Zobacz pełną wersję : Monitor BenQ SW2700PT - jak opiniujecie?
Wyszedł nowy BenQ 27 cali, 99% pokrycia Adobe RGB - mocne, ciekawe parametry. Jak uważacie?
Planuję wymienić swój stary monitor na porządniejszy i moim zdaniem jest to godny przeciwnik dla Eizo CS240 .
http://www.benq.com/product/monitor/sw2700pt/
A na jakiej podstawie uważasz, że jest to godny przeciwnik dla CS240?
cezary-k
23-10-2015, 10:09
Zapewne na podstawie danych ze specyfikacji oraz ceny. Czas pokaże, czy Eizo ma konkurenta.
Pytałem o niego tutaj http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=19727&p=3610927&viewfull=1#post3610927
W testach jest chwalony, tylko nie wiem jak z rzetelnoscia tych "testow". Tak jak napisał Cezary-K :) czas pokaże i.... Zapewne cena tez spadnie
Już raz dostałeś na ten temat, w wątku który sam wskazujesz, kompetentną odpowiedź od bardzo dobrych specjalistów z tego zakresu, więc trudno zrozumieć Twoje powtórne pytanie, chyba , że pomimo ostrzeżeń uparłeś się kupić ...tani i dobry... . Jeżeli tak, to powiem Ci co tutaj kiedyś przeczytałem w wątku na temat zakupu statywu: "tani i dobry... , a po co ci dwa, nie lepiej od razu kupić dobry?". Warto się nad tym zastanowić, kiedy na siłę szukamy "okazji".
Mmluty - jeśli chodzi o mnie to pierwszy raz pytam o ten monitor. Ja planuję się pozbyć swojego egzemplarzu, który jest biurowy i sugerując Sue opisem i porównaniem z moim oraz z cs240 uważam, że jest godny uwagi. Dla mnie na plus rozmiar.
Konkludując, nie ma wyraźnych przeciwwskazań przeciwko temu, że ten monitor jest złym i nie jest substytutem dla cs240 ~pomijając np fakt, że eizo ma większą tradycję, marketing i jest już dłużej na rynku?
Gdyby oba miały tyle samo cali brałbym Eizo.
Konkludując, nie ma wyraźnych przeciwwskazań przeciwko temu, że ten monitor jest złym i nie jest substytutem dla CS240
Nie wiem skąd takie wnioski wyciągnąłeś, bo ja nie widzę do nich podstaw.
Już raz dostałeś na ten temat, w wątku który sam wskazujesz, kompetentną odpowiedź od bardzo dobrych specjalistów z tego zakresu, więc trudno zrozumieć Twoje powtórne pytanie, chyba , że pomimo ostrzeżeń uparłeś się kupić ..
mmluty przeczytaj proszę raz jeszcze całość, bo rozumiem, że "you're talking to me" :D A z resztą wypowiedzi się oczywiscie zgadzam, podobnie jak nigdy nie kwestionowalem fachowosci naszych forumowych guru od kolorków. A ewentualne niezależne, profesjonalne testy chętnie poznam. Każdego sprzetu, ktory mnie interesuje. Taki dziwny się urodzilem :)
Konkludując, nie ma wyraźnych przeciwwskazań przeciwko temu, że ten monitor jest złym i nie jest substytutem dla cs240
Eeee.... A jakie są za? Czy ten Benq ma matrycę z podświetleniem sterowanym 2D, zaawansowany procesor obrazowy z 14/16 bitowym 3D LUT, stabilizację, sprzętową kalibrację z prawdziwego zdarzenia?
http://www.benq.com/product/monitor/sw2700pt/features/
-14-bit 3D LUT
The 14-bit 3D Look Up Table (LUT) improves RGB color blending accuracy for impeccable color reproduction. Utilizing Delta E�2 in both Adobe RGB and sRGB color spaces displays the truest version of the original image.
-Hardware Calibration with accuracy color
Czy kultywujesz Eizo w tym wypadku bo to "stare dobre Eizo" czy dlatego, że coś Benkowi brakuje?
Pytam otwarcie, ponieważ stoję przed kupnem któregoś z tych dwóch monitorów i skłaniam się baaardzo mocno ku BenQ.
No to teraz proponuję wejść do oprogramowania kalibracyjnego monitora i deklaracji przestrzeni zamienić współrzędne chromatyczne kanału R i G. Przekona się Pan gdzie się kończy marketing a gdzie zaczyna życie.
A mógłbyś wyjaśnić jaki jest tego rezultat na Benq a jaki być powinien?
Również chętnie się dowiem oraz czy jest to standardowe działanie w czasie kalibracji czy grzebanie w ukazaniu na siłę wyższości jednego nad drugim?
MasterKzaM
03-11-2015, 14:18
Też chce wiedzieć czy ten monitor jest warty zakupu. Będę wdzięczny za informacje które pomogą mi podjąć decyzję.
Monitor może sobie mieć wewnętrzne sterowanie wielobitową tablicą koloru, nawet w wersji 3D. Pytanie, czy jest to używane do wewnętrznej, fabrycznej linearyzacji, czy możliwe jest skorzystanie z tych dobrodziejstw przez użytkownika. Zasadniczo zmienia to walory użytkowe monitora. LUT powyżej 8 bitów spotyka się dość często, nawet w monitorach za 1300 zł i telewizorach ale nie jest możliwa ingerencja w nią. Czyli kalibracja wygląda jak pyszne ciastko przez szybę. Problem polega na tym, że wyświetlanie zostało zaprogramowane w fabryce a użytkownikowi niewiele z tego wynika. Tak działają wszystkie quasi-graficzne monitory na czele z DELLami serii U, Asusami PA, Iiyamami i obecnie również Benq. Nie można skalibrować monitora w oparciu o 3D LUT, choć monitor może taki mieć. Nie sposób w tym momencie zarzucić kłamstwa producentowi, bo monitor 3D LUT ma! Kalibracja ww monitorków polega na typowym wpływaniu na jasność kanałów RGB, bez możliwości regulacji ich współrzędnych chromatycznych.
Przykład z zamianą współrzędnych xy kanałów czerwonego i zielonego w efektowny sposób wykazuje bzdury wypisywane przez niektórych producentów. W monitorze który ma prawdziwą trzyosiową regulację kanałów, po takiej operacji wyświetli czerwony zamiast zielonego i na odwrót. W tym miejscu może się pojawić wątpliwość, co z tego wynika dla normalnego użytkownika. Wynika bardzo wiele, czego nie jestem w stanie opisać w krótkim poście, ale wniosek ogólny jest prosty: Monitor kalibrowany 1D ma dużo mniejsze możliwości manipulacji obrazem i ustawienia wg potrzeb użytkownika od monitora z 3D LUT. Dodatkowo w czasie kalibracji 1D występują większe lub mniejsze skutki uboczne, które mogą objawić się bandingiem na delikatnych przejściach tonalnych, przebarwieniach na szarości i w głębokich cieniach, przekłamania koloru skóry.
No i to jest wyczerpująca odpowiedź.
To jeszcze 2 pytania:
1. Czy jest absolutnie pewne, że w rzeczonym Benq nie ma możliwości wpływania na współrzędne chromatyczne przez użytkownika? W sensie czy zostało to gdzieś potwierdzone czy to tylko domysły?
2. Czy można gdzieś w sieci znaleźć takie testy porównawcze kalibracji w pełni sprzętowej do tej programowej? Ostatnio mam wrażenie, że w testach wszystkie monitory wypadają nadzwyczaj dobrze, nawet te dla graczy z odświeżaniem rzędu 140hz. W miarę liniowa gamma, niskie dE, a jak się na nie spojrzy, to od razu widać, że w pewnych sytuacjach widać artefakty (szczególnie na przejściach szarości).
I pewnie taki Benq wypadnie świetnie w testach, a pytanie jak będzie w rzeczywistości.
W ciągu dwóch tygodni ma pojawić się w sklepie X-KOM, jak kupię to dam znać ?
Kalibracji 3D nie ma w żadnym monitorze poza graficznymi EIZO i NEC.
Jak chciałby Pan zobaczyć różnicę między różną klasą monitorów czy ich ustawień? Jak Pan to zobaczy? Proszę zwrócić uwagę na reklamy TV. Leci materiał, super ostry, kontrastowy, dynamiczny i sugestia, że taki super obraz będzie na nowym monitorze. Tymczasem tą reklamę, ten super obraz nowego TV ogląda Pan na SWOIM! :)
Brandzlowanie się ułamkowymi deltami do niczego nie prowadzi. Ładne wyniki są właściwe dla kolorów podstawowych i ich prostych kombinacji czyli błędy obrazują czystość chromatyczną filtrów w matrycy a nie zachowanie monitora. Odpowiednio testując, można pokazać małe delty nawet dla laptopa. Niskie delty rzeczywistym życiu, czyli w trudnych odcieniach, są zastrzeżone wyłącznie dla sprzętu profesjonalnego i cudów, nie ma. Przykład: Jeśli wyświetlimy odcienie 0.0.255, 0.255.0, 255.0.0 to faktycznie nie badamy monitora tylko jakość filtrów barwnych. Podobnie będzie przy badaniu odcieni "połówkowych" czyli 0,128,255 a nawet ćwiartkowych 0,64,128,192,255 dla kanału. To jest dużo za mało i kombinacje są za proste aby pokazać jakość monitora. Oczywiście producenci monitorów nie podają dokładniejszych raportów. Producenci profilerów też ograniczają ilość próbek, aby poprawiać samopoczucie właściciela. Dopiero oprogramowaniem badawczym da się sprawdzić co w trawie piszczy. Zrobienie samodzielnie nietypowych próbek, w sensie innych niż proste kombinacje i zbadanie odchyłek to nie jest proste zadanie i na pewno amator tego nie sprawdzi. Dlatego raporty jakie Pan pokazał z reguły nie są weryfikowane. Fajne możliwości w tym względzie daje Calman, CA-SDK i inne, stricte techniczne.
Czy w Warszawie można w jakimś sklepie porównać obraz z monitorów np. EIZO za około 3 tys. do normalnych np. LG za 700-800zł ??
W pracy mamy sporo LG, ASUSów z IPSem i jedno EIZO za niecałe 2 tys. też z IPS
Tak szczerze to różnica jest znikoma.
I jeszcze jedno, kilka razy stawiałem różne egzemplarze ASUSów i LG koło siebie i odchyłki w kolorach zdjęć była aptekarska.
Obecnie rozrzut monitorów jest naprawdę nieduży pomiędzy egzemplarzami.
Kiedyś gdy kupowaliśmy z 5 lat temu Samsungi to różnice między modelami były gigantyczne w kolorach.
Mam w pracy 20 deli U2412M. Konia z rzędem temu który wyreguluje chociaż część z nich tak, żeby wyświetlała taki sam obraz i nie miała diametralnych zmian przy różnych poziomach podświetlenia. Jak odpakowaliśmy kilka sztuk i postawiliśmy obok siebie, to każdy wyświetlał inaczej.
W moich 2 EV2436W ( nie kalibrowanych ) różnice, mimo zakupu ekranów z różnych serii, są mniejsze. Definitywnie nie zamieniłbym się na Della i kilka stówek w kieszeni, aczkolwiek głównie ze względu na poziomy jasności.
Co ciekawe, po ustawianiu DELLi i tym podobnych można zaczynać od początku. Płynie toto widocznie zaraz po zdjęciu czujnika.
Brandzlowanie się ułamkowymi deltami do niczego nie prowadzi. Ładne wyniki są właściwe dla kolorów podstawowych i ich prostych kombinacji czyli błędy obrazują czystość chromatyczną filtrów w matrycy a nie zachowanie monitora. Odpowiednio testując, można pokazać małe delty nawet dla laptopa. Niskie delty rzeczywistym życiu, czyli w trudnych odcieniach, są zastrzeżone wyłącznie dla sprzętu profesjonalnego i cudów, nie ma. Przykład: Jeśli wyświetlimy odcienie 0.0.255, 0.255.0, 255.0.0 to faktycznie nie badamy monitora tylko jakość filtrów barwnych. Podobnie będzie przy badaniu odcieni "połówkowych" czyli 0,128,255 a nawet ćwiartkowych 0,64,128,192,255 dla kanału. To jest dużo za mało i kombinacje są za proste aby pokazać jakość monitor
Czy ilość próbek jaką daje dispcalgui można określić jako wystarczającą? Czy po takim raporcie jak poniżej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/14848901/Nikoniarze/fw_kal.PNG)
można stwierdzić, że wyświetlacz nadaje się do pracy z kolorem?
Nie, nie można niczego stwierdzić. Walidacja oprogramowania kalibracyjnego tak naprawdę pokazuje powtarzalność samego czujnika. Takie delty są realne przy high-endowych monitorach za 10 tys zł a nie Benka. Proszę spróbować zrobić walidację krzyżową. Można się przestraszyć.
Mógłbyś rzucić trochę światła na to jak to wykonać? Jeżeli w ogóle dispcalgui oferuje taką możliwość?
Przede wszystkim trza mieć dwa różne i dobrej klasy czujniki. A z jednym pewien wgląd daje kalibracja jednym oprogramowaniem a walidacja innym.
Mam możliwość pożyczyć color munki photo, jest sens czy to sprzęt niezbyt dokładny?
Nie ma sensu. Pokaże coś całkiem innego z powodu samych różnic czujnika. Najprostszy sposób podałem: Kalibracja np I1 Profilierem, walidacja Argyllem albo odwrotnie.
HCFR też korzysta z Agrylla?
bo wychodzi mi zbyt podobnie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/14848901/Nikoniarze/hcfr_gs.PNG)
Nie znam tego oprogramowania.
Wymiękam kiedy ktoś po raz kolejny pyta o sprzęt firmy na "B"... Wszystkie urządzenia tejże firmy jakie widziałem okazywały się być popeliną - jaka cena, taka jakość. Życie pokazuje jednak, że jedni wolą łososia, inni parówki robione z wymion, pazurów itp. Nawet taka śmieciowa parówka może wydawać się być czymś zdrowym, jeśli sobie to wmówimy.
Co więcej, osoby które rzekomo nie widzą różnicy pomiędzy EIZO a tanimi monitorami biurowymi raczej nie siedziały przy tych pierwszych wielokrotnie po 8, 10 czy więcej godzin. Zdrowie jest jedno a różnica w cenie monitorów rozłożona na powiedzmy 3-4 lata okazuje się sprawą groszową w skali miesiąca.
Mam podobne zdanie jak Kaarool. Nie zgadzam się tylko z tym, że za 3-4 lata będę zmieniał monitor. Gwarancja na monitor EIZO (CG,CX,CS) to 5 lat jeżeli nie przepracuje więcej niż 30tys godzin. Czyli należy rozumieć, że do 30tys godzin nie powinny wystąpić istotne różnice w jakości wyświetlanego obrazu. Ja jako dość intensywnie używający monitora amator "wyrabiam" około 1tys godzin rocznie. Jeżeli ktoś średnio w roku (z niedzielami świętami i urlopem) przesiedzi przed monitorem codziennie 8 godzin, to rocznie "wyrobi" 2,5-3tys godzin. Piszę to dlatego aby uświadomić, że mój monitor do wyczerpania normy godzin pracy bez istotnej zmiany jakości obrazu, gwarantowanej przez producenta ( 30tys) bedzie musiał pracować 30 lat, a monitor zawodowca patrzącego weń w piątek i światek przez 8h jakieś 10 lat. Myslę, że szybciej nastąpi "moralne" zużycie tego sprzetu niż techniczne. Ażeby "wyświecić" 30tys godzin monitor musi wyświetlać obraz 24h na dobę przez 365 dni prze ponad 3 lata.
Mam podobne zdanie jak Kaarool. Nie zgadzam się tylko z tym, że za 3-4 lata będę zmieniał monitor. Gwarancja na monitor EIZO (CG,CX,CS) to 5 lat jeżeli nie przepracuje więcej niż 30tys godzin. Czyli należy rozumieć, że do 30tys godzin nie powinny wystąpić istotne różnice w jakości wyświetlanego obrazu. Ja jako dość intensywnie używający monitora amator "wyrabiam" około 1tys godzin rocznie. Jeżeli ktoś średnio w roku (z niedzielami świętami i urlopem) przesiedzi przed monitorem codziennie 8 godzin, to rocznie "wyrobi" 2,5-3tys godzin. Piszę to dlatego aby uświadomić, że mój monitor do wyczerpania normy godzin pracy bez istotnej zmiany jakości obrazu, gwarantowanej przez producenta ( 30tys) bedzie musiał pracować 30 lat, a monitor zawodowca patrzącego weń w piątek i światek przez 8h jakieś 10 lat. Myslę, że szybciej nastąpi "moralne" zużycie tego sprzetu niż techniczne. Ażeby "wyświecić" 30tys godzin monitor musi wyświetlać obraz 24h na dobę przez 365 dni prze ponad 3 lata.
Jedyny problem to szkoda teraz władować 5tyś na 27cali kiedy za rok max dwa, trzeba przejść na monitor 4-5K.
A kto mówi że trzeba? Owszem, można. Myślę że rozdzielczością bazową dla twórców oprogramowania na długo pozostanie FULL HD a gęstsze matryce po prostu zaoferują więcej miejsca kosztem wielkości pixela.
Duża część programów nie da się sensownie skalować (celem dostosowania do kosmicznych rozdzielczości) i w efekcie pęd ku gęstym matrycom nie każdemu wyjdzie na zdrowie.
Otrzymał wyróżnienie TIPA 2016 w kategorii "Najlepszy monitor dla fotografów"???
Czas ogrzać trochę tego kotleta.
Minęło trochę czasu (październik zeszłego roku) kiedy to rozpoczęto wątek.
W tym czasie napisano wiele, ale zarazem mało w temacie "czy ktoś ma, pracował, lub testował" ten monitor oraz nie padły odpowiedź na zapytania Igsux3 z tego wątku nr. #16. mianowicie: czy jest pewność że ten monitor nie ma możliwości ustawień (lakoniczne stwierdzenia że tylko dwóch producentów to oferuje bardziej można zrozumieć że odpowiadający nie testował tego monitora i że jedynie tych dwóch producentów to oferuje napewno, a o BenQ nie wie i że się tylko domyśla).
Tak więc pytanie czy ktoś to miał, testował osobiście, lub pracował i chwali bądź też z autopsji nie poleca tego monitora?
Domysły i wszelkie uprzedzenia proszę zostawić dla siebie.
Pozdrawiam i z ciekawością pośledzę ten wątek ?
Wysłane z mojej "szklanej kuli" ;-)
Jak już wcześniej pisałem, to jest "gwiazda sezonu". Sprzęt nakręcany marketingowo. Wszystkie pozytywne recenzje są sponsorowane. Naturalnych pozytywnych nie ma, bowiem nie ma prawdziwych zalet. Kiedy kończy się kasa na promocję, znika z rynku. Tak było z wieloma podobnymi modelami. Dzieje się tak z tego powodu, że nie ma grupy docelowej. Jest za kiepski dla zawodowców a za drogi dla amatorów. Kierowany kompletnie do nikogo.
MasterKzaM
24-08-2016, 09:52
Tom01 ładnie ujęte. Chciałem kupić ten monitor ale brak opinii które były by konstruktywne skłoniło mnie do eizo.
Jak już wcześniej pisałem, to jest "gwiazda sezonu". Sprzęt nakręcany marketingowo. Wszystkie pozytywne recenzje są sponsorowane. Naturalnych pozytywnych nie ma, bowiem nie ma prawdziwych zalet. Kiedy kończy się kasa na promocję, znika z rynku. Tak było z wieloma podobnymi modelami. Dzieje się tak z tego powodu, że nie ma grupy docelowej. Jest za kiepski dla zawodowców a za drogi dla amatorów. Kierowany kompletnie do nikogo.
Na wstępie chciałbym pochwalić fachowość w tej dziedzinie... (przejrzałem wszelkie wątki i personalne strony internetowe naszych fachowców- niekoniecznie z tego forum- ...i jestem pełen podziwu odnośnie wiedzy w tych dziedzinach)
...a teraz łyżka dziegciu....
Jednak nadal nie dano odpowiedzi na zadane pytania do fachowców, mianowicie:
czy jest pewność że ten monitor nie ma możliwości ustawień (tych wymienionych wyżej w postach)
czy ktoś testował to osobiście (osoby z forum)?
Domysły i wszelkie uprzedzenia proszę zostawić dla siebie.
JednaK nadal nie odpowiedziano na zadane pytania i dalej oparto się na domysłach.
Poprosił bym o konkrety, odpowiedzi:
- tak mam i polecam/nie polecam....
- miałem i testowałem/interweniowałem jako serwisant (i polecam/ nie polecam)
- niestety nie mam i nie wypowiadam się (odwagą jest się przyznać)
(można dodać swoją opinie odnośnie parametrów na korzyść/niekorzyść innych firm)
Nikt nie podważa "palmy pierwszeństwa dwóch "jedynie słusznych" producentów, są dobrzy w tym co robią. jednak w tym biegu zaczynają powoli biec i inni ( co też nie zostaje niezauważone).. stąd powyższe pytania. nie tylko moje..... Czysto zastanawiające.
pisałeś:
Jak już wcześniej pisałem, to jest "gwiazda sezonu". Sprzęt nakręcany marketingowo.
przyznam sporo tych sponsorowanych "OH i AH" :-) niezaprzeczalnie:-)
...Naturalnych pozytywnych nie ma, bowiem nie ma prawdziwych zalet.....
wypowiedzi? Owszem są....chociażby na stronach przez osoby które to akurat zakupiły (lub za takie się podają) i dały komentarz pod tymi filmami na YOUTUBE... (z drugiej strony poddawanie w wątpliwość , pozwala wątpić w prawdziwość tych co stają po drugiej strony barykady)
Zalety?
Są.
Chociażby konkurencyjna wyższa rozdzielczość i więcej cali (27" w stosunku do 24" - dająca ciut więcej miejsca na narzędzia programów w czasie obróbki), zakres Gamut Adobe RGB 99% ze sprzętowym profilowaniem (kiedy inni w tej cenie dają max sRGB)..... no i ten programowalny pilot do szybkiej (dość intuicyjnej) zmiany trybów profilowanych i "Color do BW" , którego mi w Eizo/NEC brakuje. ........no i kaptur w komplecie (Eizo każe sobie za to płacić dodatkowo 600,-)
... nie ma grupy docelowej. Jest za kiepski dla zawodowców a za drogi dla amatorów. Kierowany kompletnie do nikogo.....
z uwagi na powyższe zalety, grupa docelowa jest (kogoś nie stać na wydatek PRO 6k pln wzwyż.. ale 3000 na raty to już do łyknięcia), choć ze względu na pozorne ryzyko jest znacznie mniejsza.... ale biorąc pod uwagę że to dopiero debiut :-) (inwestycji w firmę mniej znaną wielu woli na pewniaka pakować zety w Eizo i Nec)
owszem wyszedł nowszy model posiadający stabilizację.....z tym że droższy....
a teraz jeszcze jedno pytanie.
Jakim programem sprawdzić czy posiadany monitor mieści się w deklarowanym Gamucie i ukazanie to poniższymi diagramami?
chodzi o to czym to zbadać.... i uzyskać taki diagram...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Gamuty-2.jpg
źródło (http://wzorniki.eu/public/assets/BENQ/SW2700PT/Gamuty.jpg)
Pozdrawiam Serdecznie :D
Jak już wcześniej pisałem, to jest "gwiazda sezonu". Sprzęt nakręcany marketingowo. Wszystkie pozytywne recenzje są sponsorowane. Naturalnych pozytywnych nie ma, bowiem nie ma prawdziwych zalet. Kiedy kończy się kasa na promocję, znika z rynku. Tak było z wieloma podobnymi modelami. Dzieje się tak z tego powodu, że nie ma grupy docelowej. Jest za kiepski dla zawodowców a za drogi dla amatorów. Kierowany kompletnie do nikogo.
Zastanawiam się również czy Eizo nie płaci niektórym blogowiczom za promowanie tej firmy, co pewien czas wciskają tylko Eizo i to zarówno na portalach fotograficznych jak i jako dodatek do różnych kursów , warsztatów.
I słyszy się to tylko Eizo i absolutnie nic innego , wiec zastanawiam się czy to nie jest spowodowane reklamą i przekazywaniem informacji jeden od drugiego .
W podobnej cenie jak BenQ otrzymamy model Eizo ColorEdge CS240 ale czy warto ?
BenQ SW2700PT ma rozdzielczość QHD 2560x1440 px natomiast Eizo 1920 x 1200 wiec zastanawiam się czy za dwa lata od zakupu nie będziemy żałowali rozdzielczości 1920 x 1200 .Wielkość 27 a 24 to też spora różnica na plus tego większego.
Z najczęściej wymienianych wad Eizo CS240 to srebrzenie na czarnym . Na wady BenQ jakoś nie trafiłem po za tymi którzy monitora nie mieli ale snuli różne swoje teorie na podstawie parametrów jakie zobaczyli w necie.Najlepszym rozwiązaniem byłoby postawienie dwóch monitorów obok siebie i porównanie jakości wyświetlanego obrazu ,myślę że sporo by to wyjaśniło .
Jakim programem sprawdzić czy posiadany monitor mieści się w deklarowanym Gamucie i ukazanie to poniższymi diagramami?
chodzi o to czym to zbadać.... i uzyskać taki diagram...
(...)
Do sprawdzenia gamutu monitora wystarczy normalny program do kalibracji - np. darmowy Argyll z nakładką jak DisplayCal. Ale bez konkretnego kalibratora się nie obejdzie.
Zastanawiam się również czy Eizo nie płaci niektórym blogowiczom za promowanie tej firmy, co pewien czas wciskają tylko Eizo i to zarówno na portalach fotograficznych jak i jako dodatek do różnych kursów , warsztatów.
I słyszy się to tylko Eizo i absolutnie nic innego , wiec zastanawiam się czy to nie jest spowodowane reklamą i przekazywaniem informacji jeden od drugiego .
Nie. Eizo nikomu nie płaci i nie musi. Przez lata zbudowali sobie wystarczającą renomę.
W podobnej cenie jak BenQ otrzymamy model Eizo ColorEdge CS240 ale czy warto ?
BenQ SW2700PT ma rozdzielczość QHD 2560x1440 px natomiast Eizo 1920 x 1200 wiec zastanawiam się czy za dwa lata od zakupu nie będziemy żałowali rozdzielczości 1920 x 1200 .Wielkość 27 a 24 to też spora różnica na plus tego większego.
Z najczęściej wymienianych wad Eizo CS240 to srebrzenie na czarnym . Na wady BenQ jakoś nie trafiłem po za tymi którzy monitora nie mieli ale snuli różne swoje teorie na podstawie parametrów jakie zobaczyli w necie.Najlepszym rozwiązaniem byłoby postawienie dwóch monitorów obok siebie i porównanie jakości wyświetlanego obrazu ,myślę że sporo by to wyjaśniło .
Na wady nie trafiłeś, bo podejrzewam, że nikt szukający porządnego monitora do pracy nawet nie spojrzy na BenQ. Po prostu nie mają oni ani renomy, ani zaufania ludzi.
Tak więc nie ma kto tych wad znaleźć. A Ci co kupili BenQ, to nie mają pojęcia jak np. świeci Eizo, więc i tak będą taki monitor wychwalać pod niebiosa, bo na pewno jest o wiele lepszy od tanich zabawek.
david555
28-08-2016, 09:28
Zamiast czytać bełkot marketingowej propagandy, lepiej przeczytać spokojnie test, np. ten: http://m.digitalcamerapolska.pl/component/mobile/?view=article&id=1993 .
Nikt nie podważa "palmy pierwszeństwa dwóch "jedynie słusznych" producentów, są dobrzy w tym co robią. jednak w tym biegu zaczynają powoli biec i inni ( co też nie zostaje niezauważone).. stąd powyższe pytania. nie tylko moje..... Czysto zastanawiające.
O to chodzi, że wcale nie zaczynają biec, ale głośno krzyczą po kupieniu butów do biegania. Jak na razie żaden model innej firmy niż EIZO i NEC nie był w stanie nawet zbliżyć się do walorów prawdziwych monitorów graficznych. Zabiegi nobilitujące są natomiast czasem wręcz śmieszne. Np Asus, a swoich "graficznych" monitorach umieszcza linijki na krawędziach ramek.
Poprosił bym o konkrety, odpowiedzi:
- tak mam i polecam/nie polecam....
- miałem i testowałem/interweniowałem jako serwisant (i polecam/ nie polecam)
- niestety nie mam i nie wypowiadam się (odwagą jest się przyznać)
Zna Pan syndrom pliszki? Można się udać na benchmark, pcarena lub w podobne miejsce i znajdzie Pan nawet super opinie o DELLach. Kłopot tylko z ich wiarygodnością, bo użytkownicy do tej pory pracowali na masówce. Nie zastanawia Pana, że żaden użytkownik profesjonalnego, ani nawet pół-profesjonalnego monitora jakoś nie kwapi się z chwaleniem Benka?
wypowiedzi? Owszem są....chociażby na stronach przez osoby które to akurat zakupiły (lub za takie się podają) i dały komentarz pod tymi filmami na YOUTUBE...
Proponuję zadać pytania o dotychczasowe doświadczenia. Okaże się, że chwalący rekrutują się z posiadaczy Samsungów za 400 zł. W takiej sytuacji jest oczywiste, że każdy choć odrobinę lepszy robi wrażenie.
[QUOTE=Tibi7;3738062]Zalety?
Są.
Chociażby konkurencyjna wyższa rozdzielczość i więcej cali (27" w stosunku do 24" - dająca ciut więcej miejsca na narzędzia programów w czasie obróbki), zakres Gamut Adobe RGB 99% ze sprzętowym profilowaniem (kiedy inni w tej cenie dają max sRGB)..... no i ten programowalny pilot do szybkiej (dość intuicyjnej) zmiany trybów profilowanych i "Color do BW" , którego mi w Eizo/NEC brakuje. ........no i kaptur w komplecie (Eizo każe sobie za to płacić dodatkowo 600,-)
Tańszy monitor można kupić większy za te same pieniądze co lepszy, to jest oczywiste. Sprzętowa kalibracja to pic na wodę. Pilot w monitorze graficznym, proszę o trochę powagi. Symulacja B&W? Może jeszcze sepia? Montowanie tego typu wynalazków dobitnie świadczy, że sprzęt jest kierowany do skrajnych amatorów, na których zrobią wrażenie. Skoro się nie ma w zanadrzu zalet mogących zainteresować ludzi którzy mają na ten temat pojęcie to się wymyśla takie właśnie kretyznizmy. Kaptur drogi? A ile ksoztują oryginalne osłony przeciwsłoneczne na obiektywy? Czasem ładny procent wartości samego szkła. Taki przywilej producenta, że dedykowane, pasujące akcesoria nie są tanie.
z uwagi na powyższe zalety, grupa docelowa jest (kogoś nie stać na wydatek PRO 6k pln wzwyż.. ale 3000 na raty to już do łyknięcia),
Przy 3 tys zł, kupuje się PRAWDZIWY monitor przeznaczony do fotografii, a nie podróbkę.
Jakim programem sprawdzić czy posiadany monitor mieści się w deklarowanym Gamucie i ukazanie to poniższymi diagramami?
A co to Panu da? Jaka jest praktyczna użyteczność tej wiedzy? Marketing intensywnie wciska, że pokrycie jakiejś przestrzeni, podane w procentach, świadczy jednocześnie do "dobroci" sprzętu. To jest bzdura.
Zastanawiam się również czy Eizo nie płaci niektórym blogowiczom za promowanie tej firmy, co pewien czas wciskają tylko Eizo i to zarówno na portalach fotograficznych jak i jako dodatek do różnych kursów , warsztatów.
I słyszy się to tylko Eizo i absolutnie nic innego , wiec zastanawiam się czy to nie jest spowodowane reklamą i przekazywaniem informacji jeden od drugiego .
Za czasów monitorów kineskopowych było ok 11 firm robiących sensowne monitory. Po przejściu na LCD, większość albo się wycofała albo upadła. W niszy monitorów profesjonalnych zostały dwie. Reszta woli klepać masówę, która sama się sprzedaje a klient mniej wymagający. W obecnym momencie nie ma na rynku innych cywilnych monitorów do fotografii czy grafiki niż EIZO i NEC. Jeśli się je poleca na warsztatach, to z jednego jedynego powodu: Mówiąc o kolorze, obróbce, kontroli, w pamięci jest fakt, że w fotografii monitor jest JEDYNYM urządzeniem, na którym można zobaczyć zdjęcia. Siłą rzeczy temat monitorów wszedł w warsztat i jest urządzeniem niezbędnym jeśli mamy mówić o kolorze.
- - - - kolejny post - - - - - -
Zamiast czytać bełkot marketingowej propagandy, lepiej przeczytać spokojnie test, np. ten: http://m.digitalcamerapolska.pl/component/mobile/?view=article&id=1993 .
Hue, hue, hue... a to niby nie jest propaganda? :)
NEC EA275WMi http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=274051
obydwa będą tak samo zesrane skoro w/g Nec'a to nie wada a norma.
Wniosek = wybierz tańszy, wady mniej będą boleć.
david555
28-08-2016, 12:29
Hue, hue, hue... a to niby nie jest propaganda? :)
Jest, ale nie w rozdziale jakość obrazu, gdzie raczej sumienny raport.
Jest, ale nie w rozdziale jakość obrazu, gdzie raczej sumienny raport.
Mowa o podstawowych błędach oceny obrazu? :)
david555
28-08-2016, 12:40
Mowa o podstawowych błędach oceny obrazu? :)
Tomek na miły Bóg, toż jeżeli masz gruntowną wiedzę w tej dziedzinie, to napisz wyczerpujący elaborat na temat jakości obrazu w tym monitorze, tymczasrm, jak dotąd robisz sobie tylko żarty.
Mnie zlinkowany test przekonał, że ten monitor wyświetla barwy średnio wiernie i w dodatku nierówno, co dyskwalifikuje go jako wyświetlacz do pracy zawodowej nad obrazem.
1. wciąż nie wiemy, czy faktycznie brak jest kontroli nad 3D LUT. Według Toma nie ma, według producenta jest. Inna sprawa, że Tom01 byłeś święcie przekonany, że w plazmach Panasonica nie ma kontroli nad 3D LUT, a okazało się, że jest.
2. jestem ciekaw, czy gdyby przeprowadzić ślepy test z możliwością pomiaru tego benka i jakiegoś porównywalnego Eizo, to czy faktycznie wszyscy od razu wskazaliby jednoznacznie na zwycięzcę.
Zgadzam się z wypowiedzią Igsux3.
Obawiam się że takowe zestawienie (w przedziale zbliżonym cenowo wśród monitorów "graficznychnie) nie jest na rękę ani firmie Eizo/Nec i też sprzedawców tych "jedynych słusznych" ? jeśli by się okazało że to "BenQ coś " depcze im po piętach i klient zaczął by patrzyć w jego kierunku, a co za tym idzie marża że sprzedaży o wiele mniejsza....
.... A ci co posiadają te tańsze Eizo/Neki też nawet nie będą próbować, bo jeszcze okaże się że przepłacili i dopiero dupcia zaboli ?
Droższych nie ma sensu stawiać w opozycji z oczywistych względów.
Oczywiście nadmiernie spekuluje że akurat Benek tak "stanie się poszukiwanym Gralem".... Ale co jeśli? ? ? ?
Ps. Tom1
Pilocik niby bajer (rozbawiłeś mnie tą miarką ma ramce gdzieś tam - faktycznie przesada), z tym że jest on programowalny i zamiast trybu BW (czy irytującej mnie sepia -nie dziękuję Tomku?) można ustawić na klawiszach tryb dzienny i nocny... Niby nic ale nie trzeba tyle klikać w ustawionkach, tylko pstryk i jest ???
Pozdrawiam serdecznie, z całym szacunkiem i wogóle ???
Wysłane z mojej "szklanej kuli" ;-)
DELL tak samo w swoich monitorach chwali się obecnością sprzętowej kalibracji. Tymczasem soft załączany do monitorów to adaptowana wersja I1 Profilera, oprogramowanie do kalibracji programowej. Inna sprawa, że 3D lub na pewno w tych monitorach nie ma. 3D LUT to bardzo reglamentowana cecha, obecna niemal wyłącznie w high-endowych monitorach graficznych. Przy okazji warto wyjaśnić, że kalibracja sprzętowa, ani nawet możliwość modyfikacji gamutu wcale nie oznacza obecności 3D LUT. 3D LUT daje na tyle nietypowe możliwości, przede wszystkim sprzętowy softproofing, że jeśli w monitorach tablica 3D jest, to producent bardzo się tym chwali.
jeśli by się okazało że to "BenQ coś " depcze im po piętach i klient zaczął by patrzyć w jego kierunku,
Pytanie: Skąd w ogóle takie przypuszczenie? Jest w tym kraju sporo ludzi zajmujących się profesjonalnie obrazem. Jeśli pojawiłby się tańszy monitor o dobrych parametrach to przecież kura znosząca złote jajka. Analogiczne zjawisko do przeceny EIZO CS240. W pewnym momencie stał się bezkonkurencyjny w swojej klasie i zaczął sprzedawać się jak ciepłe bułeczki. Jakby Benek okazał się ok, to by sporo handlowców z czystym sumieniem polecało i zgarniało dodatkowy zarobek. To najsilniejsze prawo rynku. Skoro jednak tak się nie stało, to znaczy, że kanał zajmujący się rynkiem profesjonalnym nie chciał sobie robić "koło pióra". Prosta logika.
Co do pilotów i innych pstryków, możliwości natychmiastowego przekonfigurowania monitora są w sprzęcie pół- i profesjonalnym od lat.
Mi się wydaje że marketing youtubowy to zły wybór dla monitora, który ma docierać do klienta "zaawansowanego", przeciętny użytkownik, który chce wydać 3000zł na monitor to rozgląda się za monitorem z freesync/g-sync 144Hz i żeby była jakakolwiek matryca lepsza niż przedpotopowa TN, a historie o gamucie, lut, odwzorowaniu itp ma gdzieś i zrobi "kalibracje" w menu monitora.
Kup ten monitor przez internet. Zawsze możesz oddać.
Zrobisz dobry test i rozstrzygniesz spory.
Jedyne testy, którym ufam to te na TFTcentral ale widać nie wzbudził zainteresowania.
Kaptur i tryb portretowy fajne.
Pytałem o program do sporządzania podanych wykresów....
A co to Panu da? Jaka jest praktyczna użyteczność tej wiedzy? Marketing intensywnie wciska, że pokrycie jakiejś przestrzeni, podane w procentach, świadczy jednocześnie do "dobroci" sprzętu. To jest bzdura.
A dla Pana, panie Tomku, co taki wykres oznacza? Zapewne sporo... Dla innych nic, lub niewiele...
Nie chodzi mi o procenty...... To akurat mam gdzieś... lub porostu głęboko..
W Wiem, jestem dociekliwy, nawet w tematach w których raczej nie jestem ekspertem jak Pan... Co zapewne może być irytujące dls Pana.
Ale zdałem pytanie do fachowca, a odpowiedzi brak.... Jedynie strofowanie lub sarkazm.
Mam spektrometr (zwał jak zwał) i potrafię zrobić walidacje wyświetlacza (monitora).....
Chodzi mi o to że chciał bym wiedzieć więcej, wiele więcej np. w temacie "jakie barwy są odcinane/jest ich mniej na danym monitorku"
Nie chce mi się analizować kolorów przy walidacji obszernych tablic kolorów(wyszczególniony każdy z osobna)... Sądzę że info o które pytam może być przydatne, i nie tylko w tym. (wolę mieć więcej info niż jego brak)
Zapewne urodzą się nowe pytania... Tak już mam...
Zgodnie z cytatem: "trafność odpowiedzi zależy od ilości zadanych pytań" (nie jakbym bił ma oślep ?)
Pozdrawiam i z całym szacunkiem oczekuję na odpowiedź.
Wysłane z mojej "szklanej kuli" ;-)
david555
29-08-2016, 07:54
@Tibi7
Co Ci Tom01 może sensownego powiedzieć o tym BenQ, skoro go zapewne nigdy u siebie nie miał ?
Też go namawiałem na ustosunkowanie się do zlinkowanego testu tego monitora, to jedynie go obśmiał i tyle tego.
Jednak z tego testu wynika, że wierność wyświetlania barw jest poza zakresem przyjętym dla monitorów profesjonalnych, a nierównomierność podświetlania sięga 250 K.
Pytałem o program do sporządzania podanych wykresów....
Na przykład Chromix CholorThink.
A dla Pana, panie Tomku, co taki wykres oznacza? Zapewne sporo... Dla innych nic, lub niewiele... Nie chodzi mi o procenty...... To akurat mam gdzieś... lub porostu głęboko..
Dla wszystkich nic lub niewiele. Kłopot w wyciąganiu zająca z kapelusza. Przestrzeń, szczególnie właśnie podawana procentami, sugeruje, im więcej tym monitor wierniejszy. Jest to nieprawda. Przestrzeń, czy to "procentowa" czy na wykresie pokazuje jedynie jakie maksymalne nasycenia jest w stanie wyświetlić dany panel LCD. Celowo piszę "panel" nie monitor bo to jest cecha konstrukcyjna samego wyświetlacza. Od nasyceń do mniej lub bardziej wiernych walorów barwnych jeszcze daleka droga.
Mam spektrometr (zwał jak zwał) i potrafię zrobić walidacje wyświetlacza (monitora).....
Walidacja w popularnym oprogramowaniu to tak naprawdę błąd powtarzalności instrumentu.
Jednak z tego testu wynika, że wierność wyświetlania barw jest poza zakresem przyjętym dla monitorów profesjonalnych, a nierównomierność podświetlania sięga 250 K.
Z tego testu nie wynika nic. Monitor ma błędy zarówno w kolorze jak i równomierności jak korporacyjne DELLe, przeznaczone co najwyżej do prezentacji biznesowych w PowerPoincie. W żadnym wypadku nie powinien być nazywany monitorem do fotografii czy grafiki. Podane dE pokazują tylko błąd między dwoma pomiarami tego samego. Równomierność podana w K niewiele mówi o rzeczywistej. Wynik praktycznie nigdy nie leży na krzywej temperaturowej. Dwa pomiary bieli mogą leżeć w kompletnie innych miejscach krzywej Plancka a ich rzutowanie może dać fałszywy wynik. Poniżej zobrazowanie mechanizmu. Pomiar A i pomiar B oczywiście jest przesadzony, ale proszę zauważyć, że pomimo innego położenia w przestrzeni barwnej, "rzutowanie" na krzywą Plancka jest w tym samym miejscu lub bardzo blisko siebie. Czyli źle przeprowadzony pomiar a przede wszystkim interpretacja wyników może dać kompletnie błędne wnioski.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/bledypomiarukrzywaplancka-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/bledy-pomiaru-krzywa-plancka.jpg)
david555
29-08-2016, 10:34
@Tom01
Negujesz pomiary innych, podając może i słuszne wywody teoretyczne nt. pomiarów, ale ciągle nie mamy tu żadnej wiążącej odpowiedzi, popartej rzetelnym sprawdzeniem rzeczonego BenQ.
A wystarczyłoby zwyczajnie przyznać, że nie wiesz, bo nie sprawdzałeś fizycznie tego urządzenia.
A zamiast tego jest masa ... niczego.
Nie "może i słuszne", tylko powyżej jest wykazane, że nierównomierności nie da się pokazać jako różnicy w Kelwinach. Chyba, że ktoś chce ukryć prawdziwą nierównomierność.
Tom, z całym szacunkiem do Twojej wiedzy, ale widzę tu parę nieścisłości.
1. Nie miałeś monitora w rękach, więc póki co rzucasz tylko słowa na wiatr. Na intuicję można by się spodziewać, że jest tak jak mówisz. Tylko z plazmami też byłeś święcie przekonany, a jednak okazało się, że nie masz racji.
2. Są darmowe programy do tworzenia diagramów CIE i mnóstwa innych danych, z czego najłatwiej przytoczyć dwa najpopularniejsze - HCFR i DisplayCAL. Nie trzeba od razu kupować softu za $400.
3. Ten ostatni nie ma problemu, żeby pokazać zmierzony punkt bieli wyrażony w wartościach xyY, więc ciężko tu mówić o podciąganiu pod krzywą Plancka.
Bierzemy sobie choćby taką tabelkę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/gamuts-1.gif
źródło (http://www.chromapure.com/colorCalibration/gamuts.gif)
Porównujemy z wartościami wyplutymi przez program:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/14848901/Nikoniarze/dispcal1.PNG)
Jak ktoś się uprze to sprawdzi dwoma różnymi urządzeniami albo softami, ale zakładając, że dostanie te same współrzędne chrominancji +/- 0.0005, to chyba jest ostateczny dowód na to, że punkt bieli jest taki jak należy?
Na intuicję można by się spodziewać, że jest tak jak mówisz.
W "teście" jest wyraźnie powiedziane: "różnice mogą sięgać nawet 250 K" Nie ma innych pomiarów. Weryfikacja jakości softem do kalibracji programowej też nie jest moją intuicją.
Tylko z plazmami też byłeś święcie przekonany, a jednak okazało się, że nie masz racji.
Miałem, mam i nic się nie "okazało".
Ten ostatni nie ma problemu, żeby pokazać zmierzony punkt bieli wyrażony w wartościach xyY, więc ciężko tu mówić o podciąganiu pod krzywą Plancka.
Proszę obejrzeć jeszcze raz cytat z "testu".
to chyba jest ostateczny dowód na to, że punkt bieli jest taki jak należy?
Eeee... skąd te wnioski? Dobry punkt bieli mogę osiągnąć nawet na laptopie. Tylko o czym to mówi?
PS. Ma Pan tego Benka czy Pan je wbrew rozsądkowi je sprzedaje, że tak broni badziewia?
1. W takim razie chyba się nie do końca rozumiemy - mam na myśli, że w isfccc Panasonica możemy ręcznie zmieniać wartości chrominancji dla kanałów RGBCMY. To już według mnie całkiem nieźle. Według tego http://www.displaycalibrationtools.com/display-calibration-guides-and-workflows/panasonic-65vt60-lightspace-eecolor-3d-lut-calibration/ można zrobić nawet więcej.
2. Co do punktu bieli, to właśnie o tym mówię - możemy go osiągnąć nawet na laptopie patrząc na współrzędne chrominancji. Chodzi o to, że nawet amator jest w stanie poprawnie zmierzyć punkt bieli nie podając temperatury w Kelwinach.
3. Ja tu nic nie sprzedaję i nie mam żadnego interesu w chwaleniu jednej marki bądź drugiej, w przeciwieństwie do Ciebie ;)
Póki co zjechałeś monitor z góry na dół nie widząc go nawet na oczy. Ja rozumiem, że na tę chwilę Eizo i NEC są daleko poza zasięgiem konkurencji, ale może właśnie taki Benek to pierwszy krok do zburzenia oligopolu naszych czołowych producentów. Jeszcze kilka lat temu nikt o zdrowych zmysłach nie kupiłby telefonu Huawei czy Xiaomi, a na dzień dzisiejszy sam mam coraz większe wątpliwości. Często dostajemy sprzęt bardziej dopracowany i o lepszych parametrach niż kosztujące coraz więcej Samsungi, LG, HTC czy Apple. Kto wie, może czas na monitory?
Różnica polega na tym, że ja mam ochotę to sprawdzić i się o czymś przekonać na własne oczy, a nie z góry zakładać, że na rynku mogą istnieć tylko dwie firmy produkujące monitory do grafiki.
Porównanie z fonami jest troszkę problematyczne ponieważ wysyp dobrych tanich modeli to zasługa producentów wysokiej jakości markowych modułów z jakich składają to w fabrykach chińskich w własnych konstrukcjach.
Jeśli jakiś producent matryc stwierdzi że zacznie sprzedawać masowo matryce jak te w eizo i nec to będzie wysyp monitorów ale... jak dobrze wiemy póki co lepiej skupić się na szerszym rynku i masowo tłuc przedpotopowe monitory na matrycach TN z 144Hz free/g-sync bo to się sprzedaje na kilogramy wszędzie.
możemy go osiągnąć nawet na laptopie patrząc na współrzędne chrominancji. Chodzi o to, że nawet amator jest w stanie poprawnie zmierzyć punkt bieli nie podając temperatury w Kelwinach.
Skala temperatury Kelwina a rzeczywisty punkt bieli ma się tak jak temperatura odczuwalna do temperatury na termometrze. Podając wartości nierówności w K, bo o tym mówimy, nie o wpt, nie podaje się wiarygodnej informacji. Benq SW2700PT jest nierówny jak nieszczęście, więc wcale nie jest dziwne, że "tester" nie posłużył się np Argyllem i nie podał rzeczywistego nasilenia kolorofonu,
Ja tu nic nie sprzedaję i nie mam żadnego interesu w chwaleniu jednej marki bądź drugiej, w przeciwieństwie do Ciebie ;)
Ano właśnie. Skoro ja sprzedaję monitory, to gdyby Benek był ok, to czem prędzej miałbym go w swojej ofercie.
Póki co zjechałeś monitor z góry na dół nie widząc go nawet na oczy.
Zbyt daleko idące wnioski. Nie muszę testować i mierzyć każdego monitora na rynku. Czasem właśnie wystarczy rzut oka aby wiedzieć czy pacjent jest rokujący. W przypadku przedmiotowego urządzenia, po prostu szkoda mi czasu. Nawet jakbym go wziął na warsztat, nic z niego nie wykrzesam. To jest sprzęt pokroju DELL PremiumColor.
ale może właśnie taki Benek to pierwszy krok do zburzenia oligopolu naszych czołowych producentów.
Niestety, ale nie. Tak już było z Samsungami serii X, Iiyamą serii H, Asusami PQ. Ten jest kolejny. W sumie byłoby dobrze mieć oferty z większej rozpiętości kwot niż teraz. Byłby "obstawiony" większy kawałek rynku. Dla sprzedawców wcale nie jest na rękę, że monitor 27" ludzkiej klasy zaczyna się od 4-5 tys. Sprzedawcy eldżików podbierają klientów z 2-3 tysiącami w kieszeni.
Sprzedawcy eldżików podbierają klientów z 2-3 tysiącami w kieszeni.
Więc może warto mieć w ofercie jakiś szajs, o którym można powiedzieć, że to ambitny szajs.
Promowanie ideologii Eizo albo śmierć jest dla mnie nonsensem.
Z tego co widzę na zdjęciu, które wkleiłeś w sąsiednim temacie o Eizo, wyciek na czarnym jest przerażający więc jeśli przyjmujemy zgodnie, że technologia nie pozwala na cuda to
nie twórzmy błędnej ideologii o selekcjonowaniu i okadzaniu monitorów skoro później NEC EA275WMi ma wadę, o której w monitorze Szajsung powiesz, że dyskwalifikuje go kompletnie, natomiast NEC jakoś mieści się w normie.
Wiesz, to trochę tak jakby poniżej serii d7xxx nie dało się zrobić zdjęcia.
Z tego co widzę na zdjęciu, które wkleiłeś w sąsiednim temacie o Eizo, wyciek na czarnym jest przerażający
To jest jakieś odbicie.
nie twórzmy błędnej ideologii o selekcjonowaniu i okadzaniu monitorów skoro później NEC EA275WMi ma wadę, o której w monitorze Szajsung powiesz, że dyskwalifikuje go kompletnie, natomiast NEC jakoś mieści się w normie.
Samsungi i podobne to dają coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/super_podswietlenie-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/mva/super_podswietlenie.jpg)
Widzę, że jednak Eizo albo śmierć.
Eizo SX2762W
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tftcentral.co.uk/images/eizo_sx2762w/P1100384.JPG)
http://www.tftcentral.co.uk/images/eizo_sx2762w/P1100384.JPG
Dell u3011
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tftcentral.co.uk/images/dell_u3011/P1040970.JPG)
http://www.tftcentral.co.uk/images/dell_u3011/P1040970.JPG
Monitory wybrane na ślepo z listy TFT, jedyne kryterium hit i kit.
Ja myślę, że to dokładnie ta sama przypadłość kiedy zostaje się audiofilem.
Wtedy sprzęt za 2000zł już nie gra bo muzykę słychać dopiero jak się wyda 10000zł.
I pomimo, że nikt poza audiofilami nie usłyszy tej różnicy to zobacz jak to cholernie wciąga.
Za każdym razem jak Ciebie czytam to jakby czytać audiofilską recenzję.
Ale te dwa zdjęcia powinny być zamienione i wtedy warto by było poczytać Twoją wypowiedź nt. tego Dell'a jak go spuszczasz z wodą w sedesie do Bałtyku a potem napisać, Ci że zdjęcia są zamienione.
Nie widać obrazków. Swoją drogą ciekawe co zobaczę i jakie tricki zastosowano, aby zestawiać dość wysoki model EIZO, z DELLem z legendarną wręcz nierównomiernością we wszelkich możliwych aspektach obrazu.
TFT Central nie pozwala na hotlinkowanie - linki trzeba skopiować i wkleić w pasek przeglądarki.
"Ano właśnie. Skoro ja sprzedaję monitory, to gdyby Benek był ok, to czem prędzej miałbym go w swojej ofercie."
Albo nie opłaca się podkopywać rynku samemu sobie. Lepiej mieć 50% marży na Eizo niż 10% na Benku. I mówić ludziom, że tylko ten pierwszy nadaje się do czegokolwiek.
Podobnie jak w sprzęcie audio - czasem za 5% lepszy dźwięk płaci się 100% więcej. I mam wrażenie, że w wielu przypadkach z tymi monitorami jest podobnie.
W tej chwili wybór monitorów 27-calowych sensownej jakości to raptem dwa modele a i to rekrutujące się z klasy tzw "korporacyjnej". Potem nic i dopiero 4-5 tys. Jakby był monitor kosztujący 2,5-3 tys zł i nadawał się do foto, to by się siłą rzeczy sprzedawał bardzo dobrze. A tak, nisza profesjonalna ma dziurę w ofercie i ludzie ze skromniejszymi portfelami idą w kierunku wysokich modeli DELLa i podobnych. Faktycznie, nikt zawodowo zajmujący się obrazem nie ma ani Benka ani DELLi w ofercie bo to podkopywałoby nie rynek ale wiarygodność samego siebie.
PS. To prawda, że wchodząc coraz wyżej z ceną dostajemy coraz mniej. Kwestia gdzie jest granica? Na szczęście w technice wizyjnej nie ma fetyszu złotych bezpieczników i lamp odszumiających. W przedziale 1-5 tys, każde 500 zł widać doskonale. Potem coraz mniej, ale i tak monitor za 10 tys różni się wyraźnie od monitora za 5 tys. Inna sprawa to poziom wymagań. Stałem z pewnym fotografem przed monitorem za 1300 zł i obok za 15 tys zł. Różnicę między nimi określił jako "subtelną".
PS2. Widzę zdjęcia. No i oczywiście conajmniej jedno oszustwo. Widać doskonale jakie?
Ja akurat na podświetlenie nie mogę marudzić.
http://i.imgur.com/D7kDCQZ.jpg
źródło (http://i.imgur.com/D7kDCQZ.jpg)
david555
29-08-2016, 20:42
Ja akurat na podświetlenie nie mogę marudzić.
W telewizorze mam równiejsze.
david555
29-08-2016, 21:36
plazmowym... :-P
Nie no, bądźmy konsekwentni, jak mowa o LCD, to i TV LCD, ale choć poziom czerni jest w nim na niewysokim poziomie 0,02 cd/m2, to gdy nic nie wyświetla, to całkowicie wyłącza diody podświetlające i na ekranie są mroki średniowiecza. :)
Technika strefowego wygaszania była swego czasu intensywnie rozwijana. Niestety z nadejściem wszędobylskiego podświetlenia krawędziowego poszło w odstawkę
PS. Średniowiecze, wbrew temu co się potocznie sądzi, było bardzo twórczym i światłym okresem. ;)
david555
29-08-2016, 22:05
PS. Średniowiecze, wbrew temu co się potocznie sądzi, było bardzo twórczym i światłym okresem. ;)
Stosuje się i inne, mało literackie określenia dla głębokiej czerni, ale są mało poprawne politycznie.
Przyjmijmy zatem, by wszystkich pogodzić, że ta czerń, to smoła w bezksiężycową noc. :)
misio-jedi
29-08-2016, 22:18
PS. Średniowiecze, wbrew temu co się potocznie sądzi, było bardzo twórczym i światłym okresem. ;)
No ba. Wtedy powstała koncepcja praw człowieka chociażby (o czym mało kto wie).
A co do plazmy to moja ma niestety szybę i przez to, w miejscu w którym powinna być osławiona czerń widzę swoje odbicie oraz kanapy na której siedzę.
- były w ogóle jakieś plazmy bez szyb ?
Promowanie ideologii Eizo albo śmierć jest dla mnie nonsensem.
Fenomen EIZO polega na tym, że jak już raz usiądziesz do monitora, którego matryca jest gładka, czerń czarna, kolory wiernie oddane, punkt bieli właściwy, WB ani jasność się nie rozjeżdża, a jakieś paskudne profile nie przesycają obrazu jak w asusie czy lg, to już więcej do innego sprzętu siąść nie chcesz. Praca na gorszym ekranie wtedy po prostu wkurza, bo wiesz jak to zdjęcie powinno wyglądać, a widzisz jak wygląda i się wściekasz - nie ważne ile będziesz kręcił suwakami, idealnie i tak nigdy nie będzie. NEC z sąsiedniego wątku byłby dla mnie nie do przyjęcia, bo to się do pracy nie nadaje. Można na tym pracować, dlatego ktoś to kupił i będzie używał, ale efekt to loteria.
Co nie zmienia faktu że jakaś inna firma może zrobi w końcu monitor 2x tańszy od EIZO z jego parametrami i wyglądem rodem z appla.
PS2. Widzę zdjęcia. No i oczywiście conajmniej jedno oszustwo. Widać doskonale jakie?
Zdjęcie EIZO zostało zrobione na znacznie wyższym ISO (widać po ziarnie) natomiast zdjęcie della zrobiono z niższym, dzięki czemu mniej widać nierówność w podświetleniu.
A co do plazmy to moja ma niestety szybę i przez to, w miejscu w którym powinna być osławiona czerń widzę swoje odbicie oraz kanapy na której siedzę.
- były w ogóle jakieś plazmy bez szyb ?
Nie było plazm bez szyb. Były za to z powłokami antyrefleksyjymi. W ostatniej serii Panasonic robił wyjątkowo skuteczne. Inna sprawa, że idealnie gładka szyba daje wyższy kontrast obrazu. Nie ma flary. LCD tak gładkie są chyba tylko w makówkach. Reszta jeśli ma "błyszczącą", wygląda jak pofalowana folia.
Zdjęcie EIZO zostało zrobione na znacznie wyższym ISO (widać po ziarnie) natomiast zdjęcie della zrobiono z niższym, dzięki czemu mniej widać nierówność w podświetleniu.
W ogóle jest ponad 2x jaśniejsze.
To ja może powiem nieśmiało, że zdarza mi się od pewnego czasu pracować na tym BenQ, nie mam jakiś ekstra wymagań kolorystycznych, raczej uważam się za totalnego amatora w tej dziedzinie, nie pracowałem wcześniej na EIZO (na szczęście zapewne) - więc nie mam porównania. Monitor kalibrowałem, jest lekka zmiana w stosunku do stanu fabrycznego. Nie bardzo potrafię przytoczyć jakieś dane fachowe, ale Deltą E zgodną z zapewnieniami producenta "jarałem" się tylko przez pewien czas po kalibracji. Teraz ten parametr mnie chwilowo nie interesuje :). Natomiast napisać mogę, że zdjęcia, które oglądam na monitorze i te wywoływane w labie wreszcie wyglądają tak samo. Po latach pracy z Samsungami, Iyamą i LG (wszystko biurkowce) - mam monitor, który spełnia moje amatorskie fotograficzne potrzeby w zupełności (jakość obrazu i rozmiar). Gdyby Eizo było tańsze, pewnie miałbym większy dylemat :). Poznałem już kilka słabych punktów tego monitora i... w sumie mi nie przeszkadzają. Nad zmianą na razie nie myślę :)
PS. Nie pracuje dla BenQ, nie promuję firmy i nikt mi za to nie płaci (tak na wszelki wypadek piszę ;)
niepodam
01-09-2016, 12:48
Vinci możesz przytoczyć słabe punkty tego monitora z punktu widzenia amatora ? Z góry dzięki! :)
Skoro Vinci nie pracował na normalnym graficznym, to skąd ma wiedzieć? ;) Trzeba mieć jakiś punkt odniesienia. Np na benchmarku są całe stada zachwyconych DELLami, tyle że to są użytkownicy do tej pory przesiadający się z masówki.
Vinci możesz przytoczyć słabe punkty tego monitora z punktu widzenia amatora ? Z góry dzięki! :)
A więc baaaardzo subiektywnie i mało profesjonalnie spróbuje to opisać:
Minimalna, ale widoczna „nierównomierność kolorystyczna ekranu” (w zakresie barwy białej) To naprawdę bardzo delikatna, bardzo subtelna różnica polegająca na tym, że ekran w środku jest nieco bardziej biały niż z lewej bardziej skrajnej strony (tu wpada w nieco cieplejszy odcień). Ja to widzę, ale np. moja córka nie :D . Ok, jest to naprawdę minimalne, widoczne jak się zaczynam wpatrywać w ekran - przy moich potrzebach fotograficznych praktycznie bez znaczenia, na codzień o tym zapominam, nie przeszkadza mi to
Ekran czarny (ale w pomieszczeniu też musi być ciemno) – wtedy widać jaśniejsze fragmenty ekranu (słabsze z prawej skrajnej strony, ciut mocniejsze na dole w środku) – po zapaleniu światła – a tak pracuję zazwyczaj, tego problemu nie widzę, ekran jest podświetlony (w zasadzie zaciemniony) równomiernie.
Tutaj dodam, że porównywałem oba problemy do tych występujących na pokojowym LCD samsunga - tutaj oczywiście nierównomierności sa znacznie bardziej widoczne, a clouding na Samsungu wręcz masakryczny
Przyciski na monitorze słabo zaznaczone, w lekko zaciemnionym pomieszczeniu trudno zobaczyć czarną kropkę na czarnej ramce (ja poradziłem sobie w ten sposób, że na taśmie dwustronnej w miejscu kropki nakleiłem maleńkie „ćwieki” ozdobne ze swetra żony (sa złote, lekko wypukłe, załamują światło z monitora, okna itd. Efekt: wygląda jak wygląda, źle nie jest, ale teraz przynajmniej nie zgaduje gdzie producent ukrył przyciski.
No i kolejna uwaga do przycisków: dla mnie logiczne wydaje się zrobienie podświetlonego przycisku zasilania monitora (czasem potrzebuję wyłączyć sam monitor). Ale nie, sygnalizacyjna lampka diodowa która wygląda jak przycisk, jest tylko lampką, a właściwy przycisk jest następny w rzędzie obok innych przycisków. Ja bym to poprawił bo niepotrzebnie wprowadza się bałagan
Oczojebny fiolet przy włączającym się monitorze z logo Benq ( przy tym majstersztyku designerskim moje naklejone ćwieki wyglądają jak dzieła sztuki jubilerskiej) – na razie nie umiem wyłączyć cholerstwa a bardzo bym chciał
Złącza USB i czytnik w monitorze – jakoś się nie mogę do nich przekonać , łatwiej chyba podłączyć się do pudła obok biurka (gniazda są z lewej strony nieco zasłonięte kapturem- dla mnie bardzo nieergonomicznie jestem praworęczny)
Sterownik na kablu jest ok, poprawiłbym wielkość środkowego pierścienia, zdarza mi się podczas szybkiego wybierania nacisnąć przyciski zewnętrzne. Być może to kwestia wprawy, rzadko korzystam.
Chyba tyle z wad, wiem - niektóre są może ważniejsze, inne bardziej wymyślone przez mnie. Reszta parametrów monitora na plus. Plusów nie opisuję, bo są w sieci wymienione i raczej zgodne z prawdą. Tutaj zgadzam się z Tom1 - niestety/na szczęście nie mam porównania z Eizo, być może tamte monitory są 3 klasy wyżej, każdy musi podjąć decyzję sam, najważniejsze by był później zadowolony. Ja kupując brałem pod uwagę stosunek ceny do jakości, zależało mi też na wielkości ekranu i rozdzielczości. Benq wydawał się optymalnym rozwiązaniem
Tylko dla porządku dodam, że Benq kupiłem jako używkę z wadą fabryczną za cenę dużo niższą niż w sklepie, serwis na gwarancji bez problemu wymienił mi na nowy egzemplarz (stary ocenili jako nienaprawialny), operacja zajęła około tydzień.
niepodam
01-09-2016, 16:50
Od jakiego czasu jesteś posiadaczem tego monitora ?
Jaką wadę fabryczną miał Twój pierwszy model ?
Nowy mam od kwietnia tego roku, poprzedni kupiłem w marcu, też był używany wcześniej kilka miesięcy, w moich rękach był może kilka dni.
Wadą były plamy na matrycy, coś jakby część diód świeciła inną barwą, w każdym razie niektóre duże obszary były żółto-łososiowe, niektóre białe. Poprzedni właściciel twierdził, że u niego wszystko było ok i to tylko kwestia kalibracji (to akurat pozostawiam bez komentarza :D ).
Nie wiem co to za wada, serwis nie powiedział, ale uznali że nienaprawialne, może się nie opłaca, może nie maja części - nie drążyłem tematu.
Szerokogamutowy monitor bez stabilizacji tak właśnie wygląda i jest to normalne. Fakt, że trafił się nieco równiejszy to czysty przypadek.
Szerokogamutowy monitor bez stabilizacji tak właśnie wygląda i jest to normalne. Fakt, że trafił się nieco równiejszy to czysty przypadek.Mój EIZO S2231W nie ma DUE, a pomimo to nie mam jakichś kolorowych plam.
Bo to jest EIZO a nie Benek. ;)
Eizo albo śmierć.
Ja używam starego szerokogamutowego gównianego monitora z tych wielkich najbardziej nierównomiernie podświetlonych ale takich wad jak miał ten 3x droższy Nec z sąsiedniego tematu to nawet nie mogę sobie wyobrazić.
U jednej klientki mam do dyspozycji Nec PA271W i wybacz, nie powalił mnie. Ty byś użył porównania mojego monitora i tego Nec'a, że ja w domu coś skrobię kozikiem a u niej jest urządzenie CNC.
Mnie to po prostu nie ciśnie.
Tom01 pomyśl o tej wspólnocie religijnej bo księża realnie płacą 9% podatku. Marnujesz swój niewykorzystany potencjał.
Są duże, niestabilizowane monitory, które są równe oraz stabilizowane z plamami. Ale to nie jest reguła, raczej wyjątki. A na wyjątkach nie buduje się wniosków. Jeśli ktoś chce równy duży ekran, to wśród wyższej klasy, wyposażonej w stabilizację, znajdzie je dość łatwo. W klasie konsumenckiej będzie ślepy traf z niewielkim prawdopodobieństwem.
Ja się tak zastanawiam Tom01, ile takich BenQ przetestowałeś, ile rozebrałeś, żeby wiedzieć jaką mają elektronikę? Bo piszesz, jakby to wszystko były rzeczy potwierdzone naukowo przez pokolenia naukowców. De facto, nie pojawiły się tutaj żadne warte uwagi konkrety, ani ze strony broniących Benka, ani ze strony wylewających na niego wiadra pomyj.
Żeby było jasne - nie bronię tego monitora, mam ogromnie sceptyczne podejście do tego typu sprzętu, ale jednocześnie, przeszkadza mi jak ludzie wypowiadają się tak autorytatywnie, nie mając do tego najprawdopodobniej żadnych podstaw merytorycznych.
Michał, przez moje oczy przewinęło się ponad 10 tys monitorów. Naprawdę nie muszę rozbierać Benka żeby wiedzieć co ma w środku. Podobnie jak nie muszę zaglądać pod maskę aby stwierdzić że pracujący obok silnik to diesel. Pewne rzeczy są oczywiste. Wiem jak ten montior ma rozwiązane sterowanie, wiem jaki ma panel, widziałem jak jest oprogramowany i jakie ma plamy. Bez patrzenia na płytę mogę z dużym prawdopodobieństwem określić jaki układ robi za sterowanie, jak jest ułożone podświetlenie i jakie zastosowano mechanizmy i chwyty aby wpychać w niszę do której nie pasuje.
O właśnie! I tutaj używasz właściwych słów:"z dużym prawdopodobieństwem".
Ja nie podważam tego co uważasz o tym monitorze, bo najprawdopodobniej z większością masz rację. Ale żeby twierdzić, że coś jest "na pewno" to trzeba to jednak sprawdzić, określonymi badaniami/pomiarami bo inaczej to są tylko i wyłącznie przypuszczenia, niezależnie od tego, że poparte są latami doświadczenia, znajomością branży i sprzętu. Wydaje mi się, że tak jest jednak bardziej profesjonalnie.
Rozumiem też niechęć i takie podejście do sprzętu który udaje profesjonalny, będąc profesjonalnym co najwyżej na poziomie ulotki reklamowej, bo też spotykam się z tym w branży stricte IT. Wszystko dziś jest profesjonalne, stosowane przez gigantów biznesu, oparte o wiele lat wnikliwych testów i wyprodukowane przez startup sprzed niecałych 2 lat... Ale nim sprawdzę, to nie powiem, że to rozwiązanie na pewno nie godne zaufania, mimo, że patrząc po jego dokumentacji już sporo jestem w stanie się domyśleć.
misio-jedi
01-09-2016, 23:44
Mój EIZO S2231W nie ma DUE, a pomimo to nie mam jakichś kolorowych plam.
Bo to jest EIZO a nie Benek. ;)
Akurat w Eźiach serii S kolorowe plamy się zdarzały, o czym kol. Tom powinien pamiętać :???:
Oczywiście. Szerokogamutowe, niestabilizowane EIZO serii S miały wszelkie warunki ku temu, żeby się nie dało na nie patrzeć. A jednak dramatu nie było.
misio-jedi
02-09-2016, 09:16
Ano, niezadowoleni nabywcy byli innego zdania, czemu dawali wyraz na różnych forach.
Ale, ale ! Coś mi umknęło - kol. Vinci napisał że kolory na wydrukach ma takie jak na ekranie - czegóż więcej może fotograf chcieć ?
Wobec powyższego może z dzieleniem włosa na czworo czas skończyć ?
Ano, niezadowoleni nabywcy byli innego zdania, czemu dawali wyraz na różnych forach.
Jaki procent w całym "volumenie" użytkowników?
Ale, ale ! Coś mi umknęło - kol. Vinci napisał że kolory na wydrukach ma takie jak na ekranie - czegóż więcej może fotograf chcieć ?
Wobec powyższego może z dzieleniem włosa na czworo czas skończyć ?
Nieśmiało zauważę, że są ludzie, którzy mówią to samo pracując na laptopach.
Oczywiście. Szerokogamutowe, niestabilizowane EIZO serii S miały wszelkie warunki ku temu, żeby się nie dało na nie patrzeć. A jednak dramatu nie było.
Ja już od ponad ośmiu lat patrzę na takie niestabilizowane Eizo serii S (model jak u Kyle'a) i rzeczywiście nie mogę już na nie patrzeć.
Człowiek by chciał wreszcie coś większego, z wyższą rozdzielczością, a ten skórkozjad zepsuć się nie chce...
Chyba najlepiej wydane 2000 zł w życiu.
Nieśmiało zauważę, że są ludzie, którzy mówią to samo pracując na laptopach.
Jest tak z całą pewnością. W przypadku mojego monitora różnica jest wyraźnie widoczna. "Wydruki" z laptopa czy innych monitorów różnią się kolorystycznie na minus. Zawsze coś było nie tak, albo za jasno, albo za ciemno, albo brązy albo niebieskości na odbitkach. Tutaj korelacja barw i tonów jasności jest bardzo wysoka. Moim zdaniem ;) Oczywiście nie chcę nikogo na siłę przekonywać, to tylko moja opinia.
niepodam
02-09-2016, 12:29
Kalibrowałeś go sprzętowo?
Tak xRite i1DisplayPro wg instruktażu z neta
Nieśmiało zauważę, że są ludzie, którzy mówią to samo pracując na laptopach.
O przepraszam! mam dokładnie tak samo! I tu czarne i tu czarne, i tu białe i tu białe... mniej więcej.
"Wydruki" z laptopa czy innych monitorów różnią się kolorystycznie na minus.
Takie postawienie problemu jest moim zdaniem bez sensu. To, że się różnią, samo w sobie jest in minus, niezależnie od tego, czy subiektywnie te zdjęcia się komuś bardziej czy mniej podobają po wydrukowaniu. Sedno sprawy to samoistnienie różnicy.
Niezręcznie to ująłem, ale sens wypowiedzi był taki, że obraz na wyswietlaczach różnił się od tego, co na papierze przysyłał później lab. Niekiedy dość znacznie.
Człowiek by chciał wreszcie coś większego, z wyższą rozdzielczością, a ten skórkozjad zepsuć się nie chce...Teraz chciałbym EIZO z nie gorszym kontrastem, na matrycy IPS, z nie gorszym czasem reakcji, co najmniej tak samo szerokim gamutem lub szerszym i dużo większą gęstością pikseli (coś musi być na plus - w końcu nie chcę się po 8 latach przesiadać na coś identycznego lub pod jakimś wzgl. gorszego) - jeszcze takiego monitora EIZO nie ma w ofercie. Ma chyba ze dwa modele IPS z deklarowanym kontrastem takim jak S2231W (1500:1), ale mają gorszy czas reakcji :/ Może wreszcie wypuszczą jakieś 25" z rozdzielczością 3200x1800, 99% AdobeRGB, kontrast 1500:1, czas reakcji 6msGTG/12msBWB
misio-jedi
02-09-2016, 21:22
Ja już od ponad ośmiu lat patrzę na takie niestabilizowane Eizo (...)skórkozjad zepsuć się nie chce...
Mój Philips ciągnie już 12-ty rok.
Lata, latami, ale ile macie godzin przepracowane? Mój ma 17272 po 8 latach.
Że tak spytam: zlicza to?
Wysłane z mojej "szklanej kuli" ;-)
Lata, latami, ale ile macie godzin przepracowane? Mój ma 17272 po 8 latach.
20.864 godziny.
Że tak spytam: zlicza to?
Tak, zlicza. Monitory średniej i wyższej klasy mają liczniki.
Witam
Od kilku dni jestem posiadaczem tego monitora tzn. Benka jeśli ktoś byłby zainteresowany mogę podzielić się opinią na temat ww sprzętu :-)
Pozdrawiam
Ja powiem szczerze, byłbym zainteresowany twoją opinią.
Pisz wszystko co uważasz za godne uwagi.
Pozdrawiam
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
No to moje trzy grosze...Od pewnego czasu przymierzałem się do kupna monitora z powodu ze mój niecudowny 24 calowy nec poprostu się kończył. Dodam że zawodowo zajmuje się grafiką i dodatkowo fotografią. Coś musiałem kupić i musiałem postawić sobie jakieś cele i tak priorytet to więcej niz 24 cale i oczywiście wyższa rozdzielczość właściwie po jakiś tam przeglądach internetu wybrałem Benka i eizo cs270 o necach nawet nie chciałem słyszeć choć wiem ze to są dobre monitory ale i tak cenowo mi nie pasowały. Nie chciałem popełnić poprzednich błędów chciałem przed zakupem sprzęt zobaczyć sprawdzić. W sklepach typu media cośtam monitorów takich nie mają na ekspozycji. Więc zadzwoniłem do firmy wzorniki kropka eu bo firma jest w Warszawie czyli teoretycznie najbliżej umówiłem sie z pnem Radkiem który okazał się właścicielemm...dorzeczy
W wątkaw wyżej mamy dużo technicznej wiedzy o "lutach" parametrach i że tylko Eizo.. Na spotkanie wziąłem kilka prac które drukowałem i które mają bardzo subtelne przejścia tonalne i delikatne kolory (na pendrajwie). Pan Radek podłączył benka i eizo cs 240 do jednego komputera (karty graficznej) tak aby można materiał swobodnie przerzucać. Niestety nie mógł mi podłaczyć cs 270 gdyż nie mają do ekspozycji (chyba żebym kupił :-). Siedziałem tam w firmie prawie dwie godziny analizujac obraz i rozmawiając na temat wyższości eizo i czy warto dopłacąc tego tysiaka. Jeżeli chodzi o bezposrednie porównanie eizo był ekranem zkalibrowanym benek nie ale powiem ogólnie ze różnica w jakaości obrazu praktycznie jest żadna tzn przejścia tonalne są tak samo dobre może eizo jest trochę lepiej gdyż ma niższe delty E ale to są różnice tak subtelne że więksszość uzytkowników nie zobaczy róznicy. Odwzorowanie kolorów się różniło ale to była kwestia ustawień tzn temperatury barwowej itd. Moje subiektywne odczucia były bardzo pozytwne odnosnie Benka, ale też jest inna rozdzielczosć i zagęszczenie pikseli. Pan R. pokazał mi raporty z kalibracji benka i eizo, eizo te delty ma niższe ale i tu i tu wszystko jest poniżej 1 własciwie to Benek dostaje w łeb tylko czerniach tych smolistych tam było chyba powyżej. Dowiedziałem się rzeczy właściwie najważniejszej wad Benka tzn nierównomiernego podświetlania i że właściwie wszystkie modele mają te wadę mniejszą lub większą ale raczej wszystkie.
Postanowiłem się z tym przespać wiedząć o wadach i zaletach obu modeli i wiedząc ze obraz z Benka miażdży mojego strego neca we wszystkim (moze poza poświetlaniem ale tam była zastosowana stara sprwdzona technologia i jest mniejszy).
Powinienem wspomnieć tez o takich rzeczach jak wykonanie wyposażenie eizo wygląda jak cegła i właściwie nie ma nic w "gratisie" tzn ma oprogramowanie color nawigator które jest bardzo zaawansowane benek ma drmową aplikacje "Color master" która też daje radę i nie jest zła (widziałem).
Słupek benka który trzyma ekran jest wykonany z jednego kawałka metalu (jakiś odlew) dostajemy pilot, huba usb 3.0 czytnik sd który jest też na usb 3.0 (czyli szybszy).
...
Zdecydowałem sie na zakup Benka i ten wirtualny tysiak zaoszczędzić na obiektyw lub połowę roweru.
Już teraz na spokojnie mogę powiedzieć że obraz jest bardzo dobry i mankamentem jest właśnie owe podświetlanie i w Eizo płacimy słono za ten "bajer". U mnie to się objawia że lewa dolna część ekranu jak gdyby bardziej się ociepla (tzn kolor) ale dodam że dalej to są różnice bardzo subtelne i właściwie jest to widoczne tylko jak jest wyświetlany jasny kolor (np biała apla). Na razie monitor mam skalibrowany fabrycznie i w pudełku jest raport średnia delta u mnie wynosi 0,4229 max 2 sa wykresy i inne rozpiski przestrzeń Adobe RGB to pokrywa praktycznie w100% (tak wyczytuje z wydruku).
Co jeszcze zauważyłem, właściwie na samym początku dookoła ramki widać jak gdyby taki delikatny cień (łunę taka niebieskawą) i chyba to jest efekt matryc ips. np jak jest pasek z winowsa powiedzmy szary to jakby miał gradient (ale bardzo delikatny) na czarnym w ogóle tego nie widać.
Jeszcze co jest widoczne to chyba się to nazywa efekt srebrzenia ale to może być moja subiektywna ocena raczej jak patrze na czarne kolory (np teraz).
Teraz praktyka... Pomimo tych wad...Jeżeli np zajmujecie się fotografią, otwieracie zdjęcie w lightroom dookoła macie palety a zdjęcie jest i tak na tak dużej powierzchni ze ocena kolorystyczna będzie prawidłowa przy np zdjęciach w których dużo się dzieje nie zobaczycie różnicy w kolorze (no chyba że traficie na taki model..od razu do serwisu. Np stoją trzy dziewczyny widać dokładnie która jest blado czerwona a która bardziej opalona :-). u mnie zdjęcia nabierają nowego życia :-) aha być moze kaptur który założyłem wydobywa pewne wady, ściągne moze bedzie lepiej ;-).
Tylko jeszcz dwa słowa o pilocie bardzo fajny "bajer" np o wiele lepiej porusza się po menu i mozna zaprogramować sobie 3 swoje tryby ...nie musi to być czarno-biały :-)
Podsumowując Benq sw2700pt vs eizo
benek za
cena
wyposażenie (kaptur w cenie)
stosunek jakości do ceny
oprogramowanie do kalibracji
3 lata gwarancji
na minus:
nierównomierne podswietlenie
Eizo
system wyrównywania podświetlania
color navigator
5 lat gwarancji
na minus:
cena
Jak ktoś ma dylematy można jescze zainteresować się innymi producentami np LG robi model z Adobe RGB nawet jest tańszy..
Hej
Drobny komentarz:
Porównanie Benq SW2700PT zostało wykonane z amatorskim EIZO CS240 i to jeszcze mniejszym, z większą plamką. Warto zauważyć, że Benq lansuje się na zawodowy monitor graficzny. EIZO natomiast desygnuje serię CS do początkujących. Takich ludzi, którzy kupili własną lustrzankę, już wiedzą, że na laptopach jest lipa i szukają czegoś w zamian. Mamy więc różnicę minimum dwóch klas pomiędzy tymi monitorami a mimo to:
tzn przejścia tonalne są tak samo dobre może eizo jest trochę lepiej
Dlaczego tak jest? Ano dlatego, że SW2700PT to jest de'facto monitor biurowy i porównania należałoby robić z serią EV! Wówczas wyniki będą porównywalne, jak również i ceny. Odpowiednik u EIZO, model EV2736 kosztuje ok 3 tys zł. Podobny model u NEC EA275WMi kosztuje podobnie a wręcz zamiata Benq-a pod dywan. Wątpię, czy po takim pokazie, ktokolwiek miałby ochotę na Benq. Dodatkowo, przy takim procesorze jaki jest w Benq, przejścia tonalne są najlepsze na niewyregulowanym. Ogląda się naturalną liniowość matrycy. Po kalibracji pogorszą się. Świetnie ten mechanizm widać na laptopach, gdzie jest mocno wyeksponowany.
raporty z kalibracji benka i eizo, eizo te delty ma niższe ale i tu i tu wszystko jest poniżej 1 własciwie to Benek dostaje w łeb tylko czerniach tych smolistych tam było chyba powyżej.
EIZO CS240 ma delty maksymalne w okolicach 2, więc coś z tymi raportami nie tak. Zwiększone błędy w cieniach są spowodowane zbyt małą dokładnością wysterowania matrycą. Skutek w normalnym życiu będzie taki, że monitor będzie przekłamywał w bardzo głębokich cieniach. Zarówno tracił detale, pokazywał więcej niż trzeba, zniekształcał neutralność.
Dowiedziałem się rzeczy właściwie najważniejszej wad Benka tzn nierównomiernego podświetlania i że właściwie wszystkie modele mają te wadę mniejszą lub większą ale raczej wszystkie.
To jest typowe, jeśli wrzuci się szerokogamutową matrycę do monitora pozbawionego sterowania do niej. Takie same babole są np w DELL-ach serii U, "graficznych" Asusach serii PQ i innych. Wyobraźcie sobie, że robicie portret, gdzie odcień skóry jest tyleż samo kluczowy co trudny do odpowiedniego ustawienia. Załóżmy, że otwieracie dwa zdjęcia portretowe obok, np w celu ujednolicenia odcienia skóry. I wielka d*pa się pojawia, bo z jednej strony będzie solarium+1 a z drugiej ziemiste. Takie defekty dyskwalifikują monitor jako fotograficzny, nie mówiąc o grafice.
Na razie monitor mam skalibrowany fabrycznie
Nie ma czegoś takiego jak kalibracja fabryczna. To nader często naciągany marketingowo termin.
Co jeszcze zauważyłem, właściwie na samym początku dookoła ramki widać jak gdyby taki delikatny cień (łunę taka niebieskawą) i chyba to jest efekt matryc ips. np jak jest pasek z winowsa powiedzmy szary to jakby miał gradient (ale bardzo delikatny) na czarnym w ogóle tego nie widać.
Nie, nie jest to "efekt matryc IPS". Trudno powiedzieć jaka jest przyczyna, ale jeśli na oglądanym obok EIZO, też z IPS-em, tego nie było, to chyba jasne.
Jeszcze co jest widoczne to chyba się to nazywa efekt srebrzenia ale to może być moja subiektywna ocena raczej jak patrze na czarne kolory (np teraz).
Srebrzenie to jest właśnie typowa cecha IPS. Istnieją monitory z mocno ograniczonym tymże efektem, ale znów ma je w ofercie firma na "E":
https://vimeo.com/156173442
aha być moze kaptur który założyłem wydobywa pewne wady, ściągne moze bedzie lepiej ;-).
Kaptur przydaje się w dużych halach, np przygotowalni do druku. W zaciszu pracowni fotograficznej robi więcej złego niż dobrego. Dokładanie kaptura do monitora o własnościach biurówki to typowy zabieg marketingowy.
Tylko jeszcz dwa słowa o pilocie bardzo fajny "bajer" np o wiele lepiej porusza się po menu i mozna zaprogramować sobie 3 swoje tryby ...nie musi to być czarno-biały :-)
W monitorach przeznaczonych do koloru nie dłubie się w menu! Stąd funkcjonalność pilota ogranicza się do zabawy. EIZO też dołącza pilota, do monitorów rozrywkowych.
Uwagi dodatkowe:
- EIZO CS240 nie jest już produkowany. Następca CS2420 nie wygląda już jak cegła.
- Tysiąc zł oszczędności, przy typowym czasie eksploatacji wynoszącym kilka lat, daje jakieś 20 zł miesięcznie.
Zgadzam się z tobą i wszystko racja tylko nie każdy chce wydawać ten 1000 dodatkowo lub go niema i nie każdy ma zlecenia lub agencje a jak sam zasugerowałeś to te eizo są dla amatorów? Napisałem swoją ocenę i wiem że monitor nie jest idealny tylko w tej cenie to jest dla mnie najlepszy wybór może żle zrobiłem ale wiem ze monitory eizo tez moga mieć wady. Z tą dyskwalifikacją to trochę przesadziłeś zrobiłem przed chwilą test: Mam zdjęcie (kobiety) wykonane praktycznie w tym samym czasie seria i jedne jest zresetowane czyli tzw ziemiste drugie delikatnie podciągnięte, ustawiłem dwa obok siebie i zamieniałem prawo lewo w obu przypadkach widać delikatną różnice w odcieniach skóry co istotne efekt jest widoczny po obu stronach co obala twoja tezę. Wiesz ja oceniłem wszystko doświadczalnie porównywałem też sporo projektów które mam wydrukowane na offsecie z obrazem wyświetlanym i wg mnie jest bardzo dobrze (pomijając oczywiste różnice gdyż tu jest papier technologia druku farba wiesz o co chodzi), porównywałem też przejścia np w pędzlach (czasami muszę delikatnie coś podmalować) na poprzednim monitorze był z tym problem. Efekt świecenia brzegów zauważyłem dopiero u siebie, w firmie pana R tego nie było widać ale coś wspominał o tym efekcie w kwestii monitorów z ips. to jest bardzo subtelne prawdopodobnie wiele osób tego nie zauważy. Pilot na razie wykorzystuje bo po prostu trochę tam grzebie ale ogólnie to ustawiłem sobie 3 tryby: 1 obniżenie światła niebieskiego (np jak chce sobie poczytać internet i się nie męczyć ) nowy eizo jest chyba pozbawiony tej funkcji, 2 tryb sRGB (do kontroli np zdjęć na strony www itp), 3. na razie tryb niestandardowy lub tryb kalibracji (są dwa).
Wiesz jak czegoś nie ma nie zawsze jest lepsze ja jestem zadowolony, mogę sobie zrobić jaśniej i jednym klikiem powrócić do trybu np kalibracji.
Kiedyś pracowałem na rożnych "flexscanach" od eizo i wszyscy twierdzili jakie to cuda tylko czasami nie było widać połowy rzeczy niż np na moim starym necu..czy innych "eldżikach"
Dodam tylko ze eizo cs 270 też nie jest już produkowany jak się skończą zapasy to jest nowy model dużo droższy..
ps. w pudełku był dołączony raport z kalibracji w folijce przyklejony do pudła z osłoną, czyli rozumiem ze firma daje takie świstki ku uciesze gawiedzi ;-) od świstaka ?
Jescze mała errata:-)
Twierdzenie że ten Nec zamiata ten monitor jest chyba mocno naciągane że niby w czym ? w mniejszej ilosci wyświetlanych kolorów? eizo jet ok 250 droższy (żaden nie ogarnia Adobe RGB)...
Sprawdziłem monitor dokładnie na milion sposobów zauważyłem pewne niuanse w czerniach które mi nie pasowały...ale z racji że nie miałem odpowiedniego kabla (tzn w komplecie jest display port mały duży) Beny był podłaczony przez hdmi przez co zgłaszał sie kako 8 bit (tzn karta jako 8 bitów). Zakupiłem odpowiedni kapel DP i okazało sie że wszystkie niuanse (jakieś braki) w czerniach zniknęły gradienty są gładziutkie czernie wszystko posiadają co mają mieć! ...Nauka nie tylko monitor ale karta i kable są istotne.
Nawet efekt srebrzenia jest o niebo mniejsze (niż jakby to wyglądało na tym filmiku z eizo)...W tym czasie ogarnąłem małą sesję produktową i kilka drobnych projektów graficznych :-) i porównałem kolejna partę róznych wydruków z ekranem i moim zdaniem jest bardzo dobrze choc niektóre stare prace są zwalone przez drukarnie ale mam kilka projektów które były drukowane za granicą i wszystkie kolory pasują choć jestem swiadomy ze nie da się odwzorować idealnie wszystkiego.
No i zrobiłem symulacje zmian odcieni skóry takie na granicy percepcji człowieka (tzn mnie :-)) i wszystko widać kolor się zmienia.
Przełączenie na tryb sRGB widocznie degraduje kolor czyli już z wydrukiem jest kiepsko ale to chyba oczywiste.
Twierdzenie że po kalibracji na gradientach pojawią się schody, sorki ale to jakaś głupota może na lapkach tak się dzieje jak matryca potrafi wyświetlić niewielka ilosć kolorów nie w tym monitorze.
Wadą jest na pewno nierównomierność podświetlania ale jak czytam o innych monitorach to wcale nie jest tak źle a w większości wypadków jest dużo lepiej.
Ogólnie większość rzeczy które ja widzę "normalni" ludzie nie widzą..
Trochę będę złośliwy ale głupio zachwalać komuś inne produkty jak się jest sprzedawcę eizo i neca i też wypadało choć raz zobaczyć na żywo dany sprzęt.
Świat się zmienia Benq też ma monitory z systemem wyrównywania świecenia ale są niestety droższe, ta firma chce ostro wejść w segment profesjonalny i będą kolejne monitory, a sami wiecie ze tu o scieme troche trudno :-)..
Ja wszystko sprawdzam doświadczalnie i ta jakość bardzo mnie zadawala..cena to już inna kwestia zawsze jest za drogo :-).
ps. odczepiłem kaptur
ps2. może wam coś to powie to dołączam raporcik z fabryki od Świstaka ja się na tym nie znam...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://blog.artlens.pl/wp-content/uploads/2016/12/Benq_sw2700PT.jpg)
Twierdzenie że ten Nec zamiata ten monitor jest chyba mocno naciągane że niby w czym ?
Proszę się nie obrazić, ale nie wypada zabierać głosu jeśli się nie ma pojęcia o czym się mówi. Poniżej raport kalibracyjny NEC-a serii EA:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/nec_ea_series_errors-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/nec_ea_series_errors.jpg)
Jak doskonale widać, błędy linearyzacji są CZTERY RAZY mniejsze niż w SW2700PT. Przy czym, zaznaczam po raz kolejny, że ów NEC to monitor biurowy!
Nawet efekt srebrzenia jest o niebo mniejsze
Wydaje się Panu. Jest dokładnie takie samo. Kwestia innego odbioru na żywo i na filmie. Film jest bezlitosny, oko właściciela bywa bardziej wyrozumiałe.
Trochę będę złośliwy ale głupio zachwalać komuś inne produkty jak się jest sprzedawcę eizo i neca i też wypadało choć raz zobaczyć na żywo dany sprzęt.
Pomyślmy logicznie. Zawodowo dobieram, sprzedaję i ustawiam monitory. Gdyby ten Benq był wart to natychmiast znalazłby się w mojej ofercie. Graficzna 27-tka w cenie 3 tys to byłby przebój.
ups... i benq prysl :mrgreen:
Ale ja nie oceniam teoretycznych wartości napisałem ze się nie znam, tylko doświadczalnie sprawdziłem to co jest najważniejsze dla mnie w odbiorze obrazu (i czy się nadaje do pracy) i musiałbym tego neca widzieć, jak wyświetla moje projekty i tyle, no jak jest równy. Miałem Neca miałem z nim przygody i tak poprostu nawet Necami sie nie interesowałem.
Mogę tylko powiedzieć że Benek jak najbardziej nadaje się do pracy wyświetla to co powinien i na pewno jest lepszy od monitorów typu flexscan od eizo..pracowałem kilka lat na takim sprzęcie, seria monitorów cs jest bardzo dobra ale w tej cenie to raczej tylko 24 cale...Ja po tym okresie za Chiny nie chciałbym wracać do 24 cali. Ten monitor byłby hitem gdy miał system wyrównywania świecenia. w firmie której kupowałem mają eizo, Neca, Benq i nic wiecej (tzn kalibratory i inne produkty)...Nie znam się na biznesie ale czasami lepiej mieć wiekszy wybór niz tylko kiepski(lub nie) Nec a dobry Eizo za wiekszą kasę. Chyba problem w tej dyskusji jest taki że przewija sie takie hasło "monitor graficzny" może być to bardzo wąskie lub szerokie pojęcie dla mnie benek może być monitorem graficznym (nawet jest) dla innych tylko referencyjny eizo za 20 koła..no chyba ze jest jakaś definicja :-). ..Przed chwilą wysłałem projekt graficzny do klienta...został zaakceptowany :-) (bardzo dużo delikatnych przejść tonalnych), no i puściłem dzisiaj ulotkę do druku...cholera nawet kolory się zgadzają.. Dobra ale umówmy się to nie jest monitor graficzny tylko dobry monitor.
BenQ jak i w/w NEC to nie są monitory graficzne.
Jeśli odpowiada tobie ten monitor to powinieneś się cieszyć, ja się kiedyś cieszyłem z LG za 900zł i tez dało się poprawnie obrabiać zdjęcia ale... no właśnie ale jeśli dążymy do jakiś wzorców czy ideału to trzeba sporo kasy na to poświęcić, różnica między biurwą za 500zł, a NEC za 3000zł jest widoczna łącznie z opadem szczeny, jak porównasz już tego NEC-a z modelem, który można śmiało nazwać graficznym to już tak wielkich różnic nie znajdziesz, jednak te z pozoru małe różnice są często bardzo istotne lub wymagane.
Ale ja nie oceniam teoretycznych wartości
Wręcz przeciwnie. Są to PRAKTYCZNE wartości, wynikające z pomiarów które sam robiłem.
Mogę tylko powiedzieć że Benek jak najbardziej nadaje się
Jest to tylko o wyłącznie Pana subiektywna opinia.
seria monitorów cs jest bardzo dobra ale w tej cenie to raczej tylko 24 cale...
Ale za to prawdziwy monitor do koloru, nie udawany. Sorry, ale w dzisiejszych czasach, monitor z deltą 2 jest poniżej krytyki. Wyrywkowo będzie miał w takim wypadku 10. Wcześniej czy później Pan na to trafi i będzie zachodził w głowę skąd taka różnica.
Chyba problem w tej dyskusji jest taki
Problem jest taki, że upiera się Pan, że dokonał dobrego wyboru, choć w poprzednim wątku jest jasno wykazane, że za te same pieniądze można mieć lepszy monitor, pomimo, że należący wręcz do klasy biurowej. Ja rozumiem instynkt broniący słuszności własnego wyboru, ale proszę go zatrzymać dla siebie a nie wpychać innych na minę. Akceptacja danego poziomu jakości reprodukcji zaczyna się tam, gdzie kończy wrażliwość konkretnego obserwatora i jest to para-parametr wybitnie osobniczy. Nie ma nic wspólnego z rzeczywistą wiarygodnością. Są nawet ludzie którzy twierdzą dokładnie to samo co Pan, tylko zamiast "Benq" wstawione jest słowo "notebook". Wrażenia to jest czysta konfabulacja, nie fakty.
Ja bym tych pomiarów az tak nie porównywał bo o ile się nie mylę to chyba wykonane są inną klasą sprzętu...Pomiary które mi prezentowane tam w firmie też były duzo mniejsze najwieksza delta była chyba 1,12. Moje odczucia to nie tylko to co widzę tylko wiele doswiadczeń z klientami drukarniami róznymi jazdami typu "dlaczego to jest takie niebieskie" często prace były werifikowane na proofach i "sprawdzane w drukarniach na innym sprzęcie (na pewno lepszym) przez osby doswiadczone. Wystarczy że moja najbardziej wymagając praca wygląda dobrze to mi wystarczy..Na tą chwilę to wszystko polega na subtelnych różnicach możecie wieżyc lub nie ale tak jest..No chyba ze ktoś chce drukować banknoty to może nie ;-)
Ja bym tych pomiarów az tak nie porównywał bo o ile się nie mylę to chyba wykonane są inną klasą sprzętu...
Po raz kolejny pisze Pan o czymś o czym nie ma pojęcia i na dodatek próbuje znaleźć coś, czego można się przyczepić. Tak się składa, że dysponuję analizatorem Konica-Minolta CA-310, dokładnie takim samym jak na linii kontroli jakości większości firm robiących monitory. Raport Benq pochodzi z tego samego przyrządu.
Pomiary które mi prezentowane tam w firmie też były duzo mniejsze najwieksza delta była chyba 1,12.
Tylko dlatego że był mały próbnik. Ponadto typowe procedury testowe to de'facto test powtarzalności kalibratora. Nawet jeśli wyszło dE=1,12, to w BIUROWYM NEC-u ma Pan 0,44, czyli dwa i pół raza mniej.
Moje odczucia to nie tylko to co widzę tylko wiele doswiadczeń z klientami drukarniami
Ależ doskonale rozumiem o co Panu chodzi. Sam pracowałem na lepszych i gorszych sprzętach, ciesząc się kiedy udało się uzyskać dobrą zgodność, choćby nawet była przypadkowa. Chodzi mi wyłącznie o przyklejanie etykietki temu Benq-owi, na którą nie zasługuje. To jest co najwyżej poziom dobrej biurwy, ale nic więcej. Wypaczanie pojęć i klasyfikowanie go jako nadającego do koloru jest poważnym nadużyciem i wprowadzaniem innych w błąd.
Przepraszam może z tym przyrządem to wyszedłem przed szereg..Ogólnie chciałem opisać o tym monitorze bo odniosłem wrażenie że jest na niego mocna nagonka negatywna i na nowe pojawiające się produkty a wiele osób jedzie po nim nawet go nigdy nie widziała. Pomijając monitory "graficzne" nie można tak z biegu twierdzić że nie nadaje się do pracy i oceny koloru. Chciałem aby osoby zainteresowane miały informacje niekoniecznie od testerów (za pieniądze) lub sprzedawców, nie jestem kalibratorem ale bardzo długo pracuję w zawodzie grafika i potrafię pewne rzeczy ocenić czy porównać z wzornikiem (np. pantone). Sprawdziłem to jak najlepiej mogłem, w normalnej pracy nikt nie sprawdza delt tylko jest istotne żeby było to co trzeba dobrze widoczne, i tu nie chodzi o odczucia człowieka tylko przykładowo "prawie biały pędzel" który nie był widoczny na monitorze x pojawia się na monitorze y to jest konkret i nie jest przypadkiem. Wydaje mi sie ale średnia 0,44 jest chyba dobrym wynikiem i czy człowiek zauważy różnicę np z deltą 0,20 może doświadczony grafik/fotograf, nie wiem proszę mnie oświecić?. Bardzo chętnie poznałbym opinie fachowca który by go pomierzył i porównał do np eizo cs 270 i jak to się ma do monitorów z paletą sRGB czy taki kolor z poza palety będzie poprawnie wyświetlony? Ja twierdze ze do pracy i oceny koloru się nadaje i nie jest to nadużycie (W mojej pracy kolor jest dość istotnym parametrem, czasami zależą od niego zarobione pieniądze :-)).
Ano jest nagonka, bo mówiąc wprost, naciągany, żeby nie powiedzieć oszukańczy marketing, psuje rynek. Firmy które dbają o swoją renomę, celowo nie wkładają go do oferty z oczywistych powodów a jak mówią jak jest, są traktowani jak naciągacze. Importer wkłada sporo pieniędzy w sponsorowane artykuły, które mieszają ludziom w głowach i robią się dwa obozy. Fachowcy którzy bronią pewnego poziomu jakościowego są traktowani jak pies ogrodnika. Atmosfera robi się mało sympatyczna. Wszystko przez siłowe wtłaczanie nieprawdziwych informacji. Podobnie jak ze "sprzętową kalibracją" w DELLach czy "graficznym" NEC-u P221W. Benek jest słaby w stosunku do swojej otoczki i to jest fakt. Nikt by się nie przyczepiał, jakby był rzetelnie reklamowany jako równoważny NEC-om EA, EIZO EV. Tyle że wówczas by się nie sprzedawał, więc agresywny marketing jest "być albo nie być" tego monitora. I nie, nie jest wcale tak, że "Benq chce ostro wejść w segment profesjonalny". Jeśliby chciała, nie lansowałaby z takim naciskiem towaru, który w 5 minut zostanie zdemaskowany. Od lat różne firmy puszczają pogłoski, że będą wchodzić w nisze profesjonalne, ale to jest tylko element kampanii reklamowej. Celem jest zasianie plotki, zaszczepienie myśli "coś w tym jest", "nie tylko EIZO" i podobnych. Tymczasem, zrobienie i co ważniejsze, utrzymanie produktu w branżach profesjonalnych to nie jest "chce ostro wejść", tylko wchodzenie. Po prostu. Benq może opracować taki monitor. Ma zaplecze techniczne i finansowe. Jednak tego nie robi, bo to skrajnie nieopłacalna część rynku. Urządzenia cholernie skomplikowane, klientela upierdliwa a obroty roczne będą co najwyżej jak miesięczne na sprzęcie popularnym. Mówiąc prosto, mało komu się chce znajdować sposób na biznes w branżach profi. Ale od czasu do czasu można coś ugryźć. Zrobić dobrą reklamę i udawać że "chce ostro wejść" więc oferuje 2x taniej sprzęt o pozornie takich samych parametrach. Tak zrobił Samsung z serią X, Asus PQ czy teraz właśnie Benq SW.
Benq ma na razie w swojej ofercie 3 modele nazwijmy to do pracy i chyba model Pv270 jest tym wejsciem, już nie można nazwać go biurowym choćby z racji ceny ;-), i jakieś monitory dedykowane do cad/cam, Coś w tym jest, kilka firm które sprzedają monitory neca i eizo mają w ofercie benq nie mają innych firm typu asus philips itp. Moim zdaniem możliwa jest konkurencja np z eizo, jest spory rynek freelanserów, fotografów którzy jak ja oglądają każdą złotówkę :-) być może benq na tych monitorach nie zarobi, ale może marketingowo będzie sie mu to opłacać sprzedając inny tańszy sprzęt. Takie jechanie na renomie jak powiedzmy eizo gdzie ludzie kupowali najtańszy byle eizo "i już jestem profi"...mój kolega tak zrobił skończyło się na Necu za 4 koła :-)..rynek pro może być bardzo przyszłościowy wystarczy wmówić ludziom ze muszą to mieć, jak przykładowy "ajjfon" za 4 koła zwykły telefon a ludzie go kupują. Nie ma nic lepszego jak konkurencja dzięki temu eizo i nec będzie musiał mocno przeanalizować politykę cenową.
Ale teraz próbujesz udowadniać swój lepszy wybór i wskazujesz naszą głupotę lansujących się jakimiś necami czy eizo.
nikoniarz
03-12-2016, 14:25
Jeśli artlens pracuje na tym monitorze osiągając odpowiedni efekt to nie wiem w czym problem...
Nie w cale nie bo gdyby nie było benq, nie miałbym wyboru i pozostałby tylko eizo, gdyby eizo był powiedzmy za 3200 to nie byłoby w ogóle tematu benq.
Ja tak nie oceniam ludzi jak myślisz, ludzie sa po prostu podatni na reklamę marketing opinie, dla bezpieczeństwa kupują tylko to co polecane ma renome...Kiedyś synonimem jakości był mercedes teraz też jest, ale jest dużo bardzo dobrych jakościowo samochodów (choć samochody to nie najlepszy przykład), moim priorytetem przy kupnie było zobaczenie produktu posprawdzanie przeanalizowanie za i przeciw gdyby nie było takiej możliwości nie kupiłbym go.
Wiesz i przyznam ci się ze ja też kupiłem swojego nec-a na zasadzie tak tylko Nec..bo na niczym innym nie da się pracować..
Żaden problem. Ludzie pracują na gorszych i też osiągają odpowiednie efekty. Nie ma w tym nic złego, o ile nie robi się nieprawdziwej reklamy w stylu "monitory graficzny", "konkurencja dla EIZO" itp. Co gorsza, dobre intencje tym bardziej wprowadzają ludzi na minę. Wszak czytający odnoszą wrażenie, że skoro on ma czego oczekiwał, to nie może być taki szmelc.
nikoniarz
03-12-2016, 14:51
Ale czemu mają wprowadzić ludzi na minę, skoro przy jego użyciu moża osiągnąć efekt finalny nie różniący się od tego z Neca czy Eizo? Tak samo sam zakup Neca czy Eizo nie sprawi, że ludzie zaczną od razu poprawnie pracować nad kolorem. Bo nie zaczną. Czy może promocja tańszego sprzętu wplywa na spadek sprzedaży "markowego" sprzętu, bo skoro ktoś podpatrzy, że ludzie osiągają skuteczne efekty na innym sprzęcie (tańszym) to czemu mieliby nie oszczędzić tysiąca, dwóch czy trzech...?
Skąd wiadomo, że można? Artlens pisze, że przygotowuje do druku. Powodzenia w przypadkach rozjazdu na aplach, spotach i pantone'ach. Oczywiście da się pracować na monitorach niezbyt wiarygodnych. Sam przygotowywałem pierwsze prace do druku na monitorze czarno-białym. Dało się. Jednakowoż, zestawianie Benqa z graficznymi monitorami jest grubym wprowadzeniem w błąd. Pomiędzy tymi klasami jest przepaść.
Nie, intensywna promocja Asusów czy teraz Benqów nie wpływa na sprzedaż monitorów profesjonalnych. Jednak jak wcześniej pisałem, psuje rynek. Proszę zobaczyć jak wygląda struktura dystrybucji profesjonalnej w krajach zachodnich. Nawał reklamowy badziewia jest tak duży, że brandów zawodowych praktycznie nie widać. Nie wiadomo gdzie kupić rozsądnej jakości kalibrator za 200EUR, nie mówiąc o zawodowych monitorach do koloru. Zdecydowanie nie w smak mi taka sama degradacja rynku w Polsce. Na razie mamy ładnie zbudowany rynek, chyba najlepiej w Europie. Wyraźne rozgraniczenie klas konsumenckich i zawodowych. Ludzie nie mają wielkiego kłopotu ze znalezieniem odpowiednich rozwiązań zależnie od potrzeb. Nieeleganckie ładowanie się z butami w rynek profesjonalny i ordynarne kłamstwa w reklamie po prostu mnie odrzucają.
Na stronie Benka jest tak napisane: "BenQ SW2700PT 27-calowy monitor dla fotografów z funkcją zarządzania przestrzenią kolorów Adobe RGB" :-) nikt chyba nie mówi o nim jako graficzny raczej fotograficzny ....choć czy to ma jakieś znaczenie? ja ten model znalazłem w sklepach z monitorami obok eizo neca był ;-) cena była do zaakceptowania, nic z adobe rgb i 27 cali nie było w tej cenie, zainteresowałem sie, sprawdziłem kupiłem i tyle.
...zainteresowałem sie, sprawdziłem kupiłem i tyle.Chyba jednak nie bo temat drążysz bardzo mocno na forum, udowadniasz że tylko głupcy kupują nec i eizo jeśli na rynku jest tak wspaniały twoim zdaniem monitor.
Sam miałem dylemat co kupić, bariera w postaci kasy za monitory graficzne o wielkości 27" spowodował że wybrałem biurowego nec-a i jest dla mnie wystarczający ale wiem jakie ma ograniczenia i co istotne nie udowadniam nikomu że są głupcami bo kupili monitor za 5 tysięcy czy 10 tysięcy.
nikoniarz
03-12-2016, 15:45
Chyba jednak nie bo temat drążysz bardzo mocno na forum, udowadniasz że tylko głupcy kupują nec i eizo jeśli na rynku jest tak wspaniały twoim zdaniem monitor.
ja to inaczej odbieram- dla mnie artlens daje do zrozumienia, że jest bardzo zadowolony z zakupu i informuje, że można osiągnąć odpowiedni efekt bez dopłacania...
akurat z aplami i kolorami specjalnymi jest prosta sprawa bo używa się do np lakierów ozdóbek itp i właściwie zawsze wiadomo jak wyglądają próbniki wzorniki jak apla nawet sie rozjezdza zawsze ma stałą wartość można sprawdzić (próbnikiem) wprowadzić parametry porównać z wzorcem, akurat sporo zajmuje grafiką wektorową i dla doświadczonego grafika nie jest to jakiś wielki problem dotyczy to szczególnie logotypów duże firmy zawsze mają księgi znaku wzorce, i trochę cie zmartwie bo też sprawdzałem kolory pod tym kontem mam kilku strategicznych prac gdzie ich kolor jest bardzo ważny granaty pomarańcze, czerwienie i tu nic nie przejdzie jak coś nie tak dodruk, nawet teraz otworzyłem jeden logotyp który projektowałem dałem powiekszenie ...cholera nic sie nie rozjeżdza...
Ja kupiłem NEC EA275WMi mimo że kolega Tom wyjaśnił mi jakie ten monitor ma minusy zwłaszcza wybierając 27", jednak jestem w 100% zadowolony z tego monitora, problemy tu opisywałem i udało się z nich wyjść, kalibracja plus wzornik pozwala mi na bezpieczną pracę z kolorem w fotografii jak i nawet dla mniej wymagającej poligrafii.
Jakbym miał pracować materiałem, który wymagałby więcej to niestety ale nie marnowałbym 3000zł na ten monitor tylko musiałbym dołożyć kasę i tyle.
BenQ brałem pod uwagę, nawet miałem stream na żywo jak gościu testował monitor, niestety monitor nie oferował nic więcej niż mój NEC mimo że na papierze jest lepszy.
Co jeszcze, a no jeszcze to że selekcja BenQ była praktycznie zerowa i drugi znajomy, który stwierdził że idzie nowa konkurencja dla nec/eizo kupił ten monitor i oddał ze względu na fatalne podświetlenie i wielgachną plamę zażółcenia na 1/4 ekranu, zdecydował się na eizo 24" i zapłacił podobną kwotę żeby być zadowolonym.
Ja od siebie dodam tylko tyle, że obojętnie jaki monitor posiadamy, jeśli go nie kalibrujemy co minimum rok to... czy to eizo czy benq, tak samo będzie daleki od wzorca, że mówienie o prawidłowych kolorach to SF. Sam się przekonałem, jak po pewnym czasie potrafią się rozjechać monitory i to te graficzne. Moja osobista teza to taka, że poza aparatem i obiektywem, to właśnie monitor jest najważniejszy.
ostatnie zdanie powinno byc wyswietlane na wszystkich stronach forum.
...Moja osobista teza to taka, że poza aparatem i obiektywem, to właśnie monitor jest najważniejszy.
Nie zapominajcie o operatorze tego sprzętu, zwanym powszechnie fotografem... ;) :)
Nie zapominajcie o operatorze tego sprzętu, zwanym powszechnie fotografem... ;) :)
Z technicznego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia. Chodzi o tor jaki przechodzi zdjęcie. Obiektyw rysuje, body rejestruje, monitor wyświetla. To są niezbędne ogniwa. Fotograf/operator tylko je obsługuje.
Ja mam dopiero tydzień ;-)
Z technicznego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia. Chodzi o tor jaki przechodzi zdjęcie. Obiektyw rysuje, body rejestruje, monitor wyświetla. To są niezbędne ogniwa. Fotograf/operator tylko je obsługuje.
Tom01
Teraz to włożyłeś kij w mrowisko ?
Biorąc pod uwagę aspekt czysto artystyczny i późniejszy jego odbiór, to gdyby nie to, jaki moment zdecyduje się celowo "zarejestrować" fotograf (słowo "zarejestrować" zostało użyte nieprzypadkowo) pozostałe "niezbędne ogniwa" mogą stracić jakikolwiek sens...
Otóż obiektyw może być zbędny a w jego miejsce pojawi się "mała dziurką"....
Body może być pro, albo tanie, lub też nowsze lub archaiczne, nie koniecznie cyfrowe a daj by to było technika mokrej płyty czy też nowszej błony (kliszy) potem skanowanej...
...to gdyby to było najbardziej "boskie ejzo".. nic to jest!!!!!
Wszakże za spustem mogł stać "słoń" czy "małpa" (bez obrazy, nie miałem na myśli ludzi... fotografia zna takie przypadki) albo fotograf który zrobił zdjęcie niechcący lub czysto amatorsko "na pałe"... Tak czy inaczej by fotka powstała.
Zdajesz sobie sprawę, że to twoje powyższe to celowa prowokacja, chyba że wytłumaczysz iż masz małe doświadczenie w tej dziedzinie i się zagalopowałeś? ?
Nikt nie neguje twojej wiedzy w "obrazowaniu koncowym".. Rozumiemy też twoja frustrację że tańsze produkty psują ci rynek. Rozumiemy. Naprawdę.
Meritum.
IMHO, że fotograf to najważniejsze ogniowo... A nie zakończenie spustu.
Przyjmujemy przeprosiny. ???
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
W niczym się nie zagalopowałem, a co do doświadczenia, pomimo że od ponad 15 lat nie pracuję zawodowo jako fotograf, mam nadzieję, że wiedza nie uciekła. Napisałem wyraźnie: Pod względem TECHNICZNYM, nie artystycznym, psychologicznym ani żadnym innym. Aby fotografia powstała i było ją widać, potrzebne są trzy elementy jakie napisałem. Obiektyw, może być dziurką, ale dziurka nadal jest obiektywem. Bez obiektywu nie będzie rzutowania obrazu na element fotoczuły. Bez elementu fotoczułego nie będzie zarejestrowania obrazu, a bez monitora go nie zobaczymy. Ot i wszystko. Jaka ta fotografia będzie, to zupełnie inna bajka.
Technicznie rzecz biorąc: owszem.
Mam aparat w torbie. Ma wszystkie te rzeczy które wymieniłeś (jako monitor można przyjąć LCD APARATU).
I co? Nie zrobił zdjęcia..
Nie zrobi nawet jak go dam w stan gotowości....
(odwieczny frazes: "twój aparat robi fajne zdjęcia...")
Posłusznie czeka na moje decyzje.
Dziurką jest dziurką.. Jeśli nie ma ani jednego elementu optycznego (szkło lub tworzywo), to nadal i zawsze dziura. Mogła by być też bagnet "dziura" (body bez obiektywu), z tym że odwzorowanie i ostrość mogła by być dyskusyjna. Ale zawsze coś...
Z twoich wypowiedzi wnioskuję że "technicznie fotograf" jest Ci zbędny...
Fotografia może powstać bez żadnej z tych rzeczy, za wyjątkiem materiału światłoczułego... I kogoś umiejętnie robiącego te fotografie ?
Jak? Stykówki, panie.
Bez wnikania, że to kopia nałożonego podłoża i poddanie promieniom światła. Nadal to fotografia...
A wynik nie musi być pokazany na monitorze... Z tym że to nie ten temat....(za co z góry sorki dla mod)
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
Trzeci raz piszę: TECHNICZNIE. Aparat może sam zrobić zdjęcie. Fotograf nie jest kompletnie do tego potrzebny. Fotograf decyduje jaka to fotografia będzie, ale nie jest niezbędny do jej wykonania.
PS. Kontekst wywodu - fotografia cyfrowa. Ciągnąc trolling, można powiedzieć, że zdjęcie da się zrobić liściem z jakiejś rośliny, bez obiektywu i bez monitora.
Poproszę o jedno takie zdjęcie w którym "aparat" sam bez wyzwolenia procesu naświetlania przez kogokolwiek (choćby Pana Boga który "obsługuje" słońce-taki stały time lapse- na tym lisciu lub w czasie "robienia fotki" na opalanej skórze i kremiku uv)...?
Zrób eksperyment, czysto praktyczny.
Ustaw aparat, na cokolwiek. Daj mu baterie, lub podłącz do sieci.
Daj mu wystarczająco dużo czasu. I pozwól mu udowodnić swoje twierdzenie. Niech SAM WYKONA ZDJĘCIE. Bez żadnej ingerencji!
Wracając do tematu z postu, ciekawe co napisał artlens.
Nikt nie neguje że lepsze pewnie bije na głowę słabsze.
Chodzi bardziej o te cenę i osiągnięte na tym monitorze obrazy wynikowe.
Nie chodzi o aptekarską dokładność. Chodzi czy daje radę w Adobe sRGB.
Co dla poniektórych jest to swego rodzaju alternatywa do klapy (cześć ewolucji foto na którą finansowo mogą być na ten czas skazani)
Nie można im ściemniać że bez ekranów utartych marek nic nie osiągną... Przecież jak dotąd mogli robić po omacku dość dobrą "fotografię" na jakiejś klapie czy innym szmelcu...
Równie dobrze można wciskać do głowy przekonanie że jak kupią Ejzo za te 10k to będą już pro i "zdjęcia same będą się robić". Co nie?
Rozumiem że zła reklama odbiera wam rynek który długo deptaliście, a teraz ktoś zbiera tych szaraczków którym wciskaliscie albo pro albo renomowaną namiastkę sRGB i czekaliśmy kiedy wyda u was kolejne zety na AdobeSRGB...
Tak to psuje "wcześniej zajęte twierdze i baszty".
Z tymże jak tu już zostało powiedziane, rynek weryfikuje ceny sam, z korzyścią dla klienta.
Czy EIZO Nec potanieją.. Nie koniecznie. Pewnie producenci dorzuca w cenie coś więcej.
Może nie jest to dobre dla was, ale klient i tak podejmie ostateczna decyzje.
Mocny trolling z waszej strony (a taki tu był) jedynie może utwierdzić klienta w przekonaniu do Benka. Wzięliście pod uwagę mentalność Polaka oraz jego zarobki? A mowa była o "utwierdzonym rynku polskim...z pominięciem tak ważnej kwestii...
No i zarobili "wzorniki z wawy" ?
Jeśli po kilku miesiącach czy latach klient stwierdzi: chce tryb "Good Pro" , skoczą po EIZO za te 9-15k. Nieprawdaż? ? z tym że do kogo?
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
Jeżu co za bełkot. Przepraszam, ale nie mam ochoty na dyskusję z takim słowotokiem. Bardzo polecam włożyć trochę wysiłku w zrozumienie tego co napisałem, bo zdaje się, że mówimy kompletnie o czym innym.
Wręcz przeciwnie. Długo się przyglądałem waszym wypowiedzą.
Do czasu feralnego "fotograf nie potrzebny"
Przeprosiny przyjęte ???
Wątek jest o stricte technicznych aspektach przetwarzania obrazu i pracy z obrazem cyfrowym. Wartość artystyczna obrazka w tym kontekście nie ma absolutnie żadnego znaczenia i fotograf w tym wątku jest całkowicie zbędny. Potrzebny jest matematyk, fizyk, nawet sprzątaczka, ale nie fotograf. Tak ciężko zrozumieć, że można rozmawiać o jednym konkretnym aspekcie, w oderwaniu od innych? Nie ma tutaj miejsca na rozdzieranie szat przed tyranią snobów których interesuje tylko technika. Jeżeli tak uważasz, to przeczytaj wątek od samego początku i zastanów się jeszcze raz nad nim.
A wracając do przepychanki o BenQ:
artlens - przedstawia tutaj ( jak twierdzi ) swoją opinię i odczucia.
1. Zupełnie nie znam człowieka więc z założenia mu nie ufam, a im bardziej coś chwali, tym jaśniej świeci mi się czerwona lampka.
2. Nie wiem jakie ma doświadczenie, czy nie jest daltonistą, albo w połowie ślepy, więc nie mam podstaw, żeby ocenić jego zdolności poznawcze na których opiera swoje opinie.
3. Właściciel, szczególnie niedługo po zakupie jest bardzo kiepskim, jeżeli nie najgorszym źródłem informacji o sprzęcie. Słowo kluczowe: dysonans poznawczy.
Tom01 - przedstawia tutaj swoje opinie oparte o... na pewno nie organoleptyczne i techniczne przetestowanie tego sprzętu samemu
1. Sprzedaje sprzęt "konkurencji", a przynajmniej firmy też robiącej monitory.
2. Powyższe wystarczy, aby mieć bardzo mocno ograniczone zaufanie do tego co pisze ( bez urazy - tak mam ze wszystkimi sprzedawcami ).
3. Ma najprawdopodobniej dużo większe doświadczenie z monitorami niż kolega artlens.
BenQ - nijak mi się nie kojarzy z profesjonalnymi monitorami graficznymi
1. Dzisiaj wszystko jest specjalistyczne, profesjonalne, super oh ach i do tego tanie. Marketing tworzy produkt i jest realizowany na ogromną skalę, a my nie mamy praktycznie możliwości go analizować. Jak jest w praktyce? Coraz gorzej. Jakość kosztuje i musi kosztować.
2. Nie ma żadnych obiektywnych dowodów, że BenQ jest dobrym monitorem.
Ciągnąc trolling, można powiedzieć, że zdjęcie da się zrobić liściem z jakiejś rośliny, bez obiektywu i bez monitora.
Kiedyś próbowali nawet uranem na chodniku - nie byłem w Hiroshimie więc się nie wypowiem na ile się udało.
Moje trzy grosze....zajmuje się zawodowo grafiką jakieś 15 może 20 lat kiedyś robiłem to z doskoku teraz z tego żyje i poniekąd utrzymuje rodzinę, dodatkowo z racji pasji do fotografii robię to dodatkowo aby mieć więcej na waciki ...trochę fotografia produktowa, trochę stoki, nawet ostatnio, jakieś kotlety, żeby nie było mam kilka nikonów :-), może na monitorach się nie znam ale jak zaczynałem to lcd to była tylko w notkach prasowych jako nowość, pracowałem też w kilku agencjach w jednym z największych miast w Polsce :-) (chyba jest największe), bardzo dużo styczności miałem z tzw produkcją i przygotowaniem do druku na rożne nośniki od papieru po rożne przedmioty reklamowe gdzie wymagania są bardzo dziwne pantony dziwne farby jakieś transfery itp. Co chciałem powiedzieć praca grafika a szczególnie powiedzmy dtp-owca nie polega na ciągłej ocenie koloru, taki monitor to wół roboczy często pracuje się z tekstem, obrabia zdjęcia klamek czy innych kibli gdzie dla mnie istotne jest aby ścieżka była dobrze widoczna a palety z programów które są mi potrzebne w miarę nie przeszkadzały no i podstawa wzrok się nie męczył, przy projektowaniu czy to logotypów lub innej grafiki wektorowej (jakieś wykrojniki opakowania) czasami trzeba przesunąć punkcik o jakiś ułamek milimetra muszę to widzieć. Kontrola koloru jest ważna chyba bardziej w fotografii tu wspomniane wyżej modelki no "kibel klienta ma wyglądać jak kibel klienta" (nie ma wzorników kibli :-)) W dużych dobrych firmach kontrola koloru nigdy nie odbywa sie na jednym monitorze grafika, tylko to krąży po rożnych etapach proofy, akceptacje różnych artów, menaGerów, szefów oczywiscie klient musi to zobaczyć najpierw na swoim eldziku lub innym "macbuuuku ajir"...Panie co takie zielone :-)...A no i jest ta sfera "kreatywna" np jak w fotografii ślubnej gdzie wszystko jest tak odjechane ze moim zdaniem kolor i tak jest wytworem pana Zenka, pamiętajmy o presetach z lajtprooma...nasycene, kontrast, nasycenie, kontrast, wineeeta....młodym sie podoba... czyli życie. Przypominam że nikt z was nie drukuje banknotów...chyba że się mylę :-)..Sprawdzić czy nie ksiądz :-)
Reasumując: Mam jakieś doświadczenie, sprzęt jest jaki jest, uważam że nadający się, RADZĘ SOBIE. Tyle.
Chciałbym tylko zauważyć, że nigdzie powyższego nie negowałem. Pisałem kompletnie o czym innym.
Słowo "jakieś" zamieniłbym na duże :-).
Niektórzy po roku czy dwóch uważają się za doświadczonych... ?
Nieraz może i słusznie bo pewnie włożyli w to wiele pracy i wysiłku...
W przypadku 15-20 lat nie można używać słów "jakieś".
Było by to raczej niestosowne.
?
Pozdrawiam "obydwie strony barykady"
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Tylko, że "doświadczenie", a raczej staż pracy w jakiejś dziedzinie nie bardzo się musi na cokolwiek przekładać. Przykład: w branży IT znam sporo osób które mają staż kilkukrotnie dłuższy od mojego, a ich wiedza na temat aktualnych problemów jest poniżej krytyki.
Dodam ze zmieniałem pracę kilka razy i charakter się zmieniał dochodziły zawsze nowe inne rzeczy różne projekty wyzwania :-), spotykało się wielu ciekawych ludzi o bogatej wiedzy oraz spotykało się z problemami np technicznymi typu "biała farba nie trzyma się na plastiku"..to nie jest taśma w fabryce, oczywiście ktoś może zmieniać literkę A na B w tej samej etykiecie przez cały rok, ja tak nie miałem i oprócz pracy technicznej mam, miałem sporo pracy "kreatywnej"...zaczynałem od grafiki do "www" a ostatnio wypuszczałem reklamę musiałem ją trochę przeprojektować i która wisiała w tym dużym mieście prawie w centrum :-) na dużym budynku dłuższy bok miał ok 12 metrów..nieskromnie powiem że może nie jestem artystą ale mam jako takie zdolności plastyczne wywodzę się powiedzmy z rodziny w której byli artyści :-). No ale zeby nie było, to słabo znam sie na grafice 3d a chciałbym..jeżeli chodzi o foto zaczynałem jako dziecko od aparatu Smiena 8, gdzieś w domu mam zakopany stary powiększalnik...a zapomniałem że nawet jakąś szkołę skończyłem :-) choć to chyba mało istotne ;-)
W moje szkole uczyli stawiać przecinki. Reasumując, pracujesz z wyboru na sprzęcie, który nie pozwala na komfortową i rzetelną pracę. Dobrze zrozumiałem?
Rozdzielczość jest większa obraz stabilny, większy obszar roboczy i jakość obrazu bardzo dobra, ergonomia super, kolory dobre. Jak dla mnie to komfort o niebo lepszy od 24 cali. Zysk jest ewidentny, mogę to przeliczyć na czas pracy z powodu mniejszego "zoomowania". Dzisiaj rzetelnie zaprojektowałem etykietę na taką wódę i puściłem dwie "reklamki" do prasy i kilka prostych dupereli..Zrozumcie że ja na prawdę używam komputera do pracy i ten monitor wg mnie się nadaje i wcale nie twierdze że jest lepszy od Eizo. Wiem jest dużo profesjonalistów którzy są tak perfekcyjni że muszą mieć referencyjny monitor kalibrowany raz w tygodniu...ja nie muszę... To się nazywa szukanie dziury w całym.. Przepraszam ale źle zrozumiałeś.
rawkik30
05-12-2016, 23:47
Bez EIZO jak bez konta na FB - nie masz, to nie żyjesz ;-) Ja nie żyję więc... podwójnie ;-)
Z punktu widzenia amatora fotografii, czyli mnie, tak to widzę.
Są tacy, dla których dokładny kolor jest niezbędny, są też tacy jak ja, którzy nie mają takiej potrzeby albo dla których (też ja) monitor za kilka tys. zł to po prostu zbytek.
Co się dzieje w czasie obróbki? Jakie zdjęcia obrabiamy? Do tablic testowych czy... realne? Magiczne delta E ... dla BenQ średnie 0,4, max 2. EIZO mniej i dobrze, ale... od jakiej wartości te różnice widzi ludzkie oko, a nie przyrządy pomiarowe? Chyba to jednak większa wartość... Zresztą to i tak mało istotne w realnej obróbce - chyba, że ktoś setki kolorów obrabia niezależnie, żeby w każdym delta E była taka niska jak daje... EIZO :P O prawidłowej odwzorowaniu kolorów w zdjęciu i tak decyduje matryca oraz zastosowane oprogramowanie (profil aparatu i szkła).
A co się dzieje z kolorami na zdjęciu obrobionym na "tandetnej" matrycy laptopa? Ano... nic się nie dzieje. Wszystkie kolory w zdjęciu nadal są - co najwyżej obrabiający ich nie widzi, co oczywiście komfortu nie zapewnia. Ale nie mówimy tu o tak skrajnej sytuacji i totalnej przepaści między monitorami.
I o ile często można rozpoznać zdjęcie zrobione lepsza matrycą, to praktycznie nigdy nie da się rozpoznać (no może poza celowymi testami), czy dany RAW został obrobiony na tej "tandetnej" matrycy laptopa, czy może na EIZO za 10k PLN.
Na wydruku również nie rozróżni się, na jakim monitorze było zdjęcie obrabiane. Przynajmniej ja nie słyszałem o takiej "umiejętności" ;-)
Delta E ok. 1 i ... panika? Bo kiepski monitor? Naprawdę? Spójrzmy np. na zabawę w RAWKI. Ile zależy w wyborze "najlepszej" wersji od delta E, a ile od pomysłu autora na obróbkę? Jeśli dana wersja zostałaby zmieniona powiedzmy o to delta E równe 1, to pewnie jedynie przyrządy by to "zobaczyły" - człowiek nie. Autor się liczy. To autor "ustala", że np. jego wersja w danej tonacji będzie się różnić delta E = 20? Nie wiem, ile to realnie, ale pewnie w Zabawie w Rawki poszczególne wersje różnią się jeszcze bardziej. I co z tego wynika? Ano absolutnie nic! Która wersja wygrywa? Czy ta obrobiona na "najlepszym" monitorze? Statystycznie na pewno nie zależy to od monitora... Czy ta sama osoba na lepszym monitorze obrobiłaby swoje zdjęcie inaczej? Może nieznacznie... A może wcale nie... Czy wpłynęłoby to na końcowy odbiór i ocenę obróbki? Bardzo wątpliwe moim zdaniem...
Albo też różnica docelowej (6500 K) temperatury barwowej np. 100 K. Niby strasznie dużo i "dyskwalifikuje" dany monitor, prawda? To proszę zmienić w wołaniu o tę wartość i ciekaw jestem opinii na temat tej "ogromnej" różnicy. Fakt, że im niżej z temperaturą (czyli generalnie nie w świetle naturalnym), tym te 100 K może robić większą różnicę, ale wtedy (światło sztuczne) takie zdjęcia zazwyczaj są i tak "trudne" do wołania np. przez zafarby od sztucznego światła.
Wiem, koronny argument: nie posiadam EIZO np. za 6k PLN. Ponieważ uważam tak jak wyżej napisałem, dla mnie i moich potrzeb jest to zbędny wydatek...Drukuję sam na L800, na wydruku widzę to co na swoim nie-eizo monitorze i nie będę szukać "laboratorium", żeby znalazło mi różnice nawet kilku delta E. Dla moich oczu jest wystarczająco zgodnie i w zupełności mi to wystarcza :-)
Ani moje zdjęcia, ani ich obróbka nie staną się "lepsze" po zakupie monitora za 10k PLN...
Ale oczywiście rozumiem, że ktoś inny może mieć inne podejście i wręcz konieczność posiadania monitora wysokiej (fotograficznej) klasy - z różnych powodów...
BTW: jak sądzę wiele osób posiada tu na forum "lepsze" monitory, ale zdjęcia wstawiają nieoprofilowane albo korzystają z serwerów, które profile wycinają. Efekt końcowy i tak ten sam - zdjęcie nie ma osadzonego profilu kolorów. Po co wiec ten super monitor? ;-) No tak - dla siebie ;-)
rawkik30
Zupełnie nie rozumiesz problemu i znaczenia monitora.
Co się dzieje w czasie obróbki? Jakie zdjęcia obrabiamy? Do tablic testowych czy... realne? Magiczne delta E ... dla BenQ średnie 0,4, max 2. EIZO mniej i dobrze, ale... od jakiej wartości te różnice widzi ludzkie oko, a nie przyrządy pomiarowe? Chyba to jednak większa wartość... Zresztą to i tak mało istotne w realnej obróbce - chyba, że ktoś setki kolorów obrabia niezależnie, żeby w każdym delta E była taka niska jak daje... EIZO :P
Działanie wzroku nie jest takie proste - pewne różnice zauważyć jest łatwiej pewne mniej, jednak nie o zauważaniu różnic tutaj mówimy. Mówimy o pracy z obrazem, w trakcie której wielokrotnie jest zmieniana forma w jakiej ten obraz jest przekazywany.
Pierwsze co masz, to odbite od przedmiotu światło, które przechodzi przez różne media: powietrze, soczewki obiektywu, więcej powietrza. Dalej są wszelkie filtry na matrycy. Światło dociera do matrycy i obraz jest przekształcony z formy "analogowej" do formy cyfrowej. Następnie, obraz jest cyfrowo ( "bezstratnie" ) modyfikowany w elektronice komputera poprzez nałożenie profili, filtrów i wszystkich wybranych przez użytkownika akcji, dalej, nadal w postaci elektronicznej trafia do elektroniki monitora ( zakładając cyfrową bezstratną transmisję komputer - monitor ). W monitorze, obraz jest przetwarzany znów na formę analogową, wyświetlaną na matrycy.
Fotograf obrabiając zdjęcie, a więc modyfikując kolory, widzi taki obraz, jaki wyświetla mu monitor. Jeżeli ten monitor źle oddaje kolory, kontrasty, albo nie potrafi oddać subtelności cieni, etc., to wszelka obróbka, jest oparta o błędny odbiór zdjęcia przez fotografa. Załóż różowe okulary, obrób w nich całą sesję, a później obejrzyj ją na trzeźwo i zastanów się, czy taki efekt chciałeś osiągnąć.
Monitor, w kontekście koloru, pełni tak samo istotną rolę przy obróbce, jak matryca przy utrwalaniu zdjęcia.
O prawidłowej odwzorowaniu kolorów w zdjęciu i tak decyduje matryca oraz zastosowane oprogramowanie (profil aparatu i szkła).
I obróbka fotografa...
A co się dzieje z kolorami na zdjęciu obrobionym na "tandetnej" matrycy laptopa? Ano... nic się nie dzieje. Wszystkie kolory w zdjęciu nadal są - co najwyżej obrabiający ich nie widzi, co oczywiście komfortu nie zapewnia. Ale nie mówimy tu o tak skrajnej sytuacji i totalnej przepaści między monitorami.
I o ile często można rozpoznać zdjęcie zrobione lepsza matrycą, to praktycznie nigdy nie da się rozpoznać (no może poza celowymi testami), czy dany RAW został obrobiony na tej "tandetnej" matrycy laptopa, czy może na EIZO za 10k PLN.
Na wydruku również nie rozróżni się, na jakim monitorze było zdjęcie obrabiane. Przynajmniej ja nie słyszałem o takiej "umiejętności" ;-)
Z kolorami dzieje się dokładnie to, co zrobi osoba obrabiająca. Monitor to narzędzie. Może dobrym porównaniem będzie tutaj strzelanie. Jeden strzelec strzela z broni z lunetą która w niskim stopniu zniekształca obraz, drugi strzelec strzela z takiego samego karabinu, ale luneta to tani chińczyk, który miał spotkanie z młotkiem i trochę się rozsypuje w środku. Który będzie strzelał celniej ? Im bardziej Twój monitor przekłamuje obraz, tym bardziej strzelasz na ślepo. Próbowałeś wbijać gwoździe z zamkniętymi oczami? Albo założyć okulary dziadka, grube jak denka od butelek i robić coś piłą tarczową? Nie polecam.
Nie da się rozpoznać czy zdjęcie zostało obrobione na najdroższym EIZO, czy na monochromatycznym zegarku, to prawda. Ale da się rozpoznać: czy zdjęcie jest dobre , czy kolory są wiarygodne, czy wyglądają dobrze, czy są zgodne z rzeczywistością. Dziwna sprawa, ale zazwyczaj spieprzone kolory mają ludzie obrabiający na kiepskich matrycach... Ale to na pewno przypadek!
Powiem Ci z własnego doświadczenia - obrabiam zdjęcia na EV2436W czyli typowym biurowym sprzęcie bez ambicji. Kiedyś miałem możliwość porównania na żywo różnic między moim monitorem, a dobrym monitorem EIZO, oraz porównania wyników pracy najpierw na swoim i później poprawek zrobionych na monitorze profesjonalnym do grafiki na wydrukach z oprofilowanej drukarki. Różnica była widoczna, zauważalna gołym okiem, aczkolwiek chwilami dość subtelna. Gdybym obrabiał zdjęcia zarobkowo, nie oszczędzałbym na dobrym monitorze, tak samo jak nie oszczędzałbym na aparacie.
Albo też różnica docelowej (6500 K) temperatury barwowej np. 100 K. Niby strasznie dużo i "dyskwalifikuje" dany monitor, prawda? To proszę zmienić w wołaniu o tę wartość i ciekaw jestem opinii na temat tej "ogromnej" różnicy. Fakt, że im niżej z temperaturą (czyli generalnie nie w świetle naturalnym), tym te 100 K może robić większą różnicę, ale wtedy (światło sztuczne) takie zdjęcia zazwyczaj są i tak "trudne" do wołania np. przez zafarby od sztucznego światła. Zupełnie nie rozumiem o co Ci tutaj chodzi.
Ani moje zdjęcia, ani ich obróbka nie staną się "lepsze" po zakupie monitora za 10k PLN...
Lepsze nie, ale mogą być bliższe zamierzonemu efektowi.
rawkik30
06-12-2016, 01:00
rawkik30
Zupełnie nie rozumiesz problemu i znaczenia monitora.
Ależ rozumiem :-) Ale dla mnie i dla moich potrzeb nie jest problemem nieposiadanie "EZIO" ;-)
Lepsze nie, ale mogą być bliższe zamierzonemu efektowi.
Nie da się zaprzeczyć, ale o ile tak naprawdę? O delta E = 1? ;-) Nie jest to dla mnie warte kosztu EIZO... O ile pamiętam, gdzieś czytałem przy tematyce monitorów, że podobno różnica delta E = 3 jest granicą, którą ludzkie oko rozróżnia...
Ależ rozumiem Ale dla mnie i dla moich potrzeb nie jest problemem nieposiadanie "EZIO"
Nie do tego się odnoszę w mojej wypowiedzi. Nie masz, Twoja sprawa.
O ile pamiętam, gdzieś czytałem przy tematyce monitorów, że podobno różnica delta E = 3 jest granicą, którą ludzkie oko rozróżnia...
A ja gdzieś tam,. może nawet na tym forum przeczytałem, że każdy nowoczesny monitor wyświetla więcej kolorów niż rozróżnia ludzkie oko... Co po pierwsze nie jest prawdą, a po drugie, nijak się ma do tematu.
Tak z ciekawości, co rozumiesz przez delta E w tym kontekście ?
Pamiętaj, że odczuwalność różnic między kolorami nie jest stała i zmienia się w zależności od porównywanych kolorów.
Dla niedowiarków..zrobiłem sobie w LR zdjęcie i do niego wirtualną kopie w jednym zmieniłem wartość temperatury barwowej o 100 K ustawiłem obok siebie i zmieniałem prawo lewo, różnica była widoczna w zmianie odcieni kolorów ale musiałem mocno sie wpatrywać..co z tego jak żadna technologia druku nie ogarnie tak subtelnej zmiany a 90% odbiorców nie zobaczy różnicy...Przypominam że monitor jest kalibrowany sprzętowo i współpracuje z kalibratorami od xrita, ma nowoczesną matrycę (10 bitową) i odpowiednią elektronikę sterowania ekranem (nic nie miga nie pulsuje). Nawet jak na rogach będzie różnica w kolorze (jakaś minimalna z powodu podświetlania) ocena koloru będzie prawidłowa np wystarczy powiększyć zdjęcie na cały ekran, zmiany w tonach będą widoczne. Ludzie jedne kolory rozpoznają lepiej inne słabiej to wynika chyba z ewolucji i rożnie wpływają na odbiór (psychikę) dlatego drogowcy noszą pomarańczowe koszulki :-). Doświadczony operator z tymi problemami sobie poradzi...jak nie to tylko Eizo seria CG :-) ;-).
Jejku, tak strasznie Panu zależy, żeby wszyscy chwalili ten wybór? No i kolejne kwiatki:
1. "Kalibracja sprzętowa" w tych monitorach jest inna niż powszechnie przyjęta w monitorach graficznych. Nie wystarczy modyfikacja zachowania monitora jakimś programem.
2. Nie ma na świecie matrycy 27" sterowanej 10 bitowo. To są 8 bitowe matryce + FRC.
nikoniarz
07-12-2016, 17:42
2. Nie ma na świecie matrycy 27" sterowanej 10 bitowo. To są 8 bitowe matryce + FRC.
A Nec PA272W?
PA272W to 8 bitów. 10 bitowy od początku do końca jest ten NEC: http://monitory.mastiff.pl/monitory-nec-multsync-pa322uhd-sv2.html
nikoniarz
07-12-2016, 18:00
PA272W to 8 bitów. 10 bitowy od początku do końca jest ten NEC: http://monitory.mastiff.pl/monitory-nec-multsync-pa322uhd-sv2.html
Rozumiem. W takim razie do czego odnosi się opis "Profesjonalny monitor referencyjny z 10-bitowym panelem AH-IPS GB-R LED"?
Prawdopodobnie zwykły babol przy CTRL+C, CTRL+V. Jak kto nie wierzy, proponuję skontaktować się z Wojtkiem Koskiem z NEC DS, odpowiedzialnego za dział techniczno/technologiczny.
nikoniarz
07-12-2016, 18:15
Prawdopodobnie zwykły babol przy CTRL+C, CTRL+V. Jak kto nie wierzy, proponuję skontaktować się z Wojtkiem Koskiem z NEC DS, odpowiedzialnego za dział techniczno/technologiczny.
Czyli mam rozumieć, że Nec skutecznie wykorzystuje marketingowy bełkot który Wy powielacie?
Na to wygląda. Na mojej stronie też to jest? Kurde, jeśli tak to zaraz zgłoszę do poprawienia.
PS. Z tym 10-bitowym kolorem jest sporo zamieszania, bo jest mocno nadużywany fakt, że monitory przyjmują 10-bitowy kolor. To, czy i jak go wyświetlają to zupełnie inna para kaloszy. Regułą jest, że wyświetlają go z pomocą modułu FRC z zapisu 8-bitowego. Symulacja jest tak dobra, że tylko wyjątkowo wrednymi obrazami testowymi da się wykryć, ale formalnie czysty 10-bitowy kolor to nie jest.
nikoniarz
07-12-2016, 18:31
Na to wygląda. Na mojej stronie też to jest? Kurde, jeśli tak to zaraz zgłoszę do poprawienia.
PS. Z tym 10-bitowym kolorem jest sporo zamieszania, bo jest mocno nadużywany fakt, że monitory przyjmują 10-bitowy kolor. To, czy i jak go wyświetlają to zupełnie inna para kaloszy. Regułą jest, że wyświetlają go z pomocą modułu FRC z zapisu 8-bitowego. Symulacja jest tak dobra, że tylko wyjątkowo wrednymi obrazami testowymi da się wykryć, ale formalnie czysty 10-bitowy kolor to nie jest.
Tak, u Ciebie też jest. Pewnie kopiowałeś z oficjalnej strony. Zastanawia mnie tylko ile jeszcze takich "baboli" może być na innych stronach (również Twojej). Po prostu niektórzy nie ukrywają, że matryca jest 8bit + FRC...
Ok może inaczej jest to monitor który bardzo dobrze odwzorowuje kolory, nadaje się do profesjonalnej pracy fotografa i grafika...Ja na prawdę nie jestem sprzedawcą monitorów :-) i w ogóle to jest mój pierwszy monitor tej firmy...Nec poszedł do dzieci (tłuką w cs-a i majnkrafta ;-))...Chodziło mi bardziej o kolor 10 bitowy, wiem ze też może być udawany, proszę już nie wnikać w szczeguły..ale gradienty są gładziutkie jak pupcia tych co maja gładkie pupcie :-) wystarczy mi. Następny będzie Ejzo będę szpanował na forum ;-).
Zwłaszcza szczeguły :)
Tyle postów napisałeś i udało ci się wyciągnąć tylko jeden wniosek że użytkownicy eizo to szpanerzy, ciekawe.
Przepraszam za błąd ortograficzny nie wiem jak to się stało ale zrobiłem. Nie użytkownicy, tylko ja będę powiedzmy leczył traumę z powodu pracy na tak beznadziejnym i nieprofesjonalnym monitorze od firmy "Benkju", może jeszcze zacznę komunikować się przez fejsa choć z tym to mogę mieć problem :-) (nawet mam konto ;-))
rawkik30
07-12-2016, 23:17
Teoria, teoria, teoria... Wykresy, porównania, cyferki... ;-)
To ja , dla odmiany, zaproponuje trochę... praktyki ;-) Tak jak nieco wcześniej opisywałem moje praktyczne podejście....
Poniżej pewien "obrazek". Co potraficie i możecie mi o nim powiedzieć? Przyznam, że ja mam z tym pewien problem. Może to brak EIZO jest powodem, a może co innego...
Przyznam, że ciekaw jestem zdania głównie posiadaczy EIZO, ale opinia posiadaczy innych monitorów (chętnie przeczytałbym też jaki to monitor) również będzie mile widziana.
Czy coś "ciekawego" napiszecie mi o tym, co poniżej widać? (plik sRGB - niestety darmowa wersja imgur wycina profil :( , mam nadzieję, że nic więcej już nie wycina...).
Może dodam: oczywiście chodzi mi o to, co widać na monitorze, a nie poddawanie tego pliku jakiejś "laboratoryjnej analizie" ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/9L8XSPU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9L8XSPU.jpg)
No to czekam... ;-)
nikoniarz
07-12-2016, 23:29
co poniżej widać?
Postrzępioną krawędź w 1/4 kwadratu, od prawej...
Na benku widać od razu różnice i to gołym okiem lewa strona bardziej nasycona prawa jakby wyprana "jaśniejsza"...
a tak wygląda kanał niebieski z twojego pliku chyba zagadka rozwiązana :-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://blog.artlens.pl/wp-content/uploads/2016/12/9L8XSPU_artlens-1.jpg)
Składowe R (czerwony) też jest trochę poszarpana ale mniej, na benku dobrze widoczne
Kanał zielony niby wygląda dobrze ale są zmiany w zakresie ok 250 do 255 czyli na granicy jednak przy dużym powiększeniu widoczne.
Przyznaje użyłem trochę technik poza monitorowych ;-)
Pierwszy :-) jednak drugi
Widać klin od lewej do prawej ze śladami bandingu. Ewidentna zmiana odcienia zieleni przez cały klin, najbardziej widoczna z prawej. Monitor to profesjonalny NEC serii PA, ale powinno to być widoczne na każdym monitorze nie masowym.
rawkik30
08-12-2016, 00:06
Przyznaje użyłem trochę technik poza monitorowych ;-)
Nie tak miało być i nie o to chodziło... Pisałem, prosiłem aby tego nie robić. No i wszystko niestety "popsułeś" :-(
Ale skoro już praktycznie wiadomo o co chodzi, to teraz pozostaje jedynie to, że każdy może sobie sam poglądowo ocenić , na ile "poprawnie" widzi i ocenia (albo raczej rozróżnia) kolory na swoim monitorze.
Może jeszcze nawiązując do powyższego obrazka:
A ja gdzieś tam,. może nawet na tym forum przeczytałem, że każdy nowoczesny monitor wyświetla więcej kolorów niż rozróżnia ludzkie oko... Co po pierwsze nie jest prawdą, a po drugie, nijak się ma do tematu.
Zależy jak na to spojrzeć. Jeśli z punktu widzenia ograniczeń wynikających z przestrzeni barwnej sprzętu, to tak - wtedy masz rację. Natomiast biorąc pod uwagę kolory, które na danym monitorze są wyświetlane, jest to prawdą (czyli nie masz racji). Każdy nowoczesny telewizor (monitor też) wyświetla więcej kolorów niż rozróżnia ludzkie oko. To, że ludzkie oko dany kolor widzi, nie oznacza, że ten kolor rozróżnia.
I jak najbardziej sądzę, że całkiem mocno "ma się to do tematu" monitorów (choć może już niekoniecznie do tytułu wątku - fakt).
Przepraszam jakiś zmęczony jestem i nie doczytałem to powiem że na ten obrazek trzeba się chwile wpatrzeć i pojawiaja się ząbki przy powiększeniu wszystko po prawej jest dobrze widoczne. Czy Benkju przeszedł test ?
Ząbki widać nawet na smartfonie.... (taki pewnie słaby smartfon) ?
Nie uważam żeby był brany pod uwagę podczas porównywania ekranów ;-)
Z drugiej strony internet "płynie SRGB" a ten to pokazuje, to chyba nie jest tak źle z nowoczesnymi smart-fujami :-)
Obserwuje temat i wyciągam wnioski.
Podkreślam, nie jestem za żadna z tych stron.
Dobrze jest poznać zdanie każdej ze stron, choć powiem szczerze: dostrzegam zaniepokojenie konkurencji ? (obrwie mi się tu żem ślepy lub "amator" czy inne dyrdy pierdy, mijające się z prawdą)...
Fakt że wybierając EIZO miał bym "pewnie" powtarzalność wyświetlanych wyników na poziomie niezaprzeczalnym, i nawet nie było by prób podważania czy obróbka byłaby właściwa (gdyby padło magiczne słowo "EIZO"- oj, nie wyobrażacie sobie ile tego słyszałem z ust amatorów.... Tak "amatorów" którzy w ramach dofinansowania kupowali "najlepszy monitor z dostępnych" )
Nie zaprzeczam, dobry sprzęt, ale nie czyni on z fotera Pro.
....A tak właśnie oni myślą.. Bo EIZO !!!! Tadam!!!!!! ?
Jak ma o tym myśleć doświadczony fotograf? ?
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Coraz ciekawszy wątek się robi, czekam z niecierpliwością na kolejne kwadraty, koła i inne figury w różnych kolorach. Od siebie proponuję kolor oliwki przechodzący w brąz oraz jakiś turkusowy odcień ;)
Ja tam ząbków nie widzę, nawet przy pomocy wysoko alkalicznych trunków...
Wysoko "alkaliczne" dają złe zabarwienie nawet na EIZO ?
Zalej colą...
(chyba praca po godzinach, jak mniemam, zresztą jak ja ?)
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Na "masowym" monitorze (iiyama prolite xb2485wsu - przy takim siedzę w pracy) również widać zmianę koloru i banding.
Otworzyłem sobie z rana plik powiększyłem uprzejmie donoszę że skazy są widoczne na całej powierzchni subtelne ale widoczne (paski) są też takie poziome ciemniejsze linie w okolicach prawej strony takie cienkie. Jeszcze chciałbym dodać że doświadczony operator jak mu coś nie pasuje albo do końca nie widzi bo ma "kiepski monitor" może sobie podglądnąć kanały i ocenić sytuacje..szczególnie w obrazach w przestrzeni cmyk..np można obrabiać zdjęcia grafiki w cmyku (korygować dany kanał) aby uzyskać np odpowiednie nasycenie (kolorów) farb itp,ale to jest wyższa szkoła jazdy wszystko jest odwrotnie jak w RGB raczej to robią tylko osoby które pracują w branży dtp.
No patrz!! EIZO w plastiku "iiama"...
Ale nie o to tu chodzi...
Temat co sądzicie o BenQ....niby i napewno nie firmowy a pokazuje jak rasowy..
Owszem wiemy, lab pokaże że się chowa.....
Ale ja siedzę w domu, w przygotowanym przez siebie środowisku (a krytycznie dobierałem parametry... Nawet "głupie Ra" dla obróbki.... Światło i ściany..... Żona była nie kontent.).
Amator...?? Pewnie tak. Jeśli włożyłem tyle trudu to już dobrze, "amator pełną gębą" ?
Eiozo sprawi że zacznę widzieć!!!?
Ps. Chodzi mi o merytoryczne a nie marketingowe spojrzenie przedstawicieli marki....
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Nie masz ejzo jesteś amatorem :-)...Przepraszam ale musiałem ;-)
Taka oględna opinia...
Mam! Nie mam!
Ma to znaczenie? Nieraz mi wstyd że "mam".
Dlaczego posiadacze EIZO i innych (zwykle E) dzwonią do mnie o porady i profilowanie .???
Częściej dlatego że mają, a nie stać ich na profilowanie tego cuda.
Pal licho te "cudo"! Nie stać ich na profil do ich aparatu.? A z tym, to już trzeba do każdej okoliczności.. A jak nie, to tak jakby na "klapie robili".
Czyli monitor plus pucha.... Jedno w łeb, to reszta na śmietnik.... (i dalej po omacku)... no chyba, że monitor profilowany, to coś pomoże...
Tak myślę. Użytkownik takiego Benka oszczędza, by mieć na kolorometr i wzornik dla puszki.... I sporo zostaje.....
A że nie będzie mógł sobie przykleić metki "E" na czoło..... No cóż ?
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Strasznie mnie ciekawi, że nie nabijacie się w ten sam sposób z użytkowników szkieł np f1,2 albo droższych body. Przecież też zrobi takie samo zdjęcie i nie widać różnicy. A może jednak widać?
Nie widać..
Przynajmniej nie od razu (zwykle rzucają ludzie opinie że to niby f/1,8! lub 2)
Naprawdę nie jest to łatwy chleb, bo szkło samo z siebie nie strzeli foty, do tego ostrej, a łatwo się minąć z ostrością w takich warunkach.
Wie kto robi.
Ale pełen szacunek dla tych co je posiadają i potrafią wykorzystać....
Wróćmy do monitora. Czekałem na większą ripostę Tom'ku.
Nie jestem Popek, ale szybko się uczę na zebranych strzałach ?
Pozdro
wysłane z mojej Szklanej Kuli
Oczywiście, że nie widać oraz oczywiście, że widać. Równie dobrze można zrobić ostrą fotografię słoikiem za 150 zł, wystarczy mocno zamknąć i nikt nie rozpozna czym zrobione. Jednak dobre, jasne, ostre szkło może uratować sytuację zdjęciową w warunkach, w których nie ma czego szukać z "kitem". Poza tym jest trwalsze, ma mniejsze błędy optyczne i inne zalety. Dokładnie tak samo jest z każdym innym sprzętem z półek amatorskich i profesjonalnych. Jeśli ktoś nie widzi potrzeby posiadania wiarygodnego monitora to znaczy, że faktycznie go nie potrzebuje. Kiedyś zobaczy różnicę albo i nie. Jeśli nie, to ma w życiu łatwiej.
Tibi ma racje prawdopodobnie zakupie narzędzia typu kalibrator i lub jakiś "czeker" lub cos wykombinuje :-), co do profili to warto by mieć profile do różnych obiektywów moim skromnym zdaniem wprowadzają pewne subtelne różnice w kolorze.
Profile są powiązane zawsze z aparatem i obiektywem, tylko na co ci profile jeśli monitor może zaszaleć i to nie ważne jakiej marki, jeśli chcesz tylko żeby było ładnie na twoim monitorze to po co wydawać tyle pieniędzy na BenQ, Nec czy Eizo, mogłeś przecież kupić sporo taniej 27".
Nie chce żeby było ładnie tylko żeby kolor był poprawny i pędzle w jasnych tonach były widoczne bez schodów i wygodnie się pracowało co w tańszych monitorach może być nieosiągalne plus szeroki gamut...tak jak pisałem wcześniej musiałem wcześniej sprawdzić sprzęt a nie miałem czasu na wertowanie internetu i szukanie innych modeli. Fotografia to tylko część mojej pracy.
Nie masz ejzo jesteś amatorem :-)...Przepraszam ale musiałem ;-)
Mam Eizo i to CG; ale jestem amatorem :) i nie będę nigdy PRO ;).
Co do Benka się nie wypowiem bo nie miałem i mieć nie będę. Za to mogę powiedzieć jedno, im człowiek starszy tym ma gorzej z oczami i wtedy dopiero zauważa róznicę między czymś bardzo dobrym ( sorry, ale w pracy biurowej uzywam Eizo CG ), a takim czymś z marketu. Dziwiłem się, ze po całłym dniu siedzenia przy kompie bolą mnie oczy; jakoś od roku tego nie mam. Od roku bo od tego czasu nie patrzę w nic innego jak w CG i to w obu przypadkach 30".
Wzrok trzeba szanować, później niestety trzeba uciekać się do innych rozwiązań. Dla mnie te wszystkie opisy są jak czarna magia, te E, delty itp. Dla mnie liczy się to czy obraz jest ok i czy mój wzrok się nie męczy.
Kto bogatemu zabroni ;-)..mi się wzrok nie męczy
Panowie. 99% tutaj to amatorzy. Większość z nich nie siedziała przed graficznym monitorem nigdy w życiu. Więc chcą skorzystać z rad innych. Natrafiają na taki wątek i ... No właśnie.
Dowiadują się, że Benek jest do dupy ale jak kupisz coś droższego to jesteś frajerem. Jak masz Eizo to szpanerem. Jak Spectre to rozrzutnym niemyślącym bogaczem. Bo przecież można zaoszczędzony tysiak wydać na rower!
Najgorsze jest to, ze zamiast użyć jakichkolwiek argumentów, wyśmiewacie. Ano tak, nie ma argumentów.
Wyśmianie. Świetna taktyka.
Czas chyba skończyć ten wątek. Wiadomo już, że Benek może być lepszy od marketowych pozycji, ale kolorów nie trzyma. Ma pilota. Nierówno podświetla. I wiadomo, że można mieć lepiej ale drożej. Niesamowite odkrycie.
Zdrówka życzę!
PS
Odnośnie oczu - wzrok mi się też kiedyś nie męczył. Nie lubiłem też kiedyś whisky, wina, pleśniowego sera czy oliwek. Ale do tego dojrzałem. Czego i Wam życzę! ( oprócz słabego wzroku oczywiście :))
nikoniarz
09-12-2016, 20:42
Na to wygląda. Na mojej stronie też to jest? Kurde, jeśli tak to zaraz zgłoszę do poprawienia
Jakoś chyba ignorują Twoje zgłoszenie... Albo "zaraz" znaczy u Ciebie coś innego niż powinno...
http://monitory.mastiff.pl/monitory-nec-multisync-pa272w.html
Podsumowując- wszystko co piszesz o pro monitorach, robisz przede wszystkim jako sprzedawca. W końcu trzeba sobie nakręcać obroty... I piszę to jako osoba korzystająca z monitora "pro" jak i typowo konsumenckiego. Czy obrabiam na jednym, czy na drugim- nie ma znaczenia. Owszem, mogę się nie znać na kolorach, "robię" kolory jakich oczekuje klient, ale chodzi mi o jedno- jak ktoś nie zna umiaru podczas obróki, to nawet na monitorze za 10k popsuje zdjęcia. A jeśli ktoś zna się na rzeczy, to monitor za 1500 zł nie będzie dla niego żadną przeszkodą. I żeby nie było- nie stoję po stronie ani tych wielbiących "markowe i profesjonalne" ekrany, ani po stronie tych używających "markeciaków". Bo tak naprawdę dobre zdjęcie można mieć prosto z puszki, bez żadnego monitora.
Ale chyba twoim zadaniem jest zrobić zdjęcie takie żeby przy wahaniach jakościowych i różnorodności monitorów efekt był odpowiedni temu co sam widzisz na swoim monitorze, więc jeśli obrobisz zdjęcia na odpowiednim monitorze to jest szansa że nie dodasz własnych błędów do tych zdjęć, a jeśli klient będzie miał super monitor to zobaczy twój prawdziwy efekt końcowy.
BenQ czy Nec czy Eizo, obojętne, ważne żeby widzieć na każdym z nich to samo, czy to jest wykonalne to niech się wypowiadają specjaliści od pomiarów i kalibracji.
Podsumowując- wszystko co piszesz o pro monitorach, robisz przede wszystkim jako sprzedawca. W końcu trzeba sobie nakręcać obroty...
Od lat piszę, że moim zadaniem jest upowszechnianie wiedzy na temat CM i przy okazji z tego wynikają cele komercyjne. Ale przecież gdyby nie cele komercyjne to nie pisałbym rad, prawda. Nie jestem hipokrytą. Jednakże, staram się doradzić przede wszystkim dobrze, mając w pamięci, że tylko z takiego podejścia generuje się zaufanie i zarobki. Siłowe naganianie wbrew faktom daje odwrotne skutki. Sprawa jest prosta jak budowa cepa.
jak ktoś nie zna umiaru podczas obróki, to nawet na monitorze za 10k popsuje zdjęcia.
W skrajnym przypadku, jeśli fotograf nie widzi co naprawdę robi, przeholuje z suwakami mimowolnie. I powstają takie oto maszkarony:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/kiedyfotografniewidzikoloru4-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/kiedy-fotograf-nie-widzi-koloru-4.jpg)
Pytanie za 100 punktów. Dlaczego autor takie coś puścił w świat? Bo u niego wyglądało dobrze!
nikoniarz
09-12-2016, 23:11
W skrajnym przypadku, jeśli fotograf nie widzi co naprawdę robi, przeholuje z suwakami mimowolnie. I powstają takie oto maszkarony:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/kiedyfotografniewidzikoloru4-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/kiedy-fotograf-nie-widzi-koloru-4.jpg)
Pytanie za 100 punktów. Dlaczego autor takie coś puścił w świat? Bo u niego wyglądało dobrze!
W skrajnym przypadku osobie nie mającej żadnego umiaru żaden ekran nie pomoże. Można nawet na powyższe pytanie odpowiedzieć- bo mu się tak podobało. Chyba warto mieć na uwadze, że każda lustrzanka sama w sobie robi poprawne zdjęcia. W końcu profile PC wcale nie są źle skonfigurowane.
To znowu ja..Przed wczoraj musiałem przygotować taką mała reklamę wcześniej miałem ją pionowa teraz musiałem dopasować do poziomu, trochę sztucznie musiałem domalować tła plus delikatne światła i z drugiego zdjęcia musiałem wpasować (dorobić) taki mebel, wszystko prawie białe i subtelne tony, akurat klient i "sprawdzacze" to ejzo raczej nie mają ale reklama idzie do ogólnopolskiego tygodnika to pewnie tam to przemielą więc jak upoluje w kiosku gazetę dam wam znać jaka jest powtarzalność ;-)... Przepraszam ale Benek kolory trzyma, (przynajmniej ten okres :-)) tylko podświetlanie jest nierówne o czym pisałem i to jest wada. Doczytałem, właściwie na stronach gdzie sprzedają Bena jest napisane coś o 10 bitowej matrycy :-) wiem, wiem, nie wnikajcie pewnie bajer marketingowy ;-). Odnośnie szpanu i bogactwa po prostu ktoś kupuje bo ma pieniądze i tyle, choć warto mieć argument dla żony ;-) wzrok, kolory, coś tam...można też mieć benka zarabiać i nie być "amatorem". Ja uważam, że ludzie którzy czytają takie fora to raczej amatorami nie są.
nikoniarz
09-12-2016, 23:28
można też mieć benka zarabiać i nie być "amatorem".
I chyba niektórzy mają problem by to zrozumieć... Albo doskonale rozumieją, tylko w czymś im ten fakt przeszkadza.
- - - - kolejny post - - - - - -
PA272W to 8 bitów. 10 bitowy od początku do końca jest ten NEC: http://monitory.mastiff.pl/monitory-nec-multsync-pa322uhd-sv2.html
Myślę, że warto wyjaśnić coś więcej... Skoro ten ekran jest "pełnoprawnie" 10-bitowy, to jak sprawa wygląda z innymi, trochę tańszymi, które w specyfikacji mają 10-bit? Mają, czy nie mają? Bo póki co wiemy, że PA272 za lekko ponad 4 tys zł jednak nie ma. Więc jak sprawa wygląda w przedziale 5-14 tys zł?
Myślę, że warto wyjaśnić coś więcej... Skoro ten ekran jest "pełnoprawnie" 10-bitowy, to jak sprawa wygląda z innymi, trochę tańszymi, które w specyfikacji mają 10-bit? Mają, czy nie mają? Bo póki co wiemy, że PA272 za lekko ponad 4 tys zł jednak nie ma. Więc jak sprawa wygląda w przedziale 5-14 tys zł?
Nie licząc medycznych, monitory z 10 bitowym torem są rzadkością. Na pewno mają taki NEC PA302W, PA322UHD, EIZO CG318-4K. Inne, jeśli jest mowa o 10 bitach, przyjmują taki sygnał ale na ekranie go symulują.
nikoniarz
09-12-2016, 23:38
A ile na stronie ma w opisie 10-bit a tak naprawdę nie ma?
rawkik30
09-12-2016, 23:43
Wrócę może do tego mojego "obrazka" - tego zielonego... kwadracika.
Teoria, teoria, teoria... Wykresy, porównania, cyferki... ;-)
Czy coś "ciekawego" napiszecie mi o tym, (...)?
Tak jak jestem amatorem, tak pod wpływem impulsu z tego wątku przygotowałem taki właśnie amatorski teścik. Na szybko, bo tylko za pomocą zwykłego gradientu... Tylko w 8-bit i na dodatek w skompresowanym jpg, aby różnice były bardziej widoczne... Sądziłem, że po tym co artlens napisał i pokazał, będzie dużo łatwiej o właściwą odpowiedź. Dziękuję wszystkim za opinie i opis. Jednak nikt nawet blisko nie był właściwej odpowiedzi i tego co mnie ciekawiło... Może za "trudny" był ten obrazek do oceny w układzie oko-monitor?
Wcale nie chodziło o różnicę między lewą a prawą stroną czy o "ząbki" po prawej... Różnicy, o którą mi chodziło, należało szukać w układzie pionowym... Tam kryła się ta "ciekawostka" o którą pytałem...
W skrajnym przypadku, jeśli fotograf nie widzi co naprawdę robi, przeholuje z suwakami mimowolnie. I powstają takie oto maszkarony:
Zazwyczaj ci, którzy lepiej się na obróbce znają, lepsze monitory posiadają... Nie wiem jednak skąd pewność, że to wina monitora, a nie pomysł na obróbkę? Może obrabiający akurat tak właśnie chciał i tak by obrobił, niezależnie od monitora? Chyba, że tę osobę znasz i wiesz, że to kiepski monitor był powodem... Naprawdę wiele już pomysłów na obróbki widziałem... Daleko nie szukać (choć akurat nie o krytykę mi chodzi, lecz o różnorodność podejścia do danego zdjęcia) wystarczy spojrzeć na zabawę w rawki i jakie różnorodności się trafiają - pod różnym względem... I raczej tutaj nie jest to kwestia monitora...
nikoniarz
09-12-2016, 23:52
rawkik30, można gdzieś obejrzeć Twoje zdjęcia? Masz dobry monitor, widać znasz się na rzeczy (po tym co można przeczytać), także kolorystyka powinna być bardzo dobra...
A ile na stronie ma w opisie 10-bit a tak naprawdę nie ma?
Trudno powiedzieć. Jest masa błędów w opisach.
nikoniarz
10-12-2016, 00:09
Trudno powiedzieć. Jest masa błędów w opisach.
Skoro chcesz być rzetelny i szczerze doradzać (o czym wcześniej wspominałeś), to warto się temu przyjrzeć i sprostować opisy, szczególnie jeśli masz tak obszerną wiedzę w tej tematyce. No chyba, że błędne opisy wspomagają sprzedaż... A chyba po to są, by nie tyle skłamać, co nie powiedzieć pełnej prawdy.
rawkik30
10-12-2016, 00:11
rawkik30, można gdzieś obejrzeć Twoje zdjęcia? Masz dobry monitor, widać znasz się na rzeczy (po tym co można przeczytać), także kolorystyka powinna być bardzo dobra...Wcale nie - monitor mam taki, na którym nie da się obrabiać zdjęć ;-)
Pstrykam tylko amatorsko i na amatorskie potrzeby rodziny i czasem znajomych. Nie udostępniam.
A sama kolorystyka... Jeśli nie fotografujemy tablic testowych, to prawie zawsze kolorystyka jest autorskim pomysłem na obróbkę... Gdyby nie, to przy jednym źródle światła (temperaturze) wystarczyłaby szara karta (lub dobry pomiar przez korpus) i.... koniec obróbki. A wiemy, że wcale tak nie jest ;-)
nikoniarz
10-12-2016, 00:15
Ja pytałem o coś zupełnie innego...
rawkik30
10-12-2016, 00:24
W skrajnym przypadku, jeśli fotograf nie widzi co naprawdę robi, przeholuje z suwakami mimowolnie. I powstają takie oto maszkarony:
Pytanie za 100 punktów. Dlaczego autor takie coś puścił w świat? Bo u niego wyglądało dobrze!
Nie mogę już do starego postu wrócić... A skąd w ogóle założenie, że autor zdjęcie oglądał na monitorze i dodatkowo je obrabiał? Może w ogóle nie było obrabiane i na przykład po pstryknięciu smartfonem od razu wysłane do sieci?
Dla porządku zainteresowanych posiadaczy tego monitora (o ile jeszcze nie wiedzą) informuję, że od 2 dni na stronie Benka jest do pobrania nowa wersja Palette Master Element. Nowa wersja (1.2.0) ma podobno opcję auto-update, a raczej na pewno poprawionego buga z przypisywaniem stworzonych profili pod oba fizyczne przyciski Cal w monitorze i choćby dlatego warta jest zainstalowania. Przynajmniej ja miałem z tym problem, teraz jest ok. Innych nowości nie zauważyłem, ale jeśli ktoś-coś to niech napisze.
Rawik czy chodziło o te takie cienkie paski które są od góry do dołu?
Czytał od początku ten post i... Benka kupiłem 2 miesiące temu, skalibrowałem, jestem zadowolonym użytkownikiem. Odbitki, fotoalbumy etc. wyglądają tak jak na monitorze. Ja jestem zadowolony, klienci również a to dla mnie jest najważniejsze.
Kupiłem go za 2950zł. Zaoszczędzony tysiąc który musiałbym dopłacić do EIZO wydałem na inne gadżety które dają mi radość.
Duża przestrzeń robocza, łatwość kalibracji, kaptur, usb, czytnik kart, pilot do sterowania, opcje przypisywania kalibracji do pilota, tryb b&W (który dla mnie jest super sprawą) uważam że w tej cenie super sprawa. Pewnie że nie ma stabilizacji równomierności podświetlania matrycy ale przy pracy z fotografią w ogóle tego nie dostrzegam, nie przyglądam się podczas pracy czy mi gdzieś w rogu świeci jaśniej czy ciemniej, spuszczacie się (nie wszyscy) nad cyferkami , wykresami itd. Tylko po co? Kolory są piękne, wydruki też, klient jest zadowolony, koledzy chwalą kolory w internecie, kasa w kieszeni na inne przyjemności, co więcej potrzeba?
Jeśli ktoś chce kupić, śmiało polecam. Skalibrować i pracować, cieszyć oczy bo za taką cene warto,
Ja znam zadowolonego użytkownika i jego klientów co siedzi na monitorze za 1800zł i zobacz ile on zaoszczędził, nie jest mu potrzebny żaden BenQ za 2950zł.
nikoniarz
20-12-2016, 10:52
Ja znam zadowolonego użytkownika i jego klientów co siedzi na monitorze za 1800zł i zobacz ile on zaoszczędził, nie jest mu potrzebny żaden BenQ za 2950zł.
No i dochodzimy do tego o czym pisałem wcześniej- liczy się efekt końcowy...
No i dochodzimy do tego o czym pisałem wcześniej- liczy się efekt końcowy...
Ale efekt końcowy w postaci zdjęcia, czy efekt końcowy w postaci kasy w kieszeni, bądź zadowolonych klientów ?
Z mojej perspektywy jest tak: Sprzęt ma znaczenie dla tych, co interesują się sprzętem. Dla fotografa ma znaczenie zdjęcie. Dla prowadzącego biznes ma znaczenie kasa i zadowolenie klientów.
nikoniarz
20-12-2016, 17:40
Ale efekt końcowy w postaci zdjęcia
Oczywiście. W końcu pod kątem zdjęć jest owa dyskusja.
Ja po tym krótkim okresie użytkowania jestem bardzo zadowolony, zresztą monitor już zarobił na siebie :-). Dostałem ostatnio gotowe prace (wydruki, katalogi itp) wszystko miodzio nikt się nie pultał...zaoszczędzona kasa poszła na kuchnie indukcyjną niestety ;-)... Mogę teraz zbierać na "ejso" ;-) Dosiego...NO zdjęcia też gitara
nikoniarz
28-12-2016, 19:02
W tym tygodniu będę miał możliwość "ocenić" ten monitor. Będzie też opcja "konfrontacji" z innymi, ale niestety dopiero na miejscu okaże się z jakimi. Póki co, z tego co czytam, wcale źle nie wypada, biorąc pod uwagę cenę... http://www.color-management-guide.com/27-inch-monitor-buying-guide.html
To ja w temacie, ale trochę z innej strony. Jestem amatorem z wieloletnim stażem. Swoje zdjęcia obrabiam za pomocą Adobe LR na iMac'u 21,5" z 2010r. Zdając sobie sprawę z ograniczeń applowskiej matrycy wbudowanej w iMaca, postanowiłem na początku przyszłego roku (a to już za kilka godzin ;-)) zainwestować w dodatkowy monitor. Fajnie byłoby, gdyby mój potencjalny nowy nabytek wyświetlał paletę barw choćby zbliżoną do AdobeRGB oraz miał ciut większą powierzchnie roboczą (np. 27") niż mój poczciwy iMAC. Po przeanalizowaniu całego wątku trochę się załamałem. Wychodzi na to, że bez wydania 5-6 tys zł nie mam co marzyć choćby o poprawie komfortu pracy (że o parametrach wyświetlanego obrazu już nie wspomnę). Nie ukrywam, że byłem wstępnie zainteresowany omawianym BenQ, ale z tego co tu wyczytałem, tylko monitory Eizo oraz NEC są lepszą alternatywą dla monitora wbudowanego w mojego iMac'a. Czy naprawdę tak jest ? Ja rozumiem, że są to naprawdę bdb i sprawdzone marki robiące produkty z najwyższej półki. Ale czy ja-amator mam tylko taki wybór, że albo Eizo za 6 tys zł, albo nic ? Może ktoś miał już podobny dylemat do mojego ? BenQ wydawał się ciekawą propozycją. Naprawdę jest on aż tak złym wyborem nawet dla amatora fotografii ?
Czy ktoś w wątku powiedział, albo EIZO za 6 tys albo nic? Kurde, nie popadajcie w skrajności. Jeśli komuś nie jest potrzebny monitor profesjonalny, w wątku jest jasno wykazane, że biurowy NEC za 3 tys jest wyraźnie lepszy od tego pseudo graficznego Benq. Jeśli budżet jest skromny, dobre monitory można kupić za okolice 2 tys i nadal będą lepsze od Benq, tylko mniejsze.
To ja w temacie, ale trochę z innej strony. Jestem amatorem z wieloletnim stażem. Swoje zdjęcia obrabiam za pomocą Adobe LR na iMac'u 21,5" z 2010r. Zdając sobie sprawę z ograniczeń applowskiej matrycy wbudowanej w iMaca, postanowiłem na początku przyszłego roku (a to już za kilka godzin ;-)) zainwestować w dodatkowy monitor. Fajnie byłoby, gdyby mój potencjalny nowy nabytek wyświetlał paletę barw choćby zbliżoną do AdobeRGB oraz miał ciut większą powierzchnie roboczą (np. 27") niż mój poczciwy iMAC. Po przeanalizowaniu całego wątku trochę się załamałem. Wychodzi na to, że bez wydania 5-6 tys zł nie mam co marzyć choćby o poprawie komfortu pracy (że o parametrach wyświetlanego obrazu już nie wspomnę). Nie ukrywam, że byłem wstępnie zainteresowany omawianym BenQ, ale z tego co tu wyczytałem, tylko monitory Eizo oraz NEC są lepszą alternatywą dla monitora wbudowanego w mojego iMac'a. Czy naprawdę tak jest ? Ja rozumiem, że są to naprawdę bdb i sprawdzone marki robiące produkty z najwyższej półki. Ale czy ja-amator mam tylko taki wybór, że albo Eizo za 6 tys zł, albo nic ? Może ktoś miał już podobny dylemat do mojego ? BenQ wydawał się ciekawą propozycją. Naprawdę jest on aż tak złym wyborem nawet dla amatora fotografii ?
Też mi sie tak wydawało, kupiłem niedawno Eizo CS2730 4800zł, miałem Dell U2413 i powiem ci ze żałuję. Matryca co prawda jest w porzadku w tym Eizo ale porównując do Della szału nie robi, wręcz niewiele robi, przepłacony zakup ten monitor nie powinien kosztować wicej niż 2500zł, niczym szczególnym mnie nie ujął, a sama podstawka to jakaś kpina, najtańsze marketowce mają o 2 klasy lepsze. BenQ miałem na testy model PV270, ładny super mi sie podobał ale świecił masakrycznie, naprawdę masakrycznie nierówno ... Jeśli chcesz BenQ to kupuj tylko przez internet z możliwością zwrotu. Jeśli trafisz na dobry model równo podświetlony to sobie zostaw i się ciesz, jak nie to oddaj. Przydał by ci sie jak nie masz kalibrator i1Display Pro. Na Eizo lub Nec wydasz przynajniej 2000 zł więcej, a przy amatorskich zastosowaniach róznicy nie zauważysz ( pisze to świadomie ) . Jednakże problem z BenQ jest taki że możesz nie znaleść dobrego egzemplarza wówczas masz problem jeśli chcesz monitor z Adobe RGB ... trzeba wówczas kupić NEC lub Eizo za prawie 5 tysi, masz za to 99% gwarancji ze trafisz na równomiernie podświetloną matrycę. Są jeszcze jakieś Dell 27 cali z Adobe RGB ale nie widziałem co potrafią.
Też mi sie tak wydawało, kupiłem niedawno Eizo CS2730 4800zł, miałem Dell U2413 i powiem ci ze żałuję. Matryca co prawda jest w porzadku w tym Eizo ale porównując do Della szału nie robi, wręcz niewiele robi, przepłacony zakup ten monitor nie powinien kosztować wicej niż 2500zł
2,5 tysiaka to kosztuje Dell U2711, kolego...
nikoniarz
02-01-2017, 12:23
Chyba jedyne Dell'e za Adobe RGB to UP2716D oraz UP2516D...
Też mi sie tak wydawało, kupiłem niedawno Eizo CS2730 4800zł, miałem Dell U2413 i powiem ci ze żałuję.
Miałem kiedyś przypadek, kiedy z jakimś fotografem, zawodowym podobno, staliśmy przed dwoma monitorami, jednym za 1300 zł i obok profesjonalnym za prawie 15 tys. Ów człowiek różnicę pomiędzy nimi określił jako "subtelną". :)
BenQ miałem na testy model PV270, ładny super mi sie podobał
Trafne spostrzeżenie. Im monitor się bardziej podoba, im ma bardziej atrakcyjny wizualnie obraz, tym jest niższej klasy. Ciekawe, co? Pokazanie rzeczywistości tak, jak ona jest, czyli blado, buro jest właśnie najtrudniejsze. Wywalić nasycenia i dynamikę w kosmos może każda masówka.
nikoniarz
02-01-2017, 13:02
Dziś jadę z czystej ciekawości obejrzeć tematowego Benq. Miałem to zrobić w ubiegłym tyg ale niestety nie zdążyli sprowadzić. Jestem ciekaw czy faktycznie jeśli ktoś potrzebuje 27" i 2560x1440 to jest "zmuszony" dopłacić do Neca PA272W albo Eizo CS270...
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam też dwa pytania do Tom01 jako fachowca- jakie kryteria musi spełnić monitor którego można uznać za graficzny (w sensie zdjęć), oraz czy wyżej wymieniony Nec i Eizo spełniają je?
Dziś jadę z czystej ciekawości obejrzeć tematowego Benq. Miałem to zrobić w ubiegłym tyg ale niestety nie zdążyli sprowadzić. Jestem ciekaw czy faktycznie jeśli ktoś potrzebuje 27" i 2560x1440 to jest "zmuszony" dopłacić do Neca PA272W albo Eizo CS270...
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam też dwa pytania do Tom01 jako fachowca- jakie kryteria musi spełnić monitor którego można uznać za graficzny (w sensie zdjęć), oraz czy wyżej wymieniony Nec i Eizo spełniają je?
musi byc brzydki i drogi ;-)
a tak na powaznie, chetnie przeczytam jak wrazenia z ogledzin benq
Mam też dwa pytania do Tom01 jako fachowca- jakie kryteria musi spełnić monitor którego można uznać za graficzny (w sensie zdjęć), oraz czy wyżej wymieniony Nec i Eizo spełniają je?
Przede wszystkim powinien być liniowy. Liniowość w najprostszym ujęciu to zdolność do pokazania poprawnie pełnej skali jasności każdego kanału. Gdyby liniowość pokazać jako klin w szarości, od czerni do bieli, to wszystkie odcienie mają być szare i jeden od drugiego ma się różnić o stałą wartość. Na oko jest to niesłychanie trudne do oceny, bo wyświetlane szare kliny przeważnie są akceptowalne. Defekty trudno zauważyć. O ile przebarwienia można jakoś wychwycić po powiększeniu, to kompletnie nie ma sposobu na amatorską ocenę czy "szybkość" i sposób przejścia od czerni do bieli jest poprawny. Poniżej przykładowy klin, matematycznie idealny rysunek 256 szarych prążków. Proszę zwrócić uwagę, że niemal na wszystkim będzie reprodukowany jako-tako. Jeśli gołym okiem widać różowe czy zielonkawe smugi, znaczy, że oglądamy go na wyjątkowym pasztecie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/11/szarosc-1.png
źródło (http://monitory.mastiff.pl/temp/szarosc.png)
Aby wychwycić defekty, można się posłużyć obrazami trickowymi. Bazują na braku jakiejś składowej, przez co łatwiej widać wady, których mało widać na obrazach syntetycznych a które mają duże znaczenie w normalnym życiu. Wszak monitorów nie kupuje się aby podziwiać szare kliny. "Zwykłe" zdjęcia nie są dobrym materiałem testowym, bowiem nie wiadomo jak naprawdę wyglądają. Poniżej jeden z popularnych tricków. Jeśli ma choć trochę kolorowe przebarwienia, znaczy że błędy monitora są duże. Jeśli bez wysiłku widać kolorowe pręgi, dyskwalifikacja do czegokolwiek związanego z kolorem. Pytania o liniowość monitorów EIZO czy NEC, nawet tańszych serii, są akademickie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/rzeznik-1.png
źródło (http://monitory.mastiff.pl/temp/rzeznik.png)
PS. Powyższe obrazki trzeba oglądać przy skali 100%.
nikoniarz
02-01-2017, 13:38
Super, dzięki za zdjęcia do "testu". A jak sprawa wygląda w kwestii odchyleń równomierności podświetlania czy temperatury barwowej- jakie wartości są akceptowalne?
Monitory graficzne mają nierównomierność rzędu 1-3dE w chromie, <5-10% w jasności. Jeśli na białym ekranie na oko widać kolorowe przebarwienia to jest źle.
nikoniarz
02-01-2017, 18:21
No i wróciłem z porównania. Dużego wyboru nie było- tematowy Benq, Dell UP2716D, NEC EA275 oraz Eizo CS270. Raz jeszcze zaznaczę- nie były to żadne testy a porównanie które robiłem sam dla siebie. Testy przeprowadzone kalibratorem można sobie znaleźć w sieci i porównać samemu. Pierwsze trzy wybrałem bo były w podobnej cenie, czwartego by zobaczyć ile "poprawy" daje tysiak więcej do ceny.
To co się rzuciło w oczy to wyjątkowo równe podświetlenie Della (z włączonym UC), najgorzej wypadł Nec. Benq był takim kompromisem między nimi. W kwestii subiektywnej kolorystyki- między wszystkimi trzema ciężko znaleźć jakieś istotne różnice, więc wątpię, by praca z kolorem na którymkolwiek z nich wprowadzała jakieś utrudnienia bądź ograniczenia. Gdybym każdy z tych trzech oceniał osobno zapewne każdy ocenił bym tak samo, no może poza równością podświetlenia Neca i Benq. Z bezpośredniej konfiguracji właśnie Neca bym odrzucił. Wybierając pomiędzy Dellem a Benq miałbym dylemat- ale ostatecznie zdecydował bym się raczej na Della- równiejsze podświetlenie, ładniejszy design, bogate łącza, trochę niższa cena... Aczkoliwek domyślam się, że wiele zależy od egzemplarza. Na koniec zostawiłem Eizo. Świecił podobnie równo co Dell (z aktywnym UC). Domniemam, że ten tysiak więcej zapewne przekłada się na obraz w szczegółowych testach, więc jeśli ktoś może (chce) dołożyć, to napewno nie będzie to gorszym wyborem. W każdym razie ja chciałem się skoncentrować na ekranach w cenie około 3 tys zł.
Podsumowując- nie sądzę by którykolwiek z tych monitorów upośledzał obróbkę. Perfekcjoniści zapewne wyłapią różnice, podobnie jak narzędzia pomiarowe. Ale perfekcjoniści zapewne kupią 3-krotnie (lub więcej) droższy monitor, gdyż wątpię, by taki za 4-5k oferował im "perfekcję". Ze swojej strony polecam przed zakupem porównać bezpośrednio to co nas interesuje, gdyż ile osób tyle opinii, a taką konfrontacją możemy być całkiem nieźle zaskoczeni... Tutaj jest jak z każdym innym sprzętem- różnica może być tylko w intensywnych testach, ale niekoniecznie musi przekładać się na codzienne użytkowanie.
Ps. Powyższy wpis nie miał na celu udowadniania wyższości (bądź niższości) jednego nad drugim, nie dyskredytuję opinii osób które wydały więcej na "dedykowane" grafice monitory, ale po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że za 3 tys zł można kupić monitor który nie będzie nam upośledzał pracy...
nikoniarz
02-01-2017, 18:38
straszne farmazony :)
Nikt Ci nie zabroni mieć takiego zdania, a ja bronić swojego nie będę, bo do niczego mi to niepotrzebne.
NEC miał włączoną kompensację nierówności? Dziwna sprawa, że trafił się jednocześnie równy DELL i Benq równiejszy niż NEC. To wręcz nieprawdopodobny zbieg okoliczności. Kolejna zdumiewająca sprawa, że przy potencjalnym wyborze pominięto fakt kalibracji, która jest w EIZO, jest w NEC a nie ma w DELL i Benq. Szczególnie, że mowa o monitorze do foto.
nikoniarz
02-01-2017, 19:36
Moje niedopatrzenie- w Necu chyba nie była włączona. Także kwestie "gorszej" równomierności podświetlenia w Necu można pominąć. A co do kalibracji- Dell z tego co można przeczytać w sieci umożliwia ją, podobnie Benq. Czemu Nec w cenie 0 300 zł wyższej może ją oferować, a Dell i Benq nie?
Edit: Benq nie był tak równie podświetlony jak Dell, o czym wyraźnie napisałem. Wychodzi na to, że Benq świeci podobnie jak EA275 z wyłączonym UC.
"Sprzętowa" kalibracja w DELLach i Benq polega na programowym przestawianiu wysterowania kanału. Tylko tyle. Faktycznie, nie jest to kalibracja sprzętowa, tylko mieszana. Prawdziwa sprzętowa, z modyfikacją każdego parametru, dynamika, liniowość w 3 osiach, korekta współrzędnych chromatycznych, jest TYLKO w EIZO i NEC-ach. Ani DELL ani Benq nie dysponują zaawansowanymi procesorami obrazowymi i softem do nich, szytym na miarę konkretnych paneli LCD. Ow chip+soft decyduje o ~80% cech obrazu. Te które są w tańszych monitorach, to układy produkcji Realteka i Maxwella. To są rozwiązania typu All In One, czyli taki uniwersalny gotowiec.
nikoniarz
02-01-2017, 19:54
Nie zmienia to faktu, że żaden z nich nie był kalibrowany, więc kalibracja podniosła by "jakość" obrazu również w każdym z nich. Dlatego pomijam ten fakt gdyż nie miałem takiej możliwości. A zainteresowane osoby mogą poszukać wyników kalibracji w sieci i porównać.
Ani DELL ani Benq nie dysponują zaawansowanymi procesorami obrazowymi i softem do nich, szytym na miarę konkretnych paneli LCD. Ow chip+soft decyduje o ~80% cech obrazu. Te które są w tańszych monitorach, to układy produkcji Realteka i Maxwella. To są rozwiązania typu All In One, czyli taki uniwersalny gotowiec.
Tom01, można jakieś oficjalne informacje w tej kwestii? Albo nawet nie oficjalne tylko jakiekolwiek...
ShutterStill
02-01-2017, 20:02
Ja kupiłem PB328Q asusa i po kalibracji jestem super zadowolony (pewnie mam małe wymagania). Dla mnie ważne aby zdjęcia w przeglądarce i wydruk (na mojej drularce) były taki jak na monitorze.
Nie zmienia to faktu, że żaden z nich nie był kalibrowany, więc kalibracja podniosła by "jakość" obrazu również w każdym z nich.
Bzdura. Poprawi "jakość" tylko w przypadku monitorów w pełni sprzętowo korygowanych i może pogorszyć kalibrowanych hybrydowo. Czyli parametry wejściowe do porównania zmienią się zasadniczo.
Można jakieś oficjalne informacje w tej kwestii?
Jak to sobie wyobrazic? "Ależ fajnie, że Was skutecznie nabieramy?" Istnieje kilka prostych testów "wykrywających" kalibrację, stąd wiadomo co w którym siedzi. Pewnie się nasuwa pytanie, dlaczego wielu kombinatorów pisze "bezkarnie" o sprzętowej kalibracji. Wystarczy, że soft modyfikuje COKOLWIEK w monitorze, choćby tylko jasność i już mamy ingerencję w sprzęt, czyli sprzętowo. Wszak żaden kompletnie nic nie pisze w jakim zakresie ta "sprzętowość". ;)
Poniżej ciekawy przykład na rozwiązanie sterowania. Kalibracja normalna, wygląd ekranu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/EIZO_CS240_3DLUT_TEST1-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/EIZO_CS240_3DLUT_TEST1.jpg)
A teraz to samo, ale zamienione miejscami koordynaty R i G. Czyli w miejsce współrzędnych odpowiadających czerwonemu podałem koordynaty zielonego i odwrotnie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/EIZO_CS240_3DLUT_TEST2-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/EIZO_CS240_3DLUT_TEST2.jpg)
Jak widać, monitor zaczął traktować na opak kanały czerwony i zielony. Ten eksperyment świadczy, że monitor może niemal dowolnie korygować wyświetlany odcień, w celu uzyskania poprawnego, nie tylko zmieniać jego jasność. To jest klucz do uzyskania poprawnej reprodukcji.
nikoniarz
02-01-2017, 20:25
Okej, w takim razie czemu taki Benq czy Dell wcale źle nie wypada w testach? Jestem świadom, że portale nie mogą napisać źle. Ale to samo dotyczy Eizo czy Neca. Zastawiasz się testami jednocześnie negując inne testy. Ja temat traktuję "na chłodno" bo nie muszę bronić niczego. Aczkolwiek wmawianie, że taki monitor nie nadaje się do obróbki (podczas gdy w testach wypada przyzwoicie), jest lekko zastanawiające...
Proszę zauważyć, że podaję tylko metody, nie gotowe wyniki. Nie napisałem zupełnie, że Benq nie nadaje się do obróbki. Nadaje się, tylko ma widoczne wady, oszustwa w specyfikacji i za te same pieniądze można mieć sporo lepszy. Głęboko mnie zastanawia odporność niektórych ludzi. W niepojętej swej logice, pomimo pokazania placem, wybierają rozwiązanie gorsze.
nikoniarz
02-01-2017, 20:47
W takim razie co poza nierównomiernością podświetlenia (bo przynajmniej to rzuciło mi się w oczy) nie spełnia kryteriów pod względem zastosowań foto i argumentuje by wziąć np. EA275? I tu wcale nie chodzi o oporność (przynajmniej nie moją) a chęć dyskusji i argumentów czemu Benq ma całkiem dobre recenzje i testy...
Przecież wszystko w wątku zostało już napisane.
PS. Pozytywne opisy Benq są po prostu opłacone. Ot i cała tajemnica.
nikoniarz
02-01-2017, 21:00
Przecież wszystko w wątku zostało już napisane.
PS. Pozytywne opisy Benq są po prostu opłacone. Ot i cała tajemnica.
Interesujący jest fakt, że wszystkie testy (Benq, Dell, Asus...) są opłacane, a tylko Eizo i Nec nie. Zapewne wyniki kalibracji w przypadku tych pierwszych również są spreparowane... A może jest drugi koniec kija i Eizo oraz Nec próbują usilnie zdyskredytować konkurencję która zaczyna im zagrażać? Myślę, że przywoływana wcześniej logika i chłodne podejście do tematu pozwolą każdemu wybrać odpowiednią prawdę. Bo póki co mamy słowa przeciwko słowom, opinie przeciwko opiniom, testy przeciwko testom... Dlatego powtórzę- polecam zainteresowanym porównać "własnoocznie", bo jak widać w sieci można mieć wątpliwości dosłownie do wszystkiego.
Interesujący jest fakt, że wszystkie testy (Benq, Dell, Asus...) są opłacane, a tylko Eizo i Nec nie.
Bardzo prosto wytłumaczalny. NIE MA PO CO testować monitorów profesjonalnych. To jest zupełnie inna kategoria niż sprzęt konsumencki. Kto nie wierzy, niech policzy ile jest w Internecie testów Benq SW2700pt a ile EIZO CG277. Z tego co kojarzę, zawodowego 27-calowego EIZO nie ma chyba wcale. A sprzęt kosztuje 10 tys zł. Proszę się na spokojnie zastanowić, jakim cudem toto się w ogóle sprzedaje za takie pieniądze? Testów nie ma, same słowa sprzedawców.
Zapewne wyniki kalibracji w przypadku tych pierwszych również są spreparowane...
Nawet lepiej. Np DELL z dumą dołącza raporty mówiące jak bardzo monitory są rozjechane.
A może jest drugi koniec kija i Eizo oraz Nec próbują usilnie zdyskredytować konkurencję która zaczyna im zagrażać?
Mechanizm "zagrażania" niszy profesjonalnej opisywałem kilka stron temu. W skrócie tylko przypomnę, że chodzi o to, że samo puszczenie plotki o "deptaniu EIZO po piętach" jest w docelowej grupie klientów tak samo skuteczne, jak zrobienie prawdziwego konkurenta. Tylko o parę milionów tańsze. ;)
nikoniarz
02-01-2017, 21:25
Bardzo prosto wytłumaczalny. NIE MA PO CO testować monitorów profesjonalnych. To jest zupełnie inna kategoria niż sprzęt konsumencki. Kto nie wierzy, niech policzy ile jest w Internecie testów Benq SW2700pt a ile EIZO CG277. Z tego co kojarzę, zawodowego 27-calowego EIZO nie ma chyba wcale. A sprzęt kosztuje 10 tys zł. Proszę się na spokojnie zastanowić, jakim cudem toto się w ogóle sprzedaje za takie pieniądze? Testów nie ma, same słowa sprzedawców.
Ale nie mówimy o sprzęcie za 10 tys zł a o takim za 3-4. I takie testy Eizo czy Neca można znaleźć. A temat "wiarygodności" sprzedawców bywa kontrowersyjny o czym myślę że każdy mógł się sam przekonać bez względu na branżę...
Nawet lepiej. Np DELL z dumą dołącza raporty mówiące jak bardzo monitory są rozjechane.
Może dlatego Nec czy Eizo ich nie dołączają by nie okazało się, że niczym się nie różnią od konkurencji? :)
Mechanizm "zagrażania" niszy profesjonalnej opisywałem kilka stron temu. W skrócie tylko przypomnę, że chodzi o to, że samo puszczenie plotki o "deptaniu EIZO po piętach" jest w docelowej grupie klientów tak samo skuteczne, jak zrobienie prawdziwego konkurenta. Tylko o parę milionów tańsze. ;)
Jest jeszcze kwestia "jechania" na utartej dawniej renomie, kiedy to faktycznie konkurencja nie była zagrożeniem.
Podkreślam, ciągle mowa o "najtańszych" Eizo czy Necach będących w cenie "najdroższych" Delli, Asusów czy Benq... Każda z tych firm ma budżet by wbić się w ten segment, każda ma warunki by stworzyć konkurencyjne ekrany.
ShutterStill
02-01-2017, 21:35
Ważne dla kogo edytujecie, gdzie to jest oglądane i drukowane.
Mogłem kupić CG277 ale do tego co mi potrzeba starcza mi w 100% asus PB328Q. Może ktoś kto wysyła do labu albo mają innych odbiorców nie mógłby na mój monitor patrzeć ;)
Ale nie mówimy o sprzęcie za 10 tys zł a o takim za 3-4.
Chwila moment. Skoro mówimy o "graficznym" Benq, to do porównania powinniśmy wziąć również graficzny EIZO/NEC, prawda? Inna sprawa, że ten Benek przegrywa z biurowym, co jest trochę żenujące.
Może dlatego Nec czy Eizo ich nie dołączają by nie okazało się, że niczym się nie różnią od konkurencji? :)
Czyżby?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/CX241kalibracjafabryczna1-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/mva/EIZO_CX241/CX241-kalibracja-fabryczna1.jpg)
Jest jeszcze kwestia "jechania" na utartej dawniej renomie, kiedy to faktycznie konkurencja nie była zagrożeniem.
To jest mało eleganckie jechanie na plecach kogoś innego.
Podkreślam, ciągle mowa o "najtańszych" Eizo czy Necach będących w cenie "najdroższych" Delli, Asusów czy Benq... Każda z tych firm ma budżet by wbić się w ten segment, każda ma warunki by stworzyć konkurencyjne ekrany.
Jasne, że każda ma warunki i pieniądze. Chodzi o zimną kalkulację. Faktycznie siedzących w niszy pro jest mało. Reszta siedzi w bardziej opłacalnych segmentach rynku. Przykładowo, sprzedaż miesięczna monitorów LG jest jak roczna EIZO. A sumaryczne marże nie różnią się wcale 12x.
nikoniarz
02-01-2017, 21:54
Chwila moment. Skoro mówimy o "graficznym" Benq, to do porównania powinniśmy wziąć również graficzny EIZO/NEC, prawda? Inna sprawa, że ten Benek przegrywa z biurowym, co jest trochę żenujące.
Mówimy o produktach w podobnych cenach. Skoro za około 3k Nec czy Eizo potrafi zrobić przyzwoity produkt to nie rozumiem czemu inne firmy mają nie potrafić a tym bardziej nie chcieć? A co do "przegrywania" w pewnych kwestiach przegrywa, w innych nie.
Czyżby?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/CX241kalibracjafabryczna1-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/mva/EIZO_CX241/CX241-kalibracja-fabryczna1.jpg)
A czy takie raporty są też dla monitorów w cenie około 3 tys zł?
To jest mało eleganckie jechanie na plecach kogoś innego.
Biznes nastawiony jest raczej przede wszystkim na zyski...
Jasne, że każda ma warunki i pieniądze. Chodzi o zimną kalkulację. Faktycznie siedzących w niszy pro jest mało. Reszta siedzi w bardziej opłacalnych segmentach rynku. Przykładowo, sprzedaż miesięczna monitorów LG jest jak roczna EIZO. A sumaryczne marże nie różnią się wcale 12x.
Dlatego też nie widzę powodów, by inne marki miały nie wchodzić w segment monitorów w cenie około 3k. Drogim Eizo/Nec nie zagrożą, ale może chcą na początku powalczyć z tymi najtańszymi. Testy sugerują, że walczą skutecznie, tylko być może ludzie muszą się do nich przekonać... Nie ma co ukrywać- czasy się zmieniły i wiele firm potrafi konkurować z markami uznawanymi kiedyś za bezkonkurencyjne. Wystarczy spojrzeć jakie wypadają obiektywy Sigmy czy Tamrona na tle Nikkorów czy Canonów. Ale podobnie wygląda to w każdej branży.
Skoro za około 3k Nec czy Eizo potrafi zrobić przyzwoity produkt to nie rozumiem czemu inne firmy mają nie potrafić a tym bardziej nie chcieć? A co do "przegrywania" w pewnych kwestiach przegrywa, w innych nie.
Z 10 stron temu pokazywałem, jakie poziomy błędów ma NEC klasyfikowany jako biurowy. Tymczasem przypominam, że Benq to jeden z dwóch flagowych modeli.
A czy takie raporty są też dla monitorów w cenie około 3 tys zł?
Oczywiście, że nie ma. Podobne cenowo NEC serii EA, EIZO serii EV i CS są klasyfikowane jako amatorskie. Sprzęt dla ludzi szukających alternatywy dla laptopa. Firmy widocznie uznają, że ta klasa to żaden powód do dumy. Inne jednak publikują GORSZE parametry i wciskają ludziom że to dobry wynik. Jak mówiłem, budzi to moje zażenowanie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.