Zobacz pełną wersję : [ Nikkor bagnet F ] 105 VR czy 105 DC
brzezior
02-09-2025, 12:53
Witam,
Zamarzyła mi się portretówka dłuższa, niż 85. Zawsze bardzo byłem pod wrażeniem słynnego Nikkora 105 f2 DC (135 też fajny, ale będzie za wąsko) i w pierwszej chwili skłaniałem się do niego. Ostatnio jednak nabrałem wątpliwości, czy nie będzie lepszym wyborem 105 VR, ze światłem 2,8. Wiem, że to szkło makro, ale do portretu jak najbardziej się nada. Ma ktoś doświadczenie z tymi tele, którym chciałby się podzielić? Cenowo szkła są podobne. Dodatkowym argumentem za MICRO jest silnik i stabilizacja (no i makro).
Z tych dwóch ja bym wybrał 105 DC. Miej jednak na uwadze to, że nie jest to szkło do bicia rekordów MTF na pełnej dziurze.
Dorzucę do Twoich rozważań Sigmę 105/1.4 (ciężki klocek) i 135/1.8.
paparapa
02-09-2025, 18:44
Z tych dwóch ja bym wybrał 105 DC. Miej jednak na uwadze to, że nie jest to szkło do bicia rekordów MTF na pełnej dziurze.
Dorzucę do Twoich rozważań Sigmę 105/1.4 (ciężki klocek) i 135/1.8.
Portret chyba nie wymaga super ostrych szkieł, choć jest miło jak szkło jest ostre od pełnej dziury.
85/1.4 to świetne szkło. Tylko że po godzinie focenia ręka wyciąga się do ziemi.
A do 135mm trzeba mieć odejście...
Bawiłem się sporo czasu tym szkłem z DC na pełnoklatkowej lustrzance. Niestety nie pamiętam już nawet czy to była 105, czy 135, ani nawet body. Ale do rzeczy. Obiektyw był miękki, do portretu spoko, ale do innych zastosowań to nawet na f/4-5.6 rogi były słabe. Ale to nie problem, jeśli szukasz portretowki z charakterem. Kłopot to aberracja chromatyczna. Przy przekręceniu pierścienia rozogniskowania, kolorowe obwódki było widać nawet na ekranie apartu. Na monitorze byłyby ogromne.
No ale samo rozmycie i plastyka obiektywu to już poezja, w sprawnych rękach na pewno czyniłby cuda. Osobiście bym się na niego nie odważył, ale ja jestem lamus, nie fotograf.
Do zestawu rozważań podrzucilbym propozycję bardziej stonowaną w postaci Arta 85/1.4, albo -jesli wolisz ten analogowy sznyt - może Nikkora 85/1.4? Ponoć też ma świetną plastykę, choć osobiście nie miałem go nigdy w rękach
brzezior
03-09-2025, 07:27
Z tego co czytałem, tej funkcji DC trzeba używać w ten sposób, żeby na pierścieniu ustawić tę samą przysłonę,do na aparacie. Inaczej wychodzą właśnie jakieś aberracje niepożądane. Ewentualnie pozostawić wyłączoną, wtedy obiektyw działa jak każdy inny.
Ale ta ostrość mnie trochę martwi. Mam D850, a on wymagający jest, jeśli chodzi o rozdzielczość obiektywu.
chemik74
03-09-2025, 09:28
Z tego co czytałem, tej funkcji DC trzeba używać w ten sposób, żeby na pierścieniu ustawić tę samą przysłonę,do na aparacie. Inaczej wychodzą właśnie jakieś aberracje niepożądane. Ewentualnie pozostawić wyłączoną, wtedy obiektyw działa jak każdy inny.
Ale ta ostrość mnie trochę martwi. Mam D850, a on wymagający jest, jeśli chodzi o rozdzielczość obiektywu.
W czasach lustrzankowych miałem (i nawet używałem) obydwa. 105DC to unikat jeśli chodzi o szkło do portretu, z d750 dobrze współdziałał. Co do d850 nie wypowiem się, bo wiedząc o ograniczeniach rozdzielczości nie używałem z tym body. Tak jak piszesz trzeba wiedzieć jak z funkcji DC korzystać i trochę czasu zajmuje zanim efekty będą zadowalające. Jeżeli chcesz go przede wszystkim do portretu, i masz zbędną gotówkę to warto, natomiast jako krótkie tele to macro, moim zdaniem, jest bardziej uniwersalny. Próbowałem używać 105DC również do krajobrazu, ale nie starczyło mi cierpliwości, żeby dojść do jakichś sensowniejszych rezultatów, a później przerzuciłem się na Z. Oba obiektywy demonami szybkości nie są bo to stare konstrukcje.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.