PDA

Zobacz pełną wersję : Klonowanie dysku



gALL
29-11-2015, 10:29
Mam pytanie do siedzących w Win7. Sytuacja wygląda tak, mam trzy identyczne laptopy (dokładnie taka sami konfiguracja), które służą jako laptopty do testów. Z tego powodu mają taka samą konfigurację oraz zestaw wszystkich narzędzi. Obecnie w jednym z nich został wymieniony dysk na SSD a system zainstalowany Win7Pro. Na razie pozostałe dyski SSD leżą w szufladzie, ale też będą wsadzone do tych laptopów. Na pierwszym laptopie mam już na SSD wszystkie programy zainstalowane oraz skonfigurowane, tak jak mają być. Poza moimi programami branżowymi za podstawę systemu robi Win7Pro oraz MS Office. Ponieważ jestem leniwy, pomyślałem aby sklonować ten dysk a nie babrać się w instalację wszystkiego od zera. O ile sama instalacja Win7 i Office nie jest problemem, o tyle przeniesienie konfiguracji pozostałych programów jest lekko irytujące oraz przypomina przepisywanie manusktryptu przez mnicha w wiekach średnich.

Zaznaczam, że mam wszystkie potrzebne licencja na programy. Jak wygląda sprawa sklonowania dysku i czy szanowny Windows nie będzie darł się, że nie był zainstalowany na tym komputerze, a jest przeniesiony z innej maszyny? Jeśli nie, czy dobrym wyborem do klonowania jest Clonezilla Lite? Lata temu używałem Ghosta ale to było w czasach Win2000. Co byście poradzili?

Borat1979
29-11-2015, 11:42
Do przenoszenia systemu na inny dysk używałem xxclone/ (http://www.xxclone.com)

Co ciekawe działa na pracującym systemie a nie jak ghost po odpaleniu z płyt czy pendriva :)

vid3
29-11-2015, 12:52
Ostatnio kupiłem SSD 250 GB CRUCIAL z dołączoną licencją na program Acronis.
Klonowałem Win10 - bez problemów na jednej maszynie.
Taki klon to lepszy nawet niż backup. Robi się szybciutko i zawsze gotowy do użycia.
Mówię tu o dysku systemowym.

Ale przenoszenie klona na inną maszynę wiąże się np ze zmianą sterowników,
poza tym system też jest informowany o zmianie "środowiska".

Borat1979
29-11-2015, 13:10
Ale przenoszenie klona na inną maszynę wiąże się np ze zmianą sterowników,
poza tym system też jest informowany o zmianie "środowiska".
Jak masz identyczne konfiguracje to żadnej zmiany sterowników nie ma.

vid3
29-11-2015, 13:14
Ale np numer seryjny biosu już się zmienia.

Borat1979
29-11-2015, 13:20
Ale np numer seryjny biosu już się zmienia.
A co to ma wspólnego ze sterownikami?

vid3
29-11-2015, 13:21
Ze sterownikami nic, ale z pluciem się systemu o naruszenie licencji być może ma.

Borat1979
29-11-2015, 14:00
Ze sterownikami nic, ale z pluciem się systemu o naruszenie licencji być może ma.
Jakim pluciem systemu? To nie Apple, że po zmienia numeru seryjnego komputer nie odpala.

Przenosiłem system ze starego koma na nowy bo mi się nie chciało instalować. Przeniosłem tylko dyski i kartę dźwiękową reszta była zupełnie inna. Nawet zupełnie inny producent płyty i procesora a system odpalił i działa bez problemu

vid3
29-11-2015, 14:13
Po naprawie gwarancyjnej HP z Windows 7 prof - wymiana płyty głównej na identyczną - system domagał się ponownej aktywacji.
Aktywacja przez internet się nie powiodła, trzeba było dzwonić do konsultanta.

Borat1979
29-11-2015, 14:23
Po naprawie gwarancyjnej HP z Windows 7 prof - wymiana płyty głównej na identyczną - system domagał się ponownej aktywacji.
Aktywacja przez internet się nie powiodła, trzeba było dzwonić do konsultanta.
Bo HP ma oprogramowanie w wersji OEM a po za tym system przecież działa i nic się nie wysypało.

vid3
29-11-2015, 14:28
Czyli jaka rada dla autora wątku ?
Spróbuj ... może będzie dobrze.
A jak nie to daj znać.

Borat1979
29-11-2015, 15:27
Czyli jaka rada dla autora wątku ?
Spróbuj ... może będzie dobrze.
A jak nie to daj znać.
Ale w czym jest problem bo nie kumam? Konieczność aktywacji systemu to nie jest żadne uszkodzenie. Dzwonisz aktywujesz więc nad czym tu się dalej rozwodzić?

vid3
29-11-2015, 16:05
Ano nad tym, że aktywacji nie można przeprowadzić za często i jest upierdliwa.
W takiej sytuacji praca na jednym dysku na kilku komputerach na przemian jest mało wygodna.

krzysztof jot
29-11-2015, 16:36
Czyli jaka rada dla autora wątku ?
Spróbuj ... może będzie dobrze.
A jak nie to daj znać.

Idealne narzędzie to Acronis True Image - a generalnie przydatne w wielu innych sytuacjach również, bo przywrócenie systemu czy dysku to kwestia 10 minut.
Do tego opcja kopi live, dodawania dysków, czy właśnie klonowania. Zwłaszcza, że w przypadku SSD nie każdy soft zrobi to prawidłowo - a tu jak najbardziej, program posiada oddzielne narzędzie do klonowania - ATI niejednokrotnie zaoszczędził mi wiele godzin dłubania przy komputerach, kupuje nowy co dwa trzy lata od 11 lat :). Teraz jest już wersja 2016 cenowo do zaakceptowania więc polecam.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/11/acronis-1.jpg
źródło (http://www.krzysztofjot.neostrada.pl/foto/forum/acronis.jpg)

gALL
29-11-2015, 18:47
Jakim pluciem systemu? To nie Apple, że po zmienia numeru seryjnego komputer nie odpala.

Khe? Akurat przenoszenie dysków miedzy kompami w Apple jest bajecznie proste. Mam dysk ze swoimi narzędziami, który używam do opadalania różnych strudli co trafiają czasem w moje łapy (od mini z 2006 po nowe rMBP). Jeszcze nie zdarzyło się aby system coś pokaszanił.

Interesuje mnie czy po przeniesieniu klona Win7 na bliźniaczą maszynę, system nie powie mi "no bloody way".

Nie mam problemów ze sterownikami jak wszystkie 3 laptopy mają taką samą konfigurację i nawet są z tej samej partii produkcyjnej (a dokładnie z Della w mieście Łodzi), nowe SSD są indentyczne.

Dziękuję serdecznie na wypowiedzi ALE nikt nie poruszył meritum sprawy: klon na inną maszynę, a nie klon na tę samą. W sumie nic mnie nie kosztuje zaprządz do roboty Clonezille i zobaczyć co z tego będzie.

Borat1979
29-11-2015, 18:56
ALE nikt nie poruszył meritum sprawy: klon na inną maszynę, a nie klon na tę samą. W sumie nic mnie nie kosztuje zaprządz do roboty Clonezille i zobaczyć co z tego będzie.

Jak to nie. Przecież napisałem, że przyenosiłem systemy na inne komputery nawet o innej konfiguracji i wszytko działo.

gALL
29-11-2015, 21:19
Ok. A jak było z licencją i aktywacją Windows? Nic nie krzyczał po uruchomieniu z klona w innej maszynie?

gALL
30-11-2015, 10:46
Ech... jednak w ogryzku jest prościej. Na przygotowanej maszynie robi się systemowy backup przez Time Machine. Na pozostałych kompach tylko instalacja systemu i odzyskanie użytkownika wraz ze wszystkimi ustawieniami oraz programami z backupu. Załatwia to sprawę dużo prościej niż klonowanie oraz unika się przegranej wojny z działem IT w korporacji.

Soft firm trzecich instalowany pod Win odpada, ponieważ zostawia ślad za systemie a mamy audyty co pół roku i z każde oprogramowanie nie będące na świętej liście dostaje zawsze OPR.

Czy jest po Win co podobnego do Time Machine, jakieś narzędzie systemowe od MS? Cokolwiek od firm trzecich zmusza mnie do oddania laptopów do działu IT, a będzie trwało to wieki. W rezultacie zawsze coś jest nie tak, ponieważ nie mają pojęcia o urządzeniach do których podpięte są te laptopy.

Borat1979
30-11-2015, 17:39
Ech... jednak w ogryzku jest prościej. Na przygotowanej maszynie robi się systemowy backup przez Time Machine. Na pozostałych kompach tylko instalacja systemu i odzyskanie użytkownika wraz ze wszystkimi ustawieniami oraz programami z backupu.
Jakie prościej jak musisz od nowa system instalować? Na windzie podpinasz dysk odpalasz program i po kilku minutach masz już wszytko skopiowane gotowe do startu w drugim kompie.


Czy jest po Win co podobnego do Time Machine, jakieś narzędzie systemowe od MS? Cokolwiek od firm trzecich zmusza mnie do oddania laptopów do działu IT, a będzie trwało to wieki. W rezultacie zawsze coś jest nie tak, ponieważ nie mają pojęcia o urządzeniach do których podpięte są te laptopy.
To po co sam się z tym męczysz jak macie dział IT, który od tego jest?

gALL
30-11-2015, 20:10
Bo zaistaluja Win oraz Office, a od reszty umyja ręce, co uczynili na pierwszym kompie. Po drugie zależy mi na czasie a u nich wszystko jest realizowane z dwutygodniowym opóźnieniem. Do tego cała zabawa jest w programach dedykowanych do sprzętu diagnostycznego, czy środowiska do symulowania stanów nieustalonych oraz automatycznego sporządzania raportów z testów. Potrzebuję mieć 3 laptopy z identycznym środowiskiem pracy w każdym z tych programów. Zrobienie jednego komputera zajęło mi prawie 1.5 dnia. Windowsa nawet średnio rozwinięty pantofelek potrafi zainstalować ale już im dalej w las tym więcej drzew.

Komputery te nie korzystają z dobrodziejstw takich jak domena w sieci czy przechodni profil użytkownika. Działają niezależnie od siebie czasem po dziesiątki km od siebie.

Uwierz mi, OSX w tym wypadku ma wbudowane narzędzie czego nie ma w Win.

Może jest coś co sklonuje profil użytkownika w grupie roboczej?

szabuk
02-12-2015, 19:12
Na moje oko - jeśli już aktywowałeś Windowsa to klon na kolejnych sprzętach będzie krzyczał (jeśli licencja na danym kluczu jest jednostanowiskowa). Czy taki klon będzie na drugim laptopie żądał tylko ponownej/nowej aktywacji i łyknie inny klucz - tego nie wiem bo tak nie robiłem.
Najlepiej sobie przygotować własne recovery - czyli postawić system (nie aktywować windy !), poinstalować stery, skonfigurować, doinstalować programy i wtedy zrobić klona. Dostaje się skonfigurowanego, nieaktywowanego klona, którego się stawia na kolejnych laptopach (pod warunkiem, że mają taką samą konfigurację sprzętową). Potem tylko pozostaje aktywować indywidualnie poszczególne komputery. W końcu tak robią taśmowo wszyscy producenci - nie dostaje się już płytki instalacyjnej z Windą plus klucz, tylko najczęściej na dysku siedzi ukryta partycja recovery ze skonfigurowanym, nieaktywowanym systemem.
Jeśli chodzi o programy do klonowania to Acronis True Image jest chyba najpopularniejszy, ale płatny. Dwaj czołowi producenci dysków dają gratis własne oprogramowanie do klonowania. W obydwu przypadkach jest to trochę okrojony Acronis - w przypadku dysków Seagate jest to DiscWizard: http://www.seagate.com/pl/pl/support/downloads/item/discwizard-master-dl/#, a w przypadku dysków Western Digital jest to Acronis True Image WD Edition: http://support.wdc.com/downloads.aspx?p=119&lang=en.

Zdebik
02-12-2015, 19:57
Klonowac to mozna ale windowsa 98 ;) - z nowszymi zawsze bedzie problem.

Jesli juz sie uprzesz zrob kopie a potem aktywuj.

obuch
02-12-2015, 20:34
Soft firm trzecich instalowany pod Win odpada, ponieważ zostawia ślad za systemie a mamy audyty co pół roku i z każde oprogramowanie nie będące na świętej liście dostaje zawsze.

Sorry za offtop - Słabo to wyglada jeśli użytkownik końcowy ma uprawnienia do instalowania softu jaki mu podpowiedzą na forum fotograficznym (bez urazy :)) i kombinuje jaki to nie zostanie śladów :D
A jeszcze słabiej że musi uciekać się do takich sposobów :/

Naprawdę jest sporo lepszych sposobów które dla średnio ogarniętego pracownika IT będą do ogarnięcia.
Może warto pogadać jak korpo ludek z korpo ludkiem (wnioskuję z wypowiedzi ze pracujesz z nimi w jednej firmie) i ustalić czego potrzebujesz a co mogą ci zaoferować jako rozwiazanie problemu, a jak potrzebne bedą czyjeś zgody to o nie odpowiednio poprosić (bo soft nie przetestowany, bo płatny, bo potrzebę 100 approvali) i uargumentować nakład pracy (bo rozwiąże tyle i tyle godzin przestoju w pracy, bo ułatwi prace zespołu waszego jak i zespołu IT)?

gALL
04-12-2015, 10:27
Widać mało wiesz o korporacjach i ITludach w nich. Ich wiedza o systemach komputerowych ogranicza się do standardowych stacji roboczych rozwiązań MS, Cisco, czy coś tam z linuxa. Kiedy wychodzi się poza standardowe rozwiązania biurowe czy VPN robią wielkie oczy, z hardware'u znają PC jakieś tam serwery PC I koniec.

Moje laptopy używają trochę więcej nic standardowe TCP/IP, dochodzi do tego RS232/485, C37.94, T-101, 61850, biblioteki do komunikacji że sterownikami przemysłowymi, zarządzanie zegarami GPS (IEEE1588/PRP), oscyloskop oraz programy do komunikacji z urządzeniami automatyki zabezpieczeniowej. Część softu nie wspiera nowinek IT I standardem jest np Java 1.7 a nie 1.8. One nigdy nie są wpiete do internetu, po zainstalowaniu Windowsa i Office.

Straciłem 2 tygodnie na tłumaczenie co potrzebuję i dlaczego ma być SSD. Od reszty umyli ręce mówiąc, że nie mogę mieć Javy 1.7 bo jest przestarzala. Argument, iż program jej wymaga a na 1.8 nie rusza, nie dociera oraz słyszę, iż mam zaktualizować skrypty do komunikacji z przekaznikiem zabezpieczeniowym. Nie są w stanie zrozumieć, że przekaźnik kosztuje kilkanaście tysięcy zielonych, został opracowany jakieś 8 lat temu a najnowszy soft ma 5 lat. Nowego nie ma i nie bedzie. A klona sami nie zrobią...bo? Niezgodne z polityką IT.

Do pewnych urządzeń mamy laptrupa z DOSem. On jest do zarządzania urządzeniami opartymi o Motorolę 68000. Możesz stwierdzić iż to jest muzeum, ale pewne branże nie wymieniają sprzętu co 3 lata, urządzenia automatyki zabezpieczeniowej żyją po 20-40 lat w systemie energetycznym.

Tutaj pryszczaty 20latek z IT rozkłada ręce i mówi, że to jest starsza niż on i na studiach tego go nie uczyli. Mnie też nie, nie jestem informatykiem ale specyfika pracy wymaga od mnie sporej znajomości branży IT, protokołów komunikacyjnych, sposobów diagnozowania problemów, umiejętności zmierzenia różnych sygnałów oraz ściągnięcia ich rzeczywistych przebiegów, ponad to algorytmy i sposoby działania sterowników pola przekaźnika odleglościowego czy porownawczo-fazowego w technologii analogowej jak i cyfrowej. Pomijam już zjawiska takie jak stany nieustalone w systemie.

Dla mnie PC z programami jest narzędziem pracy jak topór dla drwala. Nie jest obiektem westchnień i na poziomie mocy do najnowszych gier. Szanuje swój czas I 3x nie mam zamiaru robić tego samego. Stąd pytanie o sklonowanie SSD.

Kurtz
04-12-2015, 13:48
Windows ma wiele narzędzi służących do masowego deployowania systemów. System center, DISM i kombinacja kilku innych narzędzi pozwala to w miarę łatwo zrobić dla praktycznie dowolnej liczby komputerów. Tylko, że nie o takie rozwiązania Ci chodzi.

Jeżeli chcesz zainstalować wzorcowy system na jednym komputerze, a później przenieść go na inne, to zrobienie zwykłego obrazu clonezillą i wgranie go na inne to proszenie się o kłopoty. Przed zrobieniem obrazu dysku musisz skorzystać z sysprep do generalizacji obrazu systemu. Nie będzie to działało ze wszystkimi aplikacjami, ze wszystkimi konfiguracjami sprzętu, etc. , ale jest lepszym rozwiązaniem niż wgranie identycznych obrazów z clonezilli.


Widać mało wiesz o korporacjach i ITludach w nich. Ich wiedza o systemach komputerowych ogranicza się do standardowych stacji roboczych rozwiązań MS, Cisco, czy coś tam z linuxa. Kiedy wychodzi się poza standardowe rozwiązania biurowe czy VPN robią wielkie oczy, z hardware'u znają PC jakieś tam serwery PC I koniec.
Myślę, że nie zdajesz sobie sprawy jak rozległą wiedzę trzeba mieć, żeby mieć pełną ścieżkę certyfikatów MS, czy Cisco. W korpo masz specjalistów np. tylko od systemów MS, czy tylko od sieci i to nie bez powodu. To są wszystko bardzo szerokie tematy. Nie możesz wymagać od informatyka znajomości każdego programu na rynku, każdego protokołu komunikacji szeregowej. Niestandardowe rozwiązania zawsze są problemem, bo są nieznane, przetestowane przez małą grupę użytkowników etc. To ma znaczenie, bo nieznany jest wpływ na bezpieczeństwo firmy i zagrożenie wynikające z korzystania z takiego programu, do tego trzeba go aktualizować, etc. Zupełnie nie rozumiem Twojego ataku na pracowników działu IT. To w sumie najmniej ich wina.

To jest przypadek stacji roboczej która jest wykorzystywana tylko do konkretnych zadań, która powinna być odcięta od sieci, ale jednocześnie aktualizowana i zabezpieczona - nie jest to najłatwiejsze do zrealizowania i dużo kosztuje.
Zupełnie się nie dziwię polityce firmowej zgodnie z którą nie instaluje się javy 1.7 i innego nie wspieranego oprogramowania. Jest to spowodowane m.in wymogami bezpieczeństwa.


Sorry za offtop - Słabo to wyglada jeśli użytkownik końcowy ma uprawnienia do instalowania softu jaki mu podpowiedzą na forum fotograficznym (bez urazy ) i kombinuje jaki to nie zostanie śladów
A jeszcze słabiej że musi uciekać się do takich sposobów :/

+1

Jednocześnie, dawanie komukolwiek poza IT praw administratora na maszynie roboczej zawsze oznacza masę problemów dla działu IT i często daje się je na zasadzie "masz, a my więcej się do tego komputera nie dotkniemy, a jak podepniesz go do naszej sieci to kop w dupę za złamanie polityki bezpieczeństwa w firmie".

gALL
04-12-2015, 15:37
Oho, uderz w stół a nożyce odezwą się. :)

Temat do zamknięcia, ponieważ patrzcie tylko do strony działu IT. Pisałem od początku, że te kompy nigdy nie są wpinane w sieć korporacyjną i nie róbcie z IT czarnej magii. Inni inżynierowie często posiadają większy zakres wiedzy niż informatycy.

EOT

notdot
04-12-2015, 19:36
gALL a weż spróbuj sklonować z jednego na drugi, co ci szkodzi, oczywiście możesz najpierw zrobić kopię dysku tego nadpisywanego, bo jak by coś to odzyskasz dane jakie tam były, a potem najpierw ustaw wszystko na pierwszym sklonuj na drugi, jak windows i inne będą prosić o klucze/licencje/aktywacje to spróbuj i będziesz wiedział
ja sam tak robiłem z nie do końca takim samym sprzętem i działało. ale to było kilka lat temu

obuch
04-12-2015, 19:38
Oho, uderz w stół a nożyce odezwą się. :)

Temat do zamknięcia, ponieważ patrzcie tylko do strony działu IT. Pisałem od początku, że te kompy nigdy nie są wpinane w sieć korporacyjną i nie róbcie z IT czarnej magii. Inni inżynierowie często posiadają większy zakres wiedzy niż informatycy.

EOT

Gall,
Spokojnie, jakieś tam doświadczenie w korpo mam i szczerze rozumiem twoje rozgoryczenie i punkt widzenia.

Naprawdę polecam rozmowę z osoba zarządzającą waszym działem IT jako że osoba wykonywująca pracę musi ja wykonać wg jakichś tam polityk i procedur tak jak ty musisz wykonać swoją, na takiej a nie innej konfiguracji systemu. Jemu nie wolno postąpić inaczej, ale zawsze jest ktoś wyżej który może podjąć odpowiednie decyzje i zlecić pracę.

W swoim życiu poznałem wielu bardzo dobrych i pro biznesowo nastawionych pracownikow IT, poznałem też i tych z obiegowych opinii którzy tylko myśleli ze są pępkiem świata a wiedzę mieli zerową, poznałem też cała masę mądrych pracowinków, inzynieow, księgowych, grafików i jeszcze kilka innych ale poznałem i takich mniej mądrych.

Jak sam napisałeś, problemy są ze zrozumieniem ze każda ze stron musi pracować w określonych ramach, a ramy te najcześciej są wytyczone czy zaakceptowane przez tą samą osobę. Gdzieś tam, na gorze, wielki królik ma pod sobą zarówno gałąź IT jak i inne działy. Warto pamietać że w większości polityki IT to tak naprawdę wytyczne naszego własnego szefa, i zrozumieć co to rownież oznacza.
Oznacza to że zawsze wszystko można osiągnąć, wystarczy odpowiednia argumentacja i podejście.

Moim skromnym zdaniem, powinieneś przedstawić swoje argumenty.
Ze firma straciła np 5k bo ty zamiast wykonywać swoje obowiązki, wykonywałem obowiązki IT konfigurując swój sprzęt.
Ze jeśli IT rozwiąże problem z konfiguracja, to pomoże nie tylko tobie ale i innym, a to przełoży się zmniejszenie przestojow itp. I pewnie kilka innych się znajdzie.
Idź do szefa IT, a jeśli jest dla ciebie niedostępny, do swojego szefa i poproś o wsparcie i rozpoczęcie rozmów. Może nie od razu, może za pół roku albo rok, ale wierze ze osiągniesz swój cel.

W swym dość jeszcze młodym zyciu poznałem wielu ludzi którzy wyznają zasadę ze dział IT to banda pajaców i geekow z pryszczami, poznałem tez takich którzy potrafią swoje potrzeby uargumentować, znaleźć wsparcie u swojego szefa, pracować z działem IT inosiagnav swój cel.
Najgorsze co można zrobić to zaszufladkować jedna ze stron, mam wrażenie ze właśnie w ta stronę podążasz, przełam się, zacznij ich rozumieć i porozmawiaj z ich / swoim szefem w celu rozpoczęcia prac nad rozwiązaniem problemu.

gALL
04-12-2015, 20:15
Ech, jakbym już nie był u wszystkich świętych i nie rozbił się o mur to bym tu nie pisał. Sprawę załatwiłem zlecając na zewnątrz konfigurację 3 laptopów.

obuch
05-12-2015, 18:53
Heh, czyli wyglada że masz pełna specyfikację czego ci trzeba, skoro ktoś z zewnątrz ci to zrobił to i wewnątrz też nie powinien mieć problemu na podstawie tego samego dokumentu/informacji.
Męcz dupę swojemu przełożonemu żeby ustalił z IT standardowy konfig dla twojego działu czy stanowiska. To naprawdę wygląda w miarę łatwo do ogarnięcia zwykłym sysprepem.

Jest tylko jedno ale, może być i tak, że firmie bardziej opłaca się abyś to sam ogarnął bo jesteś tańszy od IT, i czasami jest to świadoma decyzja. Ale jeśli pracujesz w typowym korpo, nie jakiejś domowej firmece, to męcz swego bossa żeby męczył IT, speckę już masz, wal w nich argumentami ile oni tracą na tym ze robisz to sam.

Jest tez jeszcze inna opcja jakby oficjalnym kanałem się nie dało :)
Zapłaciłeś jakaś kasę komuś ma zewnątrz, może zaproponuj to samo swojemu ziomkowi z IT :)
Zrobi pewnie i tak w pracy, zrobi co chcesz tam mieć i na dodatek zrobi to tak żeby lapy były ok z pkt. Widzenia środowiska IT :)