Zobacz pełną wersję : ultra wolne dyski - problem
Zagwozdka następującego typu. Mam w kompie 3 dyski - plaxtor 128Gb SSD jako system, do tego WD 320Gb i WD 1TB. Kilka dni temu zauważyłem że jakakolwiek praca z dyskami to droga przez męką - otwieranie "mój komputer" 10 sekund. Jakiekolwiek otworzenie folderu też kilka-kilkanaście sekund. Dyski nie są zawalone danymi by tak to miało wyglądać - zresztą ilość danych się nie zmieniła a tydzień temu działało normalnie. Po otworzeniu"mojego komputera" na górze się to wszystko łąduje i po 10 sekundach pasek postępu dolatuje do konca. Myślałem ze to wina dysków WD więc je odłączyłem i odpaliłem kompa z samym SSD - problem pozostał. Co jest grane - dysk najnowszy nie jest - ma z 1.5 roku - ale też nie jest jakoś zażynany - na kompie internet jedynie śmiga bo foty robię rzadko. Są jakieś narzędzia do skanowania ? Obleciałem to HD tune pro i było OK.
Kilka pytań:
1. Jak stary jest Twój system, kiedy go instalowałeś?
2. Czy po odpięciu dostępu do sieci (wypięcie kabla lub wyłączenie WI-FI) problem pozostaje?
3. Jak stary zasilacz masz w kompie i jaki to model?
4. Jak wygląda temperatura (C) na CPU i na mobo?
Możliwe że Twój komp został zasyfiony jakimś badziewiem i robi za zombie w sieci - stąd punkt 2. Możliwe też że sypie Ci się np. SSD i to zamula całość. Zawsze możesz sklonować system na jakiś inny dysk i zobaczyć co wtedy...
Andrzej1974
03-02-2016, 20:29
Ja bym raczej postawił na problemy z SO ew. jakiś syf Cię się wdarł.
Przeskanuj go combofix i daj znac ile syfu znalazł :)
Ile masz wolnego miejsca na tym SSD?
Odpal też menadżera zadań i zobacz co i ile ci żre zasobów kompa.
Panowie - z tego co pamietam to napisze. Wolnego miejsca jest okolo 56GB. Zasilacz roczny Chieftec (chyba tak to sie pisze). System win7 instalowany na dysku - wiec okolo 1.5 roczny.
Na chwile obecna jednak problem sie poglebil - odlaczylem pozostale dwa dyski by sprawdzic czy sam SSD zamula. I zamulal. Po czym nie wiem co mnie podkusilo i odlaczylem SSD, poodkurzalem w srodku. Potem cos mnie podkusilo by sprobowac zmienic kable do dysku te SATA zdaje sie. No i finalnie sobie tak namieszalem z kablami ze juz nie ogarniam co gdzie bylo wpiete.. :( Klasyka tematu. Robilem rozne kombinacje i komunikat jaki widze to:reboot and select proper boot device. Przywrocilem BIOS do ustawien fabrycznych. Wrzucilem w naped plytke z windowsem. Jak mam podpiety SSD i CD to sytuacja: reboot and select proper ... (niezaleznie od ustawien bootowania w BIOSie (robilem rozne kombinacje). Sytuacja sie ciut zmienia gdy podepne dysk HDD 320Gb (na ktorym przed kupnem SSD mialem system). Jak mam ten dysk 320Gb i CD to wtedy pokazuje okno z info ze windows failed to start, wloz plyte isntalacyjna, zrestartuj itp. Po czym na dole status 0xc00000f i the boot selection failed becouse a required device is inaccessible. No wiec jakby stanalem w miejscu .... Jutro poprobuje cos z kablami i na milion kombinacji to jakos popodlaczam - moze ruszy...
1. Stawiam na robale.
2. W instrukcji płyty głównej będą ponumerowane złącza SATA. System na 1. Przewody chyba nie maja znaczenia, ale u mnie 1 był czerwony, kolejne pomarańczowe. Jak brak instrukcji to poszukać w sieci. Sprawdzić ustawienia Biosu dla dysku SSD. Niektóre opcje potrafią wyłączyć dysk i cały komputer /u mnie chyba AHCI blokowało start komputera/.
3. Podpiąć na 1 system, włączyć zewnętrzny antywirus /komputer świat wydał płytę ratunkową chyba styczeń 2016/ jest full wszystkiego do naprawy Windowsa, albo dowolny inny. Bootować najlepiej z CD.
4. Jak pomoże, podpinać kolejne dyski i ponownie wszystko skanować.
Borat1979
03-02-2016, 23:13
Jaki milion kombinacji jak do każdego dysku idzie tylko jedne kabel sata + zasilanie? Odłącz wszytkie dyski, podłacz SSD do pierwszego gniazda sata na płycie, ustaw w BIOSie bootwanie z dysku twardego.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mrpierc.jecool.net/wp-content/uploads/boot-priority.jpg)
Sprawdź tą opcję i przełącz na native IDE bo na AHCI u mnie np. wywala bluescreena przy starcie systemu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/originalvmpbl1px1-1.jpg
źródło (http://forum.crucial.com/t5/image/serverpage/image-id/2870iED1A8A532B7A0A47/image-size/original?v=mpbl-1&px=-1)
robilem tak - podpinalem SSD do sata1, bootowanie z dysku i problem pozostal. Zasadniczo w BIOSie dysk widac. Czy ewentualnie jak jutro zaniose sam dysk do roboty i informatycy go podepna do kompa to beda mogli sprawdzic czy w ogole dziala i nie padl...? I czy takie dzialanie nie bedzie mialo na to wplywu na to ze tam jest zainstalowany system ? I czy ewentualnie informatycy beda mogli sam dysk przeleciec jakims firmowym antyrobactwem ? Pytam lamersko ale juz zdurnialem lekko wiec wole sie upewnic :) Standardowo mialem ustawione na IDE. Zmienilem tez w ramach testow na AHCI i bez poprawy. Powrocilem zatem na IDE.
Borat1979
03-02-2016, 23:25
Czy ewentualnie jak jutro zaniose sam dysk do roboty i informatycy go podepna do kompa to beda mogli sprawdzic czy w ogole dziala i nie padl...? I czy takie dzialanie nie bedzie mialo na to wplywu na to ze tam jest zainstalowany system ? I czy ewentualnie informatycy beda mogli sam dysk przeleciec jakims firmowym antyrobactwem ? .
Będą mogli jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że po usunięciu syfu system się nie odpali i konieczna bedzie reinstalacja.
Ja bym bardziej niż na robactwo stawiał na problem z samym dyskiem.
ale kurde zeby plaxtor siadl ... no coz - nic nie jest wieczne. Zobaczymy jak jutro pojda testy dysku robione juz przez zawodowcow a nie amatora :)
Borat1979
03-02-2016, 23:42
ale kurde zeby plaxtor siadl ...
A co w tym nadzwyczajnego?
to raczej nie dysk made in biedronka, wiec nie zakladalem ze tak szybko zdechnie (o ile zdechl rzecz jasna). No ale jak to z dyskami - rozne sytuacje sie zdarzaja roznym dyskom wiec luz. Bywa ..
Carlos_lo
04-02-2016, 00:02
jesli to robak, to mogl sie mocno wgryzc, u mnie ostatnio zamulil jakis bezrobakowy soft, przywrocilem do stanu przed instalacja, robcie backupy, nawet codziennie;)
1. Po co tak kombinować :) Podłącz SSD do dowolnego portu SATA i ustaw w biosie bootowanie z tego dysku.
2. Sprawdź S.M.A.R.T. Plextora.
Andrzej1974
04-02-2016, 05:47
ale kurde zeby plaxtor siadl ... no coz - nic nie jest wieczne [...]
A ile ten dysk liczył wiosen?
to raczej nie dysk made in biedronka, wiec nie zakladalem ze tak szybko zdechnie (o ile zdechl rzecz jasna). No ale jak to z dyskami - rozne sytuacje sie zdarzaja roznym dyskom wiec luz. Bywa ..
Na 99,99%, że SSD "nie zdechł".
dysk powrócił od informatyków. Został podłaczony do normalnego kompa i od razu zakrzyczał by zainicjowac partycję. Więc jakby musiał gdzies ja zgubić z bliżej nieznanych powodów. No więc zainicjowano, utworzył wszystko tak jak trzeba i działa. Wgralismy jakies pliki, podpielismy przejściówka do lapka i pokazał się jako dysk z tymi plikami. Więc wychodzi na to ze dysk już działa, aczkolwiek jest czysty.. :) Informatyk stwierdził ze gdzieś musiała się partycja wywalić czy cóś a jakby nie ma w tej chwili czasu by badac ten dysk róznymi narzędziami. Został sformatowany i działa.Co było przyczyna - nie mam bladego pojecia. Może jakies robactwo rozpieprzyło partycję albo cos innego - tego się pewnie nie dowiem.
Kilka dni temu robal rozwalił mi partycję na dysku wymiennym USB. Co dziwnego, pod Win7 kompletna kaszana, nic nie działało i nic nie odpalało. Dysk stukał głowica jak szurnięty. Podpięty pod WinXP zadziałał normalnie. Skopiowałem pliki, dysk sformatowałem, wszystko przeskanowałem, robactwo poleciało w kosmos i działa jak nowy i pod 7 i pod XP.
pewnie robactwo...
No ale teraz pytanie - czy po sformatowaniu i inicjacji nowej partycji na SSD robactwo wyleciało czy nalezy to jeszcze jakos skanować/czyścić ? Wolę zapytać by znów czegoś nie spartolić :)
Ewentualnie podpowiecie jakies narzędzie do przeskanowania dwóch pozostałych dysków - bo cholera wie czy coś się nie rozprzestrzeniło ?
Po sformatowaniu na dysku nic nie powinno pozostać.
"czy po sformatowaniu i inicjacji nowej partycji na SSD" - chyba odwrotnie?
Chłopaki wymienili już "combofix", obadaj też różnymi AV po bujnięciu kompa z pena albo płyty. Zaprzyjaźnij się też z programem spybot.
Z ciekawości - oglądasz jakieś różowe stronki albo używasz darmowego antywir'a? Są to podstawowe metody na załapanie syfa.
- może być ze odwrotnie - nie jestem informatykiem i pomijam takie różnice
- OK, powalczymy z combofixem
- różowych stronek brak, antywir darmowy :(
Dzięki za informacje chłopaki :)
Zainwestuj Chłopie 10 zł miesięcznie w NOD32 albo Kaspersky, zależnie od preferencji... Pożyjesz spokojniej, bo darmowe AV z założenia słabo działają...
Carlos_lo
04-02-2016, 14:36
przeczesz pozostale dyski
Ja pracuje przez 3 lata na jednym systemie bez problemów. Zainstalowana darmowa avira. Co jakiś czas robie defragmentacje i uruchamiam wise care 365. System chodzi jak nowy. Polecam każdemu ;)
wasilewk
04-02-2016, 16:08
Ja miałem podobnie: wyrzuciłem zwykłe dyski i został sam SSD --> ale czasem (co kilka uruchomień) system zakrzyczy boot error. Wtedy wyłączam na chwilę zasilacz (klawiszem z tyłu) i potem wszystko jest ok. System to 64bit Win10 i płatny ESET, internet na stałe.
Ja miałem podobnie: wyrzuciłem zwykłe dyski i został sam SSD --> ale czasem (co kilka uruchomień) system zakrzyczy boot error. Wtedy wyłączam na chwilę zasilacz (klawiszem z tyłu) i potem wszystko jest ok. System to 64bit Win10 i płatny ESET, internet na stałe.
Ej, mam to samo!!! Kurna, walczę z tym nie wiem już ile czasu i jest to mega uciążliwe. Często pracuję zdalnie i ch... mnie trafia, jak nagle przytrafi się takie coś. Nic nie można zrobić :(
Konfig praktycznie ten sam: W7 64bit i płatny, legalny ESET. Ciekawe czy to wina antywira.
- - - - kolejny post - - - - - -
Już podejrzewałem nawet jakieś zbieranie ładunku elektrostatycznego, bo wystarczy, że poruszam tym dyskiem + wyłącze/włączę zasilacz i wszystko wraca do normy.
Sam już nie wiem. Komp nowy, zasilacz z górnej półki, a tu takie coś.
Andrzej1974
04-02-2016, 17:09
"Komp nowy, zasilacz z górnej półki (...)"
... a system z dolnej... ;-)
Panowie, z tymi błędami przy odpalaniu kompa to jakieś jaja macie. Takie coś to trzeba ogarnąć definitywnie i zapomnieć zamiast się męczyć. Popatrzyłbym na pamięć RAM i jakiś ewentualny upgrade BIOS'u. Osobiście nie tknąłbym windy 10 nawet za darmo - wolę 7 lub ewentualnie 8.1 dopóki są wspierane...
Ja pracuje przez 3 lata na jednym systemie bez problemów. Zainstalowana darmowa avira. Co jakiś czas robie defragmentacje i uruchamiam wise care 365. System chodzi jak nowy. Polecam każdemu
To że Ci się udało, nie znaczy że działa skutecznie a defragmentacja dysków w obecnych czasach to relikt (rodem z ery zapchanych dysków typu PATA 813mb), więc nie żartuj...
To że Ci się udało, nie znaczy że działa skutecznie a defragmentacja dysków w obecnych czasach to relikt (rodem z ery zapchanych dysków typu PATA 813mb), więc nie żartuj...
To może i jest relikt, ale definitywnie nie z czasów PATA. Dopiero od czasu pojawienia się dysków SSD z bardzo szybkim losowym dostępem defragmentacja ma mniejsze znaczenie.
Również sugeruję dokładne sprawdzenie pamięci RAM - memtest86+, minimum ok 1-2h per 1GB ( tak, żeby test przeleciał kilka razy ).
Update BIOSu zostawiłbym na koniec.
Nie trzeba wchodzić na różowe stronki, żeby złapać jakiś syf ( komputerowy czy nie... ) - coraz częściej ataki pojawiają się w reklamach serwowanych na zupełnie normalnych stronach.
Borat1979
06-02-2016, 15:18
"Komp nowy, zasilacz z górnej półki (...)"
... a system z dolnej... ;-)
Oświeć nas jaki to system jest z górnej półki?
System z dolnej ;) czytaj z torrenta :D z górnej podelkowany od oficjalnego dystrybutora ;)
Andrzej1974
06-02-2016, 17:51
Oświeć nas jaki to system jest z górnej półki?
Ależ tu nie trzeba nikogo oświetlać. Prawie każdy wie (no może z małymi wyjątkami), że im nowszy Windows (licząc od 7), tym coraz mniej problemów stwarza, jest bardziej dopracowany czy znacznie lepiej współpracuje choćby z dyskami SSD. O lepszej wydajności czy bezpieczeństwie nawet nie wspominam bo to - jak mawiał pewien klasyk - oczywista oczywistość. Choć zdaję sobie doskonale sprawę, że możesz mieć odmienne zdanie. :-)
madebyzosiek
06-02-2016, 18:07
Ależ tu nie trzeba nikogo oświetlać. Prawie każdy wie (no może z małymi wyjątkami), że im nowszy Windows (licząc od 7), tym coraz mniej problemów stwarza
No... Szczególnie tyczy się to 8... ;-)
Andrzej1974
06-02-2016, 18:13
No... Szczególnie tyczy się to 8... ;-)
Ja dobrze wspominam 7, później 8 itd. Każdy następny był wg mnie lepszym systemem. Choć znam osoby, które nie chcą znać nic, co wyszło po XP i uważają go za najlepszy SO od MS. Można i tak. ;-)
Phi, najlepszym systemem od nich byl NT4.0 i 2000. Reszta to popluczyny.
madebyzosiek
06-02-2016, 19:33
Ja bardzo dobrze wspominam 7 i w tej chwili mogę powiedzieć dużo dobrego o 10, Win 8 wolę nie komentować, dobrze że szybko pojawiło się 8.1 ;-)
Andrzej1974
07-02-2016, 08:33
Ja bardzo dobrze wspominam 7 i w tej chwili mogę powiedzieć dużo dobrego o 10, Win 8 wolę nie komentować, dobrze że szybko pojawiło się 8.1 ;-)
Ja dobrze wspominam wszystkie SO, począwszy od 7 a skończywszy na 10 (każdy następny był lepszy od poprzednika). Co do Windows 8.1 to była to jedynie aktualizacja Windows 8 a nie nowy SO. Do 8ki dodali raptem kilka bajerów, w tym "przycisk Start", i nagle znienawidzona 8ka zaczęła się malkontentom podobać (już jako 8.1). Choć to ciągle był - tak naprawdę - ten sam SO...
madebyzosiek
07-02-2016, 08:40
Co do Windows 8.1 to była to jedynie aktualizacja Windows 8 a nie nowy SO. Do 8ki dodali raptem kilka bajerów, w tym "przycisk Start", i nagle znienawidzona 8ka zaczęła się malkontentom podobać (już jako 8.1). Choć to ciągle był - tak naprawdę - ten sam SO...
Owszem, to tylko aktualizacja, ale uwierz że zmieniała znacznie więcej niż przycisk menu start...
Andrzej1974
07-02-2016, 08:48
Ależ wierzę. :-) Największy krzyk był jednak o brak przycisku Start w Windows 8. Za to MS zebrał morze krytyki choć dla mnie nie miało to żadnego znaczenia. Mnie interesowały inne rzeczy a nie taka pierdoła.
Borat1979
07-02-2016, 11:57
Ależ tu nie trzeba nikogo oświetlać. Prawie każdy wie (no może z małymi wyjątkami), że im nowszy Windows (licząc od 7), tym coraz mniej problemów stwarza, jest bardziej dopracowany czy znacznie lepiej współpracuje choćby z dyskami SSD. O lepszej wydajności czy bezpieczeństwie nawet nie wspominam bo to - jak mawiał pewien klasyk - oczywista oczywistość. Choć zdaję sobie doskonale sprawę, że możesz mieć odmienne zdanie. :-)
Najbardziej dopracowana w nowych wersjach Windows to jest inwigilacja użytkownika.
Andrzej1974
09-02-2016, 03:50
Najbardziej dopracowana w nowych wersjach Windows to jest inwigilacja użytkownika.
Zawsze możesz odłączyć komputer od sieci.
madebyzosiek
09-02-2016, 09:43
Zawsze możesz odłączyć komputer od sieci.
Zawsze możesz nie włączać komputera, wtedy jedyny problem jaki Ci zostanie, to wycieranie z niego kurzu...
Porada roku..
Andrzej1974
10-02-2016, 12:53
Moja czy twoja ta porada roku? A może to dwie porady roku? W takim razie dołożę kolejną: jak W10 taki bee to po ki diabeł go instalować? Aby narażać się na inwigilację... permanentną? ;-)
madebyzosiek
10-02-2016, 15:46
Moja czy twoja ta porada roku? A może to dwie porady roku? W takim razie dołożę kolejną: jak W10 taki bee to po ki diabeł go instalować? Aby narażać się na inwigilację... permanentną? ;-)
Myślę, że obie porady mogą być ogłoszone poradami roku dla przeciwników postępu technologicznego, jakim bez wątpienia jest W10, w moim przekonaniu godny następca W7 :-)
Postęp technologiczny ... jaki ładnie wyświechtany slogan wielu firm. Serio, od lat nie zauważyłem nic, co tak naprawdę nowego i niezbędnego do życia wprowadzają nowe systemy operacyjne z każdej strony barykady. Nie wmawiaj mi proszę, że nie możesz żyć bez fejsa, w pełni zintegrowanego czegośtam. Bez czego nie poradzisz sobie jest energia elektryczna, aby napędzić te wszystkie zabawki. Zauważ czego szukasz w nowym miejscu, kiedy jezdzisz na wakacje czy przychodzisz do innego biura ... gniazdko do którego możesz podłączyć laptopa/telefon/tablet/smartłocza.
Win10 czy OSX 10.11 żadną inowacyjnością nie są i już. Nie jest to zmiana taka jak przeskok z DOS na Win3.0, czy z 3.0 na 95, NT4.5 na 2000.
madebyzosiek
11-02-2016, 12:19
Nie wiem, nie mam fejsa, więc ciężko mi powiedzieć czy jest to istotną zmianą...
Wiem natomiast jak wyglądała różnica w wydajności kompa, na którym początkowo miałem WXP, później W7 TP, później zakupionego W7. Następnie zakupiony W7 trafił na bardzo wydajnego lapka i po kilku miesiącach od premiery tego w sumie testowego W10, bo jest on pokokroju W7 TP, którego ściągało się i instalowało na własne ryzyko, zdecydowałem się na próbę i różnica w wydajności pracy laptopa jest zauważalna bez robienia testów. Jeżeli nie jest postępem technologicznym, że system radzi sobie z nowościami sprzętowymi (jak choćby 16 gb ramu, czy pracy na porządnym i7 z wykorzystaniem jego możliwości) to proponuję koledze powrót do zasłużonego 98, który oprócz zawiech nie stwarzał problemów, albo do XP, który na razie nie ma sobie równych (jeżeli chodzi o długość sprzedaży i wsparcia).
Ps. Pamiętam wielkie marudzenie, że XP nie zastąpi 98, nie ma szans. Później, że 7 będzie tak samo skopana jak Vista i XP jest najlepszy. Teraz słychać, że 10 jest do kitu i 7 nadal jest the best... Dejavu? ;-)
Andrzej1974
11-02-2016, 13:11
"Ps. Pamiętam wielkie marudzenie, że XP nie zastąpi 98, nie ma szans. Później, że 7 będzie tak samo skopana jak Vista i XP jest najlepszy. Teraz słychać, że 10 jest do kitu i 7 nadal jest the best... Dejavu?"
Tu się zgadzam. Polakowi nikt nigdy jeszcze nie dogodził a psioczenie na wszystko, co nowe, to chyba już w Polsce norma. Zastanawia mnie tylko ogromny procent osób korzystających z Windowsów. Skoro są takie złe, to po co ich używać? Mi jak coś nie odpowiada to tego nie kupuję, nie używam etc. Wybierz jeden z drugim alternatywny OS i tyle.
Panowie, android szpieguje od poczatku, apple tez. Apki maja dostep do emaili, sms'ow, kamery, karty, mikrofonu - o tym nikt nie wie? Jak szpiegowanie w win przeszkadza zalecam tez wyrzucenie sgs6'ki i s6. Zostaje nokia i xp.
Nokia zwana Microsoft Lumia i oparta o Windowsa :D Strzał w kolano czy jak?
W domu możesz mieć nawet Win11 jak chcesz, a w pracy nadal będziesz jechał na XP aż do wymiany lapka za 3 lata. Za tydzień zdaje wysłużone i5 z 2010 na XP i dostanę ... i5 z 2012 na Win7, tylko dlatego, że "nowy" jest 12 calowy.
Tak z ciekawości ilu z Was na służbowego laptopa opartego o i7 i 16GB ram :) W wielu korporacjach standardem jest i3/i5 z 4GB i system 32bitowy. Popatrzcie na ofertę Della, oni nawet nie chcą montować i7 i 8GB za dopłatą w większości Lattitude.
Tak z ciekawości ilu z Was na służbowego laptopa opartego o i7 i 16GB ram
Samozatrudnienie się liczy? Akurat spora część osób które znam i pracują w sensownych firmach mają komputery z i7. Co więcej, nie znam nikogo z żadnej normalnej firmy kto miałby jakikolwiek sprzęt z XP.
Samozatrudnienie się liczy? Akurat spora część osób które znam i pracują w sensownych firmach mają komputery z i7. Co więcej, nie znam nikogo z żadnej normalnej firmy kto miałby jakikolwiek sprzęt z XP.
Jasne, ze liczy sie. Patrzysz z punktu widzenia Polski i cieplego biura, globalnie jest troche inaczej, migracji nie wykonuje sie z dnia na dzien, chocby dlatego, ze wiele sterownikow do sprzetu labolatoryjnego, urzadzen pomiarowych, sterownikow przemyslowych nie jest uaktualniana tak czesto jak MS wypuszcza Windowsa. W zwyklym biurze przerabiajacym papierki i grajacym w pasjansa, upgrade z 7 na 10 moze byc bezbolesny. Przemysl, rzadzi sie troche innymi prawami, nie ma zmiluj sie, ze cos nie ruszy, a wymowka nie bedzie "bo mam nowego Windowsa".
Ostatnio jeden z klientow z ktorym wspolpracuje dosc scisle, na kazdym nowym laptopie (zwykle i5 oraz 4GB ram) ma Win10 ALE tez VMware i maszyny wirtualne z DOS, Win XP, Centosem ze wzgledu na kompatybilnosc wsteczna ze sterownikami przemyslowymi. A jaja sa niezle, bo malo ktory soft firm trzecich chce pojsc w maszynie wirtualnej, szczegolnie jak komunikacja odbywa sie po RS232. Konwertery USB-RS + maszyna wirtualna mozna potluc o kant d..., komunikacja jest tracona co 10sekund i tyle. Aby nie bylo, nie jest to firma kogucik, a jeden z operatorow systemu elektroenergetycznego w Europie.
Sam mam tez laptopa testowego, na ktorym jest XP, aby mozna bylo skomunikowac sie ze sterownikiem. Pod Win7 nie ma bata, o Win10 zapomnij, bo maszyna wyzionie ducha.
jak W10 taki bee to po ki diabeł go instalować? Aby narażać się na inwigilację... permanentną? ;-)
Jeśli W10 taki wspaniały, to po ki diabeł tak nachalnie go wciskać?
Mnie tam nikt nie wciska... hehe. Za optimum uważam W7 lub ewentualnie 8.1 z nakładką zastępującą słynne kafle. Za jakiś czas programy zewnętrzne typu antispy ujarzmią w10 i może wtedy będzie się to nadawać.
Mnie tam nikt nie wciska...
Znaczy się albo już wcisnął, albo używałeś jakiegoś softu third party do blokowania tego wku^H^H niebieskiego popupu krzyczącego za każdym razem: "Pobierz mnie! ZA DARMO!".
Bezczelnego podwójnie, raz że popup wyskakuje po kilka razy dziennie, ale również dlatego, że zazwyczaj ma tylko dwa przyciski: "Zainstaluj teraz" i "Zainstaluj później".
Gdzie do jasnej ciasnej jest przycisk "Nie instaluj nigdy i nie przypominaj więcej"?
Jasne, ze liczy sie. Patrzysz z punktu widzenia Polski i cieplego biura, globalnie jest troche inaczej, migracji nie wykonuje sie z dnia na dzien, chocby dlatego, ze wiele sterownikow do sprzetu labolatoryjnego, urzadzen pomiarowych, sterownikow przemyslowych nie jest uaktualniana tak czesto jak MS wypuszcza Windowsa. W zwyklym biurze przerabiajacym papierki i grajacym w pasjansa, upgrade z 7 na 10 moze byc bezbolesny. Przemysl, rzadzi sie troche innymi prawami, nie ma zmiluj sie, ze cos nie ruszy, a wymowka nie bedzie "bo mam nowego Windowsa".
Ostatnio jeden z klientow z ktorym wspolpracuje dosc scisle, na kazdym nowym laptopie (zwykle i5 oraz 4GB ram) ma Win10 ALE tez VMware i maszyny wirtualne z DOS, Win XP, Centosem ze wzgledu na kompatybilnosc wsteczna ze sterownikami przemyslowymi. A jaja sa niezle, bo malo ktory soft firm trzecich chce pojsc w maszynie wirtualnej, szczegolnie jak komunikacja odbywa sie po RS232. Konwertery USB-RS + maszyna wirtualna mozna potluc o kant d..., komunikacja jest tracona co 10sekund i tyle. Aby nie bylo, nie jest to firma kogucik, a jeden z operatorow systemu elektroenergetycznego w Europie.
Sam mam tez laptopa testowego, na ktorym jest XP, aby mozna bylo skomunikowac sie ze sterownikiem. Pod Win7 nie ma bata, o Win10 zapomnij, bo maszyna wyzionie ducha.
Ale Ty mówisz o dość rzadkich specjalistycznych przypadkach gdzie nie da się zmienić systemu bo oprogramowania już nie ma, a przepisanie kosztowałoby krocie, a przynajmniej firma nie chce softu przepisywać. Zazwyczaj takie komputery pełnią określoną rolę, często nie mają swobodnego dostępu do sieci i na pewno nie są komputerami ogólnego użytku. Ja wypowiedziałem się w kontekście sprzętu do codziennej pracy, a to jest zupełnie inna sprawa.
Duże firmy migrację z XP na 7/8.1 robiły od kilku lat, kiedy wiadomo już było że kończy się wsparcie dla XP.
Za jakiś czas programy zewnętrzne typu antispy ujarzmią w10 i może wtedy będzie się to nadawać.
Co za bzdura.
Andrzej1974
12-02-2016, 15:45
Jeśli W10 taki wspaniały, to po ki diabeł tak nachalnie go wciskać?
A kto komu wciska W10?? I, w którym miejscu?? Możesz wskazać??
Dla jasności... wyrażam tylko, jako kilkudziesiecioletni użytkownik systemów MS (od DOSu począwszy, poprzez wersje serwerowe, aż do W10), swój punktu widzenia. Trochę o tych systemach wiem jako... choćby MSCE...
Ja akurat najmniej problemów miałem z W10. A że system ten jest stabilny, wydajny etc oraz, że ma dużo fajnych rozwiązań to nie widzę powodów by źle o nim pisać. Gdyby stwarzał mi problemy czy mnie zawiódł to pewnie bym płakał i psioczył jak ty. Ze starszymi systemami miewałem atrakcje więc nie widzę powodów, żeby o tym milczeć.
Mam nadzieję, że jasno się wyraziłem. :-)
A kto komu wciska W10?? W którym miejscu??
Microsoft. Kampania marketingowa i skierowana do użytkowników Win 7 jest dość agresywna..
Ty nie miałeś problemów, inni mieli. Win10 ciągle jest we wczesnym stadium rozwoju, jest z nim sporo problemów i błędów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.