PDA

Zobacz pełną wersję : D70 a wilgoc



Bolleque
05-09-2005, 10:44
Czesc,

Witam wszystkich. Jestem jak do tej pory biernym uczestnikiem forum (pod jego wplywem nabylem d70 - u Hesji oczywiscie :wink: - pozdrowienia przy okazji :) ). A ze fotograf ze mnie niedzielny to nie zabieralem do tej pory glosu merytorycznego :)
Mam nadzieje ze sie nie powtarzam ale ja takiego problemu na forum nie jeszcze nie widzialem.

Robilem zdjecia w dzungli - temperatura 35 - wilgotnosc 100%. Drugiego dnia aparat swirowac. Po 3 godzinnym marszu (z aparatem na szyi - a noz cos wylezie w krzakow) zaczely sie problemy. Nie zostal fizycznie zalany woda - najwyzej okapany moim potem - przed deszczem zawsze chowalem - torba byla wypchana silikonowymi kuleczkami do pochlaniania wilgoci.

1. dziala licznik zdjec - nie chce sie wlaczyc aparat - wyjmuje baterie
2. po ponownym wlozeniu baterii aparat jest dead
3. po godzinnym odpoczynku aparat wraca do zycia - szczesliwy robie kilka zdjec
4. po nastepnych kilku godzinach - aparat lezal caly czas i odpoczywal - jest znowu dead
5. przez nastepne 4 dni sprawdzam aparat co kilka godzin - w nocy kiedy jest chlodniej aparat sie wlacza - wszystkie funkcje sie wyswietlaja oprocz licznika zdjec - migawka dziala nie zapisuje zdjec - kiedy jest pare stopni wiecej aparat jest dead zupelnie
6. co najdziwniejsze po powrocie ze strefy rownikowej aparat odzyskal cudownie zdrowie (juz w samolocie mu sie poprawilo - nie ma zadnych problemow - robi zdjecia - ino swiszczy :wink:

Czy ktos mial podobne przejscia? Czy moj aparat jest wadliwy czy ten typ tak ma? Do serwisu go nie dam no bo jak opisze problem? Przeciez teraz dziala - powiedza ze jestem dziwakiem.

kyllan
05-09-2005, 10:56
Jak by to powiedzieć :?: D70 jest mało odporny na wilgoć (słabo uszczelniony), a jak sam zauważyłeś wilgotność w rejonie którym byłeś jest duża ;). Dobrze wiedzieć, że D70 przeżył w takich warunkach. :D

kwasik
05-09-2005, 11:03
robi zdjecia - ino swiszczy :wink:

a zlokalizowales co ci tak swiszczy??

Lolas
05-09-2005, 11:11
W samolocie jest bardzo suche powietrze (klimatyzacja), wiec dlatego szybko wysechl :)

mihow
05-09-2005, 11:16
Wydaje mi się, że D70 jak każde inne elektroniczne urządzenie nie lubi wilgoci, a tymbardziej wody (deszczu). Także powinno się unikać tego typu warunków...

Bolleque
05-09-2005, 11:16
czyli co? nalezy uznac ze ten typ tak ma?
Kolega mial kompakta Sony i nic mu nie bylo :evil:

Aparat przezyl ale co to za zycie :? Kiedy byl najbardziej potrzebny to nie robil zdjec a sluzyl za dodatkowe obciazenie plecaka :cry:

pebees
05-09-2005, 11:18
A trzeba było pojechać w Bieszczady.... :D
A tak poważnie - 35 stopni to i u nas się może zdarzyć, z dużą wilgotnością będzie też problem we Włoszech czy innych takich krajach. Wydaje mi się, że jednak coś z tym aparatem jest nie tak.

sailor
05-09-2005, 11:25
przez pare dni robilem foty z wody na regatach .. nie dalo sie uniknac zachlapania woda .. choc staralem sie chronic sprzet jak najlepiej .. ale aparat dzialal i dziala pbez problemow .. jednego dnia wytarlrm go tylko scierka zmoczona w slodkiej wodzie zeby soli przypadkiem sie gdzies nie wdalo

Antonina
05-09-2005, 11:58
Witaj pozazdrościć podróży można. może jakieś zdjęcia pokażesz , wracając do tematu przy tak dużej wilgotności jaka jest w dżungli to się nie dziw tam nawet profesjonaliści mają problemy ze swoimi profesjonalnym sprzętem tak więc D70 nie masz szans tam dobrze pracować
Pozdrawiam czekam na jakieś zdjęcia

Amadablam
05-09-2005, 12:10
Nikon D70 niestety nie jest aparatem szczelnym
oprocz wilgoci, do srodka dostaje sie mnostwo smiecia
i to nawet wtedy, kiedy obiektywy zmieniam w specjalnie do tego celu uszytym jedwabnym worku
wilgoc tez jest problemem - ja np. obwijam swojego D70 szczelnie folia (taka z rolki), niestety wilgoc dostaje sie tez przez obiektyw
problemy sa tez z temperatura ponizej 30 stopni - aparat odmawia posluszenstwa po okolo 15 minutach ekspozycji

z moich obserwacji wynika, ze np. z D100 az takich problemow nie ma
no ale ten akurat aparat jest bardziej profesjonalny

Bolleque
05-09-2005, 12:19
Z sama temperatura nie mialem problemow. Uzywalem go rowniez w 40 stopniowym upale ale przy nizszej wilgotnosci i nie bylo zadnych problemow.

A owijanie folia jest bezpieczne? Calkowicie sie wilgoci nie uniknie a ta co juz tam wejdzie to sie zagotuje i zakisi.

Amadablam
05-09-2005, 12:25
A owijanie folia jest bezpieczne? Calkowicie sie wilgoci nie uniknie a ta co juz tam wejdzie to sie zagotuje i zakisi.
dobra uwaga :-)
oczywiscie caly czas w folie zawiniety nie jest
niemniej jednak, keidy robilem zdjecia np. w dzungli w Indiach aparat owijalem dosc szczelnie folia - jak dotychczas nic mu sie nie stalo (a przezyl juz swoje)

co do upalu - z tym faktycznie nie ma problemu

hajdar
06-09-2005, 13:32
mi sie wydaje ze powinienes sie mocno cieszyc ze przezyl :mrgreen: te warunki. Robilem kiedys zdjecia klasycznym Pexnaxem (MZ 50) podczas powodzi w Gdańsku, chroniac go jak sie dało (ale caly czas padalo i chodzilem czesto po pas w wodzie wiec...) i nie dalem rady zrobic nawet rolki filmu - objawy podobne - tez nic mu sie nie stalo i po calodziennym suszeniu ożył- tej klasy aparat to zabawka jesli chodzi o odpornosc atmosferyczna i musisz sie z tym pogodzic, ze mocno ryzykujesz zabierajac go na takie wyprawy :wink:

mcc
13-09-2005, 14:52
Na takie wyprawy to sie chyba bardziej d2h i x nadaje. Jest szczelny i pancerny.

Grześ Pseudonim
13-09-2005, 15:59
Pozwolę sobie słóweczko.

Równiez w tym roku byłem w strefie równikowej - w Kenii (4 st. na południe od równika) - przy okazji foteczka z wioski Masajów:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


Wilgoć była taka, że gacie schły 3 dni na słońcu. Tam teraz zima i średnio raz dziennie padał słynny równikowy deszcz. Mój 1,5 roczny D70 zniósł to bohatersko, ani razu nie odmówił mi posłuszeństwa, nie wystąpiły najmniejsze objawy jakiegokolwiek niedomagania.

Więc śmiem twierdzić, że teza o "małej szczelności" D70 jest troszeczkę przesadzona, choć przyznam szczerze że zapomniałem wziąć z Polski higrometr :D i nie wiem czy wilgotność była pełne 100%, czy też tylko 98% :wink:

Może to jednak kwestia egzemplarza w pewnym stopniu?

Pozdrówka - Grzegorz

grafo
13-09-2005, 16:29
czyli jak widac D70 sprawdza sie w prawie kazdych warunkach :D

wertus
30-01-2007, 18:00
a miał ktos podobne przygody z d80
ostatnio chciałem popstrykac zimowe fotki ale akórat zaczeła się odwilż i padał strasznie mokry śnieg z deszczem
przemukł mi troche , lekko sie wystraszyłem ale po dwuch godzinach chodził bez problemów , acha i podczas zalania działał nadal , nie było problemów i oby tak dalej

MYSZ
30-01-2007, 21:14
Jedynym objawem warunków pogodowych w moim D70S był zaparowany wizjer i obiektyw, nic się nie zdarzyło, przecierałem z wody tylko stopkę lampy, aparat działał cały czas:)

robak_wroc
31-01-2007, 13:43
jak na razie moje cudo [czyt: D70s + 18-70] sprawdzil sie i na mrozie i podczas mocnych opadow sniegu, choc na sniegu to moze ze 20min max to bylo i przed kazda nowa klatka ladowal pod kurtka, bo jednak obawa jest ze jakis wodny potworek dostanie sie do bebechow.

co do wilgotnosci, to przytocze tutaj takie cos:

rzeka - pzeszkoda terenowa o wilgotnosci 100% :)

wiec to nie byla dzunglowa wilgotnosc 100% :)

CZOLG
31-01-2007, 13:49
Moj D70 tez byl wystawiony na dzialanie wilgoci. Robilem sporo zdjec podczas wielkiej wichury nad morzem, co chwile obiektyw do przecierania i wizjer, woda dodatkowo slona. W pewnym momencie kapalo az z niego, jednak posluszenstwa nie odmowil ani razu.

bodo23
31-01-2007, 16:31
Robiłem moim D70 zdjęcia w deszczu przy sporym wietrze i temp. ok 10 st C przez 3 godz - działał bez zarzutów, ale wilgotność powietrza w takich warunkach mimo deszczu była na pewno dużo mniejsza. Myślę że w Twoim przypadku zdezydowała właśnie bardzo duża wilgotność powietrza bo wtedy wilgoć jest w całym wnętrzu aparatu -D70 nie ma żadnych uszczelnień więc dlatego wariował. Niestety na takie wyprawy on mie jest przystosowany - jest to typowy amatorski sprzęt. Tu potrzebny jest D 200 i wyżej.
Pozdrawiam
bodo23

moshica
31-01-2007, 22:55
Ja też dodam coś od siebie. Mój D70 był dwukrotnie narażony na duże szoki termiczne, głownie latem w Turcji gdzie na słońcu z 50stopni było, bo aż korpus dosłownie parzył. Raz miałem go w placaku na plaży w Oludeniz, kamienista w dodatku tak rozgrzana że przy gruncie 60 stopni kaminie miały, to również wytrzymał, chociaż myślałem ze ja padnę ;-)
Chodziłem z nim również pół dnia u szyji ;-) Na riwierze jest wilgotność ok 70-80%. Odpukać działał bez zarzutu, aczkowliek bardziej obawiałem się jego przegrzania niż tej wilgotności. Jeśli miałbym jednak ryzkować 100% wilgotność, to chyba bym zrezygnował, no chyba że w zanadrzu miałbym gotówkę na nowy korpus, bo jednak wilgoć jeśli coś już uszkodzi to jest to 1 sypmtom, że jednak z nim coś nie tak....

Pozdrawiam
Moshica

wanczyk
01-02-2007, 00:01
W takich warunkach całkiem nieźle spisują sie chyba kompakty.
3 dni robienia fotek w monsunie (dorwał mojego ojca we Władywostoku) olympus c2100UZ nie odmówił posłuszeństwa ani raz......nieśmiertelny jest 6 lat i wciąż daje rade :P choć teraz to używam go do ekstremy a na szanowaną półkę trafił D70 :)