PDA

Zobacz pełną wersję : Mikroregulacja AF a ogniskowa



Fotowentura
02-01-2016, 11:50
Czy dobrze rozumiem zależność, że ta sama wartość regulacji AF w body (D7100, np. -5) da większy zauważalny efekt w ustawianiu ostrości w przypadku obiektywu o dłuższej ogniskowej niż przy krótszej? Oczywiście przy założeniu, że obiektywy trafiają w punkt, backfocus jest po stronie body i porównujemy na tych samych wartościach przysłony.

Zabrałem się wreszcie za korektę AF z moimi stałkami (mam lekki backfocus) i wychodzi mi, że najlepsze efekty daje korekta -5 w przypadku 85 1.8D, -10 dla 50 1.8D oraz -15 dla 35 1.8. Logika mi podpowiada, że biorąc pod uwagę choćby zależność głębi od ogniskowej ta sama wartość korekty AF w korpusie ma prawo dać sporą różnicę na dłuższych szkle i być ledwie zauważalna na krótszym (czyli na krótszym potrzebna jest wyższa wartość dla takiego samej wady) - nadal zakładając rzecz jasna, że jest to backfocus leżący w całości po stronie body.

Zaznaczam, że nie mam tu z niczym problemu, chciałbym się jedynie dokształcić i upewnić, że faktycznie mam lekki BF w samym body i potwierdzają to wartości korekty dla moich stałek, a brakuje mi w tym celu własnej wiedzy "optycznej". Czytałem o korekcji i ff/bf, ale o takiej ich zależności względem ogniskowej wiele nie znalazłem.

Dzięki.
Pozdrawiam noworocznie.

GonzoG
02-01-2016, 12:06
Raczej nie od ogniskowej, a od samego obiektywu.
Ja w D7000 miałem prawie jednakową korektę dla.wszystkich szkiel.

merkator
02-01-2016, 13:37
Patrząc na wyniki dla szkieł jakie posiadasz widzę jakąś liniową zależność korekty w stosunku do długości ogniskowej. Czy w szkłach zmiennoogniskowych też coś takiego występuje ? Jeśli tak, to moim zdaniem pierwszy krok to korpus i szkła do serwisu (tyko szkła AF-S) bo problem leży po stronie AF w korpusie. Po regulacji powinno być o wiele lepiej.
Zmagałem się z tym problemem jakiś czas temu i nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedzi jak to zrobić. Przeszukiwałem sieć na różne sposoby i zazwyczaj były to odpowiedzi na wyczucie.
Znalazłem opis procedury kalibracyjnej u pentaksiarzy, ciekawie do tematu podszedł Fatman. Analiza informacji z różnych źródeł oraz programu Sigmy, utwierdziła mnie w przekonaniu (być może błędnym), że błędy układu AF (rozumianym jako całość) są zmienne zarówno dla ogniskowych jak o odległości celu. Stąd też konkretna wartość odchyłki jest funkcją dwu zmiennych, nie możliwą do pełnego skorygowania w warunkach amatorskich. Tak jak przy tuningowaniu silników wgrywa się mapę wtrysków by silnik dostał optymalną dawkę paliwa, tak przy kalibracji szkieł trzeba wgrać im mapę stosownych poprawek by za każdym razem ostrzyły w punkt. To może zrobić tylko odpowiednio wyposażony serwis.

Sigma Dock daje możliwość samodzielnego wprowadzenia 16 wartości, dla 4 zadanych ogniskowych i 4 zadanych odległości celu, a na ich podstawie uśrednia poprawki w obszarze kalibracji.
Canon (z tego co wyszukałem w sieci, bo nie sprawdziłem empirycznie) daje możliwość wprowadzenia korekt dla 3 ogniskowych. U Nikona, tylko jedna wartość, stąd też mikroregulację trzeba przeprowadzić dla odległości z jakiej najczęściej fotografujesz.

Fotowentura
02-01-2016, 13:52
Pobawiłem się dziś jeszcze na różnych obiektach i zaprzągłem do pomocy rzęsy małżonki - testom na linijkach nie ufam szczególnie, bo potem życie je i tak z reguły weryfikuje. Chyba jednak 85 tez potrzebuje większej korekty i ustawiłem na -10. Dawałoby to taką samą lub podobną korektę dla 85 i 50 i nieco wyższą dla 35. Ostrość 35 wydawała mi się podejrzana już gdy miałem D90. A może i fakt, że 35 ma silnik, a moje 50 i 85 nie, też ma jakieś znaczenie...

Do serwisu na pewno nic nie będę wysyłał, bo za dużo znam historii o efekcie gorszym niż stan pierwotny, a że u mnie odchyły mieszczą się swobodnie w granicach korekty w body to i sensu na interwencje serwisu nie ma. Zresztą od lata 2014 fotografowałem bez korekty i nie był to dla mnie problem - ot, raz trafił raz nie. Ale ostatnio więcej fotografuję, więc postanowiłem tę kwestię uporządkować skoro korpus daje mi ku temu narzędzie.

merkator
02-01-2016, 14:57
..... A może i fakt, że 35 ma silnik, a moje 50 i 85 nie, też ma jakieś znaczenie...
Owszem ma, szkła serii D nie kalibruje się, AF w pełni na bazie korpusu. Seria G musi być kalibrowana bo pewne jej elementy współpracują z korpusem w trakcie ostrzenia.


Do serwisu na pewno nic nie będę wysyłał, bo za dużo znam historii o efekcie gorszym niż stan pierwotny, a że u mnie odchyły mieszczą się swobodnie w granicach korekty w body to i sensu na interwencje serwisu nie ma. ......

Mój aparat po wyjęciu z pudełka pudełka potrzebował korekty na poziomie -18, po serwisie robiąc mikrokalibrację szkieł na odległość z której zazwyczaj fotografuję (bo dokupiłem następne szkło) nie przekroczyłem jeszcze +-4. Sam oceń czy warto. Owszem psioczyłem na serwis nikona, ale bardziej na termin niż na jakość wykonanej usługi. Problem z moim sprzętem mieli taki, że zaklinował mi się obiektyw na bagnecie i nie szło go normalnie zdjąć. Ale poradzili sobie z tym.

Fotowentura
02-01-2016, 15:15
Jeżeli miałbym -18 zamienić na +4 i mieć taki sam efekt w pracy AF to oczywiście nie warto wysyłać sprzętu, by babrał w nim serwis. Gdyby brakowało korekty w body do poprawnego działania AF, to wówczas zasadność serwisu jest bezsprzeczna.