PDA

Zobacz pełną wersję : D80 - wodoszczelny [?]



stroke189
03-06-2007, 01:58
kto posiada?
ktoś może próbował pracować w niesprzyjających warunkach?
jak to jest z tym Nikonem?

Valwit
03-06-2007, 02:25
jest w pełni wodoszczelny, oczywiście do czasu aż woda dostanie się do środka.

prz3mo
03-06-2007, 09:33
kto posiada?
ktoś może próbował pracować w niesprzyjających warunkach?
jak to jest z tym Nikonem?

Pracowałem D80 w lekkim deszczu, nic sie nie stało... Ale wodoszczelny to on raczej nie jest i jakby padalo mocniej to na pewno nie odważyłbym sie.

Kekacz
03-06-2007, 10:12
Instrukcja mówi: aparat nie jest wodoszczelny.

Erie
03-06-2007, 10:13
jest wodoszczelny - bardzo dobrze trzyma wodę w środku ;)

a poważnie to w lekkim deszczu normalnie się z nim pracuje, tylko przydaje sie osłona słoneczna, aby nie padały krople na soczewkę przednią

Zbigniew
03-06-2007, 10:26
Robiłem zdjęcia w zimę gdy krople wody z topiącego się lodu kapały na korpus i obiektyw - całkiem nieźle mi zalały, ale sprzęt przeżył. Ogólnie należy stosować zasadę analogiczną do całej elektroniki - zazwyczaj nie jest ona wodoszczelna, ale dopuszczamy pewien poziom ochlapania wodą czy użytkowanie w deszczu (lekkim).

krzy17
03-06-2007, 11:02
aparat nie jest wodoszczelny, trzeba było kupić D200. Ja robiłem na deszczu, ale poświęciłem się i dałem mu moją czapeczkę(taką z daszkiem) zakryła puszkę i obiektyw. Osłona p/słoneczna, przydatna w takiej sytuacji.

pilon
03-06-2007, 11:07
"Wodoszczelność" prawie każdej puszki jest całkiem niezła. Na D70s pracowałem w czasie sierpniowej powodzi w Karkonoszach (Szklarska) i lałooooo, a nic się nie stało. Aparat był mokry i wszystko było ok. W sprawie wodoszczelności całego zestawu dużo ma do powiedzenia obiektyw. Ja pracowałem wtedy z 50/1.8 i wszystko było ok - stałki są dobre bo mało co zaciągają. Natomiast kolega pracował z D200 i 18-70 i tu się zaczęły schody. Tuleje przy zoomowaniu pozaciągały wodę (do szczelnych 18-70 nie należy) i zrobił się po godzinie na deszczu błąd przysłony no i widać niezadobrze było, bo obiektyw zaparował od środka :D Obiektyw sechł około tygodnia, potem śmigał i śmiga do dziś :) Polecam kupić sobie kondomik do aparatu. Mając sprzęt za kilka tysięcy warto wydać jeszcze te 150 zł...

pilon
03-06-2007, 11:09
"Wodoszczelność" prawie każdej puszki jest całkiem niezła. (...)
Oczywiście mam na myśli odporność na deszcz, a nie na mycie w jeziorze :D

robe87
23-12-2008, 02:42
Witam, o wodoszczelnoci D80 moge powiedziec ze jest na wysokim poziomie :P moj d80 z 18-70kit juz 2x przyjął taka fale(morska) ktorej nie mozna porownac z deszczykiem :) 1 raz byl bardzo mokry woda splywala po przyciskach i wszytkim :p spanikowalem bo byl nowy.. dzis oberwal kolejny raz, duzo mocniej :P nie wspominajac ze woda sciekala ze mnie to aparat zostal zalany jakby go pod rynne podstawic :) jedyne co mu bylo to slady soli wody morskiej :P dolaczam fotki z miejsca zdaznie :P

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img136.imageshack.us/img136/9269/dsc2118py5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img201.imageshack.us/img201/3368/dsc2560hf8.jpg)
sa to zdjecia z chwili przed zalaniem

velaskez
23-12-2008, 03:18
Nie ma jak być hardkorowcem... choć ja w zeszłą zimę byłem na Babiej Górze, wiało i woda kondensowała mi się z jednej strony puszki. Kapało aż miło. Działa do dziś i ma się dobrze.

robe87
23-12-2008, 04:23
chyba gdzies widzialem schemat uszczelnien d80, to body calkiem dobrze jest uszczelnione:) wszedzie uszczelki

velaskez
23-12-2008, 05:43
Chyba na wierzchu...pod kciukiem i wskazującym...

carl00s
23-12-2008, 08:39
velaskez nie do konca:). Tzn - glowne polaczenia korpusu takze sa uszczelniane - nie jest to gumowa uszczelka, ale krawedzie styku posmarowane sa jakims czyms - demontowalem ostatnio rozbity D80 i po rozkreceniu korpusu trzeba bylo jeszcze sie naszarpac z otworzeniem go - bo ten silikon (albo cobytoniebylo) trzymalo. takze podejrzewam, ze spokojnie moznaby nazwac go "bryzgoodpornym", ale skoro instrukcja mowi inaczej, to zapewne wie co mowi.

BES
23-12-2008, 10:25
Woda morska jest najgorsza. Co z tego, że wyschnie jak sól zostaje... W dodatku działanie słonej wody jest chyba silniejsze niż takiej zwykłej. Po zalaniu wodą morską miałbym poważne obawy... Deszcz to jeszcze jakoś, ale sól...

bastek73
23-12-2008, 10:54
Dokładnie.

Efekty elektrolizy czy jak to sięzwie możesz miec dużo później.

Obym tylko krakał.

mpwt
23-12-2008, 11:00
To jakieś deja vu :D

Pamiętacie, jakiś rok temu ktoś się chwalił podobnymi zdjęciami, tylko robionymi D70s. Chwilę później ta sama osoba opisała HOWTO jak rozebrać puszkę. Ciekawe dlaczego. A finał był taki, że ktoś kupił i się dowiedział i żądał zwrotu pieniędzy. I znów ciekawe dlaczego. Ogólne pokazywanie takich zdjęć, chwalenie się jakie to wytrzymałe jest body na morską wodę pokazuje... jakby tu powiedzieć... dobra... powstrzymam się...

Zbigniew
23-12-2008, 11:02
Tak, pamiętam to dokładnie, bo osoba, która go kupiła zwróciła się do mnie prywatnie o interwencję w tej sprawie :) :)

mpwt
23-12-2008, 11:11
Tak, pamiętam to dokładnie, bo osoba, która go kupiła zwróciła się do mnie prywatnie o interwencję w tej sprawie :) :)

Ja nie wiem czy na taką próbę wystawiłbym swoje D700, nie mówiąc już o D80. Tak więc... ;)

robe87
23-12-2008, 12:35
przesadzacie.. zadby doszlo do elektrolizy sporo wody musialo by sie dostac do puszki i osiasc na ukladasz, wtedy to juz by nie byla wodoszczelnosc! pozatym baltyk slabo zasolony jest:P 'sol' biale smugi widac tylko przez czarny plastik i na szkle obiektywa ale to normalne i latwo wyczyscic. a fotki.. chwale sie mowicie ;]?

mpwt
23-12-2008, 12:37
No jak nic deja vu :D
Tamten kolega pisał tak samo. :twisted: Skąd masz pewność, że woda nie dostała się do środka?

carl00s
23-12-2008, 12:59
no przeciez dziala, nie? :mrgreen:

velaskez
23-12-2008, 13:02
Na razie... carl00s, nie wiedziałem o tym silikonie, ale przypuszczam, że to uszczelnienie na mżawkę i do uszczelnień choćby D300 mu dużo brakuje.

robe87
23-12-2008, 13:10
tamten przypadek przestal dzialac odrazu, jesli czytam to samo :] nie mam pewnosci czy cos nie dostalo sie do srodka ale tak mysle, najwiecej splynelo od lampy przez wizjer i po ekranie, pod wyzjerem sucho i czysto, kiedy 1 kropla spada na glowe to jest taki odruch ze sie chowasz ;] bardziej bym sie martwil ze na soczewkach pojawia sie jakies smugi bo predzej w obiektyw by sie woda dostala ale ich nie ma, jest jeszcze temat o 'zatopionym' d50 ktory dzialal po calkowitym zalaniu, pisze tutaj o odpornosci na zachlapania bardziej niz wodoszczelnosci bo to nie lodz podwodna a duzo ludzi boi sie nawet deszczu, nawet w instrukcji chyba pisze ze deszcz nie jest grozny, dobrze wiedziec o tej soli :] jak cos sie zacznie dziac to dam znac :]

pawel934
23-12-2008, 17:23
Po zamieszczeniu tych zdjęc na pewno nikt z forumowej giełdy nie kupi od Ciebie tego aparatu :) Nawet, jeśli będzie działał wyśmienicie...

majcool
23-12-2008, 21:43
Robe87 jeśli zdjęcia były tego warte to wszystko ok; fajnie by było gdybyś za rok- dwa, mógł powiedzieć, że aparat wciąż bezawaryjnie działa. Nie zmienia to jednak faktu, że używasz go niezgodnie z przeznaczeniem i kupno takiego sprzętu to proszenie się o kłopoty. Mam nadzieje, że nie spotka go los większości wodowanych komórek... wysuszenie i na aukcję.

wist
23-12-2008, 23:46
Po przeczytaniu tego postu nasuwa się jedna konkluzja - warto kupić (nawet drożej) ale nową puszkę z gwarancją. Przynajmniej tego typu niespodzianki nie popsują człowiekowi humoru.
Samych nowych puszek DXXX pod choinką.
Pozdrawiam WIST.

żółto-czarny
24-12-2008, 00:14
Wracając do bryzgoszczelności, wielkich doświadczeń jeszcze nie zdążyłem zebrać (i na siłę nie będę się starał), ale wczoraj miałem aparat wystawiony przez kilka minut na zacinający deszczyk. Wiele moim 18-70 nie zumowałem - dochodziłem najwyżej do 35. Tulipan wiele nie pomógł, bo zacinało bardziej z przodu. W każdym razie pokrętła i guziki działają, AF hula, lampka hula, wszystko hula! 8) Uważam, że jeśli zaczyna umiarkowanie kropić to jeszcze nie powód, żeby momentalnie rezygnować ze pstrykania i czym prędzej wrzucać 80-tkę do torby.

pawel934
24-12-2008, 01:04
Po przeczytaniu tego postu nasuwa się jedna konkluzja - warto kupić (nawet drożej) ale nową puszkę z gwarancją. Przynajmniej tego typu niespodzianki nie popsują człowiekowi humoru.
Samych nowych puszek DXXX pod choinką.
Pozdrawiam WIST.

Jak aparat zostanie opryskany morską wodą to gwarancja wiele nie pomoże...

robe87
24-12-2008, 08:38
robicie z igly widly :D

mpwt
24-12-2008, 10:53
Jak aparat zostanie opryskany morską wodą to gwarancja wiele nie pomoże...

Ale przynajmniej wiesz, że nie kupiłeś używane body z solą morską w środku :D

żółto-czarny, ja bym sztormu to średniego deszczu nie porównywał. Choć fakt, zdarzają się "kwaśne" deszcze ;)

vincent vega
25-12-2008, 11:56
Ja nie wiem jakie Wy macie doświadczenia ale moje 80 padło przy lekkiej mżawce, zaparowało od zewnątrz i od wewnątrz... Zaznaczam że chroniłem go jak mogłem. Nie wierzyłbym za mocno w tą "wodoszczelność". Suszenie pomogło..ale. Ja twierdzę że wodoszczelny nie jest w żadnym przypadku.

mateo912
26-12-2008, 00:50
Vincent bardzo możliwe że ta lekka mżawka nie miała za wiele wspólnego z Twoim "problemem".
Większym problemem jest skondensowanie pary wodnej wewnątrz aparatu, spowodowane przeniesieniem chłodnego aparatu do ciepłego pomieszczenia. Na to nie ma innej rady niż pozwolić prze 2-3 godzinki powoli "dogrzać" się aparatowi do temp pomieszczenia.

Można się spierać jakie to puchy dxx są "wodoszczelne" ale czy to ma sens? Każdy ma własną definicje wodoszczelności i w związku z tym inne wymagania i tyle:)

pozdrawiam

carl00s
26-12-2008, 02:24
mateo912 - mysle, ze zle sie wyraziles. Nie istnieje cos takiego, jak "wodoszczelnosc" jezeli rozmawiamy o aparatach serii Dxx. Nie i juz. Jest ewentualna "wodoodpornosc" (bo w pewnym sensie na wode odporny jest chocby plastik), ale to juz zupelnie inne pojecia.
Natomiast popieram zolto-czarnego - lekki deszczyk (granice wlasnego rozsadku stanowia okreslenie, co to znaczy lekki) nie powinien miec zlego wplywu na aparat.

ayem
26-12-2008, 10:25
Jeśli mamy być precyzyjni to nikon używa terminu "weatherproof" co w prostym tłumaczeniu oznacza "pogodo odporny". Mówienie o wodoodporności lub wodoszczelności to spore nadużycie i może wprowadzać w błąd innych czytających. Dodatkowo tego terminu używają w stosunku do puszek Dxxx i Dx, ale to już zostało powiedziane.

A na marginesie, nie brałbym tych wszystkich historii "a mój to przeżył....." jako wyznacznika że można bezpiecznie używać D80 w deszczu. Z reguły jak ktoś użyje i aparat będzie działał to otrąbi to na wszystkie strony, ale jak padnie to na wszelki wypadek się nie przyzna, bo sprzedaż potem ciężka, bo trochę głupio że tak puszkę załatwił itp itd.

No i ostatnia kwestia. Aparat to jedno, ale szkła mają znacznie więcej krawędzi niechronionych ;)

mateo912
26-12-2008, 10:29
Carl00s faktycznie mój błąd myślałem nad wodoodpornością a napisałem wodoszczelność :)

okoterroru
20-01-2009, 19:43
Ja ze swoim D80 nurkowałem w rowie mariańskim i nic.