PDA

Zobacz pełną wersję : lustrzanka i rower



Dudeusz
07-09-2005, 09:56
jak Szanowni Forumowicze radza sobie w takiej sytuacji ?? gdzie podczas wycieczek trzymacie aparat ??
w plecaku niewygodnie dla plecow podczas dluzszej jazdy
w sakwie - co bedzie jak sie wywalicie
na szyji obija sie wszedzie
moze macie jakies pomysly ?
czy nie boicie sie ze drgania uszkodza wasza najpiekniejsza lustrzanke ( tulic jej do piersi nie mozna caly czas trzeba sterowac rowerem :( )

ps zeby bardziej skomplikowac jak sobie radzicie biorac na wycieczke jeszcze statyw
:mrgreen:

mcc
07-09-2005, 10:13
Ja mam 2 opcje:
plecy - gorszy dostep do aparatu
sakwa - (zawieszam na kierownicy moj LowePro i jazda) - gorzej sie steruje rowerem.

Z dwojga zlego uwazam ze czesciej mozna zmasakrowac aparat wlasnie na plecach. I dlatego zawsze jak jade sobie w jakim zjezdzie etc to zakladam na kierownice. Poza tym upadek z roweru na plecy mogl by spowodowac powazne obrazenia kregoslupa od aparatu!

moshica
07-09-2005, 10:14
Tylko plecak kolego, tylko on Ci pomoże jako dedykowany lub inny na tyle pojemny że wejdzie torba do niego z aparatem wewnątrz (jako dodatkowa ochrona), wówczas będzie się miał jak w matczynym łonie :D
Innych porad tu nie uzyskasz, aha jedną chyba jeszcze Ci dam : albo rower i atrakcje z jazdy albo piesza wędrówka i aparat w ręku :lol: hihih

Pozdrawiam
Moshica

kwasik
07-09-2005, 10:29
jak wsiadam na bicykla to laduje moja torbe do wzmacnianego plecaka, i nie jezdze za szybko :D

Lolas
07-09-2005, 11:01
Plecak zapewnia najlepsza amortyzacje - w koncu kregoslup swietnie tlumi drgania ;)
Balbym sie przewozic aparat na kierownicy ze wzgledu na silne wstrzasy na jakie bylby on narazony.

kwasik
07-09-2005, 11:13
poza tym przy ewentualnym czolowym mialby male szanse na przetrwanie :mrgreen:

Robert_P
07-09-2005, 12:20
Na rower tylko plecak ale dobry plecak tzn.taki który poza szelkami ma również pas biodrowy a najlepiej jeszcze piersiowy . Odpowiednio dopasowany nie lata po plecach i nie sprawia żadnych problemów.

c2h5oh
07-09-2005, 12:39
Plecak, najlepiej rowerowy (wysoki, waski, dodatkowym zapieciem na biodrach i klatce piersiowej)

vuki
07-09-2005, 12:49
No i przede wszystkim starac sie padac na 4 łapy a nie na plecy :mrgreen:
Choc ostatnio jechalem z plecakiem (foto w srodku) na piersiach :D

kwasik
07-09-2005, 12:52
No i przede wszystkim starac sie padac na 4 łapy a nie na plecy :mrgreen:
Choc ostatnio jechalem z plecakiem (foto w srodku) na piersiach :D

to musisz bardzo kochac swoj aparat :mrgreen:

trigger
07-09-2005, 12:56
HAHA to temacik dla mnie, bo lubie obie rzeczy. Generalnie aparat przewożę w plecaku Lowpro Orion Trekker - super się spisuje, można spokojnie zmieścić D70 plu 80-200 i jeszcze pierdyłki rowerowe. Czasem jeżdże w ten sposób, że trzymam aparat w lewym ręku a prawa na kierownicy - żeby był pod ręką. Czasem jeżdżę szybko, nawet z aparatem w ręku (tak do 50 :wink: ). Trzeba tylko uważać i mieć refleks. Generalnie unikam wożenia aparatu wiszącego na pasku na szyi bo za duże wstrząsy i mógłby się majtać. Oczywiście pasek zawsze na szyi, ale aparat w ręku (pasek tak dla bezpieczeństwa).

aha jeszcze apropo statywu - ostatnio jeździłem ze slikiem 300 też trzymając go w ręku (2.6kg), to już troszkę gorzej jest. Pozdrawiam tutaj kierowcę Arki z refleksem :wink:

mcc
07-09-2005, 14:09
Ogolnie nie polecam lotu na plecy z wypelnionym plecakiem. ALe jak bardziej cenicie sprzet niz swoje zdrowie no coz.

Ja mialem juz "dzwona" na plecy - aparat byl w srodku - i ogolnie wolal bym aby go tam nie bylo. Jesli juz plecak to oczywiscie pas biodrowy musi byc. Pas piersiowy i tak tylko do delikatnej stabilizacji (ze wzgledu na pluca).

Jesli chodzi o przod kierowicy - prosze mi wyjasnic jak mozliwe jest pukniecie tego miejsca? Z jednej strony chroni kierownica, z drugiej kolo! Mam doswiadczenie w tym temacie a zabieram aparat na rower prawie zawsze. A jak tylko sa warunki - jazda freeraidowa - i aparatem sie nie przejmuje poniewaz nie dzieje sie z nim nic zlego w dobrym "opakowaniu".

desmear
07-09-2005, 16:05
Tylnia sakwa. Aparat w torbie typu COLT. Nic sie nie dzieje i miejsce bezpieczniejsze (moim zdaniem) niz na plecach. O komforcie jazdy nawet nie wspominam.

Amortyzacja w sakwie wcale nie gorsza, przeciez brak sztywnych polaczen z rama rowerowa.

bart_i
07-09-2005, 18:10
Na lekkie wycieczki spokojnie wystarcza torba fotograficzna. Moja Nova 2 swietnie sie trzyma na plecach i nie przesuwa sie.

radziu.art.pl
07-09-2005, 21:40
hehe dla aparatu ja sprzedaje swojego duala (taki rower do zjazdu i slalomu :) bo wybieram nieco spokojniejszy tym jazdy :D ale czego sie nie robi dla nikosia :>

turbo
07-09-2005, 22:58
z kompaktem nie było kłopotu a lusterko to do plecaka i spokojna jazda..

tekus
07-09-2005, 23:43
Tak jak przedmowcy, plecaczek albo sakwa. Jak plecak to raczej z tych fotograficznych. powinien byc tam bezpieczny (o ile nie bedzie OTB na plechy). Jezeli dluzsze wycieczki to sakwa o ile masz taka mozliwosc. Oczywiscie aparacik tez musi byc w cos wlozony a nie luzem. Osttanio tak wlasnie transportowalem d70 z kitem. Traska: Elblag-Swinoujscie, przezyl sztorm na Helu i calkiem niezly upadek przy 30km/h. Sakwa i dodatkowy futeral swietnie sie sprawdzily, co prawda serducho mi bilo mocniej gdy go ogladalem ale wyszedl bez najmniejszego szwanku.

Przemo
07-09-2005, 23:59
Wszystko zależy jak jeździsz.Jeżeli bardzo szybko i ostro to raczej się tak nie da z aparatem.Ostatnio byłem w okolicach Szklarskiej Poręby i tam sobie pojeździłem,aparat woziłem w torbie Rehwa którą pakowałem do plecaka 20l.Były problemy z szybkim wyjęciem zestawu(D70,kit i 70-300G)ale jakoś się to wszystko trzymało.Głównie było pod górę ,ale i zjazdy 74,7km/h.Jjazda nie była taka jak na maratonie rowerowym,ale super wolno też nie było.

KMV10
09-09-2005, 19:33
Przejechałem dobre parę tys. km z dSLR umieszczoną w futerale, który znajdował się w sakwie (górna torba, a nie boczna). Parę razy niestety przewróciłem się na rowerze. Aparatowi nigdy się nic nie stało. Ja jednak jeżdzę dobrze i w miarę rozważnie, aczkolwiek zdażają mi się odcinki po płaskim 50 km/h :)

qbk
09-09-2005, 23:48
Na rower nigdy D70'tki nie brałem, ale jeździła ze mną na nartach, dwa tygodniowe wyjazdy, w małym pokrowcu ładowanym od góry i plecaku (normalnym, nie foto) na plecach. W między czasie zaliczyła ze 3 upadki z czego jeden poważny (zjechałem ze 100 metrów w dół). O drganiach nie wspomnę, a podejrzewam, że na nartach są dużo mocniejsze niż na rowerze. Aparatowi nic się nie stało, to jednak wytrzymały sprzęt.

k_sko
10-09-2005, 10:01
Plecak.

...oraz specjalny statyw zamontowany na kierownicy ;)

KS