Zobacz pełną wersję : Filtr powietrza do mieszkania.
Po ostatniej fali paniki związanej z zapyleniem znowu zacząłem myśleć o jakimś filtrze do mieszkania, żeby chociaż w nim jakoś zadbać o jakość powietrza. Nie potrzebuję nawilżacza, który niekiedy podnosi cenę urządzenia dwukrotnie, tę kwestię można załatwić znacznie tańszym kosztem. Chciałbym coś solidniejszego niż urządzenie z wiatrakiem i papierowym filtrem za które to niektórzy wołają sobie po 1000zł. Niech ma to jakieś solidne filtry zdolne zatrzymać te najmniejsze cząstki PM, filtry Hepa, jakieś miarodajne czujniki itd itp. Jakie macie doświadczenia w tym temacie? Posiadając takowe odczuwacie - wy lub co ważniejsze wasze dzieci - jakąś różnicę?
Żeby było łatwiej i przyjemniej - teoretykom dziękuję. Poradom w stylu "trzymaj dziecko w sterylnym a jak wyjdzie to się udusi" czy inne "bez sensu" - również dziękuję.
Wojteksw
24-01-2017, 11:24
Jak chcesz to wykonać, postawić urządzenie stacjonarne na środku mieszkania, aby oczyszczało powietrze, czy zakładać filtry w otwory wentylacyjne.
Po ostatniej fali paniki związanej z zapyleniem znowu zacząłem myśleć o jakimś filtrze do mieszkania, żeby chociaż w nim jakoś zadbać o jakość powietrza. Nie potrzebuję nawilżacza, który niekiedy podnosi cenę urządzenia dwukrotnie, tę kwestię można załatwić znacznie tańszym kosztem. Chciałbym coś solidniejszego niż urządzenie z wiatrakiem i papierowym filtrem za które to niektórzy wołają sobie po 1000zł. Niech ma to jakieś solidne filtry zdolne zatrzymać te najmniejsze cząstki PM, filtry Hepa, jakieś miarodajne czujniki itd itp. Jakie macie doświadczenia w tym temacie? Posiadając takowe odczuwacie - wy lub co ważniejsze wasze dzieci - jakąś różnicę?
Żeby było łatwiej i przyjemniej - teoretykom dziękuję. Poradom w stylu "trzymaj dziecko w sterylnym a jak wyjdzie to się udusi" czy inne "bez sensu" - również dziękuję.
zakup wlasciwego filtra zalezy m.in. od kubatury danego lokum. ja kupilem kiedys sporych rozmiarow oczyszczacz / nawilzacz firmy venta, przeznaczony do powierzchni ok 40-50m2. sprzet ma 2 biegi - 1szy (praktycznie nieslyszalny), 2gi szum jest, ale niedokuczliwy, silnik wentylatora o b. malym poborze pradu. filtrow wymiennych nie ma. zamiast tego jest woda, ktora ma za zadaniem nawilzac pomieszczenie i oczyszczac zasysane powietrze z kurzu. co jakis czas czyszczenie sprzetu z kurzu i zassanych osadow. ceny tej wielkosci oczyszczaczy zaczynaja sie od ok 1700 pln. zaleta tego rozwiazania jest 0 koszt pozniejszej obslugi + brak bialego nalotu na wszelkich sprzetach (co ma miejsce w przypadku np. nawilzaczy z tymi membranami ultradzwiekowymi)
vente wykorzystuje glownie w pomieszczeniu odsluchowym audio, pracuje praktycznie non stop. czy sie sprawdza? szczerze? myslalem, ze bedzie to bardziej spektakularne. przy czyszczeniu widac, ze rzeczywiscie brud / kurz/ muszki itd. zostaly zassane i pozostały w oczyszczaczu, jednak gdybym obecnie kupowal, nigdy nie kupilbym nowego tylko poszukal uzywanego i takie cos odpalil w domu.
zakup wlasciwego filtra zalezy m.in. od kubatury danego lokum. ja kupilem kiedys sporych rozmiarow oczyszczacz / nawilzacz firmy venta, przeznaczony do powierzchni ok 40-50m2. sprzet ma 2 biegi - 1szy (praktycznie nieslyszalny), 2gi szum jest, ale niedokuczliwy, silnik wentylatora o b. malym poborze pradu. filtrow wymiennych nie ma. zamiast tego jest woda, ktora ma za zadaniem nawilzac pomieszczenie i oczyszczac zasysane powietrze z kurzu. co jakis czas czyszczenie sprzetu z kurzu i zassanych osadow. ceny tej wielkosci oczyszczaczy zaczynaja sie od ok 1700 pln. zaleta tego rozwiazania jest 0 koszt pozniejszej obslugi + brak bialego nalotu na wszelkich sprzetach (co ma miejsce w przypadku np. nawilzaczy z tymi membranami ultradzwiekowymi)
vente wykorzystuje glownie w pomieszczeniu odsluchowym audio, pracuje praktycznie non stop. czy sie sprawdza? szczerze? myslalem, ze bedzie to bardziej spektakularne. przy czyszczeniu widac, ze rzeczywiscie brud / kurz/ muszki itd. zostaly zassane i pozostały w oczyszczaczu, jednak gdybym obecnie kupowal, nigdy nie kupilbym nowego tylko poszukal uzywanego i takie cos odpalil w domu.
Dzięki, bardziej chodzi mi o filtrowanie powietrza z produktów niskiej emisji. Mieszkam w centrum Poznania, stara dzielnica, dookoła kopcące kominy. Kurz to dla mnie nie jest problem ale lubię często wietrzyć, nawet mieć uchylone okno a najbardziej szkodzi to, czego nie widać, czyli te wszystkie pm... dlatego chciałbym coś potrafiącego oczyścić powietrze z czegoś więcej niż kurz (choć to też będzie miłym dodatkiem ubocznym, bo następnego dnia po sprzątaniu sprzęty mam siwe od kurzu... :) )
Jak chcesz to wykonać, postawić urządzenie stacjonarne na środku mieszkania, aby oczyszczało powietrze, czy zakładać filtry w otwory wentylacyjne.
Mieszkam w mieszkaniu, nie mam wentylacji mechanicznej zatem urządzenie do postawienia w pokoju.
Wojteksw
24-01-2017, 14:00
Artur, a może takie coś https://www.trotec24.pl/maszyny/oczyszczanie-powietrza/airgoclean-komfortowy-oczyszczacz-powietrza/oczyszczacz-powietrza-airgoclean-205-s.html?rc=bcec203717&rc=bcec203717&gclid=CLTpx6fc2tECFYWfGwodM-wG9g
Tylko filtry nie są tanie i ciekawe na ile wystarczą przy zanieczyszczeniu powietrza u Ciebie.
No właśnie, filtr Hepa 720zł, węglowe 220zł/4szt. Biorąc pod uwagę choćby wymianę raz w roku to robi się bardzo drogo...
Wojteksw
24-01-2017, 14:24
Ja kiedyś zastanawiałem się nad oczyszczeniem powietrza, ale mieszkam w domu jednorodzinnym i aby takie filtry były wymieniane rzadziej, musiałbym we wszystkich kratkach wentylacyjnych zamontować filtry wstępne a to już u mnie nie jest tak łatwo i koszty rosną. Ja mam ogrzewanie gazowe, natomiast sąsiedzi palą czym popadnie i nawet kalosz stary gumowy wrzucą co pieca i wtedy w okolicy nie można złapać oddechu. Najtaniej to dostosować filtry węglowe od samochodu w kratkach wentylacyjnych aby substancje szkodliwe nie przedostawały się do domu, przynajmniej w czasie zamkniętych okien.
Wojteksw
24-01-2017, 14:56
Dodam jeszcze, że aby zobrazować stopień zanieczyszczenia powietrza w mojej okolicy trzeba przeczytać to: http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/smog-w-legionowie-mieszkancy-tworza-mape-trucicieli-i,3978678,art,t,id,tm.html oraz http://gazetapowiatowa.pl/wiadomosci/legionowo/legionowo-szokujace-dane-ostatniej-doby-bedziemy-najbardziej-zanieczyszczonym-miastem-polsce/ Mieszkam kilkaset metrów od stacji pomiarowej IMGW.
No jak masz dom i wymuszoną wentylację to tym bardziej, mieszkając w takiej okolicy zainwestowałbym w filtry. Na wykopie ostatnio znalazłem wypowiedzi kogoś, kto oparł wentylację właśnie na samodzielnie dostosowanych ramkach i matach filtracyjnych z metra. Ponoć wychodzi tanio a jakość filtracji bardzo dobra, zamieszczał wykresy z czujników. Jak chcesz to mogę poszukać...
Dodam jeszcze, że aby zobrazować stopień zanieczyszczenia powietrza w mojej okolicy trzeba przeczytać to: http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/smog-w-legionowie-mieszkancy-tworza-mape-trucicieli-i,3978678,art,t,id,tm.html oraz http://gazetapowiatowa.pl/wiadomosci/legionowo/legionowo-szokujace-dane-ostatniej-doby-bedziemy-najbardziej-zanieczyszczonym-miastem-polsce/ Mieszkam kilkaset metrów od stacji pomiarowej IMGW.
A kiedyś to nie palono czym popadnie? Było mniej tworzyw sztucznych, ale... spalano w zasadzie wszystko, nie tylko w sezonie grzewczym (np.cała zawartość po okresie wegetacji w ogrodach i ogródkach szła z dymem ). Elektrociepłownie i osiedlowe kotłownie kopciły na czarno przez cały rok. Warsztaty samochodowe zimą ogrzewały się zgromadzonym przez cały rok zużytym olejem silnikowym.Nie wspomnę również o węglu. każdy kto nie był podłączony do miejskiej sieci grzewczej kupował tony węgla na zimę. Pamiętam kopcące na czarno kominy w starych kamienicach w Śródmieściu.
Nie tak dawno, rozmawiałem z alergologiem, który powiedział, że wg jego wiedzy z zaufanych źródeł, przeważająca cześć zapylenia powietrza pochodzi z opon i klocków hamulcowych, przynajmniej w Warszawie i innych dużych aglomeracjach.
Zawartość sadzy w mieszance gumy z której produkowane są opony sięga nawet ponad 15%, to tego siarka, krzemionka i kilka innych, które się ścierają i unoszą w powietrzu. O tym co jest w klockach hamulcowych wolę nie myśleć.
Wojteksw
24-01-2017, 17:01
No jak masz dom i wymuszoną wentylację to tym bardziej, mieszkając w takiej okolicy zainwestowałbym w filtry. Na wykopie ostatnio znalazłem wypowiedzi kogoś, kto oparł wentylację właśnie na samodzielnie dostosowanych ramkach i matach filtracyjnych z metra. Ponoć wychodzi tanio a jakość filtracji bardzo dobra, zamieszczał wykresy z czujników. Jak chcesz to mogę poszukać...
Na obecną chwilę poczekam, mam teraz inne wydatki. Czekam na wiatr, to przegoni dzisiejszy smog.
A kiedyś to nie palono czym popadnie? Było mniej tworzyw sztucznych, ale... spalano w zasadzie wszystko, nie tylko w sezonie grzewczym (np.cała zawartość po okresie wegetacji w ogrodach i ogródkach szła z dymem ). Elektrociepłownie i osiedlowe kotłownie kopciły na czarno przez cały rok. Warsztaty samochodowe zimą ogrzewały się zgromadzonym przez cały rok zużytym olejem silnikowym.Nie wspomnę również o węglu. każdy kto nie był podłączony do miejskiej sieci grzewczej kupował tony węgla na zimę. Pamiętam kopcące na czarno kominy w starych kamienicach w Śródmieściu.
Nie tak dawno, rozmawiałem z alergologiem, który powiedział, że wg jego wiedzy z zaufanych źródeł, przeważająca cześć zapylenia powietrza pochodzi z opon i klocków hamulcowych, przynajmniej w Warszawie i innych dużych aglomeracjach.
Zawartość sadzy w mieszance gumy z której produkowane są opony sięga nawet ponad 15%, to tego siarka, krzemionka i kilka innych, które się ścierają i unoszą w powietrzu. O tym co jest w klockach hamulcowych wolę nie myśleć.
Wiesz, kiedyś to palenie papierosów postrzegano jako niezwykle atrakcyjny atrybut męstwa, cukier krzepił a margaryny zachwala o na każdym kroku ... ☺️
Tylko kiedyś nie wiedziano o wielu aspektach jak choćby cząstki PMx.
No ale wróćmy do oczyszczania powietrza ☺️
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.