Zobacz pełną wersję : Lustrzanka i kompakt?
Jestem już zdecydowany na d50, ale ostatnoi przeglądając ofery sklepów zobaczyłem jakiegoś Lumixa czy coś takiego... Kompakt o możliwościach podobnych do d50 czy d70, obiektyw z 12x zoomem ze stałym światłem 2.8(!) za około 2500 czy mniej - nie pamiętam dokładnie...
Z drugiej strony jest lustrzanka do której obiektywy są po kilkaset czy kilka tysięcy PLN każdy...
Skąd biorą się te gigantyczne różnice w cenie? Jak w praktyce wyglądają różnice w foceniu?
Zobacz, ile kosztuje sam zoom do lustrzanki, ze stałym światłem, niekoniecznie 12x, ale nawet i 4 razy. I sam sobie odpowiedz, co warty jest obiektyw w takim aparacie.
Jesli nie widzisz roznicy. Tzn nie jest CI pewnie potrzebna lustrzanka. A Panasonic Lumix DMC-FZ30 lub 20 (http://www.dpreview.com/articles/panasonicfz30/) jest naprawde dobrym aparatem.
zgodzę się z przedmówcą - ten panasonic to naprawdę dobry aparat... musisz sobie odpowiedzieć na pytanie - do czego mi aparat, jakie zdjęcia chcę nim robić, jak podchodzę do fotografii... jeżeli pstrykasz weekendowo, wypoczynkowo, rodzinnie - to taki panasonic to maaax wystarczy, po co płacić więcej ;)
po pierwsze matryca w kompakcie jest duzo DUZO mniejsza - efekt: wieksze szumy, mniej szczegolow i wieksza glebia ostrosci.
po drugie hiperzoomy obsysaja. sa do kitu. Jasne sa tylko dlatego ze matryca jest mikroskopijna w porownaniu z przednia soczewka.
Po co mi aparat? Głównie do robienia fotek... Dotychczas używałem Minolty Z3. Zdjęcia są ok w słoneczny dzień, przy dobrym świetle... Brakuje mi natomiast dobrej jakości wieczorami i w nocy - szumy są strrraszliwe przy słabym świetle... Oprócz tego chcę mieć większą kontrolę nad ustawieniami, móc bez przeszkód eksperymentować a nie martwić się słabą jakością...
Co do formy pstrykania, to nie pstrykam zawodowo, a więc właśnie wypoczynkowo, imprezowo, weekendowo, co nie zmienia fakty że Z3 przestaje mi już wystarczać... Np ten jej czas włączania... niby tylko 4 sekundy, ale na imprezach sportowych to jest o dużo za dużo :(
po pierwsze matryca w kompakcie jest duzo DUZO mniejsza - efekt: wieksze szumy, mniej szczegolow i wieksza glebia ostrosci.
No z ta wielkoscia matrycy to juz nie masz racji :-) http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?p=152273
Zobacz, ile kosztuje sam zoom do lustrzanki, ze stałym światłem, niekoniecznie 12x, ale nawet i 4 razy. I sam sobie odpowiedz, co warty jest obiektyw w takim aparacie.
hehe... parafrazujac: "zobacz sobie ile kosztuje dobra stalka do sredniego formatu, i pomysl czy taka tanizna do malego jest cos warta"? :mrgreen:
a tak serio: na mala matryce nie potrzeba duzo szkla. wiec jest to konstrukcyjnie tansze niz ekwiwalent przy wiekszym formacie klatki. prawda niestety jest, ze optyka w tych Lumiksach jest na bardzo przyzwoitym poziomie
po pierwsze matryca w kompakcie jest duzo DUZO mniejsza - efekt: wieksze szumy, mniej szczegolow i wieksza glebia ostrosci.
po drugie hiperzoomy obsysaja. sa do kitu. Jasne sa tylko dlatego ze matryca jest mikroskopijna w porownaniu z przednia soczewka.
taka "ciekawostka dropsa" a propos pierwszej uwagi: http://www.dpreview.com/articles/sonydscr1/ :)
a co do hiperzoomow - maja zady i maja walety. jeden obiektyw o szerokim zakresie daje duza wygode, co czasem ma kluczowe znaczenie. a na pewno ma tam, gdzie obiektywu wymienic sie nie da.
meliszipak
08-09-2005, 11:51
Jak chcesz się rozwijać i coraz bardziej kochasz fotografię- bierz lustrzankę.
pozdrawiam
Zobacz, ile kosztuje sam zoom do lustrzanki, ze stałym światłem, niekoniecznie 12x, ale nawet i 4 razy. I sam sobie odpowiedz, co warty jest obiektyw w takim aparacie.
hehe... parafrazujac: "zobacz sobie ile kosztuje dobra stalka do sredniego formatu, i pomysl czy taka tanizna do malego jest cos warta"? :mrgreen:
Więc porównaj to tak, jak ma być - prównując proporcje zooma do ceny i aparatu do ceny :D
Z ciekawości: czy ktoś się orientuje jaki jest koszt wyprodukowania kompaktu i lustrzanki? Oczywiście w obydwu płacimy za firmę (przysłowiową metkę), ale w lustrzance chyba też niejako za prestiż -w końcu ma to być już wyższa klasa sprzzętu...
Nie wiem jakie sa konkretne koszty, ale mozna latwo porownac
Matryca:
W lustrzance wieksza (no dobra, w jednym wypadku tylko troszke wieksza) -> drozsza
Puszka:
W lustrzance drozej, nawet w przypadku "trabanta"
Elektronika:
podobnie - np canon ma ten sam procesor w entry-level A410 i w 5D
Do kosztu produkcji kompaktu trzeba dorzucic koszt szkla, ktore jest z pewnoscia tansze niz odpowiednik dla lustrzanki ze wzgledu na rozmiar matrycy.
ja tam mówię o moim subiektywnym zdaniu: jak się weźmie lustrzankę do ręki i do tego jeszcze "pomaca" kilka fajnych obiektywów to się "czuje" różnice w porównaniu do kompakta. Po prostu to zupełnie inne coś. Lustrzanka to też na pewno droższy wydatek (zwłaszcza poźniejsze akcesoria :wink: ), ale też zupełnie inna przyjemność robienia fotek.
Nie no... teraz to ja ju ż nic nie wiem... Poczytałem drochę o d5d i wychodzi na to , że ma same zalety w stosunku do d50... Największą dla mnie zaletą byłby AS, do którego jestem już przyzwyczajony mając Z3... Tyle tylko że w Z3 nie we wszystkich przypadkach pomaga - ktoś się orientuje jak to w praktyce jest z d5d? I jak wygląda sprawa z obiektywami? Tak jak do d50 kita chcę wziąć tanie tele, to dałoby się jakieś niedrogie tele do d5d znaleźć?
Swoją drogą - chciałem również do d50 zanabyć monopod - czy to nie zrekompensowałoby mi braku stabilizacji?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.