PDA

Zobacz pełną wersję : Skanowanie klisz - cięcie rolki na paski po 6 zdjęć?



RMC
22-09-2016, 22:21
Może pytanie śmieszne dla niektórych ale wolałbym się upewnić niż później żałować :)
Wziąłem od rodziców kilkanaście starych rolek filmów i podjąłem się misji ich zeskanowania. Na ten moment mam w domu najtańszy marketowy skanerek do klisz/slajdów, na dniach będę miał całkiem niezły skaner płaski z przystawką do zdjęć.
I do jednego i do drugiego by włożyć kliszę do oprawki trzeba ją pociąć (przynajmniej ja nie widze opcji by wepchnąć w niego całą rolkę) :) W tym marketowym na paski po 6 szt, w stołowym jak kojarzę tak samo.

Przechodząc do sedna sprawy - jak potnę te klisze, to co w przypadku gdy za jakiś czas miałbym zachciankę oddać taki film do wywołania? Da się czy jest on już później bezużyteczny i w żadnym punkcie nic z tym nie zrobią?

Sytuacja raczej hipotetyczna. Skoro filmy leżały w piwnicy XX lat, nikt pewnie ich wywoływał nie będzie ale zawsze szkoda coś uszkodzić bezpowrotnie :)

WALOD
22-09-2016, 23:04
Z pociętych negatywów na labie można bez problemu wykonać odbitki. W niektórych labach muszą być co najmniej po dwie klatki.

kazzi
23-09-2016, 14:20
Takie filmy przechowywane przez długi okres, zwinięte w rolki i wsadzone do pudełeczka po filmie maja tendencje do silnego zwijania się. Jak je potniesz na sześcioklatkowe odcinki również będą
się zwijać i ciężko będzie Ci je umieścić w tacce skanera. Film będzie miał tendencję do wypadania z prowadnic, a jego powierzchnia daleka będzie od płaskiej, co może być przyczyną nieostrych skanów.
Ja przed skanowaniem takiego filmu moczę film ok dwóch godzin w czystej przefiltrowanej wodzie, przed wyjęciem dodaje parę kropek zwilżacza i suszę obciążając dolny koniec. Zabieg ten ma na celu
zmycie różnego rodzaju zanieczyszczeń, które przylgnęły do filmu, a także zmiękczenie warstwy żelatynowej filmu. Jeżeli po takim zabiegu film dalej ma tendencje do zwijania się, to delikatnie go
zwijam mając emulsje na zewnątrz i wkładam na kilka dni ponownie do pudełeczka po filmie. Na ogół to wystarcza aby film się nie zwijał, a pocięty w paski łatwo dawał się wsuwać w prowadnic.
Kup sobie od razu potrzebą ilość koszulek do przechowywania negatywów. W żadnym labie nie powinno być problemów z kopiowaniem negatywów pociętych w kilkuklatkowe odcinki. Jak dobrze
zeskanujesz negatywy i je potem trochę opracujesz to nie będziesz miał potrzeby noszenia filmów do labu, bo wystarczą cyfrowe pliki.

markB
23-09-2016, 17:07
Bo negatywy i slajdy powinno sie przechowywać pocięte na odcinki 5-7 klatkowe w specjalnych koszulkach, a nie zwinięte w rolce.

RMC
26-09-2016, 21:36
OK. Czyli tragedii nie będzie. No to pozostaje zabierać się za skanowanie. Dzięki wszystkim za podpowiedzi.