PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] SEZAM - ostatni akt



betonowe zamki
21-06-2015, 19:46
Wybrane zdjęcia wyburzonego już Sezamu w Warszawie a poniżej mój krótki tekst do tematu.

1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img537/3949/PDPRAD.jpg)

2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img673/2172/xh3iMx.jpg)

3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img540/5496/O3jqeB.jpg)

4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img912/638/cpTQdo.jpg)

5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img537/4247/ypDDN2.jpg)

6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img537/121/a4OeFD.jpg)

Owinięty otuliną reklam budynek Sezamu większość młodych ludzi zapamięta jako miejsce gdzie był całodobowy McDonald. Znajdujące się w środku stoiska z elektroniką i bibelotami nie przyciągały wielu klientów. Pewnie dlatego, że wyglądały kompletnie archaicznie w porównaniu z pobliskimi Złotymi Tarasami. Na tyłach straszył ciemny zaułek, jakby fragment drugiego obiegu miasta. Za to pod ulicą pulsowała muzyka w kultowym klubie Underground. Dziś nie ma śladu po tych miejscach.
W ostatnich latach swojego istnienia stał się swoją tandetną karykaturą. Migający stroboskopami i obwieszony płachtami twór przypominał raczej kiczowaty przełom epok bądź cyberpunkową tandetę. Wydaje się, że jego zniknięcie, jako wieszaka dla reklam potraktować można nawet z ulgą.
Sezam odzyskał pozorną wolność na krótko przed swoim końcem. Tuż przed wyburzeniem miał szansę ostatni raz pokazać efektowną choć pokrytą brudem elewację. Na krótko można było w pełni podziwiać wyjątkową, zieloną mozaikę.
Zdjęcia wewnątrz budynku zrobiłem nieświadomy tego że rok później zostanie z niego tylko wyrwa w strukturze miasta. Gdy tylko dowiedziałem się, że zaczęto rozbiórkę, pojechałem tam z zamiarem dopełnienia galerii. Dziwne i w jakiś sposób krzepiące było ilu przechodniów oglądało i uwieczniało stopniową, coraz gwałtowniejszą agonię Sezamu.