PDA

Zobacz pełną wersję : Autofocus do makro



DMQuadro
28-03-2016, 14:00
Mam zamiar zająć się makro. Co mam:
– Micro-NIKKOR 55mm 1:2.8
– zestaw pierścieni z przenoszeniem automatyki.
Pytanie brzmi, czy warto inwestować w którąś setkę z autofocusem? Wybór jest wielki: Nikkor, Sigma, Tamron, Tokina – każda marka ma niezłą, dającą odwzorowanie 1:1.
Czy w makro autofocus się sprawdza? I czy nie lepiej kupić np. któryś jasny m42 i bawić się odwróconym?
Rozumiem, że tu wiele zależy od obiektów, pomysłów i tp. Mimo wszystko – czy autofocus działa przy makro?
Z góry dziękuję za opinie.

poste
28-03-2016, 22:57
A dlaczego af miałby nie działać przy makro? Wszystko zależy co i jak fotografujesz.
Są sytuacje, kiedy af bywa potrzebny, bo obiekt niechętnie pozuje ;)
Zwróć uwagę, w jakiej odległości od obiektywu uzyskujesz skalę 1:1 co bywa istotne, tu ~"setki" wypadają nieźle.
Będziesz mieć więcej światła w porównaniu z zestawem z pierścieniami.

MilekS
29-03-2016, 02:49
W praktyce w makrofotografii raczej rzadko korzysta się z AF. Potrzebna jest lepsza kontrola nad ostrością niż możliwa do uzyskania w trybie automatycznym.
Co zaś do pierścieni - nabycie starszej kostrukcji (bez AF) "prawdziwego" obiektywu makrofotograficznego, ze skalą 1:1, wydaje się lepszą drogą niż tani obiektyw stałoogniskowy i pierścienie. No i moje doświadczenia to potwierdzają.
Co zaś do odwrotnego mocowania - zwróć uwagę do jakiej skali odwzorowania się to stosuje. Po prostu zastosowanie w innej sytuacji niż makro 1:1.

Dark
29-03-2016, 08:12
AF w makro, przy bardzo małych skalach, przeważnie bardziej przeszkadza niż pomaga.
- GO jest tak mała, że jak nawet złapiesz ostrość, dociśniesz aparat przyciskając spust migawki, to możesz przestrzelić o te 0,5 mm. GO można zgubić robiąc nawet wdech lub wydech.
- jak jest ciemno, GO może się gubić i stracisz więcej czasu na ustawianie ostrości a obiekt w tym czasie Tobie zwieje.
- przy ruchliwych obiektach, jak musisz trzaskać seriami, AF-C nie wyrabia i wygodniej jest śledzić obiekt przesuwając aparat wraz z nim.

Jak kolega wyżej, zainwestuj w normalny obiektyw makro, nawet starszą konstrukcję. Przypuszczam, że dla większości fotografów skala 1:1 jest aż nadto. Odwrotne mocowanie, zwłaszcza z obiektywami szerokokątnymi, to już przy zabawie z na prawdę niewielką drobnicą...

TOP67
29-03-2016, 08:19
Przede wszystkim, to pierścień ostrości służy do ustawiania skali odwzorowania. A ostrzy się oddalając cały zestaw od obiektu.
AF może się przydać przy fotografowaniu motylków itp, przy skalach rzędu 1:4-1:2

deep
29-03-2016, 09:08
Do motyli i innych latających stworów to idealnie nadaje się AF200/4 Micro.

TOP67
29-03-2016, 09:11
Do motyli wystarczy 70-300 z pierścieniem.

Dark
29-03-2016, 10:10
Do motyli wystarczy 70-300 z pierścieniem.

Jakość obrazu z tego zestawu, w porównaniu z jakimkolwiek obiektywem makro, jest kiepska. Jedyna zaleta to rzeczywiście duża odległość ostrzenia. Przetestowałem organoleptycznie ;)

DMQuadro
29-03-2016, 11:58
Dzięki za wypowiedzi, złapałem nieco o co chodzi. Próbowałem z pierścieniem wczoraj przy 50/1.4 - trzeba na kilka cm się zbliżyć - to tylko dla statycznych obiektów pasuję.
AF 200/4 Nikona według Rockwella - best of the best, jest nie do kupienia, są za to starsze wersje, manualne, na ebay, za ok. 800 zł - pytanie co będzie lepsze jakaś 100 z AF czy manualne 200?

deep
29-03-2016, 12:07
AF200/4 jest do kupienia, tylko nie u nas i nie jest tani, ale spokojnie można upolować.

Dark
29-03-2016, 12:09
Dzięki za wypowiedzi, złapałem nieco o co chodzi. Próbowałem z pierścieniem wczoraj przy 50/1.4 - trzeba na kilka cm się zbliżyć - to tylko dla statycznych obiektów pasuję.
AF 200/4 Nikona według Rockwella - best of the best, jest nie do kupienia, są za to starsze wersje, manualne, na ebay, za ok. 800 zł - pytanie co będzie lepsze jakaś 100 z AF czy manualne 200?

Masz jeszcze Sigmę 150/2.8 i Tamrona 180/3.5. Oba z AF i na motylki jak znalazł. Powinny być łatwiejsze do dorwania i tańsze niż ten Nikkor 200/4.

Co do wyboru ogniskowej i braku/obecności AF, to generalnie zależy kto do czego używa i co woli. Ja np. fotografuję drobnicę poniżej 10mm, a bywa że poniżej 1mm. Najczęściej korzystam z 60tki (Nikkor Micro D) na pierścieniach, mieszku lub mocowanej odwrotnie 28ki. Czasem podpinam wręcz obiektywy mikroskopowe. AF w zasadzie nie potrzebuję.

Jeśli ktoś foci też portret, używa makro do krajobrazu, poluje na motylki i ważki z dystansu, to AF może się przydać.

Zdebik
29-03-2016, 12:10
Jesli chcesz robic glowy szerszeni, to zaden AF nie pomoze.

Jarek78
29-03-2016, 12:13
Polecam Sigmę 150 2.8 (czy to wersja OS czy bez OS)

DMQuadro
29-03-2016, 12:16
Czy dłuższy tele z macro oznacza większą odległość od obiektu?

TOP67
29-03-2016, 12:35
Czy dłuższy tele z macro oznacza większą odległość od obiektu?

Zasada jest prosta. Przy skali 1:1 odległość = 4 * ogniskowa. Czyli generalnie im większa ogniskowa, tym dalej.
Ale trzeba brać pod uwagę kilka rzeczy: Odległość liczy się od matrycy, obiektywy lubią zmieniać ogniskową przy bliskich odległościach, dokładanie pierścieni do teleobiektywów jest mało efektywne.
Telekonwerter zmienia skalę, bez zmiany odległości ostrzenia.

deep
29-03-2016, 12:36
Generalnie tak, ale dużo zależy od konstrukcji obiektywu, od tego jak mocno skraca się jego ogniskowa.

DMQuadro
29-03-2016, 12:54
Czy kolejność połączonych walorów tele-macro będzie taka?:
Nikkor AF 200/4
S 150, T 180
różne setki

Czy stare manualne 200/4 Nikkora nie warto brać pod uwagę? To w sumie najtańsza opcja. Na ebay jest kilka z Japonii, wyjdzie ok 800 zł.

TOP67
29-03-2016, 12:57
W przypadku obiektywów makro śmiało można brać starsze konstrukcję. To były zawsze bardzo ostre obiektywy. W nowszych jest zwykle największa poprawa w pracy pod światło, a przy makro nie jest to najczęstsze. Obecność AF, jak już wyjaśniono, jest mało przydatna.

deep
29-03-2016, 13:02
Pamiętać trzeba tylko, że przy manualnych szkłach macro Nikona, skal odwzorowania to 1:2 a jak chcemy 1:1 to trzeba użyć pierścieni pośrednich lub konwerterów (przy 200/4)