PDA

Zobacz pełną wersję : Zatopiony Nikon



grzes139
25-06-2015, 20:57
Witam wszystkich.
Jestem tu nowy ma do szanownych kolegów bardziej doświadczonych kilka pytań i prośbę o doradzenie co powinienem zrobić. Mianowicie jakiś czas temu mój NIKON D3100 uległ wypadkowi . Zostałem szturchnięty i spadł z wysokości kilku metrów a następnie wpadł do odry. Żeby go uratować poświeciłem swój telefon i suche ciuchy. Jak go wyłowiłem brak możliwości obrócenia obiektywu a na wyświetlaczu widać było jak woda się przelewa. Miałem wykupione ubezpieczenie w Hesti od przypadkowego uszkodzenia. Kurier przyjechał odebrał NIkona który został przesłany do serwisu. Po kilku dniach zadzwoniłem na infolinie Hesti , pani poinformowała mnie ze serwis czeka na części i będą dokonywać naprawy. Tu nasuwa mi się pytanie czy Nikon będzie dobrze naprawiony to raz i czy będę potrafił dobrze to sprawdzić . Proszę szanownych kolegów o poradę co powinienem zrobić czy upierać się od Hesti wymiany Nikona na nowy czy odebrać naprawionego nikona . I czy po takim wypadku naprawiony Nikon nie zepsuje się za chwile bo wylewałem wodę z niego.
Pozdrawiam

irek6311
25-06-2015, 21:13
Podstawowe pytanie czy w ubezpieczeniu jest zapis o wymianie sprzętu czy tylko naprawa, jeśli dobrze go naprawią to będzie działać, zresztą jakby się coś działo możesz reklamować usługę.

TOP67
26-06-2015, 02:25
Słodka woda nie jest groźna, jeśli wyjmie się od razu baterie.

grzes139
26-06-2015, 09:33
baterie niestety nie wyjąłem . Ciekawi mnie czy serwis doprowadzi go do takiego stanu jak trzeba. Dzięki panowie. A jak powinienem go sprawdzić czy wszystko jest ok.

GonzoG
26-06-2015, 10:47
Wprawdzie tylko robiąc zdjęcia.

Obelix
26-06-2015, 13:42
Zasadniczo zaleca się wyjęcie baterii. Z tym że każdy jeden akumulator litowo-jonowy posiada w sobie procesor który w przypadku wykrycia zwarcia na stykach akumulatora przerywa obwód wewnętrzny aby nie doszło do przegrzania ogniw, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do jego eksplozji.

nied0bry
28-06-2015, 10:37
grzes139: przeczytaj dokładnie OWU, tam powinno być napisane, jak mogą doprowadzić aparat do stanu pierwotnego. Jako pocieszenie dodam, że kolega miał podobną sytuację, ale z telefonem: ubezpieczenie w Hestii, sprzęt zniszczony, wysłany do serwisu i pierwsza opinia: naprawiamy! Ale po tygodniu zmienili zdanie, bo koszty naprawy były chyba za wysokie i dostał info, że jednak ma wymianę na nowy, więc trzymaj kciuki. :)

pozdr,
kris

grzes139
28-06-2015, 17:13
Dzięki wielkie Panowie . Napisze jak się sprawa zakończyła może komuś się przyda.Dzwoniłem do Hesti powiedziano mi ze dadzą znać ale zadzwoniłem do serwisu to tam też ciężko podobno sporządzają ekspertyzę. POzdrawiam