Zobacz pełną wersję : Obiektyw FX do Body DX...?
Witam...
Na wstępie napiszę, że czytałem wiele postów na temat takiej konfiguracji jak w temacie oraz odwrotnej, niestety nigdzie nie znalazłem jednej informacji, która mnie interesuje.
Wiem, że przy obiektywie FX zamontowanym do Body DX, obiektyw FX będzie miał inne kąty, które trzeba przeliczyć przez ogniskowa * 1,5 i będzie "pracował tylko środkiem" , ale jaka jest korelacja tej różnicy między tym co widać w wizjerze Body DX, a tym co matryca DX zarejestruje faktycznie ?
Czy będzie to tak, że w wizjerze będę widział rzeczywiste kąty obiektywu FX, a body DX tylko zarejestruje na karcie SD zdjęcie z innymi kątami ?
Czy to co zobaczę w wizjerze body DX będzie już przeliczone poprzez 1,5, czyli to co zobaczę w wizjerze będzie identyczne jak na zdjęciu ?
Wiem, że w odwrotnej konfiguracji body FX przelicza i zaciemnia w wizjerze to co będzie niewidoczne, ale przed zakupem obiektywu FX wolę zapytać,
niż się potem denerwować, że to co ustawiam przez wizjer jest w rzeczywistości inne na karcie SD.
Posiadam Nikona D80 z kitowym obiektywem 18-135 1:3,5-5,6G ED
oraz
AF-S Nikkor 70-300mm 1:4,5-5,6G ED VR.
Niestety w tych konfiguracjach brakuje mi światła :(
Zamierzam kupić:
AF-S Nikkor 4,0/24-120 G ED VR
Wiem, że to nie 1,8 lub 2,4 i szału nie będzie, ale z czasem chyba i tak przejdę na pełną klatkę, więc jedno szkło już będzie, a światło 4,0 to i tak lepiej niż 5,6 :)
Obiektywy stało ogniskowe mnie nie interesują (nie robię zdjęć w studiu i nie jestem zwolennikiem zmian obiektywu w terenie, już raz się tak bawiłem i D80 poszedł do czyszczenia i wymiany matówki.
Jeżeli macie inne propozycje co do jaśniejszego obiektywu ze zmienną ogniskową (z w miarę dużym zakresem) do Nikona D80 to proszę o propozycję.
Pozdrawiam...
Andrzej S.
Nie, jest tak:
body FX + obiektyw 50mm = 50mm
body DX + obiektyw 50mm = 75mm
i widzisz faktycznie takie ogniskowe.
Jedynie jeśli podłączysz do body FX obiektyw stworzony do body DX to będzie winieta.
Nikkor f4/24-120 VR to obiektyw do pełnej klatki i na twoim DX będzie miał 36-180mm co jest mało uniwersalne ale do body FX to świetny obiektyw.
Sigma 17-50 f2.8 do twojego body najlepiej opłacalny albo może stałki jak np taniutki 50mm 1.8 D lub nowsze już modele z silnikiem np 35/50/85mm G.
Nie, jest tak:
body FX + obiektyw 50mm = 50mm
body DX + obiektyw 50mm = 75mm
i widzisz faktycznie takie ogniskowe.
Prawie tak :) Ogniskowa to ogniskowa, nie zmienia się, niezależnie od wielkości matrycy. Jest tak, jak pisze autor wątku - zmienia się kąt widzenia. Czyli obiektyw 50mm ma na body FX kąt widzenia około 46 stopni (po przekątnej), ale już na body DX (o połowę mniejsza matryca) ma już tylko 31 stopni (czyli mniej więcej tyle, co obiektyw 75mm na FX) :)
W obu przypadkach (FX i DX) widzisz to, co rejestruje matryca (powiedzmy, bo niektóre lustrzanki nie pokazują w wizjerze 100% kadru, tylko np. 96%). Czyli podpinasz obojętnie jaki obiektyw i po prostu fotografujesz, nie musisz niczego przeliczać ;) Przeliczyć musisz tylko przy zakupie, żeby nie władować się w szkło zbyt szerokie lub zbyt wąskie :)
Obiektyw 24-120 ma "prawie" taki sam zakres jak używany przez Ciebie 18-135. Na długim końcu prawie nie zauważysz różnicy, ale różnica między 18 a 24mm jest już odczuwalna - radzę sprawdzić na posiadanym obiektywie, czy 24mm Ci wystarczy. Można powiedzieć, że pod względem kątów widzenia Twój obiektyw "zawiera" w sobie ten FXowy - jak się ograniczysz do przedziału 24-120, będziesz miał (poza światłem i pewnie jakością obrazka) to samo ;)
madebyzosiek
05-08-2016, 20:09
Jeżeli masz tylko DXa, to niczego nie przeliczaj, to dla Ciebie tylko niepotrzebny spam ;) 50 to 50, a 300 to 300 i tyle. A jak masz DX i FX to podłącz do obu i zobacz różnicę ;)
Tak jak napisano 50 to 50, tyle ci się wyświetli jako informacja o obiektywie którym robisz dane zdjęcie, w przeglądarkach nefów/jpg itp. Zmienia się tylko i wyłącznie kąt widzenia i ważne to jest tylko jak chcesz porównać do FX, jeśli masz tylko DX to nic nie przeliczaj, rób zdjęcia.
Potrzebuję w miarę uniwersalnego Zooma z lepszym światłem niż mam obecnie.
Polecacie Sigmę 17-50 2.8 tylko co mi po tak małym zakresie jak 17-50.
Widzę jednak, że chyba nie ma takiego uniwersalnego Zooma z dobrym światłem i trzeba kombinować z kilkoma obiektywami :(
Według mnie Twój pomysł nie jest najlepszy. Zyskujesz trochę światła (dla mnie mało istotne), szybszy AF, stabilizację, ale tracisz zakres (dół, mz b.istotna różnica). Dostajesz też porównywalną jakość optyczną, postępu w tym względzie raczej nie będzie. Jeśli w ciągu najbliższego półrocza nie masz zamiaru przejść na FX to strata pieniędzy (kwestia takiej zamiany przy ograniczonych funduszach to inna historia).
Zasadnicze pytanie, do czego ma być ten obiektyw? Co fotografujesz, że widzisz braki 18-135? I ile chcesz przeznaczyć na nowy (używany?)?
ck_dezerter
05-08-2016, 21:00
Witam!
Ja używam N24-120/4.0 vr pod DX (d300s i d7200) i sobie chwalę, ale używam w parze z N10-24. Jak mam za wąsko to zmieniam na szeroki, a ten zakres +jakość obrazka + stabilizacja bardzo mi pasuje. Pod dx miałem chyba ze 4 szkła z zakresu 17-50 (sigmy i tamrony ze światłem 2.8) i były jakieś takie "nijakie" - od dołu za wąsko, od góry za mało. Dopiero ten duet mi przypasował, a dodatkowo mam 24-120 pod FX w razie potrzeby. Jedyny minus jak dla mnie to wielkość - z założonym tulipanem jest zdecydowanie za duży i trudno się gdziekolwiek mieści.
pozdrowienia!
Powoli zastanawiam się, czy w ogóle pakować się w pełną klatkę...
Jedna rzecz której mi brakuje to światło, jak to jest możliwe, że smartfon zrobi jaśniejsze zdjęcie wieczorem i w nocy niż D-80 z tym obiektywem i lampą SB-900 ???
Powoli zastanawiam się, czy w ogóle pakować się w pełną klatkę...
Jedna rzecz której mi brakuje to światło, jak to jest możliwe, że smartfon zrobi jaśniejsze zdjęcie wieczorem i w nocy niż D-80 z tym obiektywem i lampą SB-900 ???
Hmmm... Skoro tak piszesz to sunie mi się na myśl tylko stopka kolegi nad Twoim komentarzem. (ck_dezerter) :D
A tak na poważnie opisz problem z nocnymi fotami?
Są niedoświetlone.
ISO 100 do 400 więcej staram się nie dawać.
Staram się robić zdjęcia z preselekcją czasu "S", ale "Auto" też szału niema, a nawet jest gorzej.
Czas nie dłuższy niż 1/80 - zdjęcia z ręki.
Ostatnio miałem problem z uzyskaniem jasnej twarzy osób na tle zachodzącego słońca.
Bracketing E.V. 2 (-2, 0, +2,) też do końca problemu nie rozwiązuje.
Generalnie mam problem ze światłem i balansem bieli chyba, i nie bardo wiem jak to ogarnąć.
A i jeszcze jedno, czy robiąc zdjęcia raczej okazyjnie (imieniny, urodziny, urlop, wycieczki), jest sens zamieniać D80 na np D750 ?
Czy może dopiero wtedy gdy D80 padnie całkowicie i na razie nie kupować szkieł FX tylko lepsze DX ?
No to może lepiej skupić się na szukaniu bezlusterkowca, który da ci dobrej jakości gotowe zdjęcia w automacie ?
D80 to aparat z 2007 roku, więc nie wymagaj od niego świetnych rezultatów z wysokich ISO.
Masz dość ekstremalne wymagania od staruszka d80 ;) Tu raczej rozpiętość tonalna matrycy jest problemem, nie jaśniejsze szkło.
Czyli chcecie powiedzieć, że za pomocą D80 nie da się zrobić wieczorem dobrego zdjęcia bez lampy i statywu ?
Ze obecne Smartfony są lepsze ?
Nie są lepsze, automatyka w nich wypluwa lepsze jpg ale z wielką utratą szczegółów po odszumieniu, a tego z automatu w D80 nie masz, musisz to robić sam przy wywoływaniu raw, no i da się zrobić D80 zdjęcia dobre ale trzeba wiedzieć jak, a wielu posiadaczy wspaniałych fonów marzy o zdjęciach jakie robi D80 z 50mm 1.8 D, które w komplecie kosztuje 600-700zł.
2pompony
06-08-2016, 00:12
Wszystkie (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) zdjęcia w moim portfolio są stare i zrobione D80, możesz zobaczyć, że da się zrobić nim dobrze naświetlone obrazki. D80 to piękny aparat i robi technicznie świetne zdjęcia, jeśli umie się go obsłużyć.
Myślę, że największym błędem w Twoim wydaniu jest fotografowanie na S, a nie A. Fotografując na S nastawiasz mu czas, który może być zbyt krótki - więć aparat nic na to nei może poradzić, bo nie otworzy bardziej obiektywu niż ma maxymalnie otwartą przysłonę. I jak światła pomimo tego jest zbyt mało aparat naświetla z czasem jaki mu nakazałeś - czego efektem są ciemne zdjęcia.
Pracując na A nastawiasz przysłonę - jak będzie zbyt mało światła aparat zrobi zdjęcie, bo czas może sobie wydłużyć - więc zdjęćie będzie jasne, ale poruszone. Wtedy albo statyw albo podpórka, albo ćwiczenia ręki, albo lampa - ale w każdym razie dajesz aparatowi szansę na poprawne naświetlenie. Pracując na S i dysponując zbyt szybkie czasy nie dajesz aparatowi żadnej szansy, wićę zdjęcia masz ciemne.
rabbitzzz
06-08-2016, 08:03
Nie wiem czy w d80 masz ustawioną max wartość z jakiej korzysta aparat ale jeśli tak to nie masz co się dziwić że zdjęcia będą ciemne. Ustawiasz czas na 1/80 (jak piszesz), apart dobiera max czułość czyli 400 a przysłony bardziej niż na 3,5 nie otworzy bo fizycznie nie może. Skorzystaj z rady 2pomony i zmień tryb na a potem porownaj kadry zrobione na S i na A. Zobaczysz że parametry będą się różnić i to znacznie.
Wysłane z mojego H60-L04 przy użyciu Tapatalka
david555
06-08-2016, 08:13
Przy preselekcji przysłony, fotografowanie dynamicznych scen przez niekoniecznie najjaśniejsze szkiełka może być ciut utrudnione.
Do statycznych scen, to jak najbardziej, ale żywe wolę łapać przy preselekcji czasu lub w manualu.
Czyli chcecie powiedzieć, że za pomocą D80 nie da się zrobić wieczorem dobrego zdjęcia bez lampy i statywu ?
Ze obecne Smartfony są lepsze ?
A jakim aparatem da się zrobić dobre zdjęcie wieczorem (zależy co rozumiesz przez wieczór) bez statywu? Oczywiście w nowszych aparatach możesz podbić ISO w miarę bezkarnie (bez utraty kolorów i szumu) ale tolerancja "dobrości" takiego obrazka to kwestia indywidualna. W d80 da się to wysokie ISO obejść, ale trzeba bardziej kombinować.
Wyświetl takie "lepsze" zdjęcie ze smartfona na większym ekranie, zobaczysz, czy jest naprawdę lepsze.
madebyzosiek
06-08-2016, 08:18
Przy ISO 400 i 1/80 wieczorem zdjęcia nie mają prawa być prawidłowo naświetlone... W D80 ISO 800 jest jeszcze użyteczne, do tego jasne szkło ze stabilizacją (na przykład Sigma 17-50 2.8) i możesz schodzić na 1/30 nawet (o ile obiekt fotografowany się nie porusza). Do tego ogarnij obróbkę RAWów i będziesz zadowolony. Pozdrawiam serdecznie :)
Ps. Ogólnie to zawsze byłem raczej zadowolony z obrazka d80. Wyjątek to właśnie zdjęcia nocne, w b.słabym świetle, głębokich cieniach. Przy trochę dłuższych czasach pojawiają się różnokolorowe świecące kropki (hot pixel). Złośliwi mawiają, że d80 to jedyny aparat, którym zrobisz zdjęcie nocnego nieba bez zdejmowania dekielka z obiektywu ;)
Witam...
Na wstępie napiszę, że czytałem wiele postów na temat takiej konfiguracji jak w temacie oraz odwrotnej, niestety nigdzie nie znalazłem jednej informacji, która mnie interesuje.
Wiem, że przy obiektywie FX zamontowanym do Body DX, obiektyw FX będzie miał inne kąty, które trzeba przeliczyć przez ogniskowa * 1,5 i będzie "pracował tylko środkiem" , ale jaka jest korelacja tej różnicy między tym co widać w wizjerze Body DX, a tym co matryca DX zarejestruje faktycznie ?
Czy będzie to tak, że w wizjerze będę widział rzeczywiste kąty obiektywu FX, a body DX tylko zarejestruje na karcie SD zdjęcie z innymi kątami ?
Czy to co zobaczę w wizjerze body DX będzie już przeliczone poprzez 1,5, czyli to co zobaczę w wizjerze będzie identyczne jak na zdjęciu ?
Wiem, że w odwrotnej konfiguracji body FX przelicza i zaciemnia w wizjerze to co będzie niewidoczne, ale przed zakupem obiektywu FX wolę zapytać,
niż się potem denerwować, że to co ustawiam przez wizjer jest w rzeczywistości inne na karcie SD.
Posiadam Nikona D80 z kitowym obiektywem 18-135 1:3,5-5,6G ED
oraz
AF-S Nikkor 70-300mm 1:4,5-5,6G ED VR.
Niestety w tych konfiguracjach brakuje mi światła :(
Zamierzam kupić:
AF-S Nikkor 4,0/24-120 G ED VR
Wiem, że to nie 1,8 lub 2,4 i szału nie będzie, ale z czasem chyba i tak przejdę na pełną klatkę, więc jedno szkło już będzie, a światło 4,0 to i tak lepiej niż 5,6 :)
Obiektywy stało ogniskowe mnie nie interesują (nie robię zdjęć w studiu i nie jestem zwolennikiem zmian obiektywu w terenie, już raz się tak bawiłem i D80 poszedł do czyszczenia i wymiany matówki.
Jeżeli macie inne propozycje co do jaśniejszego obiektywu ze zmienną ogniskową (z w miarę dużym zakresem) do Nikona D80 to proszę o propozycję.
Pozdrawiam...
Andrzej S.
pytasz sie o cos a odpowiedz masz w rece :)
70-300vr to szklo fx, bo mozna skutecznie go podlaczac do body fx tak samo jak wspomniany przez Ciebie 24-120, natomiast 18-135 juz jest szklem dx no i przez to ze ogniskowe z obiektywow ktore juz posiadasz w pewnym zakresie sie pokrywają to sam mozesz zobaczyc jaka jest roznica w wizjerze na roznych ogniskowych
przelicznik 1,5 stosuje sie aby przeliczyc sobie jaki bedzie kat widzenia na danej ogniskowej na fx.... czyli jezeli swojego 70-300 podepniesz do puszki fx to na 300mm z puszka fx bedziesz mial obrazek taki jak na 200mm w dx, ot tyle
w Twoim przypadku zmiana puszki na fx nie zaowocuje lepszymi zdjeciami bo brakuje Ci wiedzy i doswiadczenia.... podszkol sie z dziedziny poprawnego ustawiania ekspozycji zanim wydasz kupe forsy ;)
pozdrawiam! :)
2pompony
06-08-2016, 13:55
Ps. Ogólnie to zawsze byłem raczej zadowolony z obrazka d80. Wyjątek to właśnie zdjęcia nocne, w b.słabym świetle, głębokich cieniach. Przy trochę dłuższych czasach pojawiają się różnokolorowe świecące kropki (hot pixel). Złośliwi mawiają, że d80 to jedyny aparat, którym zrobisz zdjęcie nocnego nieba bez zdejmowania dekielka z obiektywu ;)
Miałem ten aparat przez parę lat, przeczołgałem go przez wszystkie możliwe sytuacje i złego słowa nie dam powiedzieć. Jedyny hotpixel (a fotografowałem nocą sporo) jaki zanotowałem, to ten na ekranie z tyłu, który zobaczyłem już w sklepie, ale uznałem, że to taka ciekawostka i znak szczególny.
Warunek jest jeden - trzeba umieć go obsłużyć, znać podstawy (słynne ISO, przysłona i czas), no i rozumieć, że fizyki się nie przeskoczy...
david555
06-08-2016, 14:42
Podobny jest mechanizm mojego małego sentymentu do D50.
Wypluwał ładne obrazki.
Różnie tam o nim różni źli ludzie powiadali, ale i tak przed nim bieżył baranek. :)
Miałem ten aparat przez parę lat, przeczołgałem go przez wszystkie możliwe sytuacje i złego słowa nie dam powiedzieć. Jedyny hotpixel (a fotografowałem nocą sporo) jaki zanotowałem, to ten na ekranie z tyłu, który zobaczyłem już w sklepie, ale uznałem, że to taka ciekawostka i znak szczególny.
Warunek jest jeden - trzeba umieć go obsłużyć, znać podstawy (słynne ISO, przysłona i czas), no i rozumieć, że fizyki się nie przeskoczy...
Widać moje umiejętności były zdecydowanie za słabe, bo jak patrzę np.na zdjęcie przy ISO 800, czas 1/6 s, przy kiepskim świetle (nie osłonięte jarzeniówki) to jest sporo kolorowych kropek w cieniach. Widoczne przy powiększeniu. Da się z tym żyć, no ale tak już jest.
irek6311
06-08-2016, 15:47
D80 przy ISO 800, czas 1/6 s w ciemnym pomieszczeniu zrobi słabe zdjęcie, kolorowe kropki to wychodzą jak więcej zdjęć na długich czasach robisz i przy ISO większym lub równym 800 (wyższe jeszcze ISO od 800 to już masakra).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.