PDA

Zobacz pełną wersję : [ Fujifilm ] Dlaczego Fujifilm?



BeatX
17-12-2025, 13:32
Witam wszystkich,

Wiele razy zadawano mi to pytanie i zawsze miałem kłopot aby odpowiedzieć w jednym lub dwóch zdaniach.
"Czemu Fuji X ?" <- to moim zdaniem zarówno złożony jak i ciekawy temat, bo system ten jest pod wieloma względami unikatowy i zagłębianie się w jego meandry może być hobbym samym w sobie.
Dla kogoś przyzwyczajonego do standardowej filozofii obsługi (PASM) oraz obróbki zdjęć z aparatów na przykład N/C/S (matryce z filtrem Beyer vs X-Trans) to używanie Fuji X może z początku przysporzyć konsternacji i frustracji.
Pomyślałem sobie, że napiszę obszerny post gdzie zawrę sporo moich przemyśleń, trochę porównań - czemu w moim przypadku akurat Fuji X.
Post ten ma na celu przybliżenie mojego punktu widzenia, ale fajnie też jakby zawarte w nim informacje pomogły w przyszłości innym użytkownikom :)
Chciałbym jednak wyraźnie zaznaczyć, że moim zamiarem nie jest wychwalanie posiadanego sytemu i krytykowanie innych.. proszę potraktować ten tekst jak luźny felieton, coś jak post na blogu itp - postaram się być maksymalnie obiektywny.

A więc czym mnie skusił w 2021r system Fuji X (?) .. głównie dlatego, że byłem dosłownie wypalony fotograficznie po latach latania po ślubach i klepania zdjęć do kotleta co weekend.
Ja już tym dosłownie rzygałem i do dzisiaj mnie skręca na widok zdjęć ślubnych :lol:
Kiedy wróciła mi zajawka do fotografii to wybierając sprzęt nie chciałem kolejnego wydajnego narzędzia którym będę mógł robić szybko i sprawnie masę zdjęć - szukałem czegoś, dzięki czemu bym zwolnił i delektował się samym procesem tworzenia zdjęcia, czego używanie dawałoby mi zwyczajny ludzki fun, sprzętu który inspirowałby mnie aby go wziąć i wyjść robić zdjęcia, czegoś w co mógłbym się "wgryźć" i uczyć jego obsługi, czegoś względnie małego i lekkiego.
A więc chodziłem po salonach foto, macałem sprzęty które wówczas były dostępne i zaciekawił mnie wpierw system m4/3, ale i również Fuji X - głównie ze względu na gabaryty.
Poszperałem po internetach w poszukiwaniu zdjęć zarówno z jednego jak i drugiego systemu i gdy zobaczyłem jak rysuje Fujinon 16/1.4, Fujinon 35/1.4 oraz Fujinon 56/1.2 to wiedziałem, że już wybrałem system.
Zauroczyło mnie zarówno obrazowanie z w/w obiektywów jak i same kolory jakie widziałem na zdjęciach z aparatów Fuji.
Te kolory były takie jakieś "inne" - ale jednocześnie bardzo przyjemne dla mnie w odbiorze.
Zacząłem czytać o tych kolorach Fuji, i im więcej o tym czytałem tym bardziej byłem pod wrażeniem jak zaawansowane są to "filtry":
https://www.exibartstreet.com/news/fujifilm-explains-their-color-science-and-film-simulation/
https://www.imaging-resource.com/news/fujifilm-film-simulations-definitive-guide/
Do dnia dzisiejszego oceniam Symulacje Filmów Fujifilm za najlepsze tego typu profile w całej branży foto i jest to najważniejszy powód dla którego dalej używam Fuji X.
Classic Chrome, Astia, Nostalgic Neg, Classic Neg, Reala Ace - to po prostu sztos jak dla mnie :)
Wiem, że istnieją profile jak:
https://fujify.me/en-pln
https://www.cobalt-image.com
Które naśladują Symulacje Filmów Fujifilm, ale gdy oglądałem porównania to zawsze odnosiłem wrażenie, że to nie to. Blisko, ale to jednak nie jest w 100% identyczna kolorystyka.
Fujifilm ma całe dekady doświadczenia przy tworzeniu koloru i materiałów światłoczułych.. pracował nad tym prawdopodobnie cały sztab ludzi przez wiele pokoleń:
https://www.optyczne.pl/959.1-artyku%C5%82-Relacja_z_wizyty_w_fabryce_Fujifilm.html
Już samo pomieszczenie z archiwum dokumentacji ich klisz analogowych daje obraz tego, ile jest tam zawartej wiedzy jak pewnie i testów, pomiarów itp przy tworzeniu koloru:

92413

92414

Myślę że to właśnie dlatego Symulacje Filmów Fujifilm są tak cholernie dobre - ponieważ obecni inżynierowie pracujący przy Film Sim mają dostęp do tej kopalni wiedzy.

No więc drążyłem dalej temat pracy z Fujifilm i kilka razy natknąłem się na stwierdzenie, że aby uzyskać kapitalne efekty końcowe, to trzeba trochę się pogimnastykować.
Co jeszcze bardziej mnie zaintrygowało, bo jak już wspomniałem - nie szukałem efektywnego sprzętu foto, ale takiego przy którym mógłbym trochę pogrzebać.
Przykładowo:
W tamtym okresie tylko dwa programy dobrze demozaikowały RAW'y z matryc X-Trans (C1 oraz Iridient X-Transformer)
Jednak, gdy się poświęciło nieco więcej czasu na zadanie sobie trudu z odpowiednim zdemozaikowaniem pliku RAW to ilość detali /w połączeniu z wysokiej jakości obiektywem/ na niskich ISO to spokojnie jakość najlepszych systemów pełnoklatkowych:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/299351-Dlaczego-nie-Nikon-Z-a-Sony-Lub-odwrotnie/page132?p=4337799#post4337799
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320439-Jak-powstaj%C4%85-Nikkory-Z/page3?p=4347515#post4347515
Przypominam, że ja za swojego Viltrox 13/1.4 zapłaciłem nieco ponad 1200 pln (nówka, z aliexpress)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/318606-VILTROX-O-obiektywach-Viltrox-og%C3%B3lnie/page20?p=4338993#post4338993
Warto zaznaczyć, że obecna wersja Lightroom radzi sobie z RAW'ami z matryc X-Trans rewelacyjnie, i to zarówno w kwestii demozaikowania jak i odszumiania.
A wszystko to sprowadza się do jednego kliknięcia myszką w panelu "Szczegóły" i wybraniu opcji "Usuń szum" :)
I jak za dotknięciem magicznej różdżki w każdym zdjęciu znikają artefakty (nie ma efektu "robaka") i do ISO3200 włącznie foto jest czyste jak łza, oraz pełne detali. Absolutnie pierwsza liga:
https://www.dpreview.com/forums/threads/c1-lr-dxo-ixt-which-program-handles-best-with-developing-raw-from-fujifilm-x-trans-sensor.4771390/
https://www.dpreview.com/forums/threads/lr-vs-pureraw-3-noise-reduction-test.4773055/
Jako bonus zdjęcia z matryc X-Trans są praktycznie całkowicie pozbawione efektu mory.
I jeszcze jako kolejny bonus, to dzięki braku filtra AA na matrycy to ilość detali na niskich ISO jest w zasadzie taka jak z pełnej klatki.

Dalej (przykładowo) :
Aby "zmusić" do pracy przefantastycznie obrazujący obiektyw portretowy Fujinon XF 56/1.2 R - żeby trafił z ostrością z jego prehistorycznym AF, który żeby było śmieszniej jest sterowany zawodnym systemem autofocus w aparatach Fuji X - to w rezultacie jest to istna loteria :lol:
Jednak gdy już obiektyw trafi, to człowiek cieszy oko takimi obrazkami:

https://live.staticflickr.com/65535/49939845577_fbe3052d7b_c.jpg (https://flic.kr/p/2j61Ldi)Davina (https://flic.kr/p/2j61Ldi) by Marc-Alexander Klein (https://www.flickr.com/photos/marccrockett/), on Flickr

https://live.staticflickr.com/65535/53198274317_d714228911_c.jpg (https://flic.kr/p/2p3X4ya)DSCF0964 (https://flic.kr/p/2p3X4ya) by Maciej Kozłowski (https://www.flickr.com/photos/maciej_k/), on Flickr

https://live.staticflickr.com/65535/53130481994_85678ed894_c.jpg (https://flic.kr/p/2oWXBg1)DSCF2694 (https://flic.kr/p/2oWXBg1) by Maciej Kozłowski (https://www.flickr.com/photos/maciej_k/), on Flickr

Jak dla mnie satysfakcja jest jeszcze większa, gdy się tak nagimnastykowałem z AF haha :lol:
Mega przyjemne dla oka, wysokiej klasy - jednak miękkie obrazowanie (coś w stylu obiektywów Vintage). Uwielbiam!
Szkła takie jak Fujinon XF 16/1.4 R, Fujinon XF 35/1.4 R, Fujinon XF 56/1.2 R pomimo iż mają pełno odpowiedników wśród nowoczesnych konstrukcji - jeżeli o parametry chodzi - to jednak poza bardzo nielicznymi wyjątkami, żaden z nowoczesnych obiektywów z AF nie rysuje w ten 'vintage" sposób, który cholernie cenię.
Kilka przykładów:

Fujinon XF 16/1.4 R WR

92402

92403

92404

92405

92406

92407

Fujinon XF 35/1.4 R

92408

92409

92410

92411

92412

Tak na marginesie, to o samych tylko obiektywach Fujinon XF 16/1.4 R WR oraz Fujinon XF 35/1.4 R mógłbym założyć osobny wątek - są to tak unikalne konstrukcje i to zarówno pod względem obrazowania jak i budowy.

Powyższe zdjęcia to .jpg prosto z aparatu.
Zero obróbki, nic.
Kolorki jak dla mnie wybitne, obrazowanie? w zasadzie idealne jak na mój gust a dodatkowo aparaty Fuji dodają najprzyjemniejsze moim zdaniem sztuczne "ziarno" do plików .jpg
Nie jest tak sztucznie wyglądające i nachalne jak z każdego innego aparatu czy programu bądź wtyczki.
Dla mnie połączenie tych trzech elementów (obrazowania z w/w obiektywów, kolory + delikatne ziarno w zdjęciach), tworzą fotografię niebywale przyjemną w odbiorze, nie tak płaską i "cyfrową" jak w zasadzie totalna większość tego co widzę w internetach.
Po prostu ten obrazek z moich sprzętów Fuji jest dla mnie na tyle unikatowy, że wart przymknięcia oko na liczne wady i ograniczenia tego systemu.
Dodatkowo te stare szkła od Fuji wyglądają tak cholernie ********** fajnie :D
X-H2 z założonym 16/1.4 albo 35/1.4 to miód dla moich oczu, takie stylowo wyglądające połączenie modern + classic.
Wręcz ozdoba na półce.

Kolejna rzecz która mnie trzyma przy Fujifilm to już jest na granicy fanaberii - ale jednak obecnie jestem hobbystą i nie muszę się już martwić o racjonalność/efektywność czegokolwiek co kupuję i używam :mrgreen:
Od samego początku gdy zacząłem używać aparatów Fuji, to sterowałem przesłoną za pomocą pierścienia przysłon na obiektywach i w mig zrozumiałem jakie jest to fajne :)
Wiadomo, że sterowanie przysłoną za pomocą pokręteł na korpusie aparatu jest szybsze, wygodniejsze i wydajniejsze - ale mi nie o to chodzi.
Ma być fajnie a nie wydajnie, ja chcę mieć zabawkę którą się bawię - a nie narzędzie do pracy.
W Fuji X każdy obiektyw który mnie interesuje ma pierścień zmiany przysłony - kolejny plus.
Dalej, kwestia obudowy Fujifilm X-H2..
Ten aparat na pierwszy rzut oka ma wymiary oraz wagę w zasadzie jak każdy inny aparat pełnoklatkowy:
https://camerasize.com/compact/#891,959,851,925,901,ha,f
Ale jak się przypatrzyć, to jednak X-H2 wraz z Sony jest najmniejszy z całej stawki.
Do swojego X-H2 po wielu tygodniach poszukiwań znalazłem idealny skórzany case:
https://www.amazon.pl/Fuji-XH2S-MUZIRI-KINOKOO-kompatybilne/dp/B0B8NFCPYX
Po założeniu którego cała moja dłoń mieści się na gripie (łącznie z najmniejszym palcem), etui jest wykonane 5/5 i jest cholernie wygodne w dotyku a jednocześnie dosyć lekkie (około 70g wagi)
Ja obecnie nie wyobrażam sobie trzymanie X-H2 bez tego gripu - tak mocno poprawia chwyt i ogólne wrażenia z trzymania sprzętu w ręce.
No i X-H2 z założonym etui ma wysokość w zasadzie identyczną co "goły" Z6III, a X-H2 + etui mieści się na styk w mojej torbie Peak Design Everyday Sling 6l
Z6III z założonym etui po prostu byłby zbyt wysoki dla tej torby, aby aparat składować bokiem - tak jak lubię.
A to ma dla mnie ogromne znaczenie, bo nie chcę na co dzień używać większej torby.
Mam jeszcze większą, lekko zmodyfikowaną przeze mnie torbę Pgytech Onemo 7l (https://www.ceneo.pl/159577547), która pomieściłaby Z6III z etui + trzy obiektywy, ale zabieram tą torbę tylko na jakieś zlecenia, na koncerty, lub w podróże.
Na co dzień to tylko Peak Design Everyday Sling 6l, i sprzęt który używam ma się w niej zmieścić bez kombinowania pod górę że ledwo się domyka.
X-H2 + 16/1.4 + 35/1.4 który to setup zabieram ze sobą ot tak, na co dzień - mieści się w tej torbie idealnie, i taki zestaw jest lekki - natomiast jakość obrazka z tego combo to już chyba wiadomo co o niej sądze :)

Dodatkowo X-H2 ma coś, co jest dla mnie takim "must have" - czyli górny wyświetlacz :mrgreen:
Lata pracy na Canon 5DII a później 5DIII przyzwyczaiły mnie bardzo do używania górnego wyświetlacza i obecnie nie wyobrażam sobie, że mój aparat jest bez górnego wyświetlacza.
Z wielu rzeczy mogę zrezygnować, ale nie z górnego wyświetlacza :lol:

Sportu, dzikiej przyrody nie fotografuję i raczej nigdy nie będę fotografował - nie potrzebuję celnego i pewnego AF-C
To na czym mi zależy, to piękne kolory i piękny aka "vintage" obrazek z obiektywów - tak żebym miał wrażenie, że oglądam fotografię - a nie cyfrowy render.
A aparat z przyczepionym etui + dwa obiektywy ma się zmieścić w torbie Peak Design Everyday Sling 6l
Ja teraz focę sobie na spokojnie życie rodzinne, ot jakieś widoczki tu i tam, portret żonki na spontanie podczas spacerów - albo jakiś poważniejszy portretowy projekt fotograficzny. Czasem koncert, czasem podróż wakacyjna.
I do tych zastosowań - w moim przypadku - System Fuji X na chwilę obecną - jest najbardziej odpowiedni właśnie głównie przez dostęp do idealnych do fotografii ludzi obiektywów, jak i fantastycznych do fotografii ludzi Film Sims.

Jest jeszcze sporo innych powodów, ale to już bardziej temat dla nerd'ów
Jest też kilka jest czysto emocjonalnych powodów dla których wciąż używam sprzętu Fuji, ale to ciężko byłoby mi przekazać słowami i nie chciałbym w odpowiedzi czytać szyderę.

Mam nadzieję, że was nie zanudziłem - dzięki za przeczytanie!

RMC
17-12-2025, 13:57
Jeżeli jesteś zadowolony to chyba najważniejsze :)

Ja swój epizod z Fuji miałem (nie licząc starutkiego superzooma, który leży u rodziców i w sumie działa do tej pory) w okolicy 2019r. kiedy to kupiłem nowego X-A10 z kitowym 16-50. Miał to być sprzęt wycieczkowy, lekki ale dobry jakościowo. Myślę, że był ale nie nacieszyłem się nim za długo bo... zdjęcia mi się z niego nie podobały :) :)

Problem polegał na tym że porównywałem to co robiło Fuji z kitem ze swoim Nikonem D700 ze szkłami F2,8. No i ostre ale "zwyczajne" zdjęcia z Fuji nie komponowały mi się z obrazkami danymi przez pełna klatkę - nie ta plastyka pełnej klatki, nie ten bokeh. Trochę pobawiłem się manualnymi starociami M42 podłączanymi adapterem gdzie obrazek wychodził ładniejszy (w moim stylu) ale z kolei brak AF zniechęcał do używania takiego konfigu na stałe.

No i sprzedałem go więc po jakichś 2-3 miesiącach do tej pory (trochę) wyrzucając sobie po grzyba to zrobiłem nie szarpnąwszy się na jakiś lepszy obiektyw. Straciłem oczywiście kasę na tym ruchu a za jakiś czas znów kupiłem bezlustro na spacerki. Wtedy wybrałem używanego Samsunga NX. Jemu dałem więcej czasu i jakoś bardziej mi podchodziły zdjęcia uzyskiwane z niego.

Przechodząc do konkluzji - aparat, aparatem ale bez dołożenia dobrego szkła ciężko oczekiwać wybitnego efektu z czegokolwiek.

waldek
17-12-2025, 15:21
Miałem 7 aparatów Fuji. Skończyłem na X-T2.
Na tamten czas były całkiem niezłe. Lubiłem je.
Szczególnie z dobrymi obiektywami np. genialnym 56/1.2R.

Potem Sony zaczęło produkować lepsze aparaty.
I te wygrały.

To ile Fuji obecnie każe płacić za swoje aparaty zniechęca do ich kupowania.
Chociaż prawdę mówiąc to wszędzie drożyzna.

cybulski
14-02-2026, 10:30
No właśnie, co tam słychać w Fuji.
Ano słychać i ciągle nie widać a mowa o serii XPro i wyczekiwanym Xpro4.


Przytoczę dwa linki, pierwszy to z warszawskiego second handu https://blog.interfoto.eu/2025/06/18/fujifilm-x-pro4-x-pro3/
Drugi wpadł mi dzisiaj https://www.komputerswiat.pl/audio-i-video/kamery-i-aparaty/fujifilm-szykuje-nowy-bezlusterkowiec-to-nastepca-popularnego-modelu/p352bkb


Skupię się na pierwszym, bo oddali bardzo dobrze to co i ja czułem i czuję w stosunku do Fujifilm.

Otóż Xpro3 jest dobrym przykładem, jak mając świetną bazę w postaci Xpro1/Xpro2 można spieprzyć sprawę swoją wizją nie słuchając użytkowników a jedynie wąskiej grupy nawiedzonych hipsterów.

I nie pisałbym o tym gdybym nie miał Xpro2 a potem Xpro3. Który mimo tego że jest świetny to jednak ten pomysł z ekranem dla mnie jest totalną porażką. I nie pomogą zachwyty ich ambasadorów, czy też nawiedzonych hipsterów, wypowiadających mądre akapity ... "dla tych co wiedzą czego oczekują, chcących zwolnić" i takie tam farmazony.
Ł
Seria Xpro i tak jest niszowa, pomysł był świetny, Xpro2 naprawdę ciężko było się do czegoś przyczepić. Natomiast ekran w Xpro3 to strzał w kolano, jakby nie można było zrobić czegoś na wzór jak np w a7v - kto nie chce oglądać, sobie odwróci i tyle.


Oczywiście pozytywny hype jaki miało Fuji od 2012, wpędziło ich w tak duże samouwielbienie, że przestali słuchać chyba swoich użytkowników.
Stare powiedzenie mówi, że jeśli coś dobrze działa to nie zmieniaj a tylko ulepszaj małymi krokami - japoński kaizen.


Drugą rzeczą, która przestała wpasowywać się w ten kaizen, to zmiana guzikologii z wersji na wersję w różnych wersjach aparatów.
Znika tzw dpad, guziki z wersji na wersję wędrują. I to coś takiego w aparatach które mają klasyczny wygląd i mają być "siłą tradycji".
O skopanym AF przy nowych matrycach nie będę już pisał bo jest osobny wątek. A i X Raw Studio, które mogłoby być naprawdę świetnym narzędziem, niestety toporność tego oprogramowania to skok 20 lat do tyłu. Na dokładkę C1 wycofuje darmowy express z fuji a dxo ciągle nie domaga w rawach z trans, niby jest ale nie tak do końca dobrze sobie radzi jak z rawami z konkurencji.


Nie wspomnę o ich nowym designie w serii xh czy bo to nie design dla mnie, rozumiem go i doceniam ze to dobry pomysł również w średnim formacie i jest skierowany do całkiem innego odbiorcy.


Mój fokus w Fuji to było street foto przede wszystkim.
Jak sobie myślę to powinienem pozostać w Xpro2 i nie pędzić za nowością. Ale wiece jak to jest, człowiek czasem myśli "a może mają rację, dotąd mieli"


Zgodnie z ideą street foto, to były te najmniejsze stałki, retro design, styl xpro a nawet xt1 (które niepotrzebnie rosło z wersji na wersję), mogli sobie przecież powiększać to swoje nowe xh z wersji na wersję ile tylko wejdzie, ale po co ruszać kultowe modele ? One stały właśnie się czemuś kultowe.


No i wpychanie matrycy 40mpix do X100vi przelało mi czarę .... q*rwa jednak im faktycznie woda sodowa uderzyła do głowy, w streetowej serii x100 40mpix !!! Na h taki deal ?

I powiem tak, za karę dla Fuji, Nikon zrobił Zfa. Nie mam i nie planuję ale cieszy mnie to, że Fuji dostał jakąś nauczkę. Miałem Zfa w ręku i jest godnym konkurentem aparatu do street foto. A nawet lepszym niz Xpro2 czy 3.

Xpro4 będzie dla mnie takim sprawdzianem czy pójdą dalej jak owieczki z tym swoim pomysłem na ekran i matrycą 40mpix czy raczej się wycofają z tych nietrafionych pomysłów.

cdc
14-02-2026, 11:59
Oni mają jakąś fiksację z tymi wyświetlaczami.

W X Half zasłonili sporą część wyświetlacza https://forum.nikoniarze.pl/attachment.php?attachmentid=88113&d=1747893438

-bo tam jest jeden, a nie dwa https://instagram.fwaw7-1.fna.fbcdn.net/v/t51.2885-15/500044054_17907808902145642_4849805471605152037_n. jpg?stp=dst-jpg_e35_tt6&efg=eyJ2ZW5jb2RlX3RhZyI6InRocmVhZHMuRkVFRC5pbWFnZV 91cmxnZW4uODIxeDY3Ni5zZHIuZjc1NzYxLmRlZmF1bHRfaW1h Z2UuYzIifQ&_nc_ht=instagram.fwaw7-1.fna.fbcdn.net&_nc_cat=110&_nc_oc=Q6cZ2QGojuVCpPrbqPB_53tsfyvuYCjcQMO3AmeYE52 6f69nAKT-8JTdRX2Tz35zpJEYB9k&_nc_ohc=KPn7qAGOorQQ7kNvwEzxSq6&_nc_gid=A9uy5Clo9AUs9luDiSHiNg&edm=AKr904kBAAAA&ccb=7-5&ig_cache_key=MzYzNzg3MzYwMTEwNzQwNzgyOQ%3D%3D.3-ccb7-5&oh=00_Afv4C5Z8BH52gl4PmOC-IQvuAmS1dGZqKHPNZBEFFYHJSw&oe=69960A64&_nc_sid=23467f


Najlepszym X100 był poprzedni model -bo 26Mpix i już nowy poprawiony obiektyw.

Jakby dziś robili X-Pro4 to wyświetlacz pewnie by był taki jak w GFX100RF, ale na 100% wsadziliby tam 40Mpix...
ale ja w X-Pro4 po siedmiu latach po poprzedniku nie wierzę.

X-Pro3 musiał się słabo sprzedawać, a uważającym się za nieomylnych decydentom trudno było przyznać że to z ich winy.

mathu
14-02-2026, 12:30
Ale taka matryca 40MP w aparacie ze stałym obiektywem chyba ma więcej sensu bo można więcej cropować? Przeceiż takie jest założenie Q3 itp.

Ivy Mike
14-02-2026, 12:37
Oj to prawda, Zf jest naprawdę godnym konkurentem. Aczkolwiek bardzo żałuję, że nie miałem nigdy w ręku serii X-Pro, bo jestem jej ciekaw. Pewnie największa szansa istnieje w jak to celnie określiłeś warszawskim second-handzie.

Ale jest druga strona medalu. A mianowicie 535 kontra 880 gramów.
93644
Różnicę czuć, zdecydowanie, przy wzięciu do ręki tych zbliżonych zestawów. X-E5 to jest to brakujące ogniwo (tuż obok X-Pro4 właśnie), na które czekałem zanim kupiłem Zf. Ale, finalnie chyba cieszę się, że się nie doczekałem. Zf przekonał mnie do powrotu do Nikona, czy tak naprawdę wejścia w ten system, bo poprzedni epizod lustrzankowy trudno tutaj liczyć.
Dwa - jest świetnym aparatem dla leworęcznych - właśnie przez możliwość złożenia ekranu i noszenia aparatu w lewej ręce. A trzy - bije i ergonomią, i jakością wizjera nie tylko X-E5 ale także mniejszego brata Zfc, który to jest bezpośrednim konkurentem większości aparatów Fujifilm. Liczę że Zfc II po młodszym i starszym bracie przejmie najlepiej wizjer (wtedy wyróżniałby się jak Z6III) a do tego całą ergonomię korpusu. Bo jest jednak nieco irytujący w obsłudze, nie przekonałem się o tym osobiście, ale mając okazję porównać niedawno 1:1 przypomniałem sobie test któregoś fotografa (być może Jacka Woźniaka) który zwracał uwagę na właśnie takie drobnostki - ot chociażby konieczność wciskania przycisku na kółku od czułości w trakcie zmiany ISO.

A to kółko do zmiany symulacji w X-E5 jest wyłącznie gadżetem, dużo bardziej intuicyjna jest zmiana trybu np. lewym kółkiem w X-S10 z obserwowaniem poszczególnych trybów na ekranie, czy ten niezasłonięty (ciekawe swoją drogą) lewy wyświetlacz w X-Half (już pomijając jego koszmarną obsługę).

cybulski
14-02-2026, 12:55
Wciskane kółko tzn blokada jest bdb, ogranicza przypadek, bez tego jak raz przestawiłem niechcący czas na 1/4000 na niższym body Fuji, to zorientowałem się po jakiejś godzinie, a kadry poszły na wysokim iso zamiast na minimalnym.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ale taka matryca 40MP w aparacie ze stałym obiektywem chyba ma więcej sensu bo można więcej cropować? Przeceiż takie jest założenie Q3 itp.

W Q3 może tak, optycznie tam jest zapewne dużo lepiej.
W x100vi mz nie ma to za bardzo uzasadnienia. Ja po prostu każdy jpg z rawa robiłem do 24mpix, tutaj nie potrzebowałem aż takiej ilości pikseli i rozmiarów. To nie ten level aparatu aby w nim upychać tyle pixli.

Ivy Mike
14-02-2026, 13:04
W Zf to kółko od ISO chodzi na tyle ciężko, i jest tak dobrze umiejscowione że ten problem nie występuje, przynajmniej u mnie, a w razie czego można je zablokować w pozycji C i obsługiwać z pozycji innego. I w sumie dotychczas tak robiłem.
W przypadku kompensacji to nawet za ciężko chodzi, i trudno jest je palcem prawej ręki obsłużyć, wygodniej lewą.
Za to zdarzyło mi się przestawić tę dźwignię PASM po lewej, i to najgorzej że w trybie "maksymalnie wysunięta" nie ma auto, tylko M.

cybulski
14-02-2026, 13:22
To co w Fuji jest bdb to brak idei pasm. Po prostu każdy element trójkąta ekspozycji może być indyw ustawiany lub na auto.
Wychowany na analogu do mnie to bardziej przemawia niż pasm.

https://live.staticflickr.com/7867/33421027708_6176df6a37_h.jpg

https://live.staticflickr.com/65535/50251644828_9b383fa3f4_b.jpg

i nie byłbym sobą, fota zrobiona d610 i 85/1.4G :D

https://live.staticflickr.com/1902/45553346382_5a10952608_h.jpg

https://live.staticflickr.com/1906/43786217920_f5c7c80f1e_h.jpg

https://live.staticflickr.com/1966/30660550037_09b320afc4_h.jpg


X100 pierwszy

https://live.staticflickr.com/65535/49041709618_b5158cdb64_b.jpg

https://live.staticflickr.com/7872/47453568482_1573dbcbc0_h.jpg

BeatX
14-02-2026, 13:43
Nie wiem co mam wam napisać.. myślicie, że ja - jako użytkownik systemu Fuji - jestem zadowolony z ogólnego stanu rzeczy w tym systemie? Nie jestem! i czasami szlag mnie trafia jak czytam i patrzę co oni tam w centrali Fuji Tokyo odwalają.
Problemy z autofocus, durne decyzje design'owe czy to w aparatach (to co pisał cybulski o X-Pro 3, lub istnienie X-T50 oraz X-T30III - na jaką cholerę?), czy w obiektywach (nowy Fujinon 56/1.2 R WR z tym prehistorycznym silnikiem autofocusa - wtf?! w cenie 4500 pln za nówkę LOL)
Można by wymieniać i wymieniać - z wisienką na torcie w postaci autoryzowanego serwisu Fujifilm Polska (https://forum.nikoniarze.pl/threads/320088-Autoryzowany-serwis-sprz%C4%99tu-fotograficznego-Fujifilm?highlight=) - traktującego klienta rodem jak w późnym PRL.

Ja mam na tą całą zaistniałą sytuację swoją teorię - niepopartą żadnymi twardymi dowodami, jedynie poszlakami.
Otóż winni tego wszystkiego są przede wszystkim.. sami użytkownicy.

Bo widzicie.. lwia część użytkowników Fujifilm to (bez urazy dla nikogo) osoby w mocno podeszłym wieku.
60+ to myślę że średnia wieku bazy użytkowników Fujifilm i ci ludzie mają bardzo niskie wymagania co do sprzętu, bo używają go do fotografii nazwijmy to.. niskich lotów.
Pisząc użytkownicy, mam na myśli ludzi którzy kupują aparaty Fujifilm z wymienną optyką, a nie nastolaktów i hipsterów z zawieszonymi X100VI na szyi, z brodą i zakręconym do góry wąsem - noszącym X100 żeby cool wyglądać.
Ci ludzie piszą głównie o tym jak fajnie się używa aparatów Fuji bo mają pokrętła od migawki i iso wyprowadzone na górę i czują się jakby znowu mieli 20 lat fotografując swoim analogiem.
W tym akurat nic złego, ale problem się zaczyna gdy Ci ludzie zostawiają feedback odnośnie sprzętu Fuji.
Dla 99% użytkowników Fujifilm wszystko jest tip-top, AF jest cacy, aparaty są fajowe a obiektywy dają im piękne zdjecia.
I ja teraz nie przesadzam! to jest w pigułce zawarty generalny feedback od użytkowników Fujifilm.
Wystarczy wejść na forum dpreview, czy fujix-forum, fujirumors i poczytać komentarze (już nie wspomnę o komentarzach na YT w filmie dotyczącym czegokolwiek od Fuji)
Pierwszy lepszy z brzegu przykład:
https://www.fujix-forum.com/threads/fujifilm-we-need-to-talk.155243/page-3#post-1390161
Zobaczcie jak po moich słowach krytyki, kolejni oddani fani tej marki zakrzywiają rzeczywistość w swojej argumentacji.

Oczywiście zdarzają się osoby jak ja, które nie zostawią suchej nitki w krytykowaniu tej firmy, ale to są jednostki, nic nie liczące się jednostki w powodzi pochwał jakie to Fujifilm jest fajne.
Ktoś tam z działu P&R czy marketingu w Fuji z całą pewnością śledzi portale czy fora które wymieniłem i przekazuje podsumowanie szefostwu, które następnie patrzy na tabelki ze sprzedażą i podejmuje decyzje.
"X-H2, X-T5 itp mają słaby AF? No i co z tego, jak praktycznie 3/4 naszych dochodów jest ze sprzedaży zabawkowych Fuji Instax. Będziemy się martwić jak spadnie sprzedaż Instax'ów"
Nie zapominajcie, że firma Fujifilm zajmuje się obecnie przede wszystkim sprzedażą kosmetyków - to jest lwia część dochodów firmy, a dział obrazowania to jakiś tam bonusowy dodatek w przychodach, który to dział - jak już wspomniałem - czerpie zyski głównie ze sprzedaży aparatów dla nastolatków i dzieciaków.
Profesjonaliści, lub - jak ja - wymagający amatorzy, to jest jakiś promil konsumentów tej korporacji.
Klienci jak ja, cybulski czy ktokolwiek z was którzy są świadomymi konkurencji i wymagającymi użytkownikami, którzy myślą o tym aby zanabyć sprzęty od Fuji - nie znaczą dla tej firmy nic, ale to kompletnie nic.
Nawet nasz polski oddział Fujifilm ma powiedzmy że podobne rozumowanie i z tego co się dowiedziałem ich czołowy ambasador - Paweł aka x-man (https://www.youtube.com/@x-man) wypisał się z tego klubu, po tym jak go miesiącami zlewano w zarządzie Fujifilm Polska (brak jakiejkolwiek reakcji w stosunku co do zgłaszanych przez niego /i nie tylko/ problemów oraz usterek, nie kompetencja gości od marketingu itp)
Chłop przesiadł się na L-mount, jest zadowolony jak cholera i powiedział do mnie "je..ć Fujifilm Maciek. Sorry ale ja już mam ich dość."
Czaicie? Najbardziej aktywny na polskim YT ambasador tej firmy po ponad 10 latach współpracy z Fuji Polska, z dużym portfolio recenzji, przeróżnych poradników itp, podczas naszej rozmowy telefonicznej zostawił o Fuji taki komentarz.
Grubo.

Sami użytkownicy są sobie winni że w Fuji jest burdel i niech nikt się nie łudzi że cokolwiek się zmieni.
To jest biznes, sprzęty mają się sprzedawać i dawać zyski.
A ten cały keizen i marketingowe *********to o tym, jak to Fuji słucha swoich użytkowników to se można między bajki wsadzić.
Oni już wiele razy mówili takie romantyczne hasła, a w praktyce jak jest każdy widzi.

Są oczywiście nadal rozsądne i racjonalne powody aby używać sprzętów tej firmy (vide mój pierwszy post), ale są to bardzo niszowe powody i ja generalnie obecnie każdemu odradzam ten system.
Konkurencja w 99% przypadków zrobi coś lepiej, albo dużo lepiej od Fuji.

waldek
14-02-2026, 16:39
Fuji można by wiele wybaczyć chociaż dlatego, że wypuścili różne aparaty APS-C.
Wiele z wyjątkiem słabego AF i kiepskiego obiektywu w serii X100.
Przygodę z Fuji zakończyłem w 2021 na X-T2
Był całkiem niezły ale konkurencja była już lepsza.
Fuji przespało swój czas.
Oby nie tak jak Nokia.

cybulski
14-02-2026, 17:04
Jeśli chodzi o same kolory, w dobie dzisiejszej, to myślę że wszyscy się dużo nauczyli, również od Fuji, i oprogramowanie do edycji umożliwia dowolną interpretację na look analogowy. Bo to też nie jest tak że jakaś ulubiona symulacja Fuji, działa zawsze idealnie w każdej sytuacji. Czasem zadziała a czasem niekoniecznie.

cybulski
15-02-2026, 09:52
Natomiast ..... jako, że powoli kolekcjonuję sobie półkę sentymentalną, korzystając z masakrycznie ciekawych okazji cenowych, trafił na nią już d750, mam plan aby trafił na nią xt2 i może xf 18/2. Na razie powstała tylko myśl, zamieniona już w słowo :)

Na liście sentymentalnej jest też 5dmk4, ale cenowo po używkach jeszcze nie pora i chyba co najmniej najbliższy rok nie będzie. Ceny xpro2 też nie są na ten moment interesujące i pewnie nie będą w najbliższej przyszłości.

Wlodek
15-02-2026, 10:06
Witam, kiedy ja kupowałem Fujifilm w roku 2020, był to X-T30 z XF18-55, później 16/1.4 i 55-200, dlaczego, opinia wtedy była taka, najlepsze JPG to właśnie Fujifilm, nie robiłem RAW, od razu miałem takie założenie, do disiaj nie żałuję, sprawia się świetnie.

Zasilacz
15-02-2026, 14:40
Mam bardzo duży sentyment do Fuji, od S100fs zaczęła się moja przygoda z cyfrową fotografią. Po drodze były jeszcze X10 (do dziś żałuję że przedałem), X E-1 który wyglądał mi na porządnie wykonany aparat, a po zakupie czułem się jakbym trzymał w ręku plastikową zabawkę w porównaniu do X10. Fuji miało swoje 5 min., było prężnie działające forum. Ale technika idzie do przodu, użytkownicy zaczęli dostrzegać przewagę konkurencji, co prowadziło do ostrych wymian zdań na forum. W związku z tym zaczęło tam ubywać forumowiczów w szybkim tempie, aż w końcu fanatycy zostali sami ze sobą i w efekcie wszystko padło. Ale to nie jest tak że obecnie to są złe aparaty, da się nimi robić całkiem niezłe zdjęcia tak samo jak dało je się robić jeszcze parę, czy paręnaście lat temu z takim AF. A że czasem nie trafia… kiedyś nie trafiał w podobnym stopniu też u konkurencji. Kupiłem 3 lata temu X-M1, bo ktoś sprzedawał za śmieszne pieniądze. Bardzo fajna alternatywa dla kompaktów z 1 calową matrycą do której można dokupić jakieś małe szkiełko wedle upodobania. I mam podobną zachciankę do kolegi cybulskiego - też chodzi mi po głowie używany X-T2 lub X-T3. Ten na dziś archaiczny system AF jest dla mnie zupełnie wystarczający. Da się czerpać z tych puszek radość fotografowania. Dla przykładu - mam Olka OM-D E-M10 mk III który aktywny nagrzewał się niczym żelazko - autentycznie jesienią można nim było grzać ręce. Po każdym zrobionym zdjęciu musiałem go wyłączać. Czułem że to się źle skończy i faktycznie - po kilku miesiącach spuchła mi w nim oryginalna bateria. Na tyle że rozsadziła całe gniazdo… Każda firma w swojej historii notowała jakieś wpadki. Ważne by wyciągać z nich wnioski. Jak liczę że w Fuji z czasem ogarną temat z AF i dostosują go do dzisiejszych standardów, a potem wyskoczą jak królik z kapelusza z matrycą FF jak kiedyś wyskoczyli z bezlusterkowcami APSC wywierając presję na Canonie i Nikonie . Trochę nie rozumiem ich wejścia w średni format z pominięciem FF. Nie ma co skreślać Fuji. Za to czego dokonali przez te ostatnie lata i tak należy im się należny szacunek w świecie fotografii zdominowanym przez C, N i S.

maxwawa
15-02-2026, 16:55
Miałem kilka aparatów Fuji ( E2, T1, T2 i S10 itp. ) z ich szklarnią ale nie korzystałem z tych ich profili kolorystycznych bo dla mnie to trochę ... :) na próbę trochę tam porobiłem ale nie za bardzo się sprawdzały.
Matrycę X-Trans też mnie nie przekonały, zostawiłem sobie X-T100 którego matryca najbardziej mi odpowiada oraz bardzo praktyczny LCD. Fajne maleństwo.
Najlepszym systemem w tym segmencie który mógł mógł zrobić furorę był Samsung NX mialę na tamte czasy bardzo dobre aparaty, matryce, świetne optycznie szkła no ale po co klepać aparaty i obiektywy po kilkadziesiąt tysięcy sztuk rocznie i tracić tyle materiału skoro można zarobić ogromne pieniądze na smartfonach sprzedając kilkaset milionów sztuk rocznie i to przy mniejszym nakładzie produkcyjnym.

BambusZMikronezji
15-02-2026, 17:45
A czy nie jest tak generalnie, że fotografia to hobby dla głównie ludzi starszych i dziwaków? A sam zawód fotografa staje się coraz bardziej niszowy jak dajmy na to szefc?
Telefony przeorały rynek (nie tylko Fuji) i dzisiaj ludzie już nie potrzebują kompaktów a nawet aparatów systemowych. Telefon wystarcza do prawie wszystkiego (może poza wild life).

Mam znajomą dziennikarkę muzyczną która robi zdjęcia koncertów iPhonem pro i potem publikuje to w największych portalach w Polsce. Nikt nie narzeka. Większość ludzi konsumuje informacje i fotografie na malutkim telefonie. Nieliczni na tablecie lub laptopie. Tym ludziom wystarcza jakość fotografi z telefonu.

Po cholerę zwykłemu człowiekowi aparat systemowy i jego jakość obrazowania?
Poza samymi twórcami jest jedynie wąska grupa ludzi którzy konsumują fotografię na formacie współczesnego monitora i większym. Opłaca się w nich inwestować? Może tak ale jak widać nie każdy tak uważa.

Firmy foto dopiero co wylizały się (nie wszystkie) z „szoku telefonicznego” a w pzedsionku czeka AI która zapewne poraz kolejny przewróci świat foto do góry nogami. I zapewne producenci tradycyjnych aparatów jak Fuji, Canon, Nikon a pewnie i Sony znowu dostaną po bułach

Myślę że fotografia i sprzęt foto dzisiaj to biznes wysokiego ryzyka. Kropotracje to wiedzą i są ostrożne. A jak wiemy korporacje niczego nie boją się bardziej niż ryzyka

cdc
15-02-2026, 17:52
Akurat dział obrazowania Fuji ma dobre ostatnie wyniki finansowe,
a Nikona nie bardzo...

BambusZMikronezji
15-02-2026, 17:55
Może dlatego że nie inwestuje tylko konsumuje zyski. Po za tym ja nigdzie nie napisałem że Nikon jest gdziekolwiek górą. Całe ten biznes jest w d…e. Jakbym miał kasę na inwestycje w akcje. Firmy foto bym nie kupił

waldek
15-02-2026, 19:30
...Najlepszym systemem w tym segmencie który mógł mógł zrobić furorę był Samsung NX mialę na tamte czasy bardzo dobre aparaty, matryce, świetne optycznie szkła...
Fakt. Samsung miał świetne aparaty i genialne szkła.
Do dzisiaj żałuję że sprzedałem Samsunga NX5 i 30/2.0

andystar
15-02-2026, 19:34
Mam dwa Samsungi NX20 z 2/30mm i 2,4/16mm

Ivy Mike
15-02-2026, 23:21
Pasowałoby założyć temat "Samsung NX" - 10 lat później, bo jakoś tyle zleciało. Szkoda, też wzdycham, miałem tą legendarną 30-tkę w ręku kiedy po 10mm pojechałem do "serwisantów". Potem mocno zdrożała, a potem przestała być potrzebna. Aparat ciągle działa, pewnie baterię idzie jeszcze gdzieś dokupić i wymienić.

cybulski
16-02-2026, 06:33
Fuji, Sony, iPhone a nawet Canon, doczekały się tutaj własnych wątków zdjęciowych, a gdzie wątek pasjonatów Samsungów ja się pytam.

I to jest piękne, tak sobie myślę, mając różne body "sentymentalne", które się lubiło i tak pozostało, można się udzielać w tych wątkach miast obserwować z boku, panowie (samsungowcy, samsungziarze) do boju, szable w dłoń :)

To też jest odpowiedź "dlaczego fujifilm" czy też jakikolwiek system - bo robi zdjęcia i lubimy !
Przecież nie bez powodu swój wpis #4 i #10 zrobiłem tutaj 14tego lutego a nikt na to nie wpadł nawet BeatX .... :D

maxwawa
16-02-2026, 15:18
Samsung miał świetny pomysł na połączenie smartfona i aparatu Samsung Galaxy NX i to już było w 2013 roku
i szkoda że go nie rozwinął - wyobraźcie sobie dzisiaj taki aparat FF czy aps-c z min. LTE, AI, GPS , wiele szybszą moc obliczeniową niż współczesne aparaty i wiele innych cech ze smartfonów.

RMC
16-02-2026, 15:26
Samsung miał świetny pomysł na połączenie smartfona i aparatu Samsung Galaxy NX i to już było w 2013 roku
i szkoda że go nie rozwinął - wyobraźcie sobie dzisiaj taki aparat FF czy aps-c z min. LTE, AI, GPS , wiele szybszą moc obliczeniową niż współczesne aparaty i wiele innych cech ze smartfonów.

To nie ma prawa się udać. Taki sprzęt po roku, dwóch jest już przestarzały. Procesor wolny, pamięć się kończy, zawiesza się itp. itd. Nie byłbyś zadowolony jak co dwa lata musiał zmieniać aparat bo Ci apki najnowsze nie działają.

Wystarczyłoby dopracowanie szybkiego transferu zdjęcia do dowolnego smartona, co już chyba działa coraz lepiej.

maxwawa
16-02-2026, 18:00
To nie ma prawa się udać. Taki sprzęt po roku, dwóch jest już przestarzały. Procesor wolny, pamięć się kończy, zawiesza się itp. itd. Nie byłbyś zadowolony jak co dwa lata musiał zmieniać aparat bo Ci apki najnowsze nie działają.

Wystarczyłoby dopracowanie szybkiego transferu zdjęcia do dowolnego smartona, co już chyba działa coraz lepiej.

Nie zgadzam się, po pierwsze nie musiałby to być typowy pełny Android (lub jakaś inna lepsza wersja Linux czy z rodziny systemów Unix) bez przesady wcale nie zestarzał by się po dwóch latach,
typowego smartfona na Androidzie wymieniłem po około 9 latach tylko dlatego że aplikacja bankowa nie wspierała już ich wersji Androida.

Transfer zdjeć w każdym systemie to jest mówiąc delikatnie zacofanie a nawet najprostsza rzecz jak geotagowanie to niejednokrotnie irytacja i szybko się człowiek zniechęca.

Na wyjazdach rodzinnych itp podróżach zabieram już głównie tylko smartfona i czasami drona. Ja się wolę delektować wycieczką, podróżą a nie tak jak kiedyś jaki obiektyw założyć do danej sceny, a to ekspozycja nie wyszła itp. ze smartfonem nie mam żadnych problemów ( a że przy powiększeniu 1:1 na dużym monitorze coś tam "zaszumi" jest to akceptowalne a na wydruku praktycznie nie do zobaczenia) i zgadzam się całkowicie z BambusZMikronezji

Mam FF ale do sportu, przyrody ale to są "specjalne" okazje.

RMC
16-02-2026, 20:44
Nie zgadzam się, po pierwsze nie musiałby to być typowy pełny Android (lub jakaś inna lepsza wersja Linux czy z rodziny systemów Unix) bez przesady wcale nie zestarzał by się po dwóch latach,
typowego smartfona na Androidzie wymieniłem po około 9 latach tylko dlatego że aplikacja bankowa nie wspierała już ich wersji Androida.

Transfer zdjeć w każdym systemie to jest mówiąc delikatnie zacofanie a nawet najprostsza rzecz jak geotagowanie to niejednokrotnie irytacja i szybko się człowiek zniechęca.

Na wyjazdach rodzinnych itp podróżach zabieram już głównie tylko smartfona i czasami drona. Ja się wolę delektować wycieczką, podróżą a nie tak jak kiedyś jaki obiektyw założyć do danej sceny, a to ekspozycja nie wyszła itp. ze smartfonem nie mam żadnych problemów ( a że przy powiększeniu 1:1 na dużym monitorze coś tam "zaszumi" jest to akceptowalne a na wydruku praktycznie nie do zobaczenia) i zgadzam się całkowicie z BambusZMikronezji

Mam FF ale do sportu, przyrody ale to są "specjalne" okazje.

Nie dam się tak łatwo przekonać :) ale być może rozmawiamy o różnych potrzebach.
Ja zakładam, że sporo chcesz te wszystkie systemy łączności w aparacie to chcesz łatwo zdjęcie gdzieś wysłać. A jak wysłać to najpewniej "musi wyglądać", co się równa trzeba je najpierw w aparacie obrobić. Więc trzeba mieć zainstalowany jakiś sensowny program ku temu. Sensownych programów jest ograniczona pula. Jak producent załaduje do owego aparatu jakiś "dziwny" system operacyjny to staniesz przed problemem, że żaden z nich nie będzie działać. Czyli wracamy do punktu wyjścia, że zostaje Ci możliwe mieć w owym aparacie android. Windowsów moblinych już nie ma, nie sądzę by Apple pozwoliło instalować swój os w nie swoich sprzętach.
A z androidem będzie po mojemu :) Oczywiście może to nie kwestia roku, dwóch ale po trzech, czterech może się okazać, że wsparcia brak, sprzęt przestarzały, głupiego miejsca na aktualizacje może zabraknąć (widziałem takie telefony, że procesor by coś tam dźwignął ale co z tego jak nie było gdzie zmieścić aktualizacji) itd.

Piszesz, że Twój smartfon działał dużo dłużej - ok. Pytanie tylko co na nim robiłeś oprócz dzwonienia i włączenia aplikacji banku. Odpalałeś nowy, wymagający soft? Bo może nieużyteczność wyszła by sporo szybciej.

Finalnie - skoro piszesz, że Ci smarton wystarcza to po Ci te cuda w aparacie? Kolejna rzecz do noszenia. A smartfony faktycznie potrafią zrobić zdjęcie, które daje radę dla 90% zastosowań rodzinno, turystycznych. Zresztą, teraz zaczynają robić obiektywy dołączane do smarfona (Vivo...). Można iść w tą stronę.

cybulski
21-02-2026, 08:42
Fuji można by wiele wybaczyć chociaż dlatego, że wypuścili różne aparaty APS-C.
Wiele z wyjątkiem słabego AF i kiepskiego obiektywu w serii X100.
Przygodę z Fuji zakończyłem w 2021 na X-T2
Był całkiem niezły ale konkurencja była już lepsza.
Fuji przespało swój czas.
Oby nie tak jak Nokia.

A ja sobie skompletowałem właśnie zestaw xt2 +xf18/2.
Kupujac te używki, jestem zaskoczony ich żadnym wizualnym zużyciem. Jakby ktoś trzymał to w szafie przez te lata. Body ma przebieg tylko 8k.
Sprzedający podawał przebieg ale myślałem że trochę ściemnia a tu proszę, faktycznie taki. Od spodu zero przykrecania statywu.

Na kolejny street sezon będzie jak znalazł.

BeatX
07-03-2026, 10:51
Dlaczego Fujifilm?
Ano również między innymi dlatego:
https://www.optyczne.pl/21949-news-G%C5%82osowanie_na_przysz%C5%82e_obiektywy_Fujifil m.html
Mówcie sobie co chcecie - ale taka akcja jest bez precedensu w całej historii branży foto (niech mnie ktoś poprawi, jeżeli się mylę)
Naprawdę mnie zaskoczyli, bez względu na to czy to tylko obiecanki-macanki, czy faktycznie zaprojektują i stworzą obiektyw w oparciu o wyniki ankiety użytkowników.

Żeby inni poszli w ślady Fujifilm w tej kwestii, ehh..

Osobiście gdybym mógł zamówić w Fujifilm obiektyw, to byłby Fujinon 27/1.4 z formułą optyczną (obrazowaniem) jak z XF 35/1.4 R
Może być bez WR i innych bajerów - byleby miał obrazek jak z XF 35/1.4 ale z perspektywą 40mm (@FF)
Brałbym takie szkiełko w ciemno i codziennie składał świeże kwiatki pod pomnikiem inżyniera, który to zaprojektował :D
Ale z dostępnych opcji zagłosowałem między innymi na XF 14-140/3.5-6.3, bo to też w moje ocenie nie głupia koncepcja i ma wysoki priorytet na mojej liście potrzeb (super-zoom na wakacje/wycieczki)

*EDIT*

Aha, no i do obiektywów Fujinon można dokupić dedykowane metalowe osłony przeciwsłoneczne, które w moich oczach mocno poprawiają walory wizualne obiektywu :)
https://eshop.fujifilm-x.com/pl/fujifilm-lens-hood-lh-xf23-ii.html
Dla estety takiego jak ja, jest to bardzo cenne.
Inni producenci chyba nie bawią się w tego typu wynalazki? (no może poza Leica i Voigtlander)

Ivy Mike
07-03-2026, 19:33
Mnie to kompletnie nie zaskakuje, bo mam wrażenie że właśnie na tym się skupiają, na budowaniu społeczności, takiej bazy fanów którym coś się da, a potem pobiegną kupować. Cała otoczka Fujifilm tak mi do tego pasuje.

Coś podobnego jak próbuje tworzyć Pentax, wokół Ricoh GR, jak sami to określają "społeczność użytkowników aparatu" - fotospacery, inne wydarzenia, testy, hashtagi, itepe.

KadryZpodróży
07-03-2026, 22:06
Ja już zrezygnowałem z chęci zakupu Fujifilm - tak gdyby to kogoś interesowało :mrgreen:

MstrG
08-03-2026, 00:42
Ja już zrezygnowałem z chęci zakupu Fujifilm - tak gdyby to kogoś interesowało :mrgreen:

Z jakiego powodu?

BeatX
08-03-2026, 11:45
Ja już zrezygnowałem z chęci zakupu Fujifilm - tak gdyby to kogoś interesowało :mrgreen:

Mnie zainteresowało :)
Co jest nie tak? AF-C pewnie?

KadryZpodróży
08-03-2026, 12:37
Z jakiego powodu?

Nabyłem już nieco inny sprzęt 8)

- - - - kolejny post - - - - - -


Mnie zainteresowało :)
Co jest nie tak? AF-C pewnie?

No tak jak wspominałeś, masa problemów nie tylko tych z AF-C. Poza tym zakup tej 500-tki to jednak spory wydatek bodajże 13 tysięcy PLN i pakowanie się w ten system i ewentualna późniejszą odsprzedaż to może być spore wyzwanie. Odpuściłem na dobre.

NimnuL
29-03-2026, 12:14
Za JPG prosto z aparatu - oszczędność czasu.
Za symulacje, które mi bardzo pasują - te wbudowane, jak i przepisy dostępne w sieci.
Za brak sterylności.
Za miodność używania. Za to, że idę przed siebie, pstrykam i czuję wewnętrzną radość. Olympus E-1 dawał mi to samo. Sony, Canon - z jakiegoś powodu - nie.
Dla mnie jako hobbysty - ideał.

94743

SemperSolus
13-04-2026, 00:09
Zacznę od tego, że jestem totalnym amatorem. Fotografuję dla siebie, czerpiąc z tego masę frajdy i spacerując z psem, mając aparat w kieszeni, po prostu "resetuję głowę", skupiając się na świetle, czy kadrze. Czasem wychodzi to lepiej, innym razem gorzej. Mistrzem zdecydowanie nie jestem. Żeby było śmieszniej, branżę foto w jakimś tam stopniu znam: przez ponad 10 lat pracowałem jako sprzedawca w sieciówkach, jak i bardziej wyspecjalizowanych sklepach, w efekcie nie jestem totalnie "zielony"

W grudniu zastanawiałem się jaki, względnie nowoczesny, korpus kupić. Posiadałem leciwego Canona EOS 1100D i nieco tylko nowszego NEX'a 5n. W dobrych warunkach oświetleniowych można z nich wyciągnąć fajne zdjęcia ale... co raz częściej miałem wrażenie ograniczenia ze względu na AF i niski, użyteczny, zakres czułości. Był moment, gdy nawet "zainwestowałem" w jakieś jaśniejsze obiektywy, mając nadzieję, że to nieco poprawi możliwości ale dość szybko się z tego pomysłu "wyleczyłem".

Na początku szukałem czegoś, co będzie "uniwersalne". Kusiło Sony A6700 (mam w końcu jakieś szkła do tego systemu), kusił też Canon (adapter pozwoliłby użyć szklarnię EF/EF-S), na jednej z prezentacji uwagę przyciągnął nawet OM-1 mk II (względnie mały, poręczny, z lekkim i dość uniwersalnym systemem oryginalnych obiektywów... Tyle, że OM, to jednak m4/3... o płytką głębię ostrości trudno, a kompresja tła nie załatwia wszystkiego, choć kilka rozwiązań "fotografii obliczeniowej" kusiło, oj kusiło.

Pełna klatka wyleciała z tych rozważań po sprawdzeniu cen obiektywów... Systemowe kosztowały krocie, a modele od dostawców zewnętrznych również nie należały do najtańszych. W szczególności, jeżeli porównamy je z cenami szkieł do APS-C

Skąd w tych rozważaniach wziął się Fujifilm? Wszystko przez NEX'a 5n i TTArtisan 25mm f/2. Taki zestaw wziąłem na zeszłoroczne wakacje i okazało się, że jest to strzał w dziesiątkę: mały, poręczny... można schować do kieszeni bluzy. Jedyne czego mi brakowało to wizjer (bo, jednak w ostrym słońcu nie zawsze LCD się sprawdza). Gdy zacząłem przeglądać oferty konkurencji szybko okazało się, że w sumie to powinienem kupić aparat, który wielkością będzie zbliżony do EOS'a 1100D... To mnie trochę otrzeźwiło. Czy napewno chcę targać na spacerach tej wielkości korpus, z odpowiednio dużymi (i przy okazji dość ciężkimi szkłami)? No ok. Wracamy do Sony i może zamiast OM-1 to OM-5?

Podjechałem do Fotoformy - wziąłem do ręki A6700 i... noż kurdę ciężkie toto, a i gabaryt dość duży... OM-5 lżejszy, mniejszy ale nadal nie kieszonkowy... Sprzedawca pokazał OM-3 i no prawie o to chodziło... Tyle, że cena... Wróciłem do domu i zacząłem przeglądać co jest na rynku... Fuji znałem, jednak "nie kupowałem" marketingu "receptur". No przecież W Affinity czy LR mogę uzyskać podobne opcje presetami... Jednak X-E5 zaintrygował mnie gabarytem i wagą. Nie był tak mały jak NEX ale... kurcze, z XF23mm mieścił się w kieszeni bluzy czy kurtki. Waga też ok. Zestawiłem cenę OM-5 mk II z przyzwoitym szkłem i X-E5 z XF 23mm i nadal nie do końca mi to odpowiadało. Przeglądając różne recenzje X-E5 trafiłem na jedną, w której ten aparat połączono z Viltrox'em Air 25mm f/1.7 i... stwierdziłem, że zaryzykuję. W najgorszym przypadku skorzystam z uprawnień do zwrotu konsumenckiego. Można więc powiedzieć, że zadziałał impuls.

Pierwsze dni były... bardzo frustrujące. Były momenty, że pod koniec drugiego tygodnia miałem ochotę odesłać zakup w cholerę i zamienić go jednak na Canona, z całym "złem zamkniętego systemu".


Matko boska - jak można tak "spartaczyć" menu? W 2026 r. wygląda ono jak sprzed 12-15 lat...
Program do wywoływania RAW, dostarczany przez Fujifilm, w zakresie szybkości działania i interfejsu użytkownika zatrzymał się chyba w okolicach 2007 r. (a ja narzekałem na Canon DPP...)
Autofocus w trudniejszych warunkach... to loteria (niby zaznacza oko, a później i tak ostrość na czubku nosa..., chyba, że to kwestia uroku pracy z Viltorxami), w porównaniu z testowanymi Sony A6700 i Canonem R7 wypada po prostu słabo. Nawet, po próbach "ustawienia" pod siebie (a kombinowałem opierając się na wskazówkach kolegi, który w fotografii sportowej "zjadł zęby", choć na sprzęcie innej marki - ot, założyliśmy, że logika działania AF nie może odbiegać od pewnych standardów... chyba się myliliśmy)
40MPx przy stosowaniu RAWów pochłania dysk w tempie z jakim bolidy F1 jadą na prostej, co przy dzisiejszych cenach dysków... zaczyna napawać obawą.


Skorzystałem z 3 miesięcznego okresu próbnego na Capture ONE i... to pozwoliło mi się oswoić z plikami i "magią" receptur ale... cena subskrypcji "ścina z nóg", a wersja LifeTime to równowartość zakupu jasnej stałki Viltrox'a, czy nawet użwanej stałki Fuji... Affinity ratuje trochę sytuację, ale nie obsługuje recept, więc... trochę prawą ręką przez lewe ramie, korzystając z programu Fuji, eksportując Tiff'a do Affinity... No można... ale to nie ta wygoda co CaptureONE.

Obecnie importuję zdjęcia do systemowego katalogu zdjęć (biblioteka jest celowo przeniesiona na dysk zewnętrzny) i tam je delikatnie obrabiam w Apple Zdjęcia... Na moje potrzeby? Zdecydowanie najlepsze (choć mocno nieprofesjonalne) rozwiązanie.

Ergonomia tego aparatu była... wyzwaniem. Dla osoby w okularach wizjer szybko okazał się problematyczny. Nie jestem w stanie objąć polem widzenia całego obrazu wzjera, bo szkło okularów odsuwa moje oko, zmieniając automatycznie to co faktycznię widzę. To zdecydowanie utrudnia, choć można się do tego przyzwyczaić.

Co uratowało aparat przed odesłaniem? Cóż, manualny TTArisan 35mm f/1.4... Szkło za 300 zł dało mi nagle całą masę frajdy. Nie jako zmusiło mnie do tego aby zagłębić się w to nieszczęsne menu. Pogrzebać w ustawieniach i pobawić się receptami. Nagle okazało się, że ten aparat naprawdę nie potrzebuje RAW'ów. Odpowiednio dostosowując receptę do oczekiwań można spokojnie fotografować w JPEG, czy HEIC (mają kompa Apple oraz iPhone'a korzystam z tego 2, jako dość naturalnego dla ekosystemu z nadgryzionym jabłkiem). RAWy nadal zapisuję, bardziej z nawyku.

Co ciekawe, połączenie 40MPx matrycy i stałek, wraz z natywną możliwością "cropowania" pliku JPEG/HEIC już w trakcie robienia zdjęcia jest "ficzerem", który co raz bardziej lubię. Podobnie jak receptury. Co raz częściej łapię się na tym, że w sumie w Zdjęciach robię niewielkie korekty pliku HEIC i wrzucam na IG/Fb czy przesyłam znajomym. Tu dość fajnie (przynajmniej na iPhonie) działa przesyłanie plików z aparatu na telefon.

Podsumowując.

Dlaczego Fuji? Gabaryt i waga z obiektywem powoduje, że chętniej zabieram aparat na spacer. Z każdym kolejnym tygodniem co raz rzadziej sięgam po RAW'y opierając się na plikach HEIC, bo kolorystyka i kontrast dopasowany "pod moje gusta" wystarczają.
Czy to oznacza, że to najlepszy aparat? NIEEEE!!!

Nie odważyłbym się polecić X-E5 komuś, kto chce zająć się poważną, zarobkową, pracą z fotografią. Nie dla tego, że jakość zdjęć była by słaba, nawet AF dałoby się opanować. Problemem jest ergonomia tak menu, jak i samej "guzikologii" na korpusie.

Czy zamieniłbym ten aparat na inny? Są momenty, gdy zastanawiam się, czy to był dobry wybór i wtedy (najczęściej) X-E5 generuje zdjęcie, które kończy te rozważania, bo tym co dziś mnie bardziej ogranicza od sprzętu... jest pewnie brak umiejętności.

cybulski
13-04-2026, 08:17
SemperSolus jest prosty program x raw studio, specyficzny, rawy obrabia puszką i dobrze obsługuje symulacje czy zapisane receptury.
Na telefon do receptur jest apka, jako zbiór receptur taki notatnik , fujixweekly, przydatne przy xe5 który ma duże możliwości pod tym kątem w aparacie.

https://fujixweekly.com/app/
https://www.fujifilm-x.com/pl-pl/products/software/x-raw-studio/

MstrG
13-04-2026, 08:27
X-E5 miało akcję serwisową - luzowało się mocowanie paska.
https://www.fujifilm-x.com/en-us/news/important_notice_fujifilm_x-e5/

Może warto sprawdzić?

cybulski
13-04-2026, 08:29
Do xe5 powinny pasować te skórzane etuje oryginalne Fuji które są pod x100f.
Używałem takiego etuja z xe4. Mimo że aparatów tych już nie mam, etuje sobie zostawiłem.
95049

Ten po prawej starszy jest nawet chyba wygodniejszy, to etui od x100f właśnie z tego co pamiętam.

SemperSolus
13-04-2026, 09:03
Dzięki za pomysł, z srebrnym Voigtlanderem 18mm powinno to fajnie wyglądać. Poszukam.

BeatX
16-04-2026, 08:01
SemperSolus, dzięki za podzielenie się wrażeniami. Fajnie się czytało :)
I wiem co masz na myśli pisząc o TTArtisan 35/1.4
To szkło generuje dosłownie tony charakteru, i prawdopodobnie przez dużą krzywiznę głębi ostrości łatwo o efekt "3D"

95181

Także jak ktoś lubi taki klimatyczy "look" to ten maluch dowozi, bez dwóch zdań :)
Do tego jest wykonany z zegarmistrzowską precyzją (dźwięk zmiany pierścienia przysłony to miód dla uszu, jakbyś nastawiał drogi zegarek hehe)
Jest super mały, lekki i kosztuje mniej więcej tyle co oryginalna bateria do Nikonów :D
Jak ktoś lubi zabawy manualnymi szkłami i pasuje mu ten kąt widzenia to ten obiektyw to jest taki must have dla użytkowników aps-c
Mnie niestety nie przypasowała ta ogniskowa, dlatego po wielu próbach i podejściach szkło ostatecznie wylądowało na strychu, a kilka dni temu u żyda ;)
Jednak kąt widzenia ~50mm (@FF) to po prostu nie moja bajka.

SemperSolus
16-04-2026, 08:51
Także jak ktoś lubi taki klimatyczy "look" to ten maluch dowozi, bez dwóch zdań :)
Do tego jest wykonany z zegarmistrzowską precyzją (dźwięk zmiany pierścienia przysłony to miód dla uszu, jakbyś nastawiał drogi zegarek hehe)
Jest super mały, lekki i kosztuje mniej więcej tyle co oryginalna bateria do Nikonów :D


Mam też Voigtlandera Color Skopar 18mm i stwierdzam, że jakość wykonania "chińczyka" jest naprawdę dobra. Jednak różnica w obrazowaniu, czy jakości przysłony robi różnicę. Co do samego obrazowania to... Voigtlander "prosto z puszki" daje faktycznie taki bardziej "analogowy" obrazek. Jest ostro, cała masa szczegółów, ale jednocześnie jest też tak specyficzna "miękkość"(?) kadru. To naprawdę może się podobać. Do tego "kalkulator ostrości" X-E5 bardzo fajnie działa z tym szkłem, w efekcie uzyskanie hiperfokalnej to po prostu bajka. Swoją drogą, przy dostępności "cropa" 1.4 i 2 prosto z puszki to te 18 mm jest bardzo, ale to bardzo uniwersalne. Taaak, wiem, że później mogę przyciąć w programie ale możliwość "zobaczenia" kadru już przyciętego jest naprawdę fajnym "ficzerem". Jasne - TTArtisan wygrywa ceną, a stosunek jakości do ceny jest... rewelacyjny (mam jeszcze 2/25mm pod NEXa i też nieziemskie szkło, jak za te pieniądze!).

Dożyliśmy takich czasów, że kupując używanego bezlusterkowca i manualne szkła można za naprawdę rozsądne pieniądza stworzyć świetny zestaw.

Co do mojego opisu to nadal twierdzę, że menu Fujifilm to... porażka. Instrukcję w PDF mam wrzuconą w telefon, bo praktycznie mam w standardzie, że szukam jakiejś funkcji czy opcji (która wcześniej mi mignęła) i za cholerę jej znaleźć nie mogę. Pod tym względem menu Nikona, Canona, a nawet Sony jest po prostu wzorem UI.

cybulski
16-04-2026, 09:07
Nie zgodzę się co do menu Fuji.
Może dlatego wydaje mi się ono oczywiste, że rozwijało się od tego prostego do skomplikowanego wraz z puszkami, które miałem, od xt1 a skończyłem na x100vi, xpro3.
Kwestia wsiąknięcia w ich metodologię menu.

BeatX
16-04-2026, 09:16
mam jeszcze 2/25mm pod NEXa i też nieziemskie szkło, jak za te pieniądze!)

Potwierdzam, TTArtisan 25/2 może nie jest tak kapitalnie wykonany co 35/1.4, ale dalej jest bdb - ma za to bardziej uniwersalną ogniskową i sam obrazek to.. ahh
Miód dla moich oczu :)


Co do mojego opisu to nadal twierdzę, że menu Fujifilm to... porażka.

Oczywiście.
UI jak z roku 2002 :lol:
Ale za to winni są obecnie w 100% użytkownicy systemu, bo wiele razy były już debaty na ten temat na największych forach, na platformach z dużą oglądalnością (jak fujirumors.com) i gdy osoby takie jak ja czy Ty zgłaszały potrzebę na całkowite przeprojektowanie menu, to po chwili pojawiały się dziesiątki głosów że "ale po co, menu jest jak najbardziej w porządku. Ja tam nie widzę problemu"
No a później jak ktoś z Fuji czyta i śledzi tego typu tematy, to co myślisz przekaże w formie "raportu" przełożonemu?
Bankowo coś w stylu "no kilku tam narzeka na menu w naszych aparatach, ale totalna większość jest zadowolona"

- - - - kolejny post - - - - - -


Nie zgodzę się co do menu Fuji.
Może dlatego wydaje mi się ono oczywiste, że rozwijało się od tego prostego do skomplikowanego wraz z puszkami, które miałem, od xt1 a skończyłem na x100vi, xpro3.
Kwestia wsiąknięcia w ich metodologię menu.

No jak Ty masz do czynienia z menu Fuji od wielu lat, to oczywiste że nie będzie dla Ciebie problemem znaleźć odpowiednią funkcję ukrytą w miejscu z pupy :D
Ale weź daj swojego X-T2 użytkownikowi innego systemu (który nigdy nie miał do czynienia z Fuji) i poproś o opinię co do projektu i rozkładu menu w aparacie.
To menu jest tak zawiłe, głupio opisane i nieczytelne, że ja sam ogarnąłem co i jak dopiero z pomocą poradników Pawła z kanału YT "X-Man"
I to nie to, że ja nie wiedziałem jakiej funkcji szukam, tylko ja nie wiedziałem gdzie ta funkcja się znajduje i czemu jest tak idiotycznie opisana.
Przykładowo, blokada nastawy wartości ISO przy śledzeniu AF-C
Weź to znajdź i ogarnij jak ustawić bez studiowania poradników :lol:

cybulski
16-04-2026, 09:28
Menu w aparatach zawsze wolałem po angielsku, tak jak i menu w programach do edycji zdjęć.

Kolekcjoner
17-04-2026, 02:53
Ostatnio rozglądam się za jakimś Fuji. Znajomy dał mi do zabawy na chwilę swojego - nie kojarzę co to było (ale z tą matrycą Xtrans).
Robi wrażenie, że jest z innej planety - wszystko jakieś dziwne. AF rzeczywiście na tle do tego do czego jestem przyzwyczajony "nie działa" ;). Ale tych kilka zdjęć prosto z puchy i wielkość sprzętu nadal kuszą ;)....

BeatX
17-04-2026, 05:41
Kolekcjoner w przypadku fotografii, którą najczęściej uprawiasz (krajobraz), to od razu mówię że tylko manual focus:
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1

Na szczęście w aparatach Fuji jest możliwość wyświetlenia skali ostrości w wizjerze bądź LCD, i kręcąc pierścieniem zmiany ostrości oraz obserwując tą skalę, można bardzo precyzyjnie ustawić ostrość na przykład na hiperfokalną. Ale powtarzam i ostrzegam - Fuji i krajobraz przy użyciu szerokokątnych obiektywów, to tylko MF ;)

Zwracam też uwagę, że nie każda wywoływarka RAW dobrze sobie radzi z demozaikowaniem plików z matryc X-Trans. Lightroom na szczęście radzi sobie z tymi plikami kapitalnie, pod warunkiem że plik dodatkowo zdemozaikujesz narzędziem "szczegóły RAW". Nic trudnego, ot jedno kliknięcie w LR więcej i chwila czekania. Dla kurażu napisze, że jak użyjesz dobrego obiektywu i użyjesz dobrego softu do demozaikowania, to ilość detalu na niskich to jest w zasadzie poziom FF. No i w bonusie większa satysfakcja, że człowiek się natrudził przy zrobieniu danego ujęcia :D
Mnie tam na przykład właśnie głównie to jarało w Fuji. Że jest z tymi aparatami i plikami trochę zabawy i kombinowania. Że nie ma tak prosto jak w Canon/Nikon/Sony, że cyk i gotowe (dosłownie samo się robi). A finalnie jesteś nagrodzony jakością obrazu która w dużej większości przypadków jest na poziomie pełnej klatki i najlepszych obiektywów FF :)
A .jpg prosto z puszki są tak dobre, że gdy poprawnie naświetlisz zdjęcie w trasie robienia, to bardzo często nie trzeba nic więcej poprawiać w post produkcji. Gotowe do publikacji w momencie wciśnięcia spustu migawki (apka Fuji na telefon działa wzorowo).

ToTom
17-04-2026, 09:19
Jako że byłem wieloletnim użytkownikiem Fuji i do tego głównie fotografuję krajobraz, a w dodatku nie znam się na tym, to pozwolę sobie napisać: najgorsze zło jakie mam obecnie (czyli np. Tamron 28-200 z A73) jest lepszy od topowych Fuji które miałem onegdaj.
Mało tego - z wielką ochotą wracam do plików ze starych Sony, np. a700 (z fajnym CZ16-80) czy Nex6 z różnymi obiektywami.
Na pliki z Fuji nie mogę patrzeć.
Od razu zaznaczam, że nie będę rozwijał swojej wypowiedzi. To jest subiektywne i niewytłumaczalne.

Jurek Ż
17-04-2026, 09:49
Twierdzisz , że Tamron 28-200 daje obraz lepszy od topowych obiektywów Fuji i że jest to subiektywne i niewytłumaczalne.
Przyznam Ci rację, że jest to subiektywne i niewytłumaczalne . Dobrze, że postanowiłem tego dalej nie rozwijać.:-D:D:D

ToTom
17-04-2026, 09:59
Twierdzisz , że Tamron 28-200 daje obraz lepszy od topowych obiektywów Fuji i że jest to subiektywne i niewytłumaczalne.
Przyznam Ci rację, że jest to subiektywne i niewytłumaczalne . Dobrze, że postanowiłem tego dalej nie rozwijać.:-D:D:D
Nie rozwijając dopiszę, bo może stracił się kontekst - ilość nieudanych/nieostrych/czasem nieostrych w części (niezrozumiałe) kadrów z każdego wyjazdu stała się dla mnie powodem pozbycia się Fuji.
Jako że krajobraz, to nie szukałem magii tylko zwyczajne f8 i do przodu.
Potem miałem m4/3, Nikona D750, czy inne aparaty na S. Każdy działał bardziej przewidywalnie.
Cieszę się, że nie mam już Fuji.

maxwawa
17-04-2026, 11:45
Akurat Tamron 28-200 jest jednym z najlepszych zoomów o takich zakresie zarówno optycznie jak i pod względem autofocusu, światła, "plastyki" itp. Nowy Tamron 25-200 jest ciemniejszy a Sigma 20-200 dość znacznie ciemniejsza.
Jaki zoom na Fuji jest lepszy ?
miałem min. Fujinon 18-135 i był ok ale i tak zdjęcia bardziej mi się podobają z FullFrame +T28-200.
Niektórzy z m4/3 chwalą ich obiektywy nie widząc jakie rezultaty są na Full Frame i "ukrywają" (lub nie do końca mają wiedzą) że matryca m4/3 ma problemy z dyfrakcją już od f/5.6

SemperSolus
17-04-2026, 21:47
BeatX co do demozaikowania - testowałeś może DxO PureRAW?

BeatX
18-04-2026, 04:55
Jasne:
https://www.dpreview.com/forums/threads/c1-lr-dxo-ixt-which-program-handles-best-with-developing-raw-from-fujifilm-x-trans-sensor.4771390/

W tym linku jest między innymi moje przykładowe zdjęcie z X-H2 i obiektywu za 1200 pln (Viltrox 13/1.4), gdzie jak na dłoni widać ilość szczegółów jaka generuje ta matryca i całkowity brak efektu "robaka", szczególnie dającego się zaobserwować na tych fragmentach kadru gdzie są drzewa w oddali.
Zaznaczam, że przez własną niefrasobliwość ustawiłem w tym zdjęciu ISO 250, przez co straciłem około 1EV rozpiętości tonalnej.
Matryca X-Trans V 40mpix ma wedle pomiarów DR odrobinę niższy niż Z6III :)

Dlatego nie rozumiem jak kolega ToTom mógł mieć tak kiepskie efekty.

Kolekcjoner
18-04-2026, 07:25
@Kolekcjoner (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=4826) w przypadku fotografii, którą najczęściej uprawiasz (krajobraz), to od razu mówię że tylko manual focus:
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1

Na szczęście w aparatach Fuji jest możliwość wyświetlenia skali ostrości w wizjerze bądź LCD, i kręcąc pierścieniem zmiany ostrości oraz obserwując tą skalę, można bardzo precyzyjnie ustawić ostrość na przykład na hiperfokalną. Ale powtarzam i ostrzegam - Fuji i krajobraz przy użyciu szerokokątnych obiektywów, to tylko MF ;)

Zwracam też uwagę, że nie każda wywoływarka RAW dobrze sobie radzi z demozaikowaniem plików z matryc X-Trans. Lightroom na szczęście radzi sobie z tymi plikami kapitalnie, pod warunkiem że plik dodatkowo zdemozaikujesz narzędziem "szczegóły RAW". Nic trudnego, ot jedno kliknięcie w LR więcej i chwila czekania. Dla kurażu napisze, że jak użyjesz dobrego obiektywu i użyjesz dobrego softu do demozaikowania, to ilość detalu na niskich to jest w zasadzie poziom FF. No i w bonusie większa satysfakcja, że człowiek się natrudził przy zrobieniu danego ujęcia :D
Mnie tam na przykład właśnie głównie to jarało w Fuji. Że jest z tymi aparatami i plikami trochę zabawy i kombinowania. Że nie ma tak prosto jak w Canon/Nikon/Sony, że cyk i gotowe (dosłownie samo się robi). A finalnie jesteś nagrodzony jakością obrazu która w dużej większości przypadków jest na poziomie pełnej klatki i najlepszych obiektywów FF :)
A .jpg prosto z puszki są tak dobre, że gdy poprawnie naświetlisz zdjęcie w trasie robienia, to bardzo często nie trzeba nic więcej poprawiać w post produkcji. Gotowe do publikacji w momencie wciśnięcia spustu migawki (apka Fuji na telefon działa wzorowo).
Dziękuję za info :).

cybulski
18-04-2026, 08:20
Od siebie mogę dodać, że jpgi z Fuji są nadal ok w 2026 (bez bawienia się specjalnie w rafy).
Kupiłem sobie na początku roku starego w bdb stanie XT2 plus x18/2.
Tutaj z tego szkła iso 3200. To co mogę stwierdzić, bo oglądałem ten przykład na monitorze raz na macu i monitorze apple 5K oraz obok na jakimś gorszym pod windows. Na macu wygląda to zdecydowanie lepiej, ziarno nie zlewa się i jest ładne.
normalny kadr i powiększenia 100 i 200%

95211

95212

95213

po wrzuceniu screenów widzę ze forum degraduje mimo wszystko więc oryginał nie wiem czy wejdzie dobrze do powiększania

95214

- - - - kolejny post - - - - - -

Dla mnie to dobra alternatywa dla fotografii analogowej na cyfrze, obraz nie jest przesadnie wyostrzony. To widoczne ziarno to z ustawienia Acros wprost z aparatu.
I na wydruku to dobrze wygląda, mimo że na monitorze przeglądanie pikseli może nam nie zawsze wydawać się dobre.
Co widać, mam bardzo dużo rożnych wydruków, mniejszych większych, A4 i A3. Obraz produkowany z jpg Fuji, z tym ich ziarnem po prostu dobrze wygląda dla oka na wydruku.
Na monitorze nie zawsze.

- - - - kolejny post - - - - - -

Posiadam równolegle Canona R5/R, Sony A7iii. Więc nie jest tak, że nie znam co tam da radę wyciągnąć od najlepszych :)
Ale często muszę po prostu "psuć" kadr aby wyglądał dobrze na wydruku, bo wydrukowany taki ostry miód malina, po prostu często nie jest dobry do długiego oglądania na wydrukach, na śianie, wydaje się sztuczny, nudny itp.
Albo jak szybko nudzą sie albumy z idealnymi ostrymi fotografiami bez ziarna.

Kto tego nie doświadczył ten nie wie w ogóle pewnie o czym mówię :D

- - - - kolejny post - - - - - -

Fuji, jpgi, to dobra alternatywa dla miłośników kadrów analogowych, które w jakiś sposób przypominają analoga wprost z puszki, bez edytowania.
I ten look ja doceniam. Pewnie jako jedyny system, Fuji bym nie wybrał ale jako alternatywa dla obecnych trendów, warto rozważyć.

- - - - kolejny post - - - - - -

W tej wrzuctce, wszystkie kolorowe są z fuji https://forum.nikoniarze.pl/threads/303302-Aparat-mi-szumi-niezale%C5%BCnie-od-ISO/page10#post4356729

NimnuL
18-04-2026, 17:55
Dawniej papier, dziś ekran - przyjmie wszystko.

BeatX
18-04-2026, 20:10
Kto tego nie doświadczył ten nie wie w ogóle pewnie o czym mówię :D

Ja doskonale wiem o czym mówisz :)

Na ostatnią gwiazdkę podarowałem żonie w formie prezentu fotoalbum ze zbiorem zdjęć jakie jej zrobiłem we wszystkich porach roku.
Masa zdjęć, robionych różnymi obiektywami, w tym i TTArtisan 35/1.4 za około 350 pln..
I serio, ze wszystkich zdjęć które znalazły się na rozkładówkach albumu, najprzyjemniejsza (powtarzam, najprzyjemniejsza - a nie ża najlepsza w jakimkolwiek znaczeniu) w odbiorze fotka dla moich oczu, to właśnie ta zrobiona tym TTArtisan 35/1.4
Głównie przez to, że na zdjęciu jest widoczna abberacja chromatyczna, przez co obrazek jest miękki w odbiorze - a tym samym, nie taki sterylny jak z nowoczesnej, topowej optyki.
Na ekranie nie ma tego efektu, na ekranie monitora fotka wygląda jak z taniego szkła - ale słowo daje, na rozkładówce jak się to ogląda, to nie jedna osoba zatrzymała się przy tym zdjęciu i zwróciła na nie uwagę że jest takie właśnie "miłe dla oka", chociaż samo zdjęcie to taki zwykły portret - nic specjalnego.
Konkretnie chodzi o to foto:

95224

95225

Na rozkładówkach jest w rozmiarze niecałe 20x30cm i wygląda kapitalnie.
Ostatnie foto z prawej jest z nowego 23/1.4 R WR LM i nie ma już tej fajnej "miękkości", tzn na ekranie laptopa jest niby wszystko ok, ostro, bez abberacji itp - ale na rozkładówce oglądając oba zdjęcia wybieram to z lewej zdecydowanie
cybulski, fajnie że masz takie poczucie estetyki :)

SemperSolus
19-04-2026, 12:00
BeatX - ależ mi kolega pomysł na prezent dla żony na urodziny podsunął! Dzięki!!!

mathu
19-04-2026, 15:41
Ostatnio patrzyłem na Fuji pod kątem małego aparatu z zoomem i mam takie spostrzeżenia:

1. Patrzyłem na tańsze body z 26MP (po co mi więcej) no to patrzę sobie na X-T30, X-M5, no powiedzmy że cena w zestawie z obiektywem do przełknięcia bo koło 5000, ale potem czytam że te matryce nie mają stabilizacji, a stabilizację ma dopiero 40MP, o co tu chodzi, co to za genialny pomysł??? Jak można w 2026 oferować body APS-C za 4000 zł bez stabilizacji, gdzie połowa zoomów jej nie ma (nie wspominam już o stałkach)??? Są np. zestawy X-T30 + nowy 16-50 który stabilizacji nie ma za ponad 6000 zł, gdzie tu sens? OK Z50 II też nie ma stabilizacji, ale chyba wszystkie obiektywy od Nikona pod APS-C ją mają, więc to w zasadzie bez znaczenia.
2. No więc następna półka cenowa to X-E5 i X-T50, tutaj już dochodzimy do 8000 za zestaw z 16-50, tutaj mnie boli to, że za te pieniądze mogę kupić np. A7C (pierwszą wersję) i małego Zeissa 24-70/4 który zrobi super zdjęcia, a wielkość będzie praktycznie ta sama. Albo dołożyć do A7C II.
3. Mimo wysokiej ceny wszystkiego w Fuji, te zoomy wcale nie zachwycają, ten nowy kit 16-50 jest powiedzmy znośny, natomiast 16-80/4 który ma fajny zakres jest już mocno przeciętny poza centrum, nawet po przymknięciu. Nowy 16-55/2.8 jest przyzwoity, ale ogromny i kosztuje absurdalne pieniądze. Więc w zasadzie z całego katalogu zostaje ten jeden kit 16-50 (który oczywiście NIE MA stabilizacji, więc nie ma sensu go parować z tańszymi matrycami 26MP).
4. Dlaczego rawy z Fuji 40MP zajmują prawie 80MB??? O co tu w ogóle chodzi.

Więc DLA MNIE z całej oferty Fuji widzę tylko jedną opcję: X-E5/X-T50 kit z 16-50 za 8000 zł co jest chorą ceną. Jak już mam tyle wydać, to wolę dołożyć 2000 i wziąć A7C II z 24-70/4, który jest praktycznie idealnym aparatem wyjazdowym.

Ta oferta wyglądałaby KOMPLETNIE inaczej, gdyby matryce 26MP miały stabilizację. No ale nie mają, jak to jest możliwe?

BeatX
19-04-2026, 16:09
mathu, zgodzę się całkowicie z tym co piszesz odnośnie cen za sprzęt Fuji, bo te ceny są po prostu śmieszne jeżeli rozpatrzyć co za te pieniądze można zanabyć u konkurecji.

Ale z tym się nie zgadzam:


nowy kit 16-50 jest powiedzmy znośny

Znośny? To jest według mnie w ogólnym rozrachunku obecnie najlepszy obiektyw kitowy na rynku (powtarzam, obiektyw kitowy - czyli dołączany do zestawu z aparatem)
Moja recenzja ze zdjęciami przykładowymi w 40Mpix (są też RAWy do pobrania), gdzie podałem swoje argumenty:
https://www.dpreview.com/forums/threads/fujinon-16-50-2-8-4-8-r-lm-wr-mini-review.4777856/

Nie zapominaj też, że Fuji ostatnio wypuściło całkowicie zignorowany przez wszystkich (w tym i przeze mnie) drugi zoom kitowy, ale już z tej niższej serii XC (czyli plastik-fantastik) Fujinon XC 13-33/3.5-6.3 OS, który już stabilizację obrazu ma.
Powiem Ci, że ja z początku zignorowałem ten obiektyw, ponieważ nie wierzyłem że coś tak małego może dawać obraz co najmniej zadowalającej jakości
Aż w końcu z ciekawości zacząłem trochę więcej czytać o tym maluchu i skończyło się tak, że miałbym go u siebie w torbie foto gdyby nie to, że zmieniłem system.
Więc niech to będzie moja rekomendacja hehe ;)
Zdjęcia testowe:
https://www.dpreview.com/sample-galleries/3077753720/fujifilm-x-t30-iii-preview-sample-gallery
Recenzja z pomiarami:
https://www.ephotozine.com/article/fujifilm-fujinon-xc-13-33mm-f-3-5-6-3-ois-lens-review-37392
Także jak widać, w tym konkretnym przypadku Fuji dowiozło.
Cenowo też się broni:
https://www.ceneo.pl/190192201
Na wakacje, do robienia widoczków/krajobrazów to ten zoom jest wręcz idealny.
Przypominam, że on waży 125g - czyli tyle co nic, jest bardzo mały i zaskakuje wręcz jakością obrazu (jak na zoom), jednocześnie dając moim zdaniem ciekawszy zakres ogniskowych (20-50mm w przeliczeniu na FF), niż typowe kitowe zoomy, czyli 24-70
A to że ciemny to co z tego :) do ciemnych miejsc czy zdjęc nocnych nawet f/2.8 będzie za mało.
Trzeba mieć jakąś małą i lekką f/1.4 stałkę i tyle.
I w Fuji jest taka stałka, i jest epicka! czyli Fujinon XF 35/1.4 R
Taki XM-5 + XC 13-33/3.5-6.3 + XF 35/1.4 R to jest setup na wakacje albo do focenia na co dzień, który na próżno szukać w jakimkolwiek innym systemie, a jakość obrazowania z XF 35/1.4 R to dla mnie najwyższa półka.

mathu
19-04-2026, 17:40
Tak, jest to udany obiektyw i na dodatkowy plus że się nie wydłuża przy zoomowaniu.

13-33 też oglądałem, ale chyba na wyjazdy wolałbym dłuższy zoom.

BeatX
19-04-2026, 17:56
No dłuższy zoom, to zawsze będzie większy rozmiar, waga - i z zasady gorsza jakość optyczna (przez kompromis)
Ja bym na Twoim miejscu jednak jeszcze raz rozważył coś w stylu X-T30III + XC 13-33 + XC 50-230
https://www.photozone.de/fuji_x/880-fuji50230
Waga obu obiektywów to 503 gramy (125 gram + 378 gram), czyli bardzo niewiele jak dla zakresu 20-350mm (@FF) z niezłą jakością obrazu.
Wiadomo, że taka Sigma 20-200/3.5-6.3 dla pełnej klatki będzie jeszcze bardziej kuszącą opcją (zwłaszcza po podpięciu do Panasonic S9, albo Sony A7CII), no ale skoro mowa o Fuji.. :roll:

NimnuL
19-04-2026, 17:59
35/1.4 - ta stara - ma analogowy vibe.

cybulski
19-04-2026, 18:25
mathu Ale po co?
Mając z6ii i 24-120/4 to jest szukanie na siłę.

Ja mam porównanie, gdy chce mieć naprawdę dobre rawy z wyjazdu to albo 24-105/4L z canona albo Sony i 24-105/4 biorę jako podstawę.
Sony nawet lepszy na wyjazd bo mam 28/2 i 14/2.8 i git.
Teoretycznie Fuji będzie troche mniejsze ale imo nie warto ładować kasy w Fuji mając w ff bardzo dobry zum. No i masz ten mały 40/2, może wąsko, lepiej coś w okolicy 28/2 na miasto czasem aby było lekko. Czego więcej trzeba?

Ceny obecne nowości Fuji są naprawdę bez sensu. Jeśli już kogoś ciśnie na sprawdzenie Fuji to lepiej cos szukać używanego dużo duzo taniej.

- - - - kolejny post - - - - - -
BeatX jak kupisz sobie ten 24-120/4 to pogadamy czy warto bawić się w zumy od fuji, mając ff i ten zakres zuma.
Wg mnie sensu nie ma. A gdybyś miał więcej pikseli niż 24, typu 30-33 albo 45, to nawet nie ma po co kupować ciemnego 24-200. Chyba że tamron 28-200/2.8-5.6 ale go nie ma chyba w Nikonie.

maxwawa
19-04-2026, 18:43
Tak sobie tu mówicie o obiektywach jakie one niektóre są dobre ale co z tego jak wiadomo że autofocus w Fuji jest dość nieprzewidywalny.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ostatnio patrzyłem na Fuji pod kątem małego aparatu z zoomem i mam takie spostrzeżenia:

1. Patrzyłem na tańsze body z 26MP (po co mi więcej) no to patrzę sobie na X-T30, X-M5, no powiedzmy że cena w zestawie z obiektywem do przełknięcia bo koło 5000, ale potem czytam że te matryce nie mają stabilizacji, a stabilizację ma dopiero 40MP, o co tu chodzi, co to za genialny pomysł??? Jak można w 2026 oferować body APS-C za 4000 zł bez stabilizacji, gdzie połowa zoomów jej nie ma (nie wspominam już o stałkach)??? Są np. zestawy X-T30 + nowy 16-50 który stabilizacji nie ma za ponad 6000 zł, gdzie tu sens? OK Z50 II też nie ma stabilizacji, ale chyba wszystkie obiektywy od Nikona pod APS-C ją mają, więc to w zasadzie bez znaczenia.
2. No więc następna półka cenowa to X-E5 i X-T50, tutaj już dochodzimy do 8000 za zestaw z 16-50, tutaj mnie boli to, że za te pieniądze mogę kupić np. A7C (pierwszą wersję) i małego Zeissa 24-70/4 który zrobi super zdjęcia, a wielkość będzie praktycznie ta sama. Albo dołożyć do A7C II.
3. Mimo wysokiej ceny wszystkiego w Fuji, te zoomy wcale nie zachwycają, ten nowy kit 16-50 jest powiedzmy znośny, natomiast 16-80/4 który ma fajny zakres jest już mocno przeciętny poza centrum, nawet po przymknięciu. Nowy 16-55/2.8 jest przyzwoity, ale ogromny i kosztuje absurdalne pieniądze. Więc w zasadzie z całego katalogu zostaje ten jeden kit 16-50 (który oczywiście NIE MA stabilizacji, więc nie ma sensu go parować z tańszymi matrycami 26MP).
4. Dlaczego rawy z Fuji 40MP zajmują prawie 80MB??? O co tu w ogóle chodzi.

Więc DLA MNIE z całej oferty Fuji widzę tylko jedną opcję: X-E5/X-T50 kit z 16-50 za 8000 zł co jest chorą ceną. Jak już mam tyle wydać, to wolę dołożyć 2000 i wziąć A7C II z 24-70/4, który jest praktycznie idealnym aparatem wyjazdowym.

Ta oferta wyglądałaby KOMPLETNIE inaczej, gdyby matryce 26MP miały stabilizację. No ale nie mają, jak to jest możliwe?

Zgadza się ale mało kto się zagłębia tak jak ty.
Tak się dzisiaj porobiło na rynku że systemy pełnoklatkowe są tańsze od tych z mniejszymi matrycami, co było nie do pomyślenia wiele lat temu.

BeatX
19-04-2026, 18:53
BeatX jak kupisz sobie ten 24-120/4 to pogadamy czy warto bawić się w zumy od fuji, mając ff i ten zakres zuma.
Wg mnie sensu nie ma. A gdybyś miał więcej pikseli niż 24, typu 30-33 albo 45, to nawet nie ma po co kupować ciemnego 24-200. Chyba że tamron 28-200/2.8-5.6 ale go nie ma chyba w Nikonie.

https://forum.nikoniarze.pl/threads/320595-Myd%C5%82o-w-rogach-kadru-a-wyostrzanie-AI

;)

Platforma aps-c akurat mocno się broni w kwestii super-zoom, dzięki Sigma 16-300 + AI wyostrzanie.

poste
19-04-2026, 19:19
...
Tak się dzisiaj porobiło na rynku że systemy pełnoklatkowe są tańsze od tych z mniejszymi matrycami, co było nie do pomyślenia wiele lat temu.

Było nie do pomyślenia nie tylko wiele lat temu, ale raptem jeszcze kilka ;) Na dodatek niektóre zestawy ff i aps-c są podobnej wielkości.

Z perspektywy czasu to się cieszę, że jak swego czasu poszedłem do salonu Fuji w Warszawie, żeby obejrzeć bodajże X-T3 albo coś wówczas będącego w ofercie, to nawet na półce nie było co pooglądać. Aparaty Fuji zawsze mi się podobały, mieli niektóre modele całkiem zgrabne, styl retro, fajne. Mogło to być w 2019 roku i wtedy na Pl. Konstytucji był nawet ich sklep firmowy. Aps-c wystarczało mi wówczas do moich amatorskich zdjęć, wybór optyki był spory, no ale kota w worku to jednak nie zdecydowałem się kupić. Dość drogiego kota na dodatek.

mathu
19-04-2026, 19:27
Z6 II + 24-120 to bardzo dobry zestaw, ale jest duży i ciężki i wygląda "profesjonalnie". Chciałbym mieć mały aparat który z zoomem wejdzie do małej torby i nie rzuca się w oczy. Kiedyś używałem po prostu u4/3 ale on w dzisiejszych czasach znacznie odstaje od nowoczesnego APS-C.

Tutaj dla porównania:

95247

Mój zestaw waży aż 1335 gramy. Fuji X-E5 tylko 685 g. Zamiana 24-120 na 24-70 to nadal 1200 gramów i aparat nadal wygląda drogo. A7C II to kompromis z wagą 944 g (dodatkowo Sony ma dostęp do różnych ciekawych zoomów od Tamrona).

Nikon Z50 II ma małe zoomy ale niestety dalej wygląda jak droga lustrzanka.

Natomiast jest jeszcze stary Z30 i jest super mały szczególnie z kitem 16-50.

95248

Waży tylko 540g. Gdzie jest haczyk? Nie słyszałem chyba o nikim kto używa Z30 :D

cybulski
19-04-2026, 21:34
Ale Wy tam w tym Nikonie podobno kochacie te swoje duże słoiki i duże body więc skąd to narzekanie na wagę i rozmiar :D
Zresztą ff ma swoje plusy ale i minusy, po prostu, niezależnie od systemu.
Mniejszy rozmiar oznacza kompromisy jakieś. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastko. O tym pisałem jakiś czas temu w innym wątku, że Nikon trochę przesadził z brakiem kompromisów i rozmiarami niektórych szkieł. To na pewno nie są rozmiary na wycieczkę czy komfortowy spacer.
Czaasem wystarczy deko mniejszy sprzęt aby komfort wzrósł wielokrotnie, to niestety prawda.

Z drugiej strony mam zumy 24-105 w canonie i Sony, to nie jest jakoś mniejsze czy lzejsze niż w Nikonie.
Po prostu to musi swoje ważyć. Albo rybki albo akwarium.

Bo znam te dylematy i narzekania, duże dobre za ciężkie, małe za słabe, itp itd.
Do pstrykow starczy ajfon (typu opony w garażu), mi starcza :D

cybulski
19-04-2026, 22:22
Tak z ciekawości to nikon nie ma takiego małego ciemnego zuma kita na ff jak ten https://www.pasazfoto.pl/canon-rf-24-50-mm-f4.5-6.3-is-stm-oem albo coś podobnego jak w Sony 28-70/3.5-5.6?

mathu
19-04-2026, 22:24
Ja już trochę straciłem nadzieję na małe FF, nakręciłem się na Nikona ZR ale jak go wziąłem do ręki to jest praktycznie taki sam aparat jak Z6 tylko bez gripa. Ciężki i ceglany w porównaniu z APS-C. Jedyne małe FF na rynku to Panas S9 i A7C z czego Sony nie jest takie znowu małe. No i do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia optyki gdzie nie da się już dużo bardziej redukować rozmiarów.

25-105 to praktycznie żadna róznica w stosunku do 24-120.

Ten Z30 z kitem mi się bardzo podoba bo wygląda jak stare kompakty z lat 2000:

95253

No i cena to jest po prostu bajka w porównaniu z Fuji czy FF, bo taki zestaw kosztuje 2700 zł, a do tego jest jeszcze mały ultrawide 12-28 za 1600 więc za 4300 mam kompletny zestaw wyjazdowy który mogę wrzucić gdziekolwiek. 40/2 też będzie dobrze pasował (poza tym że nie będzie stabilizacji).


Tak z ciekawości to nikon nie ma takiego małego ciemnego zuma kita na ff jak ten https://www.pasazfoto.pl/canon-rf-24...6.3-is-stm-oem albo coś podobnego jak w Sony 28-70/3.5-5.6?

No ma dokładnie taki 24-50 https://www.nikon.pl/pl_PL/product/lenses/mirrorless/nikkor-z-24-50mm-f4-62.3 i chyba jest jeszcze mniejszy, super ostry i w ogóle, ale na body typu Z6 wygląda śmiesznie. Do takiego obiektywu jest potrzebny zupełnie nowy aparat w rodzaju Panasa S9. 28- niestety dla mnie odpada, muszę mieć 24mm.

cybulski
19-04-2026, 22:38
Przechodziłem przez te dylematy kilka razy. Nie ma idealnych rozwiązań. Albo małe i nie do końca dobre, albo trochę większe lepsze.
Fuji ma calkiem fajny i tanie używki 18-55/2.8-4 plus do tego jakieś niewielkie body używane.
Albo ten Sony starszy a7c i 28-70/3.5-5.6 też będzie mały w miarę i niedrogo
Do takich przy okazji fot wyjazdowych starczy.

Z 24 czyli 16 apsc Fuji to już ten droższy nowszy zum albo stary plastikowy tani 16-50/3.5-5.6 też daje rade ostry jest przy 16 nawet mocno jak na ten kit. Małe plastikowe g a daje rade.

mathu
19-04-2026, 22:48
Tak jest, tylko jak w Fuji chce się mieć stabilizację to trzeba wydać prawie 3x tyle co za Z30 z 16-50. Dlatego to jest bezsens. Fuji miałoby sens, gdyby albo 16-50 miał stabilizację, albo gdyby stabilizacja była w body 26MP jak pisałem wcześniej.

cybulski
19-04-2026, 22:54
Po co stabilizacja w body skoro w tych Fuji zumach starszych jest ?
W tym nowym 16-50 nie ma ale to za droga impreza wychodzi na to co taki zestaw daje, bez sensu.

mathu
19-04-2026, 23:07
NIe znalazłem żadnego dobrego zooma 16- ze stabilizacją w ludzkiej cenie i rozmiarach. Jest 16-80 ale jest taki sobie pod względem optyki, no i jest spory. 16-50 po cropie z 40MP ma praktycznie tyle samo szczegółów co 16-80 na długim końcu. Więc lepszy już 16-50 który jest mniejszy i ma ostre rogi na 16mm.

poste
19-04-2026, 23:43
Ten Z30 z kitem mi się bardzo podoba bo wygląda jak stare kompakty z lat 2000:

No i cena to jest po prostu bajka w porównaniu z Fuji czy FF, bo taki zestaw kosztuje 2700 zł, a do tego jest jeszcze mały ultrawide 12-28 za 1600 więc za 4300 mam kompletny zestaw wyjazdowy który mogę wrzucić gdziekolwiek. 40/2 też będzie dobrze pasował (poza tym że nie będzie stabilizacji).




Jeśli możesz żyć bez wizjera optycznego, to taki z30 jest faktycznie nieduży. Popatrz jeszcze na Sony ZV-E10, jeszcze mniejszy, pierwsza wersja też tania, ale jest też druga z odświeżonym kitem 16-50. Plus jakieś naleśniki do aps-c też się znajdą.

U mnie akurat praca na dwa systemy się nie sprawdziła, ale to był czas, kiedy zabierałem dwa aparaty z tele. Dwie sztuki 100-400 w bagażu pokonały mnie ;) Nie wiem czy ten mały kit wygląda śmiesznie na z6, czy nie, ważne żeby było poręcznie :)

cybulski
20-04-2026, 11:08
Nie ma idealnego aparatu i zuma :)
albo bdb i za duży albo mały i coś tam nie tak
szkoda że Lumix wycofał się z tego, może wrócą bo leica potwornie droga jak na taki aparacik
95266
95267

mathu
20-04-2026, 11:14
Leica Q z obiektywem 24mm by mi spasowała jako idealny aparat :D

Niestety (albo stety bo i tak by tym tyle nie wydał) nie ma takiej wersji.

Ivy Mike
20-04-2026, 23:49
Odkąd jest (choć ostatnio podrożał) Z5 II to ciągle się zastanawiam jaki ma sens pakowanie się w Fujifilm, o ile akceptuje się zakres 24-50mm. Owszem, podstawowy zestaw z X-T30 + 13-33 wychodzi dwa tysiące taniej, ale możliwości są jednak znacznie mniejsze. Podobnie ergonomia czy wizjer.
To znaczy wiem - ich jpegi, i w sumie tyle.
Ale - ten malutki plastikowy zoomik Nikkor jest na tyle przyjemny w użyciu i ostry, że aż żal z niego nie korzystać. Za grosze pożyczyłem go kiedyś w Fotoformie, sparowałem z Zf i miałem naprawdę fajny zestaw na spacer po Warszawie.
I nawet nie brakowało mi w systemie Nikona odpowiednika R8 Canona :razz:
Dla leniwców którzy ze spaceru przynoszą tylko nieco jpegów Z30, choć ten 16-50 też jest całkiem ostry już takiej satysfakcji nie daje. Miałem nawet dwa podejścia. Poza Fujifilm to chyba tylko Ricoh zadowala mnie tym jak obrabia pliki z mniejszej matrycy.

mathu
21-04-2026, 11:18
Ja wcześniej napisałem głlupotę że Z50 nie ma stabilizacji - oczywiście Z50 MA STABILIZACJĘ i kosztuje w zestawie z kitem 16-50 dwa razy mniej niż analogiczne Fuji. W cenie Fuji z stabilizowanym ciemnym kitem 16-50 można kupić Z50 II z świetnym 16-50/2.8.

BeatX
21-04-2026, 11:34
Dlatego napisałem, że Fuji się broni głównie jak ktoś ma parcie na aparat w stylu "retro" klasy premium (X-T5, X-E5 i nadchodzący X-Pro 4) i chce, czy tam pasuje mu żeby zapinać na niego f/2 stałki zwane "Fujicron'y" (XF 23/2 R WR, XF 35/2 R WR, XF 50/2 R WR)
Wówczas to ma dużo sensu - szczególnie z apartami serii X-Pro i ich hybrydowymi optyczno-elektronicznymi wizjeremami - pomimo iż drożyzna.
Takie "poor man Leica" :lol:
No i oczywiście kapitalne .jpg prosto z aparatu, czy najlepsze w całej branży (moim zdaniem) profile kolorystyczne - Fuji Film Sims
Kupiłem profile z https://fujify.me/en-pl i nie rozwijając się w szczegóły to napiszę tylko, że gdybym mógł, to bym je zwrócił.
To nie są kolorki Fuji jakie doskonale pamiętam.. jest blisko, ale to nie to samo.

Dobrym argumentem za Fuji są również te ich jasne stałki pierwszej generacji, szczególnie XF 16/1.4 R WR, XF 35/1.4 R oraz XF 56/1.2 R - jeżeli ktoś lubuje się w tego typu retro obrazowaniu i nie zależy mu na szybkości focusa.
Bo te szkła nie dość że dają obrazowanie 10/10, to jeszcze są małe, lekkie i wykonane tak że nawet nowoczesne Nikkory z serii S-line mogą wyglądać skromniej jak je tak postawić obok siebie :)
Mój Nikkor Z 35/1.4 (tak wiem, że to budżetowa konstrukcja, ale jak ostatnio macałem Nikkor Z 50/1.8 S to jakoś specjalnie się nie różnił jakością wykonania) jakbym go postawił obok Fujinon XF 23/1.4 R WR LM to by wyglądał jak chińska budżetowa konstrukcja vs premium szkło made in Japan.


Niegłupi jest też pomysł, żeby kupić sobie jakiegoś X100 V czy tam VI do takiego fotografowania na co dzień.

Ivy Mike
21-04-2026, 16:44
Mój Nikkor Z 35/1.4 (tak wiem, że to budżetowa konstrukcja, ale jak ostatnio macałem Nikkor Z 50/1.8 S to jakoś specjalnie się nie różnił jakością wykonania)
Eeeee nie? Szkła 1.4 naprawdę są tanie, i to czuć pod palcem/ręką. Wziąłem kiedyś w cyfrowe używaną bodajże właśnie 35tkę z tej serii, i już nie pamiętam co z tym obiektywem było nie tak, ale odtrącił mnie bardzo. Chyba ta guma z pierścienia ostrzenia była jakaś taka dziwna w dotyku.
1.8S, a już zwłaszcza 50-tka to naprawdę świetny obiektyw i będę go bronił :grin: mathu na pewno piszesz o stabilizacji matrycy w Z50/Z50 II?

mathu
21-04-2026, 18:55
Racja, nie ma stabilizacji, oglądałem jakąś recenzję Z30 gdzie to było jako wada w porównaniu z Z50 i coś mi się pomieszało. Oba nie mają stabilizacji (Z50 II też nie ma).

cybulski
21-04-2026, 20:38
W Fuji miałem stabilizację tylko w x100vi a poza tym w żadnym.
Pech chciał, że x100vi było najmniej przewidywalnym aparatem jaki kiedykolwiek miałem.
Potrafił zrobić nieostre zdjęcia nie to, że jedno czy dwa ale z dziesięć po kolei jakby w ogóle coś mu nie załapało.
Myślę ze te stabilizowane systemy im po prostu nie wyszły.

Zresztą nie przywiązuje wagi do stabilizacji, ustawiam iso auto, czas minimalny na przejscie 2x ogniskowa mniej więcej, nie schodzę z czasami nie wiadomo jak, chyba ze ma być kadr z rozmytym ruchem.
Mam stablilizację w a7iii i R5, oraz w zumach, zasad doboru czasów do auto iso nie zmieniam tylko dlatego, że jest stabilizacja. Równie dobrze mogłoby jej nie dla mnie nie być w body, dla mnie to bez znaczenia.

Wind Mill
21-04-2026, 20:56
@mathu na pewno piszesz o stabilizacji matrycy w Z50/Z50 II?


Racja, nie ma stabilizacji, oglądałem jakąś recenzję Z30 gdzie to było jako wada w porównaniu z Z50 i coś mi się pomieszało. Oba nie mają stabilizacji (Z50 II też nie ma).

Ja nieco pokrętnie, ale wcześniejszy wpis odebrałem iż zestaw Z50II z kitem ma stabilizację, czyli jest stabilizacja w obiektywie. ;)

cz4rnuch
21-04-2026, 21:14
Plusem stabilizacji, choć nie dla każdego jest to tak samo istotne, jest też to, że stabilizuje ona obraz w wizjerze i na telewizorku. Czasami dzięki temu znacząco poprawia się czytelność i łatwiej jest kadrować.

SemperSolus
21-04-2026, 21:17
Zresztą nie przywiązuje wagi do stabilizacji, ustawiam iso auto, czas minimalny na przejscie 2x ogniskowa mniej więcej, nie schodzę z czasami nie wiadomo jak, chyba ze ma być kadr z rozmytym ruchem.


Na tej samej zasadzie: bierzesz 18mm, przymykasz do f/8, ustawiasz czas na 1/30, auto ISO, hiperfokalną i... da się żyć nawet z Fuji. Za to lubię swojego Voigtlandera :D

morzon
22-04-2026, 00:39
Stabilizacja akurat fajna sprawa, bo przy takich 18mm to można bez problemu statyczne obiekty robić i na 1/5s (i pewnie sporo dłuższych przy nowych nikonach czy soniaczach), więc czasem pomimo ciemości nie trzeba żyłować iso - a dzięki temu DR lepszy (zwłaszcza w nocy przy mocno kontrastowych scenach), kolory lepsze, detal lepszy. Szum akurat najmniej istotny, bo przy obecnych możliwościach softowych to dość pomijalna kwestia, do łatwej naprawy - a reszty właśnie już tak nie nadrobimy. Osobiście już bym nie chciał mieć puszki bez IBIS.

mathu
22-04-2026, 11:19
Stabilizacja jest zawsze ogromnym plusem z prostego powodu - bez stabilizacji każde zdjęcie (poza statywem) jest poruszone, czas naświetlania reguluje jedynie jak bardzo jest to widoczne. Ręka zawsze pływa, nie da się tego zablokować. Żeby nie było widać tego poruszenia przy 25MP czas 1/2*ogniskowa to zdecydowane minimum, lepiej 1/3*ogniskowa, a na 40MP potrzeba jeszcze krótszych czasów, inaczej po prostu marnuje się dostępną rozdzielczość. A i tak nawet przy czasie 1/1000 zdjęcie nadal jest poruszone, co najwyżej tego nie widać ze względu na rozdzielczość. Dla mnie mentalnie to jest nie do zaakceptowania. Stabilizacja przy zachowaniu odpowiedniego czasu naświetlania eliminuje to poruszenie do zera, bo kontruje pływanie ręki. Jedynie przy zdjęciach ludzi stabilizacja niewiele daje, bo dochodzi drugi czynnik ruchu na zdjęciu. Ale w dzisiejszych czasach brak stabilizacji to jak aparat z front focusem.

cybulski
22-04-2026, 11:31
Naczytałeś się internetów :) i wychodzi ze zdjęcia można robić tylko sprzętem za gruby hajs.
Pora przestać czytać internet i darować sobie te kosmiczne wyścigi.

zbyk
22-04-2026, 12:10
Dla mnie mentalnie to jest nie do zaakceptowania.
chyba tu jest sedno sprawy, to jak z monitorem 5K, to sa detale, które widzimy tylko będąc autorem zdjęcia ;)

mathu
22-04-2026, 12:12
Wystarczy najprostsza stabilizacja, miałem stabilizację w u4/3, miałem w 18-105VR... Nie ma żadnego uzasadnienia dla polityki Fuji żeby sprzedawać body z zoomem bez żadnej stabilizacji za cenę FF.

SemperSolus
22-04-2026, 21:24
Wystarczy najprostsza stabilizacja, miałem stabilizację w u4/3, miałem w 18-105VR... Nie ma żadnego uzasadnienia dla polityki Fuji żeby sprzedawać body z zoomem bez żadnej stabilizacji za cenę FF.

Jest takie powiedzenie, że dana rzecz jest warta dokładnie tyle ile ktoś jest skłonny za nią zapłacić... Jak na tą chwilę mają ok. 10% wzrost sprzedaży, więc... trudno dyskutować z faktami: globalnie prawidłowo ocenili oczekiwania rynku.

mathu
22-04-2026, 21:29
Podejrzewam że 80% ich klientów ani razu nie ogląda zdjęcia w powiększeniu... Wszystko leci prosto na social media.

Ivy Mike
22-04-2026, 21:30
A i tak nawet przy czasie 1/1000 zdjęcie nadal jest poruszone, co najwyżej tego nie widać ze względu na rozdzielczość.
Dobrze że o tym nie wiedziałem, bo bym szukał nieostrości na zdjęciach które dobrze wspominam, 1/1000 to luksus, a teraz, kiedy użyteczne ISO to 6400 i więcej, to jesteśmy wręcz rozpieszczani.

zbyk
22-04-2026, 23:49
Podejrzewam że 80% ich klientów ani razu nie ogląda zdjęcia w powiększeniu... Wszystko leci prosto na social media.

A Twoi? Oglądają? Proszę, nie podejrzewaj mnie o arogancję. Zastanawiam się po prostu, czy jesteśmy jedynymi zbokami używającymi powiększenia 1:1, czy komód kurczę to interesuje…

BeatX
23-04-2026, 05:20
Tak, tutaj muszę przyznać rację mathu, że 80% użytkowników Fuji nie powiększa swoich zdjęć celem sprawdzenia czy wszystko jest ok. Ja bym powiedział nawet, że to jest 99% użytkowników. Ci ludzie po prostu mają fun z robienia zdjęć aparatami w stylu retro. Skupiają się na samym procesie robienia zdjęcia, noszenia aparatu w jakimś retro futerale, a nie czy zdjęcie jest poprawne technicznie czy merytorycznie.
A wiem o tym co mówię, bo ja nigdzie w internetach nie znalazłem informacji na interesujące mnie tematy odnośnie sprzętów Fuji, typu jaka jest faktyczna korzyść/zysk z przesiadki z 26Mpix na 40Mpix w kwestii ilości szczegółów na zdjęciach. Czaicie? Nikt nigdy z obozu Fuji tego nie sprawdził :D
Takich pytań miałem wiele i znalazłem na nie odpowiedzi, ale tylko dlatego że samodzielnie przeprowadzałem doświadczenia czy porównania.
Wyjątkiem od reguły są użytkownicy aparatów średnioformatowych GFX, ale to są już zazwyczaj mocno zaawansowani fotografowie którzy doskonale wiedzą czego chcą, albo zawodowcy.
Ci z Fuji od aps-c, to albo młodzi hipsterzy co to chcą mieć modny rekwizyt ze sobą na spacerach po mieście, albo osoby w wieku 60+ (bez urazy dla osób starszych oczywiście) którzy chcą wrócić do dawnych lat kiedy focili analogami.
Albo w ogóle dzieciaki z aparatami Instax (które to aparaty są nomen omen głównym dochodem działu obrazowania firmy Fujifilm)

To jest właśnie taka niszowa klientela firmy Fujifilm, dlatego oni ciągle klepią jakieś te dziwne aparaty, żeby zadowolić oczekiwania tego typu klienteli.
A najlepszym dowodem na to jest fakt, że X-H2 sprzedaje się słabo. Wręcz bardzo słabo. X-H2s jeszcze w miarę, ale za to X-T5 jest na topce sprzedażowej ich aparatów z segmentu pro. Czyli wiadomo czego ludzie oczekują (I w sumie im się nie dziwię) :)

!AGresT
23-04-2026, 06:29
Ciekawe, to co piszesz. Od 2002 roku pracowałem przez kilkanaście lat aparatami Fuji i wreszcie dowiedziałem się, kim jestem.

"A wiem o tym co mówię, bo ja nigdzie w internetach nie znalazłem informacji na interesujące mnie tematy odnośnie sprzętów Fuji, typu jaka jest faktyczna korzyść/zysk z przesiadki z 26Mpix na 40Mpix w kwestii ilości szczegółów na zdjęciach. Czaicie? Nikt nigdy z obozu Fuji tego nie sprawdził"
Czyli to prawda, że jak nie ma w internetach, to nie istnieje. Człowiek uczy się całe życie. I dowiaduje sie, że żył w obozie.

BeatX
23-04-2026, 06:37
Nie pisz tak enigmatycznie - tylko normalnie :)
O co chodzi, co jest źle w moim poście :D

!AGresT
23-04-2026, 06:41
O tym, że oceniasz ludzi po tym, jakiego używają sprzetu.

cybulski
23-04-2026, 06:43
Coś w tym racji jest, tylko z Fuji nie powiększam na ekranie dla ewentualnego sprawdzenia :D
Bo jeśli ma się np korzenie analogowe, i traktuje Fuji jak narzędzie "analogowe", to wiadomo czego tam się spodziewać w powiększeniu, więc sprawdzać za każdym razem nie trzeba :D

BeatX
23-04-2026, 06:56
O tym, że oceniasz ludzi po tym, jakiego używają sprzetu.Słuchaj, moje wnioski są oparte na obserwacjach I czytaniu co piszą inni między innymi na największym światowym forum foto: dpreview.com na którym udzielałem się bardzo intensywnie, później fujix-forum.com fredmiranda.com, do tego dochodzą portale jak fujirumors.com (sekcja komentarzy), no i oczywiście gadające głowy z YT (plus sekcja komentarzy).

To o czym pisałem o większości użytkowników sprzętu Fuji (powtarzam, większości a nie 100%), to nie są rzeczy które wymyśliłem sobie ot tak z nudów.

Nie wierzysz mi? Wejdź w te miejsca które podałem i przeczytaj co ludzie piszą :)

juh
23-04-2026, 06:57
Ci z Fuji od aps-c, to albo młodzi hipsterzy co to chcą mieć modny rekwizyt ze sobą na spacerach po mieście,...
Ha ha, gdy kupiłem ponad 10 lat temu swój pierwszy Fuji to kierowałem się tym nie jak robi zdjęcia ale jak wygląda aparat. A to, że przy okazji dało się nimi wykonać zdjęcia to już był miły dodatek :mrgreen:

SemperSolus
23-04-2026, 07:28
Zaczynamy wchodzić w uogólnienia - a te często prowadzą do błędnych wniosków.

Co daje 40 MPx? Cóż, podstawową rzecz: możliwość przycinania zdjęcia, co jest przydatne dla większości amatorów (a i profesjonalistom się zdarza - polecam publikacje Magnum, w których analizowane są poszczególne "kultowe" dzisiaj zdjęcia.
W X-E5 opcja "cropowania" z poziomu aparatu daje dość ciekawą rzecz: podpinasz 18mm, ze wszystkimi jej zaletami i wadami. Robisz "cropa" 1.4 już na etapie zdjęcia: masz JPEG o rozdzielczości 28 MPx (i do wyboru: pełen RAW, jako alternatywę). Co więcej, masz jeszcze "corpa" 2.0 (czyli 20MPx). Czyli mają 18mm masz w praktyce możliwość pracy z "25mm i 36mm"... I tak, wiem, że przecież można "przyciąć" w programie... No można, tak samo jak można przecież zrobić "kolorki" a'la Fujifilm... Różnica polega na tym, że muszę to zrobić w programie. Wykorzystując narzędzia dostarczane przez Fuji mam to z "puszki" (i tak, wiem, że opcja corpa jest dostępna też w Sonym, Canonie i Nikonie, wykorzystują to choćby przy podłączeniu optyki APS-C)

Tu pojawia się też kwestia projektowania optyki - matryca APS-C potrzebuje "mniej doskonałego" obrazu na krawędziach (bo one są po za obszarem obrazowania), tym samym łatwiej jest skonstruować poprawny optycznie obiektyw pod APS-C, niż pod pełną klatkę (i to są słowa, które usłyszałem kiedyś na szkoleniu Canona). Nie jest to bełkot marketingowy, a fakt z dziedziny inżynierii optycznej. Siłą rzeczy "rozdzielczość" optyki APS-C (a jeszcze bardziej m4/3), korzystającej z centrum soczewek jest wyższa i ma ułatwione zadanie w zakresie przeniesienia tej rozdzielczości na matrycę. W efekcie układ obiektyw - matryca może uzyskiwać wyższą ostrość percepcyjną (choć tu już zaczynamy wchodzić w znacznie szerszy temat).

W Polsce panuje jakiś dziwny "kult" FF. Serio. Nie rozumiem tego podejścia. Upakowanie 40MPx matrycy Fujifilm odpowiada upakowaniu 60MPx matryc Sony, czy (drugą stronę: 20 MPx matryx m4/3) W tamym przypadku nikt nie zastanawia się dlaczego Sony wypuściło taką matrycę. Ot, mamy, to korzystamy. Tylko tyle i jednocześnie: aż tyle.

Podsumowując:
40MPx to możliwość "przycięcia" kadru na poziomie wykonywania zdjęcia, bez utraty szczegółów, wykorzystując zdolność obiektywów, do przenoszenia wyższej "rozdzielczości" w centrum kadru. Taaak... wiem, w profesjonalnej fotografii tak się nie robi! Na szczęście, podobnie - jak ok. 80% użytkowników aparatów ogółem (nie tylko Fuji) - nie jestem profesjonalistą i w sumie ta opcja mi się przydaje.

Swoją drogą - po cholerę ma powiększać? Przy wydruku 30x20 cm nie zobaczą nieznacznego poruszenia (o 15x10 nawet nie wspominając). Przy wrzuceniu JPEGa na FB nie zrobi im to różnicy, bo kompresja socjalmediów i tak ubije sporą ilość szczegółów (tam ważniejsze są kontrasty i nasycenie, które przy eksporcie warto i tak sprowadzić do sRGB, lub domyślnie zapisywać w tym standardzie plik). Wchodzę na 500px, w wyszukiwarce wpisuję Fujifilm i... widzę sporo krajobrazów, dużo niezłego streeta, są nawet portrety... Podobnie jest na Instagramie. Serio? Oglądając cudze zdjęcia powiększasz je do 200% aby zobaczyć szczegóły? Do galerii czy na wystawę mam chodzić z lupą i lornetką, bo mam szukać mikroporuszeń zdjęcia? O jakości tych zdjęć nie decyduje rozdzielczość, a kompozycja (i m.in. kolorystyka jako element kompozycji). Na kompozycję producent nie ma wpływu, na kolorystykę... już bardziej (Fuji i Canon mają w tej dziedzinie całą masę "wyznawców"). W 9/10 przypadków zatrzymasz się na dłużej na zdjęciu, które zostanie dobrze skomponowane i dobrze naświetlone, a dopiero później będziesz się zastanawiał jakim sprzętem zostało zrobione.

BeatX
23-04-2026, 10:05
SemperSolus poruszyłeś wiele aspektów, jednak odniosę się tylko do części z nich żeby w miarę trzymać się tematyki wątku :)


Co daje 40 MPx?

Daje dokładnie to:
https://www.dpreview.com/forums/threads/x-trans-26mpix-vs-40mpix-differences-in-resolving-fine-details.4756550/
A tutaj wnioski z pomiarów z bardzo rzetelnego źródła:
https://www.optyczne.pl/482.4-Test_aparatu-Fujifilm_X-H2_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87.html
cytat z ostatniego działu (wnioski) "40-megapikselowa matryca X-Trans CMOS HR V notuje lepsze wyniki zdolności rozdzielczej, niż poprzedni, 26-milionowy układ. Różnica jest jednak stosunkowo skromna i wynosi tylko ok. 10%"

Także te 40Mpix to się przydają w zasadzie do tego co wymieniłeś:


Cóż, podstawową rzecz: możliwość przycinania zdjęcia

Czyli zakładając że finalny plik będzie w rozdzielczości 24-26Mpix, to można sobie nieco przykadrować nie tracąc na rozdzielczości (przydaje się gdy na przykład chcesz wyrównać horyzont)
W zasadzie 40Mpix w matrycy X-Trans V należy traktować jak coś na zasadzie trybu "hi-res z ręki", ale bez wad tej technologii jak poruszenie w kadrze.
Zauważyłem też, że można uzyskać nieco lepsze efekty z wyostrzania zdjęć korzystając z narzędzi AI jak w Luminar Neo (ale to może być moje placebo)
Co nie zmienia faktu, że korzyści płynących z tych 40Mpix jest mniej, niż konsekwencji i problemów z niej wynikających.
Jak chociażby że dyfrakcja jest wcześniej zauważalna, ciut wyższy poziom szumów od ISO1600, rozmiar plików, większe wymagania co do komputera podczas obróbki plików z tak gęstej matrycy itp
Moim zdaniem 24Mpix w aps-c to taki złoty środek.


W Polsce panuje jakiś dziwny "kult" FF. Serio. Nie rozumiem tego podejścia. Upakowanie 40MPx matrycy Fujifilm odpowiada upakowaniu 60MPx matryc Sony, czy (drugą stronę: 20 MPx matryx m4/3) W tamym przypadku nikt nie zastanawia się dlaczego Sony wypuściło taką matrycę. Ot, mamy, to korzystamy. Tylko tyle i jednocześnie: aż tyle.

Ja też nie jestem za tym, aby pakować coraz to więcej megapikseli do sensorów pełnoklatkowych - z dokładnie tych samych powodów, które dotyczą matryc aps-c
Jak już iść w takie rozdzielczości, to są do tego o wiele lepsze platformy średnioformatowe.
Sweet spot dla matryc to moim zdaniem ~16Mpix dla m4/3, ~24Mpix dla aps-c, ~40Mpix dla FF i ~100Mpix dla średniego formatu


Oglądając cudze zdjęcia powiększasz je do 200% aby zobaczyć szczegóły? Do galerii czy na wystawę mam chodzić z lupą i lornetką, bo mam szukać mikroporuszeń zdjęcia? O jakości tych zdjęć nie decyduje rozdzielczość, a kompozycja (i m.in. kolorystyka jako element kompozycji)

Ja tak robię :)
Zawsze powiększam zdjęcie (jeżeli autor udostępnił je w oryginalnym rozmiarze), i zawsze podchodzę blisko do odbitki w galerii czy gdzieś na wystawie i oceniam techniczną stronę samej fotografii jak i wydruku.
Dobre zdjęcie to takie zdjęcie, które nie ma wad zarówno technicznych jak i merytorycznych.
Nie raziłoby Cię gdybyś na zdjęciu widział spore przepalenie? Zakładam, że tak - że zwróciłbyś na to uwagę (błąd techniczny, błąd w naświetlaniu taki sam jak poruszenie w zdjęciu czy nie trafienie z ostrością)
Ja zwracam uwagę na każdy szczegół fotografii, od technikaliów (oglądanych z bliska), przez samą treść merytoryczną oraz kompozycję, po takie aspekty jak kolorystyka, obróbka i oczywiście.. obrazowanie obiektywów :mrgreen:

mathu
23-04-2026, 11:48
Odniosę się na początek do tego:


Upakowanie 40MPx matrycy Fujifilm odpowiada upakowaniu 60MPx matryc Sony, czy (drugą stronę: 20 MPx matryx m4/3) W tamym przypadku nikt nie zastanawia się dlaczego Sony wypuściło taką matrycę.

To kompletna nieprawda. 40MP w APS-C odpowiada około 90 MP w FF. 40 * 1.5 * 1.5 = 90. Tak samo 20 MP na u4/3 odpowiada około 80 MP w FF. Nikt obecnie nie robi tak upakowanych matryc w FF. Matryce R w Sony mają 60 i nie sprawdzają się w wysokim ISO bo bardzo szumią w porównaniu z mniej upakowanymi matrycami *po przeskalowaniu do wspólnego rozmiaru*.

Matryce w Fuji i tak są według mnie zaskakująco dobre pod względem szumu, bo praktycznie nie widać różnicy między 40 i 26MP pod tym względem. Dlatego ja nie krytykuję ich za to zwiększenie rozdzielczości (po prostu osobiście nie mam ochoty męczyć się z 80MB rawami z Fuji i wolałbym 26).

Oczywiście zgadzam się że możliwość cropowania z takiej matrycy jest świetna i jest najbardziej przydatna właśnie w małym aparacie turystycznym gdzie nie ma możliwości wymiany obiektywów. W FF rzadko kiedy mam ochotę mocniej wycropować (właściwie tylko kiedy używam 24-120 albo 70-180 i brakuje mi już tele) bo sobie zmieniam obiektyw. Cropowanie jest najbardziej przydatne w takich aparatach jak X100.

Tylko żeby cropować trzeba mieć naprawdę idealną optykę i nieporuszone zdjęcie. Mało które zoomy Fuji są naprawdę ostre na 40MP (na przykład 16-80 jest według mnie kiepski na 80mm). A matryca 26MP z kolei nie ma stabilizacji, więc nawet ostry 16-50 na niej może dawać lekko poruszone zdjęcia których już się nie da wycropować.


W Polsce panuje jakiś dziwny "kult" FF. Serio.

No raczej nie, to raczej u nas przez wiele lat FF było luksusem ze względu na ceny. I dalej ludzie nie chcą wydawać 10000 zł na aparat APS-C bo to się po prostu nie opłaca. Nie każdy mieszka w USA i robi zdjęcia witryn sklepowych do wrzucania na Instagram. Chyba jasne że opłacalność zakupu ma znaczenie? Na FF jakość obiektywów jest lata świetlne przed Fuji przy takich samych cenach.

cybulski
23-04-2026, 11:54
Podpowiem ze x100vi mimo stabilizacji, radzi sobie statystycznie gorzej na 40mpix niż niższe modele 24-26mpix bez stabilizacji, z mojego doświadczenia.

Dla mnie modele Fuji ze stabilizacją są "nie dotykaj", chcesz mieć super jpgi/kolory, wybieraj starsze modele. Inaczej zapomnij o Fuji.

Mały fajny jest starszy x-e4, xt20/30, xt2, xt1 (tu tylko kolory bo af to arvhaizm dziś ale kolory CC są lepsze niż w późniejszych modelach) , xpro2, xpro3.
Xt3 i późniejsze są większe.

Ivy Mike
23-04-2026, 23:39
Pozwolę sobie jeszcze jedno pytanie dorzucić do tego wątku - jak wypada Panasonic, i LUT-y w Lumixach? Bo coś mnie do S9 w pewnym momencie zraziło, nie pamiętam już co, ale kojarzę krzyczące nagłówki, że to pogromca Fujifilm. Nigdy nic z tej stajni nie miałem, stąd nie mam pojęcia ile warte są ich jpegi.

BeatX
24-04-2026, 05:12
Nie miałem nigdy żadnego Panasa w ręce, ale nagłówki "Pogromca Fujifilm" to bym wsadził między bajki. Czym on ma niby rozgromić Fujifilm? Chyba nie wizjerem, ergonomią, retro stylistyką i .jpg prosto z puszki? :D

Jak już tego typu slogany głosić, to prędzej takim sprzętem byłby Nikon Zf..
Chociaż z Nikonem Zf jest taki problem, że niewiele jest do niego obiektywów z natywnym mocowaniem wyposażonych w pierścień przysłon. A te szkła które są - żadne nie jest od Nikona, tylko jakieś Viltroxy, Sirui itp. No ogólnie puszka kapitalna, ale nie za bardzo jest co do niej podpiąć, żeby to stylistycznie i ergonomiczne miało sens.
No i czemu Zf nie ma joystick? Tego kompletnie nie rozumiem, co ich podkusiło żeby tak fajny aparat wykastrować z tak kluczowego elementu sterowania.
No i wypadało by zaznaczyć, że nie każdy ma ochotę nosić ze sobą taką dużą, ciężką i niewygodną cegłę jak Nikon Zf.
Tzn, z małymi obiektywami jak 40/2 to jeszcze idzie to jakoś ogarnąć, ale podepniesz do niego coś w gabarytach Sirui Aurora 35/1.4 i po chwili nadgarstek puchnie. Trzeba wówczas zanabyc grip, no i zwiększa się ciężar oraz waga i może zacząć to być niewygodne do noszenia na codzień.
A niektórzy lubią mieć ze sobą aparat w stylu retro, który po prostu wsadzą do kieszeni kurtki. X-E5 + XE 23/2.8 zmieści się w kieszeni kurtki :)

Na chwilę obecną dla mnie Zf to przede wszystkim body z obiektywami Voigtlander.
Takie połączenie to sztos, no ale to manualne szkła, więc sporo ograniczają i niewiele osób zdecyduje się na aż taką ascezę :D Myślę więc, że póki co Fuji ma się czym bronić w tym świecie aparatów stylizowanych na retro.

cybulski
24-04-2026, 08:10
No też mnie zastanawiało na ile to zaczytanie LUT działa w lumixie.
Bo LUT czasem do kadru pasuje, czasem nie, a czasem tylko krycie na ileś procent a w post edycji można to na spokojnie.
Też mnie zastanawiało jak to wygląda w praktyce już. Trzebaby zapytać użytkowników panasa jakie mają doświadczenia w tym zakresie.
Opcja nie powiem ciekawa a LUT to w sumie standard więc teoretycznie pomysł bardzo interesujący.
Jeśliby to działało tak samo dobrze jak symulacje w Fuji to jest to teoretycznie chyba lepsze rozwiązanie, uniwersalne.

- - - - kolejny post - - - - - -

Tak sobie myślę że użytkownicy panasa, jesliby założyli wątek o używaniu LUT w praktyce, moznaby ewentualnie sprawdzić jakiś LUTy.
W PS mam narzędzie niby do ich tworzenia, na przykładzie dowolnego zdjęcia. To nie zawsze działa potem idealnie na innych kadrach ale why not. Można testy zrobić. Jest też cały ogrom LUTow dostępnych free i płatnych.

cz4rnuch
24-04-2026, 09:07
No właśnie te LUTy i apka do nich to może być próba zagarnięcia kawałka tortu od Fuji. Takie gotowce dla tych co nie lubią grzebać w RAWach. Do tego ponoć tam są nawet jakieś formaty video do szybkiego ich umieszcznia np na tiktoku. To ukłon dla tych, którym bardziej zależy na dzieleniu się zdjęciami i video w necie i nie przejmowaniu się technikaliami. Te kolorowe obudowy, często całkiem gustowne wersje limitowane to chyba też próba grania na sentymencie a dla innych szansa na wyróżnienie się. Dla mnie już tyle to wystarczający powód by porównywać ten sprzęt do fuji. I myślę, że taki był zamysł Panasa. A czy to się uda? Trzeba zapytać użytkowników, ostatnio sporo ich przybyło na tym forum, bo aparat walczy też ceną i upustami w zestawach. No i pełna klatka. Więc chyba jednak Panas nie jest taki bezzębny.

cybulski
24-04-2026, 10:16
Przestałem śledzić co tam jest w kwestii małych zestawów i w ogóle nowości ale tak pobieżnie, jak wyglądają małe zestawy s9, xe5, a7c, r8, z5
Oprócz Fuji specjalnie skupiłem się na ff bo uważam że nie ma sensu pchać sie w aspc skoro w ff też są małe zestawy.

95416

https://camerasize.com/compact/#858.507,858.929,951.408,951.1150,922.992,922.862, 903.1101,903.1087,946.1018,ha,t

mathu
24-04-2026, 11:30
Mam nadzieję że Nikon wyda w tym roku Z30 z matrycą FF. Były przecieki o małym aparacie do robienia zdjęć i format Z30 wydaje się najbardziej pasujący. Czyli to będize Z5 ale bez wizjera, co go znacząco skróci w dwóch wymiarach. Właśnie ten kominek wizjera jest tym co najbardziej powiększa aparat. Grip w zasadzie nic nie zmienia, bo obiektyw i tak wystaje bardziej.

poste
24-04-2026, 12:45
Nie zdublowali by za bardzo Nikona ZR?

MstrG
24-04-2026, 12:47
Nie zdublowali by za bardzo Nikona ZR?

Chyba to by był właśnie taki ZR, ale z migawką mechaniczną i bez tak rozbudowanych funkcji wideo.

poste
24-04-2026, 12:48
Dlatego Panas s9 nie do końca pasuje w porównaniu do aparatów z EVIL. Trzeba by raczej porównywać z Nikonem ZR czy Sony ZV-E1.

poste
24-04-2026, 13:24
Wideo i tak zostawią, w końcu wiele nie kosztuje ;) A migawka mechaniczna i tak powoli będzie odchodziła do lamusa.

OjTam
24-04-2026, 13:41
Chyba to by był właśnie taki ZR, ale z migawką mechaniczną i bez tak rozbudowanych funkcji wideo.
Może go zrobią z matrycą Z9/Z8, jeśli Z9II faktycznie będzie miał nową?
Zakładając, że w ogóle zrobią, ploty plotami, rzeczywistość rzeczywistością.

Dlatego Panas s9 nie do końca pasuje w porównaniu do aparatów z EVIL. Trzeba by raczej porównywać z Nikonem ZR czy Sony ZV-E1.
EV może faktycznie i nie, ale IL jednak zostaje, to nie kompakt przecież. ;)

mathu
24-04-2026, 13:59
ZR musi zostać przemodelowany pod robienie zdjęć - tam praktycznie nie ma użytecznych przycisków. Przydałby się też większy grip bo ZR jest przygotowany pod montaż do filmowania. Wydaje mi się też że ZR jest nadmiernie pękaty ze względu na odprowadzanie ciepła i dałoby się tu sporo ugrać. Ale ogólnie takie jest założenie - ZR do robienia zdjęć.

MstrG
24-04-2026, 14:22
Myślałem, że rozmawiamy o czymś na poziomie a7C. Gdyby zrobili takiego Z5II bez wizjera lub właśnie takim 0,4" z boku to by miało sens jako powiedzmy Z3 (bez EVF) lub Z4 (z małym EVF).
Matrycy stacked w niższych modelach raczej bym się nie spodziewał, nawet jeśli to już by była schodząca z Z9. W sumie ciekawe jak będzie w końcu wyglądać ten a7RVI, bo specka jest zbyt dobra nawet pomimo partially stacked, ewentualnie cena będzie wysoka. Może taką samą matrycę dostanie Z7III?
Ale Zf mkII z matrycą Z8/Z9 to bym przygarnął.

mathu
24-04-2026, 16:10
ZR do robienia zdjęć z gripem to właśnie będzie Z5 bez wizjera :D

OjTam
24-04-2026, 16:13
Technicznie rzecz ujmując, to byłby Z6III bez wizjera. ;)

Ivy Mike
24-04-2026, 20:51
No i wypadało by zaznaczyć, że nie każdy ma ochotę nosić ze sobą taką dużą, ciężką i niewygodną cegłę jak Nikon Zf.
Tzn, z małymi obiektywami jak 40/2 to jeszcze idzie to jakoś ogarnąć, ale podepniesz do niego coś w gabarytach Sirui Aurora 35/1.4 i po chwili nadgarstek puchnie. Trzeba wówczas zanabyc grip, no i zwiększa się ciężar oraz waga i może zacząć to być niewygodne do noszenia na codzień.

Tak, dobrze pamiętałem że to Twój wpis. To skrajnie moja opinia, ale Zf właśnie taki jest - jak cegła, taka nowa, kanciasta, nie obita. Fajna z 40/2, 26/2.8 czy podobnymi "naleśniczkami" ale z niczym więcej. Z manualnym obiektywem gorzej się pracuje, bo wtedy ostrząc ręcznie trzeba mocniej złapać (a nie ma za co) prawą ręką. No i ten brak joysticka, żeby sobie pole potwierdzenia ostrości wygodnie przesuwać jak w Z6III chociażby.

Skoro to wątek o Fujifilm - to miałem ostatnio w ręku X-T5, chyba bateria padła bo nie przetestowałem, ale ludzie, jak to lepiej niż Zf leży w ręce to szok. Ot kawałek gripa z przodu, kawałek na kciuka z tyłu, i już inna bajka. Dobrze, że kosztuje ile kosztuje, bo ergonomicznie, razem z X-H2 to chyba nie mają sobie równych w moich dłoniach.

cybulski
25-04-2026, 07:00
Aparaty bez gripow jak to jest w S9, Zf czy Leica Q, niestety są mniej wygodne w używaniu. Nawet male zgrubienie poprawia uchwyt, zmienia wrażenia dobrego chwytu i faktycznie go poprawia. I jak jeszcze przy niewymiennym obiektywie i dobrym wyważeniu czy naleśniku, można niby to pominąć tak przy wymiennej już większej optyce deko przeszkadza.

MstrG
25-04-2026, 10:00
Tak, dobrze pamiętałem że to Twój wpis. To skrajnie moja opinia, ale Zf właśnie taki jest - jak cegła, taka nowa, kanciasta, nie obita. Fajna z 40/2, 26/2.8 czy podobnymi "naleśniczkami" ale z niczym więcej. Z manualnym obiektywem gorzej się pracuje, bo wtedy ostrząc ręcznie trzeba mocniej złapać (a nie ma za co) prawą ręką. No i ten brak joysticka, żeby sobie pole potwierdzenia ostrości wygodnie przesuwać jak w Z6III chociażby.

Skoro to wątek o Fujifilm - to miałem ostatnio w ręku X-T5, chyba bateria padła bo nie przetestowałem, ale ludzie, jak to lepiej niż Zf leży w ręce to szok. Ot kawałek gripa z przodu, kawałek na kciuka z tyłu, i już inna bajka. Dobrze, że kosztuje ile kosztuje, bo ergonomicznie, razem z X-H2 to chyba nie mają sobie równych w moich dłoniach.

Ja mam zupełnie inne zdanie :)
Zakładam lekkie szkło, to wtedy mam skórzany half case. Zakładam coś cięższego, a zdarza mi się przez kilka godzin używać 24-70/2.8, to mam założony grip od SmallRig.

cybulski
25-04-2026, 12:11
Tak, w tych płaskich modelach SmallRig przychodzi z pomocą, kesjy lub dodatkowe uchwyty.
I z takim half case to dopiero jest fajny gazdet na foto street :)

BeatX
25-04-2026, 12:18
Dobrze, że kosztuje ile kosztuje, bo ergonomicznie, razem z X-H2 to chyba nie mają sobie równych w moich dłoniach.

Hehe ;) ciekawe.. jednak co człowiek to opinia.
Ja na przykład nie narzekałem na ergonomię i trzymanie w ręce X-H2, ale dopiero gdy zanabyłem ten grip (https://www.amazon.com/dp/B0B8NFCPYX?ref=ppx_yo2ov_dt_b_fed_asin_title&th=1)
Boże jak ten aparat kapitalnie wyglądał z założonym gripem, a dodatkowo sam grip był jakości premium, więc i wrażenia z trzymania były takie, jakbyś trzymał w rękach coś bardzo "drogiego"
Bez gripa X-H2 wbijał mi się w nadgarstek i mały palec nie miał oparcia, przez co uchwyt był taki nijaki. Tzn niby jest za co trzymać, ale do komfortowego użytkowania daleko. Z gripem niebo a ziemia :)

Oczywiście gdy kupiłem Z6III to od razu kupiłem grip tej samej firmy, ale o dziwo o ile do X-H2 wykonanie to było 10/10, to ten do Z6III to jakaś tania chińszczyzna. Odesłałem to w cholerę i szarpnąłem się na ten (https://www.ebay.pl/itm/256677350254) grip.
No i o ile grip do X-H2 był w jakości premium, to ten do Z6III to jest premium+
Chyba nie da się lepiej - miód dla oka, wrażenia dotykowe absolutny top :D
Tyle tylko, że dopiero gdy go założyłem to zwróciłem uwagę na duży mankament tego gripa.. otóż on ma takie wycięcie na dole w miejscu gdzie powinien opierać się najmniejszy palec.
No i w praktyce gdy ma się duże/średnie dłonie to albo palce ściśniesz - wówczas najmniejszy palec zmieści się w gripie i ma oparcie, albo chwycisz grip "normalnie" ale wtedy najmniejszy palec spoczywa na dziurze, która w dodatku ma nieco ostry kant i jest to mówiąc delikatnie "nieprzyjemne" wrażenie.
Generalnie niby jest poprawa w uchwycie, ale na zasadzie "dwa kroki do przodu - jeden krok wstecz"
Ehh.. Teraz jakbym miał kupić skórzany grip to albo taki z klapką zakrywającą komorę baterii, np:
https://www.ebay.pl/itm/177200730714?var=476863197160
Albo coś od Smallrig:
https://www.cyfrowe.pl/nikon-l-shape-mount-plate-do-nikon-z-6iii-4523-p.html
Właśnie, żeby najmniejszy palec miał oparcie.
Ale zaznaczam, że miałem taki grip od Smallrig do X-H2 i dziad mi lekko porysował spód aparatu, bo nie był idealnie spasowany i lekko się "gibał" w górę i w dół od strony gdzie jest pokrywa baterii - czego nie zauważyłem zanim dostrzegłem obtarcie.
Widać to na pierwszym zdjęciu w tym wątku:
https://www.dpreview.com/forums/threads/fujinon-16-50-2-8-4-8-r-lm-wr-mini-review.4777856/

Całe szczęście "goły" Z6III o dziwo trzyma mi się komfortowo i wrażenia dotykowe są lepsze niż z trzymania "gołego" X-H2
Po prostu moim zdaniem przy Z6III czuć piniondz, czuć też że ten sprzęt jest tak zbudowany że można nim wbijać gwoździe, podczas gdy X-H2 to sprawia wrażenie takiego trochę delikatnego aparatu, mniej "pancernego".

Tak na marginesie, to w Fuji X-T5 to już w ogóle nie czuć nic z premium.
Miałem w ręce X-T2, X-T4 i te dwa to były o wiele lepiej wykonane niż X-T5.. naprawdę nie można było się za bardzo do niczego przyczepić.
Szczególnie X-T2 zrobił na mnie wrażenie solidnością wykonania (nawet pokrętła mają w nim taki satysfakcjonujący "click")

https://www.ceneo.pl/142748248
https://www.ceneo.pl/157423125
Nie wiem kuźwa.. ja nie ogarniam o co chodzi tym panom z zarządu Fujifilm - jaki oni mają pomysł na życie i ne tą firmę.
Ale z drugiej strony.. Pentax, OM Systems też jakoś trwają, pomimo iż każdy foto wróżbita już dawno przepowiedział ich armageddon :lol:

cybulski
25-04-2026, 12:44
Dlatego m.in sobie kupiłem używanego X-T2, raz że sentyment a dwa że tym cały czas można fajne zdjęcia robić a trzy że tanio.