Zobacz pełną wersję : Chcę poczuć magię FF! Ratunku!
V8... marzyciel ;)
chociaż tyle zostało ;-)
grissley
16-01-2025, 16:55
v8, v8, a potem planeta płonie...
v8, v8, a potem planeta płonie...
A miał konar ;)
grissley
16-01-2025, 17:23
coś w niebezpieczne rejony się te skojarzenia zapuszczają...
Schwefel
16-01-2025, 19:43
V8 bulgocze?!
Amerykańskie tak, europejskie i japońskie jest stonowane.
Amerykańskie tak, europejskie i japońskie jest stonowane.
No nie wiem, moje BMW bulgocze znacznie bardziej niż Amerykański Jeep z silnikiem 5.7 HEMI...
cybulski
16-01-2025, 20:00
No nie wiem, moje BMW bulgocze znacznie bardziej niż Amerykański Jeep z silnikiem 5.7 HEMI...
To co tam za silnik masz?
Ten sam co zawsze, 6.0i Twin Turbo...W tegorocznym modelu zmienili kokpit i zegary ale chociaż dźwięk silnika został bez zmian :-)
Co to ma wspólnego z FF ? z dyskusji o fotografii do … przechwalania się swoimi „zabawkami”
marsz do kąta.
Co to ma wspólnego z FF ? z dyskusji o fotografii do … przechwalania się swoimi „zabawkami”
marsz do kąta.
Dużo lepsze fotki wyjdą z FF kiedy zawieziesz się na plener 6.0i Twin Turbo zamiast bida 2.0T R5 180...
Także ten... to ma sens.
cybulski
17-01-2025, 10:23
Dużo lepsze fotki wyjdą z FF kiedy zawieziesz się na plener 6.0i Twin Turbo zamiast bida 2.0T R5 180...
Także ten... to ma sens.
Ale to tylko "niedaleko od szosy" chyba, że kolega ma suva X :)
- - - - kolejny post - - - - - -
W 2024 miałem sytuację taką, jechaliśmy na miejscówkę na dwie terenówki. Tzn drugi samochód to Toyota SUV RAV4. W pewnym momencie toyotka przestała sobie radzić i się zaklikowała, trudny teren, głębokie koleiny na drodze, czasem droga kamienista ale taka z dużymi kamieniami.
No i był moment że albo się cofamy albo wszyscy pzesiadają sie do mnie, mam rozkładane siedzenia w bagażniku więc 7 osób da radę jakoś upchać ze sprzętem.
Podczas dalszej jazdy droga zrobiła się trudniejsza i jeszcze bardziej do góry. Był moment nawet taki, że pękła mi szyba w roku od strony kierowcy, jeżdzę z taką od 6 mies do dziś, wymienię przed kontrolą techniczną. Po drugie coś urwałem w wydechu bo mi brzęczy, też od tamtego czasu. Zima to czas napraw, serwisów aby przed nowym sezonem doprowadzić terenówkę do porządku. Jechaliśmy do jaskini, która była w połowie góry, bardzo fajna miejscówka na foty.
Na takie wyprawy, na plenery, mam 15letnią terenówkę, z wyciągarką i kominem więc nie bardzo się z nią cackam, do tego przecież służy :)
Kolega ToTom przynajmniej dowiedział się, że najładniejsze dźwięki wydaje klapiące lustro d700/800 oraz silnik V8, a także, że Rav4 nie jest samochodem terenowym. Bardzo pouczający wątek :)
cybulski
17-01-2025, 10:56
Kolega ToTom przynajmniej dowiedział się, że najładniejsze dźwięki wydaje klapiące lustro d700/800 oraz silnik V8, a także, że Rav4 nie jest samochodem terenowym. Bardzo pouczający wątek :)
Tak, magii pełnej klatki nie ma co szukać w domowym zaciszu. Magia jest w realnym świecie, trzeba jej szukać. Aparat to tylko narzędzie, a samochód np sensowny terenowy, nie te nowe wynalazki, pomaga czasem dotrzeć w te miejsca :-P
Jak już tak zeszliśmy do innego tematu.
Ja tam mamy szacunek dla innych i natury i pakuje rower ( ostatnio elektryczny) przeważnie do pociągu i wjeżdżam w takie tereny gdzie żadna terenówka nawet ta z V12 nigdy nie dałaby rady no i najważniejsze nie zatruwam środowiska spalinami, nie hałasuje ludziom czy zwierzętom tymi samochodami.
Do autora: szukaja i negocjuj cenę d750 - jest ich sporo w sprzedaży a czasami można trafić na bardzo dobrze utrzymane sztuki w normalnej cenie + np 50/1.8.
Stało się.
Nieco powyżej zakładanego budżetu wylosowałem na OLX aparat D750 z w/w obiektywem (G). Wszystko kompletne i w stanie sklepowym.
Wszystko wygląda jakby wczoraj zdjęte z półki. Zero zużycia. Nic a nic.
Zestaw ma 4 lata, wysoki nr seryjny i 2450 przebiegu.
Tak więc dziękuję za podpowiedzi, jak widać skorzystałem.
Cześć. Mam na imię Tomek. Jestem posiadaczem Nikona.
grissley
24-01-2025, 11:51
Cześć. Mam na imię Tomek. Jestem posiadaczem Nikona.
Czeeeść Tomek... ;)
To teraz obiektyw.
https://www.ebay.pl/itm/156552571089?_skw=nikon+af+300+2.8&itmmeta=01JJBWKX07BWPB3PW2VAHT6TR7&hash=item247342a8d1:g:ApEAAOSwB5RnSvJU&itmprp=enc%3AAQAJAAAA0HoV3kP08IDx%2BKZ9MfhVJKm6MzP DcbaQ7fBWOVwvTyLj4r%2FMAHJxsQcgm4yvkuxb309Kc7I754V ZPdHt5vn%2F9AJZHp0r9ZEZSSTc6YLu1cROppsCO3kf6ZSfMrm 0PJBWURvWbNBvExVxp8a7IGYV%2FBZXDFr%2BaLJ8eH50CGCp9 5BWz5v78vo9Y6s%2F%2BhkIO3%2F0F42pla8JQ1BIomaM8x6Xt QJe7XISJPJZG9wjqGlXFSGsPR9aqZ4XjHSCxkxBhKhTbhnIa5C Yra6%2FoyfGxNiybKM%3D|tkp%3ABk9SR57Qz_ySZQ
Matko, po co ja odwiedziłem ten wątek... taki d750 - marzenie sprzed lat - dawno chodzi mi po głowie.
Wind Mill
24-01-2025, 14:07
Po to, żeby się dowiedzieć, że teraz tanio w dobrym stanie możesz kupić. ;)
Schwefel
24-01-2025, 14:23
No nie wiem, moje BMW bulgocze znacznie bardziej niż Amerykański Jeep z silnikiem 5.7 HEMI...
Czyli muzyka z głośnika działa :lol:
W Challengerze albo Chargerze też mniej bulgocze? Z resztą do czego porównujesz Mkę skoro 5.7 to obok Pentastara to podstawowy silnik w Dodge/Jeep/RAM. Porównaj do 6.4 SRT/Hellcat/Demon/392 albo nawet starego 6.1 SRT8.
Ten sam co zawsze, 6.0i Twin Turbo...W tegorocznym modelu zmienili kokpit i zegary ale chociaż dźwięk silnika został bez zmian :-)
Nie ma takiego silnika V8 w BMW. 6.0 to był V12 w 7.
Czyli muzyka z głośnika działa :lol:
W Challengerze albo Chargerze też mniej bulgocze? Z resztą do czego porównujesz Mkę skoro 5.7 to obok Pentastara to podstawowy silnik w Dodge/Jeep/RAM. Porównaj do 6.4 SRT/Hellcat/Demon/392 albo nawet starego 6.1 SRT8.
W Chargerze? Pewnie że mniej. Bez porównania. Jeździłem tym autem 3 tygodnie we wrześniu jako autem zastępczym, więc coś o tym wiem.
Hellcatem w Dodge i 392 w Jeepie również jeździłem kiedy kupowałem swojego pickupa i jeepa wranglera. Nie wiem skąd czerpiesz swoją wiedzę w temacie, ja osobiście się nie znam, internetów nie czytam, zwyczajnie mam i jeżdżę.
Nie ma takiego silnika V8 w BMW. 6.0 to był V12 w 7.
BMW nie ma silnika V8 60i powiadasz?
Proponuję dokształcić się w temacie zmiany nazewnictwa silników w BMW od momentu przejścia na system Twin Turbo...
85500
PS. Droga administracjo, czy można cały ten OT o samochodach przenieść gdzieś indziej? Bo nie wiem jak to się zaczęło że zaśmiecamy wątek o magii FF dyskusją o silnikach, ale zwyczajnie głupio mi z tym i nie chcę tego ciągnąć.
PS. Droga administracjo, czy można cały ten OT o samochodach przenieść gdzieś indziej? Bo nie wiem jak to się zaczęło że zaśmiecamy wątek o magii FF dyskusją o silnikach, ale zwyczajnie głupio mi z tym i nie chcę tego ciągnąć.Przecież cały ten wątek jest dość swobodny... Poza tym w autach też jest magia, tylko objętościowo jakby większa.
Rozumiem. Kolejne nagranie leci na telefon.
https://www.youtube.com/watch?v=QunyWALxgps
Piekło pod maską :grin:
To teraz obiektyw.
https://www.ebay.pl/itm/156552571089?_skw=nikon+af+300+2.8&itmmeta=01JJBWKX07BWPB3PW2VAHT6TR7&hash=item247342a8d1:g:ApEAAOSwB5RnSvJU&itmprp=enc%3AAQAJAAAA0HoV3kP08IDx%2BKZ9MfhVJKm6MzP DcbaQ7fBWOVwvTyLj4r%2FMAHJxsQcgm4yvkuxb309Kc7I754V ZPdHt5vn%2F9AJZHp0r9ZEZSSTc6YLu1cROppsCO3kf6ZSfMrm 0PJBWURvWbNBvExVxp8a7IGYV%2FBZXDFr%2BaLJ8eH50CGCp9 5BWz5v78vo9Y6s%2F%2BhkIO3%2F0F42pla8JQ1BIomaM8x6Xt QJe7XISJPJZG9wjqGlXFSGsPR9aqZ4XjHSCxkxBhKhTbhnIa5C Yra6%2FoyfGxNiybKM%3D|tkp%3ABk9SR57Qz_ySZQ
Myślałem raczej o czymś, co będzie stare i raczej tanie. Żeby nie było żal na deszcz lub śnieg zabrać. Na razie mam 50/1.8.
cybulski
24-01-2025, 17:00
Albo gdy wpadnie w śnieg czy do wody.
Albo gdy wpadnie w śnieg czy do wody.
Albo do rzucania we wilki!
Albo do rzucania we wilki!
Do tego Helios-44 był projektowany.
Ja myślałem że Zenitem można było komuś wyje... no, uderzyć. Albo gwoździe wbijać ;-)
Owszem, ale najpierw wypadało Heliosa odkręcić.;-)
Bodaj w '1986 znajomy był świadkiem, jak w sklepie foto w Kijowie para Austriaków zakupiła Zenita z obiektywem, następnie odkręciła go i aparat powędrował do kosza, a Helios do plecaka. Tak więc, mimo żartów, z tym obiektywem nie było tak najgorzej.
grissley
24-01-2025, 19:18
Ten sam co zawsze, 6.0i Twin Turbo...
BMW nie ma silnika V8 60i powiadasz?
To wprawdzie nie do mnie ale kaman m_a_g - 60i a 6.0i to jakby nie to samo.
A w ogóle to nazywanie silnika 1.1 R3 silnikiem 30i to powinno być karane chłostą i domiarem...
grissley, do mnie możesz mieć co najwyżej pretensje w kwestii nic nie wnoszącej literówki (postawienia kropki) w nazwie silnika, co do reszty proszę do producenta ;-)
Ja jeździłem BMW jeszcze w czasach kiedy w tych samochodach nie było turbo, i mój 750i miał zwyczajnie 5 litrów albo (4.9???) pojemności. Jakoś tak.
Z tym że pomimo tak dużej pojemności auto miało tylko 360KM.
A teraz z 4.4 litra w 60i mam 523KM.
Więc nie dziwię że że po przejściu na turbo pierwsza cyfra w nazwie silnika nie oznacza już pojemności tylko świadczy o mocy silnika, mnie tak łatwiej kupić samochód jako samochodowemu laikowi.
Schwefel
25-01-2025, 00:37
BMW nie ma silnika V8 60i powiadasz?
Proponuję dokształcić się w temacie zmiany nazewnictwa silników w BMW od momentu przejścia na system Twin Turbo...
Jak sobie nie radzisz w litrach to możesz w inczach pisać nauczycielu...
To wprawdzie nie do mnie ale kaman m_a_g - 60i a 6.0i to jakby nie to samo.
A w ogóle to nazywanie silnika 1.1 R3 silnikiem 30i to powinno być karane chłostą i domiarem...
Zmienili nazewnictwo właśnie po to żeby dowartościować takich magów co nie rozróżniają 6.0 od 4.4. Zgadzam się, to co zrobiło Audi i BMW z jasnymi oznaczeniami wersji silnikowych to zwyczajne oszustwo i liczenie, że klient nie pozna się kupując kolejne 330i ale już nie R6 i nie 3.0.
A co do dźwięku silnika/wydechu to niech każdy oceni co lepiej brzmi. Tylko seryjne 5.7 bo nie będę się znęcał nad europejską paramotoryzacją.
Durango R/T - w rzeczywistości jest znacznie bardziej ciche niż Challenger/Charger R/T i nie ma się co dziwić to samochód do wożenia dzieci
https://www.youtube.com/shorts/ucyqFO90Uho
Challenger R/T
https://www.youtube.com/watch?v=jjMU-LNPoi8
X5 M60i - wychodzi sztuczny dźwięk w kabinie, bo na zewnątrz cichutko jak Passat 2.0TSI
https://youtu.be/1xoHizNH6yQ?feature=shared&t=16
X7 M60i - IconicSound "zmniejszone dźwięki imitujące", piękna sprawa :lol:
https://youtu.be/nEoQQifyPLc?feature=shared&t=94
krzysztofz24
25-01-2025, 01:55
v8, v8, a potem planeta płonie...
To raczej dyńka płonie pewnemu kandydatowi na prezydęta;-)
P.S
Co do gulgotu/bulgotu V8 to ysle ze to jest dyskusja o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenai nad Wielkanocnymi i odwrotnie...
Ale faktem jest ze indtk na pewno gulgocze:-)
A tonacy co ty obrzytwy sie chwyta;-), to bardziej gulgoce czy bulgoce?
cybulski
25-01-2025, 05:37
Gul gul to robi indyk.
Indyk to robi "gobble gobble gobble", spytaj się Ligo :-)
Co do reszty tego nonsensu o samochodach, to odniosę się krótko bo i dyskusja jest idiotyczna, alle zwyczajnie mnie rozbawiła, bo:
1. Zabawne jest, kiedy osobie od 20 lat codziennie jeżdżącej po ulicach najpierw Miami, obecnie NY, ktoś usiłuje tłumaczyć jak brzmią silniki Amerykańskich samochodów. Przypomina mi się słynna scena z "Chłopaki nie płaczą" i monolog zaczynający się od "Byłeś kiedyś w Ameryce? Bo ja znam kogos kto był" ;-)
2. Jeszcze bardziej bawi mnie że usiłuje mi się powiedzieć jak brzmi silnik mojego własnego samochodu w porównaniu do silnika mojego poprzedniego samochodu, oraz innych samochodów które miałem na własność lub w używaniu.
3. Najbardziej bawi kiedy wstawia się filmy na YT aby zademonstrować dźwięk silnika.. To trochę tak jak Ci influencerzy-audofile, nagrywają telefonami jak graja ich głośniki i wstawiają do internetu - to nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość, bo odbiorca nie słyszy głośnika który widzi na zdjęciu, tylko to jak nagrywa mikrofon i jak odtwarza dźwięk jego komputer czy inne urządzenie na którym dane wideo jest odtwarzane.
Podsumowując, napiszę jeszcze raz: to nieprawda że co do zasady Amerykańskie samochody z silnikami V8 są głośniejsze niż Europejskie To mit o tutejszej (z mojego punktu widzenia) motoryzacji powielany przez np. Polaków na podstawie tych kilku Amerykańskich aut które widzieli w Polsce / Europie. Amerykanie w większości też mają uszy i wolą zachować słuch zamiast go pomału tracić codziennie dojeżdżając do pracy. Przypominam że kilka miesięcy w roku spędzam w Polsce i widzę te Amerykańskie auta z dużymi silnikami sprowadzone sobie przez niektórych zza oceanu (bo w Polskiej dystrybucji ich nie ma). Te samochody są przeważnie po tuningu i modyfikacjach, bo dla ludzi w PL takie auto to symbol statusu albo dla szpanu, i ma być głośne. Już nie wspomnę że bywają też rupiecie które są głośne bo zwyczajnie się rozpadają.
A jeżeli chodzi o najbardziej "gulgoczące" auto które miałem okazję widzieć i słyszeć, to w przeważnie sią to zdezelowane Hondy Civic czy inne takie tam, do których tutejsza młodzież przerabia silniki i dorabia sobie tłumiki i inne bajery w stylu "fin shark" Ligo jak to się nazywa po Polsku?), można ogłuchnąć od samej jazdy za takim samochodem - to nie żart.
Drugi w kolejności - ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu - był Ford Bronco Raptor, z silnikiem 3.0 V6 - którym byłem się przejechać nie dalej niż w grudniu rozważając zakup.
I o ile samochód bardzo mi się podobał, tak nie życzyłbym jazdy nim najgorszemu wrogowi - nie wiem po co Ford montuje w nim radio, to bez znaczenia, w środku i tak nic nie słychać do tego stopnia że trudno mi się rozmawiało z pracownikiem salonu Forda który towarzyszył mi podczas jazdy testowej na fotelu pasażera obok kierowcy, czyli mnie.
W Stanach V8 to żaden ewenement ani rewelacja, ba, historycznie te silniki były montowane w co lepszych sedanach czy innych osobówkach właśnie dlatego że zapewniały ciszę i komfort jazdy bez podnoszenia obrotów i wycia.
I zdecydowania większość tutejszych V8 taka właśnie jest. A nie jak w Europie, że jak V8 to znaczy od razu wersja "sport" ze sportowym tłumikiem i tak dalej.
Tyle w temacie ode mnie, niema to jak magia full frame :-)
cybulski
25-01-2025, 18:37
W temacie magii full frame, dodam, że akurat jestem zwolennikiem trzy litrowego diesla bmw. Juz trzecią generację nim jeżdżę. Na dodatek ostatnio wyczytałem że ten silnik jest wkładany do Ineos Grenadier. Wcześniejsze bmki miały większy pazur, na tym samym silniku, na trybie normal, teraz aby było to samo trzeba włączać sport. Ale silniki silnikami, i tak start ze świateł do setki wygrywa przeważnie elektryk, potem już niekoniecznie. Po drugiej stronie musi być mocna maszyna aby na światłach dała radę :D
grissley
25-01-2025, 19:00
Mi się najbardziej podobał stary beemkowy 4.4i (540i). Najchętniej z przerobionym wydechem (ale takim co głośności dodaje jedynie odrobinę, za to istotnie poprawia dźwięk).
Aczkolwiek chyba każde V8 może pięknie grać. Kwestia wydechu, a te ja u siebie i tak przerabiam.
Kolejna cenna uwaga: im szybciej ruszysz spod świateł, tym szybciej będziesz na plenerze w celu zażycia magii FF ;)
im szybciej ruszysz spod świateł, tym szybciej będziesz na ...
Nie, tym dłużej będziesz stał na następnych.
Indyk to robi "gobble gobble gobble", spytaj się Ligo :-)
Nie pamiętam, bo go zjadłem na Thanksgiving..;-)
KadryZpodróży
25-01-2025, 19:31
Ciekawy temat się zrobił w kwestii FF i 6.0i yyy czytaj 60i i 4.4 od BMW. m_a_g nie wiedziałem, że mieszkasz w stanach :roll: BMW jest mi bliskie ale jak widzę te nowe niektóre modele to aż włos mi się jeży i np. dla mnie nowe X7 jest ohydne. Za to lubię Bronco za wygląd i właściwości terenowe a to, że głośno no sorry takie auto. Chcesz mieć cicho i w miarę terenowo nowy Land Cruiser jest całkim przyjemny.
Nie, tym dłużej będziesz stał na następnych.
Jestem ze wsi. Są u nas tylko jedne światła.
Zwykle stojąc na czerwonym przepuszczasz przeciąg wiejący na drodze poprzecznej.
Jestem ze wsi. Są u nas tylko jedne światła.
Zwykle stojąc na czerwonym przepuszczasz przeciąg wiejący na drodze poprzecznej.
To powinni zainstalować indukcję na tej poprzecznej.
To powinni zainstalować indukcję na tej poprzecznej.
To by zmniejszyło magię.
A teraz to sobie stoisz i masz czas na patrzenie w siną dal.
Czasem trafisz za jakiś wielki ciągnik Lamborghini albo inne Claas tudzież John Deere. Na pusto mają takie odejście spod świateł, że hej. Jak dla mnie brzmią wyśmienicie.
Czasem nieładnie pachną. Ale to tylko z przyczepą z gnojem.
A jak się ma magia d750? Lepiej czaruje niż a7III? :grin:
cybulski
26-01-2025, 13:54
A jak się ma magia d750? Lepiej czaruje niż a7III? :grin:
A co zainteresowany lustrem :)?
cz4rnuch
26-01-2025, 14:07
A jak się ma magia d750? Lepiej czaruje niż a7III? :grin:
Mama nie czytała Ci Królewny Śnieżki? Magia jest w samym lustrze.
Wind Mill
26-01-2025, 15:21
Aaaa, to stąd wyższość lustrzanek!
A co zainteresowany lustrem :)?
Mama nie czytała Ci Królewny Śnieżki? Magia jest w samym lustrze.
O to to! Właśnie miałem napisać, że bez lustra nie ma żadnych czarów ;)
No ba. Przecież ile było tu o tym że lustrzanki generują bardziej plastyczny obrazek niż bezlusterkowce :-)
tu sprzęt (i oczywiście kamery), który jest przez innych używany https://shotkit.com/photographers/
Skoro już o magii FF i magii lustra..tutaj mamy taki dość stary bezlusterkowiec Nikona....Oczywiście FF... wszedł na rynek w 1958 roku i jakoś nigdy nie słyszałem dyskusji o innej plastyce obrazu z powodu braku lustra ;-)
85534
Są dość tanie reedycje z ~2000 roku
https://imaging.nikon.com/imaging/information/chronicle/history-sp/
https://imaging.nikon.com/imaging/information/chronicle/history-s3/
-a jakie to było wyzwanie je wyprodukować po latach...
Mama nie czytała Ci Królewny Śnieżki? Magia jest w samym lustrze.
Za to jest straszne obciążenie psychiczne. Upuścisz, uderzysz o futrynę, statyw się przewróci i 7 lat nieszczęścia gotowe.
Ale codziennie usłyszysz odpowiedź na pytanie lustereczko powiedz przecie, kto jest najlepszym fotografem na świecie? Tę jedyną słuszną i dowartościowującą odpowiedź, niedostępną dla ML-owców;)
Ale codziennie usłyszysz odpowiedź na pytanie lustereczko powiedz przecie, kto jest najlepszym fotografem na świecie? Tę jedyną słuszną i dowartościowującą odpowiedź, niedostępną dla ML-owców;)
I coś w tym jest...
A jak się ma magia d750? Lepiej czaruje niż a7III? :grin:
Mam już pierwsze wnioski. Ale to subiektywna ocena i nikomu nic nie da.
W każdym razie faktycznie - codzienne potwierdzenie z lustereczka, że jestem najpiękniejszy fotograf we wsi* bardzo mi pomaga.
*Wioska liczy kilkadziesiąt osób. Ilość lustrzanek = 1.
8-)
*Wioska liczy kilkadziesiąt osób. Ilość lustrzanek = 1.
8-)
szczęściarz - moja wioska 15 tyś, a może już więcej :(, jak idzie ogłoszenie "poszukuję fotografa do.....", to się forum zapycha odpowiedziami, pozostaje mi tylko na to klapnąć lustrem
cybulski
27-01-2025, 05:33
Mam już pierwsze wnioski. Ale to subiektywna ocena i nikomu nic nie da.
W każdym razie faktycznie - codzienne potwierdzenie z lustereczka, że jestem najpiękniejszy fotograf we wsi* bardzo mi pomaga.
*Wioska liczy kilkadziesiąt osób. Ilość lustrzanek = 1.
8-)
Jakież? dawaj
Jakież? dawaj
Mogę domniemywać, że tu na forum, każdy miał kiedyś lustrzankę (może nawet ma). A większość pewnie FF. Co się będę ośmieszać...
Ostatnią swoją lustrzankę używałem w listopadzie 2010 r. Potem w 2012 r. miałem epizod z Canonem 5D + EF50/1,4. Ale mnie odrzuciło.
50mm na FF miałem tylko chwilę z w/w 5D. I oczywiście dawno, dawno temu w analogu.
Tak więc D750 to pierwsza lustrzanka po czternastu latach i właściwie pierwsze 50mm na cyfrowym FF, bo na A7 obecnie mam 45mm i 65mm.
Wychodzi na to, że używając ML (a ostatnio dobrych ML) to sporo pozapominałem. Trochę mam problemy z prawidłowym trzymaniem całości. Jakoś tak trudniej jest.
Obserwacja pierwsza z kilku: A7 z ogniskową w okolicy 50mm mogę w bardzo wietrzny dzień trzymać od niechcenia jedną ręką przy oku (w A7 wszystko poza zoomem ogarniam prawą ręką). Zdjęcia nie są poruszone - mam ustawione, by aparat w automacie utrzymywał 1/ogniskową. Stabilizacja musi nieźle pomagać... W D750 musiałem się skupić, żeby 1/200 było ostre. Teraz już 1/100. Ale jednak wymaga porządnego przytrzymania.
Czuję MAGIĘ+1.
cybulski
27-01-2025, 11:10
Podobnie jak w Sony, można ustawić AutoISO z takim czasem przejścia 1/2xogniskowa automatycznie nieważne co mamy czy stałke czy zuum.
85550
85551
Pomaga i ułatwia, szczególnie przy zumie, dostosowując czas przejścia na wyższe iso jako 1/2xogniskowa.
To jedno z pierwszych ustawień, które ustawiam zawsze w każdym body.
Podobnie jak w Sony, można ustawić AutoISO z takim czasem przejścia 1/2xogniskowa automatycznie nieważne co mamy czy stałke czy zuum.
Pomaga i ułatwia, szczególnie przy zumie, dostosowując czas przejścia na wyższe iso jako 1/2xogniskowa.
To jedno z pierwszych ustawień, które ustawiam zawsze w każdym body.
Dokładnie tak sobie ustawiłem - najpierw na Faster a teraz tak, jak na drugim obrazku - czyli automat dla 50mm ustawia 1/100.
Generalnie ustawianie ISO (przycisk i wykorzystane oba kółka) to coś, co mogliby podpatrzyć w A7. Bardziej podoba mi się w D750.
To nie da się w Sony podpiąć ISO do przycisku funkcyjnego i zmieniać kółkiem? Pytam, bo nie próbowałem. Dla mnie rozwiązanie, że przycisk i kółko jest w jednym miejscu jest wygodny, nigdy nic nie zmieniałem. Choć w zasadzie to bez różnicy, kwestia krótkiego przyzwyczajenia się.
To nie da się w Sony podpiąć ISO do przycisku funkcyjnego i zmieniać kółkiem? Pytam, bo nie próbowałem. Dla mnie rozwiązanie, że przycisk i kółko jest w jednym miejscu jest wygodny, nigdy nic nie zmieniałem. Choć w zasadzie to bez różnicy, kwestia krótkiego przyzwyczajenia się.
D750 - przycisk ISO (u mnie ten czerwony od nagrywania) a potem przednim kółkiem włączasz/wyłączasz AutoIso. Tylnym ustawiasz wartość ISO.
A73 - oba kółka (a właściwie wszystkie trzy) robią to samo. Auto jest powyżej najwyższego i poniżej najniższego ISO.
Z obu sposobów wolę ten z D750.
Generalnie różnic jest sporo, ale co ciekawe, po szybkiej konfiguracji, nie ma problemu z używaniem obu aparatów na zmianę.
Tylko pomiaru światła w D750 na razie nie ogarnąłem. To będzie bolesny proceder.
cybulski
27-01-2025, 19:07
Z pomiarem światła zawsze ustawiam jeden przycisk z tyłu na AE-lock. W Nikonie to ten AFlock, ale tylko na światło. W Canonach jest mi łatwiej bo tam są zawsze z tylu trzy przyciski obok siebie i można sobie po programować co ma być pod ręką. Kiedyś Nikon miał dwa osobne AF i AE lock, nie wiem czemu jeden wycięli, dla mnie to komplikuje tylko.
paparapa
27-01-2025, 20:38
Z pomiarem światła zawsze ustawiam jeden przycisk z tyłu na AE-lock. W Nikonie to ten AFlock, ale tylko na światło. W Canonach jest mi łatwiej bo tam są zawsze z tylu trzy przyciski obok siebie i można sobie po programować co ma być pod ręką. Kiedyś Nikon miał dwa osobne AF i AE lock, nie wiem czemu jeden wycięli, dla mnie to komplikuje tylko.
Bo te dwa przyciski były chyba tylko w tych bardziej pro puszkach jak D300 czy D700.
A dla całej reszty jeden "guziczek".
Albo wcale... :)
Ja zrobiłem sobie tak jak w Sony: pod kciukiem ostrość czyli AF-ON a pod spustem blokada AE. Tak mi się wygodnie fotografuje. W Sony są dwa przyciski z tyłu i na drugim mam AF na oko.
Na razie D750 fotografowałem w gęstej mgle (białe niebo) lub z mocną kontrą i świetnie sprawdził mi się pomiar matrycowy z ochroną świateł z korektą pomiaru ekspozycji +1EV i jeszcze +0,7EV korekty. I to mi ładnie naświetla do prawej bez przepalania w RAW. Nawet dopasowałem sobie histogram tak, żebym widział mniej więcej to co w LR pokazuje dla RAWa*.
Pod przycisk podglądu podpiąłem pomiar punktowy i z tego co zrozumiałem, to wtedy chwilowo (moment wciśnięcia) mam pomiar dookoła wybranego punktu AF.
Pod FN wrzuciłem wirtualny horyzont w wizjerze. Bo chyba nie da się go na stałe wyświetlać...
To są testowe ustawienia, czas pokaże co będzie dalej.
*Odwykłem już od sprawdzania na ekraniku zdjęcia po zrobieniu. Dziwne uczucie ;)
cybulski
27-01-2025, 21:14
To jest ta "magia" lustra, wiesz dopiero po zrobieniu a nie przed, że se ustawiasz i widzisz :D więc prawie jak klisza, proces ...
Ja znam lepszą "magię lustra"... kilka dni temu na innym forum zarejestrował się nowy użytkownik z pokolenia Z jak się domyślam sądząc po tonie wypowiedzi.
Osoba ta kupiła Canon 5D MK II, i ma następujący problem: "aparat wydaje się sprawny, w wizjerze jest obraz i wszystko widać, ale wyświetlacz z tyłu jest całkowicie czarny i zdjęcia również wychodzą całkowicie czarne".
Magia...:mrgreen:
Ja znam lepszą "magię lustra"... kilka dni temu na innym forum zarejestrował się nowy użytkownik z pokolenia Z jak się domyślam sądząc po tonie wypowiedzi.
Osoba ta kupiła Canon 5D MK II, i ma następujący problem: "aparat wydaje się sprawny, w wizjerze jest obraz i wszystko widać, ale wyświetlacz z tyłu jest całkowicie czarny i zdjęcia również wychodzą całkowicie czarne".
Magia...:mrgreen:
W sensie, że nie włączył?
https://www.youtube.com/watch?v=np_E0URdpY8&ab_channel=VfxNoob
Tego nie wiem, bo nie odpisał później wcale. Albo nie włączył, albo bateria całkiem wyładowana, albo padnięty aparat kupiony z drugiej ręki... ale obraz w wizjerze był ;-)
cybulski w innym wątku wyczytałem, żeś również zakupił D750? Prawda li to?
cybulski
28-01-2025, 19:37
cybulski w innym wątku wyczytałem, żeś również zakupił D750? Prawda li to?
Tak, najprawdziwsza prawda.
Tak, najprawdziwsza prawda.
No to co podpuszczasz... Weź coś napisz o wrażeniach po latach... Albo co...
Jakieś obiektywy zwiększające Magię?
cybulski
28-01-2025, 19:58
Ja tam napisałem, że zostawiłem sobie jeden zoom D 28-105 i nadszedł czas aby go zapiąć. Planuję w tym roku targać d750 na streeta, tak oldskulowo :) a i piedziesiateczke sobie sprawiłem 1.8 D. Bo 50tki to są moje ulubione ogniskowe.
Ja przez MLe przeszedłem od 2016. Więc wiem jakie są wady luster, nikt mi nie musi nic pisać :) Po prostu nastał czas aby trochę zwolnić proces fotograficzny. A skoro obecnie wyprzedają za bezcen to czemu nie.
Po prostu nastał czas aby trochę zwolnić proces fotograficzny. A skoro obecnie wyprzedają za bezcen to czemu nie.
Ja również sobie dobrałem, ale 6D.
Ja tam napisałem, że zostawiłem sobie jeden zoom D 28-105 i nadszedł czas aby go zapiąć. Planuję w tym roku targać d750 na streeta, tak oldskulowo :) a i piedziesiateczke sobie sprawiłem 1.8 D. Bo 50tki to są moje ulubione ogniskowe.
Ja przez MLe przeszedłem od 2016. Więc wiem jakie są wady luster, nikt mi nie musi nic pisać :) Po prostu nastał czas aby trochę zwolnić proces fotograficzny. A skoro obecnie wyprzedają za bezcen to czemu nie.
A ja dołożyłem sobie 24-85/G. Po taniości. Ale wygląda jak nowy. No i jest sprawny.
Choć myślałem, że jest bardziej oldskulowy, po staremu optycznie skorygowany - a tutaj dystorsje, winiety*. Choć z zewnątrz to jest bardzo ładny projekt. Przyjemnie się trzyma.
Jutro idę z nim na wilki.
Tylko nie wiem, czy nie będę za wolny w tym procesie. ;)
Ja również sobie dobrałem, ale 6D.
Może jakiś wspólny wątek ze zdjęciami? Coś w stylu: "Lustrzanka w 2025 roku"?**
*Wiem - jedno kliknięcie załatwia sprawę.
**Każda motywacja do wyjścia po zdjęcia jest dobra.
Może jakiś wspólny wątek ze zdjęciami? Coś w stylu: "Lustrzanka w 2025 roku"?**
**Każda motywacja do wyjścia po zdjęcia jest dobra.
Pomysł ogólnie dobry, choć byłby bardziej ekscytujący brzmiąc na przykład "Mieszkowiec 6x12 w 2025 roku".;-)
Ale tak, warto ruszyć rzić od kąkutera i iść w plener...
Ja również sobie dobrałem, ale 6D.
Tak po prawdzie, to 6Dmk2 był bardzo wysoko na mojej liście w trakcie poszukiwań FF. Ale, o ile dobrze pamiętam, ceny lustrzanek były sporo wyższe wtedy.
Pomysł ogólnie dobry, choć byłby bardziej ekscytujący brzmiąc na przykład "Mieszkowiec 6x12 w 2025 roku".;-)
Ale tak, warto ruszyć rzić od kąkutera i iść w plener...
No to może ustalmy tytuł? Moja propozycja:
"Jeszcze nie mieszkowiec 6x12, dopiero lustrzanka, ale już MAGIA w 2025 roku".
Dziś warunek taki sobie. I jeszcze deszcz. Dobrze, że mam lustrzankę.
Jutro będzie lepiej.
Wilcy byli. W kadr włazili. Standard.
85612
Wilk jest luzem bośmy właśnie zeszli z pola. A na polu łazi luzem.
A ja dołożyłem sobie 24-85/G. Po taniości. Ale wygląda jak nowy. No i jest sprawny.
Choć myślałem, że jest bardziej oldskulowy, po staremu optycznie skorygowany - a tutaj dystorsje, winiety*. Choć z zewnątrz to jest bardzo ładny projekt. Przyjemnie się trzyma.
Jutro idę z nim na wilki.
AF 24-85/2.8-4 D IF
czy
AF 24-85/3.5-4.5 G IF-ED
czy
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED VR
Z wilkiem na wilki?
AF 24-85/2.8-4 D IF
czy
AF 24-85/3.5-4.5 G IF-ED
czy
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED VR
Wylosowałem ten ostatni.
Z wilkiem na wilki?
Trzeba sobie jakoś radzić!
Kupiłeś najnowszy.
AF 24-85/2.8-4 D IF: 2000 -
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED: 2002 -
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED VR: 2012 -
Ile dałeś?
Kupiłeś najnowszy.
AF 24-85/2.8-4 D IF: 2000 -
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED: 2002 -
AF-S 24-85/3.5-4.5 G IF-ED VR: 2012 -
Ile dałeś?
Odliczając filtry, które były w gratisie, to około 400 zł. Filtry akurat fajne. A 72mm to rozmiar taki sam jak posiadany przeze mnie zoom firmy na S: 20-70/4 G :)
cybulski
29-01-2025, 20:43
Ja kiedyś kupiłem szkło do Fuji używane, w ogłoszeniu było tylko ze sprzedający dorzuci filtr, akurat gwint 72.
A w paczce była UVka, zmienny ND, polaryzacyjny. I to nie tam jakieś badziewie. Jak posprawdzałem to wyszło że to niemało kasy. Szkło było za 2tysie, xf10-24.
Ja kiedyś kupiłem szkło do Fuji używane, w ogłoszeniu było tylko ze sprzedający dorzuci filtr, akurat gwint 72.
A w paczce była UVka, zmienny ND, polaryzacyjny. I to nie tam jakieś badziewie. Jak posprawdzałem to wyszło że to niemało kasy. Szkło było za 2tysie, xf10-24.
Dostałem właśnie dokładnie taki pakiet... I też nie badziewie. Tylko proporcje inne, bo szkło za kilka stówek.
Szukam sobie tu na forum w starych postach (~2002-2015 r.) jakie tanie obiektywy mogą być fajne. Ale słabo mi to idzie. Interesują mnie tylko z AF i natywne F.
W sumie to tak niezobowiązująco. Mam wszystko co potrzeba i NIC NIE POTRZEBUJĘ*!
*Jakiś stary ~70-200/2.8? Nigdy nie miałem ;)
*Jakiś stary ~70-200/2.8? Nigdy nie miałem ;)
Popatrz za Tokiną 80-200/2.8 ATX Pro. Pół ceny Nikkora 80-200, a obrazek porównywalny.
cybulski
29-01-2025, 21:01
Bardzo dobry pamiętam był afs 70-200/4 G ED VR - chyba takie literki.
Bardzo dobry pamiętam był afs 70-200/4 G ED VR - chyba takie literki.
popieram w 100%, miałem tokinę sigmę, nikory dwa i ten (najnowszy) wygrywa
Z Nikkorami 70(80)-200/2.8 AF-S jest ten problem, że silniki padają.
[z 250€ + wymiana]
Ja miałem problemy z przyciskami na obudowie w AF-S 80-200/2.8 D IF-ED
w nowym obiektywie z pierwszego wypustu.
Po przespaniu się z tematem i rozchodzeniu chomika w lesie zrezygnowałem z tego pomysłu. Będę sobie polował na tanie 85/1.8 albo może 28-105? Zobaczymy. Na razie trochę bryndza z pogodą.
cybulski
01-02-2025, 14:42
Po przespaniu się z tematem i rozchodzeniu chomika w lesie zrezygnowałem z tego pomysłu. Będę sobie polował na tanie 85/1.8 albo może 28-105? Zobaczymy. Na razie trochę bryndza z pogodą.
28-105/3.5-4.5 D to specyficzny zoom, że tak powiem. Albo Ciebie od niego odrzuci, albo go zaakceptujesz w całości. Jeśli nigdy go nie miałeś to można być zdziwionym że kiedyś robili takie fajne małe zumy i wcale nie aż tak ciemne jak to dzisiaj się zdarza w tych kitach. A i jest zadziwiająco ostry na 24mpix.
Manualny Ai-S 135/2.8 waży trochę ponad 400 gramów.
Był też AF 35-135/3.5-4.5: 630-685 gramów
https://www.mir.com.my/rb/photography/companies/nikon/nikkoresources/AFNikkor/AF35135mm/index.htm
https://www.mir.com.my/rb/photography/companies/nikon/nikkoresources/AFNikkor/AF35135mm/index1.htm
August68
01-02-2025, 20:12
28-105/3.5-4.5 D to specyficzny zoom, że tak powiem. Albo Ciebie od niego odrzuci, albo go zaakceptujesz w całości. Jeśli nigdy go nie miałeś to można być zdziwionym że kiedyś robili takie fajne małe zumy i wcale nie aż tak ciemne jak to dzisiaj się zdarza w tych kitach. A i jest zadziwiająco ostry na 24mpix.
Mam ten obiektyw (do D750) i bardzo go lubię. Mały ale porządnie zbudowany, zakres super, a do tego funkcja makro 1:2.
Do tego stare 80-200/2,8 i więcej nie potrzeba :-)
W dniu 29-11-2022 r. o godzinie 22:34 napisałem
Ceny za nowe aparaty były do poniedziałku sporo obniżone i udało się zakupić w dobrej cenie używane A7III z gwarancją do 10.2025. Nie bite, z potwierdzonym przebiegiem i nie używane w kościele :)
Więcej napiszę, jak będę miał go w rękach.
Minęło trzy i pół roku odkąd Was posłuchałem.
W tym czasie do A7III dodałem najtańszą znalezioną A7RII, żeby sprawdzić, czy w mojej fotografii 42MP się przyda. Przydało się, więc wymieniłem na używaną A7RIII. Ten duet służył mi dzielnie, aż diabeł mnie podkusił i kupiłem A7C2.
I tak, teraz już wiem: aparat z wizjerem w rogu i to takim, żeby było widać na raz cały kadr (w okularach) to jest to, co doceniam chyba najbardziej.
A7RIII zostaje. To wg mnie najrozsądniejsze połączenie MPx, AF, rozmiaru i wagi na moje potrzeby. Nie ma sensu zmieniać, bo nie za bardzo jest na co.
A7III właśnie poszła do ludzi.
W międzyczasie miałem też używane a6300 oraz D750 - oba te aparaty tez okazały się bardzo fajne i cieszę się, że mogłem się nimi pobawić.
No i cały czas mam i używam Sigmy 65/2. Sigmę 35/2 zamieniłem na CV35/1.4 i to jest teraz mój główny obiektyw, z którym mogę jechać jako jedynym gdziekolwiek i zrobię dla siebie fajne zdjęcia.
Z niezrealizowanych fotoGASmarzeń jest na liście Panasonic LX100, którego miałem przyjemność poużywać trochę w 2016 r., a który to wydaje mi się doskonałym wykorzystaniem możliwości m4/3.
Czy dobrze mi się wydaje, że ta linia aparatów ostatecznie umarła i jej ostatnim wcieleniem jest Leica D-Lux 8?
Bo L10 to już jest aparat nieco większy - pewnie wymusiła to nowa matryca i procesor, które potrzebowały większej baterii (i pewnie lepszego chłodzenia).
Poza tym, widząc co się dzieje z cenami aparatów Panasonica, na zakup L10 wypada z rok poczekać...
W dniu 29-11-2022 r. o godzinie 22:34 napisałem
Minęło trzy i pół roku odkąd Was posłuchałem.
W tym czasie do A7III dodałem najtańszą znalezioną A7RII, żeby sprawdzić, czy w mojej fotografii 42MP się przyda. Przydało się, więc wymieniłem na używaną A7RIII. Ten duet służył mi dzielnie, aż diabeł mnie podkusił i kupiłem A7C2.
I tak, teraz już wiem: aparat z wizjerem w rogu i to takim, żeby było widać na raz cały kadr (w okularach) to jest to, co doceniam chyba najbardziej.
A7RIII zostaje. To wg mnie najrozsądniejsze połączenie MPx, AF, rozmiaru i wagi na moje potrzeby. Nie ma sensu zmieniać, bo nie za bardzo jest na co.
A7III właśnie poszła do ludzi.
W międzyczasie miałem też używane a6300 oraz D750 - oba te aparaty tez okazały się bardzo fajne i cieszę się, że mogłem się nimi pobawić.
No i cały czas mam i używam Sigmy 65/2. Sigmę 35/2 zamieniłem na CV35/1.4 i to jest teraz mój główny obiektyw, z którym mogę jechać jako jedynym gdziekolwiek i zrobię dla siebie fajne zdjęcia.
Z niezrealizowanych fotoGASmarzeń jest na liście Panasonic LX100, którego miałem przyjemność poużywać trochę w 2016 r., a który to wydaje mi się doskonałym wykorzystaniem możliwości m4/3.
Czy dobrze mi się wydaje, że ta linia aparatów ostatecznie umarła i jej ostatnim wcieleniem jest Leica D-Lux 8?
Bo L10 to już jest aparat nieco większy - pewnie wymusiła to nowa matryca i procesor, które potrzebowały większej baterii (i pewnie lepszego chłodzenia).
Poza tym, widząc co się dzieje z cenami aparatów Panasonica, na zakup L10 wypada z rok poczekać...
Fajne podsumowanie, ale
jak masz A7R III to po co ci A7CII ?
co to za obiektyw CV35/1.4 ?
Fajne podsumowanie, ale
jak masz A7R III to po co ci A7CII ?
co to za obiektyw CV35/1.4 ?
Jak to po co? To są dwa całkowicie inne aparaty.
A7CII z CV35/1.4 jest malutki.
https://www.voigtlaender.de/lenses/e-mount/35-mm-11-4-nokton-classic/?lang=en
paparapa
12-06-2026, 11:52
W dniu 29-11-2022 r. o godzinie 22:34 napisałem
Minęło trzy i pół roku odkąd Was posłuchałem.
W tym czasie do A7III dodałem najtańszą znalezioną A7RII, żeby sprawdzić, czy w mojej fotografii 42MP się przyda. Przydało się, więc wymieniłem na używaną A7RIII. Ten duet służył mi dzielnie, aż diabeł mnie podkusił i kupiłem A7C2.
I tak, teraz już wiem: aparat z wizjerem w rogu i to takim, żeby było widać na raz cały kadr (w okularach) to jest to, co doceniam chyba najbardziej.
A7RIII zostaje. To wg mnie najrozsądniejsze połączenie MPx, AF, rozmiaru i wagi na moje potrzeby. Nie ma sensu zmieniać, bo nie za bardzo jest na co.
A7III właśnie poszła do ludzi.
W międzyczasie miałem też używane a6300 oraz D750 - oba te aparaty tez okazały się bardzo fajne i cieszę się, że mogłem się nimi pobawić.
No i cały czas mam i używam Sigmy 65/2. Sigmę 35/2 zamieniłem na CV35/1.4 i to jest teraz mój główny obiektyw, z którym mogę jechać jako jedynym gdziekolwiek i zrobię dla siebie fajne zdjęcia.
Z niezrealizowanych fotoGASmarzeń jest na liście Panasonic LX100, którego miałem przyjemność poużywać trochę w 2016 r., a który to wydaje mi się doskonałym wykorzystaniem możliwości m4/3.
Czy dobrze mi się wydaje, że ta linia aparatów ostatecznie umarła i jej ostatnim wcieleniem jest Leica D-Lux 8?
Bo L10 to już jest aparat nieco większy - pewnie wymusiła to nowa matryca i procesor, które potrzebowały większej baterii (i pewnie lepszego chłodzenia).
Poza tym, widząc co się dzieje z cenami aparatów Panasonica, na zakup L10 wypada z rok poczekać...
A co byś napisał na temat tytułowej magii FF.
Poczułeś ją? Otarłeś się o nią czy może pozostała niezauważona przez Ciebie?
Nikt mnie nie zapytał ale odpowiem :)
Mega ogólnie - Full Frame widzę różnicę już pomiędzy FF a APS-C tak do około f4 jeśli chodzi o ten cały "look", separacje itp. z mniejszymi matrycami tym bardziej to widoczne, im jaśniejsze szkło tym bardziej widać rozbieżności.
Szumy, DR itp to wiadomo nie ma o czym pisać. Dlatego FF najlepszy a tym bardziej że i cenowo nawet taniej wychodzi niż w innych systemach z mniejszymi matrycami.
co do szkieł kiedyś wszyscy szukali jak najlepszej ostrości w obiektywach a jak jeszcze miał AF to już był tzw. "święty grill" i dzisiaj jest ich całkiem sporo, ale jak czytam co niektórzy często wybierają dość przeciętne szkła i do tego bez AF bo z "charakterem" :smile: a dodatkowo te manule są czasami droższe od tych lepszych optycznie z AF.
Bo nie da się ukryć że jest dziwny trend sprowadzania bokehu do jak najrówniejszego rozmycia rodem z Photoshopa. Jeżeli robię zdjęcie z rozmyciem w kadrze, to chcę żeby to rozmycie też grało swoją rolę w zdjęciu, a nie tylko to co jest ostre. Najwyraźniej większości coś takiego przeszkadza. Zdjęcia przez to wyglądają coraz bardziej jak sztuczny portret z telefonu z rozmyciem z AI.
A co byś napisał na temat tytułowej magii FF.
Poczułeś ją? Otarłeś się o nią czy może pozostała niezauważona przez Ciebie?
maxwawa wszystko chyba napisał.
Sprawa jest delikatna. Nie chciałbym podpaść za bardzo.
U mnie wygląda to tak.
Zaraz po zakupie pojechałem na tydzień w teren mając jednocześnie EM1mk3 ze szkłami PRO i A7III z Sigmą 35/2.
Licho mnie podkusiło i porobiłem trochę zdjęć ustawiając takie same parametry.
Potem w domu porównałem i najbardziej uderzyło mnie to, że nawet w słoneczny dzień i na ISO200 (natywnym EM1) niebo na A7III jest idealnie gładkie, gdy na M4/3 jest jakieś takie zapaćkane. Nigdy wcześniej mi to nie przeszkadzało.
Potem połaziłem po okolicy i pamiętam, jak jedno zdjęcie nad stawami rybnymi w okolicy mnie rozwaliło. To była brzoza (dziś już jej nie ma) stojąca przy polnej ścieżce nad stawem. Popatrzyłem na liście na powiększeniu. A potem na oba zdjęcia w tym samym rozmiarze (chyba FHD). Ilość detalu na FF mnie zaskoczyła.
Potem dorwałem A7RII i pech chciał, że miałem możliwość powtórzyć zdjęcia w Dolomitach w tym samym miejscu. Zestaw za połowę ceny m4/3 (mówię o używanych) rozjechał tamten całkowicie szczegółami, kontrastem, gładkością obrazu. Nawet nie umiem napisać.
A w dodatku wagowo i rozmiarowo to było prawie to samo...
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) nawet tematu GO, bo w w/w zastosowaniach im większa, tym lepsza i m4/3 ma tu przewagę (ta sama ilość światła i ISO daje większą głębię, co wieczorami pozwala dłużej robić z ręki - pomijam rewelacyjną stabilizację m4/3). Mimo to i tak wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) kwestii szumów przy wyciąganiu z cieni gdy jest duża rozpiętość w scenie. Wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) tematu ekwiwalentu ogniskowej. Dla mnie zdjęcie m4/3 zrobione na 25mm to jest to samo, co zdjęcie FF zrobione na 25mm w tym samym miejscu, po czym wycinam ze środka obrazu odpowiedni kawałek. 25mm to 25mm.
Dzisiaj, w niektórych systemach, rozmiarowo i cenowo można mieć mniejsze i tańsze FF niż m4/3. Można też mieć tańsze m4/3 ale ja mam na myśli porównywalne (przynajmniej teoretycznie) aparaty i obiektywy.
Mam dużo fajnych zdjęć z m4/3, widzę zasadność wyboru w niektórych sytuacjach, ale dla mnie na pewno nie będzie to fotografia krajobrazowa.
Wiem też, że jak nie mam porównania 1:1 tego samego ujęcia, to tak w ciemno i po przeskalowaniu to nie podjąłbym się rozpoznania z jakiej matrycy jest zdjęcie.
Dlatego zastanawiam się nad używanym LX100 - stracę stówkę na odsprzedaży, jeśli miłości nie będzie. Może ten D-Lux 8?
Posprzedawałem sporo zabawek, zostawiłem sobie tylko to, co lubię i używam. Mam wolne fotomonety.
ToTom
Dobrze opisane, zgadzam się.
Dawno temu miałem coś podobnego jak LX100 (a może i sam LX100, poszukam w archiwum) ale jakoś nie wiem czy to w dzisiejszych czasach ma sens i już nie za dużo ? ... smartfon zawsze w kieszeni i z większym zakresem.
O proszę, jaki wątek wypłynął na powierzchnię :D
August68
12-06-2026, 20:04
No to ja jestem chyba jakiś dziwny...i pewnie właśnie wkładam kij w mrowisko ;-)
Bo w fotografii turystyczno-krajobrazowej jakiegoś wielkiego efektu WOW między FF a m4/3 nie zauważam.
Nie mówię, że nie ma różnic - bo oczywiście że są szczególnie w trudnych warunkach świetlnych, ale nie są to różnice "szokujące".
Kiedy wchodziłem w m4/3 (OMD EM1/I z matrycą 16 mln) miałem Nikona D7100, a wkrótce potem przeszedłem na Nikona D750.
Zdjęcia robione Olympusem, które przywoziłem z wakacji i które trafiały do fotoksiążek nie odstawały jakoś strasznie od tych z APSC czy FF.
W zdjęciach krajobrazu napisałbym że było co najmniej tak samo dobrze, gorzej wyglądały portrety no i oczywiście zdjęcia z wysokim ISO.
Zamieniłem OMD EM1/I na OMD EM1/II (z matrycą 20 mln) i te różnice zmniejszyły się jeszcze bardziej, a jak dokupiłem do m4/3 Sigmę 56/1.4 to i portrety zaczęły wychodzić zdecydowanie lepiej, bo to szkiełko naprawdę pięknie rysuje.
Przejście na Nikona Z6/II jakoś też mi wcale nie odebrało "mowy i ochoty" do pozostania z m4/3.
Mam niezłą szklarnię pod m4/3 - idealną na wyjazdy bliższe i dalsze, mam też dość uniwersalny zestaw pod Z6 - poza teleobiektywem, ale chyba nie będę w tym kierunku tego systemu rozwijał.
Zastanawiam się czy zobaczyłbym efekt WOW po przejście na matrycę o większej rozdzielczości (Z7/II) ale jakoś nie mam przekonania.
cybulski
12-06-2026, 20:35
efekt wow jest tylko z dobrych szkieł, nie z rozmiaru matryc
KadryZpodróży
12-06-2026, 21:14
efekt wow jest tylko z dobrych szkieł, nie z rozmiaru matryc
Jestem za a nawet za :grin:
paparapa
12-06-2026, 21:21
Nikt mnie nie zapytał ale odpowiem :)
Mega ogólnie - Full Frame widzę różnicę już pomiędzy FF a APS-C tak do około f4 jeśli chodzi o ten cały "look", separacje itp. z mniejszymi matrycami tym bardziej to widoczne, im jaśniejsze szkło tym bardziej widać rozbieżności.
Szumy, DR itp to wiadomo nie ma o czym pisać. Dlatego FF najlepszy a tym bardziej że i cenowo nawet taniej wychodzi niż w innych systemach z mniejszymi matrycami.
co do szkieł kiedyś wszyscy szukali jak najlepszej ostrości w obiektywach a jak jeszcze miał AF to już był tzw. "święty grill" i dzisiaj jest ich całkiem sporo, ale jak czytam co niektórzy często wybierają dość przeciętne szkła i do tego bez AF bo z "charakterem" :smile: a dodatkowo te manule są czasami droższe od tych lepszych optycznie z AF.
To wolna dyskusja. Umieściłem wpis pod postem ToToma z myślą, że inni też coś naskrobią. :)
@maxwawa (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=60191) wszystko chyba napisał.
Sprawa jest delikatna. Nie chciałbym podpaść za bardzo.
U mnie wygląda to tak.
Zaraz po zakupie pojechałem na tydzień w teren mając jednocześnie EM1mk3 ze szkłami PRO i A7III z Sigmą 35/2.
Licho mnie podkusiło i porobiłem trochę zdjęć ustawiając takie same parametry.
Potem w domu porównałem i najbardziej uderzyło mnie to, że nawet w słoneczny dzień i na ISO200 (natywnym EM1) niebo na A7III jest idealnie gładkie, gdy na M4/3 jest jakieś takie zapaćkane. Nigdy wcześniej mi to nie przeszkadzało.
Potem połaziłem po okolicy i pamiętam, jak jedno zdjęcie nad stawami rybnymi w okolicy mnie rozwaliło. To była brzoza (dziś już jej nie ma) stojąca przy polnej ścieżce nad stawem. Popatrzyłem na liście na powiększeniu. A potem na oba zdjęcia w tym samym rozmiarze (chyba FHD). Ilość detalu na FF mnie zaskoczyła.
Potem dorwałem A7RII i pech chciał, że miałem możliwość powtórzyć zdjęcia w Dolomitach w tym samym miejscu. Zestaw za połowę ceny m4/3 (mówię o używanych) rozjechał tamten całkowicie szczegółami, kontrastem, gładkością obrazu. Nawet nie umiem napisać.
A w dodatku wagowo i rozmiarowo to było prawie to samo...
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) nawet tematu GO, bo w w/w zastosowaniach im większa, tym lepsza i m4/3 ma tu przewagę (ta sama ilość światła i ISO daje większą głębię, co wieczorami pozwala dłużej robić z ręki - pomijam rewelacyjną stabilizację m4/3). Mimo to i tak wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) kwestii szumów przy wyciąganiu z cieni gdy jest duża rozpiętość w scenie. Wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) tematu ekwiwalentu ogniskowej. Dla mnie zdjęcie m4/3 zrobione na 25mm to jest to samo, co zdjęcie FF zrobione na 25mm w tym samym miejscu, po czym wycinam ze środka obrazu odpowiedni kawałek. 25mm to 25mm.
Dzisiaj, w niektórych systemach, rozmiarowo i cenowo można mieć mniejsze i tańsze FF niż m4/3. Można też mieć tańsze m4/3 ale ja mam na myśli porównywalne (przynajmniej teoretycznie) aparaty i obiektywy.
Mam dużo fajnych zdjęć z m4/3, widzę zasadność wyboru w niektórych sytuacjach, ale dla mnie na pewno nie będzie to fotografia krajobrazowa.
Wiem też, że jak nie mam porównania 1:1 tego samego ujęcia, to tak w ciemno i po przeskalowaniu to nie podjąłbym się rozpoznania z jakiej matrycy jest zdjęcie.
Dlatego zastanawiam się nad używanym LX100 - stracę stówkę na odsprzedaży, jeśli miłości nie będzie. Może ten D-Lux 8?
Posprzedawałem sporo zabawek, zostawiłem sobie tylko to, co lubię i używam. Mam wolne fotomonety.
Kiedyś w podobnym tonie napisałem na forum Olympusa po wyjeździe na którym robiłem zdjęcia nikonami i panasonikiem G81. Totalna przepaść.... :)
Jeszcze dziś pamiętam jak grupa MFT talibów chciała mnie na stos zaciągnąć za sianie nieprawdy i herezji. :lol:
No to ja jestem chyba jakiś dziwny...i pewnie właśnie wkładam kij w mrowisko ;-)
Bo w fotografii turystyczno-krajobrazowej jakiegoś wielkiego efektu WOW między FF a m4/3 nie zauważam.
Nie mówię, że nie ma różnic - bo oczywiście że są szczególnie w trudnych warunkach świetlnych, ale nie są to różnice "szokujące".
Kiedy wchodziłem w m4/3 (OMD EM1/I z matrycą 16 mln) miałem Nikona D7100, a wkrótce potem przeszedłem na Nikona D750.
Zdjęcia robione Olympusem, które przywoziłem z wakacji i które trafiały do fotoksiążek nie odstawały jakoś strasznie od tych z APSC czy FF.
W zdjęciach krajobrazu napisałbym że było co najmniej tak samo dobrze, gorzej wyglądały portrety no i oczywiście zdjęcia z wysokim ISO.
Zamieniłem OMD EM1/I na OMD EM1/II (z matrycą 20 mln) i te różnice zmniejszyły się jeszcze bardziej, a jak dokupiłem do m4/3 Sigmę 56/1.4 to i portrety zaczęły wychodzić zdecydowanie lepiej, bo to szkiełko naprawdę pięknie rysuje.
Przejście na Nikona Z6/II jakoś też mi wcale nie odebrało "mowy i ochoty" do pozostania z m4/3.
Mam niezłą szklarnię pod m4/3 - idealną na wyjazdy bliższe i dalsze, mam też dość uniwersalny zestaw pod Z6 - poza teleobiektywem, ale chyba nie będę w tym kierunku tego systemu rozwijał.
Zastanawiam się czy zobaczyłbym efekt WOW po przejście na matrycę o większej rozdzielczości (Z7/II) ale jakoś nie mam przekonania.
To nie Twoja dziwność. To poziom progu akceptacji i emocjonalne przywiązanie.
efekt wow jest tylko z dobrych szkieł, nie z rozmiaru matryc
Tak to prawda.
Łatwiej precyzyjnie wykonać większe szkło niż mniejsze, koniec i kropka.
maxwawa wszystko chyba napisał.
Sprawa jest delikatna. Nie chciałbym podpaść za bardzo.
U mnie wygląda to tak.
Zaraz po zakupie pojechałem na tydzień w teren mając jednocześnie EM1mk3 ze szkłami PRO i A7III z Sigmą 35/2.
Licho mnie podkusiło i porobiłem trochę zdjęć ustawiając takie same parametry.
Potem w domu porównałem i najbardziej uderzyło mnie to, że nawet w słoneczny dzień i na ISO200 (natywnym EM1) niebo na A7III jest idealnie gładkie, gdy na M4/3 jest jakieś takie zapaćkane. Nigdy wcześniej mi to nie przeszkadzało.
Potem połaziłem po okolicy i pamiętam, jak jedno zdjęcie nad stawami rybnymi w okolicy mnie rozwaliło. To była brzoza (dziś już jej nie ma) stojąca przy polnej ścieżce nad stawem. Popatrzyłem na liście na powiększeniu. A potem na oba zdjęcia w tym samym rozmiarze (chyba FHD). Ilość detalu na FF mnie zaskoczyła.
Potem dorwałem A7RII i pech chciał, że miałem możliwość powtórzyć zdjęcia w Dolomitach w tym samym miejscu. Zestaw za połowę ceny m4/3 (mówię o używanych) rozjechał tamten całkowicie szczegółami, kontrastem, gładkością obrazu. Nawet nie umiem napisać.
A w dodatku wagowo i rozmiarowo to było prawie to samo...
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) nawet tematu GO, bo w w/w zastosowaniach im większa, tym lepsza i m4/3 ma tu przewagę (ta sama ilość światła i ISO daje większą głębię, co wieczorami pozwala dłużej robić z ręki - pomijam rewelacyjną stabilizację m4/3). Mimo to i tak wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) kwestii szumów przy wyciąganiu z cieni gdy jest duża rozpiętość w scenie. Wolę FF.
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) tematu ekwiwalentu ogniskowej. Dla mnie zdjęcie m4/3 zrobione na 25mm to jest to samo, co zdjęcie FF zrobione na 25mm w tym samym miejscu, po czym wycinam ze środka obrazu odpowiedni kawałek. 25mm to 25mm.
Dzisiaj, w niektórych systemach, rozmiarowo i cenowo można mieć mniejsze i tańsze FF niż m4/3. Można też mieć tańsze m4/3 ale ja mam na myśli porównywalne (przynajmniej teoretycznie) aparaty i obiektywy.
Mam dużo fajnych zdjęć z m4/3, widzę zasadność wyboru w niektórych sytuacjach, ale dla mnie na pewno nie będzie to fotografia krajobrazowa.
Wiem też, że jak nie mam porównania 1:1 tego samego ujęcia, to tak w ciemno i po przeskalowaniu to nie podjąłbym się rozpoznania z jakiej matrycy jest zdjęcie.
Dlatego zastanawiam się nad używanym LX100 - stracę stówkę na odsprzedaży, jeśli miłości nie będzie. Może ten D-Lux 8?
Posprzedawałem sporo zabawek, zostawiłem sobie tylko to, co lubię i używam. Mam wolne fotomonety.
No to ja jestem chyba jakiś dziwny...i pewnie właśnie wkładam kij w mrowisko ;-)
Bo w fotografii turystyczno-krajobrazowej jakiegoś wielkiego efektu WOW między FF a m4/3 nie zauważam.
Nie mówię, że nie ma różnic - bo oczywiście że są szczególnie w trudnych warunkach świetlnych, ale nie są to różnice "szokujące".
Kiedy wchodziłem w m4/3 (OMD EM1/I z matrycą 16 mln) miałem Nikona D7100, a wkrótce potem przeszedłem na Nikona D750.
Zdjęcia robione Olympusem, które przywoziłem z wakacji i które trafiały do fotoksiążek nie odstawały jakoś strasznie od tych z APSC czy FF.
W zdjęciach krajobrazu napisałbym że było co najmniej tak samo dobrze, gorzej wyglądały portrety no i oczywiście zdjęcia z wysokim ISO.
Zamieniłem OMD EM1/I na OMD EM1/II (z matrycą 20 mln) i te różnice zmniejszyły się jeszcze bardziej, a jak dokupiłem do m4/3 Sigmę 56/1.4 to i portrety zaczęły wychodzić zdecydowanie lepiej, bo to szkiełko naprawdę pięknie rysuje.
Przejście na Nikona Z6/II jakoś też mi wcale nie odebrało "mowy i ochoty" do pozostania z m4/3.
Mam niezłą szklarnię pod m4/3 - idealną na wyjazdy bliższe i dalsze, mam też dość uniwersalny zestaw pod Z6 - poza teleobiektywem, ale chyba nie będę w tym kierunku tego systemu rozwijał.
Zastanawiam się czy zobaczyłbym efekt WOW po przejście na matrycę o większej rozdzielczości (Z7/II) ale jakoś nie mam przekonania.
To wolna dyskusja. Umieściłem wpis pod postem ToToma z myślą, że inni też coś naskrobią. :)
Kiedyś w podobnym tonie napisałem na forum Olympusa po wyjeździe na którym robiłem zdjęcia nikonami i panasonikiem G81. Totalna przepaść.... :)
Jeszcze dziś pamiętam jak grupa MFT talibów chciała mnie na stos zaciągnąć za sianie nieprawdy i herezji. :lol:
To nie Twoja dziwność. To poziom progu akceptacji i emocjonalne przywiązanie.
Tak to prawda.
Patrzcie no jak się ekipa zebrała z forum MFT ;-) Czołem Panowie, pozwólcie się dołączę :-)
Moja opinia w tej sprawie jest gdzieś pomiędzy tym co pisze August68 a ToTom.
W MFT wszedłem stosunkowo późno, chyba było to 4 lata temu, i to był chyba ostatni moment na to, bo dzisiaj już bym tego nie zrobił.
Już wyjaśniam dlaczego.
Obecnie mam OM1 MK II + OM 1 + szklarnię Pro (12-100 f4, 12-45 f2.8, 8-25 f4, i 45mm f1.2).
Głównie korzystałem z 12-100 ze względu na uniwersalność, i w świetle dziennym ten zestaw do fotografii podróżniczej jest w dalszym ciągu zupełnie wystarczający.
Faktycznie, tak jak pisze ToTom, na MFT niebo nie jest tak do końca gładkie, z czego to wynika - nie wiem, ale na FF jest "gładsze".
Sam to kiedyś zauważyłem i nawet tu na forum wrzuciłem dwie wersje tego samego krajobrazu, jeden wykonany FF (A7RV), drugi OM-1, gdzie ktoś dla żartu skomentował że FF daje lepsze rozmycie bo niebo gładsze ;-)
To że FF daje więcej detalu na powiększeniach to też oczywiste, przy czym to nie znaczy ze detal z MFT jest niewystarczający aby cieszyć się zdjęciami.
Jakość z MFT była dla mnie w przeszłości wystarczająca na wyjazdy i w sumie dzisiaj też mógłbym bez problemu z tym żyć.
Co się zmieniło w takim razie, że MFT już prawie nie używam?
Moim zdaniem odpowiedź jest bardzo prosta - przez ostatnie kilka lat pojawiło się wiele aparatów FF konkurencyjnych firm o rozmiarach niewiele większych (ba, lub mniejszych) niż OM-1.
Używam Sony, gdzie uniwersalne zoomy od Tarmorna były od dawna, od roku jest Sigma 20-200...
Innymi słowy złożyłem sobie zestaw FF o takiej samej wielkości jak MFT, to tego z lepszym zakresem ogniskowych.
W tej sytuacji trudno mi znaleźć jakikolwiek powód do dalszego używania MFT.
Cenowo też sami wiecie ile OM System potrafi sobie liczyć za sprzęt, te "normalne" niepromocyjne ceny są zaporowe, i często da się kupić FF taniej niż MFT.
Podsumowując, FF magię daje mi w portretach ze szkłami 85 czy 135 f1.4, na wyjazdach przy widoczkach wielkiej różnicy dla mnie nie było.
Natomiast skoro mam zestaw FF taki samo mały jak zestaw MFT, do tego o lepszym zakresie, i mogę korzystać z jego dobrodziejstw, no to przecież nie będę strzelał sobie w stopę.
Że nie wspomnę że taka Sigma 20-200 zastępuje mi nie tylko 12-100 PRO, ale też część zakresu z 8-25 PRO, więc praktycznie mam dwa obiektywy w jednym i do tego FF.
Jak w każdym systemie, najważniejsze są obiektywy, a wydaje się że rynek małych i lekkich, do tego uniwersalnych obiektywów pod FF rozwija się znakomicie, czego o MFT nie da się powiedzieć....
August68
12-06-2026, 23:58
Żeby nie było, że będę udowadniał wyższość m4/3 nad FF - co to to na pewno nie ;-)
Zgadzam się z wypowiedzią, że efekt wow jest z dobrych szkieł, nie z rozmiaru matryc - z jednym zastrzeżeniem - w fotografii krajobrazu efekt wow bierze się przede wszystkim ze światła.
Żadnym, choćby nie wiem jak dobrym szkłem niczego nie wyczarujesz, jak światła zabraknie.
A jak trafisz na warunki, to wystarczy "słoik od musztardy" ;-)
Poniższe zdjęcia zrobiłem LUMIXEM G VARIO 12-32/F3.5-5.6 - ciekaw jestem czy nazwiecie je szkłem wysokiej klasy ;-)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/922/APMIRy.jpg (https://imageshack.com/i/pmAPMIRyj)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq70/924/De95IO.jpg (https://imageshack.com/i/poDe95IOj)
Miałem/mam do m4/3 szkła PRO - 12-40/2.8 i 12-100/4.0 (między innymi) a na D750 zapinałem Nikkory 16-35/4.0, 24-120/4.0 i 80-200/2.8 - zatem może nie PRO, ale chyba też porządne.
I w znakomitej większości przypadków zdjęcia z obydwu systemów uważam za porównywalne.
To zapewne jak napisał paparapa efekt mojego poziomu akceptacji.
Raczej nie sentymentu - bo ten zachowuję sobie tylko dla Prawdziwych aParatów czyli Pentaxa, który był moim pierwszym systemem.
Ale Olka rzeczywiście lubię - bo to bardzo przyjazny użytkownikom sprzęt.
Dobre szkła (cokolwiek to znaczy ;-) ) na pewno zrobią różnicę - chociażby w fotografii ludzi czy jak w moim przypadku roślinek albo w fotografii ptaków.
EDIT:
O widzę, że pojawił się m_a_g :-)
Całkowicie zgadzam się z tym co napisałeś - dodatkowo dopiszę, odkąd mam Nikona Z6/II z Nikkorem 24-200 i Tamronem 35-100/2.8 to je zabieram na wakacyjne wyjazdy.
Jakość zdjęć w dobrym świetle mam co najmniej podobną jak w m4/3 a w gorszych warunkach nie ma co porównywać.
No i portrety robione FF to jednak zupełnie inna bajka.
Z tymi portretami z m4/3 że nie mają startu do FF (rozumiem, że chodzi o bokeh, "plastykę") to tak nie do końca się zgadzam.
Używając FF po prostu jest o wiele łatwiej o atrakcyjny dla oka efekt "wow", chociażby przez bardziej rozmyte tło.
Ale jak ktoś wie jak uzyskać efekt "3D" w portrecie, i zna ograniczenia platformy m4/3 to zdjęcia zrobi takie, że człowiek drapie się po głowie myśląc "ej, to naprawdę są foty z mikro cztery trzecie?"
Przykładowo, ten facet wykorzystuje doskonale m4/3 do portretu i efekt końcowy w postaci jego zdjęć, powinien się znajdować na stronie OM Systems jako pokaz możliwości ich sprzętów w zastosowaniach portretowych:
https://500px.com/p/torstenvaquet?view=photos
cybulski
13-06-2026, 08:41
jesli na ff weżmiemy ogniskową jakiej używa się na m43, np 24/1.4 czy 16/1.4, zrobimy portret z takiej ogniskowej na ff i wytniemy kawałek odpowiadający m43 ze srodka ff, to efekt jest dokładnie ten sam.
Jesli weźmeimy 45/1.2 na m43 i na ff, to wycinając srodek z ff, uzyskujemy dokładnie to samo.
Sprawa inna to sama jakość "pikseli".
Kto tego nie rozumie ten nie zrozumie. będzie pisał o magiach ff, a kto rozumie to wie o co chodzi i jak to działa.
Przelicznik 2x ma zastosowanie tylko do kąta widzenia, a obraz z danej ogniskowej jest taki sam na każdym formacie matrycy, tylko szerszy na ff lub węższy ze środa na m43.
Efekt m43 jest slabszy bo ogniskowe odpowiadające tym samym kątom na ff widzenia są 2x krótsze, to cała filozofia.
Z tymi portretami z m4/3 że nie mają startu do FF (rozumiem, że chodzi o bokeh, "plastykę") to tak nie do końca się zgadzam.
Używając FF po prostu jest o wiele łatwiej o atrakcyjny dla oka efekt "wow", chociażby przez bardziej rozmyte tło.
Ale jak ktoś wie jak uzyskać efekt "3D" w portrecie, i zna ograniczenia platformy m4/3 to zdjęcia zrobi takie, że człowiek drapie się po głowie myśląc "ej, to naprawdę są foty z mikro cztery trzecie?"
Przykładowo, ten facet wykorzystuje doskonale m4/3 do portretu i efekt końcowy w postaci jego zdjęć, powinien się znajdować na stronie OM Systems jako pokaz możliwości ich sprzętów w zastosowaniach portretowych:
https://500px.com/p/torstenvaquet?view=photos
Głównie tę GO uzyskuje autor przez dwa obiektywy Olympus M.Zuiko Digital ED 45mm f/1.2 PRO cena około 5000 zł
oraz Olympus M.Zuiko ED 75mm f/1.8 cena około 3500 zł
GO uzyskasz na Full Frame:
m4/3 Ekwiwalent kąta widzenia FF Ekwiwalent głębi ostrości FF
45 mm f/1.2 90 mm 90 mm f/2.4
75 mm f/1.8 150 mm 150 mm f/3.6
i teraz spójrz na ceny około podobnych obiektywów w FF np . 85mm f1.8 czy f2 i już jest magia Full Frame w cenie.
Nie sprawdzam wagi ale przypuszczam że podobne zestawy m4/3 do FF.
Ale ja nie bronię m4/3, że jest bardziej opłacalną alternatywą dla FF (bo nie jest). Ja tylko napisałem, że bardzo atrakcyjne dla oka portrety można uzyskać i z małej matrycy jak się wie jak używać sprzętu.
Poza tym gość z mojego linka korzysta również z 17/1.2, która to perspektywa jest o wiele, wiele trudniejsza do użycia w portrecie, niż klasyczne 85mm (czyli 42.5mm w m4/3).
To tylko świadczy o jego skillu :)
cybulski zgadzam się w 100% z tym co napisałeś. Mnie przykładowo wygląd pikseli z matrycy m4/3 nie przekonuje za bardzo :)
cybulski
13-06-2026, 09:03
Głównie tę GO uzyskuje autor przez dwa obiektywy Olympus M.Zuiko Digital ED 45mm f/1.2 PRO cena około 5000 zł
oraz Olympus M.Zuiko ED 75mm f/1.8 cena około 3500 zł
GO uzyskasz na Full Frame:
m4/3 Ekwiwalent kąta widzenia FF Ekwiwalent głębi ostrości FF
45 mm f/1.2 90 mm 90 mm f/2.4
75 mm f/1.8 150 mm 150 mm f/3.6
i teraz spójrz na ceny około podobnych obiektywów w FF np . 85mm f1.8 czy f2 i już jest magia Full Frame w cenie.
Nie sprawdzam wagi ale przypuszczam że podobne zestawy m4/3 do FF.
Przeliczanie takie jest błędem to tylko przybliżenie matematyczne. 45/1.2 a 90 to inna kompresja.
Lepiej zrozumieć że 45/1.2 nie zmienia swoich paratemtrów, niezależnie od matrycy, a tylko mamy środek kadru w m43. I nie porównywać 45 do 90 w ff bo to do niczego nie zaprowadzi, a niezaznajomieni z praktyką mają błędne pojęcie wtedy.
Przeliczanie takie jest błędem to tylko przybliżenie matematyczne. 45/1.2 a 90 to inna kompresja.
Lepiej zrozumieć że 45/1.2 nie zmienia swoich paratemtrów, niezależnie od matrycy, a tylko mamy środek kadru w m43.
Dokładnie.
Ja już macham ręką jak widzę argumenty o ekwiwalencie ogniskowych, bo każdy tylko liczy cyfry, a nikt nie weźmie pod uwagę kompresji perspektywy.
Zrób foto jakimś aparatem m4/3 z zapiętym Olympus 45/1.2 na w pełni otwartej przesłodkie i później zrób takie samo foto Canon R5 + RF 45/f1.2 (też, na pełnej dziurze), wykropuj zdjęcie z Canona 2x i masz dokładnie jota w jotę takie samo foto co z Olka.
Ale zrób foto Canon R5 + RF 85/2 (przymkniętym do f/2.5) i później spróbuj zrobić takie samo foto Olkiem + Olympus 45/1.2 (odpowiednio się oddając oczywiście), i się okaże że zdjęcia się różnią stopniem kompresji perspektyw. Będą wyglądały nieco inaczej, pomimo że kąty widzenia te same.
Ale ja nie bronię m4/3, że jest bardziej opłacalną alternatywą dla FF (bo nie jest). Ja tylko napisałem, że bardzo atrakcyjne dla oka portrety można uzyskać i z małej matrycy jak się wie jak używać sprzętu.
Poza tym gość z mojego linka korzysta również z 17/1.2, która to perspektywa jest o wiele, wiele trudniejsza do użycia w portrecie, niż klasyczne 85mm (czyli 42.5mm w m4/3).
To tylko świadczy o jego skillu :)
cybulski zgadzam się w 100% z tym co napisałeś. Mnie przykładowo wygląd pikseli z matrycy m4/3 nie przekonuje za bardzo :)
No ale 17/ 1.2 m4/3 w GO na FF to jest 34 mm f/2.4 ileż to dobrych 35mm 1.8 czy f2 na Full Frame ?
Przykładowo ja wolę portrety „plastikowym” 50mm 1.8 na 12Mpix Canonie 5D niż nawet pro obiektywie m4/3.
cybulski
13-06-2026, 09:17
No ale 17/ 1.2 m4/3 w GO na FF to jest 34 mm f/2.4 ileż to dobrych 35mm 1.8 czy f2 na Full Frame ?
Przykładowo ja wolę portrety „plastikowym” 50mm 1.8 na 12Mpix Canonie 5D niż nawet pro obiektywie m4/3.
Nie idź już w tą stronę :)
50/1.8 na m43 będzie po prostu kadrem z samego środeczka
A 17/1.2 na ff będzie szerokokątny.
To jest prawidłowe kminie nie tematu a nie przeliczanie na ogniskowe ekwiwalenty.
Nie ma ekwiwalentu ogniskowych, są tylko różne kąty widzenia zależnie od matrycy.
Przeliczanie takie jest błędem to tylko przybliżenie matematyczne. 45/1.2 a 90 to inna kompresja.
Lepiej zrozumieć że 45/1.2 nie zmienia swoich paratemtrów, niezależnie od matrycy, a tylko mamy środek kadru w m43. I nie porównywać 45 do 90 w ff bo to do niczego nie zaprowadzi, a niezaznajomieni z praktyką mają błędne pojęcie wtedy.
Nie pisałem o kompresji ale ok :grin:
jeśli wykonasz zdjęcie:
45 mm na M4/3,
90 mm na FF,
stojąc dokładnie w tym samym miejscu, to kompresja będzie taka sama.
cybulski
13-06-2026, 09:32
Chodzi o to że jeśli rozumiemy ogniskowe, jak rysują, jakie odległości mamy przyjmować od modelki, w zależności co chcemy uzyskać, dla danej ogniskowej, to format matrycy przestaje mieć aż takie znaczenie. W swoim formacie musimy znać zalety i wady danej ogniskowej/stalki. I to wystarcza. Nie ma sensu się przeliczać na inny format.
Jeśli posiadamy oba formaty to znamy zależności z praktyki, to wystarczy. Matematyka jeszcze nikomu w fotografii chyba nie pozwoliła zrobić dobrego zdjęcia, nawet matematyka AI :)
Być może umknęło, ale napisałem:
Mam dużo fajnych zdjęć z m4/3, widzę zasadność wyboru w niektórych sytuacjach, ale dla mnie na pewno nie będzie to fotografia krajobrazowa.
Wiem też, że jak nie mam porównania 1:1 tego samego ujęcia, to tak w ciemno i po przeskalowaniu to nie podjąłbym się rozpoznania z jakiej matrycy jest zdjęcie.
oraz:
Nie dotykam (bo się zacznie wojna) tematu ekwiwalentu ogniskowej. Dla mnie zdjęcie m4/3 zrobione na 25mm to jest to samo, co zdjęcie FF zrobione na 25mm w tym samym miejscu, po czym wycinam ze środka obrazu odpowiedni kawałek. 25mm to 25mm.
Jeszcze raz: jestem zadowolony z tego, co uzyskałem z m4/3 ale obecnie nie widzę sensu noszenia go w góry, kiedy mam lżej i taniej z FF a możliwości są większe.
Wstawiam fragment dwóch zdjęć. Nie są obrabiane. Nie ustaliłem nawet balansu bieli. Dla mnie obrazek z m4/3 jest bardzo "cyfrowy". Bliżej mu do RX100mk3 niż do FF z T28-200. Zestaw m4/3 z tego zdjęcia spokojnie wystarczy na A7+28-200.
To nie jest do końca uczciwe porównanie, bo zdjęcia dzielą 2 lata. Ale mniej więcej widać, co mam na myśli.
96718
I ważne dla mnie: m4/3 miało ogromny sens w porównaniu do wielkich lustrzanek na początku jego istnienia.
Potem, szukając jakości, zaczęło się tworzenie dużych obiektywów PRO. Również elektronika wymusiła większe baterie, większe chłodzenie. Aparaty urosły.
Dla mnie kwintesencja m4/3 to takie ciekawe obiektywy jak 8-25/4 lub najlepszy obiektyw masa/jakość jaki miałem kiedykolwiek czyli Panasonic 35-100/2.8.
Mając taki zestaw można w terenie dużo zdziałać.
Z drugiej strony masz LX100 - obiektyw tam zabudowany jest (przynajmniej na papierze) doskonałym wykorzystaniem tej matrycy.
Jestem cholernie ciekaw, jakby wyszło porównanie LX100/D-Lux8 z RX100mk3.
Trendy teraz są takie, że ludziki szukają małych aparatów i nostalgia za niewiadomoczym pcha ich w zakup jakiś maluchów z CCD.
A tymczasem LX100 zamienia się w L10, gdzie nadal jest wypas obiektyw i fajna koncepcja, ale wielkość już raczej S9. A wszystko wymuszone baterią/procesorem/większą matrycą i dużymi możliwościami video. Po co?
cybulski
13-06-2026, 09:54
Może dobrym przykładem, w portrecie, są kadry z różnych ogniskowych gdzie widać jak zmienia się kształt twarzy.
Więc jesli mamy ogniskową 25 i 50, to one niezależnie od formatu zniekształcają twarz.
Więc powiedzenie ze 25 w m43 to bedzie tym samym co 50 ff, jest oszustwem matematycznym.
- - - - kolejny post - - - - - -
Niebo z ff nie ma szumu a na m43 jest
T28-200 jest poręczny i widać dający radę, jeszcze nie miałem okazji go sprawdzić na wyjeździe wycieczkowym.
Być może umknęło, ale napisałem:
oraz:
Jeszcze raz: jestem zadowolony z tego, co uzyskałem z m4/3 ale obecnie nie widzę sensu noszenia go w góry, kiedy mam lżej i taniej z FF a możliwości są większe.
Wstawiam fragment dwóch zdjęć. Nie są obrabiane. Nie ustaliłem nawet balansu bieli. Dla mnie obrazek z m4/3 jest bardzo "cyfrowy". Bliżej mu do RX100mk3 niż do FF z T28-200. Zestaw m4/3 z tego zdjęcia spokojnie wystarczy na A7+28-200.
To nie jest do końca uczciwe porównanie, bo zdjęcia dzielą 2 lata. Ale mniej więcej widać, co mam na myśli.
96718
I ważne dla mnie: m4/3 miało ogromny sens w porównaniu do wielkich lustrzanek na początku jego istnienia.
Potem, szukając jakości, zaczęło się tworzenie dużych obiektywów PRO. Również elektronika wymusiła większe baterie, większe chłodzenie. Aparaty urosły.
Dla mnie kwintesencja m4/3 to takie ciekawe obiektywy jak 8-25/4 lub najlepszy obiektyw masa/jakość jaki miałem kiedykolwiek czyli Panasonic 35-100/2.8.
Mając taki zestaw można w terenie dużo zdziałać.
Z drugiej strony masz LX100 - obiektyw tam zabudowany jest (przynajmniej na papierze) doskonałym wykorzystaniem tej matrycy.
Jestem cholernie ciekaw, jakby wyszło porównanie LX100/D-Lux8 z RX100mk3.
Trendy teraz są takie, że ludziki szukają małych aparatów i nostalgia za niewiadomoczym pcha ich w zakup jakiś maluchów z CCD.
A tymczasem LX100 zamienia się w L10, gdzie nadal jest wypas obiektyw i fajna koncepcja, ale wielkość już raczej S9. A wszystko wymuszone baterią/procesorem/większą matrycą i dużymi możliwościami video. Po co?
m4/3 niestety strasznie cierpi przez to minimalne ISO200, nie wiem z czego to wynika że potrzebna jest tak wysoka czułość bazowa. Przez to ISO200 (które odpowiada aż ISO800 na FF) jest tak jak piszecie: niebo nie jest gładkie, w cieniach jest ZAWSZE szum, minimalne pokręcenie suwakami w LR powoduje że ten szum wychodzi na wierzch. To jest właściwie jedyny powód dla którego osobiście porzuciłem m4/3 po latach używania EM10, bo optycznie i cenowo zjadał na śniadanie Fuji.
Inżynierowie z Olympusa powinni byli walczyć żeby te aparaty miały bazowe ISO50, bo przy fotografii krajobrazowej i tak jest albo wystarczająco jasno, albo korzysta się ze statywu. Przy ekwiwalencie ISO200 zdjęcia byłyby dużo dużo lepsze niż teraz.
Może dobrym przykładem, w portrecie, są kadry z różnych ogniskowych gdzie widać jak zmienia się kształt twarzy.
Więc jesli mamy ogniskową 25 i 50, to one niezależnie od formatu zniekształcają twarz.
Więc powiedzenie ze 25 w m43 to bedzie tym samym co 50 ff, jest oszustwem matematycznym.
Te kadry o których piszesz zmieniają się tak, ponieważ zachowujesz kadr/wielkość twarz w kadrze zmieniając odległość, więc oczywiste jest, że z 25mm musisz być bardzo blisko, a na 135 daleko. Na upartego jakby zrobić panoramę z tej 135 będąc w takiej odległości jak robiąc na 25mm wyjdzie Ci takie samo zniekształcenie. Po prostu dłuższe ogniskowe wymagają odejścia więc i zniekształcenia twarzy znikają. Obiektyw 135mm na wielkim formacie to szeroki kąt i robiąc podobny kadr jak na FF też przerysujesz twarz. Ogniskowa nic nie zniekształca tylko odległość od obiektu. 25mm na m43 i 50mm na FF z tego samego miejsca da ten sam efekt jeśli chodzi o kompresje tła czy zniekształcenia twarzy.
cybulski
13-06-2026, 12:22
Może i masz rację.
m4/3 niestety strasznie cierpi przez to minimalne ISO200, nie wiem z czego to wynika że potrzebna jest tak wysoka czułość bazowa. Przez to ISO200 (które odpowiada aż ISO800 na FF) jest tak jak piszecie: niebo nie jest gładkie, w cieniach jest ZAWSZE szum, minimalne pokręcenie suwakami w LR powoduje że ten szum wychodzi na wierzch. To jest właściwie jedyny powód dla którego osobiście porzuciłem m4/3 po latach używania EM10, bo optycznie i cenowo zjadał na śniadanie Fuji.
Masz jakiś przykład zdjęciowy, gdzie EM10 zjada na śniadanie Fuji? :mrgreen:
No i Panasonic G9II ma przecież matrycę m4/3 gdzie natywne ISO zaczyna się od 100:
https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#FujiFilm%20X-H2,Nikon%20Z%206III,Panasonic%20Lumix%20DC-G9M2
cz4rnuch
13-06-2026, 12:46
Przeliczanie takie jest błędem to tylko przybliżenie matematyczne...Już Galileusz mówił, że matematyka jest alfabetem Boga ;) A Einstein mu wtórował, że to poezja wszechświata. I matematyczne porównanie maxwawa ma znacznie więcej sensu niż Ci się wydaje :) W praktyce fotograficznej, dla kogoś kto nie operuje na różnych formatach, może nie ma to znaczenia, lepszych zdjęć taka wiedza też za nas nie zrobi. Ale przecież ten wątek dotyczy porównania różnych formatów, oraz po części na odczarowaniu tej pełnej klatki, i maxwawa ma rację. Może nie we wszystkim, bo wszystkiego tu nie przeczytałem, ale jednak generalnie to ty wprowadzasz w błąd, choćby wpisem poniżej:
...45/1.2 a 90 to inna kompresja...No i właśnie kilka wpisów, które tu umieściłeś w podobnym tonie powodują, że chyba najwięcej namieszałeś ze wszystkich, którzy się tu wypowiedzieli. Jakieś półprawdy, mity i błędne twierdzenia. Trochę prawdy również tu przemyciłeś. Ale zamiast, jak to napisałeś, zapamiętywać, że 50mm to 50 milimetrów zawsze i wszędzie (to prawda, ale jaki z tej wiedzy zysk w praktyce?) lepiej zapamiętać, że wbrew temu co twierdzisz ta "kompresja" (dałem w nawiasie, bo w rzeczywistości obiektyw niczego nie kompresuje) to złudzenie wynikające z kombinacji odległości od obiektów i tego ile umieścimy w kadrze. Dlatego w przykładzie 45mm f/1.2 na m43 i 90mm f/2.4 na ff gdy robimy zdjęcie z tej samej odległości (i to samo umieścimy w kadrze, ale to chyba oczywiste) to perspektywa i kompresja oraz nawet GO będą takie same. Różnica w samym kadrze jedynie będzie wynikać z tego, że matryca m43 ma inne proporcje. Oraz z samych ograniczeń mniejszej matrycy (mniejszy DR, ISO, ilość detalu). Ogniskowa w kombinacji z wielkością matrycy (nie da się tych kwestii oddzielić jeśli chce się robić zdjęcia) w celu wykonania konkretnego kadru po prostu wymusza pewną odległość od tego co focimy i to odległość jest kluczowa dla perspektywy. Reasumując można wykonać taki sam kadr, z tą samą GO, perspektywą, kompresją zarówno ff jak i m43. Kwestia dostępności szklarni, na co tu zwracaliście uwagę, i kosztów. Budowanie ultrajasnych i skorygowanych obiektywów nie jest ani łatwe ani tanie i dlatego m43 w pewnych zastosowaniach będzie skazane na porażkę, bo łatwiej i taniej da się to samo uzyskać pod ff.
Łatwiej precyzyjnie wykonać większe szkło niż mniejsze, koniec i kropka.
Wręcz przeciwnie. Tu tkwi przyczyna wysokich cen jasnych teleobiektywów, portretówek itp.
Nie pisałem o kompresji ale ok :grin:
jeśli wykonasz zdjęcie:
45 mm na M4/3,
90 mm na FF,
stojąc dokładnie w tym samym miejscu, to kompresja będzie taka sama.
Tak. Kompresja zależy od kąta widzenia i odległości.
Kąt widzenia wynika z duetu wielkość matrycy i ogniskowej obiektywu. Czyli gdy mówi się o ekwiwalentach to 100% racja.
Zakładam, że chcemy otrzymać identyczne (jeśli chodzi o kadr) zdjęcie.
4/3 to najczęściej proporcja boków 4 do 3, choć formalnie to 4/3 oznacza co innego (4/3 cala - przekątna koła obrazowego). Jeżeli weźmiemy kadr 4 do 3 to będzie on inny od kadru 3 do 2 jak w FF czy APS-C.
Trochę magii z matrycy mikro cztery trzecie :lol:
https://www.flickr.com/photos/nealjwilson/55072368220/in/album-72177720330850182
Masz jakiś przykład zdjęciowy, gdzie EM10 zjada na śniadanie Fuji? :mrgreen:
No i Panasonic G9II ma przecież matrycę m4/3 gdzie natywne ISO zaczyna się od 100:
https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#FujiFilm%20X-H2,Nikon%20Z%206III,Panasonic%20Lumix%20DC-G9M2
coś mi się wydaje że mathu się przejęzyczył ? :-P
co do PDR , to jak to możliwe że w tym przykładzie do ISO 800 Z6 III, G9 i X-H2 są mniej więcej na tym samym poziomie ? a nawet X-H2 lekka przewaga, coraz bardziej wątpię z ten PDR.
PDR https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#FujiFilm%20X-H2,Nikon%20Z%206III,Olympus%20OM-D%20E-M1%20Mark%20III,Panasonic%20Lumix%20DC-G9M2
DR https://www.dpreview.com/reviews/image-comparison/fullscreen?attr144_0=nikon_z6iii&attr144_1=panasonic_dcg9ii&attr144_2=fujifilm_xh2&attr144_3=olympus_em1iii&attr146_0=100_6&attr146_1=100_6&attr146_2=125_7&attr146_3=200_6&attr177_0=on&attr177_1=on&attr177_3=on&attr404_3=1&normalization=compare&widget=327&x=-0.4543351208652649&y=-0.6819248193478026
ISO https://www.dpreview.com/reviews/image-comparison?attr18=daylight&attr13_0=nikon_z6iii&attr13_1=panasonic_dcg9ii&attr13_2=fujifilm_xh2&attr13_3=olympus_em1iii&attr15_0=raw&attr15_1=raw&attr15_2=raw&attr15_3=raw&attr16_0=6400&attr16_1=6400&attr16_2=6400&attr16_3=6400&attr126_1=1&attr126_3=1&normalization=compare&widget=1&x=-0.4627152351707216&y=-0.7202727396188263
co do PDR , to jak to możliwe że w tym przykładzie do ISO 800 Z6 III, G9 i X-H2 są mniej więcej na tym samym poziomie ? a nawet X-H2 lekka przewaga, coraz bardziej wątpię z ten PDR.
PDR https://www.photonstophotos.net/Charts/PDR.htm#FujiFilm%20X-H2,Nikon%20Z%206III,Olympus%20OM-D%20E-M1%20Mark%20III,Panasonic%20Lumix%20DC-G9M2
DR https://www.dpreview.com/reviews/image-comparison/fullscreen?attr144_0=nikon_z6iii&attr144_1=panasonic_dcg9ii&attr144_2=fujifilm_xh2&attr144_3=olympus_em1iii&attr146_0=100_6&attr146_1=100_6&attr146_2=125_7&attr146_3=200_6&attr177_0=on&attr177_1=on&attr177_3=on&attr404_3=1&normalization=compare&widget=327&x=-0.4543351208652649&y=-0.6819248193478026
ISO https://www.dpreview.com/reviews/image-comparison?attr18=daylight&attr13_0=nikon_z6iii&attr13_1=panasonic_dcg9ii&attr13_2=fujifilm_xh2&attr13_3=olympus_em1iii&attr15_0=raw&attr15_1=raw&attr15_2=raw&attr15_3=raw&attr16_0=6400&attr16_1=6400&attr16_2=6400&attr16_3=6400&attr126_1=1&attr126_3=1&normalization=compare&widget=1&x=-0.4627152351707216&y=-0.7202727396188263
Nie wiem jak to możliwe, ale pomiary z optyczne.pl dają bardzo podobny rezultat:
https://www.optyczne.pl/505.8-Test_aparatu-Nikon_Z6_III_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
https://www.optyczne.pl/482.8-Test_aparatu-Fujifilm_X-H2_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
https://www.optyczne.pl/500.8-Test_aparatu-Panasonic_Lumix_DC-G9_II_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
Po prostu matryce zarówno z X-H2 jak i G9II zaskakują swoimi możliwościami (biorąc uwagę ich rozmiar względem FF), gdzie matryca w Z6III jest co najwyżej taka se jeżeli chodzi o parametry.
No ma szybki odczyt i to tyle :)
Nie wiem jak to możliwe, ale pomiary z optyczne.pl dają bardzo podobny rezultat:
https://www.optyczne.pl/505.8-Test_aparatu-Nikon_Z6_III_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
https://www.optyczne.pl/482.8-Test_aparatu-Fujifilm_X-H2_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
https://www.optyczne.pl/500.8-Test_aparatu-Panasonic_Lumix_DC-G9_II_Zakres_i_dynamika_tonalna.html
Po prostu matryce zarówno z X-H2 jak i G9II zaskakują swoimi możliwościami (biorąc uwagę ich rozmiar względem FF), gdzie matryca w Z6III jest co najwyżej taka se jeżeli chodzi o parametry.
No ma szybki odczyt i to tyle :)
podobny rezultat ale tylko Dynamice tonalnej z lekką przewagą Z6 III
ale w zakresie tonalnym już:
Aparat ISO Przejścia tonalne Zakres (bit)
Nikon Z6 III 100 530 9.1 bit
Fujifilm X-H2 125 338 8.4 bit
Panasonic G9 II 100 ~326 8.4 bit
No zgadza się, jakaś tam różnica będzie :)
Ale magii pełnej klatki w tym przypadku nie uświadczymy.
Już więcej magii mają audiofilskie serwery lampowe :lol:
https://www.instagram.com/p/DZcyeJGAcbK/
grissley
13-06-2026, 14:54
bardzo atrakcyjne dla oka portrety można uzyskać i z małej matrycy jak się wie jak używać sprzętu.
Ale to żadne odkrycie. Mój ojciec do dzisiaj powtarza, że najładniejsze zdjęcia jakie w życiu widział to te co jeden jego znajomy robił smienką na orwo. A z kolei Hołowczyc jadący maluchem objechałby mnie jadącego Imprezą. Co nie zmienia faktu, że jakby ten znajomy ze smienką miał współczesny sprzęt, a Hołowczyc najnowszego Lancera, to efekty będą jeszcze dużo lepsze.
Już więcej magii mają audiofilskie serwery lampowe :lol:
Oho - zaraz dojdziemy do magii porządnego kabla... :D
(tylko bez skojarzeń proszę!)
co do PDR , to jak to możliwe że w tym przykładzie do ISO 800 Z6 III, G9 i X-H2 są mniej więcej na tym samym poziomie ? a nawet X-H2 lekka przewaga, coraz bardziej wątpię z ten PDR.
Każdy portal ma inną metodologię pomiarów i stąd różnice.
DXO podaje rozpiętość od SNR=1 czyli 0dB,
Photonstophotos podaje SNR=20 czyli 26dB czyli czyste cienie. Portal dodatkowo optymalizuje pomiar pod wydruk stosując korektę pod krążek rozproszenia.
Na zdjęciach z Dpreview oglądamy powiększenie 100% i to ma się nijak do wykresów Photonstophotos.
Problem jest jeszcze w tym, że część portali mierzy szum w woltach czy decybelach, nie rozróżnia szumu luminancji od chrominancji.
Na wykresie laboratoryjnym może być to samo a w realu patrząc okiem bardziej jesteśmy wrażliwi na szum chrominancji.
Aparat, który słabiej to opanował, dla oka będzie wyglądał gorzej a dla miernika to to samo. Stąd rozjazd w testach.
Dlatego w przykładzie 45mm f/1.2 na m43 i 90mm f/2.4 na ff gdy robimy zdjęcie z tej samej odległości (i to samo umieścimy w kadrze, ale to chyba oczywiste) to perspektywa i kompresja oraz nawet GO będą takie same.
Było mniej zamieszania z tematem w czasach wymiennego nośnika, kiedy rozdzielenie jego właściwości od optyki było oczywiste.
Załóżmy, że mamy Planara 80/2.8 z dużym kołem obrazowym na uniwersanym mocowaniu.
Czy obrazek zmieni się po odpięciu od 6x6 i założeniu do m4/3? Nie. Będzie dokładnie taki sam. Różnice będą zależeć wyłącznie od charakteru nośnika. Tak samo z każdym innym obiektywem.
Obiektywy 45/1.2 i 90/2.8 to dwie różne konstrukcje, każda ze swoim niepowtarzalnym obrazowaniem i choć można nimi osiągnąć podobny efekt, to nigdy nie będzie identyczny.
cz4rnuch
13-06-2026, 16:43
...Obiektywy 45/1.2 i 90/2.8 to dwie różne konstrukcje, każda ze swoim niepowtarzalnym obrazowaniem i choć można nimi osiągnąć podobny efekt, to nigdy nie będzie identyczny.Wszelki duch :) Masz rację Ligo co do niuansów w obrazowaniu, ale ja pisałem o perspektywie, kompresji i rozkładzie GO a te nie zależą od liczby listków przysłony, powłok czy tam innym konstrukcyjnych frykasów. Ja z resztą myślałem, że mówimy o jakichś hipotetycznych szkłach, ale sobie sprawdziłem i w sumie na rynku są zarówno 45/1.2 jak i 90/2.4 więc gdyby je porównać na przykładzie powiedzmy pięknej traktorzystki o surowym spojrzeniu na tle stogu siana to pewnie bokeje były różne jak dzień i noc. Ale ja nie o tym.
Panowie ja piszę o optyce w u4/3 a nie o matrycach. Napisałem przecież że matryca jest do niczego, na ISO200 szumi wszystko nawet niebo. Natomiast obiektywy były po prostu super i bardzo tanie. Miałem zawsze w małej torbie kita 14-42, 25/1.8 i 45/1.8 i robiły super zdjęcia od pełnej dziury. Brakowało mi jedynie 12mm. Na cały zestaw wydałem nie pamiętam ile, 4500 zł? I miał stabilizację w body. Olympus już w starym 4/3 miał super optykę. Stary kit 14-42 był super ostry, to były czasy kiedy kity w APS-C były kompletnie do niczego (czasy starego 18-55 w pierwszej wersji). Dopiero nowa optyka w Z jest tak dobra jak to co miałem zawsze w 4/3.
gdyby je porównać na przykładzie powiedzmy pięknej traktorzystki o surowym spojrzeniu na tle stogu siana
Ty już nie ściemniaj...;)
ja pisałem o perspektywie, kompresji i rozkładzie GO a te nie zależą od liczby listków przysłony, powłok czy tam innym konstrukcyjnych frykasów.
Kto mówił o listkach, powłokach, czy innych zbędnych do fotografowania szpejach?:-)
To inaczej - weźmy Planara 110/3.6 z 1900 roku i zdemontujmy migawko-przysłonę typu Compur. Zostaje czysta optyka.
Jak się będzie zmieniać perspektywa, kompresja, czy rozkład GO? A nijak.
Czy założysz go na wielki format z migawką regulowaną kapeluszem, czy na FF, czy na m4/3, to bez znaczenia. Obrazek będzie dawał ten sam. Znaczenie i odbiór ma dopiero format nośnika. Dlatego pisałem o rozdzieleniu tych pojęć.
Napisałem przecież że matryca jest do niczego, na ISO200 szumi wszystko nawet niebo.
Robiłeś kiedyś na filmie 27 DIN, albo bardziej czułym?
Tak robiłem na ISO400 i też było ziarno.
Jeżeli się wypuszcza aparat z szumiącą matrycą, to trzeba zadbać zeby dało się robić zdjęcia na możliwie najniższym ISO. Nikon to rozumie i dlatego Z7/Z8 mają ISO64. A Olympus jakoś tego nie rozumiał.
Było mniej zamieszania z tematem w czasach wymiennego nośnika, kiedy rozdzielenie jego właściwości od optyki było oczywiste.
Załóżmy, że mamy Planara 80/2.8 z dużym kołem obrazowym na uniwersanym mocowaniu.
Czy obrazek zmieni się po odpięciu od 6x6 i założeniu do m4/3? Nie. Będzie dokładnie taki sam.
Absolutnie nie. Będzie zupełnie innym kadrem. Czyli innym zdjęciem
.
Obiektywy 45/1.2 i 90/2.8 to dwie różne konstrukcje, każda ze swoim niepowtarzalnym obrazowaniem i choć można nimi osiągnąć podobny efekt, to nigdy nie będzie identyczny.
Zgoda.
Rozróżnijmy obrazek (zdjęcie, kadr) od obrazowania.
To inaczej - weźmy Planara 110/3.6 z 1900 roku i zdemontujmy migawko-przysłonę typu Compur. Zostaje czysta optyka.
Jak się będzie zmieniać perspektywa, kompresja, czy rozkład GO? A nijak.
Owszem, nijak.
Czy założysz go na wielki format z migawką regulowaną kapeluszem, czy na FF, czy na m4/3, to bez znaczenia. Obrazek będzie dawał ten sam.
Zupełnie inny. Crop sie różni od nie-cropa.
Znaczenie i odbiór ma dopiero format nośnika. Dlatego pisałem o rozdzieleniu tych pojęć.
No i tu zgadzam
Dlatego super ważne jest jakich określeń używamy. Bo inaczej nikt z nikim sie nie dogada. Obrazowanie to cechc obiektywu. Obraz to zdjęcie. Kadr.
Tak, mylimy pojęcia, stąd cała masa nieporozumień, w tym również błąd z mojej strony, bo machinalnie użyłem terminu "obrazek" zamiast "obrazowanie".
To jeszcze raz - obrazek to jest coś zupełnie innego, jak obrazowanie obiektywu.
Obiektyw będzie obrazował tak samo na różnych formatach matrycy? W sensie fizycznym - tak. W sensie fotograficznym - no dla mnie nie.
August68
13-06-2026, 22:33
No właśnie o to chodzi... obrazowanie powinno być takie samo, ale uzyskany obrazek będzie różny - zależnie od rodzaju matrycy.
cybulski
13-06-2026, 22:48
W sensie, że węższy na m43, obraz ze środka obiektywu. Jeśli poza tym obszarem ma więcej nie ostrości to na większej matrycy to widać, albo jako magic albo jako wada.
W sensie, że węższy na m43, obraz ze środka obiektywu. Jeśli poza tym obszarem ma więcej nie ostrości to na większej matrycy to widać, albo jako magic albo jako wada.
No właśnie. Weźmy choćby takiego Biotara. Na m4/3 w rogu będzie zupełnie inaczej obrazować niż na FF.
No właśnie. Weźmy choćby takiego Biotara. Na m4/3 w rogu będzie zupełnie inaczej obrazować niż na FF.
Nie. Obiektyw obrazować będzie tak samo.
Jeżeli będiesz fotografował z tego samego miejsca, to zmieni się tylko kadr.
Jeżeli będiesz chciał zachować kadr, to musisz się oddalić i zmienić odległość, to zmiana odległości ma wpływ na zdjęcie, nie sam rozmiar matrycy.
Do tego ogólnie jakość zdjęcia na mniejszej matrycy będzie gorsza (nie tylko w rogach kadru, wszędzie) niż na FF z powodu większego zagęszczenia pikseli.
Innymi słowy, używając mniejszej matrycy z pełnoklatkowym obiektywem wycinasz środek kadru oferowanego przez obiektyw na poziomie aparatu.
To nie ma wpływu na to jaki obraz daje obiektyw.
Gdyby było inaczej, to można by twierdzić że obrazowanie obiektywu zmienia się wraz z tym jak mocno przycinamy zdjęcie w obróbce na kompie, a to przecież nieprawda.
Albo jeszcze inaczej, specjalnie dla Nikoniarzy, bo to Wy używacie tych FX / DX ;-)
Masz aparat FX Nikona. Podpinasz do niego taki 24-70 i użytwasz w trybie FX. Następnie przełączasz aparat w tryb DX i dalej używasz ten sam obiektyw.
No chyba nie będiedsz twierdził że wtedy on inaczej obrazuje ;-)
PS. Nie sam obiektyw i nie samo body robi zdjęcie, tylko zestaw obiektyw + aparat, i warto o tym pamiętać w tego typu dyskusjach, bo to jest całość.
Fakt, obrazowanie obiektywu to cecha obiektywu, natomiast to jakie mamy zdjęcie to cecha zestawu obiektyw + aparat (czyli matryca).
To że obiektyw obrazuje zawsze tak samo, nie znaczy że matryce o różnych wielkościach tak samo rejestrują to obrazowanie.
Nie. Obiektyw obrazować będzie tak samo.
.....
No chyba nie będiedsz twierdził że wtedy on inaczej obrazuje ;-)
W teorii tak w praktyce nie do końca. Przykład @MstrG (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=55972) z biotarem może to uzmysłowić.
Obrazowanie to nie tylko kąt widzenia, to również wady optyczne zwiększające się w miarę oddalania od centrum.
Odwróćmy teraz sposób myślenia, czyli nie porównujemy wycinku FF do APS-C tylko panoramę APS-C obejmującą kąt widzenia FF.
W przypadku takiej sklejki nie uzyskamy obrazowania narożników FF. Nie ma mowy uzyskać Swirly bokeh czy kocich oczu.
To będą inne obrazowania.
W teorii tak w praktyce nie do końca. Przykład @MstrG (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=55972) z biotarem może to uzmysłowić.
Obrazowanie to nie tylko kąt widzenia, to również wady optyczne zwiększające się w miarę oddalania od centrum.
Odwróćmy teraz sposób myślenia, czyli nie porównujemy wycinku FF do APS-C tylko panoramę APS-C obejmującą kąt widzenia FF.
W przypadku takiej sklejki nie uzyskamy obrazowania narożników FF. Nie ma mowy uzyskać Swirly bokeh czy kocich oczu.
To będą inne obrazowania.
Zacytuję sam siebie, bo chyba przeoczyłeś...
Nie sam obiektyw i nie samo body robi zdjęcie, tylko zestaw obiektyw + aparat, i warto o tym pamiętać w tego typu dyskusjach, bo to jest całość.
Fakt, obrazowanie obiektywu to cecha obiektywu, natomiast to jakie mamy zdjęcie to cecha zestawu obiektyw + aparat (czyli matryca).
To że obiektyw obrazuje zawsze tak samo, nie znaczy że matryce o różnych wielkościach tak samo rejestrują to obrazowanie.
August68
14-06-2026, 09:44
W teorii tak w praktyce nie do końca. Przykład @MstrG (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=55972) z biotarem może to uzmysłowić.
Obrazowanie to nie tylko kąt widzenia, to również wady optyczne zwiększające się w miarę oddalania od centrum.
Odwróćmy teraz sposób myślenia, czyli nie porównujemy wycinku FF do APS-C tylko panoramę APS-C obejmującą kąt widzenia FF.
W przypadku takiej sklejki nie uzyskamy obrazowania narożników FF. Nie ma mowy uzyskać Swirly bokeh czy kocich oczu.
To będą inne obrazowania.
Tylko w tym przypadku - o ile dobrze rozumiem co masz na myśli - będziemy porównywać dwa zdjęcia z jednym... a to już jednak zupełnie inna bajka, bo do różnic dołoży się to o czym pisał m_a_g - wpływ aparatu (matrycy).
Nie. Obiektyw obrazować będzie tak samo.
Jeżeli będiesz fotografował z tego samego miejsca, to zmieni się tylko kadr.
Jeżeli będiesz chciał zachować kadr, to musisz się oddalić i zmienić odległość, to zmiana odległości ma wpływ na zdjęcie, nie sam rozmiar matrycy.
Do tego ogólnie jakość zdjęcia na mniejszej matrycy będzie gorsza (nie tylko w rogach kadru, wszędzie) niż na FF z powodu większego zagęszczenia pikseli.
Innymi słowy, używając mniejszej matrycy z pełnoklatkowym obiektywem wycinasz środek kadru oferowanego przez obiektyw na poziomie aparatu.
To nie ma wpływu na to jaki obraz daje obiektyw.
Gdyby było inaczej, to można by twierdzić że obrazowanie obiektywu zmienia się wraz z tym jak mocno przycinamy zdjęcie w obróbce na kompie, a to przecież nieprawda.
Albo jeszcze inaczej, specjalnie dla Nikoniarzy, bo to Wy używacie tych FX / DX ;-)
Masz aparat FX Nikona. Podpinasz do niego taki 24-70 i użytwasz w trybie FX. Następnie przełączasz aparat w tryb DX i dalej używasz ten sam obiektyw.
No chyba nie będiedsz twierdził że wtedy on inaczej obrazuje ;-)
PS. Nie sam obiektyw i nie samo body robi zdjęcie, tylko zestaw obiektyw + aparat, i warto o tym pamiętać w tego typu dyskusjach, bo to jest całość.
Fakt, obrazowanie obiektywu to cecha obiektywu, natomiast to jakie mamy zdjęcie to cecha zestawu obiektyw + aparat (czyli matryca).
To że obiektyw obrazuje zawsze tak samo, nie znaczy że matryce o różnych wielkościach tak samo rejestrują to obrazowanie.
Zacytuję sam siebie, bo chyba przeoczyłeś:
Obiektyw będzie obrazował tak samo na różnych formatach matrycy? W sensie fizycznym - tak. W sensie fotograficznym - no dla mnie nie.
W sensie fotograficznym, więc obiektyw plus aparat.
Jak to wygląda chyba wszyscy wiemy:
96727
Skoro piszemy o obrazowaniu, a nie o obrazie (czyli nie o odwzorowaniu kadru), to z pozycji matrycy (jej wielkości) będzie miało znaczenie obrazowanie obiektywu w środku i na rogach. Obiektyw generuje takie samo koło obrazowe, ale różne formaty wykorzystują różne obszary jego obrazowania.
Ligo IMO niepotrzebnie zaczął pouczać cz4rnucha o obrazowaniu, gdzie ten pisał o tym samym kadrze (GO, kącie, kompensacji).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.