Zobacz pełną wersję : FX vs Lepsze szkła
Dzień Dobry !
od blisko roku kłopoczę się z podjęciem decyzji w którą stronę pójść.. (lepsze szkła/ fx)
POSIADAM:
Nikon D300s - od 4 lat - wcześniej 2 letni epizod z d5000 (przesiadka była czymś super). Jestem bardzo zadowolony z ergonomii i niezawodności. Gabarytowo jest dla mnie bardzo dopasowana, fajnie leży w dłoni. Cenie sobie ułożenie klawiszy. Do 80-200 z gripem też jest ok. Brakuje mi możliwości robienia zdjęć przy wyższych czułościach iso i wbudowanego geotagowania, ale wiem, że o to ciężko, a zewnętrzny moduł GPS u mnie się raczej nie sprawdzi.
Sigma 10-20/4-5.6 - [travel] super szkiełko przy dobrej pogodzie, zawsze podpinam w dzień przy zwiedzaniu. Natomiast przy złej pogodzie - ostatnio miałem szaro i mglisto było ciężko zrobić zdjęcie i żałowałem, że nie wziąłem 35/1.8
Nikkor 35/1.8g - [travel] - super szkło, lekkie, małe, cena/jakość +. brak minusów
Nikkor 50/1.8d - szkło używane sporadycznie
Nikkor 80-200/2ed - rewelacja - używane sporadycznie - eventowo. sprawdza się w 100%, świetny bokeh, po prostu uwielbiam ale z uwagi na wymiary na zwiedzanie się nie nadaje, więc zabieram je jak chce zrobić jakiś portret itp.
Nikkor 75-300/4.5-5.6 - po kupieniu 80-200 pójdzie na sprzedaż, było bardzo fajne na początek jednak wiem, że ogniskowe powyżej 300 to nie dla mnie.
Nikkor 18-200/ 3.5-5.6 vr - jeden z pierwszych obiektywów jaki mi został - przymierzam się do sprzedaży - używam go raz w roku na snowboardzie bo idealnie mieści mi się z body do walizki peli.
TC-200 - używany raz na rok - np. zaćmienie słońca
FOTOGRAFUJE:
Najwięcej fotografuje podróżując, zwiedzając. Biorę wtedy z reguły ze sobą sigme10-20 oraz nikkora 35. Chyba, że nosze cały plecak to wtedy jeszcze 50. Jak jest to cały dzień chodzenia to biorę samo body z sigma 10-20 a wieczorami przypinam nikkora 35. Czasami pojadę na jakiś airshow, mecz siatkówki, jakiś inny event - wtedy z 80-200 i gripem. Uroczystości rodzinne itp. mało kiedy rozstaje się z aparatem o ile nie muszę. Jeszcze do niedawna praktycznie nosiłem codziennie do pracy jak nie jeździłem samochodem :D, wybierając różne drogi powrotu, czasami przechodząc gdzieś kawałek ( 35/1.8)
Klasyfikując to do kategorii to: krajobraz, architektura, street
czasami: portret, przyroda
rzadko: sport
W najbliższym czasie zapowiada się coraz podróży stąd coraz silniejsze wątpliwości..
Na pewno sprzedam nikkora 75-300, 18-200.
Jeszcze niedawno byłem przekonany o wyborze fx (d700), obecnie wybór raczej w czymś nowszym d610/d750.
d700 - sprawdzony korpus, ale jeszcze starsze bebechy niż w moim d300s, ciężko o dobry egzemplarz i nie ma już sensu pakować się w tak stary sprzęt o ile budżet nie ogranicza.
d610 - specyfikacja wygląda ok, jednak nie podoba mi się "plastikowy" styl oraz inne rozłożenie guzików względem d300/d700
d750 - na minus cena, gdyż dodatek filmowania obecnie wydaje mi się całkowicie zbędny, a bebechy podobne do d610. Na duży plus ergonomia, zdecydowanie lepiej leży w łapkach niż d610, ale bodajże troche gorzej niż mój d300s. tutaj mogę się mylić, ale miałem wrażenie, że ma mniejsze wcięcie niż d300s na palce. podobnie jak w d610 nie podobają mi się guziki i te wszystkie dziwne tryby ;)
Wiem, że możliwości mojego aparatu nie są jeszcze wykorzystywane przeze mnie pewnie nawet w 80%, dlatego też myślę, że może kupno jakiegoś 17-55 jasnego na jakiś czas może załatwi problem, zamiast na fx. Jednak, jeżeli to ma być łatanie dziury na rok, a i tak później czeka mnie przesiadka na fx i wymiana reszty szkieł to chyba wolę już mierzyć się ze zmianą.
Ostatnio oglądam coraz więcej zdjęc wykonanych aparatami fuji x1pro, x100, teraz wychodzi x2. Zastanawiam się czy ktoś z Was stosuje taki aparat jako drugi, właśnie np na takie zwiedzanie, gdzie lecimy tanimi liniami lotniczymi, nie wiemy jaka będzie pogoda a branie wygodnego plecaka zajmuje połowę bagażu..
nowy d500 nie będzie dla mnie dostępny i cenowo i wydaje mi się, że jest to aparat bardziej do przyroda/sport niż krajobraz/ludzie, więc nie tędy droga.
Jeżeli miałbym iśc dalej w stronę lustrzanek to widziałbym to tak: body, coś szerokiego, jakieś drugie szkło portretowo/turystyczne - pewnie jakiś zoom, oraz 80-200.
Jakby d750 to pewnie musiałbym używane kupować.
Co o tym wszystkim myślicie, jeżeli napisałem coś nieskładnie, bądź macie wątpliwości co miałem na myśli to pytajcie:)
Nie wiem czy dla ciebie jest sens pchac się w FX, oczywiście większość kocha zmiany, zakupy, ale pustoszejący portfel potem boli :)
Dobra alternatywą może być D7100/D7200, masz szkła i możesz dokupić kolejne lub zmieniać na lepsze.
Co do bezlusterkowców to jednak jest to spora zmiana, jakością obrazka niczym nie odstają od lustrzanek, problem zaczyna się w kompletowaniu przyzwoitych obiektywów i ich kosmiczne ceny, nie każdemu też odpowiada przesiadka na takie maleństwa, zachwyt nad komfortem może szybko minąć, pamiętaj o tym :)
Podsumowując ja kupiłbym D7200 i zastanowił się co z posiadanych obiektywów sprzedać i co kupić, niech doradzą użytkownicy FX, może napiszą jakieś sensowne argumenty za przejściem na pełna klatkę.
Pytanie. Napisałeś vs lepsze szkła (pod DX jaki masz). Tzn jakie masz na mysli poza jasniejszym okołostandardowym zoomem?
Przejście na FX oznacza konieczność wymiany obiektywów szerokokatnych. A te są:
1 duże i cięzkie (porównuję do DX).
2 albo dobre albo drogie. Jedno z dwóch.
Nie wiem czy zwiększanie gabartytów i cięzaru w sprzecie do podrózy ma sens.
Kup D7200 - wiele lepsze wysokie ISO od D300s. O ergonomii D300s zapomnij - musiałbyś kupić D500 albo D810.
80-200 w FX ci się "skróci". I chcesz go zabierać w podróże? Tak pachnie zabawa w FX ;)
Jacek,
głównie myślałem o jakimś 17-55 bądź jest jakaś nowsza 18-80? tutaj pewnie się mylę, ale nie mam jak teraz sprawdzić. Ogólnie jasne i zoom.
80-200 zabieram jedynie samochodem oczywiście :)
Odkąd wziąłem d300s do ręki stwierdziłem że nigdy go nie sprzedam ..:) ergonomia jest super.
Nie sądziłem, że szkła fx są cięższe, jest to coś o czym również muszę poczytać..
pomacam przy najbliższej okazji d7200 zatem, ale nie ukrywam, że jestem sceptycznie nastawiony, gdyż mam wrażenie że kupowanie modelu Dxxxx to jak kupno telefonu - na rok/dwa. tak miałem z d5000. Już nie mówiąc o tym, że traci na wartości momentalnie..
A wymiana tej sigmy 10-20/4.5-5.6 na taką samą ze światłem 3,5 ma sens? bo jak kupowałem stwierdziłem, że to i tak wydłuży czas skorzystania z kieszonkowego statywu o jakąs maks godzinę podczas zwiedzania i wtedy zrezygnowałem.
Istnieje możliwość wypożyczenia gdzieś nikona d610/d750 ? myślę, że wtedy bym umiał powiedzieć po dniu pstrykania czy wytrzymam z tą ergonomią..
Przeczytaj wątek z mojej stopki. Właśnie przez wielkość szkieł zamieniłem D750 na D7200. Jak pasuje Ci ergonomia D300, to za jakiś czas możesz się przesiąść na D500.
Na te wycieczki d5500 i sigma.
Jakość zdjec super. Lekkie i małe. Matryca super fajna.
Szmery bajery itd...do samolotu małe i sprytne na miasto. Lub z 35mm.
D300 na stałe z 80-200 lub 35mm.
Tak bym zrobił jesli d300 musi zostać.
(FX tylko skomplikuje Ci zycie...)
Ja do teraz mam d700 I poki co nie zamierzam zmieniac no chyba ze wyjdzie jego godny nastepca....jesli nie zalezy ci na filmach to po co przeplacac..... gdyby body padlo to tez kupilbym uzywke d700 - teraz naprawde bedzie szlo tanio kupic ....lepiej inwestowac w szklarnie bo szkla raz kupione przy odpowiednim uzytkowaniu posluza ci na dlugie lata
Tylko czy inwestować w szkła FX, czy DX?
A może sigma 17-50 f2.8
Do FX, to sporo zmian byś musiał zrobić.
Ja prawie dwa lata temu sprzedałem tą sigmę 10-20 i brakowało mi szerokości, bo miałem kupować d600 i się jakoś odwlekło, teraz wreszcie mam to d600 i mój samyang 14mm wreszcie daje mi tą szerokość, co wcześniej miałem na sigmie 10-20.
Aaa.
Ja wzrostu wagi torby, plecaka, nie odnotowałem, po zmianie na FX.
Wszystkie stałki mam te, co miałem, zmieniłem tylko sigmę 17-50 na tamrona 28-75, waga ta sama.
D90 miałem z gripem, d600 bez gripa, waga ta sama (lub nawet mniejsza).
Bo pełnoklatkowe stałki nie zmieniają swojej wagi przy podpinaniu ich do aparatów DX ;)
Może pomińmy uwagę, że FX jest lżejsze od DX z gripem. Grip jednak swoje waży.
Ja tylko do swojej sytuacji się odniosłem, w d90 grip był mi potrzebny, bo chwyt trochę był za mały w d600 jest na tyle duży, że mi grip nie potrzebny. Zmiana z d300 na d610 też wiele wagi nie zmieni.
Ps.
Jak niektórzy o tej wadze piszą, to mam wrażenie, że nawet stałki robią się cięższe (dla nich oczywiście) :-)
witam. a ja miałem d300s ciamcianga 8 3.5 / sigme 10-20 4-5.6 / nikkora 35 1.8g / sigme 50 1.4 / nikkora 85 1.8d i dokonałem zmiany na fx. sprzedałem wszystko prócz sigmy 50 1.4 i zakupiłem d700 z małym przebiegiem nikkora 20-35 2.8 i nikkora 80-200 2.8d i moim zdaniem to była najlepsza zmiana jaka mogłem zrobić. No może gdybym miał kasę to kupiłbym d750 ale d 610 ma mój brat i ja dla siebie bym nie kupił za bardzo cenie sobie budowę korpusu d300s i d700. szczególnie lubię połączenie d700 i nikkor 80-200.
Każdy coś dla siebie znajdzie :-)
Ja bardzo rzadko używam dłuższych ogniskowych, to mi tak pancerne body nie potrzebne.
Biorąc pod uwagę główną tematykę zdjęć,którą podałeś,to pewnie puszka DX ma większy sens (niższy koszt i mniej szkieł do wymiany). Ale chciałem poruszyć kwestię ciezaru/jakości szkieł FX. Jedno nie musi wykluczać drugiego. Obecnie mam D610, 18-35G, 35f1.8G ED i 85f1.8G. U mnie co prawda przeważa portret,ale niech ktoś powie który z tych sprzętów jest ciężki albo kiepski,he,he... PS. Tak,wiem że np 18mm na FX to nie 10mm na DX ale w końcu każdemu według potrzeb...
Pisałem o szerkich zoomach. Te 18-35 nie jest ekstremalne i jest ciemne. Ponadto plastik. Ja mowilem o dobrych szklach.
Stałki blisko standardu to najmniejsze ze szkieł. Tym bardziej jeśli nie są jasne.
Pisałem o szerkich zoomach. Te 18-35 nie jest ekstremalne i jest ciemne. Ponadto plastik. Ja mowilem o dobrych szklach.
Wiem, nie jest ekstremalne (pisałem zresztą o tym), ale spełnia definicję UWA. Plastik musi być, skoro lekkie :-) Natomiast kwestia "dobrego" szkła to już bardziej indywidualna sprawa. Dobre bo f2.8? Dobre bo ostre,stabilizowane,uszczelnione i "pancerne" czy dobrze pracujące pod słońce? Każdy ma swoje priorytety - autor wątku ma ciemną Sigmę 10-20 i sobie chwali. Dla mnie akurat 18-35 jest dobre, bo ostre, lekkie, nie straszące flarą i kończące się na 35mm. Pozdrawiam :-)
Pisałem o szerkich zoomach. Te 18-35 nie jest ekstremalne i jest ciemne. Ponadto plastik. Ja mowilem o dobrych szklach.
Stałki blisko standardu to najmniejsze ze szkieł. Tym bardziej jeśli nie są jasne.
A do czego ci super jasne szkło w takim zakresie? Portrety będziesz robił na 18mm? A może na 20mm? A może zdjęcia węgla w piwnicy na 18mm na małej GO? Moim zdaniem jest to dziś najsensowniejszy wybór na FX, jeśli ktoś potrzebuje przyzwoitego lekkiego szerokiego obiektywu. Szczególnie w podróży się przydaje, a jak go porównasz (na przykład na DXO) z 14-24 to się trochę zdziwisz. Na wojnę się oczywiście nie nadaje, ale do turystyki, takiej bez kałacha, bardzo dobrze. Wiem, że to nie twoja działka i myli ci się to trochę z portretówkami, ale domyślam się, że nigdy go w rękach nie miałeś. Mylę się?
To ja namieszam i polecę D700. Pucha identyczna ergonomią i rozmiarami z Twoim D300. Używałem wakacyjnie z duetem 18-35G oraz 50 1.8G. Dla mnie świetna kombinacja - latałem z tym po górach - szkła nic nie ważą. 18-35G nie jest co prawda aż tak szerokie jak sigma dx, ale za to genialnie optycznie - ostre, kontrastowe, bardzo dobrze sprawuje się pod światło. Idealne w podróż - no i jak ktoś wspomiał wcześniej, kończy się na bardzo uniwersalnym 35 mm. 35dx pozbędziesz się, nieco dołożysz i będzie 50 1.8G - ten sam kąt widzenia co obecnie Twoja 35 na D300.
Na podroze pozyczam 16-35/4VR. I brak mi szerokosci wiec 18 mm to tym bardziej za wąsko.
stachmuszel
10-01-2016, 15:08
Kurcza felek,16mm na FF to wąsko?
Ja na wyjazdy biorę tylko 16-35 i czasem 70-300 albo 35 1.8 - ale to jak wiem, że szykuje się coś na tele albo ciemnice.
Są sytuacje gdzie brakuje czegoś szerzej niż 16mm, ale w moim wypadko bardzo rzadko
dyskusja poszła w ciekawą stronę, zacząłem się poważnie zastanawiać nad d700, ponieważ:
- będę miał wrażenie, że nadal mam d300s :D (wygląd)
- grip pasuje
- 80-200, 50/1.8 d zostaje, kupiłbym o ile stwierdziłbym, że fx zostanie na początku 35/2 (stosunkowo tania/spoko jakość i interesująca mnie ogniskowa na podróże i jako obiektyw przez większość czasu podpięty)
-sprawdzone body, jak okaże się, że fx to za jakis czas można zmienić jak uzupełnię szklarnię dodatkowo o coś szerokiego (dla mnie szerokie to myśle o 14-25mm na fx), chociaż nie wiem czy taka 35 by mi nie wystarczyła skoro sigmą 10-20 na dx robię głównie w przedziale 15-20, czasami na 10 jak chcę zejść do krótszego czasu.
takie d700 z przebiegiem 100k można wyrwać już od 2-3k. Poużywałbym sobie chwilę na tych 2 obiektywach co mam by samemu zobaczyć czy fx dla mnie i podjął decyzję czy sprzedać je dalej i wracam do d300s i coś dalej kombinuje, albo pozbywam się szkieł pod dx i inwestuje w fx i kiedyś lepsze body.
d700 miałem w ręku z 2 razy tylko, więc może znajdzie się ktoś z warszawy, kto przy piwku/kawie pozwoli mi pomacać mi swojego d700 najlepiej z 35 i powie na co zwracać uwagę itp ?:) PRIV
Kurcza felek,16mm na FF to wąsko?
Niestety tak. Wnętrza bądź wąska uliczka w Toskanii albo w medynie w Marrakeszu - gdyby nie masa to 14-24 byłby lepszy. Zastanawiałem sie nad Samyangiem 14 mm, ale bym musiał często przepinać obiektywy i przez to zabrać ich więcej.
dyskusja poszła w ciekawą stronę, zacząłem się poważnie zastanawiać nad d700
Też robiłem przesiadkę z D300s na D700 i moim zdaniem to dobra zmiana (o ile faktycznie chcesz/potrzebujesz FX z body jak D300). Do 80-200 i 50 dokup 16-35 i zostaw sobie jeszcze 35 1.8 które już masz (zakładam, że masz wersję DX - po zdjęciu tulipana na FX w zupełności się sprawdza do tzw. "kotleta" gdzie potrzeba lepszego światła, którego 16-35 nie daje).
Ja tam z problemu braku szerokiego kąta wybrnąłem już dobre lata temu, jak zacząłem robić panoramy i od tamtej pory nie czuję się zbytnio ograniczony obiektywem jaki mam akurat pod ręką ;)
Można przy odrobinie wprawy robić z powodzeniem panoramy z ręki bez statywu i specjalnej głowicy nawet w pomieszczeniu i te brakujące kilka mm na szerokim końcu wcale takim problem nie będą.
Oczywiście nie mówię o takich zabawach przy reportażu (choć i w takich sytuacjach zdarzało mi się robić panoramy) ale jakieś mało ruchome motywy z powodzeniem można tak fotografować :)
Zakładając że drzewo jest cienkie i stosunkowo miękkie to można je ściąć scyzorykiem co nie oznacza że scyzoryk jest dobrym narzędziem do wycinki lasów.
Ot tak się odniosę do propozycji panoramowania DSLR zamiast odpowiedniego obiektywu :P
nikoniarz
12-01-2016, 18:36
Ja tam z problemu braku szerokiego kąta wybrnąłem już dobre lata temu, jak zacząłem robić panoramy i od tamtej pory nie czuję się zbytnio ograniczony obiektywem jaki mam akurat pod ręką ;)
Można przy odrobinie wprawy robić z powodzeniem panoramy z ręki bez statywu i specjalnej głowicy nawet w pomieszczeniu i te brakujące kilka mm na szerokim końcu wcale takim problem nie będą.
Oczywiście nie mówię o takich zabawach przy reportażu (choć i w takich sytuacjach zdarzało mi się robić panoramy) ale jakieś mało ruchome motywy z powodzeniem można tak fotografować :)
Można gdzieś obejrzeć efekty tego powodzenia?
Ja też czasami korzystam z takiej metody, jak nie mam ze sobą 14tki:-) a tylko standardowy zoom.
Aparat sztywno przy oku, ekspozycja i ostrość zablokowana, obrót ciała tylko wokół linii kręgosłupa, można 3-4 śmiało zrobić i program poskłada ładnie.
Ps
W pomieszczeniu i z ludźmi nie próbowałem, tylko widoczki.
Można gdzieś obejrzeć efekty tego powodzenia?
Przykład - ok - zaryzykuję wstawienie na forum zdjęcia i dam coś z niedawnego wypadu gdzie zrobiłem ponad 20 panoram za jednym razem - żeby nie było tak prosto wersja po zachodzie słońca i w HDR ;)
http://files.tinypic.pl/i/00744/r2rpxkldmy9s.jpg
... i jakoś mi to 24mm nie przeszkadzało :D
Hm... Jak widać zrobić można, aczkolwiek wygląda ta panorama zupełnie nienaturalnie, z powodu zdeformowanej drogi.
Plany sięgające okolic 180 stopni zwykle tak wyglądają - z rybiego oka 6mm lepiej by nie wyszła ;)
Chciałem pokazać, że się da i pokazałem cały kadr po obróbce - nie ma problemu żeby skadrować i zniekształcenie przestaje być widoczne, a szerokość planu jest nieosiągalna raczej dla żadnego obiektywu, nie mówiąc już o rozdzielczości. Poza tym przy planie zdecydowanie węższym można bez problemu zastosować odwzorowanie prostoliniowe i wszystko może być elegancko wyprostowane. Zabawa wcale nie wymaga jakichś cudów, choć ma oczywiście swoje minusy i wymaga trochę wprawy, myślenia i czasu na obróbkę ;)
Zdarzyło mi się nawet zrobić w ten sam sposób zmierzchowe zdjęcia reklamowe hotelu - dobrze, że jakiś fachowiec nie widział jak je robiłem, bo by się pewnie przestraszył :D
To wracając do tematyki obiektywów pod fx.
stałki D (20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D, 35/2D, 50/1.8D, 50/1.4D) a ich jakość względem wersji G?
Posiadam 50/1.8D oraz 35/1.8G pod DX.
myślę nad czymś mniejszym niż 50 i myślę o wersji D głównie ze względu na to, że te obiektywy są (oczywiście nie zawsze) mniejsze i lżejsze. Czy któreś z tych ogniskowych znacząco przewyższa wersja G i będzie widoczna róznica na d700 (matryca da radę?).
Patrzyłem na wersje G, są dużo dłuższe niż wersje D co przeszkadza mi najbardziej. Wagowo jest czasami znośnie. Dlatego zastanawiam się nad wersjami D - boje się jedynie czy będę widział jakiejś znaczącej róznicy jakości..
20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D, 35/2D - na użytek szkła szerokiego.
Wydaje mi się, że do streeta idealne będzie 35/2D. (jakieś inne?)
50/1.8D (tanie i mam, więc zostanie) portretowo + 80-200/2.8 które mam ( waga) - 85 myślę, że jako ostatnie o ile 50 się nie spodoba i będzie taka potrzeba, chociaż obecnie uważam, że na portrety zawsze mogę wziac 80-200, a 50 będzie stanowiło uzupełnienie wyjazdowe.
i jakaś 2~/2.8D jako szerokie do architektury - krajobrazu. Co uważacie? Jakie opinie i sugestie?
edit: jeszcze myślę nad jednym szkłem typu 18-35, ale tutaj w ogóle nie mam zdania.
Jeszcze ciekawą alternatywą wydaje mi się 20-35/2.8D - jest to konstrukcja podobna do 80-200/2.8 którą mam i sobie bardzo cenię.
w sumie mógłby zastąpić mi dwie stałki.. opinie?:)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=268017&highlight=20-35
Jeśli zależy na lekkości i poręczności, to 18-35mm może się okazać dobrym wyborem, jeśli nie musi być super jasno. Nawet stara wersja jest całkiem niezła - mam i czasem używam.
Zoomy 2,8 niestety będą duże i ciężkie i wtedy wygodniej może być z jakąś stałką.
Tylko że on zastępuje 4 stałki, a nie jedną. Więc może warto. Te decyzje musi podjąć sam :)
To wracając do tematyki obiektywów pod fx.
stałki D (20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D, 35/2D, 50/1.8D, 50/1.4D) a ich jakość względem wersji G?
Posiadam 50/1.8D oraz 35/1.8G pod DX.
myślę nad czymś mniejszym niż 50 i myślę o wersji D głównie ze względu na to, że te obiektywy są (oczywiście nie zawsze) mniejsze i lżejsze. Czy któreś z tych ogniskowych znacząco przewyższa wersja G i będzie widoczna róznica na d700 (matryca da radę?).
Patrzyłem na wersje G, są dużo dłuższe niż wersje D co przeszkadza mi najbardziej. Wagowo jest czasami znośnie. Dlatego zastanawiam się nad wersjami D - boje się jedynie czy będę widział jakiejś znaczącej róznicy jakości..
20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D, 35/2D - na użytek szkła szerokiego.
Wydaje mi się, że do streeta idealne będzie 35/2D. (jakieś inne?)
Póki co 20, 24, 35 D nie doczekały się wersji G. Nowe jaśniejsze szerokie są niestety duuużo większe. Wybierz coś w zależności od tego którą ogniskową wolisz i tyle. Moim zdaniem obiektywy D warto trzymać, bo są "na zawsze" w przeciwieństwie do G, które są dopóki kiedyś tam nie padną. Nie masz bardzo dużego wyboru, ale poza wymienionymi są jeszcze manualne, np. bardzo małe CV 20/3.5, 28/2.8, 40/2.
Narazie myśle poważnie o tym 20-35/2.8, do tego mam już 50/1.8d i 80-200/2.8.
Mam nadzieje ze wtedy kupno 35/2 okaże się zbędne i z takiego zestawu będę zadowolony.
Od wczoraj wieczór stałem sie już posiadaczem d700;) i z 50/1.8d jest ok, ale to może być jeszcze sama fascynacja plastyka Fx..������
Póki co 20, 24, 35 D nie doczekały się wersji G. Nowe jaśniejsze szerokie są niestety duuużo większe. Wybierz coś w zależności od tego którą ogniskową wolisz i tyle.
Nie doczekały się o tym samym świetle i nie doczekają, bo teraz wszystkie trzy "amatorskie" wersje są 1.8G. Nie wiem, jak tanie musiałyby być nowe stałki 2.8, żeby ktoś je kupował, mając do wyboru kilka świetnych zoomów 2.8 i bardzo udane wersje 1.8. Nowe są większe, ale nie wiem, czy "duuużo", z pewnością nie są dużo cięższe (w końcu plastik). Mam 35f1.8G ED, wcześniej używałem 35f2D - różnica w ostrości wyraźna, zarówno na 16Mpix D7000 jak i na D610. Stary był na 2.8 porównywalny z nowym na 1.8-2.2. Zooma 18-35G też mam od niedawna - ostrość i zakres bardzo mi odpowiadają - na spacery wolę go od 35tki.
Narazie myśle poważnie o tym 20-35/2.8
Bardzo fajny obiektyw. Tej jakości wykonania chyba już dziś nie ma w obiektywach poniżej tele typu 200-400, 500, 600.
Nie doczekały się o tym samym świetle i nie doczekają, bo teraz wszystkie trzy "amatorskie" wersje są 1.8G. Nie wiem, jak tanie musiałyby być nowe stałki 2.8, żeby ktoś je kupował, mając do wyboru kilka świetnych zoomów 2.8 i bardzo udane wersje 1.8. Nowe są większe, ale nie wiem, czy "duuużo", z pewnością nie są dużo cięższe (w końcu plastik).
Pytanie było o obiektyw na ulicę.
28/1.8 jest dwa razy dłuższy (i o 1/3 cięższy od 28/2.8 który też jest plastikowy, zatem jak wykonany jest ten nowy?). Różnica w wielkości może nie mieć znaczenia, jak ktoś chodzi sobie wszędzie z torbą fotograficzną lub plecakiem. Ale dla mnie ta różnica jest wielka i zasadniczo dużo ważniejsza niż ostrość na pełnej dziurze. "Na ulicę" ja chcę mieć zestaw wygodny i poręczny, bo po prostu lepiej się do tego nadaje - nie noszę wtedy plecaków ani toreb foto - dla wygody, a ponadto są miejsca gdzie lepiej nie wyglądać jak turysta.
Załóż grubą gumę lub zaklej czarną taśmą izolacyjna pierścień przysłony w AF 28mm f/2.8 i będziesz mieć wersję G ;)
Tak poważnie, co by miała wnieść zmiana usunięcia pierścienia przysłony? Znaczącą redukcję masy i wielkości?
Tylko że on zastępuje 4 stałki, a nie jedną. Więc może warto. Te decyzje musi podjąć sam :)
20-35/2.8 waży 588 gram, moja sigma 10-20/4-5.6 pod dx waży 470 gram. Te 100 gram dużo nie zmieni, a tak jak mówisz zastąpi mi (tak myślę) konieczność kupowania 35, tym samym może kiedyś poważniej pomyślę o jakiejś 85/1.8 by mieć taki zestaw 3 szkieł przy sobie i do tego 80-200 specjalnego przeznaczenia..
Jedynie ciężko znaleźć 20-35/2.8.. na Allegro tylko dwie sztuki.
W jakiej cenie te szkło można wyrwać? - z allegro widzę 2-2,1k PLN.
Archibald6803
20-01-2016, 11:27
Licytacje dojechanych egzemplarzy kończą się zwykle w okolicach 450 E ; wizualnie i optycznie ładne sztuki ostatnio kończyły się w okolicach 550 E.
Szkło generalnie bardzo polecam. Ma ładną plastykę, ostro rysuje 3/4 kadru od pełnej dziury, świetnie nadaje się również pod analoga.
MZ to jedno z ciekawszych szkieł "D" wyprodukowanych przez Nikona; taka pozycja "must have" dla miłośników i użytkowników cyfra+analog. Z ergonomicznego punktu widzenia wspaniale wyważa zestaw z d700 oraz z F100. Z mniejszymi puszkami sprawa wygląda nieco gorzej ale można się przyzwyczaić.
Licytacje dojechanych egzemplarzy kończą się zwykle w okolicach 450 E ; wizualnie i optycznie ładne sztuki ostatnio kończyły się w okolicach 550 E.
Szkło generalnie bardzo polecam. Ma ładną plastykę, ostro rysuje 3/4 kadru od pełnej dziury, świetnie nadaje się również pod analoga.
MZ to jedno z ciekawszych szkieł "D" wyprodukowanych przez Nikona; taka pozycja "must have" dla miłośników i użytkowników cyfra+analog. Z ergonomicznego punktu widzenia wspaniale wyważa zestaw z d700 oraz z F100. Z mniejszymi puszkami sprawa wygląda nieco gorzej ale można się przyzwyczaić.
Dzięki !:) Umocniłeś w przekonaniu - dalej szukam..
Mam N20-35 2.8 zakupiłem całkiem niedawno i jestem na etapie testów tego szkła. Mam też N35 1.8 DX i robię zdjęcia porównawcze obu na 35 za jakiś czas wrzucę kilka zdjęć porównawczych bo mam wrażenie że czasem padają opinie bardziej zasłyszane i powtórzone niż z własnego doświadczenia. Ja właśnie zakupiłem oba szkła żeby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.