Zobacz pełną wersję : basic, jpg-Normal i Fine. refleksja?
piotereks
25-06-2007, 19:58
Witam . Generalnie bardzo poczatkuje wiec nie mam bladego pojecia o Raf, o ktorych tak czesto piszecie. Ja narazie wylacznie w Jpg\ach Normalach raczej. Ale ostatnio naszla mnie taka refleksja, wykonywalem chyba z 50 zdjec w Basic-ach poniewaz chodzilo o szybkie przeslanie i ........... powiem szczerze po tym jak je zobaczylem na papierze jak wyszly , to w/g mnie nie ma istotnych roznic porownujac je do JPg. No a na karcie wejdzie ich prawie jeszcze raz tyle co jpg. Czy ktos mi to jakos Lopatologicznie wyjasni, bo pewnie sie myle ale.....
Fine gubi mniej informacji o obrazie i w razie czego da się z niego jeszcze później więcej jakby co w obróbce wyciągnąć. W przypadku małych odbitek lub przeglądania jedynie pomniejszonych fot na ekranie, między Basic i Fine nie będzie różnicy (może niewielka) na pierwszy rzut oka.
Ja zawsze robię JPGi w najwyższej możliwej rozdzielczości i Fine
Ja robię JPEGi w BASIC L. Robiłem z nich odbitki wielkości 25x38 po uprzednim kadrowaniu, obracanium, podciąganiu cieni, korekcji geometrii, redukcji szumów, aberacji chromatycznych i paru innych operacji. Oglądałem odbitkę z bliska i naprawdę nie byłem w stanie dostrzec artefaktów kompresji. Albo ja śrepy jestem albo JPEG Normal i Fine jest mocno przereklamowany. A biorąc pod uwagę to, że Fine zajmuje praktycznie tyle samo miejsca co RAW nie widzę sensu w używaniu go.
piotereks
25-06-2007, 20:38
A biorąc pod uwagę to, że Fine zajmuje praktycznie tyle samo miejsca co RAW nie widzę sensu w używaniu go.[/QUOTE]
Hm troche dziwne bo RAF-ow zmieszce na karcie 1 G - 154 sztuk, a JPEG Fine - 294 a JPEGNormal - 594.
Na d200 kompresowany RAW zajmuje coś coło 10 MB, a JPG Fine 8 - 9 MB. Oczywiście jak to z kompresją bywa, czasem się skompresuje bardziej, a czasem mniej.
.... a wniosek z tego taki: róbcie zdjęcia komórkami, na lustrzanki szkoda kasy. :mrgreen:
.... a wniosek z tego taki: róbcie zdjęcia komórkami, na lustrzanki szkoda kasy. :mrgreen:
Właśnie... skoro komuś basic pasuje.
Różnice będą w cropie 1:1, na A3 powinny już być widoczne... Nic jednak nie pobije RAWa (nie RAFa), można naprawić połowę rzeczy które się spieprzyło przy robieniu zdjęcia ;)
Właśnie... skoro komuś basic pasuje.
Różnice będą w cropie 1:1, na A3 powinny już być widoczne... Nic jednak nie pobije RAWa (nie RAFa), można naprawić połowę rzeczy które się spieprzyło przy robieniu zdjęcia ;)
Jakby robili komórki, z których zdjęcia miałyby conajmniej 6M, oferowały jasność rzędu 2.8, można było nimi naświetlać zdjęcie przez 30 sek na ISO bez widocznych szumów i dało się używać iso 1600, to chętnie bym takową zakupił. W większości przypadków zastąpiłoby mi pewnie lustrzankę. :)
Nie wiem czemu, ale jakoś sporo ludzi największy zysk na przesiadce z kompakta na lustrzankę widzi w ... możliwości poprawiania tego, co się wcześniej zepsuło (czyli RAW). Dla mnie to jest ostatni powód, dla którego kupiłem lustrzankę. Wpradzie miło jest mieć możliwość ratowania d... (szczególnie jak ktoś z tego żyje), no ale nie samym RAWem lustrzanka żyje. No i nie każdy wszystkie fotki robi w A3 i z lupką je ogląda aby dostrzec artefakty kompresji.
JA kupiłem lustrzankę dlatego że jakość zdjęć z w miarę dobrym szkłem jest w skali 1:1 taka jak w tyle samo megapixelowym kompakcie po sporym pomniejszeniu, no i przede wszystkim z uwagi na większą rozpiętość tonalną. Kompaktem pod słonce albo niebo białe albo ciemna ziemia... ;)
RAWów zacząłem używać prawie rok po zakupie aparatu...
Jakby robili komórki, z których zdjęcia miałyby conajmniej 6M, oferowały jasność rzędu 2.8, można było nimi naświetlać zdjęcie przez 30 sek na ISO bez widocznych szumów i dało się używać iso 1600, to chętnie bym takową zakupił. W większości przypadków zastąpiłoby mi pewnie lustrzankę.
Piękna demostracja niewiedzy na temat tego, czym się fotografuje. Jest już taka komórka (10MPix, chyba Samsung, ale nie daję głowy)...
Cóż z tego, skoro dalej ma plastikową soczewkę zamiast obiektywu. Jak myślisz - jaka ostrość, odwzorowanie szczegółow, halo pod słońce, aberracje wyjdą na tej pięknej, 10 Megowej matrycy? Jak będziesz kontrolować głębię ostrości przy ogniskowej rzędu dwóch czy trzech mm i takiejż matrycy? Jaką rozpiętość uzyskasz z matrycy, nawet 10MP która ma 2 mm po przekątnej? Jak sądzisz, ile listków mają przysłony w takich obiektywach i jaki wychodzi tam w związku z tym bokeh? Zresztą w komórkach bokeh jest i tak wszędzie...
Bzdury...
Piękna demostracja niewiedzy na temat tego, czym się fotografuje. Jest już taka komórka (10MPix, chyba Samsung, ale nie daję głowy)...
Cóż z tego, skoro dalej ma plastikową soczewkę zamiast obiektywu. Jak myślisz - jaka ostrość, odwzorowanie szczegółow, halo pod słońce, aberracje wyjdą na tej pięknej, 10 Megowej matrycy? Jak będziesz kontrolować głębię ostrości przy ogniskowej rzędu dwóch czy trzech mm i takiejż matrycy? Jaką rozpiętość uzyskasz z matrycy, nawet 10MP która ma 2 mm po przekątnej? Jak sądzisz, ile listków mają przysłony w takich obiektywach i jaki wychodzi tam w związku z tym bokeh? Zresztą w komórkach bokeh jest i tak wszędzie...
Bzdury...
obawiam się że tam jest stała przesłona w postaci pierścienia i tyle, nie ma żadnych listków, bo sam mechanizm by się nie zmieścił, ale oczywiście znając maleńkie japońskie rączki mogę się mylić :D
Piękna demostracja niewiedzy na temat tego, czym się fotografuje. Jest już taka komórka (10MPix, chyba Samsung, ale nie daję głowy)...
Cóż z tego, skoro dalej ma plastikową soczewkę zamiast obiektywu. Jak myślisz - jaka ostrość, odwzorowanie szczegółow, halo pod słońce, aberracje wyjdą na tej pięknej, 10 Megowej matrycy? Jak będziesz kontrolować głębię ostrości przy ogniskowej rzędu dwóch czy trzech mm i takiejż matrycy? Jaką rozpiętość uzyskasz z matrycy, nawet 10MP która ma 2 mm po przekątnej? Jak sądzisz, ile listków mają przysłony w takich obiektywach i jaki wychodzi tam w związku z tym bokeh? Zresztą w komórkach bokeh jest i tak wszędzie...
Bzdury...
Mam jakieś dziwne wrażenie, że z całej mojej wypowiedzi wziąłeś tylko pod uwagę fragment:
Jakby robili komórki, z których zdjęcia miałyby conajmniej 6M,
No chyba, że twierdzisz, iż ten Samsung potrafi robić przyzwoite zdjęcia na ISO 1600 i ma inne rzeczy, o których pisałem.
No chyba, że twierdzisz, iż ten Samsung potrafi robić przyzwoite zdjęcia na ISO 1600 i ma inne rzeczy, o których pisałem.
Nie zrozumiałeś gryzącej ironii. Nie przejmuję się, bo ani nie jesteś pierwszy, ani nie ostatni.
Otóż sensem mojej wypowiedzi jest to, że nawet gdyby aparat miał jeszcze lepsze osiągi niż piszesz, i nie szumiał na 3200 a nawet wyżej, gdyby naświetlał nie 30 a 300 sekund, a także miał 20 MPix - nic nie będzie widać bez obiektywu. Rozumiesz - bez obiektywu.
Bez optyki, z plastikową soczewką o ogniskowej kilka mm - nawet naładowana elektroniką komórka będzie tylko nieco lepszą odmianą fotografii otworkowej.
Skoro tego nie bardzo rozumiesz, czarno widzę Twoją przyszłość na tym forum. Nie musisz odpowiadać. Idź poszukaj matrycy, która mniej szumi.
Nie zrozumiałeś gryzącej ironii. Nie przejmuję się, bo ani nie jesteś pierwszy, ani nie ostatni.
Aż ciśnie mi się na usta "i vice versa". :?
Otóż sensem mojej wypowiedzi jest to, że nawet gdyby aparat miał jeszcze lepsze osiągi niż piszesz, i nie szumiał na 3200 a nawet wyżej, gdyby naświetlał nie 30 a 300 sekund, a także miał 20 MPix - nic nie będzie widać bez obiektywu. Rozumiesz - bez obiektywu.
W dziedzinie optyki też, wbrew pozorom, następuje postęp. Może nie tak spektakularny jak w matrycach i innej elektronice, ale jest. Jakiś czas temu słyszałem o soczewkach polimerowych, które potrafią zmieniać swój kształt pod wpływem napięcia. Ostrzenie odbywa się na podobnej zasadzie jak w oku i jest natychmiastowe.
A co do roli optyki to uwierz mi, wiem po co ona jest i jaka jest w komórkach. Nie dałem jej na liście "wymagań", bo uznałem to za coś oczywistego.
A wracając do meritum to "sensem mojej wypowiedzi jest to", że zewagą lustrzanki nad kompaktem nie jest to, że ma format RAW, a JPEGi są przeznaczone dla kompaktów i komórek. Lustrzanka daje po porstu większe możliwości twórcze a przy okazji zapewnia wyższą jakość. Niemniej to nie jakość techniczna zdjęcia (szum, wady optyki, artefakty kompresji itp.) decyduje o tym, czy zdjęcie jest dobre, tylko fotograf. 100 lat temu ludzie też byli w stanie robić dobre zdjęcia mimo, że materiały światłoczułe i optyka pozostawiały naprawdę wiele do życzenia. I tym optymistycznym akcentem ... :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.