PDA

Zobacz pełną wersję : Lowepro



bogdi64
29-02-2016, 19:26
witam, kto jest teraz przedstawicielem na nasz piękny kraj, mam mała awarię i może oni mi pomogą

bogdi64
02-03-2016, 19:22
i niestety nie pomogli, to znaczy może i by pomogli, jeśli by się odezwali, a tak mój list pozostał gdzieś w świecie netu bez odpowiedzi, czyż by legendarna gwarancja była tylko legendą ? i kończy się razem z zaniknięcie paragonu ?, aby nie było nieporozumień, nie chciałem nawet z niej korzystać ja tylko poprosiłem o podanie mi - JAK mogę KUPIĆ pewną drobnostkę do plecaka, która się rozleciała ... ...
na pewno przy następnym zakupie mocno się uśmiechnę gdy usłyszę od sprzedawcy o magicznej gwarancji
ps: oprócz plecaka, mam jeszcze 5 toreb tego producenta

siwyozzman
03-03-2016, 13:54
Też chciałem dokupić jeden z pasków do plecaka - napisałem jakiś czas temu i... cisza. Jeżeli komuś udało się w podobnej sprawie coś załatwić proszę o info. bodi64 - może pod zły adres piszemy? :mrgreen:

bogdi64
03-03-2016, 14:11
niestety to już w moim przypadku druga firma FOTO, która, powiedzmy delikatnie - nie utrzymuje kontaktu z klientem, dopisuję do niej też NANEU PRO :(
może warto zastanowić się na przyszłość, czy kupić RENOMOWANY sprzęt, bez serwisu pogwarancyjnego, a może "mniej" renomowany za 1/3 wartości, gdzie od razu będzie wiadomo, że po 2 latach eksploatacji go utylizujemy ;)

dmk
03-03-2016, 16:46
Kupiłem już tańszy plecak to zutylizował się na jednym z pierwszych plenerów sam :(

mazon
03-03-2016, 19:19
Napisz co Ciebie boli producentowi i że dystrybutorzy nie odpowiadają na Twoje e-maile - http://www.lowepro.com/support - mój kolega tak zrobił i po kilku tygodniach dostał nowe szelki do mocowania torby oraz części zamienne do szelek które miał uszkodzone, okrasił swojego e-maila kilkoma zdjęciami pokazującymi uszkodzony produkt.

bogdi64
03-03-2016, 19:43
pękły plastiki, które niestety wzorem i rozmiarem są zastrzeżone, chciałem kupić !, nie liczyłem na naprawę gwarancyjną, niestety, zero odpowiedzi, teraz już pozamiatane, kupiłem inne, niestety wiąże się to z większymi przeróbkami )cięcie i wstawianie nowych pasków - to już zrobione, a jakiś drobny niesmak pozostał - kontaktowałem się z polską stroną LOVEPRO

conio
04-03-2016, 14:17
Warto czasem skontaktować się z "ponadpolskim" oddziałem (byle nie miał siedziby w PL), zazwyczaj są bardziej skuteczni, a przede wszystkim, mam wrażenie, że doceniają tzw. satysfakcję klienta. Niestety z PL jest często inaczej, brak kontaktu/nie da się/etc. A później różni dystrybutorzy, być może którzy wyrośli z "bazarowych cwaniaków", dziwią się, że im biznesy nie idą.

KaarooL
05-03-2016, 11:30
Poland jest traktowany przez koncerny jak kraj trzeciego świata, w wielu dziedzinach... Raz że drogo, dwa że klient ma kupić i nie marudzić, nie zabierać czasu.

Ostatnio potrzebowałem kółka do markowej torby podróżnej - zostało gdzieś w trasie, hehe.

Cena w przedstawicielstwie niemieckim 4,5 EURO, cena w polandzie 45 zł. Podoba Wam się przelicznik? Dla zasady zamówię to w DE, żeby nie karmić rodzimych pasibrzuchów.

cezarycezary
06-03-2016, 23:57
Wstyd :(

conio
08-03-2016, 00:56
Nie chcę uogólniać, ale odnoszę wrażenie, że firmy = oddziały zagranicznych firm, mają generalnie bardziej w czterech literach. Trochę tak jakby wg schematu: lokalny derektorek polandowskiego (pod)oddziału, podlegający (nad)oddziałowi regionu, a który dopiero podlega pod "centralę". Czyli bardzo daleko od "centrali". Dodatkowo derektorek zapatrzony w swoje kejpiaje (czyt. sprzedaż) , co by (nad)oddział był happy, że im wykręca sprzedaż. A obsługa posprzedażowa? A reszta? Reszta się nie liczy, a jak się nie podoba, to se piszczcie do "centrali" (lub na Berdyczów).
Podam przykład (opisywany w wątku o fotelach): fotel dxracer - "elementu nie da się kupić".

Kontrprzykład: w umywalce pewnej okrągłej (polskiej) firmy od ceramiki sanitarnej, ułamał mi się element, jak się później okazało był "elementem systemu odpływowo-przelewowego". Telefon do tej firmy, bo nawet nie wiem jak się ten element nazywa i jak go szukać. Po szybkim ustaleniu co to jest, dostaję info, że standardowo stanowi on element całego zestawu "odpływowo-przelewowego" i nie jest do kupienia "luzem". Niedobrze, bo mniejsza o koszt całego zestawu (120 zł), to pozostaje kwestia pełnego demontażu/montażu całości. Więc dostaję info, że mają ze zdekompletowanych zestawów taki element i mogą wysłać. Po 3 dniach dostaję paczkę ze wspomnianym "elementem systemu odpływowo-przelewowego". Da się? Da się!

Kontrprzykład: Po 5 latach w meblach polskiej firmy z rejonu kuj-pom, odbarwia się jeden blat. Złożenie reklamacji. Po tygodniu przyjeżdża ekipa z nowym blatem (240 x 60 waga coś ok. 30 kg), wymieniają bezkosztowo. Da się? Da się!

Sorry za OT.