Zobacz pełną wersję : Zestaw dla amatora do 1k
Witam.
Generalnie temat rzeka z tego co zauważyłem. Jednak po paru godzinach na forum wiem, że nic nie wiem heh.
Poszukuję zestawu dla znajomego. Totalny amator.
Budżet - do tysiaka najlepiej.
Teraz pytanie - pchać się w d90, czy bardziej w coś pokroju d3200/d5200? Co lepsze do nauki?
Szkło na początek - 18-105 będzie chyba najlepszym do szukania swojego 'ja' w fotografii?
Chyba, że całkowicie brnę w złą stronę, to proszę o naprostowanie.
Pozdro i z góry dzięki za pomoc!
madebyzosiek
07-01-2017, 18:05
Żaden z tych aparatów z 18-105 nie zmieści się w tym budżecie...
kurako92
07-01-2017, 18:37
No dokładnie tak jak zosiek powyżej, 18-105 na początek jak najbardziej ale trzeba troche dołożyć
Nikon D80 + Nikkor 18-70 to fajna opcja minimum za jakieś 650-750zł lub D5000 + 18-105Vr lub D5100 + 18-55VRII to jakieś 1000zł, D90 trzeba by kupić z 18-55VRII.
Nikon D80 + Nikkor 18-70 to fajna opcja minimum za jakieś 650-750zł lub D5000 + 18-105Vr lub D5100 + 18-55VRII to jakieś 1000zł, D90 trzeba by kupić z 18-55VRII.
Mam opcję d90 niezajechane z 18-105 od znajomego kupić z pewnej ręki, właśnie trochę ponad 1000pln ale zdecydowanie do urwania.
Mnie samemu d90 najlepiej/najpewniej w ręce siedziało, ale to nie będzie dla mnie hehe.
Bardzo duża przepaść dzieli d90 i d5xxx/d3xxx?
W obsłudze - tak. 2 pokrętła, śrubokręt, drugi ekran...
dannywrocek
07-01-2017, 21:17
Jak dla totalnego amatora, to może D5100. Bardzo fajna matryca,aparat bardzo prosty w obsłudze,ale dający dużo frajdy. Później zawsze można sprzedać i kupić lepszy (w sensie ergonomii). Do tego N18-55 lub N18-105. Ja za swój 4- letni zestaw D5100+ N18-55 z dodatkowym aku i z fabrycznym wyposażeniem dostałem 1000 PLN.
hostman22
07-01-2017, 22:17
a to musi być lustro...?
Ale jak masz możliwość kupienie D90 z 18-105 w cenie nieco ponad 1000zł to bym brał bez zastanowienia.
madebyzosiek
08-01-2017, 04:40
Ale jak masz możliwość kupienie D90 z 18-105 w cenie nieco ponad 1000zł to bym brał bez zastanowienia.
Dokładnie tak. D90 jest całkiem spoko aparatem, pomimo swojego zacofania technologicznego. Mam też nadzieję, że nie jest cofnięte ;)
Czy jest jakaś infografika, strona www gdzie można podejrzeć konkurencyjne ze sobą aparaty z różnych systemów? Na przestrzeni lat. Na zasadzie D90 Nikona ma odpowiednik w K30 Pentaxa, w Canonie to 40D, Sony.... (jeśli tak jest :) ) Do nauki, poznania z czym się to je interesuje mnie sprzęt w porywach do 1000 zł a może zdecydowanie mniej. Myślałem o Pentaxie K100, 200, 10, 20 K-x (ale ponoć straszą autofocusem). Co jest odpowiednikiem D80 w Canonie? W d80 i 5000 autofocus działa sprawnie? Śrubokręt ma tylko D 90?
https://www.imaging-resource.com/IMCOMP/COMPS01.HTM porównanie obrazka z różnych aparatów.
D80 też ma silnik
Ja na twoim miejscu już bym dawno kupił i śmigał po zaspach robić zdjęcia :)
Przy takim poziomie cenowym jak nie przypasuje to sprzedajesz bez straty i kupujesz następne.
Ja na twoim miejscu już bym dawno kupił i śmigał po zaspach robić zdjęcia :)
Przy takim poziomie cenowym jak nie przypasuje to sprzedajesz bez straty i kupujesz następne.
W sumie fakt!
Uff jestem po kwerendzie serwisów aukcyjnych. Duża jest podaż D80 i D90 - w tym ostatnim można wybrać ciekawe oferty również w komplecie z obiektywem. Tylko jak kupić na odległość (bo to często do tego się sprowadza), aby nie wtopić. (pytanie trochę retoryczne) Najbardziej to urządzałby mnie komis z jakąś miesięczną - 3 miesięczną gwarancją. Są takie oferty ale sprzęt wydaje się bardziej zmęczony, z większym licznikiem, sprowadzany z zagranicy.... Ponadto kuszące w dobrej cenie 5000 i 5100 w kompletach. Z konkurencyjnej stajni EOSy 20 - 40 i 450 - 500D.
Pytanie - jeśli np. kupuję w dobrym stanie same body D90, a na obiektyw choćby ten KITowy 18 - 105 VR nie stać mnie, jaka jest alternatywa tania i przyzwoita montowana przez śrubokręt? Czego szukać?
...
Pytanie - jeśli np. kupuję w dobrym stanie same body D90, a na obiektyw choćby ten KITowy 18 - 105 VR nie stać mnie, jaka jest alternatywa tania i przyzwoita montowana przez śrubokręt? Czego szukać?
D80/90 i Nikkor 28-80/3.3-5.6 (lub 3.5). Na śrubokręt, na olx znajdziesz od 100 zł (więcej jak 200 zł to przesada, nawet za idealny stan), czasem taniej wychodzi z aparatem.
Taka uwaga, nie zawsze najtańsza oferta okazuje się najlepsza.
madebyzosiek
11-01-2017, 09:26
Też warto dodać, że 28 na szerokim w DXie to jednak dość wąsko...
Też warto dodać, że 28 na szerokim w DXie to jednak dość wąsko...
Za stówę nie ma co grymasić. Np. d80 z 18-135 większość widoczków robiłem i tak ogniskową pow.20 mm, bo niżej przeszkadzała dystorsja. A w porównaniu z 18-135 to N28-80 po prostu śmiga, mało go nie wyrwie z aparatu ;)
madebyzosiek
11-01-2017, 09:55
To prawda, jednak mieć szeroki zakres, nawet kiepski, a nie mieć go wcale, to jednak jest różnica... Czasem można się cofnąć, czasem nie ma gdzie ;) Chociaż oczywiście w tym przedziale cenowym nie ma co grymasić, to fakt...
Ps. D5000 jest też godny rozważenia, szczególnie że to D90 w innej obudowie. D5100 ma jedną z lepszych matryc jakie były w DXowych Nikonach, ale w takim budżecie może być ciężko ze szkłem się zmieścić. No i D5xxx nie mają śrubokręta jakby co...
Nikkor 18-70 jest wart uwagi.
Dzięki za odp. Ale czy to oznacza, że można w ten sposób ("na śrubokręt") focić za przysłowiowe grosze lub zdecydowanie taniej? Gama takich szkieł jest szeroka? Zapewne są jakieś must have... ?
Dopiszę - taniej i co najmniej przyzwoicie jakościowo. W sensie że optyka nie ogranicza...
leighadams
11-01-2017, 15:32
Za grosze może nie, chociaż w sumie:
50/1.8d czyli na śrubokręt ~300-350zł
50/1.8g czyli z silnikiem ~600-650zł
85/1.8d ~1000zł
85/1.8g ~1600zł
Ceny używek oczywiście, także jak widać stare obiektywy na śrubokręt są tańsze.
A jeżeli chodzi o jakość to np. ww 50d i 85d może są troszkę mniej ostre, ale jak dla mnie lepiej wykonane, bardziej charakterne, lepszy bokeh, a z dobrym body szybsze od wersji g, także nic tylko brać.
A jest jeszcze pełno innych stałek na śrubokręt: 20/2.8d, 24/2.8d, 28/2.8d/ 35/2d (ta akurat jest droższa od 35/1.8g dx, ale kryje pełną klatkę) czy zoomów: 35-70/2.8d, 80-200/2.8 (pompki) - wymieniłem tylko te za któymi ja bym się rozglądał;-)
Dzięki za odp. Ale czy to oznacza, że można w ten sposób ("na śrubokręt") focić za przysłowiowe grosze lub zdecydowanie taniej? Gama takich szkieł jest szeroka? Zapewne są jakieś must have... ?
Tak, można, jeśli aparat ma tzw. śrubokręt. Najtańszy i przyzwoity jakościowo zoom wymieniłem, z innymi różnie bywa (ceny/jakość/dostępność) stałki to inna historia i nie o to chyba pytasz. Ale fakt, np. 50/1.8D będzie tańsza ze 2 stówki od wersji G, ostrość co najmniej porównywalna, bokeh ponoć fajniejszy (mam D, nie mam G, więc osobiście nie porównywałem, ale wersja D jest na tyle fajna, że nie mam parcia na zmianę).
Lamerskich pytań c.d
1. Poprawcie mnie, ale rozumiem to tak - w D90 zamontuję obiektywy zarówno te starsze bez silnika (przez śrubokręt ) jak i te z silnikiem. W drugiej opcji te silniki body - obiektyw współpracują ze sobą? Czyli D90 jest bardziej uniwersalny od serii 3xxx i 5xxx?
2. Jak to jest z tymi kolorami w D90 a np D80. Różnica matryc, ale serio we wcześniejszym modelu lepsze te kolory były?. W czym rzecz - jaka różnica. To subiektywne chyba bardzo? Zresztą zajrzałem do wątku poświęconego D90 i przeglądałem wasze zdjęcia - kolory wydają mi się laicko :) ładne.
3. Odnośnie jeszcze serii 3200 - 3300
W teście aparatu na optyczne.pl - http://www.optyczne.pl/266.3-Test_aparatu-Nikon_D3300_U%C5%BCytkowanie_i_ergonomia.html krytykuje się AF, "że nie trafia" 11-polowy system automatycznego ustawiania ostrości w testowanym aparacie charakteryzuje się nie najlepszą celnością. Aż 3/4 zdjęć przekroczyło 15% odchyłki od najlepszego zdjęcia w serii, a trafień âw punktâ było zaledwie 2.
Jak pamiętam na 40 prób... Brzmi to niepokojąco, ale jak jest w praktyce? To duży minus, jakiej wagi wada? W innym miejscu czytałem że beginerzy na podstawowym obiektywie nawet tego nie zauważą...
Jak to rozumieć?
W 3200 AF jest lepszy a już na pewno i bez porównania lepiej jest w D90, D300 czy D5100?
Ad.1 Jest tak jak napisałeś.
Ad.2 Różnica jest w typie matrycy, CCD w d80 i CMOS w d90. CMOS pozwala używać większych czułości ISO, w praktyce zrobisz lepsze zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych, najogólniej mówiąc. CCD to fajne odwzorowanie kolorów, zwłaszcza przy krajobrazach i portrecie, ale potrzebujesz dobrego światła. D80 ma najniższe ISO 100, więc szczegółowość obrazka będzie dobra i mały szum przy tej czułości, d90 ma ISO 200. Pytanie, czy poza kolorami jpega zauważysz jakąkolwiek różnicę, przy czym kolory też można ustawiać w body (i zmieniać w obróbce).
Ad 3. Ja bym wybrał starszy aparat a darował sobie entry level, więc niech ktoś inny opowie o zaletach tych puszek ;)
D80 lub D90 będzie bardzo dobrym wyborem. Do fotografii portretowej polecam pod te puszki 50/1.8d. Nie można zapomnieć o starych obiektywach manualnych... za 70-150zł kupisz jasnego Pentacona lub Zenita, pięknie malują, a przy odwrotnym zamocowaniu można zrobić nimi zacne makro. Z kitowym 18-35 można pocykać pejzaże i tutaj polecam filtry Hitech i stopery Hoya. Powodzenia
Czaję się z zakupem nadal - będę rozstrzygał w ramach trójcy: D80, D90, 5100.
Podczytuję fora, recenzje, opinie użytkowników, oglądam poglądowe zdjęcia.
W paru miejscach przeczytałem, że na D80 generalnie zdjęcia nie są dość ostre ("za mgiełką") W D90 lepiej a w serii D5xx już ok. I tu - rzekomo - rzecz nie w umiejętnościach fotografa, tylko - "ten typ / ta matryca" tak ma. Potwierdzacie? Patrząc na zdjęcia, chyba mógłbym się zgodzić, ale może mało się znam, sugeruję się...
D 80:
https://www.flickr.com/photos/g6/32064061920/in/pool-d80/
https://www.flickr.com/photos/floeschen/31628067453/in/pool-d80/
Ale te kolory i plastyka jak na tym zdjęciu - jak dla mnie super - https://www.flickr.com/photos/108426446@N06/14554718565/in/pool-d80/lightbox/
"ostrość" D90 https://www.flickr.com/photos/21225765@N07/31504456874/in/pool-nikon_d90/lightbox/
"ostrość" 5100 https://www.flickr.com/photos/helo-in-angers/31976125310/in/pool-nikon-d5100/lightbox/
Wiem że 5100 bez śrubokręta, ale daje ładny obrazek. To wszystko sprawia, że też wydaje się atrakcyjnym wyborem. Powiedzcie jednak, bo nie znam się na tym nic a nic.
Ergonomia użytkowania 5100 a D 80 / 90 to naprawdę różnica na duży plus dla tych ostatnich? Dodatkowe kółko, przyciski na body robią jakość w obsłudze?
5100 jest znacząco upierdliwy w użytkowaniu?
Za dużo czytasz że tak delikatnie ujmę głupot, każdy z tych aparatów da super ostre zdjęcia jak i mydlane, każdy da świetnie naświetlone jak i zepsute itd, przecież to od ciebie zależy jak zrobisz zdjęcia.
W paru miejscach przeczytałem, że na D80 generalnie zdjęcia nie są dość ostre ("za mgiełką")
Dawno większej głupoty nie czytałem. Chyba autor tych bzdur nigdy nie miał d80 lub sam był jakiś zamglony. Na papierze matryca d5100 bije d90/d80. W praktyce wygląda to tak, że dla przykładu, robiłem jakiś album rodzinny ze starymi zdjęciami z d80 i d5100 i parametry matrycy były mniej istotne niż ekspozycja i ustawienia. Myślę, że nikt tych zdjęć nie odróżni,na pewno do formatu A4. D80 poza zdjęciami nocnymi, gdzie pojawiają się duże szumy i jeśli używasz ISO pow. powiedzmy, 800, cały czas daje radę. Minusem jest też crop, nie wytniesz fragmentu jak z matryc 24 mln do większych wydruków. Ale to samo, choć trochę w mniejszym stopniu, dotyczy d90 i d5100. D80 kupisz za 400-500 zł i za tyle sprzedaż za parę miesięcy, jeśli nie podpasuje. A do nauki jest ok, bo ma większość funkcji lustrzanek ze średniej półki.
Czy częste filmowanie skraca życie...migawki? W niektórych ogłoszeniach D90 spotkałem się z taką informacją, która jak rozumiem ma być na plus sprzedawanego sprzętu: "zero filmów", "przebieg bez kręcenia filmów"...
madebyzosiek
23-01-2017, 08:12
Czy częste filmowanie skraca życie...migawki? W niektórych ogłoszeniach D90 spotkałem się z taką informacją, która jak rozumiem ma być na plus sprzedawanego sprzętu: "zero filmów", "przebieg bez kręcenia filmów"...
Kręcenie filmów na D90 to pewien rodzaj masochizmu ;) Filmy nie mają dużego wpływu na migawkę ale na samą matrycę już tak. Ale tym akurat bym się nie przejmował. W ogłoszeniach ważnym słowem podnoszącym wartość sprzętu może też być "kultowy"... Na przykład: "Kultowy D90 w super stanie od amatora"... Już podejrzane na wstępie :)
To ma takie samo znaczenie jak, od kupna leżał w szafie albo obiektyw zawsze z nakręconym filtrem uv, albo używane przez kobietę ;)
Jak uważacie? 2 x D90:
1. niecałe 13 tys
2. trochę ponad 18 tys.
Pierwszy samo body, drugi z KITowym 18 - 105. Wydaje się, że oba przynajmniej w dobrym stanie.
5 tys różnicy w przebiegu.
http://allegro.pl/nikon-d90-body-krakow-maly-przebieg-i6690114145.html#thumb/8
https://www.olx.pl/oferta/sprzedamnikon-d90-nikkor-18-105vr-ed-dx-gratisy-CID99-IDjz3fF.html
Oba za drogie zdecydowanie, cena jak za D7000 z przebiegiem ~50k.
No wiem, ale co robic taki rynek - 90 jest niewspółmiernie drogie - ta kultowość... I to w każdym przebiegu
Ale z drugiej strony bałbym się chyba kupować ~50k
Czytaj prywatną wiadomość.
No niestety ta kultowość odbija się jeszcze bardziej na modelach D300 i D700 ale po części są podstawy ku temu :(
Ok. Zdaje się, że stanę się już wkrótce posiadaczem D 90.
Teraz czas na pierwszy obiektyw - używany - taki pod naukę i satysfakcjonujący żółtodzioba pod względem obrazka.
Budżet : max ale to max 800 zł
Który z nich będzie najlepszy, ale też łatwy w obsłudze dla początkującego (w sensie stabilizacja np. albo sprawny pewny AF, inne walory)?
Nikkor 28-80/3.3-5.6 (lub 3.5)
Nikkor 18-70
18 - 105 VR
18 - 200 VR (chyba poza budżetem)
50 mm 1.8 D
35 mm 1.8
Jaki Tamron, jaka Sigma (jeśli) ?
madebyzosiek
25-01-2017, 10:50
W takiej cenie powinieneś znaleźć Tamrona 17-50 2.8, a może nawet i Sigmę 17-50 2.8. Najtaniej i najlepiej z podanych przez Ciebie - Nikkor 18-105.
Obrazek i efekty z 50 mm ma taki kuszący efekt "wow". Ale na pierwszy obiektyw i do nauki to nie bardzo, prawda? Jako drugi, prędzej?
I jeszcze. Ten podany Tamron i Sigma mają dużą przewagę nad 18 - 105? Są jaśniejsze?
madebyzosiek
25-01-2017, 11:03
50 na DX jako jedyny obiektyw nie jest dobrym pomysłem. Będzie szalenie brakowało szerokości. Jako portretówka już tak. Chociaż przy 50 Sigmie czy Tamronie nie będzie wielkiej przepaści. Jak skończysz z 18-105, to 50 będzie dobrym pomysłem.
Nie mam wątpliwości, że najciekawszym zoomem w DX jest Sigma 17-50/2.8. Ale w budżecie 800 zł nie polecam, te szkła "chodzą" drożej i w takiej cenie trzeba bardzo uważać, bo raczej idealny to on nie będzie. Natomiast Tamron 17-50/2.8 jest jak najbardziej do kupienia w cenie 800 zł, wedle testów trochę słabszy od Sigmy, ale to nie są dramatyczne różnice. Kupując któryś z tych obiektywów także moim zdaniem nie będzie Ci brakowało jasnej stałki (35, 50) jak przy N18-105 (który też będzie dobrym wyborem).
Jeśli chciałbyś eksperymentować z jedną jasną stałką to zdecydowanie 35, nie 50.
A czy przewaga tej wymienionej Sigmy nad 18-105 jest znacząca? I na czym polega? Jaśniejsze?
Jaśniej i ostrzej, ale krócej. Af też zdaje się szybszy w Sigmie.
madebyzosiek
25-01-2017, 12:47
A czy przewaga tej wymienionej Sigmy nad 18-105 jest znacząca? I na czym polega? Jaśniejsze?
To tak jakbyś spytał czy przewaga Golfa nad Dacią jest znacząca :)
A tak na poważnie, jaśniej, ostrzej, lepszy kontrast i 2.8 w całym zakresie... Dla kogoś mało, dla kogoś baaaardzo wiele :)
Ok chyba kumam. Ale dla mnie lepiej jaśniej ostrzej czy jednak na kicie 105 i dłużej (bardziej uniwersalnie) ? Odpowiedzieć muszę sam jak mniemam ☺ nie za braknie mi długości?
Wysłane z mojego LG-D390n przy użyciu Tapatalka
madebyzosiek
25-01-2017, 14:02
Oczywiście, że zabraknie zakresu tele... Na początku może być to większym brakiem niż światło... Ja miałem 18-105 przez cztery lata. Dziś sobie nie wyobrażam braku 2.8 ale przez lata musiałem tego "zapragnąć" :D
A w wariancie pierwsze koty.... i budżetowo 18 - 70 ujdzie? Test na optycznych nie odrzuca...
?
Nikkor 18-70 to dobry obiektyw, można brać do taniego zestawu.
A czy przewaga tej wymienionej Sigmy nad 18-105 jest znacząca? I na czym polega? Jaśniejsze?
Powiem Ci tak. Dosc dlugo uzywalem 18-105 (nadal stoi w szafce, z sentymentu chyba) i musze przyznac, ze to dosc dobre szklo. Ale jak kupilem Sigme 17-50, to od tego czasu rzekomy Nikkor ani razu nie byl podpiety! Jak juz koledzy wspomnieli, jasniej i ostrzej - swiatlo 2,8 na calym zakresie to naprawde dobra rzecz. Fakt, ze krotko. Ale zawsze mozesz z biegiem czasu dokupic jakiegos budzetowego tele.
D90 poszło do kogo innego i zostałem z palcem....tam.
Widzę , że d5100 sporo osób poleca. Pytanie moje czy d5000 jest równie dobrą puszką czy o niej lepiej nie myśleć i skupić się już tylko na upolowaniu d5100/d90?
D5000 to D90 w puszcze serii D5xxx, nie warto moim zdaniem kupować.
Teraz jak patrzę to D200 ma fajne ceny ale to zakup tylko dla funkcjonalności, ergonomii i lubiących tą matrycę, D7000 byłby super ale kompletnie znikł na rynku, D5100 brałbym spokojnie patrząc na aktualne ceny :(
Dzięki!
D7000 wypada poza budżet. CCD również nie wchodzi w grę. Tak że skupiam się na trafieniu d5100/d90
Posiadam d5100 od czterech lat, bardzo fajny korpus, ceny używek takie, że ani myśle sprzedawać, po przesiadce z D90 musiałbyś oczywiście zaakceptować słabszą ergonomię, brak śrubokręta, brak HSS itd. Na plus dla amatora, np. gibany wyswietlacz, łatwo o egzemplarz z małym przebiegiem w super stanie.
Po używaniu D80 czy D90 bardzo trudno akceptuje się serie D5xxx czy D3xxx ale idzie się przyzwyczaić, ruchomy ekranik czasami przydaje się do zdjęć z poziomu butów czy z nad głowy, a matryca 16Mpx lepsza też razem z użytecznym ISO.
Rzeczy mają się tak. Aparat jest (D90) Obiektywu ciągle brak. Ja się policzyłem lepiej i wychodzi mi że Sigma i Tamron 15-70 2.8 nie dla mnie na teraz.
Zostaje Nikkor 18-105 albo 18-70. Poczytałem o tym drugim i kusi w sumie (większe tele odpuszczam) - ponoć plastyka fajna, "ładny obrazek rysuje", "kolory dobre", metalowy gwint, cichy celniejszy niż w 105 AF ale też że loteria, "odkurzacz", "telepie się" - luzy. Lata lecą.
Nikorr 18-70 cenę ma dobrą. A to ważne.
Bądź mądry, pisz wiersze. 105 to jednak pewniejszy, lepszy wybór?
A to że nie ma stabilizacji to duży ból?
A to że nie ma stabilizacji to duży ból?
Tak ze 3 EV będzie:wink:
No dobra. Melduję :) że stałem się posiadaczem D 90 + 18 - 105 (jednak; dotarł dzisiaj).
Właśnie natrzaskałem w pokojowych warunkach na auto 10 pierwszych, paskudnych zdjęć.
Tak o. Dla przetestowania.
Teraz nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Na pewno instrukcja - to wiem.
Co jeszcze dla zielonego z foto? Jak książka (Petersona planuję), jakie portale, strony www?
A teraz pojadę :) Będzie śmiesznie. Są jakieś "gwarantowane" nastawy na portret, na krajobraz itp czy tryby tematyczne są wystarczające ok?
Pytam, bo tak się zastanawiam czy można odtworzyć manualne ustawienia jakie są widoczne na fajnych samplach (np. portret) na explorecam, flickr, 500x i podobne...
W szczególności te, które były robione 18 - 105
Tak ku nauce, edukacji i pierwszej satysfakcji...
Na zasadzie uczę się języka ang oglądając seriale w oryginale ;-)
zvierzak
02-02-2017, 10:02
Zacznij porządnie od instrukcji, Później wyjdź na dwór i postrzelaj forty na trybach P, A, S, załapiesz o co chodzi, jak już oswoisz się z aparatem i obiektywem to przejdziesz do bardziej zaawansowanych opcji, taka rada na szybko, no i czytaj forum, książka raczej nie potrzebna
madebyzosiek
02-02-2017, 10:05
Książka się może przydać dla zrozumienia relacji czasu-czułości-przysłony... Oczywiście w praktyce też to wreszcie ogarniesz, ale trochę teorii nie zaszkodzi, a może przyspieszyć cały proces :)
Generalnie każda książka Scotta Kelbyego jest napisana w sposób prosty i zrozumiały. Podstawy masz w "Sekretach mistrza fotografii cyfrowej", ale każdą warto przeglądnąć :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.