele ma także mrozoodporne, czyli G9II, GH6, GH7, S1II, S1IIE, S1IIR. Tak, że ten.... Trochę słabo, że taki R3, R1, A1, A9II nie są odporne na mróz...

m_a_g
21-01-2026, 02:06
Inna sprawa, to jak teraz producenci podchodzą do odporności na mróz. Otóż w bezlusterkowcach u Canona i Sony nie ma żadnego aparatu odpornego na mróz wg specyfikacji. Nikon ma trzy: Z6III, Z8 i Z9. Chyba jedynymi producentami u których każdy uszczelniony korpus jest odporny także na mróz są Fuji i Pentax (chociaż tutaj chodzi o lustrzanki), a Panasonic wszystkie wyższe modele ma także mrozoodporne, czyli G9II, GH6, GH7, S1II, S1IIE, S1IIR. Tak, że ten.... Trochę słabo, że taki R3, R1, A1, A9II nie są odporne na mróz...

Eeee tam nie są odporne. Fotografuję na mrozie po kilka godzin, z zasiadki, aparat na statywie, fakt, jak jest -20 to raczej tego nie robię (trudno godzinami siedzieć w bezruchu jak jest zimno, więc ograniczeniem jestem ja a nie aparat), ale ostatni tydzień jest u mnie tak gdzieś od -8 do -12, i poblemu nie ma.
Sony A1 II / A9III / Nikon Z9 - wszystko działa. Jak jeszcze miałem Canona, to R5 też bez problemu działał w takich warunkach.
Widocznie działy marketingu w Sony i Canonie zapomniały się pochwalić :-)
Zwłaszcza te nowsze bezlustra bez migawek mechanicznych jak Z9/Z8 czy A9 III - co tu może się stać? Nic. Bateria działa krócej i tyle.
Na A1 i tak mechanicznej nie używam, no ale jest, więc być może przy większych mrozach byłby problem przy jej używaniu, ale to już teoretyzowanie.

juh
21-01-2026, 02:11
Chyba jedynymi producentami u których każdy uszczelniony korpus jest odporny także na mróz są Fuji i...

Posiadając od premiery X-T1 mogę powiedzieć, że każdej zimy aparat jest ze mną na kilkugodzinnej wędrówce na Babiej Górze. Kto był tam zimą przy wietrze ten wie że odczuwalna temperatura może być wiele poniżej 20 st. Aparat przez tyle lat nie odmówił mi posłuszeństwa. Jedynie w tych warunkach bateria dość szybko pada co oczywiste. Sam korpus potrafi się wtedy tak ochłodzić, że jeszcze przez kilka godzin po powrocie do domu jest zimny w dotyku.

Maro66.
21-01-2026, 09:41
Niskie temperatury nie wpływają tylko na migawkę, ale konstrukcję aparatu, jako całość. Niektóre elementy mogą być bardziej kruche. Kurczenie się i rozszerzanie może mieć także zgubny wpływ na elektronikę, która może w końcu ulec uszkodzeniu. Nie dziś, nie jutro, nie każdy egzemplarz, ale po coś producenci określają zakres temperatur pracy. Może w nieodpornych Nikonach szybciej gumy się odklejają? :mrgreen: Chociaż biorąc pod uwagę pierwsze doniesienia użytkowników o Z6III, to raczej bez znaczenia.

paparapa
21-01-2026, 15:16
Niskie temperatury nie wpływają tylko na migawkę, ale konstrukcję aparatu, jako całość. Niektóre elementy mogą być bardziej kruche. Kurczenie się i rozszerzanie może mieć także zgubny wpływ na elektronikę, która może w końcu ulec uszkodzeniu. Nie dziś, nie jutro, nie każdy egzemplarz, ale po coś producenci określają zakres temperatur pracy. Może w nieodpornych Nikonach szybciej gumy się odklejają? :mrgreen: Chociaż biorąc pod uwagę pierwsze doniesienia użytkowników o Z6III, to raczej bez znaczenia.


To przynajmniej może być szansa na znalezienie powodu do kupna nowej puszki. :)

Moje Z6 I Z7 przetrwały np. trzy godzinną styczniowa wycieczkę o poranku na Śnieżkę.
Odczuwalna temperatura wyniosła wtedy -26 st.
Fotografowałem na elektronicznej migawce.
Myślałem że odmrożę palce, bo przy robieniu zdjęć ściągałem rękawice.
Puszki i palce przetrwały.

poste
21-01-2026, 16:34
Chyba temat mocno poszedł w bok od pytania Jacka ;) Krótko napiszę, że nigdy nie przejmowałem się niskimi temperaturami, po prostu używam aparatów bez zbędnych ceregieli, czy to był Nikon czy obecnie Sony. Np. dziś o poranku fotografowałem przy -17 stopniach (tyle pokazało auto) aparatem, który ponoć się do tego nie nadaje :)

Ale nie o tym chciałem. Mam pytanie do Jacek_Z, czy można zobaczyć gdzieś zdjęcia tego kolegi? Zastanawiam się, czy fotografuje góry starymi analogami dla wyzwania i zabawy, czy osiąga rezultat inny niż aparatem cyfrowym? Dla mnie jest to bardzo ciekawe i najbardziej interesujące w historii tego fotografa.

Ps. Moim zdaniem przy używanym aparacie sprzed 20-30 lat jest tyle czynników mogących mieć wpływ na to, czy będzie działał na ekstremalnym mrozie, że marka i model będzie chyba tylko jakimś wskaźnikiem, nie gwarancją niezawodnego działania.

BambusZMikronezji
21-01-2026, 19:34
Chyba temat mocno poszedł w bok od pytania Jacka ;) Krótko napiszę, że nigdy nie przejmowałem się niskimi temperaturami, po prostu używam aparatów bez zbędnych ceregieli, czy to był Nikon czy obecnie Sony. Np. dziś o poranku fotografowałem przy -17 stopniach (tyle pokazało auto) aparatem, który ponoć się do tego nie nadaje :)

Ale nie o tym chciałem. Mam pytanie do Jacek_Z, czy można zobaczyć gdzieś zdjęcia tego kolegi? Zastanawiam się, czy fotografuje góry starymi analogami dla wyzwania i zabawy, czy osiąga rezultat inny niż aparatem cyfrowym? Dla mnie jest to bardzo ciekawe i najbardziej interesujące w historii tego fotografa.

Ps. Moim zdaniem przy używanym aparacie sprzed 20-30 lat jest tyle czynników mogących mieć wpływ na to, czy będzie działał na ekstremalnym mrozie, że marka i model będzie chyba tylko jakimś wskaźnikiem, nie gwarancją niezawodnego działania.

W analogu to chyba dochodzi jeszcze kwestia wpływu niskiej temperatury na kolory. Nie mam wielu doświadczeń w tej materii a te które mam to pochodzą z przed około 25 lat ale... temperatura wydaje mi sie może wpływać na kolory utrwalone na filmie

krzysztofz24
21-01-2026, 20:41
W analogu to chyba dochodzi jeszcze kwestia wpływu niskiej temperatury na kolory. Nie mam wielu doświadczeń w tej materii a te które mam to pochodzą z przed około 25 lat ale... temperatura wydaje mi sie może wpływać na kolory utrwalone na filmie

Poerwsze slysze. Absolutnie nie zauwazylem wpywu temepratury na kolory na slajdzie. A robilem zdjecia i przy siarczystych mrozach i w lato.
Bardziej to wplywa na cyfre bo w ujemnych temperaturach matryca mniej szumi:-)

Ale pewien wplkyw jest, przy siarczystym mrozie w fotografi krajobrazowej, szczegolnie z ran, czy przy wschodzie slonca. W powietrzu bardzo czesto jest taki niesamowity clear, przejrzystosc, czystosc. Zdjecia wtedy wychodza ekstra.
Czyli mroz na plus dla zdjec;-)

Jacek_Z
22-01-2026, 01:03
Chyba temat mocno poszedł w bok od pytania Jacka ;)

. Mam pytanie do Jacek_Z, czy można zobaczyć gdzieś zdjęcia tego kolegi? Zastanawiam się, czy fotografuje góry starymi analogami dla wyzwania i zabawy, czy osiąga rezultat inny niż aparatem cyfrowym? Dla mnie jest to bardzo ciekawe i najbardziej interesujące w historii tego fotografa.

W bok, bo mówicie głównie o cyfrze, a on chce analoga. Dziwi mnie to co nosi w góry (2 aparaty, waga, wielkość). Kusi go średni format ale umówmy się, że Start to nie jest najlepsza optyka no i niewymienna.
Nie jest fanatykiem ostrości, Start mu w sumie pasuje, tzn jego "miękkie" obrazowanie. Ma bezlustro Sony, nie wiem czy przypadkiem to nie jest A7 II (albo III). Nie goni za najnowszym sprzętem, za Mpx. W sumie w paru sprawach mnie zadziwia. Aha, ma super obiektyw do Sony. Ten 100 mm 2.8 STF.

Na IG ma raczej modę (i malarstwo) https://www.instagram.com/_michal_tomaszewski/
Na jego stronie da radę znaleźć góry https://www.tomaszewskimichal.com/ i jak widać to człowiek orkiestra :) bo też maluje. Poczytaj rozwinięcie biografii.
Aspiruje do ZPAF stąd ostatnio wysyp wystaw indywidualnych.

poste
22-01-2026, 13:28
Dzięki za info. Odbieram całą tę sytuację jako poszukiwanie środków artystycznych i proces twórczy, a nie kwestie techniczne. Ciekawe eksperymenty swoją drogą.

Wspomniałeś o jego aparacie cyfrowym. Jest zasadnicza różnica między pracą na mrozie a7II a a7III. To są zupełnie inne baterie i różnica w pracy na mrozie jest, delikatnie mówiąc, kolosalna. Nowszy sprzęt ma czasem zalety. Nie chcę się rozpisywać, bo temat jest o czym innym.

Jacek_Z
22-01-2026, 13:53
Wspomniałeś o jego aparacie cyfrowym. Jest zasadnicza różnica między pracą na mrozie a7II a a7III.
On NIE fotografuje gór (czy to latem czy zimą) aparatem cyfrowym. W góry zabiera tylko analogi.
Cyfrę używa do mody, choć także tu działa z analogiem i ma zamiar kupić coś lepszego, najlepiej uniwersalnego i w góry i do mody. Chyba to będzie Hasselblad, tylko jak Hasel zniesie mróz?

Maro66.
22-01-2026, 15:15
Te zdjęcia ze Starta, jak to zdjęcia ze Starta. Ani gorsze, ani lepsze. Jak mam być szczery, to widziałem lepsze z Lubitela, a to gniot bardziej pod lomografię niż normalne zdjęcia. Lepiej jakby sobie kupił Mamiyę C330 lub C220... Sam mam dwa Starty, ale do nich szkoda kupować drogich Ektarów itp. Pieniądze w błoto.

cdc
22-01-2026, 16:40
Start waży 950 gramów,
a C330 1700 ze standardem.

Jak pasuje mu Emitar to może mu nie pasować Sekor.

Jak pasuje mu kadrowanie na matówce, to może mu nie pasować wizjer przezierny

https://www.120folder.com/compa.htm -po kliknięciu w model jest dokładny opis.

grissley
22-01-2026, 17:32
Chodziłem w zimie i na mrozie po górach z Minoltą 500Si, z Nikonem F80s, D100 i S5Pro. Nigdy żadnych problemów z niczym nie miałem ani nie zauważyłem żadnego wpływu mrozu na aparat. Jedynie po przyjściu torba z aparatem w środku zostawała w zimny przedpokoju na godzinę, a potem brałem do ciepłego pokoju ale aparatu nie wyjmowałem jeszcze z kolejna godzinę czy dwie.
Dziwne, co temu F5 tam nie pasowało na tym mrozie.
Może te "-20" to takie jak u Iwana w Moskwie były?

Jacek_Z
22-01-2026, 18:22
Mówi, że o sprawy związane z temperaturą dba bardzo. Aparat ma w plecaku tak by jak wychodzi temperatura stopniowo spadała. To samo gdy wraca. Aparat gdy jeszcze jest na zewnątrz do plecaka, w pokoju otwiera go dopiero po kilku godzinach.

cdc
22-01-2026, 18:59
F5 jest przekombinowany.

Wystarczy żeby nie kontaktowały styki w zdejmowanym pryzmacie i już jest problem.

markB
22-01-2026, 21:22
A może Nikon F6? Podobno bardziej odporny na mróz niż F5.

Jacek_Z
22-01-2026, 21:39
Myślę, że za drogi. Ja mu sugerowałem FM2n albo FE2 a najlepiej F3HP.

krzysztofz24
22-01-2026, 22:04
Chyba to będzie Hasselblad, tylko jak Hasel zniesie mróz?

To jest zle postawione pytanie.
Kazdy aparat zniesie mroz. Czy to amatorski czy zawansowany.

Dzielac wlos juz na przyslwoiowe czworo. To znaczenei ma bateria, jej pojemnosc. A takze pobor pradu aparatu. Bo pradozerne D200 bedzie tak samo dzialac na mrozie jak bardziej oszczdny dla bateri D500. Tle ze bateria mu wczesnei jsiadzie bo ma kiepska gospodarke pradem. Ale mechniacznie to bedzie to samo.
Szwajacarskie zegarki nareczne tez dzialaja na mrozie;-)
Jeszcze bardziej wchodzac w temat mechaniki. To im aparat bardziej prymitywny mechnicznie, mniej dokladny, pewne luzy w mechanizmach, to wytrzyma wiekszy mroz bez "szkody" dla dzilanoa mechanizmow.
Ale to juz bez przesady, takie cos to moze miec znaczenie na Syberi albo w Himlalajach:-)
U nas -20 to juz fest mroz i zima stulecia. W takie jtempraturze cyfrowy D90 i analogowy F801 dzialaly mi bez problemu po calym dniu na mrozie.

Podsumowujac, kazdy analog da rade na mrozie o ile jest sprawny i poprawnie nasmarowany.
Warto dac kilkudziesiecioletniego analoga na czyszczenie i przeglad. Odwdzieczy sie na pewno.

markB
23-01-2026, 14:39
Może trochę OT, bo dotyczy cyfrówek, ale można poczytać jak zachowują się niektóre Nikony w temp. -25 °C: https://photographylife.com/field-test-nikon-z9-z6iii-zr-minus-25-degrees

krzysztofz24
24-01-2026, 00:27
Kazdy aparat nadaje sie na mroz.
Dawno temu, Kasprowy Wierch, -21 i sniezyca, autoprtret z D90 poloznego na plecaku a potem nastepny z F801 na slajdzie. I oba aparaty i zdjecia w porzadku.
i chyba widac jakie byly warunki pogodowe;-)

93125




.

BambusZMikronezji
25-01-2026, 13:57
https://photographylife.com/field-test-nikon-z9-z6iii-zr-minus-25-degrees


Nikony na mrozie. Można zacząć czytać od końca od Final Thoughts

Maro66.
25-01-2026, 19:38
Jest, dwa posty wyżej.

sprocket
25-01-2026, 20:56
To wszystko zalezy jak byl przechowywany aparat w mroz, jesli wyciagasz zza pazuchy czy cieplej torby to mozna zrobic zdjecia nawet przy -40, ale zaden aparat przewieszony przez ramie przy -20 nie bedzie nadawal sie do pracy, nie ma takiego aparatu, nikon F nie otwieral mi juz do konca migawki noszony na ramieniu przy -25 st, D4 mam przetestowany tak ze tylko noszony w torbie nadaje sie do robienia zdjec przy -20 do 20 minut a przy -30 po wyciagnieciu z torby gora 10 minut, mechanika niestety nie daje rady i jest duże prawdopodobieństwo zepsucia.

Jacek_Z
27-01-2026, 01:26
... D4 mam przetestowany tak ze tylko noszony w torbie nadaje sie do robienia zdjec przy -20 do 20 minut a przy -30 po wyciagnieciu z torby gora 10 minut,
To jak robisz gdy wędrówka trwa dłużej?

sprocket
28-01-2026, 13:59
Kupilem dodatkowego D4 ktorego nosze pod kurtką, mam dwa korpusy, o dziwo ten z przebiegiem 200tys dziala mechanicznie na mrozie lepiej :)
93235

grissley
28-01-2026, 17:00
"Feels -49" LoL :D