Zobacz pełną wersję : Nowy laptop a profile
Witam
Zamierzam zakupić nowego/używanego laptopa do 4000zł. Zastanawiam się nad macbookiem pro retina lub dell xps. Tu pojawia się pytanie. Jeśli będę chciał obrabiać zdjęcia to tak czy siak będę to robił na podłączonym monitorze. Czy nadal w windowsie są problemy z mieszaniem się profili kolorystycznych w monitorach po podłączeniu monitora do lapka ?
I tak i nie.
Jak laptop ma 2 karty graficzne i monitor zewnętrzny jest podpięty do tej drugiej, to raczej działa poprawnie. Przy jednej karcie (czyli tej z CPU) mogą być problemy.
Ale warunkiem jest kalibracja i profilowanie przy użyciu Argylla i np. dispCalGUI, a nie softem do kalibratora.
I tak i nie.
Jak laptop ma 2 karty graficzne i monitor zewnętrzny jest podpięty do tej drugiej, to raczej działa poprawnie. Przy jednej karcie (czyli tej z CPU) mogą być problemy.
Ale warunkiem jest kalibracja i profilowanie przy użyciu Argylla i np. dispCalGUI, a nie softem do kalibratora.
eh czyli jednak nadal macbook
Argyll nie ma tu nic do rzeczy. Problem nie jest w ładowaniu rekordu vcgt do LUT karty tylko gubieniem informacji który profil do czego. Podobnie nie ma znaczenia ile jest kart graficznych. Win niezależnie od wersji ciągle ma z tym kłopot. Nawet identyfikacja monitorów w Win potrafi się rąbnąć i pokazywać odwrotnie numery monitorów zależnie od sposobu sprawdzania. Na Macu od zawsze działa bez pudła.
Tak, wiem, że spece od kolorów uważają, że tylko OSX się nadaje do koloru, a Windows absolutnie... i nie ważne co się napisze i udowodni, to zawsze odwrócą kota ogonem i powiedzą, że to nie tak działa...
A 2 karty graficzne mają duże znaczenie, bo na Windows są problemy z ładowaniem LUT do jednej karty.
Kupa luda pracuje na Win z kolorem i się da. Tyle, że jest sporo upierdliwości i trzeba o tym pamiętać. Nauczyć się podstaw serwisowania windzianego colormanagementu. Nie ma nic do udowadniania. W OS X przypina się przewód, system automagicznie rozpozna monitory, przypnie profil i działa. Można żonglować nawet w locie, na włączonym dowolną ilością montorów, odłączać, podłączać zamieniać i cały czas system nad tym panuje. W Windows takie zachowanie to science fiction. W laptopach to ma szczególne znaczenie bo zewnętrzny monitor odpina się i przepina często. Ponadto, w OS X całe wyświetlanie przechodzi przez systemowego ColorSynca, przez co nie ma numerów z innym wyświetlaniem w różnych aplikacjach.
Kupa luda pracuje na Win z kolorem i się da. Tyle, że jest sporo upierdliwości i trzeba o tym pamiętać. Nauczyć się podstaw serwisowania windzianego colormanagementu. Nie ma nic do udowadniania. W OS X przypina się przewód, system automagicznie rozpozna monitory, przypnie profil i działa. Można żonglować nawet w locie, na włączonym dowolną ilością montorów, odłączać, podłączać zamieniać i cały czas system nad tym panuje. W Windows takie zachowanie to science fiction. W laptopach to ma szczególne znaczenie bo zewnętrzny monitor odpina się i przepina często. Ponadto, w OS X całe wyświetlanie przechodzi przez systemowego ColorSynca, przez co nie ma numerów z innym wyświetlaniem w różnych aplikacjach.
No właśnie, ja nie chce się bawić w jakieś uje muje dzikie węże :D bo sie na tym nie znam, tylko podpiąć kabel i już.
2pompony
28-01-2016, 13:26
Nie chcę się wcinać w dyskusję znawców, bo ja znawca nei jestem, ale mam dwie uwagi: pracuję często na makach w firmach, które mnie wynajmują i nie jest tak nomen omen kolorowo, jak się mawia. Być może w makach ma być łatwo, ale czasami nie jest. Nie pytajcie czemu, bo sięnei znam i nie wiem, ale jak przychodzę do firmy, mam mieć gotowe stanowisko pracy, a ponieważ firma wynajmuje mnie do zadań specjalnych i na krótko - wszystkim zależy na tym, żeby stanowisko było dobre i działało. Czasem są z tym problemy (właśnie z kolor managementem).
Sam pracuję na windowsach (obecnie 7) i starym już laptopie, mam podłączony drugi monitor kalibrowany sprzętowo i nei mam z tym najmniejszych problemów. Nie wiem co się gdzie ładuje (nei ja robiłem profil do osobnego monitora), nie wiem jakim programem - ważne, że zawsze winodwsy ten profil rozpoznają. Podczas killkuletniej pracy nie zdarzyło się, żeby mój główny monitor nie został dobrze rozpoznany i żeby nie został mu przypisany dobry profil.
Zdarzało się natomiast, że ekran laptopa gubił swój profil - powiedzmy, że taka sytuacja ma miejsce raz na dwa, trzy miesiące, na ogół wtedy, gdy klapa laptopa jest zamknięta, a ja budzę komputer ruszając myszą przed otwarciem klapy. Wtedy monitor główny się włącza, wszystko to co było na ekranie laptopa ląduje na głównym, a po otwarciu klapy na już działających windowsach ekran laptopa ma zgubiony profil. Wtedy muszę wykonać parę klików i załadować profil na ekran laptopa. Wszystko.
Uprzedzając pytania - czy obraz jest identyczny na ekranie lapka i na monitorze głównym? Oczywiście nie, i nic nie mają do tego żadne profile. U mnie tak się dzieje, ponieważ ekran laptopa jest mizerny, a monitor główny świetny, więc zawsze na monitorze głownym jest dobrze, i zawsze na monitorze laptopa jest mizernie. Czasem tylko laptop jest mniej lub bardziej niebieski, w zależności czy otwarłem klapę za wolno, czy nie - jak opisałem wyżej.
Tyle, że jest sporo upierdliwości i trzeba o tym pamiętać. Nauczyć się podstaw serwisowania windzianego colormanagementu.
Całe to "serwisowanie" sprowadza się do jednego guzika w dispCalGui.
Całe to "serwisowanie" sprowadza się do jednego guzika w dispCalGui.
Nieprawda.
2pompony
28-01-2016, 13:41
U mnie to są dokładnie 3 kliki (nie mam jakiegoś wyspecjalizowanego oprogramowania jak Gonzo) bo wszystko się dzieje bezobsługowo. Jeśli ekran laptopa gubi profil klikam 3 razy:
1. włączam Color Managemenr Shortcut na pulpicie
2. na liście dla tego ekranu mam jeden profili, jest podświetlony, klikam w guzik Set as Default Profile
3. klikam Close.
Jeśli to jest specjalistyczna nauka i tajemna wiedza, to może rzeczywiście ludzie, których to przerasta niech kupują maki. Windowsy będą dla nich za trudne. :)
Jeśli to jest specjalistyczna nauka i tajemna wiedza, to może rzeczywiście ludzie, których to przerasta niech kupują maki. Windowsy będą dla nich za trudne. :)
Proszę nie przeinaczać moich słów. Napisałem: "Nauczyć się podstaw serwisowania windzianego colormanagementu" a nie "wiedza tajemna". Trzeba wiedzieć gdzie się ustawia profile, umieć zidentyfikować który monitor jest który, niezależnie od pokazywanych informacji przez Windows, poradzić sobie z załadowaniem korekcji przy kalibracji programowej i na koniec sprawdzić czy to wszystko jest poprawnie. A i jeszcze wiedzieć jak wariuje np Photoshop przy przenoszeniu z ekranu na ekran. Oczywiście da się to zrobić, ale są ludzie, i to większość, dla których jest to czarna magia. No i na makówce nie trzeba robić NIC z tych rzeczy. Wpiąć wtyczkę. Wszystko.
2pompony
28-01-2016, 14:28
No i na makówce nie trzeba robić NIC z tych rzeczy. Wpiąć wtyczkę. Wszystko.
Z własnego doświadczenia wiem, że to jest teoria. Czasem czekam cały dzień, aż 'nie trzeba będzie zrobić nic, tylko wpiąć wtyczkę' i w końcu będzei dobrze...
Moim zdaniem po prostu każde zdanie typu: na jednym systemie zawsze jest OK, na drugim zawsze jest be - jest nieprawdziwe w całej rozciągłości.
No cóż, a ja ze swojego grubo ponad 20-letniego doświadczenia wiem, że to praktyka. Nie spotkałem nigdy przypadku, aby "po prostu podpięta wtyczka" do makówki nie zadziałała. Nigdy nie widziałem złego przypięcia profilu ani błędnego działania CMS w OS X. Oczywiście, nie wykluczona jest sytuacja, że system może zostać uszkodzony. Wówczas działanie może być nieprzewidywalne. Niezależnie od tego, nawet w sprawnym Windows ZAWSZE ww mechanizmy działają źle lub nie działają wcale. Nie widzę za bardzo miejsca na polemikę. Pomijając pomyłki w identyfikacji który ekran jest który, Win nigdy w życiu sam nie zapnie profilu, trzeba to zrobić ręcznie, nie mówiąc o kopiowaniu vcgt do LUT karty.
2pompony
28-01-2016, 16:22
Nie żebym się chciał licytować, ale pracuję na obu systemach dłużej niż 20 lat. :)
2pompony
28-01-2016, 16:39
Nawet gdybym nie wiedział, po tym stwierdzeniu powiedziałbym: z całą pewnością to wyznawca Appla. :)
Zostańmy przy swoich zdaniach: że Ty masz absolutną rację, ja zaś przy zdaniu, że jeśli ktoś nie pojmie jak wykonać 3 kliki i to go przerasta - niechże kupuje maka, bo z windowsami w swojej mądrości sobie nie poradzi.
Zdecydowanie. Lubię rozwiązania przemyślane, które nie wymagają tzw "roboty głupiego". Po to jest automatyzacja/komputeryzacja aby była pomocą. Nie widzę powodu aby się zajmować problemami utrzymania sprzętu czy softu w działaniu.
Proszę nie przeinaczać moich słów. Napisałem: "Nauczyć się podstaw serwisowania windzianego colormanagementu" a nie "wiedza tajemna". Trzeba wiedzieć gdzie się ustawia profile, umieć zidentyfikować który monitor jest który, niezależnie od pokazywanych informacji przez Windows, poradzić sobie z załadowaniem korekcji przy kalibracji programowej i na koniec sprawdzić czy to wszystko jest poprawnie. A i jeszcze wiedzieć jak wariuje np Photoshop przy przenoszeniu z ekranu na ekran. Oczywiście da się to zrobić, ale są ludzie, i to większość, dla których jest to czarna magia. No i na makówce nie trzeba robić NIC z tych rzeczy. Wpiąć wtyczkę. Wszystko.
Robisz z igły widły.
"Trzeba wiedzieć gdzie się ustawia profile" - no a jak chce się podpiąć monitor to trzeba wiedzieć w które gniazdo, to już niektórych przerasta.
"umieć zidentyfikować który monitor jest który, niezależnie od pokazywanych informacji przez Windows" - serio, jakim trzeba być matołem żeby sobie z tym nie poradzić? Przeważnie ekrany mają różne rozdzielczości, nazwy, proporcje i równie dobrze mógłbys powiedzieć, że zidentyfikowanie rodzaju paliwa do danego samochodu przerasta większość kierowców.
"poradzić sobie z załadowaniem korekcji przy kalibracji programowej" jeśli się nie mylę, to dispcalgui wystarczy po prostu włączyć a on sam już sobie przypnie profil do monitora. A w samym windowsie też nawet panią Henię z administracji dałoby się nauczyć.
"na koniec sprawdzić czy to wszystko jest poprawnie" robisz pomiar przy każdym zapięciu profilu czy jak? Ja mam trzy monitory przy komputerze z trzema różnymi profilami i jeżeli _cokolwiek_ jest nie w porządku, to gołym okiem nawet niedowidzący zauważy rozjechane kolory.
Poza tym jedyna sytuacja, w której zdarzało mi się stracić profil, to uruchamianie pełnoekranowych gier, które niestety lubią sobie wywalić wszystkie ekrany do stanu sprzed załadowania profili. Oczywiście rynek nie znosi próżni i bardzo szybko znalazły się rozwiązania. W kartach AMD można to obejść za pomocą Powerstripa zaszywając profil na stałe w karcie, w Nvidii korzystam z Color Profile Keepera, który po uruchomieniu gry w kilka sekund przywraca wszystko do porządku.
Nie mówię, że to jest temat dla każdego, ale jeżeli ktokolwiek interesuje się obrabianiem zdjęć na komputerze, to zrozumienie tego zajmie co najwyżej jeden dzień.
Oczywiście uważam, że wszystko powinno działać na zasadzie PnP bez zabierania uwagi użytkownika, ale jeżeli już trzeba na Windzie coś z tym zrobić, to rozwiązanie jest łatwe i osiągalne dla każdego kilkoma kliknięciami.
Nie trzeba być matolem a zwykłym użytkownikiem komputera dla którego on jest czarnym magicznym pudelkiem z przyciskiem on/off. Windows ma sp... CMS i tyle. Nawet w Win10 nic w tym względzie nie poprawili.
Robisz z igły widły.
Bez przesady. Zauważam jednak, że są ludzie kompletnie nie "techniczni". My tu na forum, w zasadzie każdy, jest oblatany mniej lub bardziej i opisane rzeczy są banalne. Uświadamiam, że nie każdy tak ma. Niestety większość ma problem z najprostszymi rzeczami. Nawet jak coś opanują to na zasadzie zapamiętania. Tydzień i już nie kojarzą co i gdzie. W sytuacji jeśli komp jest stacjonarny, monitory podłączone na stałe, ustawia się w dowolnym systemie co trzeba i jest ustawione. Niestety przy laptopach jest na zmianę instalacja jedno- lub wielomonitorowa i naprawdę sprawia to ludziom kłopot. Dodatkowo na przykład biorą laptoka na prezentację, podpinają do rzutnika, przenoszą jakąś przeglądarkę na ekran projektora i kolory się robią d*py wzięte. I panika, pomimo że projektor oprofilowany a pacjent 10x szkolony jak postępować.
dispcalGUI zmieniło właśnie nazwę na DisplayCAL. W changelogu poza paroma usprawnieniami typu wspracie dla HiDPI pojawiła się fajna rzecz:
Windows: New profile loader. It will stay in the taskbar tray and automatically reload calibration if the display configuration changes or if the calibration is lost (although fullscreen Direct3D applications can still override the calibration). It can also automatically fix profile associations when switching from a multi-monitor configuration to a single display and vice versa (only under Vista and later). In addition, the profile loader is madVR-aware and will disable calibration loading if it detects e.g. madTPG or madVR being used by a video player.
Czyli Color Profile Keeper już najpewniej nie będzie potrzebny, a dodatkowo program sam wykryje i zaaplikuje odpowiedni profil przy podłączaniu dodatkowych ekranów. Czyli Tom01 będzie miał mniej roboty z nierozgarniętymi klientami ;)
Tylko dlaczego problem z Windowsowym CMS rozwiązują firmy trzecie, a MS udaje, że nie ma problemu. Może w Win2020 doczekamy się w końcu inowacyjności MS w zarządzaniu kolorem i profilami.
Tylko dlaczego problem z Windowsowym CMS rozwiązują firmy trzecie, a MS udaje, że nie ma problemu. Może w Win2020 doczekamy się w końcu inowacyjności MS w zarządzaniu kolorem i profilami.
Nie wiem, może dla tego, że skalibrowane monitory to jakiś śmieszny promil wszystkich monitorów podpiętych do komputerów pod kontrolą MS Windows i w ogólnej perspektywie nie ma to znaczenia?
Idąc takim tokiem rozumowania, żaden system nie powienien mieć CMSa bo to strata czasu twórców systemu.
To nie jest kwestia zerojedynkowa - to kwestia tego ile czasu ( pieniędzy ) poświęci się na jego rozwój, utrzymanie, modyfikacje.
Czy sprzęt od apple nie ma w systemie predefiniowanych profili dla monitorów ?
Profile to jedno ale sposób zarządzania nimi to drugie. Akurat w MS zwalony jest zarządca profili. A tak na marginesie to profile do MS czy Apple dostarczają producenci sprzętu. Twórców systemu same profile nic nie kosztują i nie ważne, czy będzie to MS, Apple, Oracle, HP czy społeczność linuxowa.
Sprzęt apple sprzedawany jest przez producenta TYLKO z systemem OSX. Sam system dedykowany jest też tylko do określonego sprzętu. Dla tego zapytałem o profile w sprzęcie od nich. Sprzęt i soft jest w tym przypadku tej samej firmy.
Nie zawsze. Zapomniałeś o MacPro czy o mini, w przypadku których możesz podpiąć dowolny monitor. U mnie mini robi za odtwarzacz DVD przy TV. System pobrał sobie profile Panasonica, to samo było z monitorem NECa. MBP też rozpoznaje co za monitor jest podłączony i zasysa odpowiednie profile.
Sprzęt apple sprzedawany jest przez producenta TYLKO z systemem OSX. Sam system dedykowany jest też tylko do określonego sprzętu. Dla tego zapytałem o profile w sprzęcie od nich.
E tam, gucio prawda. Podpinasz dowolny monitor do makówki i automagicznie jest profil. Nie testowałem z masówą, ale wszystkie monitory klasy średniej i wyższej były poprawnie rozpoznane i przypięte właściwe profile, zaindukowane z powietrza. ;)
Firmy trzecie rozwiązują problemy (braki w systemie) MS, tak jak rozwiązują inne braki w OSX. Co nie zmienia faktu że zarządzanie kolorem szczególnie w laptopach w pracy to podstawa, więc tym się mogli zająć lepiej...
Ale to co napisaliście ( zarówno gALL jak i Tom01 ) nie kłóci się z tym co napisałem. OSX jest sprzedawany ze sprzętem apple, gdzie ogromna część ich produktów to laptopy, iMaci gdzie jest już monitor. A to, że ma funkcje pobrania profili do dowolnego sprzętu ( domyślnych profili, co w pracy z obrazem ma średni sens, jak z resztą wyjaśniał kiedyś Tom01 ;) ), to dodatkowa własność - nigdzie temu nie zaprzeczałem.
Tom01 tak przy okazji instalacji nowej wersji postanowiłem odświeżyć nieco profile, bo ostatnie mają już kilka miesięcy. Z tego co się orientuję, zamiast tworzyć je od nowa (co trwa 2 godziny w przypadku największej precyzji), można jakoś stworzyć profil na bazie aktualnego. Mógłbyś pokierować? Chyba że to ten fragment w dokumentacji, który każe tworzyć testchart na podstawie istniejących profili, wtedy to mi się nie chce ;)
Jaki monitor, soft do kalibracji?
soft DisplayCAL, czyli wcześniejszy dispcalGUI. Monitory ogólnie, nieważne czy już wcześniej ustawione sprzętowo czy tak jak w laptopie z możliwością jedynie oprofilowania. Chodzi mi o to, żeby na podstawie wykorzystywanego pliku ICM przyspieszyć nieco obliczenia.
W dokumentacji znalazłem to:
Optimizing testcharts for improved profiling accuracy and efficiency
The easiest way to use an optimized testchart for profiling is to set the testchart to âAutoâ and adjusting the patch amount slider to the desired number of test patches. Optimization will happen automatically as part of the profiling measurements (this will increase measurement and processing times by a certain degree).
Alternatively, if you want to do generate an optimized chart manually prior to a new profiling run, you could go about this in the following way:
Have a previous display profile and select it under âSettingsâ.
Select one of the pre-baked testcharts to use as base and bring up the testchart editor.
Next to âPreconditioning profileâ click on âcurrent profileâ. It should automatically select the previous profile you've chosen. Then place a check in the checkbox. Make sure adaptation is set to a high level (e.g. 100%)
If desired, adjust the number of patches and make sure the iterative patches amount is not zero.
Create the chart and save it. Click âyesâ when asked to select the newly generated chart.
Start the profiling measurements (e.g. click âcalibrate & profileâ or âprofile onlyâ).
Ale nie do końca jestem pewny czy to jest potrzebna mi opcja. Dzisiaj postanowiłem po prostu iść na spacer i zostawić sprzęt na te dwie godzinki, jednak pewnie nie zawsze będę miał taką możliwość i przyda mi się taka opcja na przyszłość :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.